Dodaj do ulubionych

Do pociągowych.

10.11.19, 14:33
Niedługo czeka mię samotna podróż pociągiem. Ostatni raz podróżowałam pociągiem 10 lat temu i na trasie lokalnej.
Bardzo się boję (mam nerwicę lękową, lęk przed tłumem, nowymi miejscami i przypadkowymi wrednymi pasażerami).
Powiedzcie mi jak obecnie wygląda podróż pociągiem typu ICE? Czy są tam przedziały czy takie siedziska po 2 osoby co nieraz widzę w reklamie?
Czy pociągi tego rodzaju są przeładowane? Czy jak kupię bilet z góry mam zapewnioną miejscówkę?
Czy często zdarzają się "zaczepiacze" pociągowi (podróż będzie trwała około 3 godzin, nie lubię gadać z obcymi)?
Jak często zdarzają się opóźnienia (muszę być o konkretnej godzinie na miejscu, pociąg jest akurat "na styk") i zwykle ile trwają?
Co byście mi doradzili? Czy na dworcach niebezpiecznie i kręcą się narkomany?


--
Wolność wypowiedzi - dla każdego.
Obserwuj wątek
    • dezaprobata Re: Do pociągowych. 10.11.19, 14:41
      na pośpieszne kupujesz bilet wraz z miejscówką więc masz miejsce gwarantowane
      są i przedziały (6 os 1klasa, 8 os 2 klasa) jak i wagony bez przedziałów
      są pociągi tylko objęte rezerwacją wiec nie ma opcji przeładowaniawink
      nie wiem jak wygląda to w innych rodziajach pociagów
      jeżdżę od czasu do czasu służbowo- nikt mnie nie zaczepiał wink
      na opóźnienia nie ma reguły-nikt Ci też nie zagwarantuje, że pociąg przyjedzie na czas
      zawsze możesz wsiąść, nałożyć słuchawki ,zamknąć oczy i nikt zaczepiać Cię nie będzie -no chyba,ze konduktor przy sprawdzaniu biletuwink
    • ichi51e Re: Do pociągowych. 10.11.19, 14:49
      Mysle ze podroz bedzie dla ciebie przyjemnym zaskoczeniem.
      Tylko badz jak Stefan.

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • 21mada Re: Do pociągowych. 10.11.19, 14:49
      W pociągu jest fajnie. Niestety nikt nie zaczepia ale Polacy są mili i przeważnie pomagają położyć walizkę na półkę. Każdy siedzi w swoim telefonie. Weź książkę. I koniecznie idź do Warsa.
      • flegma_tyczka Re: Do pociągowych. 10.11.19, 15:17
        To nie podróż. Muszę pojawić się w pewnym miejscu, w kwestii "formalnej" i tak mam "ułożone" rozkłady, że bezpośrednio po załatwieniu sprawy idę na pociąg, nie ma czasu na zwiedzanie, do tego wizyta stresująca.

        --
        Wolność wypowiedzi - dla każdego.
    • barattolina Re: Do pociągowych. 10.11.19, 14:56
      W PKP nie ma ajsów.
      Odpowiednikami są pociągi ekspresowe z przedziałami lub bez (rasowe ajsy z DB nie mają przedziałów ).
      Na większości z nich obowiązują miejscówki. Można to sprawdzić przed zakupem biletu.
      Dworce są różne, ale ekspresy zatrzymują się z reguły na większych i są tam różni ludzie. Narkomani tez.
      Teraz ludzie ze sobą nie rozmawiają tylko gapia się w telefony.
      Opóźnienia są różne, czasem są a czasem ich nie ma, zależy na jakiej trasie.

      • lilia.z.doliny Re: Do pociągowych. 10.11.19, 18:49
        W pociagach dzieja sie dantejskie sceny. O dworcach nie wspominajac.
        big_grin

        jednakowoż, tak mysle, gazeta ubogaci przedzial, gdy, zaczepiona, powie co mysli o: emigrantach, czarnych i bezowych, uchodźcach, otylych, etc..
        Czy nie? w twarz nic nie pisnie?

        --
        Na miesiąc przed Halloween przestaję sprzątać w domu i dekoracje robią się same.
        • asia.sthm Re: Do pociągowych. 10.11.19, 19:22
          > zaczepiona, powie co mysli o: ....

          O dzieciach zapomnialas. Pierwsze lepsze dziecko otrzyma juz na wstepie spojrzenie bazyliszka.

          > Czy nie? w twarz nic nie pisnie?

          No, na widok dziecka myk pod fotel. W rfzeczywistosci cierpi na dzieciofobie. To sie chyba jakos naukowo nazywa.

          --
          - Halo, pralnia?
          - Sralnia, k... Ministerstwo Kultury, słucham.(podobno autentyczne)
        • flegma_tyczka Re: Do pociągowych. 10.11.19, 20:41
          A w twarz ktoś się mię pyta co sądzę o tzw. uchodźcach czy otyłych? Ty też raczej nie zaczepiasz obcych ludzi i nie pytasz się ich co sądzą o Franusiu czy co wsadzić na zad do opery.

          --
          Wolność wypowiedzi - dla każdego.
          • aerra Re: Do pociągowych. 12.11.19, 22:55
            Jeśli chodzi o ścisłość, to tutaj cię też nikt nie pyta. Sama włączasz się w dyskusję (często nawet w temacie który nie zahacza o temat otyłych/uchodźców/dzieci).

            --
            super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
            <*>
    • ur-nammu Re: Do pociągowych. 10.11.19, 15:35
      flegma_tyczka: Bardzo się boję (mam nerwicę lękową, lęk przed tłumem, nowymi miejscami i przypadkowymi wrednymi pasażerami). Powiedzcie mi jak obecnie wygląda podróż pociągiem typu ICE?

      Spisz testament, uporządkuj swoje sprawy, bo masz przed sobą gehennę.

      Podróż odbywa się wagonami bydlęcymi i niezależnie od odległości trwa kilka dni. Nierzadki bywa wielogodzinny postój w szczerym polu; wtedy najlepiej położyć się na podłodze, bo sokiści – dla zabawy – lubią puścić w wagon serię z karabinu maszynowego. Gwałty są na porządku dziennym. Trzeba uważać na wrednych współpasażerów, bo są wśród nich gangi specjalizujące się w okradaniu pasażerek z nerwicą lękową. Aha, i warto pamiętać: w każdym wagonie jest umieszczany narkoman, który ma za zadanie zarażenie skażoną strzykawką jak największej liczby podróżnych.

      Szerokiej drogi!
    • flegma_tyczka Re: Do pociągowych. 10.11.19, 15:54
      Na stronie widzę, że mam możliwość zakupu biletu wcześniej - mam pytanie, gdybym kupiła dziś, ale np. na kilka dni (dzień) coś nagłego i poważnego by wypadło co uniemożliwiłoby wyjazd czy bez problemu zwracają całość za zakupione bilety i procedura jest prosta?

      --
      Wolność wypowiedzi - dla każdego.
      • notting_hill Re: Do pociągowych. 10.11.19, 16:04
        Bilet zakupiony przez internet ma opcję "zwróć". Potrącają jakąś kwotę manipulacyjną, ale zwracają bez problemu. Zwrot biletu zakupionego "w okienku" to już inna sprawa, trzeba wypełnić jakiś druk w formacie A4 i wygląda to słabo.
        • ichi51e Re: Do pociągowych. 10.11.19, 16:13
          Ale tez zwracaja (tylko nie cala sume) mi nawet zwrocili jak mi pociag uciekl (poszlam od razu do okienka) wypelnilam i kase dostalam kupilam sobie bilet za to na kolejny pociag

          --
          wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
        • bistian Re: Do pociągowych. 10.11.19, 16:19
          notting_hill napisała:

          > Bilet zakupiony przez internet ma opcję "zwróć". Potrącają jakąś kwotę manipula
          > cyjną, ale zwracają bez problemu. Zwrot biletu zakupionego "w okienku" to już i
          > nna sprawa, trzeba wypełnić jakiś druk w formacie A4 i wygląda to słabo.


          Zwracają bez problemu, ale przed odjazdem pociągu. Potrąca się 10% kwoty.
    • czarnaryba78 Re: Do pociągowych. 10.11.19, 16:16
      Odpowiedź serio:
      Często jeżdżę pociągami regionalnymi.
      Niektórymi pociągami możesz jechać tylko jeżeli masz bilet z miejscówką. Musisz dopytać przed podróżą.
      Zaczepiacze pociągowi - raz na 100 przejazdów wink zaczepiła mnie sympatyczna "babcia" i zagadywała całą podróż. Pozostałe 99% przejazdów - miałam święty spokój.
      Opóźnienia - tego nikt nie jest w stanie przewidzieć. Na mojej lokalnej trasie (mieszkanie - praca) ostatnio coś się zepsuło i opóźnienia sięgały 90 min. Normalnie często pociąg spóźnia się ok. 10-15 min.
      Na dworcach (mówię o miastach wojewódzkich) kręcą się dziwni ludzie, ale jest też mnóstwo normalnych pasażerów. Ja czuję się bezpiecznie. Często widzę jak ochrona dworca reaguje i wyprasza bezdomnych, pijanych itd.
    • konsta-is-me Re: Do pociągowych. 10.11.19, 17:32
      Nie kreca sie narkomani i dworce sa bezpieczne.
      Bodajze w intercity sa po 2 miejsca ale nie pamietam dokladnie.
      Zaczepiaczy nie spotkalam nigdy.
      Opoznienia rzadko.
      Chyba jechales/as pociagami 30 lat temu, bo taka masz wizje.
    • kanna Re: Do pociągowych. 10.11.19, 17:50
      W pierwszej klasie masz siedziska po 1 osobie - z jednej strony przedziału dwa fotele, z drugiej jeden.
      Możesz sobie sprawdzić wygląd wagonu, są foty w necie, z opisem miejsc.

      Sprawdzałam takie rzeczy, bo jechałam z psem.

      --
      Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
      Pół wieku poezji
    • iberka Re: Do pociągowych. 10.11.19, 17:51
      Świetnie rozumiem - kup bilet w wagonie bezprzedziałowy mnie, wybierz miejsce pojedyncze. Ja jutro jadęoprawda autobusem, ale od wczoraj sprawdzam czy nikt miejsca obok nie kupił wink
      • flegma_tyczka Re: Do pociągowych. 10.11.19, 17:53
        Dzięki.
        Zasymulowałam zakup biletu i pokazuje mi zarówno miejsca "przedziałowe" jak i "bezprzedziałowe", w jednym pociągu są zarówno takie, jak i takie?

        --
        Wolność wypowiedzi - dla każdego.
        • riki_i Re: Do pociągowych. 10.11.19, 18:09
          W pociągach pendolino (EIP, Express Intercity Premium) jest tylko kilka miejsc przedziałowych w środkowym członie, wchodzi tam po 4 osoby na przedział, kiedyś sprzedawano to jako miejsca menedżerskie, teraz jako dla rodzin z małymi dziećmi i chyba dla niepełnosprawnych też. Reszta pociągu jest cała z wagonów bezprzedziałowych, w drugiej klasie są dwa rzędy po 2 miejsca (pośrodku korytarz), w pierwszej klasie jest rząd miejsc pojedynczych oraz rząd miejsc podwójnych. Można też zarezerwować w drugiej klasie miejsce przy stoliku , gdzie jest trochę więcej wolnej przestrzeni na nogi.

          W pociągach najwyższej kategorii opartych na tradycyjnych wagonach (EIC, Express InterCity) znajdują sie w składzie zarówno wagony przedziałowe, jak i bezprzedziałowe. Dotyczy to zwykle zarówno 1 jak i 2 klasy. Można sobie wybrać, czy chce się jechać w klasycznym przedziale (zarówno w 2, jak i w 1 klasie przedziały są 6-cio miejscowe), czy też w wagonie bezprzedziałowym. Osobiście wolę przedziały, ale są różne poglądy w tej materii. W takim pociągu będzie też osobno doczepiony wagon restauracyjny.

          Mam nadzieję, że pomogłem.
          • flegma_tyczka Re: Do pociągowych. 10.11.19, 18:37
            Dzięki. Mi zależy by było jak najmniej osób, więc raczej bezprzedziałowe i koło okna bo chciałabym zobaczyć trochę świata. W dzieciństwie lubiłam podróże pociągiem, choć zwykle były krótkie (do rodziny). Wagon restauracyjny mi niepotrzebny, nie mam cukrzycy i te parę godzin jestem w stanie wytrzymać bez mielenia gębą, choć jakieś napoje na drogę pewnie wezmę.

            --
            Wolność wypowiedzi - dla każdego.
            • riki_i Re: Do pociągowych. 10.11.19, 18:48
              Wagon restauracyjny (w wersji - osobny wagon, bo część restauracyjna w pendolino i innych składach zespolonych jak flirt czy dart to inna para kaloszy) daje przestrzeń i swoisty klimacik. Są tam również miejsca pojedyncze. Można sobie jakiś czas spędzić przy oknie i choćby przy herbatce podziwiać krajobrazy za oknem.

              Ps. A propos innych kolejowych wątków na ematce. Nie rozumiem totalnej awersji do bytności w wagonie restauracyjnym. Wielokrotnie czytałem osoby, które zapierały się że nigdy przenigdy doń nie pójdą.
    • jehanette Re: Do pociągowych. 10.11.19, 17:58
      Narkomani na dworcach to historie z lat 90tych winkkup bilet w Strefie Ciszy w ICE, tam sie nie gada wiec I nie zagaduje. W klasie 1 sa wieksze fotele I jeden rzad jest pojedynczy wiec nie trzeba siedziec obok kogos. Generalnie ICE obecnie to cos zupelnie innego niz pospieszne nascie lat temu wink

      --
      Error 404
      • riki_i Re: Do pociągowych. 10.11.19, 18:24
        jehanette napisała:

        > Narkomani na dworcach to historie z lat 90tych wink

        Ale są jeszcze zwiąchole kulejarze. Groźniejsi od narkomanów, bo mogą obsikać.
        warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,54420,11447526,Kolejarz_zwiazkowiec_sika_na_peronie_Dworca_Centralnego.html
    • olena.s Re: Do pociągowych. 10.11.19, 18:58
      Psychiatrę.
      Twoje tworzenie internetowych wersji (i upieranie się, że są prawdziwe), udawanie innej płci, uprawianie hejtu, obsesje, sztucznie tworzone maniery językowe, fiksacja na tle forumek i kolekcjonowanie ich kartotek, moim zdaniem wskazują na konieczność konsultacji ze specjalistą. Sorry.
      • flegma_tyczka Re: Do pociągowych. 10.11.19, 20:44
        Nie tworzę kartotek, mam dobrą pamięć. Chyba z 2 razy na tyle lat przejrzałam faktycznie inne wpisy, w jednym z tych przypadków dotyczył osoby, która pisała bym poderżnęła gardło umierającemu członkowi rodziny, mało udzielająca się więc byłam ciekawa kto zacz. Z innego wątku "wyciągnęłam", że Paniusia z zawodu jest.... przedszkolanką i aktualnie matką małego dziecka. I cóż... Jej jakoś od trolli nie zwyzywał ani do psychiatry nie odesłał.

        --
        Wolność wypowiedzi - dla każdego.
        • olena.s Re: Do pociągowych. 10.11.19, 20:52
          Tia, tia. Ja kartotek nie prowadzę, ale pamięć też mam niezłą, i jak cię znam, kolego (dlaczego udajesz kobietę, tak między nami? I to jeszcze z tymi snujami o owulacjach i kochankach?) od lat, tak do tej pory nie zrobiłeś nic, żeby zmienić opinię, jaką o tobie mam.
          • flegma_tyczka Re: Do pociągowych. 10.11.19, 20:58
            Każdy ma prawo do własnej opinii, ale po co w wątku który nie jest kontrowersyjny ani nikogo nie obraża, a zawiera po prostu konkretne pytanie?

            --
            Wolność wypowiedzi - dla każdego.
            • olena.s Re: Do pociągowych. 10.11.19, 21:06
              Potraktuj moją odpowiedź jako absolutnie serio. Idź do psychiatry. Opowiedz o swoim forumowym życiu, o kreacjach, jakie tworzysz, o upartym okłamywaniu forumek (podejrzewam że ta od podcinania gardła po prostu nie wyrobiła przy kolejnym twoim łgarstwie, lub czymś, co za łgarstwo miała pełne prawo uznać. Pastuszek, wilk, te rzeczy) o rolach, w jakie się na forum wcielasz. O swoim stosunku do matek, dzieci, uchodźców, emigrantów i wszystkich innych, których nienawidzisz. Jeżeli istotnie masz nerwice czy cokolwiek innego - też opowiedz. Jest szansa, że ci pomoże.
              • flegma_tyczka Re: Do pociągowych. 11.11.19, 08:47
                Nie nienawidzę, to Ty widzisz nienawiść.
                Dziwne, że prawie nie wspominasz o nienawiści za naszą zachodnią granicą przez którą realnie płoną ośrodki dla uchodźców.
                I nigdy się nie zająkniesz jeżeli ofiarą przemocy będzie emigrant, ale polski emigrant. Co innego gdy tu w Polsce ktoś pobije cudzoziemca.
                Za dziećmi nie przepadam poza wyjątkami. Jakiś obowiązek lubienia?

                --
                Wolność wypowiedzi - dla każdego.
                • olena.s Re: Do pociągowych. 11.11.19, 09:15
                  Ty w ogóle nie łapiesz, biedaku.
                  Problem lezy w twojej mizantropii i jej poziomie stężenia a nie tym, CZEGO i KOGO akurat nienawidzisz.
                  Problem leży w twoich obsesjach, a nie tym, czego akurat dotyczą.
                  Problem lezy w twojej fikasacji forumowej, a nie tym, na KIM się koncentrujesz.
                  Problem leży w twoim udawaniu, a nie tym, KOGO udajesz.
                  To są sprawy dla psychiatry i psychologa.
                  • flegma_tyczka Re: Do pociągowych. 11.11.19, 09:20
                    Myślę, że wiele osób ma podobne zdanie jeżeli chodzi o Ciebie. Tylko Ty masz fiksację na punkcie udowodnienia, że islam i prawa kobiet w tamtejszych kulturach tak naprawdę są dobre i to dla samych kobiet, bo my po prostu nie rozumiemy ich kultury. Wiele osób zwracało Ci na to uwagę. A psycholog orzekł, że mam wysokie IQ, taki pech.


                    --
                    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
                    • olena.s Re: Do pociągowych. 11.11.19, 09:45
                      A co ma do tego, biedaczku, IQ i dlaczego wydaje cie się, że ma to dla kogokolwiek znaczenie? Obsesje i urojenia mogą mieć ćwierćmózgi i geniusze. Ty masz, bez wzgledu na to, kim poza tym jesteś.
                • asia.sthm Re: Do pociągowych. 11.11.19, 10:17
                  flegma_tyczka:
                  > Za dziećmi nie przepadam poza wyjątkami. Jakiś obowiązek lubienia?

                  Czyli umiesz nazwac dzieci dziećmi a nie bachorami - korona z łebka nie spadła? Lubic nie musisz ale po cholere włazisz na kazdy watek o dzieciach tylko po to by tam nasmrodzić, pohejtowac na dzieci?

                  PS. W twoje wysokie IQ uwierze, masz tylko po prostu podły charakter i własnym wysiłkiem kompletnie, nieodwołalnie spieprzony wizerunek na forum.


                  --
                  "Wężykiem, wężykiem"
                  • asia.sthm Re: Do pociągowych. 11.11.19, 10:28
                    flegma_tyczka
                    Re: Antyaborcyjny film nagrodzony przez Dudę w ki
                    11.11.19, 09:16
                    Świat jest tak podłym miejscem, w dodatku przeludnionym, że z logicznego punktu widzenia powinno się karać za rozród i dopuszczenie do porodu, a nie aborcję.
                    Jednak ze względu na etykę dopuszczam, że jeśli jakaś kobieta chce to trudno - niech nie usuwa tylko kontynuuje ciążę.

                    --
                    Wolność wypowiedzi - dla każdego.


                    Nie widzisz jak sobie grabisz przy kazdej okazji? Za poglady cie hejtuja? Tak, za swinskie poglady bedziesz nadal traktowana po swinsku. Nic do ciebie nie dociera a potem placzesz jak ci sie oberwie i probujesz grac na litosc.

                    --
                    Antygona pochowała brata, splunęła moralnie na króla i powiesiła się.
                    • flegma_tyczka Re: Do pociągowych. 11.11.19, 11:47
                      Jakie to ma znaczenie w wątku dotyczącym obecnych warunków podróży PKP? To co robisz pospołu z niektórymi forumowiczkami (na szczęście większość jest normalna i nie dołącza do hejtu) to zwykły hejt.
                      Jeżeli nie masz nic do powiedzenia w temacie wątku to do widzenia.
                      Możesz za to założyć osobny wątek np. o nielubieniu dzieci, Twoja wolna wola.

                      --
                      Wolność wypowiedzi - dla każdego.
                      • asia.sthm Re: Do pociągowych. 11.11.19, 12:14
                        I ty Flegmo chcesz pouczac czym jest hejt?
                        Nie tylko wysokim IQ ale i poczuciem humoru umiesz zablysnac.
                        W kabarecie lepiej byc zarobila niz w necie.

                        --
                        (…) zdziczałe amory nadal niebezpieczne.
                  • ichi51e Re: Do pociągowych. 11.11.19, 10:43
                    Przyznam sie ze nigdy nie odbieralam gazety jako osoby niecierpiavej dzieci - mam wrecz wrazenie ze ona te coreczki (?) siostry bardzo kocha. Tylko po prostu nie lubi dzieci w przestrzeni publicznej (20 lat temu to byla norma) sama wlasnych nie chce.

                    --
                    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
          • hanne_lore Re: Do pociągowych. 10.11.19, 23:12
            olena.s napisała:

            >
            > kolego (dlaczego udajesz kobietę, tak między nami?

            Nie znam osobiście flegmatyczki, więc nie wiem jakiej jest płci, ale skoro od co najmniej kilku lat identyfikuje się jako kobieta, to może wypadałoby przestać zwracać się jak do faceta? big_grin
            • ichi51e Re: Do pociągowych. 11.11.19, 10:44
              Najlepsze ze to przekonanie ze rzeczona watkodajka jest facetem wzielo sie z tad ze kilka razy uzyla koncowki meskiej czego forum uczepilo sie pazurami...

              --
              wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
              • asia.sthm Re: Do pociągowych. 11.11.19, 11:07
                > ze kilka razy uzyla koncowki meskiej czego forum uczepilo sie pazurami...

                nie ona uzyla (chociaz to tez latwo pomylkowo zrobic) ale chlop jej sie dorywal do zalogowanego forum i puszczal absolutnie bagienne teksty. Widac bylo roznice intelektualna - po prostu chłop dno i kilo mułu. Spławiła chłopa ale syf po nim sie ciągnie. Sama Gazeta w porywach umie z polotem napisac lecz te poglady...pozal sie panieboze. big_grin

                --
                Antygona pochowała brata, splunęła moralnie na króla i powiesiła się.
    • zamyslona_ona02 Re: Do pociągowych. 10.11.19, 21:55
      Pracowałam z podobną kobietą. Bała się wszystkiego. Często mnie to potwornie irytowało. Jej zakres obowiązków był tak monotonny, że nikt inny nie chciał tego robić, a jej bardzo pasowało, że robi ciągle to samo. Niestety każda zmiana powodowała strach. Nawet coś tak błahego jak jednodniowe szkolenie przeżywała przez cały tydzień. Inni pracownicy na wieść o zbliżającym się szkoleniu albo się cieszyli, bo temat ciekawy albo uznali za stratę czasu, a ona się bała. Szukała informacji jak szkolenie ma wyglądać, kogoś kto już był żeby opowiedział czego się spodziewać, non stop mówiła o szkoleniu i pytała czy inni się boją. Może to rzeczywiście jakieś zaburzenie/choroba, a ja tak po prostu miałam dość strachu przed życiem młodej kobiety.
      • taki-sobie-nick Re: Do pociągowych. 11.11.19, 01:12
        A co, strach przed życiem łaskawie dopuszczasz jedynie u osób starszych?

        U młodej ci nie pasuje i psuje humor? Och, och.

        Takim zawracaj...m jak ty, co mają dość cudzych zaburzeń, proponuję stuknąć się w głowę i cieszyć, że to nie tyc chorujesz.
        • zamyslona_ona02 Re: Do pociągowych. 11.11.19, 15:16
          Nie wiem po co ten atak. Jak pisałam, irytowało mnie to, to nie znaczy że pokazywałam to na zewnątrz. Nie wiem czy ma zdiagnozowane jakieś choroby, bo też nie uważam, że każdy kto zachowuje się inaczej niż ogół musi być chory. Prawda jest taka, że trudniej się pracuje z taką osobą, bo nigdy nikogo nie zastąpi (innym dochodzą jakieś obowiązki w przypadku nieobecności któregoś z pracowników), ale nie znaczy to, że jakoś źle się do niej odnosiłam. Myślę, że może nie zdawać sobie sprawy z tego, że to jakieś zaburzenie (jeśli faktycznie), a może istnieje jakaś terapia, która by pomogła.
          • taki-sobie-nick Re: Do pociągowych. 12.11.19, 21:10
            Myślę, że może nie zdawać sobie sprawy z tego, że to jakieś zaburzenie (jeśli faktycznie), a może istnieje jakaś terapia, która by pomogła.

            Bo oczywiście dopiero ty to zauważyłaś, ach, jakaś ty bystra.

            Jest jeszcze możliwość, że ona OD LAT jest zdiagnozowana i OD LAT poddaje się terapii.

            I że właśnie oglądasz efekty tej terapii, bo wcześniej było JESZCZE GORZEJ.

            Być może w jej przypadku NIE ISTNIEJE terapia, która całkowicie usunęłaby objawy chorobowe.

            Atak stąd, że "miałaś dość strachu przed życiem młodej kobiety". Od jakiego wieku według ciebie wolno się bać życia, żeby ci łaskawie pasowało?
            • taki-sobie-nick Re: Do pociągowych. 12.11.19, 21:11
              Może na przykład wcześniej w ogóle nie mogła pracować?

              Dzielicie się w pracy swoimi odczuciami, tak? No to ona też się swoimi dzieli, a ma właśnie takie.

              Dobrze jesteś wychowana, że jej swoich uczuć nie okazywałaś, ale ciesz się, że to nie ty chorujesz.
              • zamyslona_ona02 Re: Do pociągowych. 12.11.19, 21:32
                Ale spokojnie... Choruję na tyle rzeczy, że naprawdę nie brakuje mi kolejnych utrudnień. Absolutnie nikogo nie diagnozuję, daleka też jestem od tego, by zakładać, że każda strachliwość jest chorobowa. Może to taki charakter? Jedni są nieśmiali, nie lubią zmian, inni przebojowi i lubią jak coś się dzieje.
      • flegma_tyczka Re: Do pociągowych. 11.11.19, 08:58
        Ach ci chorzy na choroby inne niż fizyczne - nie pracują: źle, bo młoda kobieta i zamyka się w domu, nie pracuje, pasożytuje na mężu czy rodzinie. Pracują - też źle bo psują humory innym współpracownikom.

        --
        Wolność wypowiedzi - dla każdego.
    • taki-sobie-nick Re: Do pociągowych. 11.11.19, 01:18
      a) jedno i drugie
      b) głupie pytanie, jedne są, inne nie są
      c) tak, masz
      d) nie wiem, z twoimi problemami powinnaś dawno mieć opracowane spławianie osób zaczepiających
      e) PKP jest zdolne do wszystkiego. Powyżej dwóch godzin opóźnienia łaskawie zwraca za pół biletu tongue_out
      f) pojęcia nie mam
    • anomalia_pogodowa81 Re: Do pociągowych. 11.11.19, 11:52
      Ten wątek jest jednak najlepszym przykładem tego, że żyjesz pod kamieniem i wszystkie twoje wydumane prawdy o życiu i świecie są warte tyle, co błoto pośniegowe.
      Myślę, że ta PODRÓŻ może być dla ciebie szokująca na wielu poziomach. Możesz już nigdy nie być taki sam.
      • snakelilith Re: Do pociągowych. 11.11.19, 13:01
        anomalia_pogodowa81 napisała:

        > Ten wątek jest jednak najlepszym przykładem tego, że żyjesz pod kamieniem i wsz
        > ystkie twoje wydumane prawdy o życiu i świecie są warte tyle, co błoto pośniego
        > we.

        I to jest właśnie najlepsze podsumowanie tego osobnika. Jak mówi się na Śląsku: "W rzyci był i ćma widzioł", ale wrzuca swoje opinie i oceny do każdego społecznego tematu. Akurat tam, gdzie jak sam się przyznaje, ma największe deficyty i brakuje mu najprostszych kompetencji. Czyż to nie jest farsa? big_grin
    • szafireczek Re: Do pociągowych. 12.11.19, 21:22
      Wobec tylu dylematów i obaw, najprościej jest wejść na stronę intercity i w zakładce dla pasażera sobie wyczytaćsmile nie będzie wtedy rabanu na forum. Na marginesie - nawet podają poziom obłożenia danego przejazdu, jak też planowane opóźnienia (zakładka chyba aktualności albo komunikaty) Rozsądniej jest poszukać samemu. Ps. Ty nie mieszkasz przypadkiem w Krakowie?
      • flegma_tyczka Re: Do pociągowych. 18.11.19, 16:35
        Już kupiłam bilety.
        Ale strasznie się boję, najbardziej etapu "peronowego", boję się, że coś mi się pomyli, wsiądę w inny pociąg.
        Kilka miesięcy temu byłam na dworcu, miałam kogoś odebrać. Pęd ludzi (ktoś mi przejechał walizką po stopie, oczywiście ani me ani be), strach. W ogóle nie lubię Galerii Krakowskiej i okolic, dużo ludzi, niemiło.
        Płakać mi się chce.
        Boję się też podróży w drugą stronę bo tam już w ogóle nie znam dworca.
        Przydałby się asystent co by mnie wsadził we właściwy peron i zaczekał ze mną.

        --
        Wolność wypowiedzi - dla każdego.
        • flegma_tyczka Re: Do pociągowych. 22.11.19, 19:26
          Przeżyłam.
          Co do "etapu" peronowego miałam dobre złe przeczucie.
          Najpierw sprawdziłam w necie z którego peronu będzie odjeżdżał "mój " pociąg. Podano było, że z I. Idę na dworzec, namierzam rzeczony peron i już chcę "spać" spokojnie, ale cóż...
          Na tablicach najpierw "mój" pociąg zmienił się na nr 4, tak na 10 minut przed odjazdem. Namierzyłam peron nr 4. I dosłownie na 5 minut przez przyjazdem "na tablicy" zmienił się na peron 3.
          Peronu 3 nie mogłam namierzyć, ale widzę, że jest tylko trzeba windą, winda nie zjeżdża, oprócz mnie jest inna Pani, która też czeka, w końcu pędem na ostatnią chwilę udało nam się znaleźć peron 3 (winda nie zjechała) , pociąg już stał.
          W drugą stronę znowu dostałam walizką po bucie, ale Pani przeprosiła.


          --
          Wolność wypowiedzi - dla każdego.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka