Dodaj do ulubionych

Dziecko prosi o rade

08.11.19, 15:24
Dorosłe i samodzielne dziecko, 29 lat. Córce "oświadczył" się chłopak, z którym od roku mieszka. Cudzysłów celowy, bo chłopak nie chce żadnego ślubu, chce jednak założyć rodzinę. Dobrze im się układa, ja sama bardzo go lubię, jest zaradny i ogarnięty życiowo. Zgadzają się co do tego, że chcą dwójki dzieci, co do miejsca zamieszkania, sposobu wychowania dzieci itp. Córka jest nowoczesna, nie interesuje jej biała suknia, ale jednak ma pewne (nieduże) obawy przed zakładaniem rodziny bez jakiejkolwiek formalizacji związku. I ja też mam obawy. Nie wiem szczerze, co jej mogę doradzić. Jej chłopak uspokaja ją, że przecież będzie ojcem dzieci, więc niezależnie od wszystkiego będzie prawnie ciążył na nim obowiązek wspierania ich. Ona ma swoje mieszkanie po babci (mojej mamie), on ma swoje dwa po rodzicach (niestety nie żyją). Mieszkają u niej, ale on płaci za wszystkie rachunki (czynsz i media), a swoje dwa wynajmuje. Co myślicie?
Obserwuj wątek
    • amast Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 15:32
      Kiedy zaszłam w ciążę, moja matka bardzo nalegała na ślub bo "co ludzie powiedzą". Ja nie chciałam. W podobnym czasie w bliższej i dalszej rodzinie były 4 śluby z powodu ciąży. Kiedy 6 lat później, z dwójką dzieci u boku, braliśmy ślub (głównie z powodu majaczącego na horyzoncie kredytu hipotecznego), 3 z 4 zawartych wtedy małżeństw dawno już były historią, o której w dodatku nikt nie chciał pamiętać. Ślub nie jest w życiu najważniejszy.
      • szmytka1 Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 16:20
        Ale kiedy przed ślubem trafiłam do szpitala, mojemu jeszcze nie mężowi nic nie chcieli powiedzieć, a i sprawy urzedowe konkubenci mają pod górkę, np. odebrać moj akt urodzenia, jako nie mąż, nie mogł.
          • szmytka1 Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 17:12
            a na wszelki wypadek jeszcze testament sporządzić odpowiedni żeby dziedziczył. Ja tam wolę mieć wszytko zapewnione z urzedu, po wizycie w USC i wolę być żoną i w razie co wylegitymować się dowodem osobistym, nawet na głupiej poczcie, a nie wyciągać akt notarialny. Małżeństwo, w naszym kraju, daje też status społeczny lepszy niż bycie konkubiną, masz tego świadomość? Jak się jest młodym, to to wydaje się smieszne i nieważne i zaściankowe itd, ale lata lecą, coraz więcej doświadczeń życiowych zdobywasz i widzisz więcej wink A zauważyłaś, że jak mowa o celebrytach, to tam maja partnerów i przyjaciólki a jak mowa o zwyklym Kowalskim, to są konkubenci? Wolę być po prostu żoną, czuję się pewniej i lepiej i nie peszy mnie jak mam przedstawić chłopa, nie muszę gadać mąż i miec poczucie jakiegs fałszu, ani wymyślac zamiennikow słowa mąż.
          • sowka.szara Re: Dziecko prosi o rade 10.11.19, 13:27
            jasnoklarowna napisała:

            > Można sobie w takiej sytuacji ogólnego notarialnego pełnomocnictwa nawzajem ud
            > zielić i upoważnić do odbierania dokumentów, informowania o zdrowiu itp.

            jasne, wszystko można załatwić przez notariusza (prawie wszystko). Tyle że jeżeli para chce dziedziczenia, dostępu do informacji, wspólnoty majątkowej, itd to ślub jest prostszy i tańszy przede wszystkim.
            • szeera Re: Dziecko prosi o rade 10.11.19, 13:38
              "jasne, wszystko można załatwić przez notariusza (prawie wszystko)"

              To prawie robi różnicę. Widać to w dyskusjach o związkach jednopłciowych, gdzie oprócz sfery symbolicznej, pojawiają się konkretne prawne problemy które obecnie można rozwiązać jedynie za pomocą ślubu.
        • amast Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 17:22
          Toteż nie napisałam, że ślub jest do niczego niepotrzebny (choć kiedyś tak myślałam), tylko że nie jest najważniejszy smile
          Chociaż akurat porody/pobyty w szpitalu te 20-30 lat temu były o tyle prostsze, że na pytanie "a pan to kto" wystarczyło odpowiedzieć narzeczony/ojciec dziecka i wpuszczali bez słowa. Nikt drobiazgowo dokumentów nie sprawdzał ani RODO się nie zasłaniał.
    • thea19 Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 15:32
      ematka wie, że różnie w życiu bywa i jak ktoś się broni rękami i nogami przed świstkiem, który druga strona by chciała, to zawsze będzie niepokój czuć ta strona, która ustąpi. Źle wróży brak zgodności, co do tak poważnej sprawy. Jak sobie nie wyjaśnią tego, to kiedyś to wszystko ktoś komuś wygarnie. Lepiej teraz niż po dzieciach i na stare lata albo jak się pan zechce ewakuować bez formalności ze związku.
      • bergamotka77 Re: Dziecko prosi o rade 10.11.19, 12:43
        No a tu ematki nierzadko zachwalaly jak to cudownie jest żyć bez ślubu i papierek jest do niczego niepotrzebny. A w tym watku wychodzi na to, że decydowanie się na dzieci z panem bez slubu to klasyczna wtopa, o czym zawsze byłam przekonana. W polskim systemie matki bez ślubu są poszkodowane, warto to corkom uświadomić.

        --
        bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

        morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
    • jak_matrioszka Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 15:37
      W jezyku polskim sa dwa słowa, czesto mylone: ślub i wesele. Twoja córka nie chce wesela i białej sukni, natomiast ślubu oraz wynikających z niego konsekwencji prawnych to i owszem. Teraz powinna to uzmysłowić swojemu niby narzeczonemu i niech razem ustala co chca, a czego nie.
      • szeera Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 16:01
        "Trollo odpowiedź na trollo wątek o siostrze z trutniem na karku?"

        Ale gdyby ludzie przed ślubem orientowali się jakie ślub niesie konsekwencje prawne, to chyba wszystkim wyszłoby na dobre. Nie ma chyba drugiej tak poważnej umowy którą ludzie zawieraliby tak bardzo nie rozumiejąc co robią.
    • szeera Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 15:57
      Poradź córce wizytę u prawnika specjalizującego się w prawie rodzinnym. On jej powinien pokazać jakie plusy i minusy prawne ma każde rozwiązanie, jakie są też inne opcje (pewne rzeczy można zabezpieczyć bez malżeństwa, pewne rzeczy w małżeństwie można modyfikować umowami małżeńskimi). Generalnie, jeśli kobieta planuje zostać matką, to ja bym uważała, że jej sytuacja jako żony jest korzystniejsza.

      Obecnie dość częste są śluby cywilne traktowane tylko jako formalność, dla uzyskania konsekwencji prawnych wynikających z małżeństwa, a nie podniosłej ceremonii.
    • piataziuta Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 15:58
      Coo?
      Facet chce, żeby twoja córka poświęciła mu swoje życie - rodząc i wychowując jego dzieci, a sam nie chce nic dla niej poświęcić?
      I tak spokojnie o tym piszesz?

      Choćbyśmy żyli w najbardziej sprawiedliwym partnerstwie, to w momencie zapłodnienia, sprawiedliwość dla kobiety się kończy.
      Mając faceta, który śmie stawiać mi w takiej kwestii warunki - wiałabym. Niech szuka innej frajerki.

      Na twoim miejscu byłabym przerażona.
      • tapatik Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 16:15
        piataziuta napisała:

        > Coo?
        > Facet chce, żeby twoja córka poświęciła mu swoje życie - rodząc i wychowując je go dzieci,
        > a sam nie chce nic dla niej poświęcić?

        Czy sugerujesz, że dla mężczyzny ślub to poświęcenie?

        > Choćbyśmy żyli w najbardziej sprawiedliwym partnerstwie, to w momencie zapłodnienia,
        > sprawiedliwość dla kobiety się kończy.

        Dlaczego?

        --
        Pieniądze nie zmieniają człowieka.
        Pieniądze pozwalają mu być sobą.
        • piataziuta Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 16:20
          >Czy sugerujesz, że dla mężczyzny ślub to poświęcenie?

          W tym wypadku facet mówi, że nie chce ślubu, a dziewczyna ma wątpliwości - więc dla tego akurat faceta ślub byłby poświęceniem.


          >> Choćbyśmy żyli w najbardziej sprawiedliwym partnerstwie, to w momencie zapłodnienia,
          >> sprawiedliwość dla kobiety się kończy.

          >Dlaczego?

          Jaja sobie robisz?
          • tapatik Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 18:54
            piataziuta napisała:

            > >Czy sugerujesz, że dla mężczyzny ślub to poświęcenie?
            >
            > W tym wypadku facet mówi, że nie chce ślubu, a dziewczyna ma wątpliwości - więc
            > dla tego akurat faceta ślub byłby poświęceniem.

            Czyli w innym przypadku ślub nie byłby poświęceniem?

            > >> Choćbyśmy żyli w najbardziej sprawiedliwym partnerstwie, to w momenc
            > ie zapłodnienia,
            > >> sprawiedliwość dla kobiety się kończy.
            >
            > >Dlaczego?
            >
            > Jaja sobie robisz?

            Nie muszę. Mam już dwa.


            --
            Pieniądze nie zmieniają człowieka.
            Pieniądze pozwalają mu być sobą.
    • cruella_demon Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 16:05
      Długo zastanawiałam się co napisać i co mi tak bardzo w tym układzie nie pasuje, bo w sumie nie uważam że ślub to konieczność.
      Ale w tym przypadku bym straciła zaufanie do pana. Taka dramatyczna obrona przed sformalizowaniem związku, a do tego te zapewnienia o obowiązku wspierania dzieci sprawiają, ze nie wierzę w jego dobre intencje. Pan chce dzieci, ale IMO pani nie może na niego liczyć w razie trudności, pan zostawia sobie furtkę żeby się w prosty sposób wymiksować bez żadnych zobowiązań.

      Podziękowałabym panu i poszukała lepszego modelu.
      • triss_merigold6 Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 16:09
        Pan się myli. Nie będzie ciążył na nim obowiązek wspierania dzieci tylko współutrzymywania + opieki i wychowania, czyli zgodnie z KRiO. Taka forma uspokajania świadczy źle o panu, nie uspokaja się kogoś w zakresie kwestii oczywistych.
          • kosmos_pierzasty Re: Dziecko prosi o rade 10.11.19, 12:21
            No i druga kwestia. Zabezpieczenie dzieci to jedno, a zabezpieczenie się na wzajem to drugie. Wszelkie formalności, szpitale, itp. itd. Wszystko można, ale takie kwestie też by trzeba ułożyć u notariusza. Imho prościej jednak iść do urzędu cywilnego i wszystko mieć załatwione za jednym zamachem. Bałabym się, że wizja radosnego życia z dziećmi ale bez ślubu i wynikających z niego zobowiązań świadczy generalnie o niedojrzałości pana, że to wyraz niechęci do brania na siebie odpowiedzialności w znacznie szerszym zakresie.
            • iberka Re: Dziecko prosi o rade 10.11.19, 12:31
              W pełni się zgadzam. Taką furtkę zostawił sobie mój ex i skorzystał z niej dosłownie w ciągu chwili....wychodząc na fitness i nie wracając już z niego.
              Absolutnie nikomu nie polecam układów zamiast sformalizowanego związku - nieważne jak wielka jest miłość itp.
    • ruscello Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 16:10
      Ja bym na to nie poszła. Jestem w wieku Twojej córki i wlasnie jest wysyp ślubów wśród par, które chcą wkrótce mieć dzieci, więc nie jestem wyjątkiem. Planować sobie można, a wystarczy powikłana ciąża, problemy dziecka wymagające rehabilitacji przez pierwsze lata, już nie mówiąc o poważnych chorobach, przez które trzeba zostać przynajmniej kilka lat w domu, żeby kobieta była finansowo udupiona. Dodatkowo przeliczyłabym, czy nie bardziej się opłaca mieszkać u partnera, płacić rachunki i zbierać kasę z wynajmu swojego mieszkania.
    • szmytka1 Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 16:26
      Jak byłam młoda i wyzwolona, t ślub wydawał mi się zbędny i żylismy bez, ale jak trafiłam do szpitala i trzeba było załatwić kilka formalnosci, szybko mim to idealistyczne podejście przeszło i raz dwa zorganizowalismy cywilny. W PL kwestie prawne pomijają konkubinaty, nie ma zadnych praw, są tylko utrudnienia. Nie chciałam prawnie byc obcą osobą. Teraz, na tym etapie zrobiłam się staroświecka i ślub coś dla mnie znaczy, potwierdza, że wiem, że tylko ty na całe życie itd, a facet, ktory nie chciałby ze mną slubu, to znaczy, ze nie jest mnie pewien. Nawet moja kuzynka po nastu latach konkubinatu i 2 nastoletnich dzieci wyszła za mąż, ślub wciąż jest zatem w cenie wink

      Co to za tekst w ogole o dzieciach, że będzie ciążył obowiązek wspierania ich. Wkurzyłabym się jakby mi facet powiedział tak. Ma je wychowywać jako pełnoprawny rodzic i ma miec wobec nich równe obowiązki.
        • szmytka1 Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 16:42
          Chodzi o to, że w razie rozstania, to dzieci a z dziećmi kłopoty i obowiązki, zostają z nią, a on bedzie wspierał, czyli na wakacje czasem wezmie, alimenty zapłaci bez gadania, a i prezenty kupi drogie. Wzorowy tata po prostu. Wspierać to można dzieci siostry, albomkoleżankę w tarapatach. Własne dzieci trzeba oprocz całego tego wsparcia, to jeszcze wychowywac.
          • edelstein Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 16:58
            Pan moze wziac rozwod i bedzie to samo.Slub nie powoduje, ze w razie rozwodu pan bedzie dalej spelnial w100% obowiazki rodzicielskie

            --
            "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
            • szmytka1 Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 17:02
              ale ślub i świadome rdzicielstwo to całkiem co innego niż deklaracja z gory, będę je wspierał... Tu pan z gory zakłada, że bedzie chooojowa ta relacja. Mowisz, żeby cieszyć się ze szczerości? To będę je wspierał, to takie - jak chcesz, to zrobie ci te dzieci, a potem bedę wspieral, ale nie wychowywał.
            • szmytka1 Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 17:03
              ale jak Tobie takie układy pasują, to spoko, ja tam mowię co ja o tym sądzę. Mnie potrzebny był ojciec dla dzieci, a ze będzie mnie wpierać, to deklarowała mi kuzynka, jak przyszło zadecydować, czy ma się uroodzić dziecko nr 2
            • cruella_demon Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 18:06
              Ale przy rozwodzie jest przynajmniej podział majątku. W małżeństwie jest obowiązek łożenia na potrzeby rodziny. Rodziny, czyli żony też. Niech się pani rozchoruje w konkubinacie albo dziecko tak, że nie będzie mogła pracować. Zostaje całkowicie na lodzie.
    • princy-mincy Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 16:29
      Ale jakie ona ma obawy?
      Ja tez nie chcialam slubu, wystarczylo mi, ze zaplanowalismy sobie przyszlosc.
      Potem, juz z dzieckiem i z drugim w planach wzielismy slub cywilny z malym przyjeciem tylko dla najblizszy.
      Slub wzielismy ze wzgledow glownie podatkowych i ulatwienia sobie zycia.

      Gdyby moja corka byla w takiej sytuacji to poradzilabym jej, by zaufala swojej intuicji i temu, co ona czuje.
      • hanusinamama Re: Dziecko prosi o rade 10.11.19, 13:54
        NO i o tym ułatwieniu mowimy. Nikt nie mowi o weselu czy białej kiecce. Jak sie ma dzieci to wersja "jestem żoną" jest dla kobiety bezpieczniejsza. Poza tym Pan cwaniak: mieszka u dziewczyny a swoje mieszkania wynajmuje...
    • bulzemba Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 16:47
      Jeśli dorosła córka się ciebie pyta o to to znaczy że jej się to nie podoba.
      A jeśli zięć jest tak nowoczesny to powiedz żeby dziecko nosiło nazwisko matki. Zobaczymy jaką będzie wtedy miał minę.
    • koronka2012 Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 16:51
      Ja bym na to nie szła, bo albo chce być ze mną i wziąć odpowiedzialność za całą RODZINĘ, albo chce realizować SWOJE potrzeby, ale nie przewiduje realizacji potrzeb partnerki w tym układzie.

      Ja tę sytuację odbieram tak, że pan może i poczuwa się do odpowiedzialności za potencjalne dzieci - ale już nie za nią jako swoją partnerkę. Łaska pańska na pstrym koniu jeździ. Dziś pan składa deklaracje, ale nie wiadomo jak będzie jeśli córka zostanie z dziećmi w domu i nie będzie pracować parę lat. Tzn. wiadomo - wszystko jest pana, on dodatkowo dorabia się wynajmując i mieszkając u dziewczyny. Ona nie jest zabezpieczona w tym układzie finansowo, pan nie ma wobec niej żadnych zobowiązań i to mu pasuje. Pytanie, czy jej też, bo zdaje się, że ma te obawy już teraz. I nie popieram podejścia do zakładania rodziny na zasadzie "zróbmy sobie dzieci a potem się zobaczy"

      A nie tak dawno znajoma opowiadała historię swojej koleżanki, której partner po 15 latach znalazł sobie ciekawszą panią. I już nie jest zainteresowany ani nią, ani nawet wspólnym dzieckiem ani jego potrzebami, dom jest na niego, więc pani ma wziąć wspólne dziecko pod pachę i iść pod most, bo jakoś tak wyszło, że choć pracowała cały czas i inwestowała w ten dom, to własnego lokum się nie dorobiła (bo jakoś jej nie przyszło do głowy, żeby na swoje odkładać, skoro do czasu pan dom traktował jako wspólny )
    • mikams75 Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 17:10
      wiadomo, ze slub nie gwarantuje wspolneg zycia na zawsze, ale daje poczucie, ze w tym momencie oboje sa przekonani, ze chca wspolnie zyc i zalozyc rodzine. Wzbranianie sie przed slubem oznacza dla mnie brak przekonania do wspolnego zycia.
      Nie trzeba brac slubu z pompa, mozna pojsc do urzedu zlozyc podpisy w srodku tygodnia.
    • ichi51e Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 17:28
      Ze skoro ona rozwaza a czmu jednak nie slub to pewnie by chciala. Chlopak by stracil w moich oczach

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • leni6 Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 17:29
      Nie napisałaś ani jakie obawy ma córka ani jakie argumenty przedstawia jej chłopak. Bardzo ważna konsekwencją zawarcia małżeństwa jest wspólnota majątkowa, w przypadku par z dziećmi najczęściej to kobieta rezygnuje z kariery na rzecz wychowywania dzieci (nie koniecznie zupełnie nie pracuje, ale jednak pracuje mniej i w takich godzinach by móc się dziećmi zająć) i takie kwestie należy przemyśleć zanim zdecyduje się na dzieci w takim układzie.
      • koronka2012 Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 17:37
        Dokładnie. Pan jej tego w żaden sposób nie wyrówna nakładów pracy własnej w takim sublokatorskim układzie. Choćby nie wiem jak duże wsparcie pan deklarował, praktyka jest taka, że kobieta decydując się na dzieci ogranicza sobie możliwości finansowe znacznie bardziej niż facet. On zyskuje luksus realizacji marzeń - są dzieci, którymi ktoś się zajmie, ma możliwość rozwijania kariery, dom ogarnięty, zakupy zrobione... nawet jeśli w tych obowiązkach uczestniczy - to raczej nie w połowie. Co zyskuje pani?
    • zwierzakowa13 Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 17:49
      Moim zdaniem to nie jest dobry układ.
      Wszystko fajnie póki dzieci rodzą się zdrowe, a kobieta nie traci pracy albo możliwości rozwoju/awansu ze względu na nie.

      Bywa że dziecko rodzi się chore i jeden z rodziców ( najczęściej kobieta) musi zostać kilka lat w domu. Co gdy wtedy panu się odwidzi?

    • 3-mamuska Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 18:06
      Wziąć ślub cywilny. Spisać umowę dotycząca majątku.
      Jakoś wolałbym mieć dzieci po ślubie niż na kocia łapę bo to nie tylko o dzieci chodzi i zabezpieczenie ich a o nią tez.

      --
      -----------------
      Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
    • escott Re: Dziecko prosi o rade 08.11.19, 18:36
      Nie rozumiem, czemu ludzie "nie chcą żadnego ślubu", jeśli chcą zarazem założyć tradycyjną rodzinę z dwójką dzieci. Tak po prostu. Trudno jest mi wymyślić dobry powód, żeby nie chcieć wziąć ślubu z kimś, z kim chce się spędzić życie i wychowywać dzieci.
      Ale też odmówiłabym rady tego kalibru. Tzn. oczywiście powiedziałabym córce, co sama myślę o formalizacji/nieformalizowaniu i jakie JA miałabym obawy i jakie ja podjęłam decyzje z jakich powodów, ale jednak zaznaczając, że to jej życie (i każdy przypadek jest jednak inny - być może on ma jakieś powody, tylko musiałyby być po prostu raczej grube i raczej bardzo przekonujące, żeby nie wyglądało to niepokojąco.)

      --
      Sherlockiana - blog o SH

      Forum Sherlock Holmes

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka