Dodaj do ulubionych

Dziwni faceci - watek lajtowy

15.11.19, 11:33
Ostatnio było kilka watkow o facetach, ich oczekiwaniach oraz o oczekiwaniach kobiet. Przy okazji piątku chciałam zrobić podsumowanie smile i watek o dziwadłach jakie spotkalyscie.
Pamietam jak miałam nascie lat siostra (ze dwa razy starsza od nas) mojej przyjaciolki powiedziała nam cos bardzo madrego, choć niezbyt odkrywczego; jeśli mezczyzna mowi, ze jest skomplikowany, trudny, nadwrażliwy etc. zwykle oznacza, ze jest zdrowo pie...ty i należy uciekać z krzykiem asap.


Sama kiedyś zostałam umowiona na randke w ciemno z kolega chłopaka koleżanki, zgodziłam się po długich naleganiach, nie miałam specjalnie ochoty na to spotkanie. Pan przed 30. na pierwsza randke zabral mnie do Maca smile, a w trakcie rozmowy poinformowal, ze on jest wrażliwcem i to płochliwym wrażliwcemsmile, wiec będę miała z nim trudny orzech do zgryzienia, pan mnie nie zainteresowal, wiec skorzystałam z okazji żeby go o tym poinformować.
Pan "płochliwy" nekal mnie potem telefonami i sms przez kilka tygodni, kilka razy nachodzil mnie w pracy smile

A jakie sa Wasze zabawne historie? smile
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Dziwni faceci - watek lajtowy 15.11.19, 11:39
      Mam w otoczeniu dziewczynę, na którą hasło: "jestem taki skomplikowany" działa jak magnes. Ładuje się z jednego dziwacznego związku w drugi. Nie moja bajka.
      Z dziwnych facetów- ostatnio jeden zaproponował mi wspólny wyjazd w góry. Nie widziałam człowieka na oczy i nie znam nawet jego nazwiska. Serio liczył na to, że przyjmę zaproszenie?
    • ichi51e Re: Dziwni faceci - watek lajtowy 15.11.19, 11:56
      Moja kolezanka zawsze trafiala na odpady atomowe apogeum byl koles ktory jako komplement mowil “Lusia, jestes za mna 3 ruchy szachowe do tylu” w sensie ze reszta swiata to byla tak z 5 czy 7 a ona taka inteligentna

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
      • ichi51e Re: Dziwni faceci - watek lajtowy 15.11.19, 11:58
        Druga kolezanke z kolei mialam i facet jej mowil “wiesz co moze inni mowia ze ty jestes brzydka glupia i leniwa” ale dla mnie to jestes najpiekniejsza...

        --
        wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
      • sofia_87 Re: Dziwni faceci - watek lajtowy 15.11.19, 12:05
        O tak, panowie uwazajacy się za wyjątkowych to osobna kategoria smile
        Byliśmy kiedyś na wyjeździe studenckim z takim, który się tam przypałętał jako osoba towarzyszaca naszej koleżanki; ta madra, ladna dziewczyna, studentka dobrej uczelni lykala jak młody pelikan bajeczki 30 letniego nieudacznika, który na wyjeździe był za jej pieniądze, nie dokladal się do nieczego, ale ze wszystkiego chętnie korzystal i uwazal się wyjątkowo madrego i interesującego. Jego teksty w stylu; "jak można nie mieć samochodu, ja nie umiałbym tak zyc", sam oczywiście tez nie miał, a każdego wypytal czym jeździ. Pan był także absolutnie przekonany, ze już wkrótce będzie bardzo, bardzo bogaty. W końcu towarzystwo kpilo sobie z niego w zywe oczy, radząc mu aby nie tracil z nami czasu tylko zaczal już teraz korzystać z tego majątku smile Koleznace klapki z oczy spadly kilka tygodni potem, na szczęście to był chyba jedyny odpad atomowy w jej zyciu smile
        • aqua48 Re: Dziwni faceci - watek lajtowy 15.11.19, 14:35
          sofia_87 napisał(a):

          > O tak, panowie uwazajacy się za wyjątkowych to osobna kategoria smile
          > teksty w stylu; "jak można nie mieć samochodu, ja nie umiałbym tak zyc", sam oczywi
          > ście tez nie miał,. Pan był także absolutnie prze
          > konany, ze już wkrótce będzie bardzo, bardzo bogaty.

          Hmm też poznałam podobnego pana w czasach studenckich, potem okazało się że jest jednym z najbogatszych ludzi i bardzo znanym w pewnym okresie w całej Polsce człowiekiem sukcesu. Skończył niestety dość marnie, ale może jeszcze kiedyś wypłynie?
          • lilia.z.doliny Re: Dziwni faceci - watek lajtowy 15.11.19, 15:46
            potem okazało się że jest jednym z najbogatszych ludzi i bardzo znanym w pewnym okresie w całej Polsce człowiekiem sukcesu. Skończył niestety dość marnie, ale może jeszcze kiedyś wypłynie

            hmmmmmmm..... skojarzenia to przekleństwo

            --
            Na miesiąc przed Halloween przestaję sprzątać w domu i dekoracje robią się same.
        • stasi1 Re: Dziwni faceci - watek lajtowy 17.11.19, 12:10
          Ale skoro był za pieniądze jakiejś dziewczyny to do końca nie był takim nieudacznikiem. Gdyby to on musiał fundować to by był.
          Znajomy małolat chwalił się(nie mi) że był z laską nad morzem i cały tydzień kosztował go 2 kg kiełbasy i 3 bochenki chleba. Teraz są szczęśliwym małżeństwem, może nie zupełnie bo pani w ciąże nie może zajść. Raczej nie pan bo on ma niepełnosprawnego syna
    • 1matka-polka Re: Dziwni faceci - watek lajtowy 15.11.19, 13:28
      "jeśli mezczyzna mowi, ze jest skomplikowany, trudny, nadwrażliwy etc. zwykle oznacza, ze jest zdrowo pie...ty"
      W dzisiejszych czasach co raz więcej takich płatków śniegu (po ang. snowflake)...

      --
      "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
      Kurt Vonnegut
    • mona-taran Re: Dziwni faceci - watek lajtowy 15.11.19, 15:08
      Byłam kiedyś na randce w pół-ciemno ( ja gościa nie znałam, on mnie kojarzył).
      Jesienne, późne i ciemne, pluchowate popołudnie. On po mnie przyszedł pod dom, mieliśmy przejść się spacerkiem do kawiarni. No więc idziemy. Ciemno, żywego ducha na ulicy, gadka się nie klei. I on ni z gruszki ni z pietruszki mówi " jestem grabarzem".. Jakoś mi się nieswojo zrobiło, przyznam, choć przecież praca jak każda :p
    • maggi9 Re: Dziwni faceci - watek lajtowy 15.11.19, 15:36
      Poszłam kiedyś na randkę z panem. Pan bardzo szybko chciał mnie zaciągnąć do łóżka ale ja nie byłam specjalnie zainteresowana. Poszliśmy na piwo, pogadaliśmy, pożegnaliśmy się ale bez specjalnego zachwytu. Następnego dnia pan mi napisał, że to w sumie dobrze, że do niczego nie doszło bo ja mu się w sumie nie podobam big_grin
      • nota_bene0 Re: Dziwni faceci - watek lajtowy 15.11.19, 16:22
        Jeden dziwak na koncie. Po krótkim spotkaniu na neutralnym gruncie nagle zniknął ku mojej uciesze, chcial zaimponować wedlug niego mówiąc niby"wierszem"🤣. Strasznie byl męczący, nie dalo sie słuchać, więc szybko czyms się wykrecilam i uciekłam. Az tu nagle objawil sie dzwoniąc i jak we mgle dopytywal się czy to aby ja jestem tą osobą. Telefon wykonał po siedmiu chyba latach, twierdząc, że... jesteśmy sobie przeznaczeni! 😂


        --
        "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
        Coco Chanel
    • chicarica Re: Dziwni faceci - watek lajtowy 15.11.19, 17:20
      Najgorsze odpady atomowe na jakie trafiłam, to:

      1. korwinista-młody przedsiębiorca, żyjący w jakiejś norze, żywiący się makaronem z keczapem i twierdzący, że on pracuje na dochód pasywny i nie będzie teraz wydawał tego co zarabia, tylko w przyszłości żył z dochodu pasywnego. Nie wiem czy odłożył i czy żyje, bo szybko zakończyłam tę znajomość, perspektywa dzielenia życia z kolesiem uważającym każdy wydatek za zbędny jakoś mnie nie nęci. Nie trawię poza tym startup atmosphere nawet w pracy, a co dopiero w domu.

      2. Urzędas urzędu miejskiego dużego polskiego miasta wojewódzkiego, sporo starszy ode mnie a nadal mieszkający z mamusią i tatusiem. Uważał się za arcyniezwykłego, specjalnego, oczywiście wrażliwca i empatycznego, a tak naprawdę był dramatycznie nudny, NIC absolutnie nie robił, ani żadnego hobby, ani nic nawet specjalnie nie czytał czy nie widział, co do empatii to niby wielce empatyczny, a tak naprawdę nie widział nic poza czubkiem swojego nosa i mamusią. Mamusia to osobny temat, w każdym razie pana spuściłam na drzewo też dość szybko, choć już po poznaniu mamusi, która to mamusia była zdrowo pier... . Taką wisienką na torcie w każdym razie była i dopełnieniem obrazu.

      3. Bioenergoterapeuta, który postawił sobie za cel wyleczyć mnie swoimi bioprądami z krótkowzroczności, strasznie fukał że nosiłam szkła kontaktowe bo to wg niego zaburzało leczenie. Moim zdaniem leczenie nie powiodło się głównie ze względu na fakt, że związek nie przetrwał do końca serii zabiegów leczniczych wink tzn. pozbyłam się pana ultraszybko.

      --
      ---
      Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
    • jak_matrioszka Re: Dziwni faceci - watek lajtowy 15.11.19, 17:42
      Widze, że przez wrodzona ślepote przeoczyłam wiekszych świrów wink Za to z wizyty ginekologicznej wyszłam kiedyś z tomikiem poezji pana doktora smile Poezji miłosnej, czy tam romantycznej, nie znam sie za bardzo. Lekarza zmieniłam od razu, bo groziło mi zostanie muza, a ja sie w tej roli nie widze!
    • kermicia Re: Dziwni faceci - watek lajtowy 15.11.19, 18:49
      Jakiś czas temu randkowałam przez Internet, dość intensywnie nawet. I potwierdzam zasadność teorii, że każdy facet 35+ zarejestrowany w aplikacji randkowej to odpad, taki czy inny.
      Praktycznie z każdym z panów widziałam się tylko raz, bo okazywali się brzydalami, kurduplami, nudziarzami albo zdradzaczami żon/partnerek. Jednemu tylko bardzo chciałam dać szansę, bo teoretycznie ideałem był. Tak piękny, że do dziś jak mi jego fota mignie, to oczy do nieba posyłam, że poza tą urodą nie mogłam nic z niego wycisnąć. No piękny jak Khal Drogo, wielki, dobrze zbudowany, czarnowłosy, z lekkim zarostem, oczami czarnymi lekko przymrużonymi, ładnymi dłońmi, pięknymi zębami. Chyba najatrakcyjniejszy wizualnie gość, jakiego widziałam na żywo. Do tego: bez byłej żony i dzieci, po 8-letnim związku, wychowywał cudze dziecko i nadal ma z nim dobre relacje. No ideał.
      Niestety, w tym boskim ciele miał mózg troglodyty z blokowiska. Nie chciał źle, ale źle mu wychodziło. Wszystko, każda rzecz, którą mówił, planował, robił, to było WTF. Przykład: namawia mnie na drugą randkę, usilnie prosi, pisze, że będzie super, bo zarezerwował stolik na barce, romantik kolacja, kwiaty będą, że tylko mnie prosi o tę szansę. No ok, pierwsza randka była nudna jak szlag, ale niech będzie. Podjeżdża po mnie i mówi: mam tylko godzinkę, więc jakaś szybki drink gdzieś koło domu? No WTF. Zaczęłam się śmiać, on się tłumaczy jakimś grillem ze znajomymi, w sumie chcę wracać, ale nie, błagam, przecież już wyszłaś z domu, no to choć na drinka. Poszłam na wkurwie, jakaś tam drętwa gadka, po godzinie mówię: idę do domu, a ty jedź na ten grill. A tu nowe WTF: On nie musi iść na grilla, w sumie fajnie się gada, więc chodźmy na barkę, a jak nie to jakaś restauracja. indifferent
      No nie, zebrałam się już totalnie zdezorientowana i poszłam w stronę domu, ten lezie za mną, bo zaparkował pod moim domem, smęci coś po drodze. Dochodzimy, a ten: jedź ze mną na grilla big_grin Oczywiście nigdzie nie pojechałam, puknęłam się w czoło i sru do domu.
      A potem pisał, dzwonił, znów pisał, aż odpuścił. Po dwóch miesiącach wiadomość: co tam, jak żyjesz, masz kogoś?
      I po chwili: on leci za tydzień do Egiptu, a kolega się wycofał i musi lecieć sam. Nie chce lecieć sam. Może z nim polecę?
      Ja: WTF? Zaczął snuć wizje nas przy basenie, przekonywał mnie, że to dla mnie super hiper okazja, bo wyjazd bez planowania i taki w sumie niespodziankowy. I tylko jakoś tak przypadkiem wyszło, ze chyba miałabym za ten okazyjny wyjazd sama zapłacić XD Smęcił, słał jakieś egipskie foty z rafą, aż go zablokowałam na fejsie.
      Choć minęły lata, co jakiś czas piękny pan sobie o mnie przypomina, pisze sms: co tam? masz kogoś? I tak już chyba z sześć razy, około raz na pół roku.
    • mary_lu Re: Dziwni faceci - watek lajtowy 15.11.19, 18:58
      Poszłam do nowej pracy i ktoś wpadł na pomysł zeswatania mnie z wolnym facetem z sąsiedniego budynku. Dobre chęci przysłoniły swatającemu rozum i nie zauważył, że pan jest wolny, bo jest kompletnie trzepniety i widać to z daleka, bo gdyby był normalny, to nie byłby sam pół godziny (przystojny i na świetnym stanowisku).

      Pan zjawił się u mnie któregoś dnia i nerwowo zerkając na mój biust zaczął temat neutralny pracowy, a następnie szybko przeszedł do tego, że nie może się związać z kobietą, bo to kosztuje i w pracy przeszkadza. Ochoczo mu przytaknelam. Następnego dnia przyszedł do mnie z przeterminowanymi czekoladkami i dziwna kawą, najwyraźniej starymi prezentami w zakurzonej torebce, rozgościł się i rozpoczął rozmowę o tym, że właściwie to takie wybrakowane kobiety jak ja są doskonałymi partiami, bo taka podstarzała rozwódka z dzieckiem to co to może mieć za wymagania i zawsze będzie musiała na siebie pracować. I żenić się z taka nie trzeba.

      W następnych dniach wpadał coraz częściej i nawet już doszedł do tego, że może by się i ożenił, pod warunkiem intercyzy i jakbym obiecała, że po urodzeniu dziecka od razu wrócę do pracy.

      Wszystkie te rozmowy były praktycznie monologami, ja głównie półgębkiem zaprzeczałam, pracowałam, wychodzilam.

      Po dwóch tygodniach dał mi do zrozumienia że go uraziłam i na rok dał mi spokój. Ktoś mi opowiedział, jak podczas rozmowy dopytywał o moją pracę, a potem skomentował, że jestem stara, głupia i niezdatna do tej roboty.

      Po roku znów się pojawił, zagaił ze wie o moim nowym związku, ale to się nie utrzyma, za to jak już zostanę bezwzględnie porzucona, to on mnie przygarnie, ale jako jeszcze bardziej przechodzony model nie mogę się spodziewać żadnego sformalizowania ani grosza od niego nie zobaczę.

      I tak od 3 lat. Już nawet chyba nie pilnuje aż będę wolna, ale przychodzi upewniać się, że wiem, że starzeję się w zastraszającym tempie i nic dobrego mnie w życiu nie spotka.

      A najgorsze w tym wszystkim jest to, że moje wymarzone miejsce pracy jest tam, gdzie on szefuje 😂
      • kermicia Re: Dziwni faceci - watek lajtowy 15.11.19, 19:05
        Okropny człowiek, współczuję interakcji z takim modelem sad
        Najgorsze, że masa ludzi jest z takimi "umniejszaczami" w stałych związkach i latami wysłuchują, że są bezwartościowe, głupie i brzydkie, byle pan/i poczuł/a się lepiej. Ile razy ja już słuchałam smutnych wieści z takich relacji sad
      • bistian Re: Dziwni faceci - watek lajtowy 15.11.19, 19:18
        mary_lu napisała:

        > I tak od 3 lat. Już nawet chyba nie pilnuje aż będę wolna, ale przychodzi upewn
        > iać się, że wiem, że starzeję się w zastraszającym tempie i nic dobrego mnie w
        > życiu nie spotka.
        >
        > A najgorsze w tym wszystkim jest to, że moje wymarzone miejsce pracy jest tam,
        > gdzie on szefuje 😂

        Już Cię lubię smile po tych wszystkich przejściach i podejściu po nich.
        Dobrze, że nie jestem kobietą, szczególnie tą ładną, mogę robić swoje i nie oglądać się na nikogo wink