Dodaj do ulubionych

Doberman Piciu-Piciu

12.11.19, 17:44

na fali wątku o przeuroczej Lusi. znacie zwierzęta o mocno dziwnych imionach?
Lusi się nie czepiam, Lusia jest super.
Tytułowy doberman nosił zupełnie inne, groźne i odpowiadające długości rodowodu - szlachetne imię. ale jak miał dwa lata, państwu urodziła się córeczka. jak łatwo się domyśleć, dziecko przechrzciło psa najpierw na coś w rodzaju Pciupciu. potem utrwaliło się Piciu-Piciu i pies nie reagował na nic innego. Znajomy do dziś opowiada, jak się ludzie na niego patrzyli na szkoleniu P.O. "Piciu-Piciu, bierz!" - musiało wyglądać przeuroczo.
Obserwuj wątek
    • default Re: Doberman Piciu-Piciu 12.11.19, 17:59
      Spotkałam kiedyś pana z amstaffem, wielkim, czarnym, z mordą jak wiadro - no dość przerażającym, tym bardziej ze był luzem, uparcie za nami szedł z grozną miną i pana nie słuchał wcale, mimo iż ten wydzierał się rozpaczliwie : "Minio ! Minio, Miniuś kochany chodz!"
      Minio miał w dupie smile
      • alpepe Re: Doberman Piciu-Piciu 12.11.19, 18:10
        zemsta za debilne imię dla takiego mordercy big_grin

        --
        "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
      • bukietlisci Re: Doberman Piciu-Piciu 12.11.19, 18:17
        a wiesz, mój kolega ma wielkiego , kudłatego, czarnego kundla który wygląda jakby z piekła wylazł. a w środku siedzi mały, słodki labekbig_grin . za każdym razem gdy na spacerze usiłują się zbliżyć do jakiegoś psiarza - ten ucieka w popłochu. pocieszam, że mieszkają w nowym miejscu dopiero parę miesięcy i w końcu ktoś da im szansęsmile
        • default Re: Doberman Piciu-Piciu 12.11.19, 19:47
          Ja wtedy Miniowi dałam szanse, bo gdy tak podążał za nami (a pan został daleko z tyłu), to odwróciłam się do niego, przykucnełam i zagadałam przyjaźnie: "Minio, kochany piesku, idź do pana" - na co Minio łypnął wrogo i powiedział "Grr".
          No to uznałam rozmowę za zakończoną big_grin
    • default Re: Doberman Piciu-Piciu 12.11.19, 18:06
      A jeszcze o przekrecaniu imion: mieliśmy suke whippetke, którą córka uparła się nazwać Mafia. Tak się stało, ale potem z czasem się Mafie zdrabniało na Mafutke, Mafcie, Mafciusia, stad juz krok do Maciusia - co z kolei zmieniało się w momentach karcenia na "Maciej, co ty robisz !!!" - w efekcie psica reagowała na wszystkie te imiona od Mafii do Macieja.
        • berdebul Re: Doberman Piciu-Piciu 12.11.19, 20:16
          „Pysiu, bądź grzeczny dla pani doktor...” dobiegło z gabinetu. Po paru minutach wynurzył się Pysio, z miną „pożarłem trzech listonoszy i mi zaszkodziło” i suchutka staruszeczka na końcu smyczy. big_grin big_grin
          • default Re: Doberman Piciu-Piciu 12.11.19, 20:39
            To ja widziałam odwrotność: przede mna w kolejce do kasy w markecie stał wielki, łysy mięśniak bez szyi aż strach było go mieć przed sobą. Gdy juz odszedł od kasy, schylił się i wtedy zobaczyłam, ze w zgieciu łokcia siedzi malutki, drobny ratlerek. Łysoń ostrożnie postawił go na ziemi i zaćwierkał czule: "Dyziu, pójdziesz teraz nóżkami z pańciem?"
          • bukietlisci Re: Doberman Piciu-Piciu 12.11.19, 20:43
            a propo"s ... wieki temu po osiedlu chodził bardzo elegancki starszy pan z bardzo eleganckim dogiem niemieckim. pan zawsze wyprasowany na kant, kapelusz na głowie. pies w stylowej obroży. matko, jak oni pięknie razem wyglądali! a jak się poruszali! cudowna synchronizacja, razem szli, razem zmieniali kierunek, razem patrzyli w jednym kierunku. gdy pan się zatrzymywał - pies natychmiast stawał albo siadał. bez komendy. nie zwracali najmniejszej uwagi na innych psiarzy. do tej pory nie udało mi się zobaczyć takiej pary/ jednego organizmu . a psiarzy i psów mamy dookoła milionpińcet.
    • tairo Re: Doberman Piciu-Piciu 12.11.19, 18:17
      Jamnik o imieniu Brytan.
      Chociaż w sumie to nie było jakoś szczególnie dziwne imię, biorąc pod uwagę, że był typowym jamnikiem głęboko przekonanym, że dorównuje rozmiarem mastifom.
    • miriam_73 Re: Doberman Piciu-Piciu 12.11.19, 18:17
      U nas regularnie naszą słodka poltorakilogramowa chihuahua o słodkim imieniu Fela jest nazywana "zdzira" smile i reaguje na to. Imię odzwierciedla charakter smile))
      Z kolei moja młodsza kota nosi długie eleganckie imię Winona Amelia. Ale to po prostu Melka bvel Czarna.
    • reinadelafiesta Re: Doberman Piciu-Piciu 12.11.19, 19:18
      Kusiło mnie, żeby moje psy nazwać Pif i Paf. Ale jak pomyślałam, że potem na spacerach będę je przywoływać na cały głos "Pif- Paf, Pif- Paf", to mi przeszło.

      --
      Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
    • szafireczek Re: Doberman Piciu-Piciu 12.11.19, 20:05
      Sąsiedzi mieli ogromniastego psa o imieniu Pimpuś. Uwielbiał wodę i kałuże. Jak wskakiwał do kałuży, to woda rozpryskiwała się na parę metrów, jak kudłata fontanna, sąsiad z nieudawanym zachwytem wołał " Ach Pimpusiu, no co ty znowu zrobiłeś..."
        • szafireczek Re: Doberman Piciu-Piciu 12.11.19, 22:12
          Ten Pimpuś miał więcej chwytów, uwielbiał towarzystwo i z każdym musiał się przywitać - zawsze opierając się całym sobą na 2 łapach, a i czuł się w obowiązku sprawdzić czy co tam masz w ręku nie jest szkodliwe, szczególnie dbał o jakość lodów - jedno chlaśnięcie jezorem i test wykonanysmile a sąsiad tylko " no co ty, Pimpusiu...smile Pimpuś tak jakoś uśmiechał się tym pyskiem i było po sprawie...raz tylko się atmosfera pogorszyła - jak Pimpuś przywitał katering zamówiony na imprezę z okazji jakieś okrągłej rocznicy ślubu sąsiadów smile w sumie szkoda psa, bo ewidentnie nie rozumiał, czemu wtedy nie mógł, skoro zawsze było tylko "ach" i " no coś tysmile"
    • kosheen4 Re: Doberman Piciu-Piciu 12.11.19, 20:19
      W zeszłym stuleciu w Piastowie k. Warszawy mieszkał jamnik Suwak.
      Znałam też kundla Docenta, wyjątkowy sukinsyn był. Latał luzem, a że szarżował do innych psów, to właściciele zakładali mu kaganiec. Moja mama była świadkiem, jak Docent tym kagańcem naparzał mniejszego psa.

      --
      Wrzucony papier zapycha pisuar, zachodni wiatr spienione goni fale.
      • default Re: Doberman Piciu-Piciu 12.11.19, 21:33
        Jako nastolatka miałam jamniczke o imieniu Trąbka. Formalnie z rodowodu nazywała się Toccata A-dur, wiec motyw muzyczny zachowaliśmy wink
        Trąbka miała kolegę, niby tez jamnika, ale nierasowego - nazywał się Iksik. Faktycznie nogi miał koszmarnie krzywe.

        A tłuczenie psów kagańcem praktykował wilczur mojego kolegi o imieniu Morris. Babcia kolegi, gdy usłyszała imię psa, zbladła i ze zgrozą wyszeptała: Jezusmaria, czemu nazwałeś psa "śmierć" ???
        Nie pomogło powtarzanie, ze nie "mortis", tylko Morris, zawsze odnosiła się do psa i jego imienia nieufnie.
    • hanusinamama Re: Doberman Piciu-Piciu 12.11.19, 21:39
      Aaaa tesciów sąsiad miał Hitlera. Wziął psa od jakiegoś tam kuzyna, ktory musiał psa oddać bo wyjezdzał na saksy. Okazało sie ze pies gryzł wszystkich, uciekał, zagryzał kury kaczki i koty. I z reksia stał sie Hitlerem. Sąsiad do końca starał sie go oswoić, jakoś ogarnąć. Cierpliwośc miał anielską, pogryziony był wiele razy...pies się nie dał.
    • turzyca Re: Doberman Piciu-Piciu 12.11.19, 21:44
      Maly słodki kundelek imieniem Tyson.

      Z tego samego osiedla bardzo wytworny jamnik długowłosy z rodowodem i eleganckim imieniem, chodzący pod ksywą Gapcio.

      Oraz mieszanka czegoś z czymś z amstsffem,. wyglądająca jak bardzo puchata wersja mieszanki Beagle i doga. Największy z miotu i najbardziej roztrzepany. Kojcowe imię miał adekwatnie po misiu o bardzo małym rozumku czyli Puchatek. Został Aresem, co mnie do końca naszej znajomości śmieszyło do wypęku.

      --
      Entropia i chaos dnia codziennego
    • anoreska Re: Doberman Piciu-Piciu 12.11.19, 22:06
      Na moim osiedlu pewien amstaff wielkości cielaks wyprowadza na spacer swoją panią. Pani cały czas do cielaka mówi : Edziu, pamiętaj idziemy tylko na krótki spacerek, Edziu nie idziemy do śmietnika! Edziu, skręcaj , skręcaj ! Edwardzie!! ani mi się waż!!! No dobrze Edziu, ale tylko jeszcze tam, zaraz wracamy...
    • hamerykanka Re: Doberman Piciu-Piciu 12.11.19, 22:38
      A moze byc kon? Bo moja 650 kg kobyla ma na imie Babesmile

      --
      Przecież obowiązkiem każdej kobiety jest gotowanie. Przynajmniej w weekendy i na zapas. No nie można inaczej, bo cycki odpadają i wagina murszeje. By Bialeem.
    • mea8 Re: Doberman Piciu-Piciu 13.11.19, 11:19
      W rodzinie miałam dobermana Gapcia. Po prostu Gapcio, nie jakies zdrobnienie. Wzieło się stąd, że jak go kupili to miał głownie długie łapy, które nie do końca ogarniał.Wiecznie się potykał i przewracał. I został Gapciem. Charakter tez dopasował do imienia. Kochane z niego psisko było. Spał z kuzynowstem w łóżkach <3

      --
      Bocianom już dziękuję smile
      • sofia_87 Re: Doberman Piciu-Piciu 13.11.19, 11:43
        Ratlerek - Bernard, chihuahua - Atylla, akita Niunio. Niunio miał inne imie - z rodowodu, ale chyba nikt nie pamietal już jakie, ON-ka - Bozenka.
        Bozenka była przesłodkim stworzeniem, które ze znajomymi witalo się buziakiem, "stracilam" jednego niedoszłego chłopaka, w wieku nastu lat, który uciekl z krzykiem na widok Bozenki pedzacej w nasza - moja strona

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka