Dodaj do ulubionych

45latka, ktora nie umie pracowac

11.11.19, 10:04
Mam na tapecie pewna pania 45 lat. Jej matka we wszystkim ja wyreczala. Kobieta zle sie w szkole uczyla (niezbyt bystra to fakt) ale studia prywatne jakies tam skonczyla, wiec az taka glupia nie jest. Prawie nigdy nie pracowala. Co ktos jej gdzies zalatwil prace to po okresie probnym jej dziekowano. Najdluzej utrzymala sie za mlodu w banku (prawie dwa lata), przy pierwszym lepszym grupowym zwalanianiu ona poszla na pierwszy ogien. Ponoc miano do niej pretensje, ze jest zbyt wolna. Chwile pracowala w kiosku ruchu na swoim, ale nic nie zarobila. Potem juz nigdy nigdzie wiecej. Utrzymuje ja matka i teraz maz. Jak jej pomoc. Nie chce isc na zadna terapie. Nie wiadomo jak do niej podejsc, odnosze wrazenie, ze jedyna pomoca jaka by przyjela to pomoc finansowo (w koncu prawie cale zycie na utrzymaniu kogos innego). Ale widac, ze jednak nie czuje sie z tym dobrze. Co mozna dla niej zrobic? Jaki rodzaj magii zastosowac?
Obserwuj wątek
      • milamala Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 11.11.19, 10:15
        maslova napisała:

        > A czy ona w ogóle chce pomocy?

        To dosc dziwna osoba i mam wrazenie, ze to takie zycie ja uczynilo taka osoba z nieco utrudnionym kontaktem. Chetnie by przyjela prace jakby ktos jej pod nos dal. Ja sama jej kiedys prace zalatwilam, ale utrzymala sie tylko na okresie probnym. Probowala wielu rzeczy. Za 2 tygodnie pracy w sklepie odziezowym pewien zlodziej wlasiciel nawet jej nie zaplacil. W biurze tylko okres probny. W fabryce to samo. Kazdy rodzaj pracy okazywal sie dla niej za ciezki, niee ogarniala, zbyt powolna. Sama nie wiem co tam sie dzialo. Jej matka lamentuje, ze pracodawcy sa zli, bo jakby jej dali spokojna prace, dokladnie wytlumaczyli co a robic to by sobie poradzila. Nie odpepowila sie z cala pewnoscia, ale chyba tego nie wiem, albo nie chce wiedziec. Ogolnie mega kicha. A ona sama chce cos zmienic tylko chyba nie wie co i nie wierzy sie sie da, moze nie jest gotowa na zmiane. Nie wiem. Ale jest mega nie halo.
    • alpepe Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 11.11.19, 10:12
      Znaleźć jej bogatego staruszka chętnego do ożenku i pokazać, które grzybki go wyekspediują na tamten świat. Z życiowych rzeczy nic.

      --
      "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
    • przystanek_tramwajowy Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 11.11.19, 10:18
      A po co chcesz ją wysyłać do pracy? Przecież ma pieniądze, bo mąż pracuje. Na tym forum aż roi się od rasowych ematek, które są utrzymywane przez mężów. Jedne twierdzą, że prowadzą firmę z mężem, podczas gdy ich rola ogranicza się do wydawania pieniędzy zarobionych przez tę firmę. Inne wręcz szczycą się tym, że nie pracują . Jeszcze inne pilnują, żeby mąż za długi nie chorował, bo mu premii nie wypłacą i nie będą miały na shopping. Normalna sprawa na tym forum.

      --
      A o co? Tak na logikę to żona prezydenta miasta ma więcej kasy i łatwiej jej kupić bilet na samolot niż np. żonie pobitego policjanta, który trafia w ciężkim stanie do szpitala. (by grru, daniej jemgluten, w uzasadnieniu wypowiedzi, że wysyłanie samolotu po żonę zamordowanego prezydenta Gdańska było przesadną troską).
        • przystanek_tramwajowy Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 11.11.19, 10:24
          No to trzeba męża do roboty pogonić. Ematki na pewno ci zdradzą, jak to robią. smile

          --
          A o co? Tak na logikę to żona prezydenta miasta ma więcej kasy i łatwiej jej kupić bilet na samolot niż np. żonie pobitego policjanta, który trafia w ciężkim stanie do szpitala. (by grru, daniej jemgluten, w uzasadnieniu wypowiedzi, że wysyłanie samolotu po żonę zamordowanego prezydenta Gdańska było przesadną troską).
            • przystanek_tramwajowy Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 11.11.19, 10:41
              Czyli wszyscy zainteresowani są szczęśliwi a ty im zwyczajnie zazdrościsz. smile Może zajmij się własnym życiem?

              --
              A o co? Tak na logikę to żona prezydenta miasta ma więcej kasy i łatwiej jej kupić bilet na samolot niż np. żonie pobitego policjanta, który trafia w ciężkim stanie do szpitala. (by grru, daniej jemgluten, w uzasadnieniu wypowiedzi, że wysyłanie samolotu po żonę zamordowanego prezydenta Gdańska było przesadną troską).
              • milamala Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 11.11.19, 10:43
                przystanek_tramwajowy napisał:

                > Czyli wszyscy zainteresowani są szczęśliwi a ty im zwyczajnie zazdrościsz. smile M
                > oże zajmij się własnym życiem?

                Tak bardzo im zazdroszcze. Zajmuje sie swoim zycie, ale w przeciwienstwie do takich jak ty, widze nie tylko czubek wlasnego nosa.
                • mama.pracujaca Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 11.11.19, 10:59
                  milamala napisała:

                  > przystanek_tramwajowy napisał:
                  >
                  > > Czyli wszyscy zainteresowani są szczęśliwi a ty im zwyczajnie zazdrościsz
                  > . smile M
                  > > oże zajmij się własnym życiem?
                  >
                  > Tak bardzo im zazdroszcze. Zajmuje sie swoim zycie, ale w przeciwienstwie do ta
                  > kich jak ty, widze nie tylko czubek wlasnego nosa.
                  Dobre😀😀.. Skoro nie masz własnego życia i tak gorliwie interesujesz się życiem obcych ludzi, a masz taką głęboką potrzebę ,,pomagania " innym, a raczej ,,uszczęśliwiania" ich na siłę, to może zgłoś się jako wolontariusz np. do domu pomocy społecznej.
            • maslova Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 11.11.19, 11:59
              No więc wygląda na to, że nikt w tej rodzinie tak naprawdę nie chce pomocy, a Ty próbujesz ich uszczęśliwić na siłę. Może w takim razie to Ty potrzebujesz pomocy, o ktirej pisałam w kontekście matki.bohaterki wątku?
              • milamala Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 11.11.19, 12:07
                maslova napisała:

                > No więc wygląda na to, że nikt w tej rodzinie tak naprawdę nie chce pomocy

                Ano nic na to nie wyglada, chyba ze wiesz co wiecej niz ja. A ja wiem, tyle co mi mowia i sie martwia o przyszlosc.


                cyt. "> y próbujesz ich uszczęśliwić na siłę."

                Nic nie robie, poza pytaniem na forum.

                cyt. " Może w takim razie to Ty potrzebujesz po
                > mocy"

                Albo ty?
                • maslova Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 11.11.19, 12:39
                  maslova napisała:

                  > No więc wygląda na to, że nikt w tej rodzinie tak naprawdę nie chce pomocy

                  Ano nic na to nie wyglada, chyba ze wiesz co wiecej niz ja. A ja wiem, tyle co mi mowia i sie martwia o przyszlosc.


                  Aha. Dlatego właśnie Twoja koleżanka, cyt. "Nie chce isc na zadna terapie. Nie wiadomo jak do niej podejsc, odnosze wrazenie, ze jedyna pomoca jaka by przyjela to pomoc finansowo", a jej matka, cyt. "To fakt, tylko matka chyba nie chce, bo matka wyglada na to, ze lubi tak zyc".

                  cyt. "> y próbujesz ich uszczęśliwić na siłę."

                  Nic nie robie, poza pytaniem na forum.

                  Aha. Więc pytasz z ciekawości, a wiedzę uzyskaną na forum zachowasz dla siebie? Aha.

                  cyt. " Może w takim razie to Ty potrzebujesz po
                  > mocy"

                  Albo ty?

                  Może potrzebuję, może nie. Jeśli będę potrzebować i założę na ten temat wątek, to nie będę oczekiwała odpowiedzi pod z góry założoną tezę, a postaram się przyjąć do wiadomości, że ktoś z boku może widzieć sprawę inaczej (z dystansem) niż ja, bezpośrednio w nią zaangażowana.
                  • milamala Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 11.11.19, 12:56
                    maslova napisała:

                    cyt. "Jeśli będę potrzebować i założę na ten temat wątek,
                    > to nie będę oczekiwała odpowiedzi pod z góry założoną tezę, a postaram się przy
                    > jąć do wiadomości, że ktoś z boku może widzieć sprawę inaczej (z dystansem) niż
                    > ja, bezpośrednio w nią zaangażowana."

                    Czy ja pytalam o rade na temat ew. leczenia dla mnie?
                    Udzielilas mi jej, choc nikt cie o to nie prosil!
                    A jak jak ci odpowiadam pieknym za nadobne to sie obruszasz, ze jak bedziesz potrzebowala rady to zalozysz o tym watek.
                    Hipokrytka.

                    • maslova Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 11.11.19, 14:48

                      > Czy ja pytalam o rade na temat ew. leczenia dla mnie?

                      A w którym miejscu ja sugerowałam Tobie konieczność leczenia???

                      > Udzielilas mi jej, choc nikt cie o to nie prosil!
                      > A jak jak ci odpowiadam pieknym za nadobne to sie obruszasz, ze jak bedziesz po
                      > trzebowala rady to zalozysz o tym watek.
                      > Hipokrytka.
                      >
                      Moje PYTANIE (nie rada) wynikało z oceny calej sytuacji przedstawionej przez Ciebie. Z tego, co piszesz, Twoja postawa wobec rodziny może bezpośrednio wpłynąć na jej funkcjonowanie, w związku z tym to, że (być może) zbyt mocno wchodzisz w ich życie z butami może przynieść skutek odwrotny do zamierzonego.
      • milamala Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 11.11.19, 10:22
        princy-mincy napisała:

        > A czy ona chce takiej pomocy (oprocz finansowej?)

        Nie wiem, sadze, ze chcialaby cos zmienic, zdaje sobie sprawe, ze cos jest nie halo. Jak sie jej prace zalatwia to leci jak na skrzydlach, po to zeby sie okazalo, ze znowu zawalila. Niby chce, ale tak jakby nie wierzy, ze sie uda.

        > I kim ta kobieta jest dla Ciebie?

        A ma to jakies znaczenie?
          • milamala Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 11.11.19, 10:35
            bergamotka77 napisała:

            > szwagierka prawdopodobnie albo siostra smile

            Nawet gdybym to byla ja sama we wlasnej osobie, to jakie to ma znaczenie, poza zaspokojeniem ciekawosci. Przy czym i tak nie wiadomo czy powiem prawde. Na dodatek o ludziach ktorych nikt nie zna.
          • milamala Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 11.11.19, 12:10
            znowu.to.samo napisała:

            > A może jej tak zależy na tej pracy, że tam zjadają ją nerwy, ręce jej sie trzęs
            > ą, może też jest mało kontaktowa??? Niektórym jest ciężko odnaleźć sie wśród in
            > nych...

            Na pewno jej zalezy bardzo. Dlatego ludzie staraja sie jej pomoc jak moga, a raczej starali. Sama pamietam jak spotkalam ja na klatce jak biegla na rozmowe do tej pracy w banku, ktora mialam najdluzej w zyciu, o malo ze schodow nie spadla, tak sie spieszyla.
            No zal mi jej.
            • znowu.to.samo Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 11.11.19, 14:03
              To może być wyjaśnienie. Dla niej złapanie roboty oznacza być albo nie być, dlatego dopada ją mega spina. Zazwyczaj wtedy nic nie idzie jak powinno, wszystko się sypie, inni wyczuwają desperacje i nerwy, i wszyscy szybko mają dość tej sytuacji. A jeszcze jak dochodzą do tego cechy aspargera....

              --
              *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
                • flegma_tyczka Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 11.11.19, 17:51
                  Płakać mi się chce jak kobiety z tym schorzeniem niczym kiedyś epileptycy posądzani o opętani przez diabła są oceniane przez społeczeństwo jako |"wygodne lenie", "pasożyty", względnie łagodniej "dziwaczki" sad

                  --
                  Wolność wypowiedzi - dla każdego.
                  • znowu.to.samo Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 12.11.19, 08:06
                    Nieogar, tłuk, pierdoła, de.il i idi.ta. Taka osoba która troche odstaje od reszty, zaraz znajduje sie na celowniku pozostałych pracowników. Zaraz na nią donoszą, kablują ...zamiast coś pomóc czy podpowiedzieć.

                    --
                    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
                    • znowu.to.samo Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 12.11.19, 08:14
                      Wynika z tego że koleżanka powinna zacząć od najprostszych prac. Na przykład bycie kasjerką nie jest wymagającym zajęciem, bo teraz kasy często same liczą pieniądze i wydają reszty.

                      --
                      *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
                      • flegma_tyczka Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 12.11.19, 08:24
                        Jeżeli jest osobą w spektrum to do tej pracy kompletnie nie ma predyspozycji - praca na czas bo klientów wielu, niektórzy nerwowi, każdy się spieszy. Do tego ostre światło, brak możliwości wstania w dowolnej chwili i choćby rozprostowania nóg, konieczność szybkiej reakcji gdy np. coś się dzieje "nie tak" (kod się nie nabija, klient twierdzi, że źle wydano resztę, czasem też reklamacje bo kawa przy kasie kosztuje inaczej).

                        --
                        Wolność wypowiedzi - dla każdego.
                      • aandzia43 Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 12.11.19, 15:21
                        znowu.to.samo napisała:

                        > Wynika z tego że koleżanka powinna zacząć od najprostszych prac. Na przykład by
                        > cie kasjerką nie jest wymagającym zajęciem, bo teraz kasy często same liczą pie
                        > niądze i wydają reszty.
                        >

                        Nie żartuj, bycie kasjerką czy ekspedientką to praca dla osoby wydolnej neurologicznie i bez deficytów. IQ ekspedientka może mieć 80, ale refleks, odporność na hałas i nadmiar wszelakich bodźców, koncentrację musi mieć w normie.


                        --
                        "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
                      • milamala Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 12.11.19, 17:57
                        cyt. Na przykład by
                        > cie kasjerką nie jest wymagającym zajęciem, bo teraz kasy często same liczą pie
                        > niądze i wydają reszty.

                        Byla kiedys, podobno jakies manko bylo, twierdzila, ze to nie jej wina, bo na jej kasie wtym czasie byla kolezanka. Pewnie prawda, ale prace stracila.
                    • arwena_11 Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 12.11.19, 08:26
                      Ale to chyba nie do końca tak. Zazwyczaj każdy chętnie pomaga na początku. Ale jak na to samo pytanie musi odpowiadać setny raz - to go trafia szlag.
                      Do tego jak pani jest wolna, to może nie wyrabia się z robotą i inni muszą robić za nią.

                      Pani nie ma papierów na upośledzenie i jest traktowana jak normalna, bez taryfy ulgowej,

                      Może przydałoby się pochodzić po lekarzach i wyrobić papier. Wtedy inaczej by patrzono na jej ociężałość.
                      • flegma_tyczka Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 12.11.19, 14:40
                        Bardzo trudno wyrobić "papier" o ile nie ma się naprawdę ewidentnego schorzenia, a i tak lepiej "fizycznego", wiem coś na ten temat. Droga przez piekło.
                        Jeżeli Pani ukończyła jednak studia (co prawda prywatne) to "udowodnienie" upośledzenia może być trudne.
                        Z jednej strony rozumiem, że Pani "spowalnia" pracę, ktoś musi za nią nadrabiać lub ją poduczać ciągle. Z drugiej strony zważ droga Arweno jak traktowane są (często przez te same osoby, którym wolna praca nie odpowiada i wkurza) kobiety młode/stosunkowo młode bez wyraźnej i najlepiej fizycznej choroby, które nie pracują - wiadro pomyj, wśród których "pasożyt" bywa najsympatyczniejszym określeniem.
                        I oczywiście "niech idzie do pracy", a jednocześnie w pracy nikt jej nie potrzebuje bo jest za wolna czy w inny sposób niedostosowana (mimo chęci).
                        Piekło nieneurotypowych kobiet trwa.



                        --
                        Wolność wypowiedzi - dla każdego.
                        • milamala Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 12.11.19, 18:02
                          flegma_tyczka napisała:

                          > Bardzo trudno wyrobić "papier" o ile nie ma się naprawdę ewidentnego schorzenia
                          > , a i tak lepiej "fizycznego", wiem coś na ten temat. Droga przez piekło.

                          Tez mi sie tak wydaje, niby wszystko w porzadku, zadnego realnego schorzenia, a nic nie jest w porzadku.


                          > I oczywiście "niech idzie do pracy", a jednocześnie w pracy nikt jej nie potrze
                          > buje bo jest za wolna czy w inny sposób niedostosowana (mimo chęci).
                          > Piekło nieneurotypowych kobiet trwa.

                          Flegmatyczko, mysle, ze masz calkowita racje. Tzn. ja nie bardzo wiem jak mam z nia rozmawiac, ale mam takie odczucia, ze chce dobrze, ale nijak jej nie wychodzi. Ludzie ja krytykuja, bo faktycznie robi wrazenie tepej. Ale ja czuje wewnatrz, ze tkwi w tym drugie dno i czuje sie bezradna, nie wiem jak to ugryzc
    • mamtrzykotyidwa Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 11.11.19, 10:37
      Skoro jest zbyt wolna do pracy, w której trzeba coś robić, to należy znaleźć pracę, w której nie ma nic szczególnie szybkiego do roboty na przykład portiernia, ochrona budynku, szpitala, czy innego obiektu, gdzie praca polega na tym, że trzeba być.
      Jakie ona studia skończyła?
      • milamala Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 11.11.19, 12:01
        forumologin napisała:

        > haha myslalam ze mamy wspolna znajoma, ale jednak nie, ta moja nie pracuje bo n
        > ie ma pracy ktorej by byla godna.

        Nie, nie, wlasnie widac, ze ona byc cos chciala zrobic. Dlatego ludzie jej jakos tam starali sie pomoc. ona z wdziecznoscia to przyjmowala. Tylko jej potem nie wychodzilo. Widac, ze teraz juz ma taka blokade, ze ani rusz.
    • flegma_tyczka Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 11.11.19, 11:58
      Kobieta może być chora, choćby mieć zespół Aspergera, w jej pokoleniu ani nie diagnozowany ani w związku z tym nie leczony albo silną nerwicę lub fobię społeczną stąd problemy z nieprzystosowaniem się. Moim zdaniem jeśli nie prosi o pomoc w znalezieniu pracy, a jej bliskim fakt, że nie pracuje zawodowo nie przeszkadza to raczej nie powinnaś się wtrącać. Terapia w pewnym wieku jest mało skuteczna, zresztą mam wrażenie, że pomaga tylko w miarę "lajtowych" i nie wrodzonych przypadkach, jak pisała kiedyś pewna forumowiczka, może pomóc jak kogoś dotknęła jednorazowa tragedia np. gwałt.

      --
      Wolność wypowiedzi - dla każdego.
      • milamala Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 11.11.19, 12:04
        Wiesz, ze faktycznie, tak moze byc, moze to byc jakis Asperger, nerwica albo fobia.
        Wlasnie problem w tym, ze im troche przeszkadza. Ona chce, zawsze chetnie korzystala z pomocy jak jej sie prace znalazlo, tylko, ze nikt za nia pracowac nie moze. Ona tak jakby sie zaciela. Nie wiem jak to nazwac.
        Maz ja wysyla do pracy (choc sam - szkoda gadac), matka tez mi sie zalila, ze tak to sie uklada i brakuje im kasy. Wiec jakos im to przeszkadza. Ale tak sie zafiksowali, ze nie potrafia juz isc w zadnym kierunku. A to nie sa zli ludzie.
    • nenia1 Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 11.11.19, 12:15
      A co można zrobić jak dorosła osoba czegoś nie chce? Nie chce iść na terapia, nie chce pracować, widocznie chce tkwić w tym w czym jest i nawet jak się jej pracę "załatwi" to i tak szybko ją porzuca, widocznie ceni status quo.
      To co odczuwasz, to tylko twoje wrażenie, w rzeczywistości nie masz wpływu na życie innych ludzi i nie zmienisz ich o ile sami nie zechcą.
      • flegma_tyczka Re: 45latka, ktora nie umie pracowac 11.11.19, 12:21
        Pani najprawdopodobniej (mogę się mylić) nie jest neurotypowa i co łatwe dla Ciebie dla niej trudne. Co dla Ciebie trudniejsze, ale wykonalne - dla niej niewykonalne i nie ma to nic wspólnego z lenistwem czy wygodą tym bardziej, że mamy tu do czynienia z osobą która mimo wszystko ciągle podejmuje jakieś prace.
        Odnośnie terapii ma duże doświadczenie i niestety per saldo nie wychodzi ono na korzyść terapii (patrz wyżej).
        I ona (jak dobrze zrozumiałam) pracy nie porzuca tylko pracodawcy po okresie próbnym jej "dziękują". To życie to piekło dla nieneurotypowych.


        --
        Wolność wypowiedzi - dla każdego.