Dodaj do ulubionych

Moja koleżanka nastolatka

08.11.19, 08:49

Mentalna. Ma 33 lata, jest w dość nowym związku i rozkminia, a ja nie wiem jak do niej przemawiać. Np pisze do mnie eseje na mess na temat tego, ze jej facet był na spotkaniu branżowym, na którym była także jakaś inna przedstawicielka tego zawodu, z która wprawdzie facet nie miał kontaktu ale ona (moja koleżanka) wyobraża sobie, ze on uważa ją za wspaniała bo jest świetna w tym co robi i wyglada na fajną (?). Dziś: on polubił na insta jej zdjęcie, a moje nie.
To tylko wycinek , z ostatnich dni. Takich wiadomości są setki miesięcznie. Powiem wam, ze ja już nie mam cierpliwości, mam swoje życie dorosłego człowieka i nie wiem co jej w ogóle odpowiadać. A koleżankę bardzo lubię, ma genialne poczucie humoru, jest inteligentna ale strasznie chyba zakompleksiona (choć bardzo ładna) i stad te wszystkie dramaty. Czuje się jakbym cofnęła się wstecz o 25 lat, do 7-8 klasy podstawówki.
Jakieś rady?

--
Cien años de soledad
Obserwuj wątek
    • aga_mon_ber Re: Moja koleżanka nastolatka 08.11.19, 08:53
      Znam podobną osobę. To jedna z moich koleżanek, kobieta 40-letnia.
      Ja po prostu nie lubie z nią gadać o takich pierdołach. Ucinam szybko dyskusję i mówię wprost, że takie głupawe gadki, mnie nie interesują.
      Nie mam do niej cierpliwości po prostu.
      • pani_tau Re: Moja koleżanka nastolatka 08.11.19, 16:04
        aga_mon_ber napisała:

        > Znam podobną osobę. To jedna z moich koleżanek, kobieta 40-letnia.
        > Ja po prostu nie lubie z nią gadać o takich pierdołach. Ucinam szybko dyskusję
        > i mówię wprost, że takie głupawe gadki, mnie nie interesują.
        > Nie mam do niej cierpliwości po prostu.
        Z ciekawości: jak ty jej raz tak powiesz to ona po jakimś czasie (po jakim?) znowu w tym samym tonie i treści się do ciebie zwraca?
        • aga_mon_ber Re: Moja koleżanka nastolatka 08.11.19, 20:36
          Po prostu przez jakiś czas z nią nie gadam.
          Jedna z moich przyjaciółek, która ją zna, to jej nawet unika. Nie chce się z nią spotykać. Nie odpisuje jej na wiadomości, nie odbiera od niej telefonów.
          Jest to osoba irytująca i bardzo męcząca.
          Ja jestem na tyle bezpośrednia, że potrafię powiedzieć jej wprost, jeśli coś mi się nie podoba w jej zachowaniu.

      • 21mada Re: Moja koleżanka nastolatka 09.11.19, 12:35
        > Ja po prostu nie lubie z nią gadać o takich pierdołach. Ucinam szybko dyskusję i mówię wprost, że takie głupawe gadki, mnie nie interesują.

        To o czym można z tobą rozmawiać? Wydawało mi się, że 90% komunikacji międzyludzkiej to właśnie rozmowy o pierdołach.
        Prawda jest taka, że każdy chce rozmawiać o pierdołach o ile dotyczą jego samego. Czyli młoda mamusia o zupkach i kupkach bombelka, stara baba o farbowaniu siwizny i długości spódnicy przy grubych nogach.

        • aga_mon_ber Re: Moja koleżanka nastolatka 12.11.19, 21:19
          Ale ja nie lubie gadek o dupie Maryni. Jestem konkretną osobą i lubie gadki na konkretne tematy a nie, że ktoś mi pieprzy, ze zimno jest. deszcz pada, ze trzeba na cebulke sie ubierac , czyli pieprzy w sumie o niczym. A weź taka osobę zagadaj o czym innym, to ucina rozmowe i się wykręca.
          Na cholere mam rozmawiać z takimi niedojdami?

      • daniela34 Re: Moja koleżanka nastolatka 08.11.19, 13:01
        Moim zdaniem bardzo dobre- taki "double-edged compliment", jednocześnie sugeruje, ze autorka to już zgrzybiała matrona i że koleżanka może ciut niedojrzała. Ja bym zaryzykowała i napisała to koleżance (zaraz po tym jak przestałabym się śmiać z tego, jakie problemy można sobie wydumać, jak człowiek nie ma ważniejszych zmartwień)
    • turzyca Re: Moja koleżanka nastolatka 08.11.19, 13:12
      Narzekasz, że masz dużo roboty i musisz się skupić.
      Wyłączasz powiadomienia (można tylko w tym jednym czacie).
      Otwierasz raz dziennie, wieczór, przeglądasz, odpisujesz na jeden temat, który pojawił się w ciągu ostatnich trzech godzin, pisząc wcześniej oczywiście, że dzień był masakrą i cieszysz się, że choć wieczór może odpalić messengera.

      I może wysyłasz na jakąś terapię? Niech sobie pochodzi, ustawi w głowie nowy porządek, będzie wszystkim łatwiej.

      --
      Entropia i chaos dnia codziennego
    • fornita111 Re: Moja koleżanka nastolatka 08.11.19, 20:47
      Borze, znam to. Najgorzej to dac sie wciagnac w tego typu rozwazania. Przez pare miesiecy takie cos znosilam a potem wybuchnelam- i o malo nie stracilam kolezanki. Nie polecam tego sposobu wink Najlepiej robic tak jak Kalafiorka napisala.
    • cruella_demon Re: Moja koleżanka nastolatka 08.11.19, 21:14
      Mam taką znajomą. Jak jej się ta faza włącza, na szczęście okresowo, to odpisuję i to też nie na każdą wiadomość, tylko co jakiś czas, bo w przeciwnym razie przez kilka godzin nic bym innego nie robiła. Jak już zaczyna się bardzo natarczywie dobijać, to piszesz "sorry obiad gotowałam/kupę robiłam/ratowałam świat i nie mogłam odpisać".
      A na te jej wynurzenia "aha, aha, noo, nie no co ty, aha, masz rację, pewnie, eee nie, no, aha" big_grin nawet nie bardzo czytam te wiadomości.
      osobom walącym takie monologi wcale nie chodzi o rzeczową ocenę sytuacji i odpowiedź, tylko o utwierdzenie się w jakichś tam swoich wyobrażeniach i wygadanie się.
      Jak się nie chce urywać znajomości, to po prostu trzeba zlewać i zbywać.
    • buszujaca.w.zbozu Re: Moja koleżanka nastolatka 09.11.19, 12:46
      Nie ublizaj innej kobiecie.
      Jakby Twoj facet polubial jakiejs innej lasce zdjecia to jak bys sie czula? Tylko bez gdybania co bys zrobila jesli tak nie jest. Niektore musza dopiero poczuc na swojej skorze zeby przestaly inne wyzywac od glupich niedojrzalych zazdrosnic. Przykre.
      • piekna_remedios4 Re: Moja koleżanka nastolatka 12.11.19, 20:50
        to jest nic, ona sprawdza codziennie kto polubił jego zdjęcia na FB i insta, oraz które zdjęcia polubił on. 33 lata. Dla mnie to jest chore i naprawdę tak żałosne, że nie jestem w stanie wczuć się w klimat i jej żałować czy tam pocieszać (nie wiem co się robi w takiej sytuacji)

        --
        Cien años de soledad
        • cauliflowerpl Re: Moja koleżanka nastolatka 12.11.19, 20:59
          Dziewczyna nie czuje się pewnie w tym związku, jak nic.
          Może to wynikać z niskiego poczucia własnej wartości, albo facet słabo jej komunikuje, że jest dla niego ważna.
          Powiedz jej (jeśli ją lubisz, of kors wink ), żeby przeanalizowała, komu ona sama lajkuje zdjęcia i z czego to lajkowanie wynika. Ze szczególnym wskazaniem, na kontakty płci męskiej.
          Jak zauważy, że zdjęcie Staśka polubiła żeby mu było miło bo on taki pryszczaty kostropysz a zdjęcie naprawdę ładne, Krzysia zdjęcie do dudy ale ona Krzysia lubi a jego żonę jeszcze bardziej, a Ziutek wstawił zdjęcie kota no to wiadomo samo przez się itd... to może zrozumie, że facet może mieć podobne pobudki w stosunku do koleżanek.
          I jeszcze inaczej: niech się zastanowi, czym kierują się jej koledzy lajkując jej zdjęcia (chyba że ona jest z ematkowej frakcji "postawił mi kawę z maszyny, leci na mnie").
    • stasi1 Re: Moja koleżanka nastolatka 12.11.19, 11:19
      Albo możesz jej napisać; Że pomimo jej problemów to i tak jej zazdrościsz bo ma czas choćby na pisanie. Ciebie szef cały czas goni że ta pracę co dziś robisz to powinna być oddana wczoraj. W domu mąż dzieci tylko czekają kiedy ty im dasz coś do zjedzenia, pranie i sprzątanie że nawet jak już odpalisz komp to nawet nic prywatnego nie możesz napisać. Odpowiedź do Twojej siostry czeka już 3 tygodnie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka