Dodaj do ulubionych

Afera kartoflowa z biedronki-czyli tradycyjne,...

13.11.19, 20:16
...co robi ematka?
Zasłyszane z drugiej ręki:

Kobieta robi zakupy w osiedlowe Biedrze.Kasjer zaczyna kasować jej zakupy,gdy kobieta przed nią jeszcze pakuje swoje.Kobieta,która pakuje zapłacone już zakupy nagle chwyta siatkę z ziemniakami tej drugiej kobiety,skasowaną już przez kasjera i szybko wychodzi że sklepu.Nie reaguje na wołania,jeszcze ewidentnie przyspiesza kroku,czy wręcz biegnie,po prostu kradnie te ziemniaki🙂
I robi się afera,bo Pani żąda wycofania ziemniaków z paragonu, mówiąc, że za nie nie zapłaci,skoro tamta je ewidentnie ukradła.
Kasjer mówi,że musi zapłacić i że mogła biec za tamtą kobietą.Pani się buntuje, zresztą przecież za nią wołała a tamta uciekła.Pani pyta o ochroniarza,ochroniarz twierdzi ,że to nie jego zadanie🙂🙂🙂
Po dłuższych przepychankach słownych z obsługą sklepu pani płaci za wszystko, w tym skradzione ziemniaki (wartość kilku złotych) ale zaraz po wyjściu idzie na komisariat osiedlowy i zgłasza sprawę. Policja zabezpiecza nagranie z monitoringu,na którym rzeczywiście, bez wątpienia kobieta kradnie ziemniaki i jak najszybciej ucieka,udając, że nie słyszy wołania.
Co będzie dalej, nie wiem. Wiem na pewno, że ja przenigdy bym za te ziemniory nie zapłaciła,choćbym miała tam do zamknięcia sklepu tkwić.Ewentualnie wyszła,zostawiając skasowane ,niezapłacone zakupy chamowi kasjerowi na łbie.
A ematka? I w ogóle policja coś z tym zrobi? Jak myślicie?🙂
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka