Dodaj do ulubionych

Ten rak oszalal.

04.11.19, 22:50
No normalnie ciagle ktos choruje. Ktos wychodzi z tego, ktos umiera i za chwile kolejna osoba choroba. Siosta umarla za chwile druga chora. Wiem geny bo ich matka i babcia tez zmarla na raka. A jak juz widze kolejne przypadki ze np. Maz chorowal, zmarl , za miesiac u zony wykryto , to sie zastanawiam o co chodzi? Nie mozna sie zarazic rakiem a juz trzy takie przypadki mialam w rodzinie .Zaczynam sie bac. Tez obserwujecie ze ta choroba szaleje coraz bardziej? I to ze leczenie tego dziadostwa ma sie coraz lepiej to lipa?
Obserwuj wątek
    • mia_mia Re: Ten rak oszalal. 04.11.19, 22:55
      A to nie ty chciałaś adoptować dziecko chorej na raka kuzynki, jakoś tak równolegle do emigracji do Hiszpanii? Jak się ma dziecko, rodzice, razem emigrowaliście?
    • aankaa Re: Ten rak oszalal. 04.11.19, 23:39
      Jola, walnij sobie herbatę/koniak/setę i planuj wyżerkę dla małoletnich gości


      --
      jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
      • alicia033 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 06:57
        malgosiagosia napisała:

        >to ludzieli oszaleli.

        no oszaleli, chcieliby się leczyć w szpitalach nad Wisłą.
        A tymczasem twoja "dobra zmiana" szpitale zamyka.




        --
        volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
        "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
        czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
          • iwles Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 11:28

            zamykanie szpitali powoduje większą śmiertelność na raka.
            gdyby był łatwiejszy dostęp do leczenia, to ludzie przechodziliby raka niemalże jak grypę, nawet byś nie wiedziała, że chorują.
            łatwiejszy dostęp do szpitali powodowałoby wcześniejsze wykrywanie raka, a co za tym idzie, i leczenie mniej inwazyjne, łagodniejsze, więc też istnieje prawdopodobieństwo, że o wielu przypadkach w rodzinie, czy wśród znajomych, nawet byś nie słyszała.
            Stąd złudne wrażenie, że rak szaleje (w sensie - rozprzestrzenia się).



            --
            Paweł

            Moje dziecko powiedziałosmile
              • iwles Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 12:04

                noooo, oszaleli ci ludzie, którzy przyczyniają się do zamykania szpitali i oddziałów onkologicznych. Bo na taki post ( o zamykaniu szpitali) odpowiadałam.


                • malgosiagosia Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 12:23
                  Ludzie szaleja na rozne sposoby: produkuja smieci zamiast zywnosci, zatruwaja srodowisko, zra na potege, kupuja na potege, a co za tym idzie produkuja na potege, uskuteczniaja wyscig szczurow od przedczkola poczynajac, zuzywaja tony kosmetykow, lekarstw i wszelkiego zbednego dla nich badziewia itd
          • alicia033 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 11:43
            malgosiagosia napisała:

            > Zamykanie szpitali powoduje zwiekszenie zachorowan na raka? Dziwna logika. Zate
            > m zamykajmy przedszkola. Bedzie rodzilo sie wiecej dzieci.smile

            powiedz trolliszcze, czym tak obraziłaś waszego dobrego boga, że aż cię pokarał odebraniem rozumu?




            --
            "Do wierzących, jazda samochodem"
            "Zawsze jak wsiadam do samochodu odmawiam krotka modlitwe.Wiem,ze nie raz zawierzenie uratowalo mi/nam zycie.Jak kiedys jadac na slasku, ruszajac na zielonym, kierowca z lewej z ogromna predkoscia wjechal na czerwonym i smignal nam przed maska.[...] I wiele innych pomniejszych." (ortografia oryginalna by mama.nygusa)
            • malgosiagosia Re: Ten rak oszalal. 06.11.19, 00:39
              alicia033 napisała:

              powiedz trolliszcze, czym tak obraziłaś waszego dobrego boga, że aż cię pokarał
              > odebraniem rozumu?

              Faktycznie, trzeba nie miec rozumu, zeby Ci odpowiadac. Mam nadzieje, ze dobry Bog, o ile istnieje i interesuja Go takie pierdoly, wybaczy mi. Z gory dziekuje Panie Boze. smile)
              I wybacz tez alicji033. Daj Jej Panie Boze duzo zdrowia i spelnienia jej marzen.
    • memphis90 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 07:04
      >I to ze leczenie tego dziadostwa ma sie coraz lepiej to >lipa?
      Nie, bo czytamy statystyki wyleczen, które idą w górę. Ludzie są smiertelni, jak nie na raka, to umrą na sepsę, zawał, udar lub w wypadku. Medycyna nie zapewni nieśmiertelności.

      --
      "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • aga_mon_ber Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 07:46
      Na fb wyświetla mi się strona "siepomaga" i tam widać, jak dużo ludzi choruje na raka. Dorosłyh i dzieci.
      Rak nie pyta o wiek a najgorsze jest to, że ludzie nie mają za co się leczyć, zbierają pieniądze na leki i mimo wszystko, umierają.
      Niedawni czytałam o młodej kobiecie po 30, która poszła na badania okresowe potrzebne jej do pracy i wyszło jej, że ma raka.
      Chorowała tylko rok, chemia nic nie dała i zmarła.
      Pozostawiła męża i 4 letnią córkę.
      Dziś czytałam o 21 letnim chłopcu chorym na raka, który zachorował w wieku 18 lat.
      I tak każdego dnia o kimś piszą. Tragedia.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 08:11
        Siepomaga to akurat jest słabe źródło wiedzy, bo masa zbiórek nie ma tam sensu (zbieranie na jakieś altmedowe oszustwa).

        --
        – Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...)
        – To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera.
        • aga_mon_ber Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 13:27
          O tym siepomaga, to akurat nic za bardzo nie wiem, ale ta kobieta akurat , rzeczywiscie byla chora. Zmarła jakieś 3 tyg temu. Czytałam też o niej w jednej z gazet.
          Strony stronami, ale ciarki przechodzą, gdy się o tylu chorych ludziach czyta czy słyszy.
    • dr.amy.farrah.fowler Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 08:03
      >I to ze leczenie tego dziadostwa ma sie coraz lepiej to lipa?

      Coraz lepiej sobie radzimy z coraz większą liczbą nowotworów, w tej chwili w wielu przypadkach już nawet przerzuty nie są wyrokiem.

      A wydaje nam się, że coraz większa liczba ludzi choruje na raka, bo a) długość życia rośnie, a prawdopodobieństwo zachorowania na nowotwór rośnie z wiekiem, b) ludzie nie umierają na inne choroby (np. w takim kraju jak Polska już dość rzadko się umiera z powodu chorób zakaźnych czy pasożytniczych).

      --
      – Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...)
      – To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera.
      • milva24 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 08:15

        > A wydaje nam się, że coraz większa liczba ludzi choruje na raka, bo a) długość
        > życia rośnie, a prawdopodobieństwo zachorowania na nowotwór rośnie z wiekiem, b
        > ) ludzie nie umierają na inne choroby (np. w takim kraju jak Polska już dość rz
        > adko się umiera z powodu chorób zakaźnych czy pasożytniczych).
        >
        Też tak to widzę. Znam osobiście parę osób po siedemdziesiątce, które leczą się na raka. Dwadzieścia lat temu te osoby nie zachorowałyby bo już by nie żyły.
        • pani_tau Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 09:02
          Popieram. I nie wydaje mi się, żeby 100 lat temu ludzie nie umierali na raka. Umierali, po prostu nie miał ich kto diagnozować, nie wspominając o leczeniu. Taki człowiek zwykle słabł, chudł, coraz gorzej się czuł, potem miał "boleści" i umierał. Jeśli przytrafiło się to komuś po siedemdziesiątce to, zwłaszcza na wsi, orzekano, że umarł ze starości i tyle. W przypadku młodszych to była kara za grzechy, a w przypadku dzieci - kara za grzechy rodziców.


        • kokosowy15 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 11:56
          Średnia wieku to nie długość życia. Moja Babcia, urodzona w 1865, dozyla setki. Moja Mama, z początków XX wieku - również. Na grobach powstańców styczniowych widać, że większość dozyla do dziewięćdziesiątki. Po prostu śmiertelność wśród dzieci, wojny, wypadki przy pracy skracaly wydatnie średnia. W środowiskach robotniczych również długo się nie żyło z powodu wyczerpującej pracy. Za to mniejsze zatrucie środowiska, zdrowsza żywność, brak wyścigu szczurow niewątpliwie zmniejszają zachorował ości na raka.
          • mdro Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 12:23
            "Na grobach powstańców styczniowych widać, że większość dozyla do dziewięćdziesiątki"

            Nie wiem, skąd takie obserwacje. To po pierwsze. Po drugie, tym zmarłym przez 1918 nie pisano na grobach, że byli powstańcami styczniowymi. Poza tym naprawdę myślisz, że kiedyś żywność była zdrowsza? Wcale nie była, tylko inaczej niż obecnie. A co do "braku wyścigu szczurów" to sobie poczytaj choćby powieści obyczajowe z przedwojnia.

            --
            "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
            • kokosowy15 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 12:50
              Groby powstańców styczniowych są na cmentarzu, na którym leżą moi bliscy. Powstały we wczesnych latach dwudziestych, i wtedy byli tam grzebani weterani. Nie napisałem przecież, że wszyscy powstańcy dozyli do tego wieku. Żywność była prostsza, mniej przetworzona. Jedzono mniej miesa, więcej kapusty, ziemniaków, kasz. Czymś zupełnie innym jest zatrucie powietrza niedopalonymi weglowodorami, których kiedyś prawie się nie używało, a zanieczyszczenie z pieców opalanych drewnem i węglem. Plastiku i gumy nikt w piecu nie spalal, samochodem nie jeździł. Powieści miedzywojnia opisywał niereprezentatywna, kilkunastoprocentowa grupę ludzi. Podobnie jak teraz, wszystkie media interesują się składka emerytalna grupy 380 tys zamożnych, a prawie nikt życiem 2 mln obywateli naszego kraju, żyjącym poniżej granicy ubóstwa.
              • mdro Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 14:23
                Zatem sam przyznajesz, że Twoje stwierdzenie jest z gruntu nieprawdziwe. Nie "większość" tylko niewielka część powstańców styczniowych dożyła początku lat 20 i mogła być pochowana w tej kwaterze - umierając w wieku, jak łatwo oszacować, ponad 80 lat, nic dziwnego więc, że na nagrobkach podany jest sędziwy wiek. Początku lat 30. XX wieku dożyło ich w całej Polsce ok. 400 (co łatwo sprawdzić, jest lista weteranów w roczniku oficerskim 1932, choć jakaś część z nich to zapewne oszuści w rodzaju Mamreta Wandalli).

                "Powieści miedzywojnia opisywał niereprezentatywna, kilkunastoprocentowa grupę ludzi"
                O powieściach pisałam w kontekście wyścigu szczurów, a ten i obecnie dotyczy "niereprezentatywnej" grupy ludzi. (Nb. skąd przekonanie, że o chłopach czy robotnikach powieści nie pisano? Zresztą oni chyba w dużej części mieli większe obciążenia niż "wyścig szczurów").

                --
                "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
            • verdana Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 13:48
              Czytuję gazety z XX-lecia międzywojennego. Wiele nekrologów dzieci i młodzieży - fakt, ale najwięcej ludzi po 60-ce. Zdrowsza żywność? Żywność często była nieswieża, a biedni ludzie żywili się bardzo źle.
              • lwica_24 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 19:37
                Palenie w piecach, często węgl;em bardzo złej jakości, był0 powszechne. Smog? Też był tyle, że sie o tym nie mówiło.
                60 latek w okresie XX lecia był staruszkiem, ba 60 latek pół wieku temu był mocno starszym człowiekiem, dzis, gdy jest zadbany, zdrowo się odżywia i dba o siebie ma przed soba co najmniej dwie dekady.
          • heca7 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 12:36
            I tu się mylisz wink Nie było zdrowej żywności a jak ktoś miał pecha urodzić się w biednej rodzinie to zap..dalał od 7 roku życia do roboty przez 6 dni w tygodniu! Ci, którzy do 90-tki dotarli to odsiew najsilniejszych organizmów, którym dodatkowo się poszczęściło i nie padli ofiarą wypadków. Resztę wyeliminowały choroby, na które dziś się szczepimy.
            Jeszcze Ćwierczakiewiczowa ostrzegała w swoich książkach aby mięsa z "wągrami" nie jadać. Możesz też cieszyć się, że twoja babka nie umarła na gorączkę połogową, która urządzała żniwa wśród kobiet.

            ...
            „Bezpieczeństwo i fałszowanie żywności – stary problem czy wyzwanie współczesności” – taki był temat seminarium, które odbyło się (2.02.15) w Instytucie Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN.


            To bardzo stare zjawisko, mówił na wstępie gość seminarium prof. Stanisław Kowalczyk z SGH, pełniący funkcję Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Na wielką skalę fałszowano żywność zwłaszcza w XIX wieku, kiedy było jej za mało, a temu procederowi sprzyjała rewolucja przemysłowa i pojawienie się anonimowych konsumentów. Co gorsza, stosowano wówczas substancje szkodliwe dla zdrowia, a nawet zagrażające życiu, często zapewne nie do końca zdając sobie sprawę z niebezpieczeństwa.

            Pionierem walki z fałszowaniem żywności był mieszkający w Londynie niemiecki chemik Frederick Accum, który sięgnął do argumentów naukowych. W 1820 roku ukazał się jego Traktat o fałszowaniu żywności opisujący stosowane sposoby; pierwszy raz też zostały upublicznione nazwy firm uprawiających taki proceder. Podobną działalność 30 lat później prowadził medyk Arthur Hassall, który w piśmie The Lancet zamieszczał - wydane potem w książce - raporty analityczne o fałszowaniu żywności, sporządzone na podstawie badań produktów sprzedawanych w londyńskich sklepach.

            I jeszcze tu:
            www.obserwatorfinansowy.pl/forma/rotator/wolny-rynek-nie-sprawdzil-sie-w-produkcji-zywnosci/

            --
            Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
            • kokosowy15 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 12:56
              Fałszowanie żywności to stary problem, ale w Polsce, że względu na strukturę społeczeństwa, dotyczący mniejszości. Napisałem przecież, że na średnia długość życia wplywala śmiertelność dzieci, wypadki itp. Nie znaczy to, że człowiek żył krócej, i nikt nie dozywał siedemdziesiątki. Słabsze osobniki odchdzily wcześniej.
              • milva24 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 13:52
                W mojej rodzinie z obu stron ludzie dożywali do siedemdziesiątki. Jest przekaz o jakiejś wujence, która dożyła dziewięćdziesiątki ale to było o tyle rzadkie, że mówią o niej w rodzinie, choć zmarła tuż po wojnie.
              • alicia033 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 14:05
                kokosowy15 napisał(a):

                > Fałszowanie żywności to stary problem, ale w Polsce, że względu na strukturę sp
                > ołeczeństwa, dotyczący mniejszości.

                idź kokosowy, do miejskiej biblioteki i wypożycz sobie tę książkę:
                lubimyczytac.pl/ksiazka/4805361/dwudziestolecie-od-kuchni
                Nie dotyczy tylko dwudziestolecia i przy okazji dowiesz się, jak "zdrowo" jadła twoja "większość" społeczeństwa w XIX/XX wieku.






                --
                45rtg o muzykach:
                "Do czynności grania na instrumencie nie trzeba nic, poza sprawnością manualną i ewentualnie oddechową. Nawet słuch nie jest potrzebny, chyba że do skrzypiec, albo puzonu. Wciska się określone klawisze, albo progi i gra muzyka."
              • heca7 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 14:41
                Oj kokosowy... wink weź zagłąb się w internet a włos ci się zjeży. Tak, w Polsce też fałszowano żywność.
                plus.expressbydgoski.pl/gips-w-makaronie-piasek-w-chlebie-jak-falszowano-dawniej-zywnosc/ar/c15-14529313

                ciekawostkihistoryczne.pl/2017/09/24/nie-uwierzysz-ze-oni-to-sprzedawali-najbardziej-bezczelne-oszustwa-przedwojennych-sklepikarzy/
                --
                Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
                • yuka12 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 14:59
                  Żywność fałszowano na ogromną skalę przez wieki tak jak pieniądze.
                  Wystarczy poczytać opracowania.
                  A ta niby zdrowa żywność i długi wiek dotyczyły najczęście bogatszych warstw np. tu w Walii pastorów z większych parafii i ich rodzin, a bardzo rzadko np. pracowników młynów.

                  --
                  "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
                • kokosowy15 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 17:54
                  75% ludzi w Polsce międzywojennej mieszkało na wsi, i w sklepie kupowane przeważnie nafte, zapałki i sól. W wielu wsiach rusinskich nie było nawet sklepów, kilka razy w roku przyjeżdżał Żyd z artykułami przemysłowymi. Ludzie jedli monotonne, w większości roślinne pożywienie, swiniobicie nie było częste ale żywności się nie kupował, więc nie była falszowana, bo własna. Gorzej było w miastach, robotnicy byli skazani na tanie sklepy falszujace wszystko, co się dało. Mimo to, np w rodzinie mojej Mamy wszystkie kobiety od pokoleń żyły długo i nie były wyjątkiem (oczywiście oprócz tych, które zmarły w dzieciństwie w wyniku chorób).
                  • alicia033 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 18:41
                    ty jednak poczytaj jakieś oparte o podstawy naukowe opracowanie.
                    Bo z głowy, czyli z niczego, niestety ale niezbyt mądrze ci wychodzi.

                    --
                    volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
                    "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
                    czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
                  • heca7 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 19:11
                    Chłopi pańszczyźniani to mieli raj niemalże tongue_out Głód na przednówku, krzywica i niedożywienie u dzieci, ciężka praca dzieci od małego w gospodarstwie, wypadki (daleki krewny mojego ojca w wieku 2 lat utonął w gnojówce), chleb w niektórych rodzinach zaznaczano żeby dzieci nie podjadały. A w jedzeniu pasożyty (myślisz, że każdy miał czystą mąkę z młyna?), woda w studniach często zanieczyszczona. Brak higieny, brak lekarzy- wiekowy wujek mojego męża mając kilka lat został kopnięty przez konia w twarz. Przed wojną. Sensacją w małym mazowieckim miasteczku było to, że został zawieziony do szpitala w Warszawie przez pradziadka. No bo jak to tak bachora po lekarzach wozić?!

                    --
                    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
                    • kokosowy15 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 19:57
                      Ależ ja tego nie neguje! Wydaje mi się jednak, że tematem było rozpowszechnienie raka, a nie niedozywienie dzieci. Czynników sprzyjających rozwojowi nowotworów było jednak mniej, a że ludzie chorowali, ulegali wypadkom, nie oznacza, że komu udało się przeżyć trudne lata żył długo. Jeżeli średnia długość życia zbliżała się do 60 lat a była duża nadumieralnosc dzieci i poloznic, ktoś te średnia musiał wyrabiać. Ziemian było tylko 0,4 %, więc nie dali by rady.
          • memphis90 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 15:44
            Ale ze kiedy ta zdrowsza żywność była...? W erze kancerogenow ze splesnialej żywności i ziarna z buławinką...?

            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
      • nenia1 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 10:33
        dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

        > A wydaje nam się, że coraz większa liczba ludzi choruje na raka (...)

        wzrasta zachorowalność na raka wśród ludzi młodych i młodzieży.
          • snakelilith Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 11:24
            Dlaczego dosrywa? Stwierdzenie "silikony w piersiach też nie są neutralne dla zdrowia" jest prawdiłowe. Długoterminowych badań skutków silikonu jeszcze nie zakończono, nie ma więc dostatecznych danych, by temu stwierdzeniu zaprzeczyć. Wręcz przeciwnie, istnieją wsazówki, że silikon w piersiach podwyższa ryzyko zachorwań na choroby autoimmunologiczne, ścisłe powiązania są na przykład przy sarkoidozie, chorbie Sjögrena i sklerodermii. Oraz może być przyczną powstawania pewnego rodzaju raka pod nazwą BIA-ALCL (anaplastic large-cell lymphoma).
            • potworia116 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 11:27
              Dosrywanie jest kwestią intencji, a te są widoczne gołym okiem. Mnie zainteresowały ich naukowe podstawy, nieco konkretniejsze niż „istnieją wskazówki, że podwyższa ryzyko”.
              • snakelilith Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 12:10
                Czego w zdaniu "nie ma dostatecznych danych" nie rozumiesz? No nie ma, ale jest kilka badań, które te zależności znalazły. Do wysuwania ogólnych wniosków ciągle za mało, te opierają się na większej ilości danych. Kilka pozytywnych badań, to jeszcze nie dowód w medycynie. Możesz ignorować, polemizować naukowo i czekać na pewność, tyle tylko, że ta pewność może być okupiona chorobą wielu kobiet. A statystyki amerykańskiej FDA pokazują, że problemy zdrowotne związane z silikonem w piersiach istnieją. W 2017 roku było to w USA 4567 przypadków, w pierwszej połowie 2018 aż 8242. Co ciekawe w 2016 roku tylko 200, co związane było po prostu z niedostateczną registracją podobnych przypadków, co zostało odkryte przez amerykańskiego adwokata Chrisa Shakiba i od tej pory, statystyki rosną. Także dyrektor uniwersyteckiej klinki chirurgii plastycznej w Hannowerze i były prezydent niemieckiego stowarzyszenia plastycznych chirurgów (DGPRÄC) profesor Peter Vogt twierdzi, że na podstawie znanych mu danych uważa dziś silikon za problematyczny zdrowotnie. I to mówi człowiek, który sam wkładał setki takich implantów.
              • lauren6 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 12:52
                To może usuńmy z papierosów ostrzeżenia? W końcu palenie tylko podyższa zachorowalność na raka. Lepiej żyć w błogiej nieświadomości i potem jak Marceli Szpak dziwić się światu.

                > Dosrywanie jest kwestią intencji, a te są widoczne gołym okiem

                Fakt, nikt tak nie oceni intencji jak jedna z czołowych dosrywaczek.
            • marisol25 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 11:56
              alicia033 napisała:

              > www.womenshealth.pl/zdrowie/Implanty-piersi-moga-powodowac-grozne-nowotwory,13140,1
              LOL. Aż dziw bierze że tyle kobiet bez silikonow choruje na raka piersi.
              Jeśli implant nie przecieka to nie ma żadnego podwyższonego ryzyka.
              Za to palenie fajek i gruba doopa z pewnością maja większy wpływ na zafundowanie sobie raka
              • snakelilith Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 12:17
                Lol, faktycznie jest się z czego śmiać. Przypomina śmichy, chichy z pierwszej połowy XX wieku, kiedy palenie uchodziło za działanie pro-zdrowotne. Nikt nie neguje, że istnieją wyższe ryzyka, jak palenie i spora nadwaga, ale wykluczanie silikonu jako ryzyka zaledwie po 20 latach większego zainteresowania ewentualną szkodliwością jest niepoważne. 20 lat temu bowiem silikon uchodził za całkowicie bezpieczny i nikt tematem się nie zajmował. Także dlatego, że długoterminowe dane nie były jeszcze w odpowiedniej ilości dostępne. Ty zdajesz sobie bowie sprawę, że ryzyko nie oznacza, że coś zabija natychmiast?
              • hungaria Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 18:11
                Owszem, jest. Sprawa z konca ubieglego roku, chodzi o specyficzna powierzchnie implantow: www.theguardian.com/society/2018/nov/26/rare-cancer-linked-breast-implant-used-by-millions-women-lymphoma
    • lwica_24 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 10:57
      To nie rak oszalał tylko ludzie
      a/ żyja dłużej
      b/ rzadziej umieraja z innych przyczyn np. z powodu zakażeń, zapalenia płuc itd
      c/ nowotwory są bardziej rozpoznawalne niz kiedyś.
      • fredzia098 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 11:42
        Prawda, ale nie do końca. Wzrost zachorowań też jest i to bardzo duży. Widać np u dzieci i młodych ludzi. A w tych przypadkach odpada tłumaczenie " a bo ludzie dłużej żyją to zdążą zachorować"
        • mdro Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 12:25
          Ależ wcale nie odpada. Śmiertelność wśród niemowląt i dzieci była olbrzymia.

          --
          "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
          • nenia1 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 13:06
            mdro napisała:

            > Ależ wcale nie odpada. Śmiertelność wśród niemowląt i dzieci była olbrzymia.

            To są zmiany na przestrzeni ostatnich lat, a nie w okresie "teraz a sto lat temu". Jest widoczny stały wzrost zachorowań i obniża się również przez to średnia wieku zachorowań.
            • lwica_24 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 15:53
              Ostatnich lat czyli?
              Nie 150 , nie 100 a 40 czy 50 lat temu umierało znacznie więcej dzieci. Z róznych przyczyn. Medycyna jeszcze niewiele wie. Dziś ratuje sie niemowlęta i noworodki, które jeszcze kilka dekad temu byłyby nie do uratowania. Nie mam na myśli np. urazów czy wad serca, ale inne choroby. I nie wiemy czy te , mówiąc kolokwialnie, "słabe" dzieci nie są bardziej predystynowane do nowotworów. To jedna z hipotez.
              Utrzymuje się ciąże, które kiedyś byłyby nie do utrzymania. Poronienia to także eliminowanie osobników słabszych. Nie wiemy czy za kilka lat nie ujawni się u nich choroba nowotworowa.
              Leczymy niepłodność. I bardzo dobrze, ale nie wiemy czy część ( powtarzam część) osób mających problemy z poczęciem nie pocznie dzięki medycynie własnie człowieka, który zachoruje- niekoniecznie na nowotwór.
              Trudno w jakikolwiek sposób generalizować. Dobrze, że medycyna ma nowe mozliwości.
                • lwica_24 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 19:34
                  Może jakieś wiarygodne źródła, które udowodniłyby, ze zachorowalność na nowotwory jest istotnie większa tj. nie w granicy błędu statystycznego. To raz. Dwa, 10 lat to sporo. Wykrywalność jest większa.
                  • nenia1 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 19:58
                    Tak na szybko:

                    W Polsce rak piersi rozpoznawany jest najczęściej u kobiet w wieku 50-69 lat. Jednak liczba przypadków diagnozowanych u młodszych kobiet rośnie. Zachorowalność na raka piersi wśród Polek w wieku 20-49 lat wzrosła prawie 2-krotnie w ciągu ostatnich 30 lat.

                    www.braster.eu/pl/braster-pro/artykuly/termografia-a-wykrywanie-raka-piersi-u-kobiet
                    jak stwierdzili amerykańscy naukowcy po długofalowej analizie, znacznie rośnie liczba zachorowań na raka u młodzieży w wieku 15 do 19 lat. Wyniki analizy zostały opublikowane przez departament zdrowia publicznego USA i Centrum Zrównoważonej Produkcji w Lowell (Lowell Center of Sustainable Production) na Uniwersytecie Massachussets.

                    www.dw.com/pl/coraz-wi%C4%99cej-m%C5%82odzie%C5%BCy-choruje-na-raka-naukowcy-bezradni/a-37944674

                    "Zaskakujący jest również wzrost zachorowań na raka jelita grubego u ludzi młodych przed 50. rokiem życia, jaki obserwuje się w wielu krajach, w tym także w Polsce" - podkreśla prof. Reguła.

                    naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C32604%2Cekspert-wzrasta-zachorowalnosc-na-nowotwory-przewodu-pokarmowego.html
                    Wśród osób poniżej 40. roku życia rośnie liczba chorych na raka głowy i szyi – ostrzega prof. Jarosław Markowski, laryngolog.

                    www.rp.pl/Rzecz-o-zdrowiu/305299912-Alarmujaca-epidemia-nowotworow.html

                    • lwica_24 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 20:06
                      Ciągle piszesz o diagnozowaniu. 30 lat temu usg- dziś powszechne- było w powijakach. Więc i diagnozy trudniejsze.
                      Nie było licznych programów: ile kobiet robiło cytologię? Ile mammografię? Od kiedy kolonoskopia stała sie łatwo dostepna i prawie bezbolesna?
                      • nenia1 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 20:12
                        O rany kobieto, pomyśl logicznie, diagnozowanie było takie samo dla wszystkich grup wiekowych, a nie tylko
                        dla młodych. Tymczasem to głównie wśród młodych ludzi stwierdza się wzrost zachorowań. Gdyby było jak twierdzisz, w każdej grupie wiekowej musiałby być wzrost.
                          • nenia1 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 20:34
                            lwica_24 napisała:

                            > Onkologia sprzed kilku dziesięcioleci nijako odsuwała od siebie młodego pacjent
                            > a.

                            Naprawdę, nie wymyślaj już coraz większych bzdur na poparcie swojej tezy, bo nie ma sensu tak rozmawiać. Kobiety też odsuwano? Bo wzrost zachorowań zwiększa się głównie u kobiet.
                    • lwica_24 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 20:16
                      P.S Weźmy ostatnie 30 lecie.
                      Rak prostaty - dość częsty u mężczyzn. Rozpoznawalność mała, bo prawie nikt nie robił usg. A do urologa wielu panów wstydziło sie iść. Dzis społeczeństwo jest ciut ( niestety tylko ciut) mądrzejsze i jednak urolog nie jest lekarzem, którego nalezy sie wstydzić.
                      To samo z rakiem piersi i szyjki macicy u pań.
                      Gastroskopia była wykonywana gdy były juz powazne podejrzenia, ze dzieje sie cos złego. Sondy były grube i badanie nieprzyjemne. To samo dotyczy kolonoskopii.
                      Białaczki - bardzo często nierozpoznawane.Częste infekcje u dzieci nie nasuwały podejrzenia ( dzis, niestety, też tak sie zdarza). Oczywiście nie kazdy katar to białaczka, ale jest nieco lepiej z czujnościa onkologiczną.
                      Rak płuc był brany za gruźlicę( tak).
                      Tomografia i rezonans magnetyczny były w niewielu szpitalach. Nowotwór w obrębie OUN był diagnozowany jako udar , bo i objawy podobne. itd. itp.
            • memphis90 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 18:59
              W sensie ilu ostatnich lat?

              --
              "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 12:43
          Również można tłumaczyć tym, że dawniej słabsze osobniki nie przeżywały wieku niemowlęcego, a wielu schorzeń nie było jak zdiagnozować (białaczka = "było jakieś słabowite i umarło").

          --
          – Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...)
          – To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera.
          • lwica_24 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 15:56
            Tak, to jeden z przykładów. Miał kaszel no miał i nie łaczono tego z nowotworem płuc. Rak trzustki miał ( i ma dalej) marną wykrywalność. Miał raka wątroby- znów nikt tego nie rozpoznał, bo Felek pił i się zapił. Bóle kostne były "zwalane" na zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa, znamionami specjalnie nikt sie nie przejmował. Przykładów mozna mnozyć.
        • ultimate.strike Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 15:26
          Bo w tych przypadkach obowiązuje wytłumaczenie "spodnie noszone przez mężczyzn niszczą DNA nasienia doprowadzając do rozprzestrzeniania się chorób warunkowanych genetycznie w kolejnych pokoleniach". A teraz możesz mnie wzorem wielu Ematek wygasić i spokojnie chorować.

          --
          Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
    • muchy_w_nosie Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 11:33
      Można się zarazić wirusem HPV a ten wywołuje raka szyjki macicy.
      Jest też gdzieś stado małp, u których występował jeden konkretny rodzaj nowotworu i naukowcy dowodzą, że się zarażały.
      O innych przypadkach "zarażenia się rakiem" nie słyszałam.
      • lwica_24 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 16:01
        Z jakiego [powodu ludzie najczęściej umierają? Nie bierzemy pod uwagę wypadków, samobójstw, zabójstw. Ano z trzech:
        szeroko rozumiane choroby serca i układu krążenia ( w tym udary), nowotwory i choroby układu oddechowanego. Tak więc statystycznie co trzeci z nas.....
    • znowu.to.samo Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 12:01
      Już pomijając Jolke...

      COŚ jest na rzeczy. Z resztą statystyki od jakiegoś czasu alarmują że zachorowalność na raka wzrasta i za chwile będzie główną przyczyną zgonów...
      Ja tylko w najbliższym otoczeniu mam mnóstwo przykładów osób zgonów na raka, a tych co chorują obecnie nie licze nawet


      --
      *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
      • frey.a86 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 12:59
        Ja się nie dziwię. W żywności jest masa chemii i kiepskiej jakości składników. Zobacz np. skład na paczce tortilli z supermarketu, a wiele osób zachwala wrap z warzywami i kurczakiem jako zdrową przekąskę. Ja niedawno dostałam jajka od cioci ze wsi - zupełnie inny smak i kolor niż te kupowane w markecie, a wybieram zawsze jedynki lub ekologiczne zerówki. Dodam, że jakiś czas temu z braku innych jajek kupiłam w żabce trójki i szczerze to nie wyczułam żadnej różnicy w smaku między tymi trójkami a ekologicznymi, więc pewnie kury karmią takim samym syfem. Do tego dodaj chemię w chyba wszystkich możliwych kosmetykach oraz wynalazki urodowe typu prostowanie włosów lub utwardzanie paznokci formaldehydem, modę na opalanie się w latach 90-tych, wszechobecny smog i strute powietrze, papierosy, niehigieniczny tryb życia i masz przepis na nowotwór.
        • ultimate.strike Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 15:30
          Wyrzuć lodówkę i kupuj tylko jedzenie bez konserwantów, będzie bez chemii, jak dawniej, gdy raka było mniej. O ile oczywiście uznać, że toksyny produkowane przez grzyby, bakterie i larwy nie są trującymi związkami chemicznymi. kto płaci za rozsiewanie bredni n/t żywienia? Program sponosorowany przez literki R, A i K?

          --
          Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
          • znowu.to.samo Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 15:39
            Przecież ta świnia, krowa czy kura już na etapie hodowli jest karmiona antybiotykami i inną chemią przyspieszającą wzrost, zmodyfikowaną paszą Potem mięso i wędliny są pompowane kolejną chemią, mającą zwiększyć masę. ...już nie wspomne o dodatkach smakowych... to.mięso nie ma nic wspólnego ze zdrowiem..to jak ma nie być wzrostu zachorowań na raka

            Kiedyś na święta było świniobicie ale i było zupełnie inne mięso począwszy od tego, że to zwierze miało normalne życie poprzez cały proces produkcyjny...

            --
            *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
            • memphis90 Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 19:02
              Jakby to powiedzieć... Stawiając sprawę w ten sposob, to albo chemia, albo głód.

              --
              "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
              • znowu.to.samo Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 19:55
                Chyba tylko rolnik ma jakieś szanse, bo jest w stanie sobie coś tam ekologicznie hodować/uprawiać i ma wiedze na ten temat. Bo wiadomo źe rolnicy swoich produktów na sprzedaż nie ruszają, truskawek na przykład...

                --
                *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
            • ultimate.strike Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 23:42
              Obecnie żywność jest kontrolowana, chemia używana do jej produkcji też. TO samo dotyczy kosmetyków. Myślisz, że po co męczy się miliony zwierząt w laboratoriach? Kontrolowane jest też przetwarzanie i przechowywanie żywności, są procedury, testy, komisje, wentylacja, klimatyzacja i inne cje. Kiedyś były tylko zgniłe, sleśniae ochłapy pełne toskyn, larw i mysich odchodów, myślisz, ze to było zdrowsze? Antybiotyki też były, tworzone rzez pleśń, tylko ich poziom nie był przez nikogo kontrolowany. Przyrawy kiedyś były tak cenne bo pozwalały zabić smród żarcia, ale tylko smród, reszta dodatków do żywności zostawała i dostawała się do organizmów. Przyczyn chorób cywilizacyjnych szukacie nie tam, gdzie one są. A gdzie są to już wiadomo z publikacji, którą tu wielokrotnie linkowałem.

              --
              Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
                • ultimate.strike Re: Ten rak oszalal. 06.11.19, 02:38
                  Mowisz i masz, na ostatniej stronie jasno i czytelnie napisali, że noszenie przez mężczyzn spodni powoduje uszkodzenie DNA nasienia. Chyba potrafisz się domyślić, że takie uszkodzenie zwiększa ryzyko nowotworow i nie tylko, wszelkich innych chorob warunkowanych genetycznie też, np. alergii, cukrzycy, chorob autoimmunologicznych. Biorąc pod uwagę powszechność męskich spodni zwiększone ryzyko dotyka całego pokolenia, uszkodzenia z kolejnych pokoleń się sumują i powodują, że każde kolejne pokolenie jest bardziej podatne. Zachorowalność rośnie pomimo coraz wyższych standardów medycyny, profilaktyki, jakości życia, żywności. I będzie rosla tak dlugo, jak ludziom się będzie wydawało, ze spodnie mogą być męskie, jak ludzie nie zmądrzeją to aż do wyginięcia gatunku.


                  --
                  Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
        • umi Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 18:13
          Sama chinszczyzna (w sensie produktow z Chin) wystarczy. Akurat te smieci od nich pchaja wszedzie, w kazda branze i kazdy rodzaj produktow. Niedawno byla afera z brakami lekow, bo nawet to tam przeniesli (nie wiem, jak mozna byc tak glupim, zeby w kraju nie respektujacym zadnych norm produkowac cos tak waznego jak leki uncertain).
          • ultimate.strike Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 23:47
            Kilty też tam już produkują, a to metoda profilaktyki nowotworów. Chińska wersja na pewno europejskim oryginałom nie dorównuje ale chroni przed rozprzestrzenianiem chorób cywilizacyjnych i v kosztuje 9 $ za sztukę, w porównaniu do 60 GPB za oryginalną 8-jardówkę. Promujcie akcję #Świąteczny Prezent - paczka życia.

            --
            Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
          • znowu.to.samo Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 20:01

            To nie chodzi o to żeby ktoś sie bał, żeby sie tłumaczył. Tu chodzi o zwykłą ludzką przyzwoitość.
            Po co wprowadzasz ludzi świadomie i notorycznie w błąd? Po co obiecujesz jakieś przysługi a potem nie dotrzymujesz słowa???
            Sorry ale ja nienawidze kłamstwa i takich ludzi nie toleruje ani w realu ani w internetach.


            --
            *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
            • double-facepalm Re: Ten rak oszalal. 06.11.19, 10:01
              znowu.to.samo napisała:

              >
              > To nie chodzi o to żeby ktoś sie bał, żeby sie tłumaczył. Tu chodzi o zwykłą lu
              > dzką przyzwoitość.
              > Po co wprowadzasz ludzi świadomie i notorycznie w błąd? Po co obiecujesz jakie
              > ś przysługi a potem nie dotrzymujesz słowa???
              > Sorry ale ja nienawidze kłamstwa i takich ludzi nie toleruje ani w realu ani w
              > internetach.
              >
              >
              Pół biedy gdyby ten trolling i wszystkie opisywane sytuacje byly tylko wytworem umysłu tego kogoś o nicku jola_kotka. Nie mamy pojęcia czy to dzieje się naprawdę czy to tylko wymysły tej osoby.
          • jola-kotka Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 18:39
            Ojp a ja jak sobie pomysle ze sa osoby ktore ciagle musza sie branzlowac cudzymi bledami , wpadkami, zeby sobie udowodnic jacy zajebosci sa, idealni, to tego stopnia ze uzurpuja sobie prawo rzucac pierwsi w kogos kamieniami non stop przez lata. To zaczynam sie zastanawiac czy z nimi nie jest bardziej zle niz ze mna bylo.
    • tapatik Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 20:07
      O ile mi wiadomo, to skłonności do raka można odziedziczyć.
      Poza tym członkowie tej samej rodziny często mają podobne nawyki, na przykład po powrocie do domu siadają przed telewizorem i nie poruszają się.
      Możesz zmniejszyć prawdopodobieństwo zachorowania zmieniając swoje nawyki żywieniowe oraz sportem. Przy czym nie chodzi mi o to, żebyś biegała maratony, ale żebyś kilka razy w tygodniu poszła na długi spacer, basen albo siłownię.

      --
      Pieniądze nie zmieniają człowieka.
      Pieniądze pozwalają mu być sobą.
    • szeera Re: Ten rak oszalal. 05.11.19, 20:12
      Ten wątek też oszalał, więc tak na szybko:

      Jeśli komuś zależy na braku raka to swoje szanse może znacznie zwiększyć. Większość wzrostów zachorowań o których mowa w wątku ma swoje wytłumaczenie w czynnikach na które mamy wpływ. A więc:

      1. Nie palić.
      2. Ćwiczyć i nie siedzieć cały dzień.
      3. Mieć prawidłową masę ciała.
      4. Nie jeść produktów wysokoprzetworzonych i jeść odpowiednią ilość warzyw i owoców (ekologiczne czy nie, to nie ma znaczenia).
      5. Nie pić alkoholu lub pić niewiele.
      6. Nie żyć w smogu (wiem, łatwo powiedzieć.)
      7. Stosować ochronę przed słońcem.

      (Powyzsze pomaga również zapobiegać i łagodzić inne schorzenia.)

      A już z interwencji medycznych:

      1. Szczepić dzieci na HPV.
      2. Robić badania przesiewowe zgodnie z kalendarzem: cytologia, mammografia, kolonoskopia.

      Ponadto:
      Starać się zrobić coś aby polska służba zdrowia nie rozleciała się w drobny mak.
    • marta_monika Re: Ten rak oszalal. 06.11.19, 09:36
      Z dzisiejszej Polityki:
      AGNIESZKA SOWA: – Polska jest jedynym krajem w Unii Europejskiej, w którym wzrasta umieralność z powodu raka piersi.
      TADEUSZ PIEŃKOWSKI: – To prawda, we wszystkich państwach Europy spada, a u nas rośnie. (...)
      Nie umiem wskazać jednego czynnika odpowiedzialnego za wzrost umieralności. Na pewno jednym z wielu jest dewastacja systemu badań przesiewowych. (...) Ministerstwo Zdrowia zadecydowało w 2015 r. o zaprzestaniu wysyłania pisemnych zaproszeń na badania i udział kobiet w programie zaczął spadać. (...)
      Naukowe pismo Polskiego Towarzystwa Onkologicznego „Nowotwory” opublikowało badania, których autorzy pytali kobiety operowane z powodu raka, dlaczego czas od pierwszego podejrzenia nowotworu do zgłoszenia się do lekarza był tak wydłużony. W większości te kobiety rozpoznawały system ochrony zdrowia jako nieprzyjazny, niejasny, niezachęcający do kontaktu. (...) W drugiej części badania analizowano czynniki związane z funkcjonowaniem systemu: dlaczego od zgłoszenia się pacjentki do podjęcia leczenia ten czas jest tak długi. Najczęściej tłumaczono to brakiem miejsc, kolejkami, niedostatecznym finansowaniem. (...)
      Według Oncoindexu prowadzonego przez Fundację Alivia, 47 ze 102 rekomendowanych leków nie jest w ogóle dostępnych dla polskich pacjentów onkologicznych. Niemal połowa. A kolejne 34 substancje są refundowane z poważnymi ograniczeniami, w ramach tzw. programów lekowych. Polska jest na przedostatnim miejscu w Europie w dostępie do nowoczesnych terapii.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka