Dodaj do ulubionych

,,Zaginione dziewczynki".

18.11.19, 23:36
Jestem przerażona tym, jak wyglądają współczesne 12-13 latki. Jacy rodzice pozwalają na to, aby ich córki umalowane z wielkimi dekoldami, prezentowała się na portalach społecznościowych? Po tem zaskoczeni i w końcu zainteresowani, bo ich ,, dziewczynka" nie wróciła do domu...
Obserwuj wątek
    • mama.pracujaca Re: ,,Zaginione dziewczynki". 18.11.19, 23:38
      mama.pracujaca napisał(a):

      > Jestem przerażona tym, jak wyglądają współczesne 12-13 latki. Jacy rodzice pozw
      > alają na to, aby ich córki umalowane z wielkimi dekoldami, prezentowała się na
      > portalach społecznościowych? Po tem zaskoczeni i w końcu zainteresowani, bo ich
      > ,, dziewczynka" nie wróciła do domu...
    • iberka Re: ,,Zaginione dziewczynki". 18.11.19, 23:43
      Też mnie, to zastanawia.....Ale w klasie mojej 10 latki są dziewczynki, które już pretendują do bycia tymi ze zdjęć: slownictwo, makijaż, strój, rok temu jedna chodziła na randki z 14 latkiem.....Mamusie zachwycone swoimi niuniami.
    • hrabina_niczyja Re: ,,Zaginione dziewczynki". 18.11.19, 23:44
      No ta akurat wielkiego dekoldu nie ma 😉
      Nie ty jedna, też obserwuje ze zdumieniem. Mam dwie 13 latki w otoczeniu, córki moich bliskich znajomych, włosy ufarbowane, hybryda, usta czerwone. Zakładałam tu nawet wątek dziwiący się, że rodzice pozwalają pannom pić alkohol i sami polewają. Ale też w wielu przypadkach widuje fajne dzieciaki zachowujące się i wyglądające stosownie do wieku i tych jakoś jest więcej. Inna rzecz, że rodzice nie Kontroluja dzieci w socjalmediach.
      • semihora Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 08:52
        Raczej część racji, jeśli już w ogóle mówimy o jakiejś racji, bo nie wszystkie dziewczyny w tym wieku tak wyglądają. I wiem, co mówię, bo znam dzieciaki w tym wieku. Po prostu dzieci zawsze są różne, niektóre szybko chcą być dorosłe, inne są zbyt dziecinne, a reszta "w normie".



        --
        Chwała wyklętym cukiernikom - ci nie zaznali słodyczy.
        • ichi51e Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 09:01
          I zawsze tak bylo tylko ze teraz masz instagrama i normalne stalo sie ze wrzucasz tam to swoje sekretne/dorosle ja i karmisz sie lajkami/kopami zaleznie co dostajesz.

          --
          wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
          • alpepe Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 09:34
            No i tu się podpisuję. Sama pamiętam takie dziewczynki z mojej podstawówkowej młodości. Nihil novi.

            --
            "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
    • mdro Re: ,,Zaginione dziewczynki". 18.11.19, 23:56
      Taa, bo "za waszych czasów" nie było 13-latek, które się czuły taakie dorosłe i na takowe chciały pozować.

      --
      "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
        • lily_evans11 Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 07:12
          Z kieszonkowego, z prezentów... poza tym małolaty często dostają kasę na zakupy ubraniowe bez ingerencji rodziców, no to smigaja z psiapsiöłkami po CH i wybierają największą tandetę.

          --
          Nigdy nie byłam złą babą
            • lily_evans11 Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 07:48
              Chyba żartujesz. Nie wszystkie dzieci w tym wieku są bezmyślnymi pustakami, skupionymi na makijażu i lapaniu chłopaka, mają swoje zajęcia. W klasie mojej córki tylko jedna taka pusta lepetyna, ale przynajmniej chociaż się świetnie uczy.

              --
              Nigdy nie byłam złą babą
              • lily_evans11 Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 08:00
                A co do samych ciuchów, serio matki nie widzą potem i nie rozmawiają, że sorry córuś, ale te fasony i długości to nie do szkoły czy na ulicę, ale raczej do nocnego klubu?
                Ja widzę w szkole u młodej dziewczyny, które głównie noszą bluzy, dżinsy i conversy, tak że tego.

                --
                Nigdy nie byłam złą babą
                • iwoniaw Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 08:19
                  lily_evans11 napisała:

                  > A co do samych ciuchów, serio matki nie widzą potem i nie rozmawiają, że sorry
                  > córuś, ale te fasony i długości to nie do szkoły czy na ulicę, ale raczej do no
                  > cnego klubu?
                  > Ja widzę w szkole u młodej dziewczyny, które głównie noszą bluzy, dżinsy i conv
                  > ersy, tak że tego.
                  >

                  No to w końcu chodzą jak do nocnego klubu czy w bluzach i conversach? Naprawdę, przesadzacie z tym szczuciem na nastolatkowe eksperymenty. Też mam dziecko w tym wieku, więc na bieżąco mam ogląd jak koleżanki en masse wyglądają. A wyglądają, no cóż, jak to dzieci. Normalnie. Nawet jeśli któraś sobie robi foty po eksperymentach z makijażem, to do szkoły żadnej matka tak chodzić nie pozwala. Te teksty "olaboga, te dzisjesze dziewuchy" są dla mnie dość obrzydliwe, w dodatku podszyte sugestią, że nic dziwnego, jeśli "taką" coś nieciekawego spotka. Pomyślałyście jedna z drugą, że są ludzie z taką kalibracją normy i słuszności, że mogą to samo mówić o was czy waszych córkach?


                  --
                  "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
                  • lily_evans11 Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 08:36
                    Widzialam, jak chodzily dziewczynki do rejonu corki. I tak, w czasie kiedy byla to jeszcze 6-letnia podstwowka, panny mialy np czerwone włosy, makijaż czy króciutkie szorty pokazujące gacie.
                    U nas szkoła nie pozwala, przyszedł nowy chłopiec ufarbowany, wychowawczyni poprosiła, żeby obciął w miarę możliwości włosy i nie powtarzał tego farbowania. Teraz wygląda jak normalny dzieciak. Makijaże, wyzywajace ubrania i farbowanie włosów są zabronione, wiem że za to zaraz ocena z zachowania leci. I moda jest faktycznie na te conversy, bluzy i te straszliwie drogie szmaciane plecakiwink. Jak jest gdzie indziej, nie wiem. W każdym razie byłam złego zdania o szkole rejonowej, że pozwala się dzieciom tak stylizować do szkoły.
                    No i jeszcze jedno, oczywiście że istnieją dorośli faceci czy dużo starsi chłopcy, dla których ostro wymalowana i opięta 13latka w ich durnym rozumieniu przesyła im sygnał o swojej atrakcyjności. Jak byłam młoda, to naprawdę sporadycznie słyszałam o dorosłych chlopach uwodzacych nielatki, teraz Internet, anonimowość, możliwość podglądania czyjegoś profilu i zaczepiania ludzi przez fb czy komunikatory niestety sprzyjają zbokom.

                    --
                    Nigdy nie byłam złą babą
                    • lily_evans11 Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 08:51
                      BTW Iwonia zauważ, że to nie jest wątek pomstujacy na nastolatki. Tylko o bardzo specyficznych dzieciach i bardzo specyficznych uwarunkowaniach środowiskowych plus osobowosciowych, które powodują te ucieczki z domu. I najczęściej to są dziewczyny, które na przekazanych przez rodzinę zdjęciach wyglądają właśnie na stare maleńkie i zajęte wyłącznie swoim wyglądem.

                      --
                      Nigdy nie byłam złą babą
                      • flegma_tyczka Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 08:57
                        I tu się zgadzam. Tak z 9 na 10 zaginionych nastolatek to typ wymalowanej imprezowiczki. Pozostały 1 zwykłe dziewczyny i często właśnie te zwykłe dziewczyn naprawdę zaginęły (nie uciekły z domu). Pamiętam taką niewinną ze zdjęcia nastolatkę. Faktycznie, jakiś czas później okazało się, że w drodze do szkoły została zgwałcona i zamordowana przez mężczyznę z jej wsi sad

                        --
                        Wolność wypowiedzi - dla każdego.
                      • flegma_tyczka Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 09:01
                        Tu masz aktualnie zaginione nastolatki, same wyciągnijcie sobie wnioski:

                        www.zaginieni.pl/jak-pomagamy/poszukiwanie-zaginionych/zagineli/wyniki-wyszukiwania/?firstname=&lastname=&type=missing&sex=K&height_from=&height_to=&eyes=&age_from=12&age_to=17&age=now&city=&district=
                        --
                        Wolność wypowiedzi - dla każdego.
                        • double-facepalm Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 14:12
                          flegma_tyczka napisała:

                          > Tu masz aktualnie zaginione nastolatki, same wyciągnijcie sobie wnioski:
                          >
                          > www.zaginieni.pl/jak-pomagamy/poszukiwanie-zaginionych/zagineli/wyniki-wyszukiwania/?firstname=&lastname=&type=missing&sex=K&height_from=&height_to=&eyes=&age_from=12&age_to=17&age=now&city=&district=
                          Są wymalowane, tzn mają makijaz i niektóre farbę na włosach. Zdjęcie kilkuletniej (jedyna bez brwi dorysowanych od markera i szminki) Madeleine mc cann (ostatnie) w tym zestawieniu to z doody, przeklamujesz rzeczywistość i fałszywie manipulujesz.
                            • double-facepalm Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 15:56
                              no ale fakt ze wszystkie oprocz tej trzy-czterolatki sa pomalowane, niektore przesadnie, wulgarnie i strasznie tandetnie. 16 lat mialam w 2000 i u mnie w szkole np pastelowy cien na powiekach, widoczny kolorowy manicure lub pomadka nude wywolywaly u niektorych nauczycieli reakcje typu 'pomylilas szkole z dyskoteką".
                      • iwoniaw Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 09:07
                        lily_evans11 napisała:

                        > BTW Iwonia zauważ, że to nie jest wątek pomstujacy na nastolatki. Tylko o bardz
                        > o specyficznych dzieciach i bardzo specyficznych uwarunkowaniach środowiskowych
                        > plus osobowosciowych, które powodują te ucieczki z domu. I najczęściej to są d
                        > ziewczyny, które na przekazanych przez rodzinę zdjęciach wyglądają właśnie na s
                        > tare maleńkie i zajęte wyłącznie swoim wyglądem.
                        >

                        No ja tam w poście startowym czytam, że autorka jest przerażona "jak wyglądają dzisiejsze nastolatki" i że nie ma się co dziwić, że co i rusz jakaś ginie. No serio? Uznajmy, że małolata sama sobie winna, że ją coś złego spotkało, bo pomalowała się i wrzuciła fotę na portal społecznościowy? To, że są środowiska w których wygląd to priorytet, to prawda, podobnie jak są zaniedbane dzieci, których nikt nie uczy zasad bezpieczeństwa w sieci. Co nie zmienia faktu, że to, co się w tym wątku odbywa w wykonaniu matron i matek dzieciom jest po prostu wstrętne. Wymalowany dzieciak to wymalowany dzieciak, a nie młodociana prostytutka, co tak ochoczo się tu sugeruje. I jak pisałam - pomyśl, czy równie "fajnie" byłoby Ci czytać teksty w tym tonie o Twojej córce, którą matka 12-latki czytającej grzeczne powiastki by analizowała jako zdemoralizowaną niunię bez rozumnych rodziców, bo czyta wspomnianą GoT?


                        --
                        Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
                        Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
                        • lily_evans11 Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 09:16
                          No to ja to inaczej odczytałam, ten post startowy. Odwrotnie. Właśnie na zasadzie, że to bardzo specyficzne dzieci często "giną" (a biorę to w cudzysłów, bo zaginięcie nie wiąże się ani na szczęście z przestępstwem, ani z przemocą w domu itp.).
                          Może dlatego, że na FB mam zalajkowane portale informacyjne z mojego miasta i ostatnio był po prostu jakiś wysyp poszukiwań takich dzieci, właśnie z V-VII klasy. Wszystko w tonie, ach córeczko wróć w końcu do domu, a nie gdzie jest moje biedne dziecko. Były informacje, że panny wielokrotnie uciekały, bo np. była kłótnia z matką o wyjście na jakąś imprezkę itp. Każda panna wyglądała, no po prostu, zdecydowanie bardzo dorośle i na bardzo doświadczoną życiowo osobę. No i cóż, nie ukrywam, lałabym równo w du... taką rozwydrzoną smarkatą po powrocie z gigantu, przez której wybryki rodzice dosłownie siwieją, choć to niepolityczne teraz.

                          Co do wyglądu, myślę, że nikt rozsądny i normalnie myślący nie chce żeby mu dziecko wyglądało jak lolitka i było np. zaczepiane przez dużo starszych od siebie osobników. Tyle.

                          --
                          Nigdy nie byłam złą babą
                          • edelstein Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 09:19
                            Nikt rozsadny i normalny nie wyzywa dzieci od k.. ,pustakow itd. Ale ty nie jestes ani normalna, ani rozsadna.
                            Twoje dziecko nie moze nawet po boisku pobiegac, bo sie spoci

                            --
                            "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
                          • triss_merigold6 Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 09:27
                            Dziewczynki są zaczepiane niezależnie od tego jak wyglądają. Właśnie dziewczynki w okresie pokwitania, bo są najbardziej bezbronne, był kiedyś długi wątek na ten temat. Bardzo często mocno dojrzali faceci prędzej zaczepią wczesną nastolatkę niż pewną siebie 20-latkę, która umi już się odszczeknąć czy wysmiać typa.
                            • edelstein Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 09:30
                              Szczegolnie,ze pedofile nie gustuja w wymalowanych wygladajacych ma starszych.Naiwnoscia jest stwierdzenie,ze brak makijazu chroni przed czymkolwiek

                              --
                              "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
                          • double-facepalm Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 15:58
                            lily_evans11 napisała:

                            > No to ja to inaczej odczytałam, ten post startowy. Odwrotnie. Właśnie na zasadz
                            > ie, że to bardzo specyficzne dzieci często "giną" (a biorę to w cudzysłów, bo z
                            > aginięcie nie wiąże się ani na szczęście z przestępstwem, ani z przemocą w domu
                            > itp.).
                            > Może dlatego, że na FB mam zalajkowane portale informacyjne z mojego miasta i o
                            > statnio był po prostu jakiś wysyp poszukiwań takich dzieci, właśnie z V-VII kla
                            > sy. Wszystko w tonie, ach córeczko wróć w końcu do domu, a nie gdzie jest moje
                            > biedne dziecko. Były informacje, że panny wielokrotnie uciekały, bo np. była kł
                            > ótnia z matką o wyjście na jakąś imprezkę itp. Każda panna wyglądała, no po pro
                            > stu, zdecydowanie bardzo dorośle i na bardzo doświadczoną życiowo osobę. No i c
                            > óż, nie ukrywam, lałabym równo w du... taką rozwydrzoną smarkatą po powrocie z
                            > gigantu, przez której wybryki rodzice dosłownie siwieją, choć to niepolityczne
                            > teraz.
                            >
                            > Co do wyglądu, myślę, że nikt rozsądny i normalnie myślący nie chce żeby mu dzi
                            > ecko wyglądało jak lolitka i było np. zaczepiane przez dużo starszych od siebie
                            > osobników. Tyle.
                            >
                            ucieczka z domu wiaze sie z przemoca lub ekstremalnym zaniedbaniem.
                  • sabciasal Re: ,,Zaginione dziewczynki". 20.11.19, 10:13
                    Zgadzam się. To odwieczne ujadanie starszych pań na nastolatki zazwyczaj jest śmieszne, ale niestety często pojawia się z dodatkową opcją złych życzeń w stylu gwałtu bądź wczesnego macierzyństwa.
                    Bo oczywiście za "ich" czasów wszystkie dziewczęta nosiły tylko mundurki, nigdy mini.
                • lily_evans11 Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 08:42
                  Sorry, ale twoj akurat kiepski gust to akurat całe forum zna, niejeden raz pokazywałas fotki swoich stylizacji, w tym te tandetne różowe szpile. Twoja akurat opinia to dla mnie żaden argument w tej dyskusji.

                  --
                  Nigdy nie byłam złą babą
                  • edelstein Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 09:06
                    Pod toba to by sie kazdy obcas zalamal biedulo.Pojecia nie masz jak sie ubieram,wiec daruj sobie klamstwa o moich rzekomych stylizacjach.Gorniakowa miala ma sobie identyczne szpilki wiec co ty wiesz🤣🤣🤣

                    --
                    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
                  • double-facepalm Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 16:01
                    lily_evans11 napisała:

                    > Sorry, ale twoj akurat kiepski gust to akurat całe forum zna, niejeden raz poka
                    > zywałas fotki swoich stylizacji, w tym te tandetne różowe szpile. Twoja akurat
                    > opinia to dla mnie żaden argument w tej dyskusji.
                    >
                    edel szczycila sie tym, że już w szescioklasowej podstawowce miala ksywkę "pamela anderson'. jestem niewiele starsza i u mnie dwunastolatki ktore dosc szybko zaczely dojrzewac, wygladaly na 2-3 lata wiecej przez sam biust, w tym wieku nosily już regularne damskie staniki wieksze niż z 60/65 w obwodzie, nie stroily sie jeszcze wyzywajaco. ew crop top w lecie. ale 20 lat temu crop top nie konczyl sie na linii pierwszych żeber jak teraz.
              • semihora Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 08:53
                >>>>W klasie mojej córki tylko jedna taka pusta lepetyna, ale przynajmniej chociaż się świetnie uczy.

                Czyli jednak nie taka pusta łepetyna.

                --
                Małpy nie sposób przekonać, by dała nam banana, obiecując jej, że po śmierci w małpim niebie otrzyma nieskończone mnóstwo bananów.
              • memphis90 Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 13:47
                >W klasie mojej córki tylko jedna taka >pusta lepetyna, ale przynajmniej >chociaż się świetnie uczy.
                Chciałoby się napisać "niestety", co? W końcu nastolatka z makijażem z pustą głową zasluguje na porwanie, a przynajmniej na wpadkę, jak przyglup śmie mieć dobre oceny, no jak???

                --
                "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
            • lauren6 Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 08:45
              Ja też miałam taką "panującą nad tym" matkę. Efekt był taki, że kosmetyki do makijażu trzymałam ukryte, bo inaczej mi wyrzucała. Po powrocie do domu był bieg do łazienki by zrobić szybki demakijaż. Podobnie było z ubraniami: miałam skrytkę z modnymi ciuchami, a jak matka zrobiła nalot to mi te ubrania wyrzucała. Włosy też farbowałam w tajemnicy przed rodziną, a jak pytali się skąd te rude refleksy to mówiłam, że od słońca.

              Przy swoich dzieciach nie zamierzam robić takich cyrków. Pilnuję, że mają chodzić czyste, a do szkoły schludnie ubrane. Jeśli chcą jakąś bluzę z kiczowatym nadrukiem czy cekinami to kupuję: mają prawo do swojego dziecięcego gustu. Problemu z makijażem póki co nie mamy, ale wolałabym by malowały się oficjalne, bo dzięki temu będę mogła coś doradzić, kupić niebazarowe kosmetyki itd.
              • ichi51e Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 09:27
                Tak to wlasnie bywa i zawsze bylo - maja wlasna matka (rocznic 49) przebierala sie na klatce schodowej w uprzednio schowane przed babcia ciuchy.
                Fakt ze babcia jak mialam 16 lat najbardziej byla zadowolona jak mialam spodniczke i kodardy zawiazane na warkoczach... 🙄🙄🙄

                --
                wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
              • hanusinamama Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 09:53
                Ale nie widzisz róznicy w wybranej przez siebie bluzie (moja starsza nosi tylko niebieski i szary ostatnio...) czy nawet kiczowatej bluzie z cekianmi a wypacykowanej 12 latce pozującej z wypiętym kuprem i dzióbkiem??
      • evee1 Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 04:18
        Pewnie ze sie zdzarzaly, ale bylo ich znacznie mniej niz teraz. Pamietam jakim szokiem dla nas, dziewczyn w siodmej klasie, bylo to, jak jedna taka z osmej D klasy chodzila w butach na obcasie. Teraz to zuplenie inna liga, ale to nie wymysl ostanich lat. Moja corka 10 lat temu byla mniej wiece w wieku tych nastolatek i tez wtedy dziewczynki nosily krotkie spodniczki i koszulki z dekoltem po pas (i jeszcze koszulki konczace sie tuz pod biustem), bo taka byla moda i tylko takie mozna bylo dostac w sklepach. Co ja sie naszukalam jakichs bardziej zabudowanych. Cale szczescie moja corka to z tych niespodniczkowych, wiec na ogol smigala w spodniach, lub w krotkich spodenkach. Przynajmniej majtami nie musiala swiecic wink.

        --
        Before internet, it was thought the cause of the collective stupidity was the lack of access to information. Well, it wasn't that.
        • 7katipo Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 08:25
          Za moich czasów (liceum) to jak baba od ruska zobaczyła jedną, jak wchodzi - w długich botkach - do <jedynej w mieście > kawiarni, można było być pewnym, że na najbliższej lekcji przeczołga ją przy tablicy, nie omieszka też napomknąć o kawiarni i tychże bucikach big_grin big_grin big_grin
          • memphis90 Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 13:53
            A za czasow moich rodziców dziewczynę chcieli z liceum wywalac, bo w zimie przyjechała w ocieplanych spodniach. Styczeń, na dworze piz.dzi zlem, śnieg po pas, dziewczyna gdzieś spod miasta PKSem zapier... na siódmą do szkoly, a tu jedna swietsza od drugiej nauczycielka wydziwia, że pończochy i spódnica być muszą uncertain

            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
            • iwoniaw Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 14:03
              memphis90 napisała:

              > A za czasow moich rodziców dziewczynę chcieli z liceum wywalac, bo w zimie przy
              > jechała w ocieplanych spodniach. Styczeń, na dworze piz.dzi zlem, śnieg po pas,
              > dziewczyna gdzieś spod miasta PKSem zapier... na siódmą do szkoly, a tu jedna
              > swietsza od drugiej nauczycielka wydziwia, że pończochy i spódnica być muszą uncertain
              >

              No więc właśnie. W liceum mojej matki dyrektorka zaś stała w progu z linijką i sprawdzała długość spódnic nad kolanem, czy nie za krótkie aby. Więc panienki spódnice wdziewały długości odpowiedniej, a potem podwijały na pasku odpowiednią ilość razy. Przyszłe maturzystki i studentki (w czasach, gdy na studia szedł jednocyfrowy odsetek populacji), nie adeptki najstarszego zawodu świata bynajmniej. Choć pewnie by je tak określiła chętnie niejedna bulwersująca się w tym wątku big_grin



              --
              "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
      • umi Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 01:01
        Moze mnie zjedza... ale jak myslisz, skad 10-letnia dziewczynka bierze takie pomysly? Raczej nie z lektur szkolnych i nie z programow edukacyjnych dla dzieci.
        Albo ucza sie od otoczenia (sa jego mniejsza wersja, a nikt im nie tlumaczy, ze to nie na ich wiek) albo malpuja telewizje, zeby szokujac zwrocic na siebie uwage nieobecnych w ich zyciu rodzicow. Jakims cudem jeszcze nie zdarzylo mi sie spotkac takiej "malej doroslej" wsrod dziewczynek, ktore mialy dobry kontakt z matkami. Za to te, ktore mialy matki zajete milionem innych spraw albo nie mialy w ogole, czesto odwalaly takie akcje.
        • lily_evans11 Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 05:09
          Nie, nie żeby zwrócić uwagę matki.
          Dzieci są strasznie seksualizowane przez różne treści w mediach, Internecie. Dziewczynki z 4 klasy potrafią bardzo bezpardonowo rwać chłopaków, bo im się skądś wydaje, że powinny ich mieć... A co smieszniejsze, walczyc o nich.
          A że rodzice faktycznie nigdy nie wychodzą wobec nich z żadnym sensownym przekazem co do spędzenia wolnego czasu, wartości hobby, sportu, uczenia się, to tę pustkę trzeba czymś zapełnić.

          --
          Nigdy nie byłam złą babą
      • milva24 Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 06:41
        Włosy jak włosy ale dziesięcio czy dwunastolatki chodzą już zazwyczaj same do szkoły. Rodzice w tym czasie są w pracy dzieciak się wymaluje choćby matki kosmetykami, wystroi w jakieś przykrótkie ciuchy i tak pójdzie do szkoły. Wróci, zmyje makijaż, założy dresy i rodzice niczego nie świadomi.
          • lily_evans11 Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 06:59
            Kurczę, zawsze tak było, ale dziewczyny ukrywały się w miarę możliwości z tymi makijażami, malowaly sie dyskretnie, bo szkoła podstawowa to tepila. Nie wiem, jak jest teraz, nasza tępi też.
            Na tych zdjęciach no sorry, ale nie pomyslalabym, że to dzieci z podstawówki, tylko wyobracane już przez wielu trzydziechy i to żyjące w bardzo specyficzny sposób.

            --
            Nigdy nie byłam złą babą
            • turzyca Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 08:46
              >tylko wyobracane już przez wielu trzydziechy

              Ależ to Józkiem zaleciało.

              --
              "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
            • rosapulchra-0 Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 20:10
              lily_evans11 napisała:


              > Na tych zdjęciach no sorry, ale nie pomyslalabym, że to dzieci z podstawówki, t
              > ylko wyobracane już przez wielu trzydziechy i to żyjące w bardzo specyficzny sp
              > osób.
              >

              Przeginasz.



              --
              Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
            • folivora Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 20:16
              lily_evans11 napisała:

              > Na tych zdjęciach no sorry, ale nie pomyslalabym, że to dzieci z podstawówki, t
              > ylko wyobracane już przez wielu trzydziechy i to żyjące w bardzo specyficzny sp
              > osób.
              >
              Nie chwaliłabym się takim postrzeganiem dojrzewających dziewczynek.



              --
              I didn't come from your rib. You came from my vagina.
        • jowita771 Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 07:04
          Tak też może być, rodzice mogą nawet nie wiedzieć, że córka taka wystrojona.
          Ale bywa tez inaczej. Moja starsza córka w czwartej klasie miała koleżankę, dziewczynka chodziła do tej szkoły tylko przez czwartą klasę, potem znowu odeszła. I to dziecko w czwartej klasie miało konto na facebooku. Konto zostało za jakiś czas zamknięte, potem znowu sobie założyła ale z jakimś pseudonimem. Dziewczynka się chwaliła tym kontem w klasie, bo miała jako jedyna. Z ciekawości zajrzałam, a tam dziecko na kilku zdjęciach, lekki makijaż, obowiązkowy dziubek i komentarze dumnej mamy w stylu "moja piękna córeczka". Aż szkoda, że nie napisała, że seksowna. Nie wiem, co ta matka ma w głowie, ale wiem, czego na pewno nie ma, choć powinna.

          --
          hierarchowie nadal trzymają się opinii arcybiskupa Józefa Michalika, że wszystkiemu winne są rozpasane seksualnie dzieci, które demoralizują cnotliwych z natury księży.
          /by Pudelek/
        • hanusinamama Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 07:58
          U nas w zeszłym roku przyszła 3klasistkla z hybrydą. Jak nauczycielka powiedziała matce, to ta z mordą wyjechała. ze to jej dziecko. Panna teraz w 4 chodzi umalowana. Jak osttanio biegła tak ze strąciła na bok 3 pierwszaków i jej zwróciłam uwage usłyszałam "spierd..aj". Szkoła interweniuje, matka to olewa
        • rosapulchra-0 Re: ,,Zaginione dziewczynki". 19.11.19, 08:18
          Błogosławię wszystkie szkoły moich dzieci. I tę prywatną w Polsce i te rejonowe w UK. We wszystkich obowiązywały mundurki. Owszem niektóre dziewczęta eksperymentowały z makijażem czy pomalowanymi paznokciami, ale to były eksperymenty najczęściej przez szkołę nieakceptowane. Moje córki bez problemy nosiły mundurki, nie malowały się i do tej pory praktycznie tego nie robią.

          --
          Ty milden samotna zdaje jesteś to może się wymienicie usługami? Bo pewnie też masz z tym problem. by bergamotka77