Dodaj do ulubionych

Pytanie moralne.

13.11.19, 22:02
A właściwie może nie ? Partner ma salonik prasowy. Pracują tam dwie panie. Zarabiają najniższa krajowa. Pracują na dwie zmiany. Od 7 do 15 i od 14 do 21. Czyli licząc uczciwie nie cały etat. Nie pracują w soboty, chyba że chca ale mają płacone dodatkowo. Zwykle nie chcą. Soboty cały dzień ogarniam ja, również ich wolne dni i te niedzielę handlową. Panie zawsze mogły poprosić o wolne, nikt im problemów nie robił. I teraz tak. Jedna z nich 5 listopada (pracuje od 12 sierpnia) dzwoni, że ma grype jelitowa i wymiotuje i mam ja zmienić. Zmieniłam. Nawet zawiozlam leki. Pani nie było cały tydzień, zastępowalam ja ja. Nie była u lekarza, nie miała zwolnienia. Napisała, że odpracuje w soboty. Ok zgodzilismy się. Przychodzi pani do pracy wczoraj. Otwiera sklep o 8 zamiast o 7 (O czym pisze po fakcie) twierdząc, że jest chora. O 9 dzwoni, żeby ja zmienić bo nie ma siły. Zmieniłam. Idzie do lekarza, informuje że ma angine ale nie ma zwolnienia bo jutro czyli dziś przyjdzie. Dziś pisze smsa, że nie da rady i rozważa zwolnienie lekarskie. Nadal nie wzięła. Nie informuje kiedy przyjdzie. Ponieważ mam inna pracę, nie mogę jej ciągle zastąpić znajduje inna chętna osobę, która może przyjść od jutra. Tylko trzy osoby to za duże koszty. Nie ukrywam, że nie mamy już do Pani zaufania. Chciałam jej zaproponować rozwiązanie umowy na porozumienie stron A jak nie to porzucenie pracy. Dodam, że w poniedziałek pisała ona do innego pracownika żeby zamienić zmiany. A jak się nie udało to się rozchorowala. Do tej pory aż 2 miesiącesmile nie było problemów ale mam dość. Poza tym nie mam pewności czy przyjdzie w ogóle A jak przyjdzie to czy nie zrobi czegoś głupiego. Umowę ma do końca roku. Co myślicie?
Obserwuj wątek
    • agrypina6 Re: Pytanie moralne. 13.11.19, 22:09
      Pani może mieć problemy. Może nie zdiagnozowano jej w dzieciństwie\młodości. Pochyl sie nad nią i daj jej szansę. I kolejną i kolejną.. A na poważnie- pożegnaj się z nią.

    • ira_08 Re: Pytanie moralne. 13.11.19, 22:12
      Nie wiem, po co ten wstęp, żeby pokazać, jaki partner wspaniały, bo pracownik zarabiający tysiącpińcet może wziąć sobie wolne?

      Pani powinna dostarczyć L-4 albo wziąć sobie urlop, ale z tym brakiem zaufania to chyba przesadzasz. Płacicie jej najniższą krajową i czego oczekujecie? Że nie będzie chorować?

      >Dodam, że w poniedziałek pisała ona do innego pracownika żeby zamienić zmiany. A jak się nie udało to się rozchorowala.

      Może chciała zmiany, bo się rozchorowała, nie wpadłaś na to?

      >Poza tym nie mam pewności czy przyjdzie w ogóle A jak przyjdzie to czy nie zrobi czegoś głupiego. Umowę ma do końca roku. Co myślicie?

      A zrobiła coś głupiego? Zdarzyło się jej nie przyjść do pracy? Bo na razie wiemy, że raz miała jelitówkę (ciężko chyba z tym wyjść z domu?), a potem anginę i chciała przyjść do pracy, ale się przeliczyła.
      • montechristo4 Re: Pytanie moralne. 13.11.19, 22:17
        Jak naprawdę miała anginę i była u lekarza, to dziwne, że nie wzięła zwolnienia. Z anginą wiadomo, że nie ma się siły na pracę.
        Wg mnie pani kombinatorka i ja bym się rozstała jak najszybciej.

        --
        "z nastolatkiem w tym wieku to jak w ruletką, nie wiadomo, jak zakręcisz i co wypadnie: jednego dnia fajny człowiek, drugiego- alien" by marzeka
      • korag100 Re: Pytanie moralne. 13.11.19, 22:22
        Mogła wziąć zwolnienie lekarskie i wszystko było by jasne. A nie mówić, że nie bierze bo przyjdzie. Na zwolnieniu pracownik dostaje 80 procent wynagrodzenia a nie 100. Poza tym ona się nie dowiedziała za ile pracuje wczoraj tylko przy podpisaniu umowy. I zawsze mogła powiedzieć, że rezygnuje z pracy. Ma 14 dniowy okres wypowiedzenia. Nic na siłę. Poza tym umiem liczyć i wiem ile mogę zapłacić pracownikowi. On natomiast zgadzać się nie musi. Może szukać innej pracy. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Nie było jej tydzień. Nie poszła do lekarza. W poniedziałek wieczorem była jak młody Bóg. We wtorek umierala. I nadal, mimo wizyty u lekarza zwolnienia nie ma. A skąd ja mam wiedzieć czy naprawdę jest chora? Bo powiedziała ?
        • iberka Re: Pytanie moralne. 13.11.19, 22:31
          Skoro była u lekarza, to ma mieć zwolnienie. Bez zwolnienia i wniosku o urlop, to jest porzucenie stanowiska pracy i zwolnienie dyscyplinarne. Jakie wynagrodzenie dostanie za nieobecność? Jak ma umowę o pracę, to 100%, bo nie ma L4, czyli jakby normalnie pracuje.
          Przykre, ale zwolniłabym.
          • 12gram Re: Pytanie moralne. 13.11.19, 22:39
            a z tego co napisałaś to pani się dopiero teraz rozchorowała a nie robi tego notorycznie. Jeśli się wcześniej umówiłaś z nią że nie musi iśc do lekarza to trudno mieć do niej pretensje.
            Po prostu jej powiedz żeby dostarczyła zwolnienie. Jeśli chciała odpracować a jest niedoleczona to wcale nie dziwne że nie wzięła zwolnienia, dopiero byś miała problemy jakbyś dopuściła do pracy pracownika będącego na zwolnieniu...
    • bergamotka77 Re: Pytanie moralne. 13.11.19, 22:20
      Też gdy miałam jelitowke nie poszlam do pracy a do lekarza nie udało mi się dostać. Szefowa dala mi pracę z domu choć de facto niewiele miałam siłę robić więc to było pro forma. No ale ufa mi, dalam się poznać jako odpowiedzialny pracownik. Tymczasem tu pani leci w kulki.

      --
      bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

      morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
    • panna.jezowa Re: Pytanie moralne. 13.11.19, 22:26
      Pierwsza pani pracuje na cały etat, nie wiem czemu twierdzisz, że nie.
      Natomiast jak się godzicie na oszustwa, że pani w pracy nie ma, ale zwolnienia tez nie ma to takie macie skutki.
      Nie przedłużaj umowy, szukaj kogoś nowego i pilnuj przepisów.
    • aankaa Re: Pytanie moralne. 13.11.19, 22:29
      Pracują tam dwie panie. Zarabiają najniższa krajowa. Pracują na dwie zmiany. Od 7 do 15 i od 14 do 21. Czyli licząc uczciwie nie cały etat. Nie pracują w soboty, chyba że chca ale mają płacone dodatkowo. Zwykle nie chcą. Soboty cały dzień ogarniam ja, również ich wolne dni i te niedzielę handlową

      "licząc uczciwie" : 1-sza zmiana = cały etat, 2-ga - pewnie też, muszą się zmienić, zliczyć kasę itp
      etat to 40 godzin tygodniowo = 5 dni Nie pracują w soboty, chyba że chca ale mają płacone dodatkowo. Zwykle nie chcą. Soboty cały dzień ogarniam ja zamknijcie budę jak ci nie pasuje sprzedawanie gazet czy fajek. Albo niech partner stanie przy kasie
      za handlową niedzielę powinny dostać dzień wolny

      za najniższą krajową chcecie mieć personel na pstryknięcie palcem
      pewnie żal wam ... ściska na myśl o odgórnie nakazanej najniższej

      --
      jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
    • ga-ti Re: Pytanie moralne. 13.11.19, 22:32
      Miałaś kiedyś grypę jelitową? Jeśli nie, to nie życzę. I może być taka, że po jednym dniu wracasz do sił, a może być taka, że 3 dni nie możesz się ruszyć, nas kiedyś dopadło takie cholerstwo, że oprócz atrakcji wiadomych była temperatura, łamanie w kościach, światłowstręt, osłabienie totalne. A anginy po jelitówce też są dość powszechne (mamy teorię, że w wymiotując dostarczamy do gardła jakąś bakterię albo po prostu osłabiony organizm łatwiej łapie kolejne choróbsko).
      Nie wzięła zwolnienia, no bo jak to tak, dorosła kobieta a na ból gardła zwolnienie będzie brać? Łyknie sobie proszki przeróżne i rano wróci do pracy. No przeliczyła się.
      Ale to tylko tak, spojrzenie z drugiej strony. Ty jako szefowa możesz mieć swój punkt widzenia.
      • bigzaganiacz Re: Pytanie moralne. 13.11.19, 22:37
        a na ból gardła zwolnienie będzie brać? Łyknie sobie proszki przeróżne i rano wróci do pracy. No przeliczyła się



        Ale co sie przeliczyla i z czym
        Moge chorowac dwa dni bez lekarza a trzeciego nikogo nie interesuje czy sie przeliczylem czy sie nie przeliczylem ma byc zwolnienie od lekarza albo wypad
    • niktmadry Re: Pytanie moralne. 13.11.19, 22:40
      O ktorej godzinie zamykaja sklep w dzien, zeby zrobic sobie przerwe sniadaniowa? Chyba nie jedza kanapek obslugujac jednoczesnie klientow?

      Raport kasowy o 21 jest jujuz zrobiony czy moze o 21 zamykaja kiosk a nastepnie myja podlogi, licza.kase i wychodza 20 po 21?

      Nie chce Ci dowalic. Probuje przekonac, ze maja caly etat.
      A w temacie: pania wyslalabym do lekarza i albo zazadalabym zwolnienia lekarskiego albo obecnosci w pracy albo podsunelabym wniosek urlopowy do podpisania o ile pani ma tyle urlopu.
      • korag100 Re: Pytanie moralne. 13.11.19, 23:31
        To jest wieś. Przed nami ona pracowała u innego pracodawcy, w tym samym saloniku. Na czarno. To ona dzwoniła, że skoro umowa o pracę to chce. Ona nie my. Nie myją podłóg po 21. Ja codziennie jestem tam o 20.30 żeby mogły rozliczyć się z kasy, zrobić raporty. O 21 zamyka i wychodzi. Zmiany się nakładają o godzinę więc mają czas się policzyć. Wtedy nawet robia 10 minut przerwy w sprzedaży. Na początku była rozmowa, że każda z nich przychodzi dwie soboty. Na jedną zmianę. Wtedy mają płacone 15 zł za godzinę oprócz pensji. Do tej pory tylko ta jedna przychodziła. Ta chora była raz. Naprawdę to takie nieuczciwe? Gdyby powiedziała wprost, że tydzień mnie nie będzie to jakoś dalo by się to poukładać. A mówienie codziennie wieczorem, że jutro przyjdę, a rano że jednak nie dezorganizuje mi pracę.
        • aankaa Re: Pytanie moralne. 13.11.19, 23:53
          Zmiany się nakładają o godzinę więc mają czas się policzyć. Wtedy nawet robia 10 minut przerwy w sprzedaży

          dwie zmiany. Od 7 do 15 i od 14 do 21. Czyli licząc uczciwie nie cały etat

          ludzkie panisko z ciebie !!!
          skoro zmiany się nakładają o godzinę to obie panie pracują na cały etat

          --
          jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
        • korag100 Re: Pytanie moralne. 13.11.19, 23:36
          I jeśli ja rozmawiam z kimś o pracy i o płacy i ten ktoś mówi, że mu to odpowiada to nie będę mu mówić to pracuj byle jak bo powinnam płacić 100 % więcej.
          • agonyaunt Re: Pytanie moralne. 14.11.19, 00:10
            Przede wszystkim to macie umowę, a w niej warunki zatrudnienia. Pani powinna też dostać jasno określony zakres obowiązków - wtedy masz prawo wymagać, żeby się z tym obowiązków wywiązywała. Jeśli praca w sobotę miała być pracą dodatkową i tylko jak pracownik chce, to nie możesz oczekiwać, że będzie chciał co sobotę.
        • aankaa Re: Pytanie moralne. 13.11.19, 23:58
          partner nie ma saloniku prasowego tylko punkt odbioru paczek i możliwość otworzenia go korzystając z zatrudnionego personelu - coś jak żabka z automatem do kawy i kanapką z mikrofali

          stańcie sami w soboty i niedziele za ladą

          --
          jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
    • agonyaunt Re: Pytanie moralne. 13.11.19, 22:57
      > Partner ma salonik prasowy.

      Palcem nie kiwam, skoro to biznes partnera, to niech sobie nim zarządza, ja zajmuję się swoją pracą.

      A gdyby to był mój biznes to podziękowałabym pani za współpracę.
    • hrabina_niczyja Re: Pytanie moralne. 13.11.19, 23:15
      Myślimy, że jak pani ma umowę to nieobecności powinna usprawiedliwiać. Albo wziąść urlop albo zwolnienie. Za bardzo się cackasz, to jest pracownik. Od razu bym powiedziała ok skoro Pani nie ma zwolnienia to proszę wypisać wniosek urlopowy. Ale stało się i na przyszłość tak rób. A teraz pożegnaj się z Panią i tyle. Jak nie podpisze porozumienia ja bym dyscyplinarnie nie zwalniała. Za dużo potem może być problemów, sąd itd. Dałabym wypowiedzenie, 2 tygodnie pewnie ma. I przez te 2 tygodnie niech chodzi do pracy. Za dni dotychczasowej nieobecności wpisujesz NN i za te dni nie płacisz.
    • konsta-is-me Re: Pytanie moralne. 14.11.19, 00:29
      Dziwny ten ton pretensji ze "maja placone za soboty".Powinny w soboty pracowac za darmo?
      Pretensja ze to ty ogarniasz ich wolne dni jest smieszna , nie sadzisz ?
      I maja caly etat, bo zliczenie kasy, otwarcie sklepu i sprzatanie trwa...
      Chyba ze zatrudniasz jeszcze kogos do tego...-chyba nie , prawda ?
      Zal , ze czasaem biora wolne tez zabawny XD
      Nie wiem czy sie orientujesz, ale do lekarza czesto mozna sie dostac tylko rejestrujac sie rano.
      I to nie zawsze telefonicznie.
      W przypadku jelitowki , zwyczajnie ciezko to zrobic.
      Wedlug mnie pani jak najbardziej chciala przyjsc do pracy, zwyczajnie nagle sie rozchorowala, to sie zdarza.
      NAWET tak hojnie wynagradzanym pracownikom.
      Ja nie widze zadnej nieuczciwosci ze strony pani
      • agonyaunt Re: Pytanie moralne. 14.11.19, 00:45
        No pani jednak trochę kręci, bo jeśli przez tydzień jej nie ma, i to na gębę, bo ani to urlop, ani zwolnienie, to coś jest nie tak. Albo człowiek jest zdolny do pracy i wtedy pracuje, albo nie, i wtedy pokazuje zwolnienie.
    • nangaparbat3 Re: Pytanie moralne. 14.11.19, 06:49
      Jeśli pani ma anginę, to trzeba zwolnienia i leżenia w łóżku. To poważna choroba.
      Niech przyniesie zwolnienie, a na przyszłość żadnego zastępowania na gębę, odrabiania etc. Jeśli szkoda jej pieniędzy, które traci idąc na zwolnienie, niech potem dorobi w soboty, jak już będzie zdrowa.
      Twoja (partnera?) wina, że się zgodziłaś na tydzień wolnego na gębę, nie możesz karać jej za własne błędy.

      --
      "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
      • muchy_w_nosie Re: Pytanie moralne. 14.11.19, 22:08
        Też nie ogarniam?
        Przecież, lepiej jej wziąć L4 i mieć 80% niż zero za nieobecność. W dodatku odrobić tydzień nieobecności to jest miesiąc pracy w soboty - mnie na to czasowo nie stać.
        Kiedyś z koleżanką wybrałyśmy cały urlop a tu grudzień i wyjazd sylwestrowy i 3 dni były nam potrzebne, to był koszmar w odrabianiu, po 10 godzin w pracy przez 2 tygodnie i jeszcze jedna sobota - jak człowiek pracuje po 8h to te 2h dodatkowo są mega wyczerpujące, aż mi się rzygać chciało od patrzenia w monitor.
    • alpepe Re: Pytanie moralne. 15.11.19, 10:46
      Przemęczyłabym się i nie przedłużyła. Ewentualnie zwolniła za porzucenie miejsca pracy, natychmiast.

      --
      "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
    • conena Re: Pytanie moralne. 15.11.19, 11:51
      trzy osoby na najniższej maksymalnie przez dwa miesiące to za duże koszty? wiadomo, że saloniki prasowe to słaby biznes, ale aż tak?

      --
      Szumią jodły na gór szczycie, kocham disco ponad życie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka