Dodaj do ulubionych

Jaki % z fundacji trafia do potrzebujących?

05.11.19, 11:42
Proszę o odpowiedzi głównie osoby, które wiedzą na pewno.
Otóż przez pięć lat pomagałam wnuczce mojej koleżanki, która walczyła z rakiem. Niestety, dziewczynka jednak tę walkę przegrała sad
Niedawno okazało się, że pewien znajomy chłopczyk, pięciolatek, został operowany na guza mózgu. Jest duża szansa, że będzie ok, teraz jednak potrzebuje rehabilitacji. Na te potrzeby założono konto w fundacji "Iskierka". Stąd moje pytanie - jak to jest? Ile % z wpłaconych kwot dostaną rodzice dziecka?
Obserwuj wątek
      • tiszantul Re: Jaki % z fundacji trafia do potrzebujących? 05.11.19, 13:16
        "Zwróć się z zapytaniem do fundacji"

        A potem tłucz się z fundacją po sądach. Tu wyrok sądu w sprawie WOŚP o nieudzielenie informacji publicznej. Sąd owszem nakazuje WOŚP udzielić tej informacji, ale jednocześnie stwierdza, ze nieudzielenie to nic takiego, może naruszenie prawa, ale nie rażące. Fundacja ma zapłacić 350 zł kosztów. Jak myślicie, skąd WOŚP bierze pieniądze na prawników i koszta sądowe?

        www.orzeczenia-nsa.pl/wyrok/ii-sab-wa-987-15/dostep_do_informacji_publicznej/8cb399.html
    • mdro Re: Jaki % z fundacji trafia do potrzebujących? 05.11.19, 12:16
      Jeśli fundacja jest OPP, musi publikować coroczne sprawozdanie finansowe (i merytoryczne). Inna rzecz, że takie sprawozdania trzeba umieć czytać, bo niekiedy przepisy wymuszają jakieś dziwne zapisy.

      --
      "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
    • anitat Re: Jaki % z fundacji trafia do potrzebujących? 05.11.19, 14:04
      Każdy rodzic zawiera i podpisuje umowę z fundacją na prowadzenie subkonta. W niej jest zawarte ile % pobiera fundacją i od jakich wpłat. Czasami nic, często od 3 do 10% w zależności od rodzaju wpłaty, często inaczej od wpłat z 1% a inaczej od darowizn. Jak chcesz wiedzieć to zapytaj tej matki. Na stronie fundacji w regulaminach są zazwyczaj te informacje, ale jak widzę na stronie Iskierki jej nie ma.
    • mokrasa71 o fundacjach 05.11.19, 19:21
      Poproszę o nazwy tych fundacji gdzie się takie kokosy zarabia. Chętnie zmienię moją na super płatną.
      W fundacjach pracują normalni ludzie, często z dużą wiedzą i doświadczeniem. Pracujemy na etaty lub inne umowy ale faktycznie jest to często po 10 godzin światek piątek bo jest projekt, akcja, kampania itp... i trzeba. Nie, nikt nam nie karze ale po prostu chcemy, wierzymy, jesteśmy nakręceni i działamy. Mamy dzieci i normalne koszty życia. Pasją i ideą nie nakarmimy siebie i dzieci.
      Nie mamy benefitów (karta sportowa, opieka medyczna, fundusz socjalny, wczasy pod gruszą). Kawę i mleko przynosimy do pracy sami. W większości pracujemy na starych komputerach.
      Błagam, nie mówcie że mamy pracować za darmo albo wszystko zrobią wolontariusze. W obecnym świecie wolontariusze są bardzo pomocni ale żeby działać, zmieniac prawo, zbierać pieniądze trzeba na prawdę działać bardzo profesjonalnie. I tego wolontariusz przychodzący na kilka godzin nie załatwi.
      • igge Re: o fundacjach 05.11.19, 19:42
        Fundacja, którą my wspieramy i z której mamy 2 koty, nie pobiera zdaje się wynagrodzenia za pracę. Ludzie pracujacy tam są, zdaje się, w 100% wolontariuszami. Ma stronę, można zapytać ale takie info jest w książce " Koty z Grochowa".
        • nenia1 Re: o fundacjach 05.11.19, 20:49
          Ale to jest dość rzadkie, moim zdaniem, albo fundacja działa na niewielką skalę. Albo płacą fakturę innej firmie, która "wynajmuje" pracowników. Moim zdaniem fundacje działające pełną parą wymagają zaangażowania porównywalnego do innych zakładów pracy, mało kogo stać na codzienną, 8 godzinną darmową pracę przez 5 dni w tygodniu. Fundacje muszą mieć też lokal, płacą za media, muszą mieć jakieś meble, komputery itp. jeśli mają dary rzeczowe, to ktoś musi sortować, pakować, przechowywać, rozwozić. Muszą pozyskiwać sponsorów, prowadzić rejestr podopiecznych, prowadzić pełną księgowość, korzystają z prawników, płacą za prowadzenie strony internetowej, obsługę bankową itd. To ludziom się tak wydaje, że fundacja nie powinna mieć kosztów, ot krasnoludki przychodzą i pracują za free w mieszkanku Sierotki Marysi. Takie dziwne wyobrażenia - coś na tej samej zasadzie, jak o przedsiębiorcach - pyk, otwiera firmę, ludzie na niego tyrają a on leży na Seszelach albo jeździ Maybachem za ich krwawicę.
          • mokrasa71 Re: o fundacjach 05.11.19, 20:53
            Brakuje mi tu przycisku "lubię to" smile

            nenia1 napisała:

            > Ale to jest dość rzadkie, moim zdaniem, albo fundacja działa na niewielką skalę
            > . Albo płacą fakturę innej firmie, która "wynajmuje" pracowników. Moim zdaniem
            > fundacje działające pełną parą wymagają zaangażowania porównywalnego do innych
            > zakładów pracy, mało kogo stać na codzienną, 8 godzinną darmową pracę przez 5 d
            > ni w tygodniu. Fundacje muszą mieć też lokal, płacą za media, muszą mieć jakieś
            > meble, komputery itp. jeśli mają dary rzeczowe, to ktoś musi sortować, pakować
            > , przechowywać, rozwozić. Muszą pozyskiwać sponsorów, prowadzić rejestr podopie
            > cznych, prowadzić pełną księgowość, korzystają z prawników, płacą za prowadzeni
            > e strony internetowej, obsługę bankową itd. To ludziom się tak wydaje, że funda
            > cja nie powinna mieć kosztów, ot krasnoludki przychodzą i pracują za free w mie
            > szkanku Sierotki Marysi. Takie dziwne wyobrażenia - coś na tej samej zasadzie,
            > jak o przedsiębiorcach - pyk, otwiera firmę, ludzie na niego tyrają a on leży n
            > a Seszelach albo jeździ Maybachem za ich krwawicę.
          • niennte Re: o fundacjach 05.11.19, 20:54
            Ja to wszystko rozumiem i aprobuję. Chciałabym tylko, żeby pozyskane od darczyńców pieniądze wydawano w sposób gospodarny, a pensje pracowników nie były przesadnie wysokie.
              • taki-sobie-nick Re: o fundacjach 06.11.19, 02:06
                A co do pracowników, w wielu fundacjach jest mnóstwo psychologów. Ich intelekt, wiedza i porady tegoż są gatunku, że spokojnie mogliby pracować woluntarystycznie, a praca? Praca podobno jest. tongue_out
                    • taki-sobie-nick Re: o fundacjach 07.11.19, 22:06
                      Dodam jeszcze od siebie OT.



                      UWAGA! OT DOTYCZY INNYCH FUNDACJI NIŻ OMAWIANE W TYM WĄTKU.

                      OT dotyczy szkoleń, pomocy w szukaniu pracy, klubów integracyjnych etc.

                      Otóż kiedy narzekałam na tego typu przedsięwzięcia, byłam często pytana, czy lepiej, żeby dana fundacja nie robiła nic.

                      Tak! W wielu przypadkach wolałabym, żeby fundacje raczej nie robiły nic niż proponowały żałosną ofertę, z której od razu widać, że beneficjenci nic ich nie obchodzą.
          • igge Re: o fundacjach 06.11.19, 10:34
            Ja się oczywiście zgadzam i nie lubię tego wieszania psów na fundacjach i podejrzewania o czystą interesowność. Druga fundacja, na którą latami wszyscy nasi znajomi etc wpłacali to Hej Koniku. Tam na pewno nie wszystko oparte na wolontariacie ale latami szokowało mnie jak dużo pracy fundacja pozyskiwała w ramach wolontariatu młodzieży właśnie. W sumie, nie tylko młodzieży, nawet opłacani (marnie) nieliczni i szeregowi pracownicy ogrom pracy robili w tzw czynie społecznym, za darmo, w swoje weekendy, po pracy etc. Nasza ukochana pani trenerka parajeździectwa latami za friko organizowała zawody, wyjazdy. Nie ona jedna. Naprawdę wspaniali, wyjątkowi ludzie, pasjonaci, koniarze.
            Fundacja choćby za weterynarza i leczenie koni płaci przecież.
            Ale zawsze mieli kłopoty finansowe i nie bardzo umieli pozyskiwać fundusze z darowizn na działalność plus z projektami od miasta też różnie. Teraz na parajeździectwo ( sens życia wielu niesprawnych) ich już nie stać, zrezygnowali, a hipoterapia maluchów jest płatna, a my chodziliśmy latami jeszcze za darmo. Szkoda, że nie zatrudnili kogoś, specjalisty, do pozyskiwania kasy. To wspaniała, robiąca dużo dobrego fundacja.
      • taki-sobie-nick Wolontariusze, czyli pracownicy bezpłatni? 06.11.19, 01:58
        Przeciwnie, ja uważam, że fundacje powinny zatrudniać wyłącznie za pieniądze, co więcej - że powinny zatrudniać w pierwszej kolejności osoby dyskryminowane przez rynek pracy.
        Żadnych wolontariuszy-prawników, wolontariuszy-redaktorów i innych darmowych wyrobników.

        Twojej fundacji? Jesteś prezesem czy wiceprezesem? Nie wstydź się, ujawnij, ile zarabiasz i na czym konkretnie.
        • mokrasa71 Re: Wolontariusze, czyli pracownicy bezpłatni? 06.11.19, 08:19
          "Mojej" czyli w tej, w której od 4 lat pracuję. Zarobków nie mogę podać bo podpisałam umowę o tajności ale bardzo ona odbiega od tych podawanych jako średnie i akceptowalne przez e-mamy. Nie stać mnie na wiele rzeczy, które są standardem dla e-mamy. Ale po latach pracy w korpo i biznesie wreszcie bardzo lubię swoją pracę, sprawia mi satysfakcję, bez problemu pracuję dużo więcej niż etat.Spotykam super ciekawych ludzi. Za kilka lat młoda pójdzie na swoje to i aspekt finansowy będzie mniej dokuczliwy.

          taki-sobie-nick napisała:

          > Przeciwnie, ja uważam, że fundacje powinny zatrudniać wyłącznie za pieniądze, c
          > o więcej - że powinny zatrudniać w pierwszej kolejności osoby dyskryminowane pr
          > zez rynek pracy.
          > Żadnych wolontariuszy-prawników, wolontariuszy-redaktorów i innych darmowych wy
          > robników.
          >
          > Twojej fundacji? Jesteś prezesem czy wiceprezesem? Nie wstydź się, ujawnij, ile
          > zarabiasz i na czym konkretnie.
    • aga_sama Re: Jaki % z fundacji trafia do potrzebujących? 05.11.19, 20:05
      To zależy od fundacji. Największa fundacja zdążyć z pomocą nie pobiera opłat za prowadzenie subkont i zbiórek publicznych więc w teorii wszystkie środki trafiają do podopiecznych. Nikt nie dostaje pieniędzy Ot tak. Rodzic przedstawia już opłacone f-ry Za leki, leczenie, rehabilitację i dostaje zwrot lub przedstawia f- re proforma która jest opłacana przez fundację po akceptacji. Jak podopieczny umiera środki przechodzą na fundację - ale to w każdej tego typu organizacji.
        • takamania Re: Jaki % z fundacji trafia do potrzebujących? 06.11.19, 06:44
          taki-sobie-nick napisała:

          > Jak podopieczny umiera środki przechodzą na fundację - ale to w każdej tego typ
          > u organizacji.
          >
          > I co dalej fundacja z nimi robi?
          M.in prowadzi ośrodki rehabilitacji. Zdarzyc z pomocą ma ich 3. A słynny procent to kwoty od kilkuset zł ( jeśli nie rozsyła się apeli tylko prosi się najbliższą rodziną ) po kilkanaście tys. Ale każdy jeden rodzic oddałby całe sumę z 1 proc za zdrowe dziecko..... Bo obojętnie ile zawsze 1 proc jest ułamek kwot wydawanych na leczenie, rehabilitację, itp. Taki turnus rehabilitacyjny ( ale faktyczny gdzie dziecko ma odpowiednio intensywne trapie) to kwoty od 4 tys za tygodniowy pobyt ( takich PFRON i NFZ nie refunduje) po 7 -9 tys. dwutygodniowy ( dofinansowanie ok 1,5 tys). Wózek inwalidzki to kwoty rzędu 20 tys. Na dofinansowanie samochódu dostosowanego do przewozozu osób niepełnosprawnych dofinansowania z PFRON już nie ma. O podnośnikach, koncetratoraxh talentu czy specjalnych łóżkach nie wspomnę. Oczywiście są sytuacje niezgodne z przepisami. Chyba w Rycerza i Księżniczkach był audyt. Któraś też zamknęli po proteście w Sejmie.
      • solejrolia Re: Jaki % z fundacji trafia do potrzebujących? 06.11.19, 07:21
        Jak podopieczny umiera, to "W zdażyć z pomocą" rozwiazuje sie umowe o prowadzenie subkonta i można środki zgromadzone na subkoncie przekazać na działania fundacji, ale mozna też "przepisać" na innego podopiecznego tej fundacji. Ja tak wskazałam i pieniądze zostaly przepisane w 100% na inne znane mi dziecko.

        --
        Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
    • takamania Re: Jaki % z fundacji trafia do potrzebujących? 05.11.19, 20:22
      Dostaną tyle na ile będą mieć faktur za leczenie i te cele , które przewiduje fundacja w umowie. Czyli jeśli na koncie z darowizn i 1% jest kilka tys a a rodzic ma fv na kilkaset zł to tyle otrzyma. Resztą ( są rozne czasookresy ) jeśli rodzic nie wykorzysta ( przedstawiając odpowiednie dokumentu) pieniądze przechodzą na konto fundacji. Do tego dochodzą celowe darowizny dla samej fundacji oraz źle wypełnione darowizny i 1 proc. na podopiecznych. Oczywiście są fundację, które w umowach prowizję.
    • banica_z_arbuzem Re: Jaki % z fundacji trafia do potrzebujących? 06.11.19, 08:26
      Ja jestem podopieczną Fundacji Zdążyć z pomocą, jeszcze z czasów kiedy ta Fundacja przyjmowała też dorosłych. Teraz mają oddzielne Fundacje dla dzieci i dorosłych.
      U jest tak, że wszystko co wpłynie jako 1% darowizny idzie na czysto na moje potrzeby.
      Fundacja sama pozyskuje środki na swoje utrzymanie i od jakiegoś czasu po śmierci podopiecznego przejmuje to co mu zostało na koncie.
      Właśnie dlatego zdecydowałam się na tę Fundację bo zasady są przejrzyste.
      Wiem, że w innych Fundacja h pobierane są prowizje.
    • nosorozecwlochaty Re: Jaki % z fundacji trafia do potrzebujących? 06.11.19, 17:24
      Z moich doświaczeń mogę powiedzieć że to jest bardzo różnie.

      Jakaś (jednak mała) część to oszuści. Slyszałem o fundacji która zbierała pieniądze na jakieś dzieci a za te pieniądze w 100% emitowała reklamy że zbiera na dzieci wink Reklamy pewnie zlecali jakiejś zaprzyjaźnionej firmie. Wszystko w świetle prawa.

      Są tacy dla których to normalny biznes. Biura, komputery, siedzą panny na posadach. Obdarowani dostają jakieś 50%.

      No i są autentyczni pasjonaci którzy robią to za darmo, po pracy, po godzinach. Tam może trafiać do obdarowanych nawet 100%

      Trzeba sprawdzać

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka