Dodaj do ulubionych

Jak można tak żyć?

16.11.19, 22:00
"Nigdy w ciągu 20 lat nie byliśmy w kinie, teatrze, na obiedzie. Nigdzie" - napisała zosia i mnie zmrozilo. Jak można się tak udupic? Nie korzystać z restauracji czy różnych form sztuki czy rozrywki. Nie wiedzieć co to wspólny z partnerem teatr, kino, opera, koncert czy cokolwiek? Jestem w szoku, to śmierć za życia.


--
bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
Obserwuj wątek
    • odnawialna Re: Jak można tak żyć? 16.11.19, 22:09
      Wiesz? niektórym to nie jest do szczęścia potrzebne.
      Znam rodzinę, w której dzieci dopóki nie poszły do szkoły, znały jedynie drogę z domu do sklepu i z powrotem. Nawet placu zabaw na oczy nie widziały, bo za daleko, a co tu mówić o kinie, czy teatrze. Teatr to w ogóle tylko wyższa pierdolencja odwiedza, a opera to wyjce. W restauracji drożyzna, taniej i smaczniej samemu ugotować.
    • jola-kotka Re: Jak można tak żyć? 16.11.19, 22:28
      Kazdy ma inne priorytety w zyciu dla jednego to bedzie smierc dla drugiego co innego. I ok jesli oboje ludzi zyjacych ze soba pasuje. Natomiast jak jedno chce do resteuracji a drugie przez 20 lat nie no to kanal. Z drugiej strony wyobraz sobie ze ty chcesz twoj maz nie i przez 20 lat nie udalo ci sie go ani razu wyciagnac. No troch nierealne chyba ze tsn maz jest jakis niedorozwiniety dlatego ja zakladam ze Zosia pomimo ze chciala to nie nalegala i swoich oczekiwan nie werbalizowala. Co w rezultacie zaczelo sie tez przekladac na inne sfery zycia. Ona milczala cierpiala w wewnatrz on nie widzial albo nie chcial widziec ze zona nie jest szczesliwa, nie pytal, no ale dzban wode nosi dopoki ucho sie nie urwie. No i sie urwalo.
      • zosia_1 Re: Jak można tak żyć? 16.11.19, 23:22
        Werbalizowałam, mąż ma wspaniałą umiejętność, wysłucha w spokoju, pomiwa głową, a jak przychodzi temat idziemy na zakupy, do kina, na wyjazd to wiesz, on akurat ma pracę, tego nie lubi, dziś jest zmęczony, a po co to, a idź sama, a o co ci chodzi, a nie możesz posiedzieć w domu, a w ogóle to zaczynasz znowu się kłócić. Więc jak słucham tego po raz fefnasty to zakładam buty i spierniczam z domu
    • hukop Re: Jak można tak żyć? 16.11.19, 22:48
      Ja wolę obejrzeć film spokojnie w domu, na swojej wygodnej kanapie, niż z obcymi ludźmi obok wpier... popcorn. Teatru nie lubię. Obiad jadamy w domu, potrafię dobrze gotować. Rozrywka, to zależy co masz na myśli. Mi się w życiu nie nudzi. Więc uważam, że można tak żyć. A po drugie wyjścia do kina czy restauracji to jest tylko wydawanie nie potrzebnie kasy. Bardzo dużo ludzi robi to na pokaz, te ich wielkie wyjścia, no bo jak to tak? Nigdzie nie wychodzić? Co ludzie powiedzą? Chyba przyjemniej jest obejrzeć film w domu, w spokoju czy zjeść obiad czy kolację wspólnie w zaciszu domowym, można też zapalić świeczki i napić się wina, niż siedzieć na sali pełnej obcych ludzi.
        • hukop Re: Jak można tak żyć? 16.11.19, 23:01
          jola-kotka napisała:

          > No a ja mam odwrotnie wole w sali pelnej ludzi i slabo mnie kreci tzw. Zacisze
          > domowe w kontskscie np. Randki z mezem.

          To znaczy, że lubisz życie na pokaz?
              • asia_i_p Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 09:50
                Bo ktoś inny gotuje, ktoś inny zmywa. Nawet jeśli, jako typowy tchórz kulinarny, wybiorę to, co i tak jadam, to ktoś inny przyprawia, używa innych składników. Bo miejsce jest inne, a ja lubię nowe miejsca. Zależy, co kto lubi, po co dopatrywać się niższości w tym, że ktoś myśli inaczej.

                --
                The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
              • kosmos_pierzasty Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 08:02
                Akurat taka pogoń za premierami, to mnie osobiście nie pociąga. Faktycznie nie spieszy mi się z obejrzeniem filmu tuż po premierze, czy przeczytaniem książki zaraz po ukazaniu. Oczywiście zdarza się, ale absolutnie to nie jest priorytet. Dobry film czy książka obroni się zawsze, na słabe szkoda czasu.
                  • kosmos_pierzasty Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 08:22
                    A no widzisz, czyli wracamy do tego, że każdy ma inne potrzeby, upodobania i priorytety. Ja nie jestem towarzyska, więc aspekt wspólnych dyskusji o tym, co się ukazało, czy weszło na ekrany, mnie omija - z korzyścią dla portfela wink
                    • pani-nick Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 08:58
                      Nie no jasne. Ja jestem strasznie ciekawska i taka głodna życia w sumie. Nie lubię jak mnie coś omija. Najbardziej żal mi właśnie tego, ze nie mogę już wyskoczyć na przedpołudniowy seans e tygodniu sad i nie mogę zobaczyć filmów, na których mi zależy.
                • memphis90 Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 09:46
                  No, taki "Tatuazysta z Auschwitz" przez kilka miesięcy był na top liście, zanim ktoś z Muzeum zauważyl, że to kompletne bzdury, które uwlaczają pamięci pomordowanych. A ja już myślałam, że jestem jedyna, którą gorszą opowiastki o tym, jak to więźniowie obozu zagłady grają w piłkę na terenach rekreacyjnych i uprawiają seks zajadajac przy tym czekoladę.... Gdybym poczekala kilka miesięcy, to bym tego g....na w ogóle do rąk nie brała.

                  --
                  "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
                  • zlota.ptaszyna Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 09:51
                    jejku ta ksiazka byla straszna, chcialam byc na topie i modna, i chcialam to przeczytac ale nie dalo rady,

                    btw to znakomita konkluzja dla tego watku, w ktorym ematki przekonuja siebie ze trzeba czytac takie gnioty zeby nie zostac obgadanym
                    • pani-nick Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 11:39
                      Czytasz coś, co ci się nie podoba, tylko dlatego ze inni się zachwycają, czy bo wypada? Ja wiem, ze Mowa ptaków zebrała nagrody, ze odkrywcza, ze artystyczna... ale nie obejrzę. Widziałam zwiastun, wywiad z xawerym żuławskim u wojewódzkiego, znam cześć twórczości starego zulawskiego i nie widzę sensu w zmuszaniu się do czegoś, co nie jest dla mnie.
                  • mmoni Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 11:26
                    "Tatuażysty" nie czytałam, ale o grze w piłkę to pisał również Borowski? (słynne zdanie "Między jednym a drugim kornerem za moimi plecami zagazowano trzy tysiące ludzi.")

                    --
                    Nika
            • memphis90 Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 09:42
              >A może niektórzy nie lubią po prostu >kraść?
              Ale czego kraść? Nie slyszalas o DVD, VOD, platformach typu Netfliix czy Amazon? Zatrzymałas się w końcówce lat 80 i zgrywasz VHSy od sąsiada...?

              --
              "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
            • hukop Re: Jak można tak żyć? 16.11.19, 23:36
              jola-kotka napisała:

              > Ze jak wychodze na sniadanie to ogloszenia pisze ze ide? Oglaszam swiatu zeby
              > sie dowiedzial o tym? Nie robie tego. smile

              Poważnie wychodzisz na śniadanie? Nie piszę tego, żeby się czepiać. Ale mnie zaskoczyłaś. Większość ludzi wychodzi na obiad lub kolację. A możesz napisać jak to wygląda? Że co? Wstajesz rano i mówisz: 'kochanie, nie chce mi się robić śniadania, idziemy zjeść na mieście"?
                • hukop Re: Jak można tak żyć? 16.11.19, 23:47
                  Z tego co wiem mieszkasz w Polsce. Nie wydaje mi się, że ludzie chodzą razem na śniadania. W tygodniu zjedzą coś na szybko, bo praca, dzieci. A w weekendy wolą dłużej pospać i zjeść spokojne, leniwe śniadanie w domu. Zresztą tu nie raz emamy o tym pisały.
                    • kokosowy15 Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 11:40
                      Że śniadaniami w mieście, operami, restauracjami jest tak, jak z trzydziestokrotnoscia i składkami ZUS. Dotyczy to wąskiej grupy Polaków, ale jest tematem roztrzasanym w mediach, rozmowach wśród znajomych. Dobrze, że jest oferta dla zainteresowanych, podobnie jak salon Rolls Royce i Lamborghini, ale większość ludzi ma je w tyle, i myśli jak przeżyć do następnej wypłaty. Oni tematem dyskusji elity nie są i nie będą.
                        • sumire Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 11:59
                          Plus - kina, teatry, muzea i inne mają masę ofert dla rodzin, dla seniorów, dla młodzieży, promocje typu drugi bilet za złotówkę, bilety na kolejny dzień za 25 PLN i inne takie. Przeświadczenie, że to impreza wyłącznie dla bogatych, jest mylne.
                            • kokosowy15 Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 13:11
                              Telefon im zostanie, papierosy wystarcza na jakiś czas a wizyta w teatrze przeminie bez następstw. Priorytety. Zresztą z badań wynika, że droższe papierosy też się dobrze sprzedaje, a ok miliona "malpek" dziennie kupują tzw umysłowi przed rozpoczęciem pracy w biurze.
                                • bergamotka77 Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 13:31
                                  Zgadzam się, ale nie umniejszalabym też roli kulinariow i spróbowania innych kuchni. Ja dzięki temu zainspirowałam się i od dawna gotuje hinduska potrawę synom - to ich ukochane danie.

                                  --
                                  bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                                  morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                                  • bergamotka77 Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 13:35
                                    Muszę przyznać że hukop mnie tak zszokowala swoim sposobem myślenia że nie byłam w stanie nic napisać. Nie mam wokół siebie ludzi myślących w taki sposób.

                                    --
                                    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                                    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                                      • cauliflowerpl Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 14:46
                                        Hehe, dokładnie. Z dziećmi to się zresztą spóźnił o jakieś 15 lat, w momencie, kiedy tu wparował ze swoim manifestem, na nikim już niechęć do dzieci nie robiła wrażenia. Pewnie się zasugerował nazwą forum.
                                        No ale trzeba przyznać, że się szybko zorientował co jest na topie i strzelił w dziesiątkę. Jeszcze będzie z niego porządny troll.
                                  • kokosowy15 Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 14:32
                                    Pod warunkiem, że masz nadmiar pieniędzy i możesz kupić i dobre wino do kolacji w domu, i zamówić je w restauracji. Widziałem dziś bilet do kina na "Terminatora". Kosztował 41,50. Niedawno wydawalem tyle na obiady na tydzien - i w mojej okolicy jest takich dużo. Nigdy nie rozbudzili w sobie potrzeb kulturalnych, a na kulinarne nie było ich stać. Zwykle zresztą, wg inż Mamonia, człowiekowi podoba się to, co zna.
                                    • chatgris01 Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 14:43
                                      W restauracji idę za radą Wiliama Whartona (oszczędnego i przez większość życia nie mającego nadmiaru forsy) i zamawiam przeważnie zwykłe Côtes du Rhône big_grin
                                      Dobre (lubię bardzo i pijam też w domu), a nigdy dużo nie kosztuje.

                                      --
                                      http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
                                    • chococaffe Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 14:56
                                      Jak zwykle manipulujesz. Dostęp do wielu rzeczy jest darmowy lub tani jeżeli mieszka się w mieście, a ty w miescie mieszkasz. Nie ma obowiązku próbowania nowych smaków , uczestniczenia w życiu kulturalnym itd, ale nie znajduj sobie głupich wymówek. Nie uczestniczysz bo ci się nie chce, nie lubisz, a nie dlatego, że nie masz pieniędzy.
                                      • kokosowy15 Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 17:08
                                        To są ogolniki. Darmowe dni w muzeach są, ale ile razy można być w tym samym muzeum. Czy coś jest tanie czy drogie to nie cena decyduje, tylko zasobności portfela. Mało jest takich, którzy wydadzą pieniądze na wysoką kulturę zamiast na obiad, czy choćby wódkę na spotkanie z kolegami. To też jest rozrywka. Dla Ciebie dwadzieścia złotych to tanio, dla emerytki z dochodem tysiąc złotych miesięcznie - drogo.
                                        • chococaffe Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 17:12
                                          Znowu manipulujesz. przedstawiasz najdroższe oferty jako normę i milczysz o tanich lub darmowych. I darmowe sa nie tlyko "dni w muzeach", ale i koncerty i pokazy filmów, o wystawach/galeriach nie wspominając.
                                            • cruella_demon Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 18:17
                                              kokosowy15 napisał(a):

                                              > Przepraszam, ale nie słyszałem o darmowych koncertach i pokazach filmów. Nie tw
                                              > ierdzę, że ich nie ma, ale żadne wieści o nich do mnie nie dotarły.

                                              Bo się nie interesujesz.
                                              Oczekujesz, że ktoś ci info poleconym przyśle?
                                              Gdybyś śledził aktualności w swoim mieście, to byś wiedział, że sporo eventów jest dostępnych za darmo.
                                              • kosmos_pierzasty Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 20:09

                                                kokosowy15 napisał(a):
                                                >
                                                > > Przepraszam, ale nie słyszałem o darmowych koncertach i pokazach filmów.
                                                > Nie tw
                                                > > ierdzę, że ich nie ma, ale żadne wieści o nich do mnie nie dotarły.

                                                Choćby w tej Manaufakturze, o której piszesz, wiosną była premiera opery na powietrzu (Człowiek z Manufaktury, m.in. Pszoniak występował), są wystawy (sztuka w przestrzeni komercyjnej - swoją drogą ciekawa sprawa), kino plenerowe, festiwale przeróżne, w muzeach darmowe dni co tydzień... Nawet gdybyś zbyt daleko od swoich Bałut nie chciał się ruszyć, to jest z czego wybierać... Ale to trzeba śledzić.
                                                • kokosowy15 Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 21:26
                                                  W porządku, przyjmuje do wiadomości. Dyskusja w moim wykonaniu trochę się zaplatala. Mnie w tej chwili znów stać na to, żeby zjeść w restauracji, iść do kina czy teatru, może nawet, gdybym oszczędzal, pojechał bym na wczasy. Ale w Polsce żyje dwa miliony ludzi poniżej granicy ubóstwa, kilka milionów ubogich, przynajmniej połowa pracujących zarabia poniżej 3000 brutto, i oni nie korzystają ani że śniadań w restauracjach, ani bogatej oferty kulturalnej za darmo, bo nie mają takich potrzeb, nie poszli by też do opery ani na wystawę sztuki współczesnej bo te sztukę uważają za dziwna, nudna. Czy z tego powodu zasługują na pogardę i pytanie "jak można tak zyc". Oczywiście jest to pytanie dobrej pani z klasy wyższej, bo kiedyś Dziedzic nie pytał chłopa, jak żyje, fabrykanta też poziom życia robotników nie interesował, mamy więc postęp. Żeby tylko tak - bez obrzydzenia.
                                                  • leanne_paul_piper Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 21:48
                                                    kokosowy15 napisał(a):

                                                    > i oni nie korzystają ani
                                                    > że śniadań w restauracjach, ani bogatej oferty kulturalnej za darmo, bo nie ma
                                                    > ją takich potrzeb, nie poszli by też do opery ani na wystawę sztuki współczesne
                                                    > j bo te sztukę uważają za dziwna, nudna.

                                                    To ich wybór oczywiście. Ja osobiście wolę trochę nie dojeść, być trochę głodna, ale pieniądze na balet czy operę muszą się znaleźć. A jeżeli ktoś nie chce skorzystać nawet za darmo, to jego wolna wola, ale niech się nie zasłania brakami pieniędzy.
                                                    I takie mam wrażenie w tym wątku, że to właśnie ci chodzący muszą się tłumaczyć z tego, że chodzą. Bo przecież robią to tylko dla lansu.



                                                    --
                                                    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/sf/he/nft5/WtdbERUu62A2A1iLMA.jpg
                                                  • tanebo2.0 Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 22:12
                                                    A dlaczego nie? To działa też w drugą stronę - każdy bogaty miłośnik opery to wg "normalnych" ludzi to złodziej, pijak i narkoman. Wide ostatni wypadek Staraka. Jeszcze go nie znaleźli ale nawet ematki wiedziały że na motorówce była paleta kokainy. Lubimy oceniać ludzi i to się nie zmieni.

                                                    --
                                                    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
                                            • thank_you Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 21:21
                                              Darmowe seanse filmowe sa przez całe lato, pod gwiazdami, wyświetlane na telebimach - nawet na prowincji, z której pochodzę. Wtedy tez sa darmowe koncerty - przez całe lato. W Wawie nawet przeplyniesz sie Wisła za free. Zapiszesz dzieci na darmowa naukę jaDy na łyżwach, grę na gitarze itp. Każde muzeum ma jeden dzień w tygodniu darmowy. Sa wspaniałe wycieczki krajoznawcze.
                                              Zaś na prowincji wypożyczenie rowerka wodnego to 5 zł/h. Kajaka - 7 zł.
                                              W Wawie wejściówka do teatru do 25/35 zł, ostatnio korzystałam z dzieckiem, bo spontanicznie, bez wcześniejszej rezerwacji chcieliśmy pójść. Wyszło taniej niz kino dzień wcześniej.
                                              Wez te Kity powciskaj ludziom swojego pokroju.
                                        • thank_you Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 17:44
                                          A czym sie różni bywanie w tych samych muzeach, oprócz tego, ze nie zawsze trzeba za to płacić? Uwaga - nauka idzie - w muzeach sa zmienne wystawy i dlatego do takiego MN chodzę raz na miesiąc, dwa. Ostatnio był Rembrandt w Zamku Królewskim. Listopad to darmowe wejścia do Pałacu w Wilanowie i Zamku Królewskiego. Naprawdę, w dużym mieście to tylko i wyłącznie wymówka.
                                          • chatgris01 Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 17:50
                                            Bywam w Łodzi średnio raz na 2 lata po 3-4 dni i w lipcu br. załapałam się na (nieplanowanie) bezpłatne wejście do Pałacu Herbsta i przy okazji świetnej wystawy obrazów Konrada Krzyżanowskiego, stali mieszkańcy miasta mają takich bezpłatnych okazji dużo więcej, wystarczy się choćby rozejrzeć w necie...

                                            --
                                            http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
                                      • leanne_paul_piper Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 15:41
                                        Tyle kosztuje weekendowy bilet w Złotych w Multikinie albo w Heliosie w sali dream (z rozkładanymi fotelami).
                                        Oczywiście, że zdzierstwo. Ale Warszawka zawsze była droga.
                                        Ja chętnie zaoszczędzę i kupię ten za połowę, pod warunkiem, że nie jest to w środę na 15.00 na głębokim Ursynowie.


                                        --
                                        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/sf/he/nft5/lIUJpO7mZgNlsRczAA.jpg
                                    • miss_fahrenheit Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 15:51
                                      kokosowy15 napisał(a):

                                      > Pod warunkiem, że masz nadmiar pieniędzy i możesz kupić i dobre wino do kolacji
                                      > w domu, i zamówić je w restauracji. Widziałem dziś bilet do kina na "Terminato
                                      > ra". Kosztował 41,50.

                                      Wystarczy, że pójdzie się do normalnego kina, niekoniecznie zaraz do Złotych Tarasów wink
                                    • cruella_demon Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 18:04
                                      . Widziałem dziś bilet do kina na "Terminato
                                      > ra". Kosztował 41,50.

                                      Ciekawe gdzie?
                                      Np. w Cinemacity bilety normalnie są po 26zł, dla seniorów po 22, a w tanie środy po 16zł. W Multikinie podobnie, w Heliosie jeszcze taniej, już za 14zł.
                                      Nie spotkałam się z ceną jaką podajesz.
              • po-trafie Re: Jak można tak żyć? 16.11.19, 23:48
                a wiesz ze policzylam i od poczatku pazdziernika bylam na 10 sniadaniach z mezem, 3 z kolezankami i 2 w sprawach bardziej biznesowych, niz towarzyskich?

                wstajemy rano, i jeszcze w lozku ktires z nas mowi “pojdziemy na sniadanko?” - jesli rano nie mamy spotkan czy telefonow i moge byc w pracy pozniej, to szybki prysznic i w zasiegu 10min spaceru mam 3 miejsca, ktore dadza kawe, herbate, omlety, nalesniki, jogurty, granole, szakszuki, salatki, jajka w koszulkach...
                wiec siadamy, i jemy. kazde z nas je cos innego (w domu nie robilibysmy mi szakszuki a jemu omleta z lososiem), rozmawiamy, dopijamy i po 40miutach zaczynamy dzien.

                nie trzeba isc na zakupy, nikt nie staje do gotowania ani na chwile, milo czasem byc obsluzonym smile
                polecam
                • bergamotka77 Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 20:29
                  Też bywam na służbowych śniadaniach - w mojej branży to oczywistość. I tak, śniadania jedza na mieście Włosi, Hiszpanie, Francuzi czy Amerykanie oraz Polacy. Nihil novi sub sole.

                  --
                  bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                  morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
              • jola-kotka Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 01:15
                Chodze z mezem w weekendy. Tak jest u nas od dawna bo u nas w lodowce jest mleko do kawy i cytryny. Mokra karma dla psow. Jestesmy tylko we dwoje w tygodniu ja mam jedzenie z tzw. Diety pudelkowej bo musze przyjmowac ze wzgledu na chorobe odpowiednia ilosc kalorii sama tego sobie nie wylicze. Moj maz wogole nie jada w domu. No moze wtedy jak cos specjalnie sobie kupi ale to sporadyczne przypadki.
                • ichi51e Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 02:23
                  We Wroclawiu pyszne maja sniadanka... ech gdzie moja buleczka z kurczakiem i piklami co ja sobie czlowiek na sniadanko w poniedzialek bral w green nero...

                  --
                  wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
                • mayaalex Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 11:55
                  Ha, nawet moi rodzice (lat 71 i 69) chodza czesto na sniadania w Poznaniu smile To wcale nie jest cos wyjatkowego w tej chwili, zjadaja cos innego niz w domu, ktos im wszystko poda pod nos i potem posprzata a oni tak sobie zaczynaja dzien.
                • thank_you Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 12:10
                  Bo to pewnie zalezy, gdzie mieszka i jak żyje. Ja odwożę syna do szkoły i często umawiam spotkania przy śniadaniu. Mam kilka ulubionych miejsc, a takich śniadań zwyczajnie nie chce mi sie robic w domu. Chłopakom gotuje owsiankę, mannę, ryż na mleku, a mnie jakiś czas temu przestało to slyzyc.
                      • igge Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 19:23
                        Zależy gdzie. Są kawiarnie gdzie kawa i śniadanie nie kosztują wcale majątku. I jest ogromny wybór. Dla mnie cena też ma znaczenie więc jak mówię, że tanio to tanio. Jaglanka z jabłkiem i cynamonem to też śniadanie.
                        • bergamotka77 Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 19:33
                          Oczywiście tylko tluki wymawiają się cena a tu chodzi o ich ograniczenie raczej i niechęć do nowości, zmiany rutyny, spróbowania nowych rzeczy. Błogosławię moich rodziców za to, że zaszczepili mi ciekawość świata, ludzi, ich zwyczajow, zabytków i kultury w tym kulinarnej. Mogłam wszak jak huk uznać że nie ma sensu wychodzic z domu bo to kosztuje smile

                          --
                          bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                          morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                    • thank_you Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 15:18
                      Ale ja nie musze nic mowić przeciętnemu Polakowi, tak samo jak życie nieprzeciętnego Polaka nie ma na moje wyboru bezpośredniego przełożenia. Nie ide do knajpy na śniadanie na bule lub jajecznicę, ktore zrobie w domu w 3 min., ale zamawiam np. kuskus ze szpinakiem, prażonymi migdałami, awokado, jajko poche, sos holenderski. W domu zajęłoby mi to 40 min. I jeszcze trzeba posprzątać po gotowaniu i posiłku. A w knajpie nie zal mi 25 zł na takie śniadanie.
                        • thank_you Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 17:22
                          Ale to chyba oczywiste, ze kupujemy takie rzeczy na jakie nas stać? Chyba nikt kredytu na śniadanie nie zaciąga? Czy ja mam sie dziwić ludziom, którzy jedzą ostrygi na śniadanie? Chcą, to jedzą. wink
                            • thank_you Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 21:38
                              Ale ja nie mowie „jak mozna tak żyć”, bo ktos nie je śniadań w knajpie. Ja tez codziennie nie jem. Ja jedynie odpowiadam na - „boze, jak mozna jeść śniadanie w knajpie!”. Ani mozna. Wszystko mozna.
                              Ba, ty nawet nie wiesz z kim rozmawiasz i nie wiesz, jakie ten ktos ma za soba życie, a grozisz palcem, zeby biedy sie bal. Moze był w gorszych tarapatach niz bieda, dlatego innym nie mówi „jak żyć”.
                              • kokosowy15 Re: Jak można tak żyć? 17.11.19, 22:55
                                Przeczytaj tytuł wątku. Do niego się odniosłem, i do pogardy w nim zawartej. Każdy ma prawo robić co mu się podoba, są tacy którzy korzystają z przywilejów pozycji, są tacy którzy nie korzystają, są też tacy którzy chcieliby, ale nie mogą.
                            • jola-kotka Re: Jak można tak żyć? 18.11.19, 02:56
                              To ty upierdzieliles sobie ze pytanie poniza od strony finansowej. Dla mnie oczywiste jest ze chodzi o kwestie wyboru czyli kogos stac a tego nie robi. Bo jak nie stac to nie ma chyba tematu nie ma o czym rozmawiac. Dlatego juz wyzej napisalam ze temat nie zakladal finansow a stylu zycia.
                                • thank_you Re: Jak można tak żyć? 18.11.19, 09:51
                                  Nie, nie trzeba. Mozna tak żyć, jesli chce sie tak żyć. Lub nie chce sie sprawdzić, ze mozna inaczej. I wtedy rozpoczyna sie najazd na żyjących inaczej. Tam wyżej ci napisałam, ze latem sa koncerty za darmo, darmowe seanse kinowe pod chmurką, czy to na prowincji czy w dużych miastach. Nawet w stolicy zjesz śniadanie za 6 zl, w Śródmieściu (i o ile w tygodniu większość ludzi na etacie nie moze sobie na to pozwolić, to w weekend owszem), podejrzewam ze na prowincji problem „takich” śniadań nie istnieje. Jest darmowa oferta kulturalna, w Wawie przez dwa miesiące masz darmowe spektakle, codziennie. Każdego roku, wiosna, w Całej Polsce, jest akcja teatralna, ze bilety numerowane do teatrów sa w cenie wejściówek, mozna podjechać i kupić. Ośrodki kultury prowadzą naukę języków dla dorosłych i dzieci, za free. Jest szereg rożnych darmowych akcji, o których ja wiem, a nie musze wiedziec, bo spokojnie moge za to zapłacić. To jest kwestia mentalności, a nie kasy.
                                  • thank_you Re: Jak można tak żyć? 18.11.19, 09:54
                                    I pisałam to kiedyś w innym wątku - o ile wyjazd z małego miasta do teatru to duzy koszt (dojazd + kupno biletu w regularnej cenie) i tu jest zrozumiałe, ze nie każdego stać tak w dużych miastach wykręcać sie, ze „niedasie” to juz wstyd. Lepiej powiedziec - nie lubie, nie chce mi sie i ok, luz, każdy ma prawo do spędzania czasu jak mu sie podoba. Ale to nie jest opcja „niedasie”.
                                    • zlota.ptaszyna Re: Jak można tak żyć? 18.11.19, 11:39
                                      Tak bo ludzie w małych miasteczkach są tam uwięzieni, nigdy nie udają się do dużych miast pozwiedzać, pokazać dzieciom, do ambasady jakiegoś kraju gdzie im potrzebna wiza, do lekarza specjalisty, kupić suknie ślubna itp itd
                                      Oni żyją jak w epoce kamienia łupanego wiec teatru by i tak nie zrozumieli nie mówiąc o operze ....fajnie ze chociaż odrobine uwagi dostaną na forum emama wink
                                    • cruella_demon Re: Jak można tak żyć? 18.11.19, 13:12
                                      Thank you 1000/1000.
                                      Dodam jeszcze, że i w tych małych miastach też jest sporo darmowych atrakcji. Może nie będzie to faktycznie koncert w filharmonii, ale choćby to kino pod chmurką.
                                      Mam koleżankę w powiatowym miasteczku, która też lubi wyjść z domu i owszem do opery czy na balet wyjeżdża, ale korzysta często z wydarzeń w swoim mieście. W lecie to kino pod chmurką, koncerty. Muzeum w miasteczku, może i małe, ale oprócz stałej wystawy ciągle coś organizuje, ostatnio np. spacer po mieście śladami Żydów, albo spacer po cmentarzu z przewodnikiem oczywiście, okazuje się, ze nawet na takim zadupiu można zobaczyć coś ciekawego, jakieś prelekcje, starają sie wypożyczać ciekawe czasowe wystawy, w bibliotece spotkania autorskie, w domu kultury wystawy obrazów lokalnych artystów ale i nie tylko, warsztaty, nauka języków, kursy komputerowe. To wszystko za darmo. Jako, że to zadupie, to bilety do kina można kupić już za 11zł, najdroższy weekendowy, szaleństwo, 19zł . Dom kultury ściąga teatry itd.
                                      • lwica_24 Re: Jak można tak żyć? 18.11.19, 13:35
                                        Przykładów jest mnóstwo. W Radziejowicach ( chyba nie ma nawet praw miejskich) w powiecie żyrardowskim jest Zespół pałacowo-parkowy a w nim mnóstwo super koncertów. Toruń - też nie metropolia ( chyba około 200 tys mieszkańców) co rusz to zabytek i atrakcje kulturalne. Cały Dolny Śląsk aż roi się od atrakcji. Sale koncertowe w Katowicach ( około 300 tys) czy Szczecinie ( niewiele więcej) są pełne. A skansenów, regionalnych muzeów nie sposób policzyć.
                                        • cruella_demon Re: Jak można tak żyć? 18.11.19, 13:46
                                          Koleżanka z Podkarpacia, więc teoretycznie gorzej już trafić nie można big_grin
                                          Pisałam tylko o tym co w jej mieście, bo w okolicy tych atrakcji jest naprawdę dużo, no ale zaraz ktoś wytknie, ze trzeba dojechać, a to kosztuje, Choć część w odległości wycieczki rowerowej wink
                                            • bo_ob Re: Jak można tak żyć? 18.11.19, 13:55
                                              lwica_24 napisała:

                                              > albo Lubelszczyzna - też według niektórych Polska co najmniej B. W Puławach mnó
                                              > stwo atrakcji

                                              A w Brodnicy? Wiesz może jaką ofertę kulturalną ma to miasteczko?
                                          • bergamotka77 Re: Jak można tak żyć? 18.11.19, 14:08
                                            Jak się chce znajdzie się sposób, kokosowy jest leniwy więc utrzymuje że sie nie da. Może to kwestia innego pokolenia chociaż znam osoby 70+ które wyjeżdżają, zwiedzaja, bywają w restauracjach, teatrach itp.

                                            --
                                            bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                                            morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                                            • cruella_demon Re: Jak można tak żyć? 18.11.19, 14:15
                                              Raczej jest właśnie z tych, którzy nie mają takiej potrzeby. Ale lepiej brzmi "nie da się", niż "nie chce mi się, wolę Kiepskich w tv", plus dobry temat, żeby przy okazji pohejtować zamożniejszych.
                                              • bergamotka77 Re: Jak można tak żyć? 18.11.19, 14:26
                                                Albo najlepiej "Nie mam pieniędzy". Tymczasem nawet na lokalnych festynach czy w domach kultury są koncerty darmowe itp. Dlatego pisałam o pewnej postawie, która mnie odrzuca. I facet który woli schabowego od sushi nie jest prostakiem, ale taki, który niczego innego nie spróbuje bo "schabowy najlepszy" albo w stylu "Co będę się japońskim g...obzeral, jest tyle wspaniałych polskich potraw" już tak.

                                                --
                                                bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                                                morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                                                • zlota.ptaszyna Re: Jak można tak żyć? 18.11.19, 17:16
                                                  ale taki, który niczego innego nie spróbuje bo "schabowy najlepszy" albo w stylu "Co będę się japońskim g...obzeral, jest tyle wspaniałych polskich potraw" już tak.


                                                  A tu nie do konca sie zgodze, ale powiem ci Berga z perspektywy osoby ktora intensywnie przezyla zycie, bo ty jescze musisz sie wyszalec. Na poczatku tez rzucalam sie zeby sprobowac wszystkiego, ale juz sie nasycilam nowymi smakami i oczywiscie moge czegos sprobowac, ale jednak ten "schabowy" jest najlepszy. Wiec nie oceniala bym ludzi w ten sposob, ty probowanie masz przed soba a ktos moze juz wszystkiego wyprobowal i jest w rozwoju o cale mile swietlne do przodu…….
                                                  • bergamotka77 Re: Jak można tak żyć? 18.11.19, 18:45
                                                    Tak asma wszędzie byłaś i wszystko widziałaś. A zmywaki w UK się odkłada a nie korzysta z życia big_grin Nie masz pojecia o czym mówisz. Przypuszczam ze sie bardziej wyszalalam wiecej świata zobaczylam wiecej ludzi poznałam i innych zwyczajów czy kuchni niż ty. Siedzisz głównie z dziećmi w pieluchach więc rozbijasz tez schabowe z musu a świat idzie do przodu 😛

                                                    --
                                                    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                                                    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                                                  • bergamotka77 Re: Jak można tak żyć? 18.11.19, 18:48
                                                    A propos schabowego - też go lubię ale nie zamykam się na polska kuchnię i nie zamykam dzieci.

                                                    --
                                                    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                                                    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.