Dodaj do ulubionych

Zdecydowałybyście się na zwierzę pomimo alergii?

20.11.19, 00:37
Zdecydowałybyście się na zwierzę gdybyście wy lub wasze dziecko mieli alergię? Czy odpada całkowicie. A może ktoś uczulił się później? Jak wam się żyje ze zwierzęciem i alergią? A może pozbylyście się zwierzaka po zachorowaniu?
Obserwuj wątek
        • elle_du_jour Re: Zdecydowałybyście się na zwierzę pomimo alerg 20.11.19, 15:57
          fredzia098 napisał(a):

          > Bo zwierzę to mnóstwo radości.

          radość się kończy gdy zaczynasz się dusić.
          choć moim zdaniem silny katar alergiczny to też masakra na dłuższą metę.

          > I co człowiek z alergią musi p
          > ogodzić się z tym, że nigdy nie będzie miał zwierzaka

          ja się nie pogodziłam, kocham psy na zabój, ale jakoś daję radę i zwierzaka sobie odmawiam. wolę być zdrowa i żywa : )
          rzadko kiedy człowiek ma w życiu wszystko czego chce.

          >czy jednak da się to jak
          > oś rozwiązać.

          z lekką alergią i zwierzęciem da się funkcjonować
    • majenkir Re: 20.11.19, 00:47
      fredzia098 napisał(a):
      > Jak wam się żyje ze zwierzęciem i alergią?



      Cudownie! smile Cale zycie z alergia, astma i zwierzetami big_grin.

      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
      Abby&Prada
      • majenkir Re: 20.11.19, 03:32
        ferra napisała:
        > Koty z całkowicie białą sierścią nie uczulają.



        A coz to za rasistowska teoria? big_grin
        Moja calkowicie biala kotka jest o wiele bardziej zjadliwa od prawie calego czarnego kocura wink.

        --
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
        Abby&Prada
        • milka_milka Re: Zdecydowałybyście się na zwierzę pomimo alerg 20.11.19, 06:48
          Nieprawda. Podszerstek też. Miałam dwa koty, szaro biały mógł się przytulać, po czarnym dostawałam nawet egzema na twarzy. Czarne koty maja są bardziej alergizujące. I teoria nie moja, ale lekarzy plus info od weterynarzy.

          --
          Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
          • eliszka25 Re: Zdecydowałybyście się na zwierzę pomimo alerg 20.11.19, 07:03
            A do mnie żaden kot nie musi się przytulać. Wystarczy, że spotkam się np. w restauracji lub u siebie w domu z koleżanką, która ma koty. Żaden z nich nie jest czarny, obydwa są szare z białym brzuchem, a ja nie potrzebuję nawet bezpośredniego kontaktu z nimi, żeby się dusić, więc mogę równie dobrze napisać, że to twoja teoria jest nieprawdą i co teraz? To nie ja sobie to wymyśliłam. Poczytaj trochę o alergiach, u każdego może to wyglądać inaczej, co nie zmienia faktu, że uczula głównie białko zawarte m.in. w ślinie kota. Koty wylizują sierść, więc białko to znajduje się również na sierści.
            • milka_milka Re: Zdecydowałybyście się na zwierzę pomimo alerg 20.11.19, 07:10
              Oczywiście, że inaczej. Bardziej chodziło mi o to, że to nie tylko białko i pisałam też, że na główne zadane pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

              --
              Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
              • eliszka25 Re: Zdecydowałybyście się na zwierzę pomimo alerg 20.11.19, 07:24
                Oczywiście, to jest kwestia indywidualna i nikt przez internet raczej nie jest w stanie udzielić odpowiedzi. Ja nie potrzebuję nawet dotykać kotów, żeby się dusić, więc u mnie kot w domu absolutnie odpada. Może kiedyś zdecyduję się na odczulanie również „na kota”, ale póki co walczę z alergenami, których nie jestem w stanie uniknąć.
          • eliszka25 Re: Zdecydowałybyście się na zwierzę pomimo alerg 20.11.19, 07:13
            Białko, które wywołuje alergię najczęściej, znajduje się w kociej ślinie, gruczołach łojowych oraz wydzielinach. No i to nie jest jeden rodzaj białka, tylko kilka i każdego może uczulać inny rodzaj. Dlatego jedni reagują bardziej, inni mniej, a jeszcze inni najbardziej na pewien gatunek kotów albo tylko na kontakt z odchodami. Dlatego pisanie, że białe koty nie uczulają, to pisanie bzdur.
      • kotejka Re: Zdecydowałybyście się na zwierzę pomimo alerg 20.11.19, 05:16
        ferra napisała:

        > Koty z całkowicie białą sierścią nie uczulają.

        Taaa i jorczki nie uczulaja, bo mają włos nie sierść
        I jeszcze wiele innych mitow
        A moje ma na przykład wybitna alergie między innymi na nabłonki
        I wszystko mu jedno, czy włos czy sierść i czy biały czy rudy
        I tak smarcze i zaczyna chorować i się dusic
        W ubiegłym roku wzięłam na wakacje pieska koleżanki, żeby sprawdzić czy malemu mija i jak
        Po kilku dniach znowu dziecko zaczęło mieć objawy
        Więc nie, nie wzięłabym
        Kłopot duży, korzyści niewiele
        Poza tym ja i bez alergii trochę się brzydze mieszkać że zwierzakiem w jednej izbie
        • eliszka25 Re: Zdecydowałybyście się na zwierzę pomimo alerg 20.11.19, 03:55
          Odczulania mi nie musisz polecać, bo mam alergie nie tylko na koty i odczulałam się już na inne rzeczy. Bez kotów mogę przeżyć, bez oddychania byłoby trochę gorzej. Być może kiedyś przyjdzie pora też na kocią alergię, ale póki co próbuję poradzić sobie z tymi, które utrudniają mi życie na codzień.
          • majenkir Re: 20.11.19, 04:57
            eliszka25 napisała:
            > odczulałam się już na inne rzeczy.


            To czemu nie na wszystko od razu? Ja sie odczulam na cztery rzeczy...

            --
            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
            Abby&Prada
            • eliszka25 Re: 20.11.19, 06:45
              Bo mam tego więcej niż 4 rzeczy i są to różne alergie. Ostatnia moja sesja odczuleniowa obejmowała np. pyłki. Dostawałam za każdym razem dwa zastrzyki, każdy z inną mieszanką alergenów. W jednym były pyłki kilku drzew, w drugim mieszanka pyłków traw. Na początku odczyn był mocny i czasem ręce mnie bolały tak, że przez kilka dni nie byłam w stanie za wiele zrobić, więc wybacz, ale więcej niż 2 zastrzyki na raz sobie fundować nie zamierzam.
          • majenkir Re: Zdecydowałybyście się na zwierzę pomimo alerg 20.11.19, 16:03
            Ja jestem odczulana na roztocza, sosne (tutaj jest jej pelno), psy i koty.
            Dwa (nie pamietam ktore) sa laczone, wiec dostaje 3 zastrzyki na raz. Faktycznie boli wink(im dalej, tym bardziejj, bo ilosc coraz wieksza). Na poczatku raz w tygodniu, po jakims czasie (nie pamietam dokladnie po jakim) co miesiac. Po niecalym roku byla ZDECYDOWANA poprawa, po raz pierwszy od dlugiego czasu w maju (sosny pyla) nie bralam sterydow/nabulizera itp... a codziennych lekow biore o polowe mniej niz przedtem. No i mam dwa kotki smilesmile. Dlatego wszystkich dookola namawiam wink, bo sama dlugo nie chcialam, ale lekarka mnie, bogu dziekowac, przekonala

            --
            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
            Abby&Prada
          • eliszka25 Re: Zdecydowałybyście się na zwierzę pomimo alerg 20.11.19, 16:13
            O ile się orientuję, to odczulać się można za pomocą zastrzyków lub chyba tabletek. U dorosłych preferuje się raczej zastrzyki, a przynajmniej mój lekarz tak robi. Brzmi może średnio przyjemnie, ale nie jest takie złe, choć najgorsze są początki. Ja się odczulałam na więcej niż jeden alergen na raz, więc dostawałam po 2 zastrzyki za każdym razem. Najpierw zastrzyki bierze się co tydzień, a później co miesiąc. Na początku dawka jest malutka, z czasem jest zwiększana.

            Nie ma 100% gwarancji, że odczulanie podziała, ale jest bardzo duża szansa, że tak. U mnie najlepiej podziałało odczulanie na pyłki traw i drzew. 10 lat temu, po urodzeniu młodszego syna, alergia mi się bardzo nasiliła. Nie byłam w stanie normalnie oddychać, spać jako tako mogłam tylko na siedząco i w połączeniu z niemowlakiem w domu zmieniałam się w zombie. Już pierwszej wiosny w trakcie odczulania poprawa była bardzo duża. Odczulanie trwało w sumie prawie 5 lat (można 3 lata, ale lepiej 5). Od 5 lat żyję spokojnie właściwie bez żadnych objawów alergii na pyłki. Efekt powinien się utrzymać jakieś 10 lat, a jest też szansa, że alergia już nie powróci. Jak dla mnie było warto i to bardzo.
    • milka_milka Re: Zdecydowałybyście się na zwierzę pomimo alerg 20.11.19, 06:45
      Miałam astmę (obecne zaleczoną) i kota, 15 lat. Okazała się, wg. lekarzy, że bardzo dobrze, bo alergia się wyciszyła, podobno dzięki ciągłej ekspozycji na alergeny. Więc odpowiedz nie jest prosta.

      --
      Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
    • evee1 Re: Zdecydowałybyście się na zwierzę pomimo alerg 20.11.19, 07:10
      To zalezy jak dotkliwa jest alergia i na ile ma sie kontakt ze zwierzeciem. I jak bardzo chce sie zwierze i na jakie niedogodnosci jest sie czlowiek w stanie w zwiazku z tym zgodzic.
      My mamy kota i moj maz ma lekkie uczulenie na kota. Corka tez. U nich reakcja polaga na tym, ze jak kota pomiziaja, a potem dotkna oczu, to oczy zaczynaja ich swedziec i szczypac. Ale wobec reakcji anafilaktycznej, ktora moje dzieci maja po zjedzeniu orzechow, to taka "alergia" to pryszcz i zadne z nas sie tym nie przejmuje.
      A ze kot z tych malo przytularskich raczej, wiec miziania mozna latwo unikac.

      --
      Before internet, it was thought the cause of the collective stupidity was the lack of access to information. Well, it wasn't that.
      • majenkir Re: 20.11.19, 16:05
        znowu.to.samo napisała:
        > pies ewentualnie mógłby siedzieć na podwórku i spać w garażu.



        uncertain


        --
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
        Abby&Prada
    • kanga_roo Re: Zdecydowałybyście się na zwierzę pomimo alerg 20.11.19, 08:19
      całe lata uważałam, że nie ma opcji. mój pierwszy kot do końca życia mieszkał u moich rodziców, bo narzeczony (późniejszy mąż) się na niego uczulił. ale rok temu wzięłam kociaka - nie mogłabym go zostawić na jezdni, ale oczywiście mogłam oddać do schroniska. jednak mamy teraz takie warunki lokalowe, że uznałam, że damy radę. kot w domu jest mocno ograniczony, nie ma swobodnego łażenia wszędzie, leżenia na meblach i w łóżkach. może wejść, przejść, siedzieć na kolanach. w moim gabinecie także łazić po biurku, parapetach, leżeć na grzejniku. w ogrodzie i okolicach może być jak długo chce, z nami i sam. kot od początku był przyzwyczajony do takich warunków, więc nie narzeka. my używamy rolek do ubrań, i też dajemy radę.
      • kanga_roo Re: Zdecydowałybyście się na zwierzę pomimo alerg 20.11.19, 10:16
        dlaczego oddajemy? izolujemy i tyle. kot nie przebywa tam, gdzie jest mąż. mąż nie przebywa tam, gdzie jest kot. reszta rodziny pilnuje, żeby nie przenosić alergenów i tyle.
        btw, uważam, że nawet jeśli musiałabym szukać dla kota nowego domu, to i tak będzie lepiej, niż gdybym oddała młodego kociaka do schroniska. tam by miał minimalne szanse na przeżycie. oraz adopcję.
        • majaa Re: Zdecydowałybyście się na zwierzę pomimo alerg 20.11.19, 12:24
          kanga_roo napisała:

          > dlaczego oddajemy? izolujemy i tyle. kot nie przebywa tam, gdzie jest mąż. mąż
          > nie przebywa tam, gdzie jest kot. reszta rodziny pilnuje, żeby nie przenosić al
          > ergenów i tyle.

          Nie bardzo rozumiem, po co sobie tak utrudniać życie, no ale w końcu nie muszę rozumieć wszystkiego...
        • kyrelime Re: Zdecydowałybyście się na zwierzę pomimo alerg 20.11.19, 13:55
          To chyba zależy od stopnia alergii. Mój syn ma tak, że wystarczy że wejdzie do mieszkania, gdzie kot przebywa i na duszności. Nie musi być bezpośredniego kontaktu czy nawet przebywania w jednym pomieszczeniu. Leczymy go oczywiście, ale priorytetem będzie odczulanie na pyłki, roztocza i generalnie to, czego nie da się unikać. Kot i pies w dalszej kolejności. Jest mi przykro, bo w moim domu zawsze byky zwierzęta. Przykro jest synowi, bo marzy o psie. Jednak zdrowie to zdrowie, nie podjelabym ryzyka jego pogorszenia ani w przypadku dzieci, ani swoim, ani męża.
    • aracon Re: Zdecydowałybyście się na zwierzę pomimo alerg 20.11.19, 08:52
      Tak, zdecydowałam się na psa mając alergię i astmę alergiczną właśnie na psa i na kilka innych alergenów w pakiecie.Po latach obserwacji wiedziałam jakie psy uczulają mnie najbardziej, a jakie najmniej. Pies został wybrany pod tym kątem. Minęło 10 lat. Alergii na własnego psa już nie mam. Mam też wrażenie, że na inne psy też alergia się trochę wyciszyła. Dzieci alergii nie dostały.
    • solejrolia Re: Zdecydowałybyście się na zwierzę pomimo alerg 20.11.19, 09:27
      Nie wiem. To dość złożona sprawa. Zalezy jak silna alergia , i na jakie zwierzę, i jakie się ma warunki mieszkaniowe.
      U nas nie ma w rodzinie alergii, ale potrafię sobie wyobrazić jak się żyje z takim schorzeniem, z drugiej strony, jesli mieszka sie w domu a nie w bloku, to zawsze można mieć zwierzę na zewnątrz. My aktualnie mamy całą menażerię a w domu tylko 2 psy. Więc jestem w stanie wyobrazic sobie nas z uczuleniem na jakies zwierzę a jednoczesnie posiadanie takiego zwierzaka. (Np kot podworkowo- garazowy, pies podworkowo- kojcowy- komórkowy , kury nadal w kurniku itd).

      Chyba jedynie zlikwidowalabym ule.


      --
      Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
    • zielonecurry Re: Zdecydowałybyście się na zwierzę pomimo alerg 20.11.19, 10:11
      Miałam taki pomysł jak mieszkaliśmy tylko z mężem. On ma alergię i astmę ale jako dorosły człowiek radzi sobie i nie narzeka. Nie rozumiejąc skali problemu nalegałam na kota. Wszystko się zmieniło po urodzeniu dziecka. Wystarczy że dzień w dzień patrzę jak zmaga się z alergią, astmą, AZS-em, jak cierpi, jak nie potrafi się z tym wszystkim pogodzić.
      • fredzia098 Re: Zdecydowałybyście się na zwierzę pomimo alerg 21.11.19, 02:37
        Współczuję. Co zamierzasz zrobić? Dziewczyny piszą tu o odczulaniu. Ja zauważyłam raczej, że to stara szkoła, a obecnie wśród lekarzy panuje opinia ,że nie odczula się i zwierzę należy oddać:

        "Niestety, nie możemy jednocześnie odczulać pacjenta i godzić się na pozostawienie źródła uczulenia, bo to jest błędne koło - mówi prof. Karina Jahnz-Różyk z Zakładu Immunologii Klinicznej Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie. - Usunięcie alergenu jest podstawą leczenia. W szczególnych sytuacjach zgadzamy się na kontakt ze zwierzętami w czasie terapii odczulającej, ale dotyczy to ludzi zawodowo z nimi związanych: weterynarzy, osób pracujących przy koniach. W przypadku właścicieli zwierząt domowych, a szczególnie dzieci, możemy tylko złagodzić przebieg reakcji alergicznej, ale raczej nie podejmujemy się leczenia, zanim alergeny nie zostaną usunięte z otoczenia."
        www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/alergie/alergia-na-psa-kota-rybki-papuge-jak-zyc-ze-zwierzakiem-ktory-uczula-aa-5wvg-ZdgU-RLFV.html

        A najgorsze jest to, że to nieprzewidywalna choroba. Może samoistnie się cofnąć, a równie dobrze osoba zdrowa może się uczulić po fakcie, gdy już będzie mieć zwierzaka w domu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka