Dodaj do ulubionych

Antyaborcyjny film, czyli jak kłamać.

06.11.19, 20:19
O tym, że autorka książki na ktorej bazowany jest film łgała (z pracy zrezygnowała, bo pracodawca nie był z niej zadowolony) wiadomo.
A tu nowa porcja informacji:
"Gdzie naprawdę była Abby?
To nie koniec. Dziennikarz The Texas Monthly – Nate Blakeslee – przeprowadził swoje śledztwo. Wystąpił do kliniki o wykaz zabiegów z 26 września 2009 r. Okazało się, że tego dnia nie było żadnych zabiegów z pomocą ultrasonografu oraz że Johnson nie uczestniczyła w żadnej z 15 wykonanych tego dnia aborcji (bez użycia USG).

Okazało się też, że żadna z pacjentek tego dnia nie miała 13-tygodniowego płodu. Nikt też nie prosił Abby o asystę w gabinecie zabiegowym. Johnson twierdzi też, że zabiegowi, w którym rzekomo asystowała, poddano czarnoskórą kobietę. Jednak jedyna poddana tego dnia aborcji Afroamerykanka nosiła 6-tygodniowy płód, a nie 13-tygodniowy.

Nic się więc nie zgadza.

Dziennikarze, którzy dokładnie prześledzili jej historię, twierdzą więc, że swoją opowieść Abby mogła oprzeć na znanym filmie "Niemy krzyk" z 1984 r. (są poważne wątpliwości, czy film ten jest precyzyjny z medycznego punktu widzenia).

Laura Kaminczak, wieloletnia przyjaciółka Abby Johnson, do której dotarli dziennikarze, powiedziała gazecie "The Texas Observer", że Abby chciała się po prostu zemścić na swoim byłym szefie i pracodawcach, bo uważała się za niedocenianą i źle traktowaną:

- W tym wszystkim chodzi o niezadowoloną pracownicę, która mści się na szefach – mówi Kaminczak. – Cała jej historia to "bullshit" (z ang. bzdura).

Kaminczak dodaje, że Johnson rzeczywiście uczestniczyła w jednej aborcji z udziałem sondy USG, ale w ogóle jej to nie przeraziło.

– Abby miała kłopoty w pracy, mogła zostać zwolniona, w domu się nie przelewało, a szef grupy antyaborcyjnej miał jej zaproponować 3 tysiące dolarów za każde wystąpienie publiczne i wykład przeciw aborcji – mówi przyjaciółka.

Kaminczak sugeruje także, że Johnson sama dwa razy miała aborcję.

Dla chrześcijańskiej prawicy w USA czy Polsce, co widać na przykładzie prawicowych portali, Abby Johnson pozostanie bohaterką zaszczuwaną przez kłamliwe liberalne media. Ale dziennikarze, którzy rzetelnie przyjrzeli się jej historii, uważają, że jest w dużej mierze zmyślona.

Tymczasem Abby pisze książki, scenariusze i występuje w Fox News.

I w naszych mediach. Z przesłaniami do Polek i Polaków."

A całość na wp: film.wp.pl/antyaborcyjna-celebrytka-czy-autorka-ksiazki-nieplanowane-nawrocila-sie-dla-pieniedzy-6443192443369601a
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Antyaborcyjny film, czyli jak kłamać. 06.11.19, 21:43
      Laura Kaminczak, wieloletnia przyjaciółka Abby Johnson powiedziała (...) że Abby chciała się po prostu zemścić na swoim byłym szefie. Cała jej historia to "bullshit"(...) Kaminczak sugeruje także, że Johnson sama dwa razy miała aborcję.

      Abstrahując od tematu - mając takich przyjaciół nie potrzebujemy wrogów.
    • srubokretka Re: Antyaborcyjny film, czyli jak kłamać. 06.11.19, 22:11
      Ona ma 8 dzieci i byla dyrektorka kliniki aborcyjnej?? Niezle porypanie.
      Niezly sposob na zarabianie. Zarobic gruby szmal i wyciac w pien konkurencje dla swoich potomkow. Zajebista robota, same baby przychodza , zeby wyeliminowac dzieci, ktore w przyszlosci zapewnilyby im opieke. Placa za to innej babie, ktora te kase zbiera na swoje dzieci, ktore po studiach beda ja utrzymywac na wysokim poziomie. Pozniej wysle ja do innej baby , ktora bedzie ja pocieszac przez kilka lat za kolejne grube $$$. Pozniej kolejna, ktora musi zarobic na swoje dzieci wezmie od niej kolejne $$$ za invito..... super kolowrotek smile
      Pozniej trzeba sie nawrocic, bo potomsto nalezy wyuczyc, zeby nie eliminowalo jej przyszlych wnuczat....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka