Dodaj do ulubionych

Z cyklu: kto ma rację - apteka.

19.11.19, 00:10
Córka przeziębiona więc dzwonię do męża, żeby kupił w drodze do domu jakieś saszetki do rozpuszczenia w wodzie lub coś podobnego. I przypominam, że ma w aptece wypowiedzieć naszą standardową formułkę ( o tym zaraz).
W aptece poprosił o to co wyżej, mówiąc że to dla dziecka i że dziecko ma jaskrę ( to ta formułka).
Pani daje Fervex Junior. Mąż pyta drugi raz czy jaskra nie jest przeciwwskazaniem. Pani stanowczo mówi że nie i córka może to pić nawet 3xdziennie.
Mąż wraca, ja czytam ulotkę i tam jak wół pisze, że przy jaskrze ten lek jest przeciwwskazaniem.
Nie podałam, bo się zwyczajnie bałam.
Mąż powiedział, że pojedzie do tej apteki i będzie chciał lek zamienić na coś innego lub poprosi o zwrot kasy.
Zastanawiam się kto ma rację. Farmaceutka sprzedając lek , czy my nie podając go bo ja panikuję.
I czy mamy prawo do zwrotu.
Dotychczas jeśli farmaceutka nie była pewna, to czytała ulotkę, a tu Pani była na bank pewna.
Obserwuj wątek
    • szmytka1 Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 00:24
      Jaskra to nie żarty. Też bym dziecku nie podała, w takim przypadku lepiej dmuchac na zimne. Do apteki jechać dla zasady, nawet jak nie przyjmą zwrotu. Dziecku kupic coś innego, nietrafiony lek samemu wypić w razie choroby.
      • bi_scotti Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 00:52
        Bi_scotti jako classic mama bear zrobilaby duza aferke w tej aptece. Powaznie. Pani farmaceutka ma prawo nie wiedziec ale na jasno i prosto zadane pytanie zawsze moze odpowiedziec "wie Pan, poczytajmy razem ulotke z info leku, bo nie jestem pewna" i maz by sie od razu dowiedzial a owa farmaceutka razem z nim. Skoro brak wiedzy zostal przklepany brakiem wiedzy, nie ma przepros - complaint w aptece musi miec miejsce, pani farmaceutka musi byc pouczona i meza za klopot przeprosic, zwrot za lek nalezy sie jak najbardziej. Ludzie musza traktowac swoja prace powaznie! Zdrowia coreczce zycze smile Cheers.

        --
        "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
        Leonard Cohen
    • mdro Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 00:51
      Pomijając Twoje pytanie, czy w takim wypadku nie powinniście wiedzieć, który środek przeciwgorączkowy/przeciwbólowy można bez problemu podać? I czy nie lepiej, by był to lek jak najprostszy, tzn. z jedną substancją czynną? Bo w przypadku Fervexu problemem (jak podaje Google wink) jest maleinian feniraminy, a można by po prostu podać paracetamol + ew. witaminę C.

      A lek oczywiście oddać, ze zwróceniem uwagi na to, że osoba sprzedająca popełniła błąd.

      --
      "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
      • szmytka1 Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 00:58
        Wiesz, tyle tych nowych lekow ciągle wychodzi, jedne wycofują, innym zmieniają skład substancji pomocniczych, trudno zeby znać na wyrywki skoro chcieli coś innego niż najprostszy paracetamol. Pacjent moze nie wiedzieć, farmaceuta też nie, ale to jego praca i powinien sprawdzić, jesli nie zna miliona ulotek.
        • mdro Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 01:01
          Ja się generalnie zgadzam, że "farmaceuta powinien", a wręcz musi, ale dla bezpieczeństwa lepiej byłoby, gdyby rodzic miał coś sprawdzonego.

          --
          "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
        • saszanasza Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 11:33
          szmytka1 napisała:

          > Wiesz, tyle tych nowych lekow ciągle wychodzi, jedne wycofują, innym zmieniają
          > skład substancji pomocniczych, trudno zeby znać na wyrywki skoro chcieli coś in
          > nego niż najprostszy paracetamol. Pacjent moze nie wiedzieć, farmaceuta też nie
          > , ale to jego praca i powinien sprawdzić, jesli nie zna miliona ulotek.

          Takie rzeczy można sprawdzić czytając ulotkę leku w internecie. Ja tak robię.


          --
          „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
          • sowka.szara Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 13:26

            > Takie rzeczy można sprawdzić czytając ulotkę leku w internecie. Ja tak robię.
            >
            >

            Jeśli chodzi o konkretny lek to ok, ale wiesz ile jest tych saszetek na przeziębienie? A jeszcze jak poprosi konkretną to często dostajesz propozycję tańszego zamiennika. I co wtedy, stoisz przy kasie i grzebiesz w telefonie po nową ulotkę?

            Zamiast przeglądać 10 ulotek można przecież zapytać w aptece i powinna dostać rzetelną odpowiedź.
            • saszanasza Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 16:09
              sowka.szara napisała:

              >
              > > Takie rzeczy można sprawdzić czytając ulotkę leku w internecie. Ja tak ro
              > bię.
              > >
              > >
              >
              > Jeśli chodzi o konkretny lek to ok, ale wiesz ile jest tych saszetek na przezię
              > bienie? A jeszcze jak poprosi konkretną to często dostajesz propozycję tańszego
              > zamiennika. I co wtedy, stoisz przy kasie i grzebiesz w telefonie po nową ulot
              > kę?
              >
              > Zamiast przeglądać 10 ulotek można przecież zapytać w aptece i powinna dostać r
              > zetelną odpowiedź.

              Bez przesady. Mnie zajęło 5 minut by dowiedzieć się, że dziecko z jaskrą może bez problemu przyjąć wszystkie leki zawierające ibuprofen. Na rynku jest ich co najmniej kilkanaście, myślisz, ze nie kupi pierwszego lepszego leku z tą substancją w aptece?


              --
              „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
              • karme-lowa Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 18:42
                saszanasza napisała:
                >
                > Bez przesady. Mnie zajęło 5 minut by dowiedzieć się, że dziecko z jaskrą może b
                > ez problemu przyjąć wszystkie leki zawierające ibuprofen. Na rynku jest ich co
                > najmniej kilkanaście, myślisz, ze nie kupi pierwszego lepszego leku z tą substa
                > ncją w aptece?
                >
                A ktoś powiedział, że nie używa ibuprofenu? Chciałam inny lek, o szerszym spektrum działania. Nie znam się, założyłam że farmaceuta wie.
                • saszanasza Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 19:10
                  karme-lowa napisała:

                  > saszanasza napisała:
                  > >
                  > > Bez przesady. Mnie zajęło 5 minut by dowiedzieć się, że dziecko z jaskrą
                  > może b
                  > > ez problemu przyjąć wszystkie leki zawierające ibuprofen. Na rynku jest i
                  > ch co
                  > > najmniej kilkanaście, myślisz, ze nie kupi pierwszego lepszego leku z tą
                  > substa
                  > > ncją w aptece?
                  > >
                  > A ktoś powiedział, że nie używa ibuprofenu? Chciałam inny lek, o szerszym spekt
                  > rum działania. Nie znam się, założyłam że farmaceuta wie.

                  To nie problem w spectrum a w za małej dawce. Na rynku dużego wyboru nie masz-masz paracetamol, ibuprofen i kwas askorbinowy.

                  --
                  „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
            • elenelda Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 19:47
              Mnie najbardziej w tym wszystkim fascynuje coś określane mianem „saszetki na przeziębienie”. Naprawdę są osoby, które nie wiedzą tak bardzo podstawowych rzeczy, jak nazwy 3 podstawowych substancji stosowanych w stanach gorączkowych / przeziębieniach? Czytam i oczom nie wierzę, że komuś się wydaje, że magiczna saszetka rozgrzeje, wyleczy i magicznie uzdrowi.
              • droch Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 19:54
                Tu sprawa poszła raczej o to, czy można bezpiecznie przyjąć dany lek.

                Weźmy do ręki ulotkę paracetamolu. Wydaje się proste?

                "Substancją czynną leku jest paracetamol (Paracetamolum)."
                "Substancje pomocnicze: powidon K29-32, skrobia kukurydziana, krzemionka koloidalna bezwodna, magnezu stearynian."

                Ja nie mam bladego pojęcia, czy któraś z tych substancji pomocniczych nie ma efektów ubocznych w pewnych schorzeniach.
                • nangaparbat3 Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 21:44
                  "Kiedy nie stosować leku Paracetamol Hasco
                   jeśli pacjent ma uczulenie (nadwrażliwość) na paracetamol lub którykolwiek z pozostałych
                  składników leku Paracetamol Hasco;
                   jeśli u pacjenta występuje:
                  o ciężka niewydolność wątroby lub wirusowe zapalenie wątroby,
                  o ciężka niewydolność nerek,
                  o choroba alkoholowa.
                  Kiedy zachować szczególną ostrożność stosując lek Paracetamol Hasco
                  Ze względu na ryzyko przedawkowania nie przyjmować leku Paracetamol Hasco jednocześnie z
                  innymi lekami zawierającymi paracetamol oraz nie stosować dawek większych niż zalecane.
                  Ze względu na zwiększone ryzyko uszkodzenia wątroby, w czasie stosowania leku Paracetamol Hasco
                  nie należy spożywać napojów alkoholowych oraz nie stosować leku Paracetamol Hasco u osób
                  regularnie pijących alkohol oraz u osób długotrwale niedożywionych.
                  2
                  Stosować ostrożnie u osób:
                   z niewydolnością wątroby,
                   z niewydolnością nerek,
                   z obniżoną aktywnością dehydrogenazy glukozo-6-fosforanowej,
                   z obniżoną aktywnością reduktazy methemoglobinowej,
                   chorych na astmę z nadwrażliwością na kwas acetylosalicylowy i inne niesteroidowe leki
                  przeciwzapalne, ponieważ u mniej niż 5% pacjentów obserwowano skurcze oskrzeli
                  po zastosowaniu paracetamolu.
                  Stosowanie leku Paracetamol Hasco u dzieci
                  Nie zaleca się stosowania leku Paracetamol Hasco u dzieci poniżej 6 lat.
                  Należy wówczas zastosować lek Paracetamol Hasco w postaci zawiesiny doustnej przeznaczony dla
                  dzieci od 3 miesiąca życia.
                  Stosowanie innych leków
                  Należy powiedzieć lekarzowi lub farmaceucie o wszystkich przyjmowanych aktualnie lub ostatnio
                  lekach, nawet tych, które wydawane są bez recepty.
                  Należy skonsultować się z lekarzem w przypadku przyjmowania następujących leków:
                  metoklopramid, domperidon (leki stosowane przeciw nudnościom i wymiotom), cholestyramina (lek
                  obniżający zawartość cholesterolu we krwi), leki przeciwzakrzepowe (z grupy pochodnych
                  kumaryny), w razie konieczności długotrwałego stosowania leku przeciwbólowego, leków nasennych
                  lub przeciwpadaczkowych (m.in. glutetimidu, barbituranów i np. fenobarbitalu, fenytoiny,
                  karbamazepiny), niektórych antybiotyków t.j. ryfampicyny i chloramfenikolu, leków
                  przeciwdepresyjnych (z grupy tzw. inhibitorów MAO), alkoholu oraz tzw. niesteroidowych leków
                  przeciwzapalnych (m. in. ibuprofenu, kwasu acetylosalicylowego).
                  Przyjmowanie paracetamolu jednocześnie z inhibitorami MAO (leki przeciwdepresyjne) może
                  wywołać stan pobudzenia i wysoką temperaturę.
                  Stosowanie paracetamolu może być przyczyną fałszywych wyników niektórych badań
                  laboratoryjnych (np. oznaczania glukozy w osoczu krwi).
                  Ciąża i karmienie piersią
                  Przed zastosowaniem jakiegokolwiek leku należy poradzić się lekarza lub farmaceuty.
                  Prowadzenie pojazdów i obsługiwanie maszyn
                  Paracetamol nie ma wpływu na zdolność prowadzenia pojazdów i obsługiwania maszyn."

                  --
                  "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
              • cruella_demon Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 20:08
                Laik nie ma obowiązku tego wiedzieć i nie czyni go to głupkiem. Farmaceuta taki obowiązek ma, za to nie musi umieć wymienić sobie samodzielnie klocków hamulcowych albo położyć gładzi na ścianę, o albo wypełnić PITa, niby proste, a ja nie umiem i nie chcę umieć, po to mam księgową.
      • karme-lowa Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 08:23
        mdro napisała:

        > Pomijając Twoje pytanie, czy w takim wypadku nie powinniście wiedzieć, który śr
        > odek przeciwgorączkowy/przeciwbólowy można bez problemu podać? I czy nie lepiej
        > , by był to lek jak najprostszy, tzn. z jedną substancją czynną? Bo w przypadku
        > Fervexu problemem (jak podaje Google wink) jest maleinian feniraminy, a można b
        > y po prostu podać paracetamol + ew. witaminę C.
        Mdro pisałam niżej. Na ból głowy czy gorączkę mam Ibum. Córka choruje rzadko.
        Widzę, że łapią ją zatoki i ogólnie jest rozbita. Chciałam coś rozgrywającego, innego niż Ibum.
        W czwartek lekarz jeśli nie przejdzie.
        • mdro Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 09:18
          Ale to, co chciałaś jej podać, nie jest "rozgrzewające". Herbata z sokiem malinowym jest "rozgrzewająca", albo napar z lipy. W tych reklamowanych saszetkach nie ma nic magicznego, innego niż jakiś środek przeciwgorączkowy i coś wpływającego na zredukowanie kataru/kaszlu (w tym konkretnym przypadku niewskazanego dla Twojego dziecka).

          --
          "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
        • bookends Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 20:00
          No to już wiesz, że jesteś niedouczona i głupia i nie znasz podstawowych substancji czynnych dostępnych na rynku, wierzysz w zabobony, że saszetka z apteki pomóze i niepotrzebnie klopotałaś farmaceutke. Zamiast żądać zwtotu pieniędzy powinnaś ja przeprosić. I widzisz, już teraz wiesz co robić i jaka jesteś. Nie dąsaj się tylko podziękuj ematce. Jesteś już bardziej świadoma.
    • cruella_demon Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 00:59
      Oczywiście, że ty, bo farmaceutka to nie lekarz. Zwłaszcza, ze teraz są zwykli technicy debile, a nie magistrzy po studiach.
      Zdarzyło mi się dostać w szpitalu leki dla noworodka w ulotce dostępne dla starszych dzieci, dla mnie w ciąży niby nieprzebadane/nie dla ciężarnych, czy dla niemowlęcia powyżej 1-2 r.ż.
      Ale miałam receptę/zalecenie na piśmie zaufanych lekarzy, którzy by beknęli w razie co. W przypadku kupna leku bez recepty na własne żądanie, twoje słowo przeciw farmaceucie. Twoje ryzyko, podałaś mimo zastrzeżeń producenta w ulotce.
      • lacunalegis Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 07:54
        cruella_demon napisała:

        > Oczywiście, że ty, bo farmaceutka to nie lekarz. Zwłaszcza, ze teraz są zwykli
        > technicy debile, a nie magistrzy po studiach.

        Technik nie musi być debilem (a magister orłem), ale to prawda, że teraz w aptekach leki sprzedają głównie ludzie po szkołach policealnych. Nie muszą mieć nawet matury (wystarczy ukończona szkoła średnia). To jednak nie są specjaliści, w których ręce w ciemno powierzyłabym zdrowie i życie dziecka.
        • ritual2019 Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 08:22
          Bo do sprzedawania lekow czy specyfikow bez receprty wystarczy. To samo mozna kupic w supermarkecie a kasjerzy tez nie sa farmaceutami. Problem raczej jest w organizacji aptek. Przede wszystkim nalezy sie skonsultowac z farmaceuta a jesli nie ma pewnosci ani czasu na czytanie ulotki to leku nie sprzedawac a odeslac po parade do lekarza zwlaszcza w przypadku dziecka.
        • lily_evans11 Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 09:27
          Człowiek po szkole średniej też powinien umieć otworzyć pudełko i zapoznać się z ulotką albo dać klientowi do przeczytania. Tu nie o to chodzi, że ma wszystko wiedzieć o wszystkich lekach, ale o to, że ma sprawdzać informacje.

          --
          Nigdy nie byłam złą babą
          • ritual2019 Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 09:48
            Tyle ze to nadal nie lekarz i w przypadku osoby a zwlaszcza dziecka z konkretna choraba ktora moze byc przeciwskazaniem osoba w aptece nie powinna decydowac zwlaszcza na podstawie ulotki. Mozna sobie tak czytac ulotki wielu lekow i nadal popelnic blad.
      • dziennik-niecodziennik Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 10:02
        > Oczywiście, że ty, bo farmaceutka to nie lekarz. Zwłaszcza, ze teraz są zwykli technicy debile, a nie magistrzy po studiach.

        mimo wszystko prosiłabym o nie generalizowanie. "szkółki weekendowe" narobiły sporo złego w środowisku, ale serio, nie kazdy technik to debil.

        --
        "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
        Pietrek + Solejuk wink
    • umi Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 01:17
      Ty mialas racje, a w aptekach (polskich) jest coraz wiecej partaczy uncertain Nawet zastanawialam sie, czy o tym popelnic swoj pierwszy w zyciu watek tutaj, ku przestrodze. Tez mialam niedawno taka akcje, tylko mnie sie kitu wcisnac nie da, wiec od razu poprosilam zeby przyniosly cos innego. Ale nie pracujac w aptece ciezko miec na pamiec wbite do glowy wszystkie substancje i interakcje uncertain
          • laruara Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 07:36
            flegma_tyczka napisała:

            > Ma mieć całą aptekę w głowie?
            >

            Nie. Ma wiedzieć, co można podać dziecku bezpiecznie. I w momencie, kiedy danego leku nie ma, prosić o pomoc farmaceutę.
            Moim zdaniem, farmaceutka się nie popisała, autorka postu postąpiła odpowiednio nie podając leku. Co nie zmienia faktu, że powinna wiedzieć, co jest bezpieczne dla jej dziecka.


            --
            Jestem bohaterką we własnym domu.
            • karme-lowa Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 08:05
              laruara napisała:

              > flegma_tyczka napisała:
              >
              > > Ma mieć całą aptekę w głowie?
              > >
              >
              > Nie. Ma wiedzieć, co można podać dziecku bezpiecznie. I w momencie, kiedy daneg
              > o leku nie ma, prosić o pomoc farmaceutę.
              > Moim zdaniem, farmaceutka się nie popisała, autorka postu postąpiła odpowiednio
              > nie podając leku. Co nie zmienia faktu, że powinna wiedzieć, co jest bezpieczn
              > e dla jej dziecka.
              >
              Na gorączkę czy ból głowy podaję Ibum.
              Chciałam coś rozgrzewającego w saszetkach. Nie znam składu, bo skąd? Po to chyba jest farmaceuta, żeby doradzić odpowiedni lek .
              • zonda-m Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 08:19
                Te wszystkie saszetki to badziew kamuflujący jedynie objawy.
                Tzn samopoczucie przejściowo się poprawia, ale nie mają żadnych właściwości leczących przeziębienie.
                Nie ma czego żałować.
                W zamian zaparz herbatę z lipy
              • ritual2019 Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 08:26
                karme-lowa napisała:


                > Na gorączkę czy ból głowy podaję Ibum.
                > Chciałam coś rozgrzewającego w saszetkach. Nie znam składu, bo skąd? Po to chyb
                > a jest farmaceuta, żeby doradzić odpowiedni lek .

                Nie, po to jest lekarz zeby TWOJEMU dziecku doradzic lek. Farmaceuta to nie lekarz i nie moze brac na siebie takiej odpowiedzialnosci zwlaszcza w przypadku dziecka. Maz mogl isc do supermarketu przeczytac ulotke i zdecydowac.
                • karme-lowa Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 08:35
                  ritual2019 napisał(a):

                  > karme-lowa napisała:
                  >
                  >
                  > > Na gorączkę czy ból głowy podaję Ibum.
                  > > Chciałam coś rozgrzewającego w saszetkach. Nie znam składu, bo skąd? Po t
                  > o chyb
                  > > a jest farmaceuta, żeby doradzić odpowiedni lek .
                  >
                  > Nie, po to jest lekarz zeby TWOJEMU dziecku doradzic lek. Farmaceuta to nie le
                  > karz i nie moze brac na siebie takiej odpowiedzialnosci zwlaszcza w przypadku d
                  > ziecka. Maz mogl isc do supermarketu przeczytac ulotke i zdecydowac.
                  Ale już stanowczo radzić, że dziecko z jaskrą może brać ten lek to farmaceutka mogła? Jakoś tu odpowiedzialność wzięła.
                  Jeśli nie jesteś pewna leku masz to skonsultować z lekarzem lub farmaceutą, prawda? Jeśli pani w aptece nie wie, mogła to powiedzieć.
                  Tyle.
                  • ritual2019 Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 09:07
                    karme-lowa napisała:


                    > Ale już stanowczo radzić, że dziecko z jaskrą może brać ten lek to farmaceutka
                    > mogła? Jakoś tu odpowiedzialność wzięła.


                    Oczywiscie ze nie ale to jest wlasnie kwestia tego jak dzialaja w pl apteki.

                    > Jeśli nie jesteś pewna leku masz to skonsultować z lekarzem lub farmaceutą, pra
                    > wda? Jeśli pani w aptece nie wie, mogła to powiedzieć.
                    > Tyle.

                    Jak wyzej, kwestia dzialania aptek w pl. Nawet jesli maz wroci do tej apteki to ona moze powiedziec (najprawdopodobniej tak zrobi) ze on a jaskrze nie wspominal. Jej slowo przeciw jego. Tyle.
                • dziennik-niecodziennik Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 10:00
                  > Farmaceuta to nie lekarz i nie moze brac na siebie takiej odpowiedzialnosci zwlaszcza w przypadku dziecka.

                  farmaceuta jak najbardziej jest wlaśnie od tego.

                  > Maz mogl isc do supermarketu przeczytac ulotke i zdecydowac.

                  czyli Twoim zdaniem farmaceuta - człowiek z wykształceniem kierunkowym - nie jest od tego zeby dobierac leki, ale ojciec - ktory moze byc np inzynierem budowy mostow - od tego jest??
                  ciekawe podejscie.

                  --
                  "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
                  Pietrek + Solejuk wink
                  • umi Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 11:08
                    Przeciez pierwsze ofiary gimnazjow (i braku matematyki na maturze) juz dawno skonczyly studia. Czego sie tu spodziewac po ludziach ktorym rozwalli edukacje? uncertain Laza juz sobie partacze w prawie kazdej dziedzinie uncertain Kiedys polska edukacja byla jedna z najlepszych, jak sie wyjezdzalo, chodzilo sie do klasy wyzej. Teraz mamy bande niekompetentnych z serem szwajcarskim zamiast porzadnej wiedzy uncertain Mnie co jakis czas regularnie szlg trafia uncertain Zabrzmi to staro, ale kiedys to jednak uczyli, nie to co teraz uncertain
                    • dziennik-niecodziennik Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 11:24
                      > Przeciez pierwsze ofiary gimnazjow (i braku matematyki na maturze)

                      do gimnazjum nie chodziłam, ale matematyki na maturze nie miałam, i bardzo dobrze.
                      co ma piernik do wiatraka?...

                      --
                      "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
                      Pietrek + Solejuk wink
                    • cruella_demon Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 12:20
                      Akurat farmacja, to bardzo trudne i wymagające studia, których przygłup nie będzie w stanie ukończyć.
                      A farmaceuta musi mieć odpowiednią wiedzę, żeby kogoś zwyczajnie nie otruć, choćby żeby nie sprzedać leków, których się nie powinno łączyć. Apteka to nie sklep z cukierkami. I wszyscy znani mi mgr farmacji taką wiedzę mają. Znajoma farmaceutka uratowała facetowi życie, bo dawka leku nasercowego na recepcie wydała jej się podejrzana i faktycznie miała rację, bo lekarz się pomylił.
                      A niestety technicy po policealnych weekndowych szkółkach, nawet jak nie są debilami wink, to niestety, ale wiedzę na temat tego co sprzedają mają na poziomie przeciętnej ematki wink
                      I to się tyczy nie tylko zawodu farmaceuty, ale wszystkich od których zależy ludzkie życie. Miałam np. nieprzyjemność poznać ratownika medycznego, który był za głupi żeby zdać maturę, załapał się na szkołę policealną i tak oto został ratownikiem. Wyobraźcie sobie teraz, że przyjeżdża do was karetka bez lekarza z takim tłukiem w zespole.
                  • ritual2019 Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 18:10
                    dziennik-niecodziennik napisała:

                    >
                    > farmaceuta jak najbardziej jest wlaśnie od tego.

                    Od czego? Brania odpowiedzialnosci za zdrowie dziecka ktore ma konkretna chorobe?


                    > czyli Twoim zdaniem farmaceuta - człowiek z wykształceniem kierunkowym - nie je
                    > st od tego zeby dobierac leki, ale ojciec - ktory moze byc np inzynierem budowy
                    > mostow - od tego jest??
                    > ciekawe podejscie.

                    Nie, zdecydowanie to nie farmaceuta dobiera leki a lekarz. Natomiast zwykle srodki bez recepty to niech rodzic decyduje.
                    • cruella_demon Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 18:41
                      Tak najma, jesteś ekspertką i znawczynią polskiego rynku farmaceutycznego i na pewno masz większą wiedzę w tym temacie niż właścicielka apteki big_grin Ze szczególnym naciskiem na "polskiego".
                      Idź ty lepiej swojego kochasia pilnuj, żeby ci znowu na weekend nie zwiał big_grin
                    • dziennik-niecodziennik Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 20:39
                      No nie. Lekarz jest od diagnozowania chorob, od lekow jest farmaceuta. I TAK, jesli farmaceuta poleca pacjentowi lek to bierze na siebie odpowiedzialnosc za to polecenie. I TAK, obejmuje to wlaczanie/wykluczanie lekow przy roznych dodatkowych schorzeniach - dlatego pytamy o rozne rzeczy, tylu cukrzyca, astma, nadcisnienie, zanim pacjentowi cos wydamy.
                      I tak funkcjonuja farmaceuci wszedzie, w Anglii takze.

                      --
                      "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
                      Pietrek + Solejuk wink
              • elenelda Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 10:23
                Podajesz Ibum czyli ibuprofen. I należało na tym poprzestać. Mogłaś jeszcze podać witaminę C a na rozgrzanie zaparzyć herbatę z lipy z imbirem i sokiem malinowym. Leki przeciwgorączkowe dzielą się z grubsza na te z ibuprofenem i paracetamolem. Czyli masz ibuprofen z dodatkiem typu pseudoefedryna (świństwo straszne) lub paracetamol z pseudoefedryną, kofeiną, czy tak, jak w przypadku fervexu, z dextrometorfanem (który jest pochodną morfiny) - też świństwo. Mając dziecko z jaskrą warto wiedzieć, co można podać podczas przeziębienia. Nie znając składu leku bardzo łatwo zrobić sobie krzywdę. Gdybyś podała dziecku przeciwgorączkowo paracetamol a za chwilę dołożyła fervex „na rozgrzanie” mogłabyś zrobić wątrobie dziecka duże kuku (bo fervex to też paracetamol w dużej dawce).
              • laruara Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 13:05
                Twierdzisz, że twoje dziecko prawie nie choruje. W związku z tym gdzie wygłaszacie standardową formułkę ? W spożywczym,warzywniaku, czy u rzeźnika...?
                Skoro masz chore dziecko to warto pewne sprawy ogarniać, a jak już ktoś napisał, farmaceuta to nie lekarz...
                A opcja "coś rozgrzewającego w saszetkach"... Serio walić w dzieciaka chemię, by rozgrzać ?

                --
                Mam swoje zdanie i nie zawaham się go użyć.
                • karme-lowa Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 13:18
                  laruara napisała:

                  > Twierdzisz, że twoje dziecko prawie nie choruje. W związku z tym gdzie wygłasza
                  > cie standardową formułkę ? W spożywczym,warzywniaku, czy u rzeźnika...?
                  > Skoro masz chore dziecko to warto pewne sprawy ogarniać, a jak już ktoś napisał
                  > , farmaceuta to nie lekarz...
                  > A opcja "coś rozgrzewającego w saszetkach"... Serio walić w dzieciaka chemię,
                  > by rozgrzać ?
                  Oj, ale ty starasz się mi udowodnić winę. Bronisz farmaceutyki jak niepodległości, a wyżej Dziennik (farmaceutka) wyjaśniła co i jak.
                  Wiesz, moje dziecko też ma czasem katar, ból głowy czy biegunkę krynico mądrości.
                  I tak, walę w dziecko chemię bez opamiętania, bo tak lubię🤦.
                    • laruara Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 14:08
                      karme-lowa napisała:

                      > I ktoś wyżej napisał: w razie wątpliwości skonsultuj się z lekarzem lub farmace
                      > utą.

                      Zatem konsultujmy się wszyscy z farmaceutą. W sprawie leków, suplementów, kremików, balsamów i ziół (oraz wszystkiego co tam w aptece jest). Tylko niech potem roszczeniowe paniusie nie piszą o kolejkach w aptekach.
                      Ktoś tez napisał, że to co w ulotce nie zawsze odpowiada rzeczywistości. Moja córka kiedyś dostała jakiś lek od 14 roku życia, a miała lat 7. Dopytałam lekarz, można. To może ty idź do lekarza i dopytaj o takie szczegóły na przyszłość. Małżonek też mógł ulotkę w aptece przeczytać. Najlepiej zwalać odpowiedzialność na innych.


                      --
                      Jak sobie zinterpretujesz tak się wyśpisz...
                          • ritual2019 Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 18:15
                            dziennik-niecodziennik napisała:

                            > W sensie - oczywiscie, miedzy innymi od tego jest farmaceuta. To jest element o
                            > pieki farmaceutycznej.
                            >
                            A ta opieka polega na doradzaniu w sprawie suplementow czy takze farmaceuta moze sprzedac pigulle po?
                            • dziennik-niecodziennik Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 20:43
                              Ta opieka sklada sie z wielu rzeczy. Apteka to nie tylko leki na recepte i suplementy. Jest wiele punktow gdzie farmaceuta wykorzystuje swoja wiedze.
                              Oczywiscie musi sie poruszac w ramach obowiazujacych przepisow, co m.in. obejmuje niewydawanie lekow dostepnych na recepte - bez recepty. Wiec niestety obecnie nie, "pigulki po" wydac nie moze, gdyz jest ona dostepna tylko na recepte. Chyba ze wystawi recepte farmaceutyczna, bo ma taka mozliwosc.

                              --
                              "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
                              Pietrek + Solejuk wink
                                • dziennik-niecodziennik Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 21:22
                                  Farmaceuta ma prawo - nie obowiazek - wystawiania recept farmaceutycznych. Jest to recepta pelnoplatna na leki dostepne na recepte (poza oczywiscie psychotropami i narkotykami - jest tez zalecenie by nie wydawac na nie trucizn), która mozna wystawic pacjentowi pozbawionemu leku w sytuacji zagrozenia zdrowia. Kazdy farmaceuta samodzielnie ocenia czy dana sytuacja stanowi takowe zagrozenie i postepuje wedlug tej oceny.
                                  Ja uwazam ze brak dostepnosci "pigulki po" w sprzedazy OTC jest zamachem na zdrowie kobiet sensu stricte i wystawiam farmaceutyczne.

                                  --
                                  "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
                                  Pietrek + Solejuk wink
                                    • dziennik-niecodziennik Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 20.11.19, 09:10
                                      "Kazdy farmaceuta samodzielnie ocenia czy dana sytuacja stanowi takowe zagrozenie i postepuje wedlug tej oceny."

                                      wiesz, założyłam ze owszem, to oczywiste, w obliczu zwłaszcza powyzszego zdania. Ocenienie sytuacji jest nierozerwalnie związane z wywiadem z pacjentem, nie kierujemy się "pan da bo ja chce".


                                      --
                                      "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
                                      Pietrek + Solejuk wink
                                        • dziennik-niecodziennik Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 20.11.19, 10:15
                                          wszystkich farmaceutów obowiązują te same przepisy. nie mwoiac o tym ze przeprowadzenie wywiadu jest naszym dupochronem, bo bez tego ryzykujemy, i to sporo. zapewne trafi sie gdzies ktos kto wydaje jak leci i o nic nie pyta, ale to jednak jest jakis procencik z całej grupy zawodowej.
                                          wiec jednak bede pisac "my".


                                          --
                                          "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
                                          Pietrek + Solejuk wink
                                            • dziennik-niecodziennik Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 20.11.19, 11:09
                                              No widzisz jak Ty nic nie wiesz, a sie mądrzysz smile
                                              Apteki z kazdej sprzedazy leku na recepte sprawozdaja do centralnego systemu elektronicznie i na biezaco kody - minimum to PWZ lekarza i REGON przychodni w ktorej wystawiono recepte. Bez tych kodow systemy apteczne oznaczaja transakcje jako wadliwa, vide zdjecie, i tak raportuja do owego systemu. A do tego systemu dostep ma NFZ, Inspekcja Farmaceutyczna i pare innych instytucji, ktore moga wyciagnac odpowiednie konsekwencje wzgledem apteki, gdzie kara finansowa stanowiaca 2% rocznego obrotu apteki danym preparatem to minimum.
                                              Powiedz mi kto normalny ryzykowalby wydanie bodaj jednego pudelka leku z kilkadziesiat zlotych, majac w perspektywie mozliwosc utraty tysiecy w razie kontroli? Nie mowiac o ryzyku pozwu ze strony lekarza (za bezprawne poslugiwanie sie jego numerem PWZ)?...
                                              Recepta farmaceutyczna to jedyne wyjscie, bo tu nie trzeba kodow lekarza i przychodni.
                                              Cos jeszcze Ci wytlumaczyc?...

                                              --
                                              "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
                                              Pietrek + Solejuk wink
                                                • dziennik-niecodziennik Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 20.11.19, 11:19
                                                  ja wiem smile ale lubie wykazac jej braki w mysleniu, bo przynajmniej inni uzytkownicy - mniej obeznani - dostaną potwierdzenie że wypisuje głupoty.
                                                  a przy okazji ciut poopisuję zagadnienia zawodowe, co moze tez innym się przydac smile

                                                  --
                                                  "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
                                                  Pietrek + Solejuk wink
                                                  • karme-lowa Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 20.11.19, 11:21
                                                    dziennik-niecodziennik napisała:

                                                    > ja wiem smile ale lubie wykazac jej braki w mysleniu, bo przynajmniej inni uzytkow
                                                    > nicy - mniej obeznani - dostaną potwierdzenie że wypisuje głupoty.
                                                    > a przy okazji ciut poopisuję zagadnienia zawodowe, co moze tez innym się przyda
                                                    > c smile
                                                    👍👍
                                              • 1unia4 Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 21.11.19, 00:11
                                                Nie tylko recepta farmaceutyczna nie jest raportowana.
                                                W jaki sposób wpisując rp farmaceutyczna i przeprowadzając wywiad to dokumentujesz (jak sama napisałaś zapewniając sobie dupochron)?
                                                Lekarz prowadzi kartę pacjenta
                                                A Ty-tylko na "gebe"?
                                                To słowo przeciwko słowu.
                                                I nie boisz się tak ryzykować wydając np wspomnianą przez Ciebie" tabletkę po" ,żeby zarobić parę groszy?

                                                • dziennik-niecodziennik Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 21.11.19, 00:50
                                                  > Nie tylko recepta farmaceutyczna nie jest raportowana.

                                                  Owszem, jeszcze weterynaryjna nie jest. Uwazasz ze to cokolwiek zmienia?...

                                                  > W jaki sposób wpisując rp farmaceutyczna i przeprowadzając wywiad to dokumentuj
                                                  > esz (jak sama napisałaś zapewniając sobie dupochron)?

                                                  Opisuje sytuacje, podajac powod dla ktorego uznałam wydanie leku za zasadne.

                                                  > To słowo przeciwko słowu.

                                                  Tyle wystarczy, zgodnie z prawem.


                                                  > I nie boisz się tak ryzykować wydając np wspomnianą przez Ciebie" tabletkę po"
                                                  > ,żeby zarobić parę groszy?

                                                  Pisalam czemu wydaje "tabletkę po" na rp farmaceutyczna. Postepuje zgodnie z obowiązującymi przepisami i swoja wiedza fachowa. Skoro inspektor sie nie przyczepil to Ty tez nie musisz smile
                                                  Zarobienie jest sprawa drugorzedna, ale nie wypieram sie - zarabiam na sprzedawaniu lekow i nie zamierzam sie tego wstydzic. Potrafie jednakze zrezygnowac z zarobku i nie wydac pacjentowi leku/suplementu ktory mokm zdaniem nie jest dla niego wskazany. Deal with it.

                                                  -
                                                  (...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
                                                  Pietrek + Solejuk wink
                                                  • 1unia4 Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 21.11.19, 08:25
                                                    Nie wiem czy dobrze zrozumiałam Twoja wypowiedz wczesniej-skoro wczesniej tlumaczylas (nie wiem po co raportowanie do NFZ danych z rp)- czy ktoś próbował wypisywać fikcyjne rp podając numery z innych recept????

                                                    Poza tym po co publikujesz screena z programu?Aby udowodnić co?

                                                    Nie mam zamiaru weryfikować zasadności wypisania rp farmaceutycznych.Po prostu zastanawiam się jak można argumentować stan naglego zagrozenia zycia wypusujac tabletkę po ?
                                                    Nikt nie zakwestionowal-ok
                                                    Niemniej jednak jak dla mnie zdecydowanie ważniejsze byloby Aby nic się pacjentowi nie stało(oczywiscue napiszesz to samo)
                                                    I nie pisz .mi o nie wydawaniu suplementu ze względu na zdrowie pacjenta
                                                    Jeśli nie wydasz tego _zamienisz na inny ( taki który może brać)


                                                  • dziennik-niecodziennik Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 21.11.19, 08:57
                                                    > Nie wiem czy dobrze zrozumiałam Twoja wypowiedz wczesniej-skoro wczesniej tlumaczylas (nie wiem po co raportowanie do NFZ danych z rp)

                                                    tłumaczyłam po to żeby wyjasnic przyczyny techniczne (nie etyczne) niewydawania bez recepty leków dostępnych na recepte.

                                                    > czy ktoś próbował wypisywać fikcyjne rp podając numery z innych recept????

                                                    nic mi o tym nie wiadomo i nic o tym nie pisalam.
                                                    podawac numerów z innych recept tez sie nie da, system wyłapuje ze recepta jest zdublowana. ale mozliwe ze ktos tego gdzie probował, owszem.

                                                    > Poza tym po co publikujesz screena z programu?Aby udowodnić co?

                                                    bo mogę wink Pokazuję po prostu co wyswietla system jak sie probuje wydac bez recepty lek na receptę.

                                                    > Nie mam zamiaru weryfikować zasadności wypisania rp farmaceutycznych.Po prostu zastanawiam się jak można argumentować stan naglego zagrozenia zycia wypusujac tabletkę po ?

                                                    nie musi byc zagrożenie życia, wystarczy zagrożenie zdrowia. w zagrożeniu stricte życia jest jeszcze inna procedura.
                                                    tak tylko ta "pigułka po" Cie martwi czy ogolnie zjawisko recepty farmaceutycznej?

                                                    >Niemniej jednak jak dla mnie zdecydowanie ważniejsze byloby Aby nic się pacjentowi nie stało(oczywiscue napiszesz to samo)

                                                    oczywiscie ze napiszę, bo o to jest najwazniejsze. sugerujesz cos innego?
                                                    to juz nie pierwszy raz kiedy sie mnie czepiasz. masz jakis problem z aptekarzami ogolnie czy ze mna konkretnie?...


                                                    --
                                                    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
                                                    Pietrek + Solejuk wink
                                                  • 1unia4 Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 21.11.19, 12:29
                                                    Nie mam problemu z aptekarzami Ani Tobą
                                                    Niestety w przepisie dotyczącym wypisywania rp farmaceutczbej widnieje "stan zagrożenia życia "
                                                    O pigułce po pisze ,bo Ty ja przywolalas mówiąc o tym , że wydajesz po wypisanie tej recepty
                                                    Zastanawiam się jak to podciągnąć pod stan zagrożenia życia
                                                  • sowka.szara Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 21.11.19, 12:36
                                                    1unia4 napisał(a):

                                                    > Nie mam problemu z aptekarzami Ani Tobą
                                                    > Niestety w przepisie dotyczącym wypisywania rp farmaceutczbej widnieje "stan za
                                                    > grożenia życia "


                                                    Niestety ale kłamiesz. Spójrz na Art. 96 pkt. 4 Ustawy Prawo farmaceutyczne
                                                  • dziennik-niecodziennik Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 21.11.19, 16:00
                                                    Zmienia o tyle ze mimo wszystko obowiazujacym prawem jest ustawa, a nie rozporzadzenia czy wytyczne NIA. Jesli postepuje zgodnie z prawem, to mam prawo samodzielnie decydowac w zakresie moich kompetencji.

                                                    --
                                                    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
                                                    Pietrek + Solejuk wink
                                                  • dziennik-niecodziennik Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 21.11.19, 12:39
                                                    w sytuacji zagrożenia życia to moge wydac lek ratujący życie w ogole bez recepty (PF art.96 ust. bodajże 3). za to recepte farmaceutyczną moge wystawic w sytuacji zagrożenia zdrowia (PF art.96 ust. kolejny). niechciana ciąza widac sie kwalifikuje do stanu zagrozenia zdrowia, bo osoby ktore mają kwalifikacje do oceniania tego nie zakwestionowały ani razu moich decyzji.

                                                    --
                                                    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
                                                    Pietrek + Solejuk wink
                                                  • dziennik-niecodziennik Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 21.11.19, 15:55
                                                    Juz chyba kiedys pytalas smile
                                                    Obecnie raczej nie, 30km dalej jest dyzur okulistyczny, bezproblemowo przyjmuja i tam bym Cie skierowala. Za godzinke mialabys recepte i luz.

                                                    --
                                                    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
                                                    Pietrek + Solejuk wink
                                                  • karme-lowa Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 21.11.19, 15:59
                                                    dziennik-niecodziennik napisała:

                                                    > Juz chyba kiedys pytalas smile
                                                    > Obecnie raczej nie, 30km dalej jest dyzur okulistyczny, bezproblemowo przyjmuja
                                                    > i tam bym Cie skierowala. Za godzinke mialabys recepte i luz.m
                                                    Pytałam już🤦? Chyba się przejdę do apteki po Bilobal czy coś innego na pamięć😊.
                                                  • dziennik-niecodziennik Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 21.11.19, 16:01
                                                    Ze dwa czy trzy lata temu byla tu rozmowa i ktos sie mnie pytal wlasnie o tego typu krople do oczu. Zakodowalo mi sie ze gazeciarz, ale moze to bylas Ty smile

                                                    --
                                                    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
                                                    Pietrek + Solejuk wink
                                                  • ritual2019 Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 21.11.19, 09:38
                                                    dziennik-niecodziennik napisała:

                                                    > W Twoim ukochanym UK farmaceuci maja jeszcze wieksze uprawnienia w tych prywatn
                                                    > ych folwarkach i to Ci jakos nie przeszkadza, co? big_grin
                                                    >

                                                    Wieksze? Recept fikcyjnych nie wystawiaja.
                                                    Zupelnie inaczej to dziala, przede wszystkim sa scisle okreslone zasady. Nie ma tez szans na pani sprzeda antybiotyk a ja recepte doniose jutro.
                        • laruara Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 18:45
                          Ale warto samemu trochę podstawowej wiedzy mieć, szczególnie przy chorym dziecku. To nie boli.
                          Jestem przekonana, ze w obecnej tutaj sytuacji albo chłop nie ogarnął tematu, albo lek pomimo choroby można było bezpiecznie podać.
                          Poza tym dla mnie cały czas nie jest normalna sytuacja, że dziecko na rozgrzanie dostaje leki zamiast metod naturalnych. Już tutaj mamusia powinna się zastanowić.

                          --
                          Mam swoje zdanie i nie zawaham się go użyć.
                      • karme-lowa Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 18:44
                        laruara napisała:

                        > karme-lowa napisała:
                        >
                        > > I ktoś wyżej napisał: w razie wątpliwości skonsultuj się z lekarzem lub f
                        > armace
                        > > utą.
                        >
                        > Zatem konsultujmy się wszyscy z farmaceutą. W sprawie leków, suplementów, kremi
                        > ków, balsamów i ziół (oraz wszystkiego co tam w aptece jest). Tylko niech potem
                        > roszczeniowe paniusie nie piszą o kolejkach w aptekach.
                        > Ktoś tez napisał, że to co w ulotce nie zawsze odpowiada rzeczywistości. Moja c
                        > órka kiedyś dostała jakiś lek od 14 roku życia, a miała lat 7. Dopytałam lekarz
                        > , można. To może ty idź do lekarza i dopytaj o takie szczegóły na przyszłość. M
                        > ałżonek też mógł ulotkę w aptece przeczytać. Najlepiej zwalać odpowiedzialność
                        > na innych.
                        🤣🤣🤣
                • karme-lowa Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 18:48
                  laruara napisała:

                  > Skoro musisz mu przypominać, to jednak zapomina.
                  >
                  Co Ci daje to dowalanie? Czymś Cię kiedyś obraziłam?
                  Strasznie bronisz farmaceuty, chociaż farmaceuta wyżej pisze ci, że racji nie masz.
                  Idź na spacer, uspokoj się. A ode mnie i mojego męża się odczep, bo racji nie masz.
                  A mąż pamięta co ma powiedzieć, już ty się o to nie martw.
                  • laruara Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 18:58
                    Nie bronię farmaceuty, bo niby po co. Mam troje dzieci, swego czasu chorowitych. Nigdy nie miałam problemów w aptekach, tylko ja akurat wiedziałam co można, a czego nie. Ośmieszasz się tym, że nie wiesz, co może zażywać twoje dziecko oraz tym, że przy przeziębieniu sięgasz zaraz po apteczne specyfiki, zamiast spróbować domowych sposobów.
                    Farmaceuta wyżej pisze też, że niektóre leki (pomimo, że niby są przeciwwskazania ), można bezpiecznie zażywać. To ci umknęło ?

                    --
                    Mam swoje zdanie i nie zawaham się go użyć.
                    • karme-lowa Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 19:04
                      Tobie umknął sens wypowiedzi. I pokaż proszę gdzie napisałam, że nie próbowałam wcześniej domowych sposobów?
                      Gratuluję bycia super mamą.
                      Idąc twoim tokiem (nie) myślenia, następnym razem jak pójdę do fachowca to nie będę już oczekiwać profesjonalnej pomocy, tylko założę że się myli i sama sobie coś wycenię.
                      Po cholerę są fachowcy?
    • eliszka25 Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 08:05
      Oczywiście, że masz rację. Też bardzo zwracam uwagę na przeciwwskazania w ulotkach przy lekach dla dzieci, a dla młodszego szczególnie. No i zawsze najpierw czytam ulotki zanim sama wezmę jakieś leki czy podam dziecku. Nawet przy lekach bezpośrednio od lekarza. Zdarzyło mi się wracać do apteki, bo farmaceutka sprzedała mi syrop na kaszel, który w ulotce miał jak byk „nie stosować u dzieci poniżej 14-tego roku życia”, choć wyraźnie mówiłam, że potrzebuję coś dla 9-latka.

      Na waszym miejscu zaniosłabym lek do apteki i oczekiwała wymiany lub zwrotu pieniędzy.
    • zonda-m Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 08:16
      Nie każdy typ jaskry jest przeciwwskazaniem do stosowania Fervexu; chodzi o rozróżnienie między jaską z zamkniętym kątem przesączania, a jaskrą z otwartym kątem.
      Większość saszetek czy tabletek będących "miksami" na przeziębienie tak ma.
      Ale pewnie o tym wiesz, tylko nie wdajesz się w szczegóły na forum.
      Porozmawiaj z przełożonym tzn kierownikiem (raczej nieobecny w godzinach popołudniowych) i niech zwrócą pieniądze- w przypadku błędu apteki przepisy dopuszczają zwrot.
      • karme-lowa Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 08:31
        Tak, nie chcę wchodzić w szczegóły.
        U corki nie ma znaczenia czy kąt przesączania jest zamknięty czy otwarty.
        Może od podania leku akurat nic by się nie stało. Ale nie warto ryzykować.
        Robię inhalację, herbata z malinami no i ten Ibum.
        • 1matka-polka Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 12:15
          "U corki nie ma znaczenia czy kąt przesączania jest zamknięty czy otwarty."
          A to nie jest przypadkiem tak, że jeśli ma otwarty kąt przesączania, to podanie danego leku może spowodować po prostu chwilowy wzrost ciśnienia w gałce, a jeśli zamknięty, to może dostać takiego ciśnienia, że oko będzie twarde jak kamień i może dojść do nieodwracalnego uszkodzenia wzroku w ciągu paru godzin?

          zamkniętego kąta przesączania

          --
          "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
          Kurt Vonnegut
    • frey.a86 Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 08:27
      Oczywiście, że masz rację. Farmaceutka powinna była przeczytać ulotkę, jeżeli nie była pewna.

      Pamiętam jak mój eks kiedyś skręcił nogę, dostał u lekarza receptę na jakąś maść przeciwbólową i przeciwobrzękową, poszedl do apteki, a tam farmaceuta wcisnął mu jakiś zamiennik, bo tej akurat maści nie było. Były kupił zaproponowany lek, a potem okazało się, że to jakieś ziołowe g.wno, które absolutnie nic nie dało i na pewno nie mogło być traktowane jako zamiennik właściwego leku (choć nazwa podobna). Od tego czasu zawsze biorę paragony w aptece i sprawdzam wydane leki.
      • ritual2019 Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 09:10
        frey.a86 napisała:

        > Pamiętam jak mój eks kiedyś skręcił nogę, dostał u lekarza receptę na jakąś maś
        > ć przeciwbólową i przeciwobrzękową, poszedl do apteki, a tam farmaceuta wcisnął
        > mu jakiś zamiennik, bo tej akurat maści nie było. Były kupił zaproponowany lek
        > , a potem okazało się, że to jakieś ziołowe g.wno, które absolutnie nic nie dał
        > o i na pewno nie mogło być traktowane jako zamiennik właściwego leku (choć nazw
        > a podobna).

        To jest wlasnie dzialanie aptek w pl.
    • solejrolia Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 09:24
      Pojechałabym do apteki i oddała lek. Bez awantury, ale zdecydowanie domagałabym się zwrotu pieniędzy.

      Natomiast mając dziecko z konkretnym schorzeniem sama wiedziałabym co mogę podać mu: sporządziłabym listę leków możliwych do podania doraźnie, zrobiłabym to sama lub z pomocą lekarza prowadzącego. Dla własnej wiadomości, i bezpieczeństwa dziecka. Nawet jeśli asortyment w aptece zmienia się i ciągle pojawiają sie nowości (a sorry, ale Fervex nie jest żadną nowością) to miałabym wykaz polecanych, sprawdzonych leków do podania. I z konkretnym zapotrzebowaniem wysłałabym męża do apteki. Zupełnie nie liczyłabym na to, że to farmaceutka dobierze lek, bo można (jak widać) trafić na różne, czasem kompetentne, i dobrze doradzą,a czasem zupełnie nie.

      --
      Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
    • hanusinamama Re: Z cyklu: kto ma rację - apteka. 19.11.19, 09:41
      Ja bym poszła do lekarza i poprosiła o liste leków ktore dziecko moze brać przy jaskrze: na przeziebienie, na ból, nie wiem na rozwolnienie....takich bez recepty. Bo na wielu lekach wypisana jest lista przeciwskazań ale coś brać czasami trzeba....