Dodaj do ulubionych

Docinki od partnera

09.11.19, 00:56
Czy jeżeli byłybyście grube i odchudzały się a wasz partner po mimo tego by wam docinał, nie jakoś wulgarnie ale jednak, typu " muszę wzmocnić krzesło " lub " będę musiał poszerzyć drzwi" itp. To taka jego postawa by was zmotywowała jeszcze bardziej do odchudzania się czy wręcz przeciwnie? Czy motywacją byłoby " pokarze dziadowi, że schudnę" czy raczej " i tak jestem dla niego za gruba, nie chce mi się już starać " Jestem ciekawa waszych opinii.
Obserwuj wątek
      • asia_i_p Re: Docinki od partnera 09.11.19, 09:04
        Popieram.
        Systematyczne docinki uważam za świństwo gorsze od pojedynczej zdrady.

        --
        The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
          • 21mada Re: Docinki od partnera 09.11.19, 12:06
            Chyba na zasadzie, że będąc w związku mogę się zapuścić, bo portki już złapałam więc po co mam się starać. Co innego kiedy znowu jest się na rynku matrymonialnym.
            • chicarica Re: Docinki od partnera 09.11.19, 12:58
              Przede wszystkim dlatego, że bardzo często chodzi o jedzenie emocjonalne. Jak kobieta ma w domu takiego przypier.... się o wszystko muflona na sofie, to sobie humor poprawia a to serniczkiem, a to czekoladką. Jak czuje się źle bo muflon znów wybździł jakiś komentarz. Po pozbyciu się muflona z grzbietu humor się poprawia, energii przybywa i człowiek robi się lżejszy sam z siebie. Bardzo wiele kobiet po rozwodzie odżywa z takiego właśnie powodu.

              Może cię to zdziwi, ale nie każdej kobiety życie kręci się wokół portek, zdobycia portek, utrzymania portek, zdobycia nowych portek itp.

              --
              ---
              Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
                • chicarica Re: Docinki od partnera 09.11.19, 14:29
                  Na trolla nie, na innych tak. Ale racja, z trollem nie należy dyskutować. Powinnam to coś zablokować, ale wtedy stracę ewentualne riposty grubej z księgowości wink

                  --
                  ---
                  Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
              • bistian Re: Docinki od partnera 09.11.19, 13:45
                chicarica napisała:

                > Przede wszystkim dlatego, że bardzo często chodzi o jedzenie emocjonalne. Jak k
                > obieta ma w domu takiego przypier.... się o wszystko muflona na sofie, to sobie
                > humor poprawia a to serniczkiem, a to czekoladką.

                Może być i tak, i siak. Jeśli jest się w domu z osobą, która się znęca, to po rozstaniu, nastrój się poprawia i można więcej. Z premedytacją napisałem "z osobą", bo kobiety też są w tym niezłe, żeby nie powiedzieć, że lepsze. smile

                A mnie chodziło o taką motywację: "pokażę burakowi, jaką piękną leliję stracił! niech go skręca z żalu...", po takim nastawieniu, jest dużo łatwiej pokonywać bariery, wściekłość i upór pomagają dojść do celu.
                • chicarica Re: Docinki od partnera 09.11.19, 14:31
                  Cały czas nie wydaje mi się to być prawidłową motywacją. Dobra motywacja pochodzi z wewnątrz, z troski o siebie, takie kierowanie się "a pokażę muflonowi jaka jestem laska" to nadal zewnątrzsterowność.

                  --
                  ---
                  Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
                  • bistian Re: Docinki od partnera 09.11.19, 14:42
                    chicarica napisała:

                    > Cały czas nie wydaje mi się to być prawidłową motywacją. Dobra motywacja pochod
                    > zi z wewnątrz, z troski o siebie, takie kierowanie się "a pokażę muflonowi jaka
                    > jestem laska" to nadal zewnątrzsterowność.

                    To jest żadna sterowność, tylko reakcja, własny upór i pokazanie, głównie sobie, własnej siły. I nie chodzi o zdobywanie faceta/kobiety, bo zazwyczaj nie ma już powrotu w takich sytuacjach.
                    A gniew, upór, reakcje wynikające z poniżenia, są dużo bardziej zapamiętywane i bardziej wpływają na życie, niż sympatyczne epizody, tak uważam. Dlatego ludzie potrafią ze sobą się nie spotykać i nie rozmawiać przez lata, nawet w rodzinie.
              • 21mada Re: Docinki od partnera 09.11.19, 15:21
                Taaaa, to zawsze jest czyjaś wina, że grubas się obżera. A to mąż zażartował, a to szef krzywo spojrzał, zawsze znajdzie się dobry powód, żeby ukroic sobie kolejny kawałek serniczka. Wszyscy winni tylko nie ja!
                  • 21mada Re: Docinki od partnera 09.11.19, 16:07
                    Taa, najpierw miałam przytyć po dzieciach, potem po 30-ce, po 40-ce... Obawiam się, ze niektórzy po prostu potrafią rozsądnie się odżywiać całe życie. A tym grubym to zawsze wiatr w oczy i tyją z winny innych.
                    • agrypina6 Re: Docinki od partnera 10.11.19, 00:42
                      Nie zawsze wystarczy się odpowiednio odżywiać. Czasem przychodzi ciężka choroba, leki i masz 20 kg plus. Więc uważaj co za bzdury gadasz. Właśnie kilka dni temu uslyszalam od kobiety, która ma nadwagę, że ja pokazało, bo nigdy nie lubiła grubych ludzi A teraz sama jest gruba.
                      • 21mada Re: Docinki od partnera 10.11.19, 09:47
                        Był niedawno obszerny wątek w którym nawet ematki przyznały że - uwaga - tyje się od jedzenia.
                        Tabletki nie tuczą. Przy ciężkiej chorobie tym bardziej trzeba się rozsądnie odżywiać.
                        • tapatik Re: Docinki od partnera 10.11.19, 19:48
                          21mada napisała:

                          > Był niedawno obszerny wątek w którym nawet ematki przyznały że - uwaga - tyje się
                          > od jedzenia
                          .

                          Dodał bym - nieprawidłowego jedzenia, oraz od braku ruchu.

                          > Tabletki nie tuczą. Przy ciężkiej chorobie tym bardziej trzeba się rozsądnie odżywiać.

                          Zależy jakie tabletki i jaki człowiek.
                          Louis de Funes miał przeszczep serca. Po tym przeszczepie musiał brać leki, które powodowały, że był coraz niższy. Więc jeśli są leki, które powodują zmniejszenie wzrostu, to mogą też być leki powodujące wzrost wagi.
                          O tym przeszczepie i perypetiach de Funesa czytałem w gazecie papierowej, więc nie dam linka.


                          --
                          Pieniądze nie zmieniają człowieka.
                          Pieniądze pozwalają mu być sobą.
                        • kocynder Re: Docinki od partnera 12.11.19, 14:10
                          Głuptasku... (wyraz politowania). Lepiej milczeć i udawać głupią niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości... Poczytaj sobie, niedouczku, chociażby o genetycznej chorobie Willy Pradera. A potem, jak już rozumu nabierzesz to się wypowiadaj.

                          --
                          Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
                    • turzyca Re: Docinki od partnera 10.11.19, 09:25
                      >Taa, najpierw miałam przytyć po dzieciach, potem po 30-ce, po 40-ce...

                      Ty masz dzieci?

                      --
                      "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
                • livia.kalina Re: Docinki od partnera 10.11.19, 19:32
                  Spisuj sobie te teksty to będziesz potem mógł je wydać w formie poradnika:” Jak być żałosnym incelem, samotnym przegrywem do końca życia”.

                  --
                  super_hetero_dyna:
                  "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
              • dr.amy.farrah.fowler Re: Docinki od partnera 12.11.19, 13:05
                Poza tym jak się gotuje tylko dla siebie, to łatwiej ogarnąć.

                --
                – Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...)
                – To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera.
    • mrs.solis Re: Docinki od partnera 09.11.19, 01:54
      Powiedzialabym mu "ja pajacu schudne ale ty z twoim malym ptakiem juz nic nie zrobisz" , a jak nie chcialoby mi sie budowac tak dlugiego zdania to uslyszalby poprostu odp..l sie.

      --
      http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
          • iwles Re: Docinki od partnera 09.11.19, 11:06
            21mada napisała:

            > Stawia się a nawet dwie. Obie formy sa poprawne chociaż mnie w szkole uczyli ty
            > lko tej z kropkami.



            Zle, mada, bardzo zle. Do jakiej ty szkoly chodzilas? Tylko dla chudych 😄
            Albo dwie kropki po kazdej literze, albo WCALE.




            --
            Paweł

            Moje dziecko powiedziałosmile
          • maslova Re: Docinki od partnera 09.11.19, 11:30
            Nie tylko słowniki poprawnej polszczyzny, ale też słowniki ortograficzne podają jedynie pisownię PS, bez kropek. Natomiast słowniki mniej „doktrynalne”, a bardziej liczące się z życiem, jak Inny słownik języka polskiego czy też Słownik skrótów i skrótowców PWN, podają oboczną postać P.S., z dwiema kropkami. Pozostałe wymienione przez Pana wersje, a mianowicie PS. i PS:, są wynikiem dostawienia kropki lub dwukropka do „bezkropkowej” postaci skrótu, przy czym dostawiony znak pełni taką funkcję jak kropka zamykająca zdanie, a więc nie należy do skrótu.
            Mirosław Bańko
      • bistian Re: Docinki od partnera 09.11.19, 08:54
        frey.a86 napisała:

        > Tak, to dobra motywacja do "pokażę dziadowi, że schudnę". Oczywiście po rozwodz
        > ie, bo to byłby priorytet.

        Oczywiście, dopiero po rozwodzie, bo tylko wtedy byłaby odpowiednia motywacja wink



        --
        1elka26 odkrywa prawdę o PiS: III RP przeistoczyła się w PRL-bis
    • ewiedzma Re: Docinki od partnera 09.11.19, 08:08
      Szczerze? Wyłamie się: w ogóle nie bralabym ich do siebie, bo my lubimy sobie tak czasami podogryzac. Warunek: nie dotykamy tam, gdzie rzeczywiście boli. Tusza akurat jest dla nas neutralna. Raz jest, raz jej nie ma. Nie identyfikujemy się z nią i bawią nas żarty z wysrubowanych standardów estetycznych oraz reakcje otoczenia. Inna sprawa jeżeli mówisz lub pokazujesz, że te docinki Cię dotykają, a on je powtarza z tym większą satysfakcją. W takim przypadku załączylyby mi się syreny alarmowe, że zwiazalam się z człowiekiem głupim lub pozbawionym empatii i zaczęłabym myśleć o rozstaniu.
    • pani_tau Re: Docinki od partnera 09.11.19, 08:14
      I ty z nim sypiasz? Po pierwszym docinku gość by się dowiedział co to znaczy odstawienie od łoża.
      Za każdym razem jak czytam tutaj coś w stylu " jest dla mnie okropny, ale w łóżku robi cuda" to się zastanawiam jak to możliwe? Czy tylko u mnie ciało jest tak sprzężone z umysłem?
      • cauliflowerpl Re: Docinki od partnera 09.11.19, 08:26
        Acha, bywa tak, ze partner zrobi duzo, zeby kobieta: jednak nie schudla/ nie rzucila palenia / nie przebiegla maratonu... jednym slowem by NIE osiagnela celu, ktory sobie zalozyla. Zazwyczaj stoja za tym kompleksy i brak silnej woli, ktora jemu samemu nie pozwala na zwalczenie wlasnych slabosci.
        • ferra Re: Docinki od partnera 09.11.19, 13:22
          Jakim cudem " partner zrobi duzo, zeby kobieta: jednak nie schudla/ nie rzucila palenia / nie przebiegla maratonu... jednym slowem by NIE osiagnela celu, ktory sobie zalozyla. "

          Stoi z pistoletem i kaze jej jesc? Zabarykadowal drzwi metalowymi sztabami z zewnatrz? zabral jej buty sportowe w dniu maratonu? smile
          • black_halo Re: Docinki od partnera 09.11.19, 13:36
            ferra napisała:

            > Jakim cudem " partner zrobi duzo, zeby kobieta: jednak nie schudla/ nie rzucila
            > palenia / nie przebiegla maratonu... jednym slowem by NIE osiagnela celu, ktor
            > y sobie zalozyla. "
            >
            > Stoi z pistoletem i kaze jej jesc? Zabarykadowal drzwi metalowymi sztabami z ze
            > wnatrz? zabral jej buty sportowe w dniu maratonu? smile

            Kiedys ogladalam taki pouczajacy program w tv, na temat kobiety, ktora wazyla 300 kg i postanowila o siebie zawalczyc bo miala 29 lat i byla po zawale, w domu dwojka dzieci i maz. No i kobieta zostala zakwalifikowana do operacji zmniejszenia zoladka i jakiegos tam programu pomocowego, dostala dietetyka i psychologa, trenera itd. No i po tej operacji okazalo sie, ze musi inaczej jesc, mniej, czesciej, zdrowiej. Maz, tez ze spora nadwaga ale powiedzmy nie wazyl wiecej jak 120 kg przy wysokiem wzroscie, robil zonie gotujacej zupe warzywna awanture bo on nie bedzie jadl zadnych warzyw. Rozdzierajaca serce byla scena z dwojka dzieci, ktore ryczaly na widok brokula na talerzu i maz rzucajacy talerzem z wrzaskiem "widzisz, co robisz wlasnym dzieciom?".

            Kobieta musiala tez regularnie uczeszczac na spotkania z psychologiem i codziennie cwiczyc. Z tym, ze te cwiczenia zaczynaly sie od 15 minut dziennie, np. wymachy hantelkami na siedzaco, potem jakies spacerki, silownia, basen.

            Po dwoch latach schudla do 100 kg i wreszcie mogla zrobic operacje wyciecia nadmiaru skory. W wywiadzie powiedziala, ze pol roku po operacji zostawila meza bo zobaczyla, ze sabotuje jej wszystkie wysilki i gdyby z nim zostala to porzucilaby diete. Maz na jej oczach siedzial i wpieprzal pizze, kubly z kfc, hamburgery, w tajemnicy zabieral dzieci do fastfoodw, chociaz chlopcy mieli juz powazna nadwage. Potem kiedy dzieci byly wazone okazywalo sie, ze z kazdym tygodniem sa coraz grubsze. Oraz posuwal sie do tego, zeby dosypywac cukru do roznych potraw. Odmawial robienia zakupow dla rodziny, zdrowego gotowania.

            Wywiad z meze i pytanie dlaczego sabotowal jej wysilki? Bo jak schudnie to bedzie sie podobala facetom i pewnie wskoczy na karuzele penisow.

            Pytanie: czy nie martwil sie, ze matka jego dzieci miala zawal? Nie, lepiej, zeby byla martwa niz zeby pol miasta moglo ja wyruchac.

            Meskie myslenie.

            --
            memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
            • chicarica Re: Docinki od partnera 09.11.19, 14:16
              To nie jest myślenie męskie tylko myślenie koszmarnego złamasa. Ale tak, wiem, takie coś się zdarza. To są jacyś kompletnie pier...ci faceci, feedersi, ze zrytym beretem wynikającym z okropnego pragnienia kontroli. Od takiego czegoś należy się trzymać z daleka.

              --
              ---
              Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
          • chocolatemonster Re: Docinki od partnera 09.11.19, 14:28
            Wystarczy, ze np kobieta na ' ide na fitness, odrob lekcje z Jasiem i daj mu kolacje' kobieta uslyszy 'mam wazny projekt a w ogole to Kowalska na fitnesy nie chodzi i chuda' i sie odechciewa. Moj maz bardzo mnie wspieral w odchudzaniu; zreszta on zawsze mnie we wszystkim wspiera ale sa zlamasy i czasem kobiety sa tak zarobione w kieracie, ze najzwyczajniej na swiecie nie maja na nic czasu.
          • cauliflowerpl Re: Docinki od partnera 09.11.19, 16:52
            Nie, to są zwykle "mikrosabotaże" i inne manipulacyjki i albo się ma jaja, żeby się im przeciwstawić, albo się ich nie ma.

            Do maratonu trzeba trenować, i albo się ma wyżej wymienione, żeby po piątym telefonie "no gdzie Ty jesteś, martwię się o Ciebie, dziecko płacze że mamy tak długo nie ma w domu" szanownego małżonka opier**lić i wyłączyć dzwonek, albo się wraca do domu.

            Nie każdy jest na tyle asertywny, żeby zignorować cudze wyimaginowane prośby, groźby, obawy i wbijanie w poczucie winy.
            Nie każdy ma też normalnego partnera, co widać po tym, że ten wątek powstał.
            • chocolatemonster Re: Docinki od partnera 09.11.19, 18:24
              Masz racje. Ja schudlam przy 48 godz tygodniu pracy, dziecku, ktore wymagalo (i wymaga) duzej ilosci poswieconego czasu (asd) ale to z duzym wsparciem mojego meza i tesciowej. Do tego nigdy nie slyszalam od meza, ze jestem 'nie taka' . Teraz sporo biegam i cwicze i tez nie ma problemu. Znam za to dziewczyny, ktore od rana do wieczora sa zaganiane, mezowie przyjezdzaja na weekendy i jest im ciezko. Znam np takiego buca, ktory ciagle wbija szpile mojej kolezance np dziewczyna chce zaczac kurs 'a po co,a na co, a nie lepiej bys,a ty sobie poradzisz...' i tak caly czas. Nie jest to moja sprawa, ona sie nie skarzy ale ja i moj maz go unikamy bo nie da sie zniesc tych docinkow (ostatnie spotkanie skonczylo sie tym, ze moj maz powiedzial, zeby zbastowal z tymi 'zarcikami' bo sa niefajne i wszyscy zle sie czujemy). Dziewczyna b.fajna, trojka dzieci, facet cham..
    • ruscello Re: Docinki od partnera 09.11.19, 08:24
      Miałabym motywację, by czuć się atrakcyjnie podczas rozwodu. Teraz tusza, potem zmarszczki, mniej jędrna skóra, siwe włosy, problem ze wzrokiem czy coś innego. Nie kręcą mnie zakompleksieni faceci, którzy się podbudowują poniżając partnerkę.
    • anorektycznazdzira Re: Docinki od partnera 09.11.19, 08:28
      Raczej by mnie zmotywowała do "pokaże dziadowi, że znajdę sobie faceta co mnie szanuje"
      Formę trzymam dla siebie, faceci nic do tego nie mają.


      --
      'Na słońcu jest rzeczywiście znacznie mniej cienia, wiesz?' by król Julian
    • zasiedziala Re: Docinki od partnera 09.11.19, 08:34
      Docinki są u nas na porządku dziennym, ale problemów zdrowotnych nie wypominamy. Jak by mi partner żartował z moich problemów z wagą, które są dla mnie poważnym problemem ze zdrowiem, to chyba dostalby w twarz.

      --
      Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
    • 21mada Re: Docinki od partnera 09.11.19, 08:36
      Typowe - zwalanie winy na partnera bo nie motywuje. Dlaczego ktokolwiek miałby cię motywować? Jeśli chcesz schudnąć to schudnij - robisz to tylko dla siebie, dla nikogo innego.
      A jeśli partner pije a ty mu zrzędzisz żeby nie pił to jak on ma to odebrać - przestać pić czy stwierdzić "ona i tak będzie zrzędzić, pije dalej"?
    • stasi1 Re: Docinki od partnera 09.11.19, 09:01
      A w jaki sposób uważasz że powinien cię zmobilizować? Mój zmarły niedawno wujek często powtarzał: Ale dzisiaj masz duży brzuch. I cóż byłem na jego pogrzebie w ślubnym garniturze sprzed 20 lat.
    • asfiksja Re: Docinki od partnera 09.11.19, 09:03
      Nigdy się nie odchudzałam, ale moim zdaniem wszystko zależy od tonu tych docinków i ich akceptacji przez drugą stronę. Jeśli druga strona wyraźnie mówi, że jej to nie śmieszy, nie pomaga, nie odbiera miło to jest to nie OK. Mój mąż na przykład czasem jak sobie kupię coś naprawdę fajnego mawia do mnie "moja drooooga żono". Bez kontekstu można by pomyśleć, że to przemoc ekonomicznawink
      Znam jedną osobę naprawdę otyłą, przy której jej otyłość to temat wstydliwy. A krzesła łamie, nawet u nas jej się zdarzyło. Nikt tego nie skomentował, wszyscy odwrócili wzrok. Takie podejście na pewno nie działa, nie pomaga jej.
      • baba67 Re: Docinki od partnera 09.11.19, 12:59
        Każda niemal para ma taki bezpieczny teren gdzie sobie docina. U nas to jest moja jełopność elektroniczna.Zupełnie mnie uwagi męża nie obrażają a czasami bawią. Po prostu wiem że jestem jełop, sytuacja jest beznadziejna, mam rozliczne inne umiejętności i zalety.Mąż jest bałaganiarzem i moje uwagi znosi spokojnie.

        --
        Starość posiada te same apetyty co młodość tylko nie te same zęby.
    • black_halo Re: Docinki od partnera 09.11.19, 10:24
      Kiedyś jak mi własny facet dogryzł to rzuciłam w eter takie zdanie "kochanie, właśnie wpadłam na pomysł jak zrzucić 75kg". Popatrzył zaskoczony i mówi "ale po co aż tyle?". A ja mu na to "bo to akurat twoja waga". O się zamknął.

      Docinki motywują mnie do bycia first class bitch.

      --
      memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
    • ida_listopadowa Re: Docinki od partnera 09.11.19, 11:24
      Tu nie chodzi o motywacje. Tu chodzi o bierna agresje. Taki facet, koleżanka, brat, matka jest do odstrzału sanitarnego.
      Jest różnica w powiedzeniu „drzwi trzeba będzie powiekszyć”, a „martwię się o ciebie, co mogę zrobić, żeby ci pomoc?”.
      Takie buraki od „motywacji” szukają słabego punktu, żeby dac upust swojej agresji. To może byc cokolwiek. Np. koleżanka urodziła się dosyć przypadkowo na wschodzie Polski i w wieku 2 tygodni wróciła z rodzicami do Warszawy. Chlopak ja nazywał „moja dziewczyna ze wschodu”, mimo ze wielokrotnie mu mówiła, ze jej to nie śmieszy. Inna po nieudanej wizycie u fryzjera miala przykre docinki, ze wyglada jak facet.
      Po co? z takimi ludźmi trzeba jak najszybciej urwać kontakt, nie spoczną poki nie zagryza. Pretekst, taki czy inny, się znajdzie
        • 21mada Re: Docinki od partnera 09.11.19, 11:41
          A ten wątek to jedna wielka wymówka "jestem gruba bo ON mi docina". Zamiast przyznać się przed samą sobą "jestem gruba bo JA za dużo jem". Typowe zwalanie winy na otoczenie.
          • tapatik Re: Docinki od partnera 10.11.19, 19:35
            21mada napisała:

            > A ten wątek to jedna wielka wymówka "jestem gruba bo ON mi docina".

            Autorka nie twierdzi, że jej otyłość jest wynikiem docinania.
            Autorka koncentruje się na samym docinaniu, które jest - moim zdaniem - chamskie.

            --
            Pieniądze nie zmieniają człowieka.
            Pieniądze pozwalają mu być sobą.
        • zasiedziala Re: Docinki od partnera 09.11.19, 11:56
          Ale to nie kwestia jednego żartu. Ile czasu smieszylyby Cię docinki z tego, że mało zarabiasz, zwłaszcza jeśli próbujesz od kilku miesięcy zmienić pracę na lepiej płatną? Smieszyloby Cię, gdybyś codziennie słyszała, że 'musimy zrezygnować z ang dziecka' albo 'nie pojedziemy w tym roku na wakacje' ? Przecież to klasyczna bierna agresja a nie żadna motywacja.

          --
          Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
        • chicarica Re: Docinki od partnera 09.11.19, 12:49
          Pierdololo. Jak ktoś ma dystans i docinki go nie ruszają, to i tak nie wierzysz i dorabiasz teorię, że na pewno jest smutną grubaską wcinającą piccę z braku miłości. Komentarz do spuszczenia w toalecie.

          --
          ---
          Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
          • chocolatemonster Re: Docinki od partnera 09.11.19, 14:43
            Nie rozumiesz. Od docinkow motywacja nie wzrasta a bywa, ze maleje. Docinki swiadcza li i jedynie o niskiej kulturze u docinajacego. Motywacja osoby, ktora chce schudnac powinna byc jej wlasna troska o swoje zdrowie a nie to 'zeby cham/wredna kolezanka itd dali wreszcie spokoj'. Bo cham zostanie chamem i nawet jesli kobieta schudnie to znajdzie inny 'feler'. To smutne, ze sa (nawet i w tym watku) kobiety, ktore w ramach trzymania portek za wszelka cene daja sie ponizac.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka