Dodaj do ulubionych

Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna ripos

20.11.19, 10:31
Co powiedzieć nauczycielowi, który notorycznie tak odpowiada na pytania.

Córka kolejny raz wspomniała, że na biologi o nic nie pyta bo nauczycielka często tak odpowiada.

Macie pomysł na fajna ripostę. Ja nic mądrego nie wymyśliłam.
Obserwuj wątek
            • alicia033 Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 20.11.19, 11:29
              frey.a86 napisała:

              > Nie wyobrażam sobie nie udzielić uczniowi odpowiedzi na pytanie,

              a 45 minut lekcji nieubłaganie ucieka...
              Po czym "jutro" napisze na forum matka kolegi/koleżanki z klasy takiego dziecka autorki wątku z zażaleniemwink, że nauczycielka biologii wymaga znajomości tematu, którego nie omówiła na lekcji, bo tłumaczyła barankom bożym podstawy z wcześniejszych etapów edukacji. I czy to fair?
              Ciekawa jestemwink, jakie byłyby odpowiedzi emateczek do takiego posta.




              --
              www.youtube.com/watch?time_continue=5&v=YFs7-MQ-sug
              • memphis90 Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 20.11.19, 18:46
                To jest największa bolączka polskiego szkolnictwa, że uczniowie boją się o cokolwiek zapytać. A studenci amerykanscy bez cienia wahania zapytają nawet o to, czy Ziemia jest okrągła...

                --
                "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
                • alicia033 Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 20.11.19, 19:30
                  memphis90 napisała:

                  > A studenci amerykanscy bez cienia wahania zapytają nawet o to, czy Ziemia jest okrągła...

                  Jeśli zapytają, to wyjdą na takich samych kretynów, jak polskie czy dowolnej innej narodowości nieogary.
                  A najlepiej i najbliżej prawdy będziesz, memphis, nie wierząc we wszystko, co w inernetach wyczytasz. Albo na targu od kumy usłyszysz.




                  --
                  volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
                  "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
                  czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
                  • szeera Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 20.11.19, 20:06
                    "Jeśli zapytają, to wyjdą na takich samych kretynów, jak polskie czy dowolnej innej narodowości nieogary.
                    A najlepiej i najbliżej prawdy będziesz, memphis, nie wierząc we wszystko, co w inernetach wyczytasz. Albo na targu od kumy usłyszysz."

                    Ale memphis ma rację, że podejście polskie i amerykańskie bardzo się różni. Przede wszystkim amerykański nauczyciel przeważnie zachęca uczniów czy studentów do zadawania pytań. Oprócz tego nie wyśmiewa pytań, jakiekolwiek by one były. Pytania uczniów są raczej traktowane przez nauczycieli jako cenna informacja zwrotna o tym jak idzie proces nauczania. Nauczyciel czasem odpowie wprost, czasem będzie naprowadzał ucznia na to aby doszedł do prawidłowej odpowiedzi samodzielnie.

                    A odnośnie płaskiej ziemi: każdy, także ma uczeń ma prawo nie wiedzieć bardzo podstawowej rzeczy. Jeśli o nią pyta to już jest ogromny postęp. Popatrz na moje ulubione wątki na ematce: matematyka w klasach I-III. Nie dość, że wiele dorosłych osób ma problem z tym materiałem, to jest przekonana, że zna ten materiał świetnie, bo postanawia się swoją wiedzą podzielić na forum. Tu jest dopiero problem. Jeśli ktoś wie, że czegoś nie wie, to jest w bardzo dobrym miejscu.

                    Autorka wątku nauczyciela pewnie nie naprawi, jedyne co może to podtrzymywać w dziecku chęć do zadawania pytań.
                    • szeera Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 20.11.19, 20:46
                      A jeszcze mi się przypomniało, że czytałam badania o tym jak zróżnicowane jest podejście do zadawania pytań przez uczniów w samych Stanach. Dzieci z klasy średniej i powyżej uczone są zadawania pytań - nauczyciel traktowany jest jak zasób z którego dziecko ma czerpać. Dzieci z rodzin robotniczych uczone są raczej się nie wychylać - nauczyciel jest postrzegany bardziej jako władza i ktoś mogący dyscyplinować.
                    • alicia033 Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 20.11.19, 21:32
                      cóż, mam spore grono znajomych wśród wykładowców amerykańskich uczelni. (Nie)stety zupełnie nie potwierdzają twoich tez.


                      --
                      "Do wierzących, jazda samochodem"
                      "Zawsze jak wsiadam do samochodu odmawiam krotka modlitwe.Wiem,ze nie raz zawierzenie uratowalo mi/nam zycie.Jak kiedys jadac na slasku, ruszajac na zielonym, kierowca z lewej z ogromna predkoscia wjechal na czerwonym i smignal nam przed maska.[...] I wiele innych pomniejszych." (ortografia oryginalna by mama.nygusa)
                      • szeera Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 20.11.19, 21:48
                        "cóż, mam spore grono znajomych wśród wykładowców amerykańskich uczelni. (Nie)stety zupełnie nie potwierdzają twoich tez."

                        Przepytaj swoich znajomych dokładniej. Na studiach są głównie dzieci klasy średnij i powyżej. One kulturowo nie mają problemów zwracać się do nauczycieli o pomoc. Ma to miejsce do tego stopnia, że zbytnie poleganie na pomocy nauczyciela czy wykładowcy jest postrzegane w niektórych miejscach jako problem. Ale odpowiedzią wtedy nie jest również "powinieneś umieć to z gimnazjum" ale nakierowanie studenta aby samodzielnie lub z pomocą wskazówek, rozwiązał problem.

                        Ponieważ my doradzamy w tym wątku polskiemu dziecku w polskiej klasie, więc jeśli ktoś już w końcu o coś pyta w liceum, to prawdopodobnie większość klasy nie ma zielonego pojęcia o tym co mówi nauczyciel, a nie że uczniowie przesadzają z tym czego od nauczyciela oczekują.
                  • memphis90 Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 20.11.19, 20:24
                    >A najlepiej i najbliżej prawdy >będziesz, memphis, nie wierząc we >wszystko, co w inernetach >wyczytasz
                    Idz raz kiedyś na jakiś wykład, możesz się zdziwić...

                    --
                    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
        • iwles Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 20.11.19, 11:14
          a kto ma wiedzieć, w jakim zakresie dziecko opanowało materiał? Rodzic miał sprawdzać gimnazjalistę i przepytywać z wszystkich lekcji z wszystkich przedmiotów ?
          Jakoś dziecko zdało testy gimnazjalne (w tym i z biologii), skoro dostało się do wybranej szkoły.

          --
          Paweł

          Moje dziecko powiedziałosmile
          • alicia033 Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 20.11.19, 11:21
            iwles napisała:

            > Jakoś dziecko zdało

            może kiepsko je zdało.



            --
            45rtg o muzykach:
            "Do czynności grania na instrumencie nie trzeba nic, poza sprawnością manualną i ewentualnie oddechową. Nawet słuch nie jest potrzebny, chyba że do skrzypiec, albo puzonu. Wciska się określone klawisze, albo progi i gra muzyka."
          • makurokurosek Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 20.11.19, 11:23
            "Jakoś dziecko zdało testy gimnazjalne (w tym i z biologii), skoro dostało się do wybranej szkoły."

            trudno powiedzieć jak zdało test, skoro ma braki z biologi to część przyrodniczą mogło napisać słabo. Trudno też powiedzieć do jakiej szkoły sie dostało, są szkoły średnie do których progi są n poziomie 60-70 punktów.
            • iwles Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 20.11.19, 11:39
              Jeżeli to jest tego typu szkoła, to nauczyciel powinien być przyzwyczajony, że przychodzą uczniowie z brakami w wiedzy. I tak ustawić program nauczania, żeby może najpierw wysondować, na jakim są poziomie. I jeśli okaże się, że na słabym - tak dobrać podręczniki, żeby nie narobić uczniom dodatkowych zaległości (np. poziom podstawowy, zamiast rozszerzonego).





              --
              Paweł

              Moje dziecko powiedziałosmile
              • alicia033 Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 20.11.19, 11:56
                iwles napisała:

                > I tak ustawić program nauczania, żeby może najpierw wysondować, na jakim są poziomie. I jeśli okaże się, że na słabym - tak dobrać podręczniki, żeby nie narobić uczniom dodatkowych zaległości (np. poziom podstawowy, zamiast rozszerzonego).

                OJP, ale odlot!
                Program nauczania jest ustalony odgórnie, przez MEN. Nauczyciel MA obowiązek go zrealizować. W OKREŚLONYM czasie. Nie może go zmieniać, zwłaszcza przez redukcję w dół.
                Od drugiej strony - uczeń, na ów poziom decyduje się (decydował) SAM, podejmując decyzję o wyborze konkretnego profilu.

                --
                bo_ob napisała:

                >W wioskach powszechnie dostępne są chyba tylko okresowo cytryny i pomarańcze, jeśli >chodzi o owoce egzotyczne, no, może jeszcze banany.
                • iwles Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 20.11.19, 12:17
                  OJP, ale odlot !

                  u mojego syna, na początku roku szkolnego, z kilku najważniejszych przedmiotów, nauczyciele przeprowadzili test wiedzy. I na jego podstawie ustalili, jaki rodzaj podręczników mają kupić.
                  A np. z matematyki (właśnie po teście) nauczyciel powiedział, żeby ZADNYCH podręczników nie kupować, tylko sam zbiór zadań.
                  Serio, serio. DA SIĘ, jak się chce.






                  --
                  Paweł

                  Moje dziecko powiedziałosmile
              • makurokurosek Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 20.11.19, 13:09
                "Jeżeli to jest tego typu szkoła, to nauczyciel powinien być przyzwyczajony, że przychodzą uczniowie z brakami w wiedzy. I tak ustawić program nauczania, "

                Program ustala ustawodawca, a nie nauczyciel. Jeżeli uczniowie wybrali dane rozszerzenie przedmiotu, to nauczyciel ma obowiązek to rozszerzenie wprowadzić niezależnie od stanu wiedzy uczniów.
              • asia_i_p Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 20.11.19, 18:49
                Nie można realizować poziomu podstawowego z klasą, która ma w profilu z danego przedmiotu poziom rozszerzony. To jest po pierwsze niezgodne z prawem, a po drugie i ważniejsze, bardzo nie fair w stosunku do pozostałych uczniów.

                Badania poziomu i startowanie z różnego poziomu w zależności od grupy praktykuje się w przypadku języków, ale nie przedmiotów ścisłych lub przyrodniczych. One mają podstawę programową zarówno na poziomie podstawowym, jak i rozszerzonym, określoną bardzo ściśle, w zasadzie jako katalog tematów, nie da się pomijać pewnych treści. Można się dostosować, w pewnych granicach, do poziomu klasy, wybierając sposób realizacji - bardziej twórczy lub odtwórczy, wymagający mniejszego wkładu ucznia. Można ubłagać dyrektora, a dyrektor organ prowadzący, o dodatkową lekcję i zrobić powtórzenie. Ale nauczyciel nie może stwierdzić, ok, to kwestię podziału komórek pominiemy, bo dla tej klasy jest za skomplikowana.

                --
                The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
      • valla-maldoran Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 20.11.19, 11:16
        kanna napisała:

        > "No wiem, że powinnam.. . Ale miałam kiepskiego nauczyciela, dlatego teraz pyta
        > m Panią.""
        > Ze smutną mina i wiara w mądrość nowej nauczycielki.
        >
        >
        >
        Robienie z siebie słodkiej idiotki nie na każdego działa.
        Naprawdę nikt nie rozumie, że trzeba się po prostu nauczyć? Po to chodzi do szkoły. Jak się zapomniało, to sobie przypomnieć.
        Zapomnieć można po skończeniu szkoły, jak się z tej wiedzy nie korzysta.
        • kanna Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 20.11.19, 12:01
          > Robienie z siebie słodkiej idiotki nie na każdego działa.

          Nie chodzi o robienie idiotki z siebie, tylko o podbicie ego nauczyciela.
          Na większość nauczycieli działa.
          Ja odkryłam to w 5 klasie podstawowi.

          Nie działa na nauczycieli pewnych siebie i swojej wiedzy.
          Na lękliwych, niepewnych, maskujących niepewność butą i lekceważeniem, ośmieszaniem, deprecjonowaniem dziecka - działa doskonale.

          Co ciekawe - działa mi też na na nauczycieli moich dzieci.
          Jeśli odwołuje się do "mądrości" nauczyciela, zamiast iść na prosta konfrontację, zwykle zyskuję więcej.

          --
          Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
          Pół wieku poezji
          • minniemouse Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 21.11.19, 02:26
            hanusinamama napisała:
            .ale biologia??? Na serio fascynuje mnie jakimi to pytaniami z biologii dzieicak nauczyciela zasypywał


            moze chciała wiedzieć co było pierwsze kura czy jajko. to by poniekąd tłumaczyło wykrętną odpowiedz nauczycielki..

            Minnie


            --
            Savoir Vivre czyli jak się zachować
              • mama-ola Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 21.11.19, 11:31
                > NO to ja cie przepraszam ale to naprawde dziecko powinno wiedzieć.
                Zgoda, ale ma zaćmienie.

                > Jak nie wie to sobie w domu sprawdza...
                Teraz potrzebuje, na szybko, do lekcji, która się toczy.

                > chociażby w necie.
                Na lekcji nie wolno.

                > Tak oczywiscie ze w doskonałej szkole Pani z uśmiechem na twarzy robi przerwe i tłumaczy.
                Nie, rzuca raz-dwa jedno zdanie, przecież to ma być przypomnienie, a nie jakieś tłumaczenie.
                Zdanie o saprofitach zajmuje jej tyle samo czasu co o nauce w gimnazjum, ale ma te zalety, że nie generuje nerwów z obu stron, za to ma korzyść w postaci rozumiejącego temat dziecka.

                > Tylko ze realnej nie ma czasu bo program duzy czasu mało.
                Po co gnać z programem, gdy zaćmione dziecko utknęło. Żeby się w papierach zgodziło chyba.
      • memphis90 Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 20.11.19, 18:50
        Ma odpowiadać na pytanie, stosownie do jego treści. Jeśli temat wymaga dłuższego tłumaczenia może wskazać jaki temat należałoby powtórzyć. Uczenie polega też na tym, nie tylko na odpytce z podręcznika.

        --
        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
          • turzyca Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 21.11.19, 08:42
            >potem co? Studenci będą pytać o wiedzę z lo?

            Przy obecnej strategii studentów nie będzie, chyba że ktoś weźmie korki. Bo łatwiej na własną rękę nadrobić jeden dział, jak się ogólnie wszystko rozumie, niż nadrabiać całość, bo nauczycielka zapomina o podstawowych zasadach dydaktycznych.

            --
            Kółka się kręcą?
            • alicia033 Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 21.11.19, 10:16
              turzyca napisała:

              > >potem co? Studenci będą pytać o wiedzę z lo?
              >
              > Przy obecnej strategii studentów nie będzie, chyba że ktoś weźmie korki.

              nie będzie to wtedy, jak nauczyciel będzie tracił czas całej grupy, przeznaczony na realizację programu liceum na uczenie leniwej Małgosi i leniwego Jasia tego, co im w gimnazjum umknęło.


              --
              www.youtube.com/watch?time_continue=5&v=YFs7-MQ-sug
    • gaskama Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 20.11.19, 10:50
      Jeśli córka wiąże swoją przyszłość w jakikolwiek sposób z biologią, to niech się weźmie za naukę. Jeśli biologię musi tylko przetrwać, to niech stara się przetrwać i wymyśla riposty.

      --
      "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
      • alicia033 Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 20.11.19, 11:48
        1012ja napisała:

        > I bardziej chodziło mi jak z tego "chorego" układu wybrnąć.

        prosto: nadrabiając gimnazjalne braki.




        --
        z wątku "Kto z was emigruje gdy pis wygra?"
        volta2: "mam nadzieję , że mój mąż. Dlatego z całą premedytacją będę głosowała na pis, i nawet wszystkich dookoła namawiam, bo strasznie potrzebuję wybyć na paroletni kontrakt jako osoba towarzysząca".
      • aqua48 Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 20.11.19, 11:54
        1012ja napisała:

        > Ta nauczycielka ma taką strategię. Nie tylko do nie tak odpowiada. I bardziej c
        > hodziło mi jak z tego "chorego" układu wybrnąć.

        Wdawanie się w pasywno-agresywne odzywki oraz takież riposty nie jest wybrnięciem. Wybrnięciem z układu, moim zdaniem byłoby pójście po lekcji grupką uczniów do nauczycielki z prośbą o wytłumaczenie trudniejszych tematów, wskazanie literatury do douczenia się samemu, pomoc w przyswojeniu nowego materiału.
      • turzyca Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 21.11.19, 07:32
        >Nie chodzi o to, że ma się nie uczyć. Bo się uczy. Egzamin z przyrodniczych napisała bardzo dobrze.

        >Ta nauczycielka ma taką strategię. Nie tylko do nie tak odpowiada. I bardziej chodziło mi jak z tego "chorego" układu wybrnąć.

        Jak jej zależy, to idzie się do nauczycielki na dyżur i mówi coś w stylu, że jej zależy, że widzi, że ma zaległości, a w biologii jedno wypływa z drugiego, jak się nie zrozumie podstaw, to nie da się zrozumieć dalej i czy nauczycielka mogłaby jej pomóc i pokierować (!), jak ona może uzupełnić zaległości.
        I gdzieś również dodać, że czasem nawet jak się na biologii w gimnazjum nauczyło, to się nie widzi tego w nowym kontekście, że nie zawsze łatwo poskładać układankę z nowych i starych elementów.

        Na odpowiedź, że ma se wziąć podręcznik i się naumieć, odpowiedzieć, że oczywiście to zrobiła, bo tak zależy jej na biologii, ale ma wrażenie, że wciąż jednak starą i nową wiedza nie składają się w jedną całość, potrzebuje pokierowania ze strony doświadczonego nauczyciela.

        --
        Wróżenie z fusów.
        • senin1 Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 21.11.19, 09:46
          to samo mialam napisac, turzyco.

          Tak sie sklada ze ucze jezyka obcego w 11 (3) klasie. Uczniowie od C2 ( a wlasciwie prawie Native) po A2

          Wlasciwie powinnam uczyc na poziomie B1. Zadaja przerozne pytania, czasami nawet nie zadaja, ale widze ze sie mecza. Polecam im przerozne materialy, korzystaja albo I nie. Czesto mam im ochote odpowiedziec " to jest material pierwszych lat nauki jezyka" przyjdz, zadaj konkretne pytanie, podpowiem gdzie znalezc odpowiedz.

          na szczescie moi uczniowie nie oczekuja bym przerwala tok lekcji I nadrabiala z nimi to czego nie pamietaja z wczesniejszych lat nauki.
    • 1012ja Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 20.11.19, 11:59
      Z opowieści córki w szkole są 2 strategie - "niczego was w gimnazjum nie nauczyli" ( bardziej popularna. ) lub "jak dużo umiecie" .

      Na chęć nauki przedmiotu bardzo duży wpływ ma nauczyciel, który go uczy.

      To trochę jak z tym powiedzeniem o kościele.

      "Nie znam nikogo, kto przestał chodzić do kościoła przez komunistów, tylko takich którym religię obrzydzi własny ksiądz. " jakoś tak szło.

    • memphis90 Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 20.11.19, 18:54
      Przerażające - taka nowoczesna, wyedukowana ematka, a poglądy na nauczanie ma rodem z XIX wieku... Uczen ma się nie odzywać niepytany, a jak juz zadaje pytanie, to go po łapie trzcinką, bo przecież POWINIEN znać odpowiedź.

      Dziwne, że uczniowie z krajów majacych poziom nauczania znacznie wyższy niż w Polsce nie mają oporów, żeby pytać o najbardziej podstawowe pierdoly. I - co najlepsze - DOSTAJĄ odpowiedź! A ematka przeżywa, że szkolnictwo w Szwecji lepsze, bo w skarpetach chodzą, ale za zadanie pytania najchętniej walilaby kary, bo przecież "powinien wiedzieć" ...

      --
      "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
      • alicia033 Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 20.11.19, 19:06
        a poza tym, wszyscy zdrowi, memphis?
        Bo z postem to walnęłaś jak łysy grzywką o parapet.

        --
        45rtg o muzykach:
        "Do czynności grania na instrumencie nie trzeba nic, poza sprawnością manualną i ewentualnie oddechową. Nawet słuch nie jest potrzebny, chyba że do skrzypiec, albo puzonu. Wciska się określone klawisze, albo progi i gra muzyka."
        • memphis90 Re: Powinnaś to wiedzieć z gimnazjum - potrzebna 20.11.19, 20:11
          Nie rozumiem dlaczego...? Mi się oczy otworzyły na wykładach wspólnych dla studentów polskich i amerykańskich. Oni pytali O WSZYSTKO. Studenci polscy bali się zapytać o COKOLWIEK, bo im wtloczono do głowy, że przecież POWINNI wiedzieć. I trafiło mi się paru profesorów, którzy na egzaminie potrafili powiedzieć "cóż, egzamin to ostatni moment, kiedy można się czegoś nauczyć, więc w przypadku tego pytania odpowiedz powinna być taka i taka, ponieważ to i tamto". I to byli ci świetni profesorowie... Jak ktoś nie umiał - oblewali oczywiście, ale nawet na egzaminach nadal potrafili czegoś nauczyć.

          --
          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com