Dodaj do ulubionych

Pytanie intymne - napletek u chłopca

06.11.19, 21:09
Mam pytanie - u syna l.6 napletek nie odciąga się.Lekarz zalecił mu jego odciąganie w kąpieli ale to niewiele daje - syn ma stwierdzoną nadwrażliwość dotykową więc tego nie robi bo czuje się niekomfortowo - boli go. A ja powoli zaczynam się martwić...Do jakiego lekarza się udać? Są na to maści/leki? Jakieś rady?
Obserwuj wątek
    • ga-ti Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 06.11.19, 21:26
      Maści są, a przynajmniej były 10 lat temu. Nazwy nie pamiętam, ale cudów też nie zdziałała wink choć trochę efekt był.
      Zdania sa podzielone, jedni lekarze preferują ściąganie na siłę, w znieczuleniu miejscowym albo i bez (też czytałam o takich), inni czekanie jeśli się nic nie dzieje, nie ma zaczerwienienia, stanu zapalnego.
    • lellapolella Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 06.11.19, 21:31
      Prawdopodobnie potrzebny będzie zabieg. Najlepiej iść do urologa dziecięcego, żeby ocenił sytuację.

      --
      Twierdzenie, że wierzący czuje się szczęśliwszy od niewierzącego, nie znaczy nic więcej jak to, że pijany jest szczęśliwszy od trzeźwego. George Bernard Shaw
      • 3-mamuska Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 06.11.19, 21:44
        lellapolella napisała:

        > Prawdopodobnie potrzebny będzie zabieg. Najlepiej iść do urologa dziecięcego,
        > żeby ocenił sytuację.
        >

        Ja nie zapomnę jak bratowa wróciła z synem po takim odciąganiu na „siłe” po maści smarowanej przez tydzień ,młody 3 dni wył nie dam się dotknąć.. Zrobił mu się stan zapalny tam gdzie była skóra naderwana ,blizny więcej problemów było niż przed.

        --
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
        • lellapolella Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 06.11.19, 21:52
          Mój syn miał zabieg w szpitalu. I nie było to żadne odciąganie na siłę, dostał znieczulenie i całkiem dobrze to zniósł. Potem przez kilka dni nosił okład z rumianku, poza gojącymi właściwościami chodziło także o to, by "sprzęt" nie wysychał. Ale był wtedy dużo młodszy od dziecka autorki wątku, miał chyba trzy i pół roku.

          --
          Czas jest szalonym kierowcą, pędzącym naprzód i zostawiającym za sobą martwe kury. Sławomir Mrożek
    • 3-mamuska Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 06.11.19, 21:42
      Są dwie szkoły jedna żeby moczyć smarować i odciągnąć druga ,żeby nie ruszyć nie pamietam do ilu lat.
      Ze samo się unormuje.
      Młodszy miał tak ze jak sikał robił mu się balonik a potem strużek moczu leciał . Poszliśmy do lekarza .
      Lekarz kazał mu ściągać pieluchę i niech lata z gola pupa i pożalić się łapać ciągać i „bawic się” i rzeczywiście pomogło.
      Byliśmy po kilku miesiącach na kontroli i wszystko było ok. Sikanie tez się sztabki poprawiło.

      --
      -----------------
      Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
      • kamin Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 07.11.19, 09:58
        Mój też sobie własnoręcznie problem rozwiązał. Miał tak zwężony napletek, że była tylko malutka dziurka. Smarowaliśmy maścią sterydową od lekarza, młody akurat złapał fazę, że go bardzo interesowało co ma w spodniach. Gmerał, gmerał, aż się okazało, że wszystko jest w porządku.
    • thea19 Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 06.11.19, 22:19
      idziesz do urologa po recepte na hydrocortison i smarujesz wg zalecen 2-4tyg. U nas pomogło na cały miesiąc, musimy znowu do urologa iść bo jest jak było a młody niechętnie odciąga skórkę. Sam napletek puścił po kilku dniach smarowania.
    • mamtrzykotyidwa Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 06.11.19, 23:15
      Ale nie odciąga się, bo ma stulejkę, znaczy się znaczne zwężenie, czy nie odciąga się, bo nadal jest przyklejony?
      Z przyklejeniem nic nie trzeba robić, odklei się, jak hormony zaczną działać. Ewentualnie jeśli dochodzi do stanów zapalnych, bo przyklejony tylko częściowo i brud się zbiera, to można maścią z hormonami smarować, żeby się odkleił. Jeśli stulejka, to zabieg chirurgiczny będzie prędzej, czy później konieczny.
      Nie pozwól, aby mu odklejali siłowo bo to bardzo boli.
    • kia5 Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 07.11.19, 08:34
      Zależy jaka jest przyczyna niemożności odciągnięcia.
      Jeżeli stulejka - zabieg u urologa dziecięgego/chirurga. Wcale nie musi byc to obrzezanie!
      Jeżeli nie ma stulejki, a napletek jest przyrosnięty do żołędzi (do 3 r.ż. może być przyrosnięty fizjologicznie), to zabieg odklejenie - w znieczuleniu miejscowym.
      Tak, czy inaczej - lekarz.
      • aguar Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 07.11.19, 08:58
        Nie ma żadnej granicy 3 lat. To już są zalecenia od co najmniej 10 lat, że o ile nie ma problemów przy oddawaniu moczu, ani zakażeń, to wskazana postawa wyczekująca, można delikatnie odciągać w czasie kąpieli (ale bez pokonywania oporu) ze względów higienicznych, poza tym wzwody robią swoje. No i nie jest to coś, czego nie można naprawić w starszym wieku. W przypadku ewentualnego zabiegu przecież lepiej jak dziecko jest starsze i rozumie, po co to ma być zrobione.
        • kia5 Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 07.11.19, 09:20
          Trzy lata jest granicą do fizjologicznego odklejenie napletka. Później przyklejenie może zaburzać wzrost żołędzi, szczególnie jeśli np. przyklejenie dotyczy jednej strony. A tego już się nie naprawi. Zapewniam cię, że trzylatek doskonale rozumie po co zabieg odklejenia. Wzwody w okresie dojrzewania niekoniecznie muszą "coś" zrobić w tej sferze, tym bardziej, że chłopcy wzwody mają od urodzenia.
          Poczytaj str. i zobacz zdjęcia przypadków znanego urologa w Warszawie, który m.in leczy dorosłych pacjentów, których rodzice zdali się na to, że w czasie dojrzewania cokolwiek się odklei samo.
              • ritual2019 Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 07.11.19, 10:14
                kia5 napisała:

                > JEST. Zapraszam na str. prof. Perdzyńskiego, gdzie masz kilka przypadków, doro
                > słych już osób, których rodzice przyjęli taką właśnie postawę wyczekującą.

                No i? Dlaczego czekali do doroslosci? To sie chyba wie w okresie dojrzewania?
                    • aguar Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 07.11.19, 10:53
                      Ale na stronie tego profesora jest napisane "U części dzieci, u których bliznowacenie nie jest rozległe a napletek daje się zsunąć bez pękania (tylko mocno przylega do żołędzi, modeluje się na niej) można przyjąć postawę wyczekującą i ocenić czy nie dojdzie do stopniowego poszerzania się ujścia napletka z upływem lat. Taką wyczekującą postawę można przyjąć wtedy gdy nie ma nawracających zakażeń pod napletkiem, swędzenia i pieczenia powodującego ciągły niepokój dziecka oraz pojawiających się często zmian skórnych o różnym nasileniu."
                      I niżej "zwężenie napletka z bardzo wąskim ujściem może towarzyszyć niedorozwojowi prącia i leczenie stulejki powinno być elementem leczenia tego niedorozwoju. Z całą pewnością taka stulejka może być powodem dużego dyskomfortu w czasie wzwodów"
                      Czyli operuje się, gdy jest bardzo wąsko albo są dolegliwości, a nie z tego powodu, że się nie daje całkiem odciągnąć.
              • memphis90 Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 07.11.19, 19:50
                Tego prof Perdzynskiego? Tego, który pisze :
                " za stulejkę powinno się również uważać zwężenie napletka, który daje się ściągnąć przy użyciu zbyt dużej siły (czego nie powinno się robić), lecz przy tym pęka, powodując ból i niepokój dziecka. Ta druga postać stulejki jest nawet częstsza a niewłaściwe jej leczenie (forsowne ściąganie powoduje pękanie napletka w następstwie czego tworzą się blizny w miejscach pęknięć) może prowadzić do stopniowego nasilania się zwężenia. Powodowanie bólu przy badaniu lub przy zbyt mocnym ściąganiu zwężonego napletka (przez niektórych lekarzy traktowane jako lecznicze) ma bardzo poważne następstwa psychologiczne, gdyż powoduje niepotrzebne cierpienie dziecka oraz ogromny stres u rodziców, którzy często są przy tym obecni. Dziecko na wiele lat zachowuje w pamięci bolesne zabiegi a bezpośrednio po nich - co jest bardzo częste - wstrzymuje oddawanie moczu, ze względu na obawę przed bólem. Wstrzymywanie oddawania moczu i doprowadzenie do przepełnienia pęcherza moczowego już samo w sobie może powodować ból. Powstaje więc "błędne koło", bardzo bolesne dla dziecka i niezwykle denerwujące dla rodziców. Takie objawy mogą trwać kilka dni, do czasu gdy pękniecia napletka się wygoją, a oddawanie moczu stanie się niebolesne lub dziecko o tym zapomina. Wybór sposobu leczenia należy do lekarza jednak powinien być on dokładnie przedyskutowany z rodzicami. Jeśli stulejka wymaga leczenia operacyjnego powinno się je wykonywać w znieczuleniu ogólnym. Ze względu na strach małego dziecka i konieczność jego unieruchomienia zabiegi w znieczuleniu miejscowym nie powinny być wykonywane. Dopiero u bardzo dobrze zmotywowanych i rozumiejących cel leczenia kilkunastoletnich chłopców (są oni w zdecydowanej mniejszości) jest możliwe wykonywanie operacji w znieczuleniu miejscowym.

                Zdjęcia, które z takim zaangażowaniem opisujesz, dotyczą dorosłych mężczyzn, często po dlugotrwalym leczeniu chorób prącia w innych osrodkach (KŁAMIESZ więc pisząc, że jest to skutkiem "wyczekujacej postawy matek", bo przytoczony przez Ciebie artykuł opisuje mechanizm powstawania stulejki u dorosłych) , powiklanych zrosnięciem napletka z żołędzią. W żadnym wypadku nie mogą być traktowane jako wytyczne postępowania z praciem u dzieci!
                "Przewlekłe zakażenia pod napletkiem mogą prowadzić również do zaniku błony śluzowej napletka, zmiany zabarwienia żołędzi, zgrubienia jego warstwy powierzchownej i do zrastania się wewnętrznej warstwy napletka i żołędzi.

                --
                "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
        • piekna_remedios4 Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 07.11.19, 10:12
          mój ma prawie 4 lata i kilka miesięcy temu uznaliśmy, że jednak już czas aby napletek można było odsuwać, ze względów higienicznych. Smarowaliśmy przez kilka tyg (może 3-4) maścią sterydową, a gdy napletek rozmiękł już dość, delikatnie, codziennie, po kawałeczku synek odciągał go po lub w kąpieli. Jeśli sprawiało mu to dyskomfort, przestawał - czyli sam tym sterował. Doszliśmy w końcu do momentu, że żołądź jest widoczna i syn sobie samodzielnie myje penisa, nic na siłę, tak jak jemu odpowiada. I uważam, że zrobiliśmy dobrze, bo pod napletkiem była widoczna duża ilość mastki, bałam się stanów zapalnych. A, przy wzwodach napletek nie zsuwa mu się w ogóle, także nie wiem czy to rozwiązanie dla stulejki czy też przyklejonego napletka.

          --
          Cien años de soledad
      • sowka.szara Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 07.11.19, 09:04
        Jak odkleisz trzylatkowi na siłę to nie dosyć że będzie miał traumę, ale też są spore szanse że się znów przyklei, w bonusie z bliznami. Dlatego tego zabiegu już się nie wykonuje z tak blachego powodu jak przyklejony napletek (bez innych problemów).
        • kia5 Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 07.11.19, 09:22
          Nie będzie miał traumy. Zabieg robi się w znieczuleniu, potem przez kilka dni smaruje maścią z antybiotykiem i emlą. Nie boli i nie jest to problem. Jeśli po zabiegu napletek jest regularnie odciągany przy kąpieli, nic z powrotem nie przyrasta.
                • kia5 Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 07.11.19, 09:55
                  To ty nie dołączaj do grona matek, które zdają się li tylko na naturę, internet, w tym ww strona profesora pokazuje efekty takiej wyczekującej postawy rodziców, najczęściej niestety matki.
                  A jak będziesz miała krzywe zęby to tez poczekasz aż się wyprostują, czy może jednak pójdziesz do ortodonty? Choćby na konsultację.
                  Nie rozumiem tej swoistej paniki woków "tych" narządów.
                  • sowka.szara Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 07.11.19, 10:14
                    Ja piszę to co powiedział mi lekarz (specjalista urologii i chirurgii). Jeśli problemem jest samo przyklejenie napletka to nic się z tym nie robi do etapu dojrzewania, bo wtedy ZAZWYCZAJ samo się to dzieje. A po co męczyć dziecko jeśli za kilka lat "problem" sam się rozwiąże? Jeśli się nie rozwiąże to wtedy można działać. Współpraca ze strony nastolatka jest jednak większa niż u trzylatka.

                    Więc postawa wyczekująca to nie wynik lęku mamusiek i wiary w zabobony tylko stanowisko medycyny. To że tobie ktoś kazał odkleić napletek nie znaczy że każdy ma to robić. Widocznie był powód albo lekarz wyznaje taką szkołę.
                    • kia5 Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 07.11.19, 10:25
                      Widzisz, jak mam takie doświadczenia i opinię lekarza - specjalizacja jak u Ciebie, dziecięcy, że czekamy do 3 lat. Jeśli do tego czasu nic się nie odklei samo - zabieg, przy czym słowo zabieg brzmi poważniej niż cała procedura.
                      Do dojrzewania problem z przyrośnięciem (nie stulejką!!!) zazwyczaj nie rozwiązuje się sam., bo tworzy się "zaklęty krąg", ktory opisałam w jednym z postów w tym wątku. Współpraca nastolatka jest bardziej świadoma. Ale zapewniam cię, że u trzylatka, gdy używasz emli i antybiotyku po zabiegu nie ma żadnego problemu. Trudniej ząb wyjąć sześciolatkowi niż pielęgnować penisa po odklejeniu smile
                      Ja nie karzę wszystkim odklejać, sugeruję, co być może umknęło, wizytę u lekarza specjalisty zamiast postawy wyczekującej, że samo się naprawi. Niech oceni lekarz, czy się naprawi, czy jednak nie. Tylko tyle.
                      • kia5 Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 07.11.19, 10:30
                        Poza tym nierównomierne przyrośnięcie może wpłynąć na rozwój żołędzi i całego penisa. A wiec w okresie dojrzewania można miec jeszcze jednen dodatkowy problem do rozwiązania. Uporanie się z tym przed dojrzewaniem pozwala uniknąć tego typu atrakcji.
                      • memphis90 Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 07.11.19, 18:41
                        >zabieg, przy czym słowo zabieg >brzmi poważniej niż cała procedura.
                        Bzdura. I mówię to jako osoba, która widziała te zrywane na siłę napletki. To jakby zerwać sobie śluzowke z policzka. Zdarzały się dzieci, które nie były w stanie oddać moczu.

                        >o dojrzewania problem z >przyrośnięciem (nie stulejką!!!) >zazwyczaj nie rozwiązuje
                        Ależ się rozwiązuje. Z 90% w wieku lat 3, do 99%w wieku lat 17. 1%to stulejki, niezwykle często związane ze zbliznowaceniami wywołanymi mechanicznym rozrywaniem błony śluzowej.

                        >Ale zapewniam cię, że u trzylatka, >gdy używasz emli i antybiotyku po >zabiegu nie ma żadnego problemu.
                        Emli w ogóle nie powinno się stosować na błony śluzowe, a tym bardziej na otwarte rany, bo zwiększa to wchłanianie leku i ryzyko methemoglobinemii. U dziecka wolno użyć kremu max 2x na dobę, a czas działania jest krótkotrwały.

                        --
                        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
                  • aguar Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 07.11.19, 11:43
                    "Nie rozumiem tej swoistej paniki woków "tych" narządów. "
                    Ale ja jako panikujące, uważam te które już muszą zaraz (bo inaczej się uduszą) coś z tym robić, do kogoś pójść itd. chociaż dziecko nie zgłasza dolegliwości.
                      • lwica_24 Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 07.11.19, 13:41
                        I to jest mądre podejście. USG nie jest badaniem inwazyjnym a niejednokrotnie może uratować płodność, zdrowie a nawet życie. Tylko u nas znaczny procent społeczeństwa tego nie pojmuje. Bo są to "te" narządy, bo badanie ginekologiczne to "grzebanie w cipce"....
          • memphis90 Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 07.11.19, 18:31
            Nie ma takiej granicy. W 3rz u ok 90%dzieci napletek da się odprowadzić, co nie znaczy, że jets to jakaś granica wiekowa. W wieku lat 17 u 99% chłopców napletek jest odprowadzalny. Ten 1% u chłopców po pokwitaniu wymaga leczenia.

            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
                • kia5 Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 07.11.19, 21:06
                  Tylko widzisz, po drastycznym zabiegu, ale z normalnym penisem da się zyć, natomiast z bezzabiegowym bezstresowym pod tym względem wczesnym dziciństwie, za to z jakąś dysfunkcją w okresie dojrzewania lub nawet dorosłości - ciężko.
                  Nie mam wyrzutow, bo wszystko jest Ok. Może żałuję, że zwlekałam z zabiegiem do 5 rż. Nie było to potrzebne.
                    • livia.kalina Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 07.11.19, 21:16
                      Sęk w tym, ze jakbyś nie robiła zabiegu to też by wszystko było dobrze. A sam zabieg wiąże się z ryzykiem powikłań związanych z samym zabiegiem, jak również ze znieczuleniem. Potem jest bolesna "rehabilitacja" (wiem, bo chirurg mi opisywał jak to będzie wyglądać). Nikt do ciebie nie ma pretensji. Zostałaś po prostu wprowadzona w błąd. Czasu się nie cofnie. ważne, żeby teraz szerzy wiedzę, żeby następne osoby w błąd już nie były wprowadzane.

                      --
                      super_hetero_dyna:
                      "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
                      • kia5 Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 07.11.19, 21:45
                        1. nie byłoby dobrze
                        2. znieczulenie emlą nie daje powikłań
                        3. "rehabilitacja"?! nie była bolesna. Ty polegasz na opisie chirurga, a ja widziałam i wykonywałam pielęgnację własnoręcznie. NIE BYŁO BOLESNE ANI PROBLMOWE. Taka jest też opinia mojego syna
                        4. absolutnie niekt nie żałuje zabiegu - zrobiłabym go jeszcze raz gdyby była w takiej sytuacji, a co najwazniejsze - takie jest też zdanie syna
                        Żałuję jedynie, że nie zrobiłam zabiegu w 3 r.ż, tylko czekałam do 5 w nadzie, że moze samo... nic się samo nie poprawiło, wręcz przeciwnie.
                        • memphis90 Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 08.11.19, 09:33
                          >2. znieczulenie emlą nie daje >powikłań
                          Emla to znieczulacz, a nie magiczna maść chroniąca przed powikłaniami zabiegu.

                          --
                          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
              • memphis90 Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 08.11.19, 09:32
                Ale właśnie "grubsza plastyka" jest związana z "zabiegami" rozrywania sklejonej fizjologicznie błony śluzowej lub forsownym naciaganiu fizjologicznie wąskiego napletka. Czyli - operacja jest wywołana tym, że ktoś robił dziecku krzywdę.

                --
                "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
      • memphis90 Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 07.11.19, 18:26
        >Jeżeli nie ma stulejki, a napletek jest >przyrosnięty do żołędzi (do 3 r.ż. może być >przyrosnięty fizjologicznie), to zabieg >odklejenie - w znieczuleniu miejscowym.
        W żadnym wypadku i absolutnie NIE. Rozerwanie sklejonego napletka to błąd w sztuce, niosący ogromny bol (nierzadko dzieci mają problem z oddaniem moczu przez pierwsze dni, a masywny obrzęk, ból i krwawienie potrafią utrzymywać się powyżej tygodnia.) i ryzyko wtórnych zliznowacen. Taka jatrogenna stulejka wymaga później leczenia chirurgicznego, a wystarczyło niczego dziecku nie rozrywac na siłę.

        --
        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • ritual2019 Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 07.11.19, 09:20
      Lekarz zle doradzil. Nie nalezy napletka odciagac, dzieci przewaznie robia to samodzielnie ale jesli nie robia to tez normalne. Zostaw napletek syna w spokoju, on ma 6 lat, do dojerzewania mu jeszcze daleko, a jesli nie bedzie (rzadkie przypadaki) to wtedy pojdzie po porade do lekarza. Grzebanie narobi tylko szkod.
        • ritual2019 Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 07.11.19, 09:45
          Twoje wpisy przeczytalam. Poczytaj fachowa literature w jezyku angielskim zamiast wypisywac bzdury.
          Napletek nie potrzebuje zadnych zabiegow, zadnego odciagania (chlopcy robia to samodzielnie zazwyczaj), jesli wystapi zaczerwienienie przez kilka dni mozna zastosowac kapiele a dodatkiem soli zamiast plynow czy mydla. Do lekarza nalezy sie udac jesli sa powazne problemy czyli bol ktory nie przejdzie po kilku dniach wtedy zachodzi ryzyko infekcji. Lekarz zazwyczaj przepisze steryd lub antybiotyk.
          • kia5 Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 07.11.19, 09:52
            Chyba mylisz stulejkę z przyrośnięciem, a to dwa rózne problemy, które nie muszą występować razem. Zamiast fachowej literatury w jęz. angielskim wolę opinie profesora, który jest autorytetem w tej dziedzinie i praktykiem. Odsyłam na jego stronę ze zdjęciami konkretnych przypadków.
            Nie zawsze chłopcy samodzielnie odciągają napletek, poza tym przyrośnięty napletek odciągany samodzielnie boli. Więc mamy swoisty krąg - nie odciąga napletka, bo boli. A nieodciągany się nie odkleja i zrasta mocniej. Steryd lub antybiotyk jest na stulejkę. Mylisz stulejkę z przyrośnięciem. Stulejkę faktycznie można w niektórych przypadkach samemu metodycznym odciąganiem zlikwidować. Przyrośnięcia przetrwałego natomiast nie.
            • niu13 Re: Pytanie intymne - napletek u chłopca 07.11.19, 11:50
              Kluczowe są stany zapalne. Jeśli powstają- trzeba działać. Nie wiem, jaka jest wykładnia medyczna tego problemu, ale mogę opisać doświadczenia z własnym synem. W wieku 4-5 lat zaczął mieć nawracające stany zapalne, zaleczalne na chwilę, bez efektu maściami sterydowo antybiotykowymi. Przy okazji wizyty na chirurgii po innym zabiegu, pokazałam chirurgowi ten napletek- trzymał się na cienkiej " niteczce" skóry. Lekarz jednym sprawnym ruchem oderwał to miejsce. Był to straszny ból, syn do dziś to pamięta. Jednak ta brutalna metoda rozwiązała problem na zawsze. No i uniknęliśmy zabiegu.