Dodaj do ulubionych

święta a uroczystości

13.11.19, 13:39
Mam problem. Zostałam z rodziną zaproszona na chrzciny. Zaprasza siostra męża. Z rodziną męża ( siostra i teściowa) kontakt mam sporadyczny. Dzieli nas 400km. Widujemy się raz w roku. No i zaproszenie dotyczy pierwszego dnia świąt. Czyli całe święta rozwalone. Zamierzam odmówić. Termin wydaje mi się głupi. Święta chcę spędzić w domu, a nie w podróży. Jak się na to zapatrujecie? Aha, dodam, że mąż obrażony, bo jak my zapraszaliśmy z różnych okazji, to jego rodzina zawsze przyjeżdżała. Z tą różnicą, że zapraszaliśmy w sensownych terminach.
Obserwuj wątek
    • kochamruskieileniwe Re: święta a uroczystości 13.11.19, 13:45
      Z tego co pamiętam, bardzo dużo chrzcin odbywa się właśnie w pierwszy dzień świąt BN. Dla mnie nie jest to jakiś idiotyczny termin.
      Odczucia męża w pewnym sensie rozumiem, zwłaszcza, że rodzina z jego strony do Was przejeżdżała. Zastanawia mnie Twoja pewność sensownych terminów - jesteś pewna, że dla wszystkich (nie tylko dla Ciebie) były sensowne???
    • jkl13 Re: święta a uroczystości 13.11.19, 13:56
      Ale problemem jest to,że zaprasza was tylko na chrzciny (na 1 dzień), czy na całe święta? Ja rozumiem,że z rodziną męża ci nie po drodze,ale bez przesady,ile tych chrzcin będzie- 10 w całej rodzinie? Więcej? Chyba dasz radę się jakoś przemeczyc, w końcu to siostra męża i cioteczne rodzeństwo waszych dzieci.
    • bukietlisci Re: święta a uroczystości 13.11.19, 13:57
      jakie sensowniejsze terminy? święta spędza się z rodziną ( na ogół) i termin chrzcin jest bardzo dobry. a nawet gdyby termin nie był dobry: sama piszesz , że jak wy zapraszaliście to oni się zjeżdżali. być może też im terminy nie pasowały z różnych względów. ale przyjeżdżali. teraz wasza kolej.

      męża dokonale rozumiem.
    • kochamruskieileniwe Re: święta a uroczystości 13.11.19, 14:13
      To je teraz nieco szerzej:
      za mało szczegółów:
      - czy chrzest w pierwszy dzień swiąt oznacza, że bladym switem wsiadacie w pojazd i przyjeżdżacie na uroczystość, a potem jedziecie do domu? (A jak wyglądało to, gdy rodzina męża przyjeżdżała do Was?)
      - czy zaproszenie obejmuje tez i wigilię?
      - czy występują "czynniki uciążliwe" u Ciebie typu niemowlę/małe dziecko(dzieci), ciąża itp.?
      - czy po prostu nie znosisz rodziny męża.....
      • dobradobramisia Re: święta a uroczystości 13.11.19, 14:35
        No to muszę uściślić.
        Siostra męża mieszka 40 km od teściowej. Zostaliśmy zaproszeni do niej na chrzest, a nie na święta.
        Teściowa świąt raczej nie obchodzi.
        Z czynników uciążliwych choroba lokomocyjna dzieciaków i moja.
        Za rodziną męża ani przepadam ani nie przepadam. Stosunki mamy poprawne, tylko chłodne.
        Gdy ja zapraszałam rodzinę z tak daleka raczej dogadywałam termin tak, żeby wszystkim pasował. No i jak to był na przykład jakiś długi weekend ( a uroczystość w środku) to było to zaproszenie po prostu na weekend.
    • solejrolia Re: święta a uroczystości 13.11.19, 14:45
      Termin jak termin. Wyszukaj fajne miejsce, blisko rodziny męża, gdzie możecie spędzić Wigilię, i przenocować, i stamtąd dojedźcie na ten chrzest. Bo odmówić, nie wypada.

      --
      Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
      • amast Re: święta a uroczystości 13.11.19, 16:06
        Moim zdaniem nie wypada zaprosić kogoś, kto ma w jedną stronę 400 km, nie zapewniając, że jest mile widziany z noclegiem i dziwić się, że gość jednak się nie pojawi. Nie mówię, że siostra, ale mieszkająca niedaleko matka nie zaproponowała, żeby przyjechali na dłużej, bo przecież mają wolne i jest okazja się spotkać?
        Za to pomysł, że ktoś jednak zaprasza bez noclegu, ale pojechać trzeba, a przy tym samemu sobie zorganizować nocleg w hotelu, uważam za kuriozalny. I właściwie to dlaczego nie wypada odmówić?
          • amast Re: święta a uroczystości 13.11.19, 16:54
            To, że autorka nie chce jechać do rodziny męża, to zrozumiałam na początku.
            Ja pytam o porady w stylu "no weź se znajdź jakiś hotel, przesiedź w nim wigilię, a w święta dojedziesz na chrzest, bo nie wypada nie, a potem sobie wrócisz do domu" smile
            • arwena_11 Re: święta a uroczystości 13.11.19, 17:24
              Robiłam chrzciny córki w BN. Wigilii nie robiłam - szliśmy do moich rodziców. Dużą część obiadu ( mięsa ) po chrzcie - przygotował mój tata. Ja ogarnęłam zupę, przystawki, sałatki itd. Z dwójką małych dzieci - były tylko jedne ręce do roboty w kuchni. Nie wyobrażam sobie mieć wtedy jeszcze gości na Wigilię czy nocleg.

              Gdybym miała gdzieś jechać - załatwiłabym sobie nocleg na kilka dni przed i kilka dni po Świętach - tylko dla mnie 400 km oznacza wyjazd w atrakcyjne turystycznie miejsce ( piszę z perspektywy mieszkania w Warszawie ). Z całą pewnością bym nie zwalała się na głowę komukolwiek - bo tego nienawidzę. Lubię mieć swobodę, połazić w piżamie itd.

              W sumie w takich sytuacjach wychodzi wyższość posiadania rodziny w jednym miejscu.
              • amast Re: święta a uroczystości 13.11.19, 17:50
                Ale ja rozumiem, że można nie chcieć/nie być w stanie/nie mieć warunków, żeby gościć przez kilka dni gości. Ja pytam, dlaczego w takiej sytuacji, kiedy jedna strona nie ma warunków, a dla drugiej taka daleka jednodniowa podróż jest dużą uciążliwością, "nie wypada odmówić". I nie chodzi mi o sytuację z postu startowego, gdzie mąż chce a żona nie, tylko o sytuację, gdy wszyscy zainteresowani zgodnie stwierdzają, że ta podróż nie ma większego sensu, ale trzeba bo mityczne "nie wypada". O to "nie wypada" pytam smile
      • fil.lo Re: święta a uroczystości 14.11.19, 14:24
        To jest fajna rada, oczywiście, jeśli Was stać. Wyjechać gdzieś na kilka dni, spędzić święta rekreacyjnie w jakimś fajnym miejscu niezbyt daleko położonym od rodziny męża i włączyć w to chrzciny.
        Zalet jest wiele: fajny rodzinny wyjazd, święta, które ktoś przygotuje za Was i dla Wassmile, pobyt u rodziny tak długi, jak będziecie chcieli (możecie zostać u nich tylko tyle, ile wypada, albo dłużej - zależy od atmosfery), dojazd rozłożony w czasie, możliwość poznania jakiegoś nowego miejsca.
        Minus - kasa, którą trzeba wyłożyć.
    • feliz_madre Re: święta a uroczystości 13.11.19, 14:53
      Moim zdanie termin bardzo dobry. Możecie połączyć dwie okazje. Twoj mąż na pewno ucieszy się że spotkania z mana i siostrą, szczegolnie jak się tak rzadko widują, to fajny pretekst do odwiedzin. Siostra wie, że macie do przejechania prawie pół tysiąca km, więc na pewno zakłada, że zostaniecie na noc. Możecie przyjechać dzień wcześniej i wspólnie spędzić wigilię, albo spędzić wigilię jak zwykle, wyjechać 25 rano i zostać na drugi dzień świąt. Obie opcje ok. Wymagają jednak z Twojej strony dobrej woli.
    • mayaalex Re: święta a uroczystości 13.11.19, 16:10
      A jak zazwyczaj spedzacie swieta? Ktos z Twojej rodziny spedza z Wami Wigilie? W jeden dzien zima 800km na pewno bym nie robila, jesli chrzest jest rano to musielibyscie wyjechac dzien wczesniej wiec to troche niefajnie. Jesli popoludniu to juz troche lepiej. Ktos zaproponowal Wam nocleg? Gdyby to chociaz byl drugi dzien swiat to jeszcze jakos to widze ale tez bym nie byla zadowolona takim rozkawalkowywaniem wolnych dni.
      Ja bym proponowala najprostsze rozwiazanie: Ty dzwonisz do szwagierki, spokojnie tlumaczysz w czym problem i prosisz o pomoc w znalezieniu rozwiazania ktore bedzie do zaakceptowania dla wszystkich. Szczera i otwarta komunikacja, bez fochow i podtekstow. Moze zadziala.
            • hanusinamama Re: święta a uroczystości 13.11.19, 21:23
              Ale nie bardzo rozumiem o czym piszecie. Autorka pisze ze z rodzina meza są studunki chłodne. I wy chcecie miłego spedzania swita?? Z jakiej racji? Bo rodzina? Ja znam takie rodziny co ze soba sie prawie nie kontaktują. Sam fakt ze rodzina nie znaczy ze ma sie chciec swieta razem spedzać. Pojechałabym z obowiązku...ale miałabym zepsuty humor. Poza tym nie rozumiem. Jak juz zapraszaja na 1 dzien swiat i taka odległość to powinni tez na wigilie (czy u bratowej czy u tesciwej) i zaproponować nocleg..
                • dobradobramisia Re: święta a uroczystości 14.11.19, 09:50
                  Problem jest w tym, że siostra męża założyła z góry, tak jak spora część foremek. Że można raz na jakiś czas zrezygnować ze świąt. Że przenocuję u teściów i na 11 ich przywieziemy do kościoła. Że tak po prostu wypada. W imię czego? Utrzymania tych chłodnych okazjonalnych relacji? Jakoś wewnętrznie się na to nie zgadzam. Dlaczego ja i dzieci mamy rezygnować z tradycyjnych świąt...
                  • ichi51e Re: święta a uroczystości 14.11.19, 10:07
                    Twoje stosunki z rodzina meza sa chlodne to rozumiemy. Za to meza wcale nie musza byc tylko ty mu nie dajesz ich utrzymywac. Albo fajne swieta z twoja rodzina albo zadnych - takie opcje widzisz. On widzi za to czas spedzony ze swoja matka siostra i wami. Byc moze bez fajerwerkow ale zawsze

                    --
                    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
                  • solejrolia Re: święta a uroczystości 14.11.19, 10:11
                    dobradobramisia napisał:

                    > Problem jest w tym, że siostra męża założyła z góry, tak jak spora część foreme
                    > k. Że można raz na jakiś czas zrezygnować ze świąt.

                    Nie ma nic w tym złego, czasem można poświęcić się dla rodziny, raz to nie zawsze.

                    Że przenocuję u teściów i n
                    > a 11 ich przywieziemy do kościoła.

                    I co w tym takiego okropnego ?!
                    Jesli nie chcesz u teściów, bierz hotel.

                    Że tak po prostu wypada.
                    W imię czego? Utrzy
                    > mania tych chłodnych okazjonalnych relacji?

                    Dokładnie tak.
                    W imię utrzymania chłodnych ale wciąż poprawnych stosunków rodzinnych.

                    Jakoś wewnętrznie się na to nie zga
                    > dzam.
                    To jest bardzo egoistyczne podejście. Jeszcze tupnij nóżką
                    sad

                    >Dlaczego ja i dzieci mamy rezygnować z tradycyjnych świąt...

                    Nikt ze Świat nie kaze rezygnowac. To nadal będą swieta, tylko inaczej spędzone. W jakiej atmosferze , to zalezy rownież od ciebie To raz.
                    Dlatego że masz meza, a on ma matkę, siostrę, ciotki.itd..i mąż ma prawo chcieć spędzić z nimi czas, a akurat tu są 2 okazje, święta i chrzest siostrzeńca/ siostrzenicy. Dwa.
                    A trzy, bo z kolei twoje dzieci mają dziadków, ciocie kuzynostwo. To jest najblizsza rodzina twoich dzieci! I twoje dzieci mają prawo znać i bywać u rodziny. Nie wolno ci dla własnego widzimisię i własnej wygody pozbawiać dzieci kontaktu z najbliższą rodziną. Teraz te kontakty są chłodne bo są sporadyczne, gdybyście jeździli częściej to jestem przekonana, że byłyby bardziej zażyłe.


                    --
                    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
                  • hrabina_niczyja Re: święta a uroczystości 14.11.19, 10:18
                    Wiesz, te chłodne stosunki to chyba sama chciałaś. Po tym poście to ja tak to widze. Też nie przepadałam za teściami, ale mąż ich kochał, więc takie dni jak święta czy inne spotkania szanowałam i jechałam. Choć nie ukrywam, że w tamtym czasie zastanawiałam się jak kobiety to robią, że zabiorą pana i jego rodzina cudownie znika. Brawo ty, udało Ci się
                    • dobradobramisia Re: święta a uroczystości 14.11.19, 12:12
                      Współczujesz moim dzieciom? Tego , że muszą wyjechać podczas świąt do babci, którą widują raz w roku, spędzić te dni bez wigilii, choinki, nastroju? Że muszą opuścić dziadków i kuzynostwo, z którymi dotychczas spędzali święta i się na nie cieszyli?
                      W sumie jestem pozytywnie zaskoczona, że większość uczestniczek forum ma wyobrażenie pozytywne o świętach u teściów. Większość jest skłonna przedłożyć komfort swój i własnych dzieci, żeby zrobić to co wypada.
                      • dobradobramisia Re: święta a uroczystości 14.11.19, 12:17
                        No i jeszcze muszę wyjaśnić, że zanim pojawiły się dzieci jeździliśmy często w odwiedziny do rodziny męża. Potem sytuacja w ich domu tak się popsuła, że wizyty stały się dla mnie nie do wytrzymania. Poczatkowo jeżdziłam jeszcze z mężem, ale jak zdałam sobie sprawę, że jestem jego"tarczą" to zaparłam sie i nie jeżdżę. Mąż sam jeżdzi sporadycznie.
                      • mia_mia Re: święta a uroczystości 14.11.19, 12:31
                        Wypada od czasu do czasu uwzględnić potrzeby drugiego człowieka, w tym wypadku męża
                        Masz do wyboru
                        a) pojechać i być niezadowolona,
                        b) zostać w domu sama, bo mąż zabierze dzieci i pojedzie,
                        c) spędzić święta ze słusznie obrażonym mężem
                        • sowka.szara Re: święta a uroczystości 14.11.19, 12:35
                          Ja dodam d) mąż od teraz bojkotuje wszystkie święta z jej rodziną, w sumie tak by było sprawiedliwie. Jeśli jedne święta na całe małżeństwo z jego rodzicami to "zepsute święta" to mąż powinien się postawić. No chyba że to skończony pantofel.
                            • sowka.szara Re: święta a uroczystości 14.11.19, 19:24
                              lily_evans11 napisała:

                              > Sówka, ale tam żadnych świąt ponoć ma nie być, nie obchodzi się ich, więc fakty
                              > cznie będą do du... dla kogoś, dla kogo są ważne.
                              >

                              Nie do końca wierzę w to nieobchodzenie świąt. Nawet jeśli normalnie tego nie robią (choć wychowali dzieci w wierze katolickiej..) to każda normalna babcia coś przyszykuje dla wnuków. Tak, wiem babcia może nie być normalna.. Ale coś mi mówi że gdyby tak było to byśmy o tym przeczytali w pierwszym zdaniu. A tu po prostu "autorka za nimi ani przepada ani nie przepada". Po prostu ich nie zna. A ma problem bo jej się obcy ludzie wchrzaniają w jej święta z siostrą. Trzeba było szukać męża z domu dziecka.
                        • lily_evans11 Re: święta a uroczystości 14.11.19, 18:20
                          A dlaczego zabierze dzieci? Skąd to śmiałe założenie. Przecież może mu się po prostu nie chcieć brać jeszcze dzieci pod opiekę. A jak dzieci małe, to pewnie żadna dla nich to atrakcja, nocowanie u dziadków, którzy nie robią żadnej Wigilii, potem znowu parę godzin jazdy na następny dzień.

                          --
                          Nigdy nie byłam złą babą
                      • sowka.szara Re: święta a uroczystości 14.11.19, 12:39
                        dobradobramisia napisał:

                        > Współczujesz moim dzieciom? Tego , że muszą wyjechać podczas świąt do babci, kt
                        > órą widują raz w roku.

                        A jak to się stało że dzieci nie znają własnej babci?


                        > W sumie jestem pozytywnie zaskoczona, że większość uczestniczek forum ma wyobra
                        > żenie pozytywne o świętach u teściów. Większość jest skłonna przedłożyć komfort
                        > swój i własnych dzieci, żeby zrobić to co wypada.

                        To ty (razem z mężem - pantoflem) pozbawiłaś swoje dzieci połowy rodziny, więc trochę za późno na myślenie o ich komforcie.
                      • hrabina_niczyja Re: święta a uroczystości 14.11.19, 14:04
                        Ale czekaj, naprawdę u teściów nie dzieje się nic. W sensie jak oni spędzają wigilię? Jeżeli nie ma ani choinki ani karpia ani kolacji wygilijnej, za to jest oglądanie tv i dzień jak codzień to ja bym nie jechała. Może napisz jak oni spędzają święta, bo mi się wierzyć nie chce, że zupełnie nic.
                        • ichi51e Re: święta a uroczystości 15.11.19, 03:50
                          Dzieje sie
                          “ No i jeszcze muszę wyjaśnić, że zanim pojawiły się dzieci jeździliśmy często w odwiedziny do rodziny męża. Potem sytuacja w ich domu tak się popsuła, że wizyty stały się dla mnie nie do wytrzymania. Poczatkowo jeżdziłam jeszcze z mężem, ale jak zdałam sobie sprawę, że jestem jego"tarczą" to zaparłam sie i nie jeżdżę. Mąż sam jeżdzi sporadycznie.”

                          --
                          wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
                  • aragorna71 Re: święta a uroczystości 14.11.19, 12:26
                    a moze dlatego, ze maz chce jechac i to dla niego wazne i moze raz warto pomyslec o nim a nie tylko o sobie.

                    --
                    "Przeznaczenie daje nam w życiu: trzech nauczycieli,trzech przyjaciół, trzy wielkie miłości i trzech wrogów.
                    Ta dwunastka jest jednak zawsze zakryta i nie wiemy, kto kim jest, dopóki ich nie pokochamy, nie zostawimy lub nie pokonamy."
                  • kolteta Re: święta a uroczystości 14.11.19, 16:24
                    W imie dobrej relacji z wlasnym mezem, ktory jak rozumiem ma z rodzina stosunki lepsze niz tylko chlodne. W imie utrzymywania dzieci relacji z rodzina meza. W imie w ogole jakiejs takiej ogolne przyzwoitosci. Ale ja wiem, ze na meatce widzi sie nie dalej niz czubek wlasnego nosa, urzadza mezowi i jego rodzinie regularny dzihad i nigdy, ale to nigdy w imie niczego nie wychodzi sie poza strefe wlasnego komfortu.
        • kochamruskieileniwe Re: święta a uroczystości 13.11.19, 17:51
          A nie może byc wigilia u teściowej? (Czy teściowa ostentacyjnie nie świąt i wyjdzie podczas wigilii?suspicious)
          Bo może spójrz na to od innej strony. Będziecie inaczej spędzać swięta to wcale nie musi byc od razu pozbawienie świąt.W przygotowania można włączyć i teściową (mniej roboty). Dla dzieci to tez chyba frajda swięta z babcią. Mąż spędza swięta z matką, z którą rzadko się widuje. (raz w roku! - ciekawe, w jakich okolicznościach -gdy matka do Was przyjeżdza na jakąś uroczystość?)Też zadowolony. Same plusy.

          Jakiś straszny egoizm przebija z Twoich postów - wychodzi na to, że patrzysz przez pryzmat "zostanę pozbawiona świąt". No i muszę się poświęcić i pojechać. To, że gdy ten sam dystans mają pokonać inni, gdy się widujecie - co, tam... normalna sprawa... uncertain

        • beneficia Re: święta a uroczystości 13.11.19, 19:54
          dobradobramisia napisał:

          > No mi chodzi między innymi o to, że ja bardzo celebruję święta BN. Organizuję w
          > igilię naprzemiennie z siostrą. Mam wrażenie, że wyjazd w święta pozbawi mnie i
          > moje dzieci świąt w tym roku.

          Ej, dajcie spokój, przecież to troll 😂
    • ruscello Re: święta a uroczystości 13.11.19, 16:19
      Jeśli zdążycie przyjechać w dzień chrztu lub możecie spędzić wigilię z rodziną męża, to niezadowolenie męża jest zrozumiałe. Natomiast w życiu nie spedzałabym wigilii w jakimś hotelu, bo ktoś mnie zaprosił na kolejny dzień.
      • lily_evans11 Re: święta a uroczystości 13.11.19, 19:23
        Dokładnie. Przecież to jakieś chore jest, hotel na Wigilię wynajmować, to dodatkowe - prawdopodobnie bardzo duże - koszty, zero atmosfery.
        Siostra męża to cwaniara, która nawet nie zaproponuje noclegu najbliższym i oczekuje, że będą gnali tam i z powrotem 800 km. Litości.

        --
        Nigdy nie byłam złą babą
      • solejrolia Re: święta a uroczystości 13.11.19, 21:08
        ruscello, no widzisz, ty byś nie spędziła, a my bardzo chętnie,
        na pewno szukałabym jakieś klimatyczne, kameralne miejsce; ustalona wcześniej jaka to ma być wigilia, przygotowana przez kogoś i podstawiona pod nos- sporo bym dała za taką wigilię wink a jakby tam był jeszcze śnieg, i po kolacji czy to kulig, czy chociaż spacer, a potem możliwość posiedzenia przy kominku,
        no...(i tu rozmarzyłam się) to by była naprawdę bardzo przyjemna odmiana do tego, jaką mamy co roku wigilię
        wink

        --
        Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
        • kurt.wallander Re: święta a uroczystości 14.11.19, 11:26
          solejrolia napisała:

          > ruscello, no widzisz, ty byś nie spędziła, a my bardzo chętnie,
          > na pewno szukałabym jakieś klimatyczne, kameralne miejsce; ustalona wcześniej
          > jaka to ma być wigilia, przygotowana przez kogoś i podstawiona pod nos- sporo
          > bym dała za taką wigilię wink

          To, że sporo, to pewne. Może i byłoby fajniepędzić tak wigilię raz na jakiś czas, ale to są spore koszty. I nie chciałabym byc zmuszana do ich poniesienia, bo ktoś wymyslił sobie imprezę w święta bez zapewnienia gościom noclegu.
    • szmytka1 Re: święta a uroczystości 13.11.19, 16:58
      Ja się na to zapatruję tak, że swięta to bardzo sensowny termn, bo większść ludzi ma wtedy wolne i mniejszy kłopot zorganizować przyjazd. Siostra męża, chocby nie lubiana, to jednak bliska rodzina i raz spędzam święta nie po swojej myśli, zbieram dupę w troki i mamroczac pod nosem, jadę. Dzidziusia komplementuję, wręczam prezent, jem dobre rzeczy itd.
    • saszanasza Re: święta a uroczystości 13.11.19, 16:59
      Ej, bo ja nie rozumiem tutaj problemu „elementu świąt”. Załóżmy, że jest to zwykła sobota Z samym chrztem....autorka wątku i tak musiałaby pokonać te 400 km i zanocować i teściowej lub wrócić.

      Załóżmy, że autorka wątku została zaproszona przez siostrę tylko na pierwszy dzień świąt. W tej konfiguracji również musiałaby pokonać 400 km i przenocować u teściowej bądz wrócić.

      Pytanie jaka jest różnica między świętami a nie świętami. Bo dla mnie tu jest biały obrusik a tu go nie ma. Wszelkie „główne uciążliwości” pozostają.

      --
      „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
      • ruscello Re: święta a uroczystości 13.11.19, 17:16
        Dla niektórych ten "biały obrusik" to jeden z najważniejszych dni w roku i chcą go przeżyć w spokoju w domu lub otoczeni bliskimi, nie w drodze czy hotelu. Weekendów w roku jest koło 50, święta BN jedne. Z praktycznego punktu - w zwykły weekend łatwiej i taniej znajdą nocleg; zmarnowana niedziela po podróży boli mniej niż zmarnowany dzień świąt, może przez to brak świątecznego spotkania z innymi bliskimi.
      • lily_evans11 Re: święta a uroczystości 13.11.19, 19:27
        Dla ciebie...
        Dla wielu ludzi to spora przykrość, jak nie mogą spędzić i celebrować świąt ze swoimi bliskimi...
        Ja spotykam się tylko z matką, ale nie wyobrażam sobie, żeby nie było uroczystego, klimatycznego spotkania. Gdyby moja mama nie mogła lub nie chciała, zadbałabym o atmosferę dla córki.
        Wiem, że na tym forum jest taki lans, żeby wszystkie ważne, a zwłaszcza podpadające pod jakiekolwiek związki z religią sprawy, mieć w du... - ale dla autorki akurat ważne jest to rodzinne obchodzenie świąt. Konieczność jazdy przez połowę Polski tam i z powrotem w dniu Bożego Narodzenia i spotkania z ludźmi, którzy świąt nie obchodzą, odczułabym sama bardzo przykro i nie chciałabym jechać.

        --
        Nigdy nie byłam złą babą
        • bergamotka77 Re: święta a uroczystości 13.11.19, 19:31
          Zgadzam się lilus. Dla mnie też święta są najważniejsze a zwłaszcza Wigilia i nie ma opcji bym spedzala ja bez najbliższych tj. męża dzieci rodziców i brata z rodzina. Dziadkowie już nie żyje niestety bo też byli nimi. Znajomi są na drugim miejscu.

          --
          bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

          morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
            • kochamruskieileniwe Re: święta a uroczystości 13.11.19, 22:46
              Ale to, że matka nie urządza wigilii, nie idzie na Pasterkę itp (to zrozumiałam od pojęciem nie obchodzi świąt) wcale nie jest równoznaczne, ze mąż nie chciałby spędzic tego czasie być na chrzcie z rodziną, z którą się widuje raz na rok....
              Zwłaszcza, że ww przypadku, gdy na uroczystości u nich oni przyjeżdzają...

              Niesymetria w kontaktowaniu się z rodzinami obu stron az bije o oczach. I trudno się dziwić fochowi męża.

              Jakoś dziwnie przekonana jestem, że była mowa o noclegu. Przecież gdyby nic nie było, miałby być rzyjazd na 1 dzien w poście startowym zostało by to wręcz podkreślone.

              • dobradobramisia Re: święta a uroczystości 13.11.19, 23:14
                Hmmm, chciałam obiektywnej oceny sytuacji. Dla mnie perspektywa wyjazdu z domu w święta nie jest zachęcająca niezależnie od okoliczności. Kocham urządzać święta w domu. A mój problem jest autentyczny, chociaż złożony. Rzadko widujemy się z rodziną męża, bo jesteśmy mało związani. Od kiedy teść "cierpi na pewną przypadłość" unikam wizyt. Ze względu na siebie i dzieci. Mąż czasami odwiedza rodziców sam. Teściowa jest religijna, ale nie urzadza świąt przez teścia. Zagmatwane to. W każdym razie, moje święta są świeckie, ale tradycyjne pod wieloma względami. Czekam zawsze na ten czas. Ciężko mi to odpuścić. No i wk7rza mnie ten termin szwagierki, bo ona spędza wigilię u swoich teściow. Wie jak jest u n8ch w domu rodzinnym, ale moje obiekcje skwitowała, ze mogę się te dwa dni przemęczyć. Mam wątpliwość czy święta to na pewno czas kiedy faktycznie "muszę się zmuszać".
                • hrabina_niczyja Re: święta a uroczystości 13.11.19, 23:56
                  Hmm, wiesz co, jesteś dorosła, masz męża i masz dzieci. Nie rozumiem jak w tej sytuacji można wogole myśleć tylko o własnej perspektywie świąt w domu. Zastanawiam się gdzie ty takiego męża znalazłaś, który tak się tej perspektywie latami podporządkował. A z rodziną męża nie widujesz się mało, bo nie jesteś z nią związana, a dlatego, że nie widujesz ich często to nie jesteś związana. Żeby się związać z obcą rodziną to na początku trzeba się z nią często widywać. I tak trochę to szkoda mi twojej teściowej, syn na święta nie bywa, córka też. A ona sama z teściem z pewną przypadłością. Szwagierka ma rację, tyle lat oni tolerowali twoja perspektywę, że raz na te kilka lat możesz się dwa dni przemęczyć w ich perspektywie. I święta to nie czas kiedy musisz się zmuszać, ale powinnaś uszanować męża i jego chęć spędzenia tych świąt z własną rodziną. Jak to zrozumiesz to i zmuszać się nie musisz.
    • julita165 Re: święta a uroczystości 13.11.19, 17:01
      BN to bardzo popularny termin chrztu i trudno się o sam termin czepiać. Ja myślę że chodzi o coś innego. Te chrzciny są 400 km od domu a zapraszają na samą uroczystość a nie na święta. To oznacza albo konieczność wyjazdu bladym świtem i powrót w nocy albo spędzanie Wigilii w jakimś hotelu, z różnych powodów to może się nie podobać. Tym nie mniej to najbliższą rodzina i nie wypada odmawiać. Z drugiej strony zapraszając brata z rodziną wiedząc jak daleko mieszka zaprosiłabym na całe święta. Rozumiem że ktoś może nie mieć warunków do przenocowania kilku osób zaprosiłabym nawet bez noclegu. Nie każdemu musi się podobać Wigilia w hotelu.
      • saszanasza Re: święta a uroczystości 13.11.19, 17:09
        julita165 napisała:

        >Te chrzciny są 400 km od domu a zapraszają na samą ur
        > oczystość a nie na święta. To oznacza albo konieczność wyjazdu bladym świtem i
        > powrót w nocy albo spędzanie Wigilii w jakimś hotelu, z różnych powodów to może
        > się nie podobać. Tym nie mniej to najbliższą rodzina i nie wypada odmawiać.

        Autorka wątku ma teściową u której może przenocować. Zje u niej „normalne” śniadanie i wróci, choć nie powiem, że będzie to upierdliwe, ale byloby nawet gdyby świąt nie było

        Z
        > drugiej strony zapraszając brata z rodziną wiedząc jak daleko mieszka zaprosiła
        > bym na całe święta. Rozumiem że ktoś może nie mieć warunków do przenocowania ki
        > lku osób zaprosiłabym nawet bez noclegu. Nie każdemu musi się podobać Wigilia w
        > hotelu.
        Nie każdy ma warunki by przenocować tą rodzinę, a i nie wykluczam, że nie tylko autorka wątku może być bliską rodziną i jednocześnie być dojeżdżająca, a wtedy co? Kilkanaście osób (ciotki, babcie) na całe święta przy małym dziecku? Być może nawet ktos tam będzie nocował...ktoś bliższy.



        --
        „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
        • amast Re: święta a uroczystości 13.11.19, 17:13
          > Być może nawet ktos tam będzie nocował...ktoś bliższy.

          Jak będzie nocował ktoś bliższy niż brat z rodziną i w związku z tym brat musi sobie szukać hotelu na wigilię, to to jest bardzo dobry powód, żeby nie przyjeżdżać wink
        • araceli Re: święta a uroczystości 13.11.19, 21:55
          saszanasza napisała:
          > Autorka wątku ma teściową u której może przenocować. Zje u niej „normalne” śnia
          > danie i wróci, choć nie powiem, że będzie to upierdliwe, ale byloby nawet gdyby
          > świąt nie było

          A Wigilię urządzi sobie w samochodzie big_grin




          --
          Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
      • solejrolia Re: święta a uroczystości 13.11.19, 21:11
        Ta, właśnie.
        Ja akurat do kościoła i tak bym nie poszła, ale to dobra okazja do spotkania się z rodziną męża.
        No ale ja lubię rodzinę męża, w większości (teścia nie znoszę, i z wzajemnością).

        --
        Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
    • bergamotka77 Re: święta a uroczystości 13.11.19, 17:38
      Też nie lubię tego zwyczaju. U przyjaciółki z liceum nie bylam na ślubie właśnie z tego powodu - bo był w pierwszy dzień świat BN rano. A ja spędzałam Wigilie na drugim końcu Polski i nie miałam jak dojechać.

      --
      bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

      morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.