10.11.19, 10:42
Co robicie w niedziele? Czy jest to dla was święto w sensie "żadnej roboty się nie tykam i odpoczywam choćby nie wiem co"? Czy raczej nadrabiacie zaległości z tygodnia - pranie, sprzątanie?
Obserwuj wątek
    • karo.8 Re: Niedziela 10.11.19, 10:49
      Przeważnie to święto . W sobotę ogarniam prawie wszystko, jednak dzisiaj prasowałam i zrobiłam ostatnie pranie. Za to bardzo lubię w niedziele gotować, szczególnie przy takiej pogodzie.
    • julita165 Re: Niedziela 10.11.19, 10:53
      Różnie. Zależy jak się ułoży. Np za chwilę puszcze pranie ale to trudno nazwać praca - wrzucić do bębna i nacisnąć guzik. Powinnam zabrać się za liście w ogrodzie ale strasznie mi się nie chce....pewnie jednak jakaś niedzielę będę musiała na to poświęcić, sama sobota mi nie wystarczy a w tygodniu jak wrócę z pracy jest już ciemno
      • muchy_w_nosie Re: Niedziela 10.11.19, 17:39
        Tak oczywiście, zmywarka też sama zmywa, obiad sam się gotuje a z dzieckiem to się siedzi w domu ... wq... mnie takie gadanie.
        Jak chcesz to przyjdź zrobić pranie do mnie!
    • ritual2019 Re: Niedziela 10.11.19, 10:54
      Leze w lozku z moim facetem, seks, swietna kawa, sniadanie i more sex. Potem bierzemy dzieci do kina a potem na Sunday roast w pubie albo carvery. Spacer. Wieczorem film. Potem seks i sen. Sprzata i I pracuje raz w tygodniu pani do sprzatania, zakupy robie online. Pranie zrobilam w piatek.
    • ga-ti Re: Niedziela 10.11.19, 10:56
      Lenię się. Rano wyleguję w łóżku, zwykle z najmłodszym dzieckiem (starsze już coraz rzadziej przychodzą). Staram się jakoś za bardzo nie pracować, czasem, zwłaszcza przy słonecznej pogodzie, wstawię jakieś zaległe pranie, coby słonko wykorzystać, ale co nie trzeba to robię (robimy) w sobotę albo zostawiam na poniedziałek. Nawet często obiad mam z soboty, w niedzielę tylko dodatki.
      Gdy byłam dzieckiem to niedziela była dniem odwiedzin u babć, czy ciotek, spacerów, tylko odpoczynku, nie było mowy o jakichkolwiek pracach.
    • zazou1980 Re: Niedziela 10.11.19, 11:00
      W tą niedzielę jesteśmy w gościach i mam pełną obsługę jedzeniową, więc nie robię nic poza tym, że jestem. Właśnie zjadłam śniadanie i przeczytałam córce książeczkę, zaraz jedziemy na objazd cmentarzy, potem spacer nad zalew w mieście, nakarmimy kaczki i łabędzie, obiad, pogadanka i wieczorem powrót do domu.
      Zazwyczaj niedziela jest u nas lajtowsza niż sobota, bo wtedy robimy zakupy, sprzątamy, itp. Czasami robię rano zupę, potem gdzieś razem idziemy, w zeszlym tygodniu to były łazienki, tydzień wcześniej muzeum Warszawy, obiad na mieście lub w domu, ale coś prostego i szybkiego, zdarza się, że mam gotowy zrobiony w sobotę.
      Zdecydowanie lajtowy dzień przed poniedziałkowym kieratem pracowo-szkolno-przedszkolnym...
    • iberka Re: Niedziela 10.11.19, 11:06
      Jeszcze jestem w łóżku. Młode jedzą drugie śniadanie, a ja mam czas na dolce far niente.
      Jutro "druga niedziela" więc jadę na babskie spotkanie do Rzeszowa.
    • sumire Re: Niedziela 10.11.19, 11:21
      Staram się nic nie robić, jeśli nie muszę, ale dziś muszę, bo matka przybywa z wizytą. Luby niestety w pracy, jak to często bywa.
    • daniela34 Re: Niedziela 10.11.19, 11:24
      Różnie, zazwyczaj wyleguję się w łóżku do południa (śniadanie, kawa, książka) i spędzam dzień leniwie. Czasem umawiamy się na mieście ze znajomymi.
      Czasem gotuję na zapas, piekę jakieś ciasto, w sezonie robię przetwory- raz na jakiś czas trafia mi się taka "robocza" niedziela. Rzadko zdarza się, że w niedzielę muszę popracować zawodowo.
      Dziś akurat mam gości, więc poranek był dość intensywny- właśnie mam przerwę na wypicie herbaty i ustalenie dalszej strategii.
    • default Re: Niedziela 10.11.19, 11:39
      Kazda sobota i niedziela u mnie wygląda podobnie : długie śniadaniem w łóżku, potem kawa i spacer do lasu z psami. Obiad (ugotowany w piątek wieczorem na cały weekend). Potem - zależnie od pory roku - albo drugi spacer/ wypoczynek w ogrodzie albo (zimą) wypoczynek w domu, czytanie, oglądanie tv. Czasem wypad na zakupy, czasem jakieś drobne prace domowe - pranie, porządki, jakieś niewielkie sprzątanie, którego nie ogarnął mąż (lub niedokładnie wg mnie).
      W soboty zdarza się wizyta przyjaciół/ u przyjaciół.
      Dzisiaj poza normalnym planem zamierzam zrobić przegląd pościeli i ręczników - w celu odłozenia nieużywanych dla schroniska dla psów.
    • leanne_paul_piper Re: Niedziela 10.11.19, 11:45
      No ja właśnie w niedzielę sprzątam, bo sobotę i piątek mam przeznaczone na rozrywki. I w sumie pozostałe dni teżwink.
      Więc w niedzielę sprzątam, piorę, oporządzam kosmetycznie kota, a później robię sobie farmę piękności.
      Z domu ruszam się dopiero na wieczór, umawiam się ze znajomymi, albo jakoś organizuję sobie czas. No i uwielbiam te późno wieczorne powroty na moją wieś, dobra muza i nawet taksówki spieprzają mi z lewego pasawink.

      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/sf/he/nft5/fB9NWcWNToRagEN2bA.jpg
    • nenia1 Re: Niedziela 10.11.19, 12:22
      Weekendy traktuję jako odwrotność tygodnia, więc żadnej pracy, nawet domowej, tylko przyjemności, atrakcje i odpoczynek. Oczywiście śniadania same się nie robią, ale akurat rytualne śniadania weekendowe to dla mnie przyjemność, robimy sobie coś dobrego, jest więcej czasu można podłubać w kuchni, potem nieśpieszne wspólne jedzenie.
      W niedzielę najczęściej chodzimy do kina, dopóki pogoda pozwala przed kinem wyskakujemy na rower, a po kinie zawsze idziemy coś zjeść na mieście, ostatnio była to kuchnia gruzińska, dzisiaj wzięło mnie na polską, jakoś tak chodzi za mną śląski żurek na zakwasie. Jutro dodatkowo wolne, zobaczymy jaka będzie pogoda, bo w planach jest Ustroń i kwaśnica na Równicy, jak nie będzie padać to pojedziemy.
    • disco-ball Re: Niedziela 10.11.19, 13:24
      Maz ogarnia - wyjściowo- starsze dzieci. Ja sprzątam - odkurzam chatę. Trochę gotuje, a przez resztę czasu sie byczymy (w domu i poza), spotykamy ze znajomymi...
    • muchy_w_nosie Re: Niedziela 10.11.19, 17:36
      Malowałam zniszczenia po dekoracjach Halloweenowych. Pół dnia na drabinie z wałkiem, pędzlem i pojemnikiem na farbę. Przy okazji zamalowałam jakieś ciapy po rękach, odświeżyłam pozadzierane narożniki i okolice kontaktów. Normalnie dom wygląda jakby był świeżo pomalowany, nawet farbą pachnie.
      Jestem padnięta. Jutro będę doczyszczać podłogi z kropek po farbie, bo dziś ogarnęłam tylko połowę.
    • noemi29 Re: Niedziela 10.11.19, 17:56
      Co drugą niedzielę się dokształcam, potem zazwyczaj idziemy do rodziców jednych, drugich, do znajomych. Sprzątanie, pranie, lekcje - według potrzeb.
    • fazifokus Re: Niedziela 10.11.19, 19:11
      W tygodniu pracuję, więc sprzątam i piorę w sobotę. W niedzielę rano prasuję i gotuję dwa obiady (na niedzielę, poniedziałek i wtorek). Do tego dochodzi pomoc dzieciom w lekcjach.
      Mało co odpoczywam w weekend, bo dopiero wieczorem mam czas dlaczego siebie - wkurza mnie to! Mąż pomaga - sprząta jedno piętro mieszkania, robi zakupy, gotuje w sobotę obiad.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka