Dodaj do ulubionych

Czy pozwolić synowi?

22.11.19, 07:40
Ech Święta. Były zadzwonił do mnie z pytaniem czy puszczę naszego syna (lat 13) z nim na 2 tygodnie. Trafił mu się wyjazd, tani w fajne miejsce. Termin od 20 grudnia (19 musiałby młody być u taty z bagażami) do 8 stycznia. Decyzje podjęłam. Zastanawia mnie jak wy to widzicie. Puściłybyście ?
Obserwuj wątek
      • turbinkamalinka Re: Czy pozwolić synowi? 22.11.19, 07:50
        Żaden pokręcony. No może trochę. Martwią mnie bardziej nieobecności. Z jednej strony frekwencja 100%, oceny ok. No nie mam co się czepiać. Z drugiej ostatnie Święta w trójkę. Następne już w czwórkę. Tylko, że te Święta to właśnie takie czepianie się, bo religijni nie jesteśmy.
        • hosta_73 Re: Czy pozwolić synowi? 22.11.19, 10:26
          turbinkamalinka napisała:
          "Z drugiej ostatnie Święta w trójkę. Następne już w czwórkę."

          Zbytni sentymentalizm, jak dla mnie. Jeśli sądzisz, że syn wolałby spędzić z wami "ostatnie święta w trójkę" to mu nie pozwól jechać 😏


          --
          Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
        • iwoniaw Re: Czy pozwolić synowi? 22.11.19, 12:41
          turbinkamalinka napisała:

          Martwią mnie bardziej nieobecności.

          Jakie nieobecności? 20 grudnia w piątek przed samymi świętami i 7 i 8 stycznia? Jak nie jestem zwolenniczką urządzania dzieciom wakacji w trakcie roku szkolnego, tak akurat te 3 dni i to w takim terminie nie będą miały żadnego znaczenia dla jego spraw szkolnych, zwłaszcza że piszesz, że normalnie nie opuszcza lekcji wcale.




          --
          Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
          Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
    • lily_evans11 Re: Czy pozwolić synowi? 22.11.19, 07:53
      Jak mają dobre relacje i dziecko się na to cieszy, a facet odpowiedzialny, to tak. Nic nie piszesz o jego nieodpowiedzialnych zachowaniach, więc zakładam, że wszystko ok.

      --
      Nigdy nie byłam złą babą
      • turbinkamalinka Re: Czy pozwolić synowi? 22.11.19, 08:09
        Jest fajnym, odpowiedzialnym ojcem. Młody jeszcze nie wie, dowie się wieczorem. Były zadzwonił wczoraj, powiedziałam, że ok ale niech dogaduje się z synem. To jemu zostawiam decyzję tak naprawdę. Zastanawiam się jeszcze nad tymi dniami wolnymi co sobie zrobi. I czy poinformować wcześniej nauczycielkę o powodzie nieobecności. W sumie to tylko 3 dni.
        • z_lasu Re: Czy pozwolić synowi? 22.11.19, 10:34
          > I czy poinformować wcześniej nauczycielkę o powodzie nieobecności

          Czy poinformować o powodzie to nie wiem, w zasadzie można uznać, że to nie jest powód. Ale na pewno nie robić tego wcześniej, bo nauczyciel w elektronicznym dzienniku nie może usprawiedliwić nieobecności dopóki nie zostanie ona wpisana, więc najpierw przeczyta Twoją wiadomość, a potem musi o niej pamiętać, żeby ją wcielić w życie. A jak dostanie wiadomość po fakcie, to od razu usprawiedliwia i z głowy.
        • piekna_remedios4 Re: Czy pozwolić synowi? 22.11.19, 10:51
          >Zastanawiam się jeszcze nad tymi dniami wolnymi co sobie zrobi. I czy poinformować wcześniej nauczycielkę o powodzie nieobecności. W sumie to tylko 3 dni.

          pogięło cię? A jakby zachorował w tym czasie, też miałby nieobecności. Nie będzie go, to nie będzie, who cares?

          --
          Cien años de soledad
          • joanna_poz Re: Czy pozwolić synowi? 22.11.19, 13:03
            w Waszych szkołach w ogole trzeba podac powód nieobecnosci w usprawiedliwieniu?

            u mojego syna w żadnej ze szkol nie trzeba bylo podawac powodu nieobecnosci (no poza jakas dlugą chorobą) - zawsze wychowawcy tłumaczyli, ze to sprawa rodzica i jesli rodzic uznaje za uzasadnione usprawiedliwienie nieobecnosci dziecka to jest to wystarczające.
            • ichi51e Re: Czy pozwolić synowi? 22.11.19, 13:20
              W zadnej nie trzeba. Usprawiedliwiam nieobecnoscw dniu. Iksinska. Nie ma obowiazku podawac powodu

              --
              wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
        • alicia033 Re: Czy pozwolić synowi? 22.11.19, 10:40
          bo bez tego smutku w sercu wypadnie z kategorii "dobra matka"

          --
          45rtg o muzykach:
          "Do czynności grania na instrumencie nie trzeba nic, poza sprawnością manualną i ewentualnie oddechową. Nawet słuch nie jest potrzebny, chyba że do skrzypiec, albo puzonu. Wciska się określone klawisze, albo progi i gra muzyka."
              • z_lasu Re: Czy pozwolić synowi? 22.11.19, 12:15
                Bo dla Ciebie to jedne z kilkudziesięciu jednakowych świąt. Dla dziecka każde święta są trochę inne (bo dziecko jest na innym etapie rozwoju), ale każde magiczne i jest ich tylko - przeżytych już świadomie, ale jeszcze w dzieciństwie - raptem kilkanaście.
                • mona-taran Re: Czy pozwolić synowi? 22.11.19, 12:21
                  I dlatego trzeba się smucić w sercu, że dziecko jedne ze świąt spędzi z własnym ojcem na wyjeździe zamiast z matką pod choinką? To dziecko ma 13 lat, już nie zostawia ciesteczek i mleczka mikołajowi i nie podgląda przez dziurkę od klucza czy już się przecisnął przez komin z prezentami.
                  • alicia033 Re: Czy pozwolić synowi? 22.11.19, 12:33
                    mona-taran napisała:

                    > I dlatego trzeba się smucić w sercu, że dziecko jedne ze świąt spędzi z własnym
                    > ojcem na wyjeździe zamiast z matką pod choinką?

                    tak, konieczniewink powinnaś się smucić.
                    A jak się nie smucisz, to jesteś wyrodną matką, pozbawiającą dziecka jedynie słusznej tradycji świąt na maminym zapiecku.

                    --
                    45rtg o muzykach:
                    "Do czynności grania na instrumencie nie trzeba nic, poza sprawnością manualną i ewentualnie oddechową. Nawet słuch nie jest potrzebny, chyba że do skrzypiec, albo puzonu. Wciska się określone klawisze, albo progi i gra muzyka."
                  • z_lasu Re: Czy pozwolić synowi? 22.11.19, 12:33
                    Niby tak. Ale mój syn (lat 11, więc też już nie wierzy w Mikołaja) na propozycję wyjazdowych świąt zareagował w stylu "chyba cię wszyscy bogowie opuścili" i długo jeszcze patrzył na mnie jak na raroga, że w ogóle przyszło mi do głowy taką propozycję rozważać. Ja akurat najbardziej na świecie tęsknię do tego, żeby móc wypocząć we własnym domu w samotności i czytając ten wątek po raz pierwszy w życiu pozazdrościłam rozwiedzionym big_grin Ale rozumiem doskonale, że matce może być smutno spędzać święta bez dziecka. Szczególnie jeśli miałaby je spędzać samotnie lub w gronie - jakby to ująć - w którym nie czuje się całkiem swobodnie.
                  • lily_evans11 Re: Czy pozwolić synowi? 22.11.19, 14:13
                    Wyobraź sobie, że można się wewnętrznie smucic, ale namawiać dziecko, żeby jechało, wiedząc że będzie mu dobrze. I cieszyć się, że spędzi czas też z innymi bliskimi, w tym akurat przypadku ojcem. Na uczucia nie mamy wpływu. Dla mnie Boże Narodzenie jest ważne i cieszę się, że mogę je spędzać z własnym dzieckiem. Gdyby było czymś mało istotnym, pewnie w ogóle też nie widziałabym dla siebie problemu w takiej sytuacji.

                    --
                    Nigdy nie byłam złą babą
            • sowka.szara Re: Czy pozwolić synowi? 22.11.19, 12:46
              lily_evans11 napisała:

              > Nie, no dla niektórych ludzi wspólne święta z bliskimi to coś ważnego. No, tacy
              > dziwni są.
              >

              Dla niektórych ludzi ojciec też jest bliskim człowiekiem. No tacy dziwni są.
              • lily_evans11 Re: Czy pozwolić synowi? 22.11.19, 14:14
                Dlatego autorka jest nastawiona na tak, wiedząc że dziecko spędzi czas też z bliską osobą. Ale ma prawo do własnych uczuć na ten temat, to szczęśliwie jeszcze nie jest zabronione.

                --
                Nigdy nie byłam złą babą
        • ichi51e Re: Czy pozwolić synowi? 22.11.19, 13:05
          No bo chcialabym spedzic swieta z synkiem i bez niego bedzie mi smutno. Jednoczesnie dla niego lepiej z ojcem wiec niech jada i sie dobrze bawia.

          --
          wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • z_lasu Re: Czy pozwolić synowi? 22.11.19, 10:31
      Jeżeli puściłabym w ogóle z ojcem na 2 tygodnie (w tym sensie, że to odpowiedzialny człowiek), to na wyjazd w terminie świątecznym też, ale ostateczną decyzję zostawiłabym synowi (czy chce w ogóle jechać z tatą na 2 tyg, czy odpowiada mu plan wyjazdu, czy chce spędzić święta poza domem). Kilka dni nieobecności uważam za nieistotne, szczególnie jeśli dziecko nie ma problemów z nauką.
    • jehanette Re: Czy pozwolić synowi? 22.11.19, 10:33
      Mam nadzieję, że syn będzie się dobrze bawił z tatą i wy też spędzicie miło czas. Wiesz że ten przymus "bycia razem" w święta można trochę przepracować - tzn zdać sobie sprawę że rok ma 365 dni i nie ma powodu by inne wspólnie spędzone tygodnie były mniej wartościowe niż 19.12-8.01...
      Fajnie że tata ma chęć spędzić z synem dwa tygodnie świąteczne zamiast mieć wylane i bumelować jak singiel.


      --
      Error 404
      • turbinkamalinka Re: Czy pozwolić synowi? 22.11.19, 12:31
        Ten czas Świąteczny to takie czepianie się z mojej strony. W szkole myślałam żeby wychowawczynie poinformować, ale usprawiedliwić już po powrocie. Co do Eks. Młody jest dla niego najważniejszy. Z tego co wiem z jedną panią rozstał się, bo miała focha, że za dużo czasu spędzają razem. Oczywiście to jeden z kilku powodów, ale ten też był dość ważny. Oni spędzają bardzo dużo czasu ze sobą, bardzo się kochają. Nie trzymamy się rozpiski z wyroku w ogóle, syn u eksa jest dużo częściej. Alimenty też płaci nie według wyroku, tylko sporo więcej jeśli jest taka potrzeba. A syn pewnie będzie chciał. Eksowi wprost powiedziałam, że niech zadzwoni do syna popołudniu, to zobaczymy. Jakoś nie sądzę, żeby młody miał ciekawsze plany. A i odpoczynek mu się należy, bo ciężko pracował w tym semestrze.
    • chococaffe Re: Czy pozwolić synowi? 22.11.19, 12:54
      Jeżeli ojciec odpowiedzialny, miejsce atrakcyjne i bezpieczne to dlaczego nie? Nawet jak będzie Ci trochę smutno.

      A Wigilię w domu możesz zrobić wczesniej np 15 grudnia. Kto Ci zabroni? Wszystko potrzebne już jest dostępne. smile
    • aerra Re: Czy pozwolić synowi? 22.11.19, 13:49
      Oczywiście!
      Ale od 20 grudnia do 8 stycznia to jakby więcej niż dwa tygodnie.

      --
      super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
      <*>
        • turbinkamalinka Re: Czy pozwolić synowi? 22.11.19, 15:37
          Eksowi powiedziałam, że ok, ale niech nie ułatwia młodemu, niech załatwi ze mną to sam, porozmawia. Efekt jest taki, że syn podchodzi do mnie jak pies do jeża. Przy okazji same robią się rzeczy o które prosiłam już miesiąc temu (właśnie sprząta się szafa młodego), wyrzuciły się śmieci i pies po szkole sam się wyprowadził. Chwilowo komputer nieważny. Same plusy.
            • turbinkamalinka Re: Czy pozwolić synowi? 22.11.19, 23:16
              Ta świetnie. Po posprzątaniu szafy zapytałam się go grzecznie, czy nie chce też piwnicy posprzątać. Z przerażoną miną odparł, że nie bardzo, ale o wyjeździe nie wspomniał. Przy kolacji mi się już go szkoda zrobiło, więc zapytałam się czy chce o czymś porozmawiać. Dopiero wtedy wykrztusił o co mu chodzi.
          • 3-mamuska Re: Czy pozwolić synowi? 24.11.19, 17:32
            turbinkamalinka napisała:

            > Eksowi powiedziałam, że ok, ale niech nie ułatwia młodemu, niech załatwi ze mną
            > to sam, porozmawia. Efekt jest taki, że syn podchodzi do mnie jak pies do jeża
            > . Przy okazji same robią się rzeczy o które prosiłam już miesiąc temu (właśnie
            > sprząta się szafa młodego), wyrzuciły się śmieci i pies po szkole sam się wypro
            > wadził. Chwilowo komputer nieważny. Same plusy.


            Sadystka. Sorry ale to chore. I dziwne ze dziecko boi się z tobą porozmawiać.
            Biedny chłopak.


            --
            -----------------
            Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka