Dodaj do ulubionych

Przygnębiające wątki o edukacji :(

21.11.19, 09:24
Nie, w Polsce nigdy nie będzie z tym dobrze.
I można linkowac miliony artykułów jak to jest np. w takiej Finlandii, jednakże dopóki podejście rodziców/nauczycieli jest takie jak jest - nie będzie dobrze.

Brak nauczyciela - szkoła proponuje dodatkowe zajęcia celem nadrobiena materiału - źle.

Dziecko, mające pewne braki po gimnazjum, w nowej szkole nie ma prawa o nic zapytać - bo powinno to przecież wiedzieć, ewentualnie same może się douczyć.
Słabo to widzę.
Jednocześnie część ematek, tych "mniej wyrozumiałych" same mają kłopoty z podstawową wiedzą z zakresu nie tyle szkoły średniej, a podstawówki raczej suspicious
łatwo wymagać od innych suspicious

Bardzo mnie przygnębiły te wątki.
Obserwuj wątek
    • amast Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 09:59
      A mnie przygnębia to, że dziecko musi o 6 wychodzić z domu, bo o 7 zaczyna lekcje. I jeszcze od ematek zbiera baty, że rozwydrzone. Ja przez rok miałam raz w tygodniu na 7 i wspominam to jak koszmar. A do szkoły miałam 3 minuty drogi. I szkołę lubiłam. Ale tak najwcześniej od 9. Lekcje na wpół śpiąco to porażka jest.
      • ga-ti Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 10:58
        Są jakieś badania, z których wynika, że nastolatki rano "budzą się do życia" znacznie później niż młodsze dzieci i dorośli. Może ktoś znajdzie i wklei?
        Moje dziecko wstaje o 6, do szkoły ma na 8, potrzebuje dużo czasu na dojazd, ale cóż, taką sobie szkołę wybrał.
        • szeera Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 14:53
          "Są jakieś badania, z których wynika, że nastolatki rano "budzą się do życia" znacznie później niż młodsze dzieci i dorośli. Może ktoś znajdzie i wklei?"

          W tym artykule są odnośniki do badań: www.theguardian.com/education/2019/jan/13/school-deprived-pupils-extra-hour-classes

          "Scientists say that humans’ circadian rhythms – the body clock that manages the cycle of sleep and wakefulness – change in adolescence. The cycle shifts two hours in teenagers which means that they are wired to go to sleep and wake up later. “It’s like they’re in a different time zone,” said Dr Michael Farquhar, a consultant in paediatric sleep medicine at the Evelina children’s hospital in London.

          “We’re asking them to get up before their body clock is ready, because that’s the way the adult world works. So most teenagers end up sleep-deprived.”

          A bezpośrednio odnośnie lekcji fizyki rano:

          “If we could rewire the world to suit teenagers, we’d see benefits. But there are practical difficulties in doing that. So, as a start, schools could not schedule double maths at 8.30am and perhaps make PE the first lesson of the day.”

          Jeszcze odnośnie dyskucji w tej odnodze dotyczące snu dorosłych to są również badania pokazujące, że praca na zmiany szkodzi, praca w nocy szkodzi, niedosypianie szkodzi, odsypianie w weekendy szkodzi. Biologicznie człowiek jest tu bardzo nieelastyczny i wszystkie odstępstwa od dobowego rytmu snu odbijają się na zdrowiu fizycznym i psychicznym.
      • princesswhitewolf Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 12:57
        >Lekcje na wpół śpiąco to porażka jest.

        to jakies dziwne podejscie. To kwestia o ktorej idzie spac przeciez. Moj 6 latek od 4 tego roku zycia chodzi do szkoly ( tu w UK dzieci zaczynaja szkole miedzy 4 a 5 rokiem zycia) i od poczatku zaczyna zajecia o 7:30 rano. Chodzi spac o 20tej.

        Nawyki o ktorej chodzi sie spac. Ja wstaje o 6tej rano. Gdybym chodzila spac o 1 wszej w nocy bylabym dzien w dzien wykonczona. Chodze spac o 23ciej a juz o 22giej jestem w lozku


        Nie rozwydrzone, bo wszystko zalezy od podejscia rodzicow. To rodzice malo zdyscyplinowani.
        • iwles Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 13:02
          Z nastolatkiem jest większy problem. Rzadko który zdąży odrobić lekcje tak, żeby być gotowym do spania o 20.
          Poza tym, są ludzie sowy i ludzie skowronki. Mój syn, to zdecydowanie sowa. Najlepiej odrabia mu się lekcje wieczorem, do godzin późnych (np. do 22). zawsze tak było, nie dal się przestawić.
          Jak kiedyś położyl się wczesniej spac, to nie mógł zasnąć do 23, tylko tlukł sie na łózku z jednej strony, na drugą.



          --
          Paweł

          Moje dziecko powiedziałosmile
          • princesswhitewolf Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 13:10
            tylko ze nastolatek potrzebuje mniej snu niz 6 latek. Nie musi chodzic spac o 20tej.

            >Jak kiedyś położyl się wczesniej spac, to nie mógł zasnąć do 23, tylko tlukł sie na łózku z jednej strony, na drugą.

            bo to kwestia dlugotrwalych nawykow a nie cos co mozna zmienic jednego dnia. Przestawienie sie nie jest latwe w zadnym wieku
            • yuka12 Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 13:35
              Ha, ha. Kładliśmy naszego syna spać od wieku niemowlęcego o 20:00 i do dzisiaj - a ma 13 lat- nie zaśnie wcześniej niż 22:00, najczęściej 22:30. Wcześniej zasypia jedynie, gdy jest bardzo chory. Budzi się (tzn. my go budzimy) z reguły o 8:00.
              Córa niewiele starsza od niego zasypia najpóźniej o 21:00 i wstaje przed 7:00 (sama). Obydwoje mają do szkoły na 9:00.
              Więc chcieć to nie zawsze móc 😀.

              --
              "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
                • yuka12 Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 15:10
                  Wstawał kiedyś przez kilka miesięcy o 7.00 i wcześniej. Zasypiał tak samo 😁 (nie wcześniej niż o 22:00), tylko był bardzo zmęczony (i marudny) w ciągu dnia.

                  --
                  "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
                • iwles Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 14:21
                  Nie, to działa jeszcze gorzej - osoba, która musi wstać bardzo wcześnie, (wbrew swojemu biologicznemu zegarowi) odsypia np. po powrocie z pracy (krótka drzemka), po to, zeby móc przez resztę dnia normalnie funkcjonować, po czym wieczorne zaśnięcie znów możliwe jest w późnych porach nocnych.
                  No, niektórzy tak mają, serio.


                  --
                  Paweł

                  Moje dziecko powiedziałosmile
                  • princesswhitewolf Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 14:53
                    >No, niektórzy tak mają, serio.

                    zawsze sie znajdzie jakas grupa niedostosowanych. Wiekszosc piekarzy sie jednak przestawia i idzie z kurami spac.

                    Moi rodzice byli lekarzami. O tyle to trudne ze te dyzury sa sporadyczne i nie ma jak sie przestawic. Nikt za komuny nie pozwalal po dyzurze odsypiac i na 7ma stawiali sie w pracy lekarze w calej Polsce....
                    • iwles Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 15:06
                      "Nikt za komuny nie pozwalal po dyzurze odsypiac i na 7ma stawiali sie w pracy lekarze w calej Polsce...."

                      i dzięki Bogu, że teraz zaczyna się tego pilnować, bo niewyspany lekarz to przemęczony lekarz, a to już wstęp do katastrofy.


                      "zawsze sie znajdzie jakas grupa niedostosowanych."

                      niedostosowanych? Do czego niedostosowanych ? Do TWOJEGO rytmu dnia ?
                      No to teraz wyobraź sobie, że przyzwyczaiłaś dziecko do chodzenia spać o godz. 20, a przyjdzie taki czas, że w wielu nastoletnim np. o tej godzinie będzie dopiero kończyło zajęcia. I co zrobisz? Wypiszesz z tych zajęć, bo dziecko musi spać ? Czy jednak będzie chodziło, ale na oparach i słaniających się nogach, bo nie będzie przyzwyczajone ?
                      Też powiesz o dziecku, że jest przykładem grupy niedostosowanej ?



                      --
                      Paweł

                      Moje dziecko powiedziałosmile
                      • princesswhitewolf Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 15:41
                        >Do czego niedostosowanych ? Do TWOJEGO rytmu dnia ?

                        do realiow. wg naukowcow jak najbardziej sie da zmienic Cicardian Rythm u zdrowego czlowieka Ponizej link do fundacji specjalizujacej sie w tym temacie. Oczywiscie ze istnieja tez ludzie cierpiacy na zaburzenia rytmu snu z powodow hormonalnych i innych ale to juz odmienny temat

                        www.sleepfoundation.org/articles/can-you-change-your-circadian-rhythm
                    • yuka12 Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 15:06
                      Ja wstawałam o 4:30 i chodziłam spać o 22.00 najwcześniej. Nawet potwornie zmęczona nie byłam w stanie wcześniej zasnąć. Dopiero druga ciąża i niemowlę w domu + praca na cały etat wygrały z organizmem 😃.

                      --
                      "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
                      • princesswhitewolf Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 15:45

                        Zas ludzie preprowadzaja sie za ocean i przystosowuja sie jakos do roznicy i 12 godzin np na Hawajach. Sama doswiadczylam 9 godz roznicy. Da sie

                        6 i pol godziny moze yuka dla ciebie to za malo snu bylo ilosciowo. mowi sie ze 7 godz to minimum dobrego snu ale oczywiscie sa roznice osobnicze

                        Sa ludzie jak stewardessy albo biznesmeni co caly czas lataja d zach USA i co rusz zmieniaja sleeping rythm. Ci to maja przechlapane
                        • yuka12 Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 16:39
                          Da się wszystko. Przeżyłam 9 lat z ciągłym niedospaniem - większość nocy albo spałam bardzo krótko albo miałam kilka pobudek.
                          Przeżyłam kilka lat pracy na nocną zmianę z małymi dziećmi w domu, więc niewielką szansą na spanie między zmianami. A czasem pracowałam na dniówkach, żeby nie było za dobrze 😁.
                          A wcześniej przeżyłam pracę zmianową w innym biurze, kiedy w jednym tygodniu wstawałam o 3 nad ranem (na 6 rano), aby w kolejnym nie musieć wstawać przed 9:00 (na 14:00).
                          Jak trzeba człowiek dostosowuje się do wymagań.
                          Nie oznacza to jednak, że również jego organizm - wczesne wstawanie i niedospanie za każdym razem okupiłam potwornym zmęczeniem i osłabioną odpornością, a 9 lat nieprzespanych nocy również problemami psychosomatycznymi i początkiem depresji.
                          Zresztą było x wątków o tym, jak kończy sie przepracowanie, niedosypianie i zmuszanie organizmu do działania wbrew jego woli. Badania na ten temat też były. I nie, nie zawsze da się zmusić biologiczny rytm by działał wg zasad nowoczesnego życia.

                          --
                          "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
                  • yuka12 Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 14:57
                    Np. ja.
                    Wstawałam przez kilka lat bardzo wcześnie - o 4:30. Chodziłam spać 22:00-23:00 i odsypiałam w weekendy, a jak byłam w domu wcześniej niż o 18:00, to ucinałam sobie krótką drzemkę. A i tak funcjonowałam w tygodniu tylko dzięki drakońskim dawkom mocnej kawy i herbaty.
                    Ps. Do domu wracałam o 18:00, bo 1.5-2h dziennie traciłam na dojazd do pracy w każdą stronę czyli w sumie od 3 do nawet 4.5 h dziennie. Do tego dochodziły zakupy po drodze do domu (a było to przed erą biedronek i supermaketów na każdej ulicy), przygotowanie obiadu, podstawowe porządki, przygotowanie do pracy na drugi dzień, kąpiel, a po urodzeniu dziecka - choć trochę czasu na zabawę i obrządek przed położeniem go spać. Dopiero potem był czas na resztę. No i robiła się 22:00 i później 😋.

                    --
                    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
                          • amast Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 15:51
                            Wszystko się da. Pytanie tylko PO CO. Ktoś ma taki a nie inny rytm, odpowiada mu to, nie koliduje z pracą, która nie zaczyna się skoro świt, współgra z innymi aktywnościami. No więc pytam, po co mam wstawać o 6 rano, jak idę do pracy na 9, po pracy mam zaplanowane inne aktywności do 21, a po powrocie na przykład chcę obejrzeć program cykliczny, który kończy się o północy? Dlaczego życie ma mnie boleć, skoro nie musi?
                          • szeera Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 16:00
                            "wkleilam wyzej linki do wypowiedzi naukowcow. twierdza ze da sie zmienic rytm snu. Da sie wg nich. Wiem ze boli ale oni mowia ze to wykonalne."

                            Gdzie ci naukowcy którzy mówią, że da się zmienić rytm dobowy skutecznie i bez szkody na zdrowiu?

                            Podałaś link z dobrymi radami fundacji (bez żadnych odwołań naukowych). Oczywiście, rady odnośnie światła i jedzenia są dobre, ale ich skuteczność jest bardzo ograniczona. Ja ci podałam wypowiedzi naukowców mówiących, że nastolatkowi przesuwa się doba o 2 h w stosunku do dorosłego lub dziecka. Nie ma obecnie sposobu na skuteczną i nieszkodliwą dla zdrowia zmianę tego.

                            Nie rozumiem co ma do tego zmiana stref czasowych. Przenosząc się do nowej strefy czasowej dostosowujesz się po jakimś czasie do nowej doby wg słońca w nowym miejscu. Ba, są fajne badania pokazujące, że od tego w którym miejscu strefy czasowej mieszkasz ("na początku" czy "na końcu") zależy ile snu masz. Bo w jednej strefie czasowej wszyscy wstają mniej więcej tak samo, niezależnie gdzie mieszkają, ale już czas zasypiania zależy od tego kiedy słońce fizycznie zaszło.
                      • yuka12 Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 15:19
                        Możliwe. Ale jakk to we wszelkich badaniach - zawsze jest margines błędu.
                        Ja próbowałam przez 40 lat nauczyć organizm spania 7 godzin w nocy, max 8. I po tych 40 latach walki nadal muszę spać minimum 9 h nieprzerwanego snu, by normalnie funkcjonować w ciągu dnia. A najlepiej byłoby, gdyby oprócz 9 h w nocy, mogłabym uciąć sobie jeszcze krótką drzemkę w ciągu dnia. Do tego szczyt aktywności przypada po 10.30 rano, wcześniej funcjonuję na pół gwizdka, nawet jeżeli wstałam o 4:30.
                        Tyle z mojego osobistego doświadczenia ze zmianą rytmu organizmu.

                        --
                        "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
                      • szeera Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 15:33
                        "naukowcy twierdza ze tzw Circadian Rhythm jak najbardziej jest czyms co mozna zmienic www.smithsonianmag.com/smart-news/scientists-discover-reset-button-circadian-rhythm-180954130/"

                        Czy Ty czasem czytasz to co linkujesz?

                        "Given last week’s announcement that a new pill could help fool the body into thinking it’s a different time of day, it could be a mere matter of time until a genetic modification or a prescription helps us feel less sleepy. But hold on to your coffee cup—it could be years before optogenetics hit the medical mainstream."

                        Artykuł z 2015, do dziś oczywiście nie mamy żadnych opisywanych w tym artykule sposobów zmiany rytmu dobowego u człowieka. Od wstępnych badań ma myszach do leku dla ludzi jest bardzo daleka droga. Nie mówiąc o tym, że szansa na stworzenie czegoś bez skutków ubocznych, co będzie się podawać rutynowo nastolatkom jest mniej więcej żadna.

                        Ten artykuł mówi o potencjalnych medycznych interwencja w rytm dobowy, a nie możliwości samodzielnej zmiany polegającej na zmiane rutyny dnia.
                          • yuka12 Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 21:02
                            Wszyscy ci piszą, że wszystko się da. Ale nie zawsze z pożytkiem dla zdrowia czy samopoczucia.
                            Poza tym emigracja do innej strefy czasowej to zupełnie inna para kaloszy, bo po okresie aklimatyzacji funcjonuje się wg tamtejszego czasu. Nie ma to wpływu na rytm dobowy organizmu, o ile nie są rażące różnice w dostępie do światła słonecznego. Nawet za kołem podbiegunowym ludzie żyją i sobie radzą - ale też nie wszyscy są w stanie funcjonować poprawnie bez słońca w czasie nocy polarnej (www.sciencedaily.com/terms/seasonal_affective_disorder.htm).

                            --
                            "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
        • amast Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 13:04
          Ja mogę się położyć o 21 a i tak nie zasnę przed 1 w nocy, a często później. Nawet jak muszę wstać o 6 rano. O 6 wstanę, a i tak umierać będę do południa. Jak wstanę o 8.30 to umierać nie będę. A wieczorem i tak przed 1 nie zasnę, tylko się będę kotłować przez kilka godzin w łóżku bez sensu. Zresztą właśnie między 22 a 1-2 nad ranem najlepiej myślę, najszybciej pracuję. Tak mam. I to mimo tego, że w dzieciństwie rodzice próbowali mnie tresować wczesnym chodzeniem spać i wczesnym wstawaniem. Widocznie to jednak jest osobnicze. A powszechny terror "skowronków" potrafi zabić kreatywność tych innych.
        • katriel Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 13:27
          > To kwestia o ktorej idzie spac przeciez.

          No przecież tłumaczą ci właśnie dziewczyny powyżej (a ty explicite piszesz, że się zgadzasz!), że nie, to NIE jest wyłącznie kwestia tego, o której chodzi się spać. Rytm dobowy człowieka jest kształtowany przez wiele czynników, a swobodny wybór pory pójścia do łóżka jest tylko jednym z nich. Badania wykazują, że nastolatki mają ten rytm dobowy przesunięty w kierunku późniejszych godzin - wymaganie od licealisty, żeby zaczynał lekcje o siódmej, to jak wymaganie od ciebie (i twojego 6-latka), żebyście zaczynali swoje zajęcia o piątej. Żadne z was tego nie robi, prawda? W dodatku gdybyś chciała swoje dziecko przestawić na ten tryb bez straty ilości snu, to musiałabyś go kłaść o 17:30 - nie wiem, jak u ciebie, ale u mnie to jest pora zabawy, wizyt u dziadków i zajęć w klubie szachowym, a nie spania.

          --
          Ach, jaki pyszny jest szpinaczek!
          Ach, jaki pyszny jest buraczek!
          Ach, jaki brudny mam śliniaczek!
          Ach, jaki cudny niemowlaczek!
          • joanna_poz Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 13:53
            niesmiało tylko przypomne, ze to wymaganie od licealisty żeby zaczynał lekcje od 7 nie wynika ze złośliwości dyrekcji ani braku wyobraźni ani widzimisię ani terroru skowronow, tylko z przeogromnego przeładowania polskich szkol i wtłoczenia do nich chociazby od tego wrzesnia podwojnego rocznika.

            przeciez te szkoły zaczynające lekcje o godz. 7, 7:15 czy 7:30 pracują do godziny 17-18 czy nawet później.
            gdyby te lekcje zaczynac o 8 albo 9 to chyba trwałyby do 21....
        • mondovi Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 13:38
          Poczekaj parę lat, życie zweryfikuje Twoje poglądy. Nastolatki i spanie a szcześciolatki i spanie to są dwie odrębne historie. W tym wieku mój syn wstawał z pieśnią na ustach budzony o dowolnej porze.

          --
          nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
        • wlazkotnaplot Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 14:14
          Moja kiedy miała kilka lat 🙂 również zasypiała o 20 lub lekko po. Od kiedy weszła w wiek nastoletni snu ciągle jej brakuje choć chodzi spać ok 22. Biologia nie podejście rodzica. Poza tym, dłuższy powrót do domu, więcej nauki, większe zmęczenie, brak ciepłego posiłku w ciągu dnia.... (Kilkulatek pewnie w zerówce czy 1-3 jada w szkole obiad albo wraca do domu w porze obiadowej, z pewnością nie czeka na przystankach i nie jeździ z ciężkim plecakiem zatłoczonym tramwajem). Nie ma co porównywać 6 latka z 15 latkiem.
            • double-facepalm Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 16:32
              lily_evans11 napisała:

              > I nie ma też może co niestety wybierać takiej szkoły, do ktorej się jedzie i wr
              > acs godzinami, a nawet obiadu tam nie ma. Dla kogoś, kto mieszka w sąsiedztwie
              > szkoły, dzień będzie zupełnie inaczej wyglądał.
              >
              No jeśli rodzice mają farta przeprowadzić się bliżej LO to na pewno, bedziesz gnala blizej szkoly dla dziubdziusiecia (gdyby wynajem tam był drakonsko drogi)? W rzeczywistości polskich szkół średnich to różnie wypala.
            • kurt.wallander Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 20:36
              lily_evans11 napisała:

              > I nie ma też może co niestety wybierać takiej szkoły, do ktorej się jedzie i wr
              > acs godzinami, a nawet obiadu tam nie ma. Dla kogoś, kto mieszka w sąsiedztwie
              > szkoły, dzień będzie zupełnie inaczej wyglądał.

              To co, ludzie mają się przeprowadzić bliżej LO? Gorzej, jak dzieci kilkoro i każde chodzi do innej szkoły, nie?
              >
              • lily_evans11 Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 22:18
                Serio nikt nie ma zadniutenkiego LO w odległości bliższej niż godzina autobusem? U mnie jest ich zdecydowanie mniej niż w Warszawie, ale dojazd uczniów zdecydowanie mniej problematyczny. Przy czym licea nie są jedynie w samym centrum.

                --
                Nigdy nie byłam złą babą
                • kurt.wallander Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 23:31
                  lily_evans11 napisała:

                  > Serio nikt nie ma zadniutenkiego LO w odległości bliższej niż godzina autobusem
                  > ?

                  Ależ wiele osób ma LO stosunkowo blisko. A wiele INNYCH osób mieszka w takim miejscu, że krócej niż 45 minut od domu nie ma żadnego LO, a jakies w miarę przyzwoite są w odległości godziny drogi lub więcej.

                  U mnie jest ich zdecydowanie mniej niż w Warszawie, ale dojazd uczniów zdecyd
                  > owanie mniej problematyczny. Przy czym licea nie są jedynie w samym centrum.

                  Jeśli mieszkasz w mniejszej miejscowości, to nie dziwota, że nawet z jednego krańca miasta na drugi jedzie się nie dłużej niż godzinę-półtorej, a po drodze ma się kilka szkół.

                  Do warszawskich szkół uczęszcza sporo uczniów z tzw rogala warszawskiego, z miejscowości, w których nie ma liceów, albo jest np. jedno, takie sobie. Takie osoby wybierają zazwyczaj licea, do których mają w miarę blisko lub dobry dojazd. Ale dobry dojazd to jest np. pół godziny do granic Warszawy i kolejne pół godziny w obrębie miasta.
                  >
        • dziennik-niecodziennik Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 16:24
          Czy ja wiem. Moj maz chodzi spac o 22, wstaje o 5.30 i zle funkcjonuje rano, mimo iz teoretycznie jest wyspany. Ja chodze spac okolo 1, wstaje okolo 7 i jestem w miare ok, mimo iz spie krocej. Po prostu ja dzialam bardziej w zgodzie z moim zegarem.

          --
          "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
          Pietrek + Solejuk wink
      • la_mujer75 Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 12:58
        Przerażające jest to, że dzieci (klasy VII i VIII) mają prawie 40 godzin obowiązkowych zajęć.
        To jest dopiero hardkorowe wyzwanie dla młodych organizmów.
        A jeszcze po szkole mają dodatkowe zajęcia i kolejne godziny, które spędzają na nauce. A weekendy również poświęcone nauce.
        Koszmar.
    • gulcia77 Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 11:17
      Osobiście uważam, a także często o tym piszę, że edukacja to największa porażka III RP. I wcale nie chodzi mi tylko o religię w szkole. To tylko jeden ze złych elementów. Brak edukacji obywatelskiej i ekonomicznej. Brak porządnego finamsowania, a co za tym idzie, negatywna selekcja do zawodu. Brak pomysłu, jak edukacja ma wyglądać, czyli permanemtny chaos. Brak rzeczywistego dialogu, a co za tym idzie - idiotyczne pomysły części rodziców wprowadzają jeszcze większy chaos.

      --
      "Emancipate yourselves from mental slavery
      None but ourselves can free our minds"
      • lauren6 Re: Przygnębiające wątki o edukacji :( 21.11.19, 13:04
        Może Polak nie ma bladego pojęcia o ekonomii za to świetnie zna budowę pierwotniaka pantofelka.
        Może dzieciak czerpie wiedzę o życiu seksualnym z Redtube za to obudzony w środku nocy bezbłędnie wyklepie z pamięci różaniec.
        Same sukcesy edukacyjne wink