Dodaj do ulubionych

Żałuję, że się odezwałam:)

16.11.19, 20:00
Wątek rozrywkowy
O ludziach, którzy zareagowali dziwnie, nieadekwatnie do sytuacji.

Byłam na zakupach. Wykładam zakupy na taśmę, za mną pani (w sile wieku, ale niestara) wykłada swoje. Nagle zauważyłam, że coś jej kapie i powiedziałam: - Cieknie pani z jajek. Początkowo, brak reakcji. Po chwili wlepiła sępie oczy na mnie, a potem na jajka. Odwróciła wytłoczkę – cała przemoknięta. Patrzy. I patrzy. Nie dowierza. Powiedziałam: - Niech pan otworzy.
Otworzyła, jedno jajo pęknięte, została sama skorupka. Wpadła w jakiś mini-szał, wzięła ten karton, za nami były półki z batonikami i innymi duperelami, zaczęła wciskać karton za te batony. Rozśmieszyło mnie to i powiedziałam jej, żeby oddała jajka kasjerce. Wzięła jajka i dołożyła do moich zakupów. Przewróciłam oczami, widząc, że mam do czynienia z kimś nieszablonowym. Kiedy kasjerka sięgnęła po jajka, powiedziałam, że to nie moje. Wtedy ta kobieta zaczęła krzyczeć, że to nie jej, że ona ich nie chce, że są zepsute itd. Na szczęście pani na kasie miała duże doświadczenie z dziwakami i nie dała się wciągnąć w tą grę.

W sumie, to żałowałam, że się w ogóle odezwałam, myślałam, że pani powie: „Dziękuję, nie zauważyłam” i na tym się skończy.
Macie podobne historie?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka