Dodaj do ulubionych

No to kiedy emeryturka?

10.11.19, 09:47
Mam 64 lata. Dziecko dorosłe, samodzielne i z własną rodziną, żadnych innych zobowiązań. Przyznam uczciwie, że po prostu nie chce mi się już pracować. Prawie przez całe życie opiekowałam się chorymi osobami w Niemczech, Austrii i Szwajcarii, mój mąż (nieżyjący) był kierowcą i pracownikiem budowlanym. Głównie ze względu na czasy (PRL), pracowaliśmy poza polskim systemem, więc żadne emerytury czy świadczenia nam nie przysługiwały, później też nie wróciliśmy. Na szczęście udało nam się odłożyć konkretne pieniądze i wstrzelić się w rynek nieruchomości plus oboje dostaliśmy spadek po naszych rodzicach. W konsekwencji kupiliśmy trzy nowe kawalerki w dużym mieście z myślą, że w jednej zamieszkamy, pozostałe dwie wynajmiemy. Przed wprowadzeniem się mąż zmarł, ale ja zrealizowałam jego pomysł. I obecnie sama mieszkam w jednym mieszkaniu, pozostałe dwa mam wynajęte. Pod odliczeniu kosztów (podatek, czynsz i media za moje mieszkanie) mam 3100 zł miesięcznie. Jak pisałam, nigdy nie byłam ubezpieczona, nie należy mi się żadna emerytura, wszystko robię prywatnie (wszystko, czyli po prostu lekarze). Od czasu do czasu dorabiam sobie opieką w Niemczech (wyjazdy na 3-4 miesiące). No ale właśnie, nie chce mi się już. Mam koło 25000 zł oszczędności i ten stały dochód z mieszkań. Czy z tego można żyć w Polsce, biorąc pod uwagę, że trzeba sobie wszystko opłacić. Nie jestem szczególnie schorowana, po prostu starość zaczyna dawać o sobie znać. Co byście radziły? Potyrać jeszcze parę lat i uskładać powiedzmy 70000-80000 zł, czy dać sobie spokój i już teraz przejść na emeryturkę?
Obserwuj wątek
        • baltycki Re: No to kiedy emeryturka? 10.11.19, 10:46
          riki_i napisał:

          > Zamelduj się gdzieś w Niemczech i wystąp do gminy o Grundsicherung. Chyba po ty
          > lu latach pracy w DE znasz trochę język i przepisy?

          Podaj ten przepis, ulatw kobiecie, a i inni moze skorzystaja.

          --
          W szkole mej siostrzenicy 6/5 uczniów miało czerwony pasek.

          flegma_tyczka
            • baltycki Re: No to kiedy emeryturka? 10.11.19, 18:56
              riki_i napisał:

              > A co to ja jestem? Armia Zbawienia?

              -Osoby, które cierpią na trwałą niezdolność do pracy z powodów medycznych, oraz określone osoby powyżej 65 lat, mogą ubiegać o dodatek do emerytury oraz dodatek z tytułu częściowej niezdolności do zarobkowania (Grundsicherung im Alter und bei Erwerbsminderung).

              Z powyzszego zrozumiales, ze pani sie kwalifikuje i otrzyma wsparcie - dodatek (do czego?) po zameldowaniu sie?

              (tylko w tym punkcie wymienione jest Grundsicherung)

              --
              W szkole mej siostrzenicy 6/5 uczniów miało czerwony pasek.

              flegma_tyczka
                • snakelilith Re: No to kiedy emeryturka? 11.11.19, 02:58
                  Nie da się rikuś. Nie wystarczy bowiem, że pani jest gdzieś "zameldowana", pani musi w Niemczech mieszkać i posiadać samodzielne gospodarstwo domowe (wzlędnie żyć w domu starców), być tu ubezpieczona zdrowotnie itd., bo z tego co potrzebuje i udokumentuje będzie naliczana suma. Osoby mieszkające stale zagranicą nie mają w ogóle uprawnień do tego rodzaju świadczeń. Poza tym, regulacja mówi, że ludzie, którzy świadomie doprowadzili do własnej złej sytuacji finansowej na starość, na przykład przeszastali majątek, albo nie zadbali o ubezpieczenia społeczne, nie mają uprawnień do tego rodzaju świadczeń. Nie trzeba przypominać, że urząd sprawdzi, czy ta pani coś posiada, sprawdzą jej konta w banku, a 3 nieruchomości, w tym 2 niewykorzystwane jako własne mieszkanie w Polsce, przychody z tych nieruchomości, oszczędności ponad 5tys. euro, samochód, spadek, ewentualnie posiadane kosztowności jak biżuteria, będę uznane za dochód/majątek, który musi wykorzystać jako środki do życia. Ona przekracza granicę dozwolonych przychodów i to znacznie. A na samym końcu dochodzi drobnostka, że te świadczenia przyznawane są dopiero po przejściu w wiek emerytalny, dla tej pani wynosi to 65 lat i 8 miesięcy.
          • tapatik Re: No to kiedy emeryturka? 10.11.19, 18:29
            chococaffe napisała:

            > Nie wierzę. Nie ma aż tak głupich ludzi.

            Są.
            Mój kuzyn pracuje na czarno, żeby nie płacić alimentów.
            Tego, że lepiej było by jednak pracować legalnie, alimenty płacić i mieć potem wyższą emeryturę jakoś nie ogarnia.


            --
            Pieniądze nie zmieniają człowieka.
            Pieniądze pozwalają mu być sobą.
          • mysz1978 Re: No to kiedy emeryturka? 10.11.19, 13:25
            podziwiam, ze tak dlugo dalas rade pracowac... To przeciez ciezka fizyczna praca uncertain
            Jak jestes zmeczona, to juz odpusc. Trudno harowac az do smierci. Naprawde masz sporo - malo kto ma tyle. A jakby Cie "przypiliło", to zawsze ktores z mieszkan mozna przeciez sprzedac...
            Albo jak ktos radzi moze znajdz cos dorywczego w Polsce moze? Moze akurat sie uda.
            Powodzenia!
    • aga.doris Re: No to kiedy emeryturka? 10.11.19, 10:05
      3100/m-c + 25000 oszczędności + perspektywa pełnej odpłatności za każdą wizytę u lekarza, konieczne badania, ew. pobyt w szpitalu, leki +koszty życia w dużym mieście + postępująca inflacja - raczej cienko, niestety.
    • kamin Re: No to kiedy emeryturka? 10.11.19, 10:23
      Dochód z najmu jest nieprzewidywalny, możesz mieć 2-3 miesiące przerwy, mieszkanie może potrzebować remontu, czasem trzeba kupić lodówkę lub pralkę.
      Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, żebyś znalazła pracę w Polsce i miała drugie źródło dochodu. Nic bardzo ciężkiego, ale takie odbieranie dziecka z przedszkola i spędzanie z nim popołudnia, jakaś portiernia, sprzedaż w osiedlowym sklepiku itp.
    • fawiarina Re: No to kiedy emeryturka? 10.11.19, 10:50
      Masz dochody tylko z najmu? A co jak trzeba będzie znowu wyposażyć albo wyremontować mieszkania? To kupa kasy, a ceny usług rosną. Jak zapłacisz na stare lata za szpitale? Za drogie leki? Za specjalistów?
      Koniecznie ubezpiecz się dobrowolnie w NFZ, na wszelki wypadek.
      Nie masz żadnej emerytury z tej pracy za granicą? Pracowaliście całe życie na czarno?
    • szokana Re: No to kiedy emeryturka? 10.11.19, 13:00
      Nie słuchaj głupot, które Ci piszą, że musisz się ubezpieczyć itp. Dorobiłaś się majątku, którego większość emerytów może pozazdrościć. 3100 zł netto, to wysoki dochód przy braku kredytów. Kobieto, masz 3 mieszkania! Ja bym żyła sobie spokojnie z tego, co mam, a gdy zdrowie mocno się pogorszy, sprzedaż jedno czy nawet oba mieszkania i będziesz ustawiona do śmierci za ten hajs. Jak rozumiem nie leczyłaś się publicznie, więc jedno Ci powiem: nie ma większego g**wna i syfu niż publiczna służba zdrowia. Brud, smród, kolejki, konowały, idioci w administracji. A tak płacisz, jesteś obsłużona w ciągu maks. kilku dni i po sprawie. Unikaj państwa, gdzie tylko możesz, wyszłaś na tym lepiej niż zdecydowana większość Polaków w Twoim wieku.
      • chicarica Re: No to kiedy emeryturka? 10.11.19, 13:06
        Jak będzie mieć raka albo zawał, to zaraz się dowie co dokładnie przysługuje jej za to prywatne ubezpieczenie.

        --
        ---
        Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
      • leanne_paul_piper Re: No to kiedy emeryturka? 10.11.19, 13:57
        Mylisz się, autorka potrzebuje opieki zdrowotnej i to publicznej, nie prywatnej. Niech nie daj Boże zachoruje na raka, to bez ubezpieczenia będzie w katastrofalnej sytuacji. Wtedy te 3 tysie, które ma, nie wystarczą na nic.
        A tak przy okazji z tą służbą zdrowia wcale nie tak źle w Polsce. Mojego tatę poznański szpital wyprowadził z raka, bez znajomości i bez płacenia pod stołem.

        --
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/sf/he/nft5/LrKSbA2hILoarHbp9A.jpg
        • norra.a Re: No to kiedy emeryturka? 10.11.19, 18:30
          leanne_paul_piper napisała:

          > Mylisz się, autorka potrzebuje opieki zdrowotnej i to publicznej, nie prywatnej
          > . Niech nie daj Boże zachoruje na raka, to bez ubezpieczenia będzie w katastrof
          > alnej sytuacji. Wtedy te 3 tysie, które ma, nie wystarczą na nic.
          > A tak przy okazji z tą służbą zdrowia wcale nie tak źle w Polsce. Mojego tatę p
          > oznański szpital wyprowadził z raka, bez znajomości i bez płacenia pod stołem.
          >

          To samo z moją mamą, dwa nowotwory (zupełnie różne) błyskawiczna pomoc, bardzo sprawne leczenie, bez żadnych łapówek, choć na koniec nie umiała nie wręczyć "dowodu wdzięczności", od ostatniego epizodu mija już trzy lata i jest dobrze (odpukać), ma regularne badania, jeździ na rehabilitację, naprawdę sporo w nią NFZ włożył.
    • julita165 Re: No to kiedy emeryturka? 10.11.19, 13:10
      Przeżyć przeżyjesz ale bez szału. Jedyny problem to tak jak piszą opieka zdrowotna. Musisz mieć jakieś ubezpieczenie. Koszty opieki lekarskiej to nie tylko wizyta za 100 z powodu grypy. W razie poważniejszej choroby nijak z własnej kieszeni tego nie udxwigniesz
    • mdro Re: No to kiedy emeryturka? 10.11.19, 13:39
      I tak w tych wszystkich krajach pracowałaś na czarno i w żadnym nie masz prawa do emerytury, choćby minimalnej, ale takiej, która przeniesiona do Polski da ubezpieczenie zdrowotne? Po mężu też? Kierowcę na czarno zatrudniali? Może posprawdzaj przepisy?

      Bo jeśli zaczną się problemy ze zdrowiem, to bez ubezpieczenia będziesz mieć poważne problemy. O tym pomyśl przede wszystkim - bo czy będziesz mieć 50 tys., czy 80 tys. oszczędności, to nie ma większego znaczenia.

      --
      "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
      • chococaffe Re: No to kiedy emeryturka? 10.11.19, 13:53
        Dlatego podejrzewam, że to troll. Ma plus minus 40 lat pracy za sobą, PRL skonczył się 30 lat temu, od panda 10 lat ( w zależności od państwa) mogła legalnie pracować. Do tego kierowca zawodowy pracujący na czarno. Nieuregulowany status ubezpieczenia przez 40 lat pomimo posiadania dziecka.

        Gdyby jednak nie troll - zupełnie mi jej nie żal. Ukradała państwo (państwa) przez kilkadziesiat lat, to będzie ponosić konsekwencje. Najwyżej skonczy w noclegowni.
          • chococaffe Re: No to kiedy emeryturka? 10.11.19, 14:05
            Nie, ponieważ składka jej męża pokrywała też jej ubezpieczenie. Zona nie miała dochodu. Teoretyczny mąż płacił też podatki.
            I emerytura im się należy po mężu. To zupełnie inna sytuacja.
                  • chococaffe Re: No to kiedy emeryturka? 10.11.19, 14:57
                    Prawo mówi, że "żona przy mężu" - pracującym- jest objęta przez jego ubezpieczenie.
                    Prawo mówi, że od dochodu płaci się podatek i ubezpieczenie.
                    Prawo mówi, że jak nie pracujesz i nie masz dochodu możesz się zarejestrowac jako bezrobotny.
                    Budżet państwa i miasta to nie drukarenka pieniędzy władz, tylko to co ludzie wpłacą swoimi podatkami.
                    Autorka pracowała, miała dochód, ale nie płaciła składek ani podatków czyli okradała system. Jej mąż podobnie.
                    Czego nie rozumiesz?
                      • tapatik Re: No to kiedy emeryturka? 10.11.19, 18:48
                        21mada napisała:

                        > Żona przy mężu też nie płaciła składek a z systemu korzysta - czyli
                        > okrada system.

                        To jest mały Pikuś przy dzieciach. Dzieci nie płacą żadnych składek i też są ubezpieczone.
                        Od urodzenia okradają system big_grin

                        --
                        Pieniądze nie zmieniają człowieka.
                        Pieniądze pozwalają mu być sobą.
                        • 21mada Re: No to kiedy emeryturka? 10.11.19, 19:10
                          Ale w pewnym wieku idą do pracy. Żona przy mężu nie pracuje całe życie, na domiar złego takie mendy długo żyją (bo się nie przemęczały) więc taka baba przez 90 lat okrada system. Nie pracuje a je. "Nie ma dochodu", a żyje. Czy to jest sprawiedliwe? I nie mówcie że żyje na koszt męża bo żyje na koszt państwa.
                          • tapatik Re: No to kiedy emeryturka? 10.11.19, 19:40
                            Moja babcia nie pracowała zawodowo, bo dziadek miał dobrą pracę.
                            Natomiast pracowała w domu, pilnowała dzieci, potem wnuki (w tym mnie), była gospodynią, cały czas coś robiła.
                            Nie zgadzam się, ze stwierdzeniem, że w ogóle nie pracowała, bo pracowała jako gospodyni domowa.

                            Osoby, które się nie przemęczają też za długo nie żyją, bo jesteśmy stworzeni do poruszania się, więc siada nam układ kostny i serce.

                            --
                            Pieniądze nie zmieniają człowieka.
                            Pieniądze pozwalają mu być sobą.
                            • 21mada Re: No to kiedy emeryturka? 10.11.19, 20:38
                              Nie pracowała. Krzątanie się po własnym domu to nie jest praca. Dzieci wychowuje się +-10 lat, dopóki najmłodsze nie pójdzie do szkoły. Potem pani się po prostu byczy przez kolejne 50 lat. Dzisiejsze kobiety nie niańczą wnuków. Chyba że niańczenie wnuków powinno być przymusowe właśnie w ramach wypracowywania emerytury.
                              • tapatik Re: No to kiedy emeryturka? 11.11.19, 13:52
                                21mada napisała:

                                > Nie pracowała. Krzątanie się po własnym domu to nie jest praca.

                                A to już zależy jak zdefiniujemy pracę. Dla ciebie praca to praca zarobkowa poza domem.
                                Moim zdaniem praca w domu to też praca.
                                Szczególnie, że babcia ogarniała cały dom, gotowała obiady, szyła i jeszcze ogarniała ogródek.

                                > Dzieci wychowuje się +-10 lat, dopóki najmłodsze nie pójdzie do szkoły.

                                Dzieci się wychowuje dopóki nie wyniosą się z chałupy na swoje.

                                > Potem pani się po prostu byczy przez kolejne 50 lat.

                                Masz jakieś dziwne kobiety w swoim otoczeniu.

                                > Dzisiejsze kobiety nie niańczą wnuków.

                                Zależy które.

                                > Chyba że niańczenie wnuków powinno być przymusowe właśnie w ramach wypracowywania emerytury.

                                Do tego przymusowe gotowanie obiadów mężowi.


                                --
                                Pieniądze nie zmieniają człowieka.
                                Pieniądze pozwalają mu być sobą.
        • al_sahra Re: No to kiedy emeryturka? 10.11.19, 23:45
          chococaffe napisała:

          > Dlatego podejrzewam, że to troll. Ma plus minus 40 lat pracy za sobą, PRL skonc
          > zył się 30 lat temu, od panda 10 lat ( w zależności od państwa) mogła legalnie
          > pracować. Do tego kierowca zawodowy pracujący na czarno. Nieuregulowany status
          > ubezpieczenia przez 40 lat pomimo posiadania dziecka.

          Oczywiście trololo. Nowy nick, dwa wpisy w wątku, potem cisza - dość typowe dla jednorazowych trolli.

          Do tego, że historyjka o pracy na czarno przez 40 lat kupy się nie trzyma, to z pierwszego wpisu wynika, że pani już mieszka w PL, czasem tylko wyjeżdża do Niemiec - a jednocześnie pyta ”czy z tego można żyć w Polsce”. Czyli co - sama nie wie, za ile żyje?

          Poza tym kto normalny używa słowa ”emeryturka”? smile
      • kasiamat00 Re: No to kiedy emeryturka? 10.11.19, 15:26
        Koszt dobrowolnego ubezpieczenia to w tym wypadku pewnie dobre 10 tys. PLN na dzien dobry ("oplata dodatkowa", czyli de facto kara za przerwe w ubezpieczeniu: www.nfz.gov.pl/dla-pacjenta/zalatw-sprawe-krok-po-kroku/jak-ubezpieczyc-sie-dobrowolnie/).
      • szokana Re: No to kiedy emeryturka? 10.11.19, 22:58
        triss_merigold6 napisała:

        > Pomijając trololo, wykup dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne, to koszt ok 400 zł
        > miesięcznie, bo w wypadku jakiejkolwiek hospitalizacji Twoje oszczędności czy
        > dochód z najmu są śmieszne.

        Serio tak prosto się ru**a system? Całe życie robi się na czarno, później idzie się na 3-4 miechy do Biedry na umowę o pracę, występuje o emeryturę w wysokości 22 grosze i ma się ubezpieczeni zdrowotne? Inny przykład: całe życie na czarno, gdy okazuje się, że ze zdrowiem problemy, na 1 miesiąc do Biedry, a później wykupienie ubezpieczenia w NFZ i leczenie za friko...??? Ależ ten system aż się prosi, żeby go kochać bez wazeliny, jeśli tak to działa. Frajerzy płacą przez całe życie.
        • riki_i Re: No to kiedy emeryturka? 10.11.19, 23:32
          Ci "frajerzy" płacący "przez całe życie" mają emerytury. Wbrew kretyńskim wywodom niektórych Pań wcale nie takie małe (przynajmniej jeśli chodzi o obecnie przyznawane świadczenia, "stary portfel" to inna sprawa).
    • mamtrzykotyidwa Re: No to kiedy emeryturka? 10.11.19, 17:57
      Potyrać ale nie na czarno tylko na umowę, albo zlecenie chociaż, niedługo, za byle jaką kasę, aby składki do zusu wpłynęły jakiejkolwiek wysokości. Potem przestać pracować i złożyć wniosek o emeryturę. Emerytura wprawdzie będzie groszowa, ale jako emerytka bedziesz miała ubezpieczenie zdrowotne i za leczenie nie będziesz musiała płacić, jeśli ci się zdrowie pogorszy i jakaś operacja, czy szpital będzie konieczny, bo z taką kasą, jaka masz, to na żadne specjalistyczne leczenie ci nie wystarczy.
      • riki_i Re: No to kiedy emeryturka? 10.11.19, 18:13
        mamtrzykotyidwa napisała:

        > Potyrać ale nie na czarno tylko na umowę, albo zlecenie chociaż, niedługo, za b
        > yle jaką kasę, aby składki do zusu wpłynęły jakiejkolwiek wysokości. Potem prze
        > stać pracować i złożyć wniosek o emeryturę. Emerytura wprawdzie będzie groszowa
        > , ale jako emerytka bedziesz miała ubezpieczenie zdrowotne i za leczenie nie bę
        > dziesz musiała płacić, jeśli ci się zdrowie pogorszy i jakaś operacja, czy szpi
        > tal będzie konieczny, bo z taką kasą, jaka masz, to na żadne specjalistyczne le
        > czenie ci nie wystarczy.


        To jest właściwa i konkretna porada.
      • tapatik Re: No to kiedy emeryturka? 10.11.19, 19:42
        W sumie 64-latka to nie jest staruszka, może popracować dłużej, przy okazji zwiększy oszczędności, ruszy się z domu, będzie przebywać wśród ludzi.

        --
        Pieniądze nie zmieniają człowieka.
        Pieniądze pozwalają mu być sobą.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka