Dodaj do ulubionych

Czy któraś z was

13.11.19, 21:17
jeździ do pracy rowerem? I mam drugie pytanie, czy w czasie jazdy rowerem słuchacie muzyki na słuchawkach?
Obserwuj wątek
      • ulla_cebulla Re: Czy któraś z was 14.11.19, 16:05
        Mnie niedawno o mało nie zabił debil w furgonetce, skręcając z lewego w prawo. Ja rowerem jechałam prosto przez skrzyżowanie. Na szczęście usłyszałam jak zaryczał silnikiem wyprzedzając coś tam co stało na prawym i zdążyłam ostro skręcić bo na hamowanie już nie było czasu. Gdybym słuchała muzyki już by nie było mnie.
          • ulla_cebulla Re: Czy któraś z was 15.11.19, 13:28
            Na skrzyżowaniu ścieżka nie ma styczności z jezdnią? Ja też byłam na ścieżce. Na tym akurat skrzyżowaniu rowery maja nawet własny sygnalizator. Tuż przed skrzyżowaniem. Natomiast samochody muszą się zatrzymać wcześniej bo tam jest przejście i masz je za plecami. Tego co wyskoczył z lewego pasa zobaczyłam dopiero jak prawie mnie rozjechał, ale na szczęście zdążyłam go usłyszeć.
      • net.mynia Re: Czy któraś z was 13.11.19, 21:29
        No właśnie, mówią żeby nie słuchać muzyki podczas jazdy rowerem, ale dlaczego? Przecież jadąc rowerem widzi się wszystko. Nie wkłada się słuchawek do oczu. Zawsze mnie to zastanawiało.
        • aerra Re: Czy któraś z was 13.11.19, 21:42
          Taaa… wszystko się widzi, a słuch to w ogóle nie jest potrzebny.
          Rozumiem, że nie miałabyś też problemu, żeby kierowca szkolnego autobusu, którym jeździ twoje dziecko, też w czasie jazdy jeździł ze słuchawkami na uszach? W końcu też będzie wszystko widział, czyż nie?

          --
          super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
          <*>
            • net.mynia Re: Czy któraś z was 13.11.19, 21:52
              ira_08 napisała:

              > Ja jeżdżę ścieżką rowerową, nie wiem, po co mi na niej szczególnie wytężony słu
              > ch. Aut tam nie ma, pieszych nie ma.

              Dokładnie. Teraz prawie wszędzie są ścieżki rowerowe, nie jedzie się po ulicy rowerem jak to kiedyś ludzie jeździli.
            • aerra Re: Czy któraś z was 13.11.19, 21:57
              Za to inni rowerzyści jadący też ze słuchawkami na uszach jak najbardziej.
              Cóż, powodzenia.

              --
              super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
              <*>
              • ira_08 Re: Czy któraś z was 13.11.19, 22:01
                No dobrze i co w związku z tym? W czym zagrażają mi inni rowerzyści ze słuchawkami? Jestem bardzo ciekawa. Na ulicy rozumiem - mogę np. nie usłyszeć karetki. A na ścieżce?
                • kura17 Re: Czy któraś z was 13.11.19, 22:32
                  > No dobrze i co w związku z tym? W czym zagrażają mi inni rowerzyści ze słuchawkami? Jestem bardzo ciekawa.

                  na przyklad chca Cie wyprzedzic - i dzwonia, zeby uprzedzic. a Ty nie slyszysz, a na drodze przed Toba jest kaluza, albo dziura, albo cokolwiek i chcesz ja ominac i wtarabaniasz sie tuz pod kola wyprzedzajacego Cie roweru ...

                  albo ktos dojezdza do sciezki z boku - czesciecj wczesniej slychac, niz widac. czesto ludzie dzwonia wramach ostrzezenia - ja zawsze tak robie - ze sluchawkami sie tego nie slyszy.

                  dobrze jest wiedziec, co dzieje sie dookola, ja glownie jezdze "na sluch", choc oczywiscie oczy mam rowniez szeroko otwarte.


                  --
                  "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
                  • ira_08 Re: Czy któraś z was 14.11.19, 21:38
                    >na przyklad chca Cie wyprzedzic - i dzwonia, zeby uprzedzic

                    Nie dzwonią, jak wyprzedzają. Serio. Bo po co? Jak ktoś pędzi, to by musiał ciągle dzwonić. Widocznie w Niemczech są nieco inne obyczaje, w sumie dobrze wiedzieć.

                    >Ty nie slyszysz, a na drodze przed Toba jest kaluza, albo dziura, albo cokolwiek i chcesz ja ominac i wtarabaniasz sie tuz pod kola wyprzedzajacego Cie roweru ...

                    Jak omijam kałużę albo kogoś wyprzedzam, to się zawsze najpierw oglądam za siebie. Nawet jeśli nie słucham muzyki, bo nie zawsze słucham, bo jak inaczej zmienić stronę ruchu? Ty się nie oglądasz? Przecież rowerzysta, który wyprzedza na ścieżce nie dzwoni, tak jak wyprzedzające auto nie trąbi. Trzeba spojrzeć za siebie. A nawet jeśli wszyscy u Ciebie dzwonią, to może jechać akurat niedzwoniący.

                    >albo ktos dojezdza do sciezki z boku - czesciecj wczesniej slychac, niz widac. czesto ludzie dzwonia wramach ostrzezenia - ja zawsze tak robie - ze sluchawkami sie tego nie slyszy.

                    Nie dojeżdża, bo do tej ścieżki jest tylko kilka konkretnych wjazdów i nikt nie pojawia się nagle. Jak wiem, że jest wjazd, to zawsze patrzę, czy nikt nie nadjeżdża i zwalniam, a wjeżdżający nie wjeżdżają na dziko, tylko też patrzą. Ponadto, podkreślę - rowerzyści w moim otoczeniu nie dzwonią wyprzedzając ani wjeżdżając na ścieżkę. Dzwonią czasem na chodniku, co jest dla mnie chamstwem, bo jeśli już się jedzie na chodniku, to się na pieszych nie dzwoni.

                    >dobrze jest wiedziec, co dzieje sie dookola, ja glownie jezdze "na sluch", choc oczywiscie oczy mam rowniez szeroko otwarte.

                    No a ja na wzrok, chyba, że po jezdni albo po ścieżce wzdłuż jezdni, bo to inna bajka. Do pracy jeżdżę przez tereny zielone, szeroką, wygodną ścieżką. Nic się tam nie pojawi nagle, bo nie ma skąd smile
            • unaluna Re: Czy któraś z was 14.11.19, 23:58
              Pieszych na ścieżce rowerowej tylko teoretycznie nie ma wink W praktyce niestety się zdarzają. Znam takiego, co nagłe wtargnięcie kobiety przed rower na ścieżce rowerowej przypłacił ciężkim złamaniem ręki. Słuch to bardzo cenny zmysł, który wielokrotnie ostrzega nas przed tym czego oczy nie widzą albo jeszcze nie zdążyły dostrzec wink
          • net.mynia Re: Czy któraś z was 13.11.19, 21:51
            aerra napisał(a):

            > Taaa… wszystko się widzi, a słuch to w ogóle nie jest potrzebny.
            > Rozumiem, że nie miałabyś też problemu, żeby kierowca szkolnego autobusu, który
            > m jeździ twoje dziecko, też w czasie jazdy jeździł ze słuchawkami na uszach? W
            > końcu też będzie wszystko widział, czyż nie?
            >

            Co się tak rzucasz, kobieto. Chyba jest jednak delikatna ulica w prowadzeniu autobusu a jazdą na rowerze.
            • aerra Re: Czy któraś z was 13.11.19, 21:55
              Pewnie - w autobusie jesteś bezpieczniejsza, bo masz karoserię dookoła i sporo więcej masy.

              --
              super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
              <*>
            • sundace46 Re: Czy któraś z was 14.11.19, 08:50
              net.mynia napisała:

              > aerra napisał(a):
              >
              > > Taaa… wszystko się widzi, a słuch to w ogóle nie jest potrzebny.
              > > Rozumiem, że nie miałabyś też problemu, żeby kierowca szkolnego autobusu,
              > który
              > > m jeździ twoje dziecko, też w czasie jazdy jeździł ze słuchawkami na usza
              > ch? W
              > > końcu też będzie wszystko widział, czyż nie?
              > >
              >
              > Co się tak rzucasz, kobieto. Chyba jest jednak delikatna ulica w prowadzeniu au
              > tobusu a jazdą na rowerze.


              Pomyśl KOBIETO zanim coś napiszesz. To nie boli, spróbuj.
        • iimpala Re: Czy któraś z was 13.11.19, 22:30
          >Przecież jadąc rowerem widzi się wszystko.


          masz oczy, że powiem to wprost - w tyłku???
          Naprawdę....nigdy nie zrozumiem "logiki" większosci ludzi..? nigdy nie zdarzyło ci się, że ktoś wyprzedzał cię na ścieżce rowerowej? i to niekoniecznie na rowerze ale np. rolkach, hulajnodze czy choćby biegacz? albo, że jakas mamuska z wózkiem wlazła, dzieciak wbiegł, pies wbiegł?
          a w końcu...że jakis samochód, który uderzył w słup przy jezdni, przeleci na scieżke? bo to raz samochod wjechał na chodnik w takiej sytuacji...
          To wszystko może się zdarzyć poza twoim polem widzenia, natomiast często wcześniej mozna usłyszeć, co dzieje się za tobą.
      • bergamotka77 Re: Czy któraś z was 13.11.19, 22:13
        Dokładnie. Trzeba mieć oczy i uszy otwarte bo różne rzeczy się mogą wydarzyć.

        --
        bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

        morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
    • kosmos_pierzasty Re: Czy któraś z was 14.11.19, 06:50
      Jak dziecko chciało jechać w słuchawkach, to ochrzaniłam od góry do dołu i wytłumaczyłam, że jadący z tyłu samochód najpierw się słyszy. Nigdy, nigdy nie pozwoliłabym jechać w słuchawkach.
    • ichi51e Re: Czy któraś z was 14.11.19, 07:07
      Do pracy nie jezdze ale duzo jezdze. Muzyki nie slucham znacznie to oslabia moja orientacje na ulicy

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • krwawy.lolo Re: Czy któraś z was 14.11.19, 08:15
      Mimo że nie jestem żadną z Was dołączę do jeżdżących i niesłuchających. Pod uwagami dotyczącymi bezpieczeństwa mogę się tylko podpisać.
      Inna rzecz, nie należę do permanentnie podłączonych do źródła muzyki. W ogóle wolę radio, gdzie także gadają, nie tylko grają i śpiewają.
    • aga_mon_ber Re: Czy któraś z was 14.11.19, 09:06
      Ile razy jadę rowerem, słucham muzyki radia przez słuchawki.
      Mam oczy, kontroluję to, co się dzieje przed i za mną. Nie słucham też radia na tyle głośno, żebym niczego nie słyszała.
    • lumeria Re: Czy któraś z was 14.11.19, 15:39
      Nie, nigdy nie używam słuchawek w czasie jazdy rowerem. Zbyt niebezpiecznie.

      Ja zazwyczaj słucham podcastów czy audio-książek, wiec bodźce słuchowe nie są tak ograniczone jak przy słuchaniu muzyki, ale jednak się boje.



    • anika772 Re: Czy któraś z was 14.11.19, 18:58
      Kiedyś jeździłam, jak byłam bezdzietna. Teraz dziewczyny jadą ze mną, bo uczą się tam, gdzie ja pracuję. Jak skończą SP, to pewnie znowu zacznę.
      Nie, żadnej muzyki nie słucham w czasie jazdy rowerem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka