Dodaj do ulubionych

imprezy w liceum

22.11.19, 10:23
Jak często wasi licealiści (lub uczniowie techników) chodzą na imprezy. U nas w pierwszej klasie nie było praktycznie żadnych a teraz w drugiej jest jakiś wysyp. Syn ma paczkę znajomych, balują co drugi weekend. Fajna paczka młodych, ambitnych ludzi. Świetnie się uczą, duża część miała czerwone paski pod koniec pierwszej klasy. Bawią się fajnie …. i z rozmachem wink.

--
"Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
Obserwuj wątek
    • australijka Re: imprezy w liceum 22.11.19, 10:46
      Impreza imprezie nierówna. Zbyt mało danych . czy do klubu, pubu, domówki, zorganizowane, wyjazdy do kurortów..A rozmach taki, ile emamusia kasy da. Choć nie, dzieci emamuś mają czerwone paski i w drugiej klasie liceum już od dawna zasiadają w zarządach poważnych firm nie za darmo bynajmniej.
      A poważnie -wiadomo, że 16-17 latki imprezują. Z większym czy mniejszym rozmachem. Jak ich rodzice, dziadowie i inne praszczury.
      • gaskama Re: imprezy w liceum 22.11.19, 11:09
        Domówki, tylko domówki. Kasy na kluby nie mają, no i jeszcze nie mają 18 lat. Pod hasłem "rozmach" miałam na myśli tańce, śpiewy i … alkohol. Ale grupa ludzi naprawdę fajnych, mają hobby, zainteresowania. Ale liceum nietopowe, więc pewnie o czerwony pasek łatwiej, tyle gwoli usprawiedliwienia bycia ematką wink.


        --
        "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
    • segregatorwpaski Re: imprezy w liceum 22.11.19, 11:08
      Jak syn ma imprezy mniej więcej co dwa tygodnie to tylko się cieszyć, że w pozostałe weekendy może odpocząć wink
      Córka (teraz III klasa) - w pierwszej spokojnie w miarę, powiedzmy jedna dwie imprezy w miesiącu, druga klasa to szał osiemnastek - czasami impreza i w piątek i w sobotę uncertain Teraz - tak mw. ze trzy w miesiącu, dwie. Może przed maturą zwolnią trochę, może...
      Naturalny etap, tylko się cieszyć, że syn ma przyjaciół, wychodzi z domu, nie siedzi wyłącznie w wirtualnym świecie. Jak nie ma problemów typu - wraca nieprzytomny, czy przestaje się uczyć i dbać o swoje sprawy - wszystko wydaje się być ok smile
      • gaskama Re: imprezy w liceum 22.11.19, 11:12
        Fajnie, że to napisałaś. Ja się trochę motam. Cześć znajomych mam dziwi mi się, że mu powalam na tyle imprez. Ale nie wiem, jak miałabym mu zakładać ograniczenia (jedna w miesiącu? Tylko do Zosi a do Basi już nie?). Bo i czemu? W tym wieku też balowałam, niekiedy bardziej od niego. Ale trochę muszę się przyzwyczaić. Przez ubiegły rok nie był na żadnej.

        --
        "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
      • gaskama Re: imprezy w liceum 22.11.19, 11:30
        U mojego jeszcze 18-tek nie było, więc nie chcę wiedzieć, co będzie od stycznia.

        --
        "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
    • barbaram1 Re: imprezy w liceum 22.11.19, 11:34
      Moja też w III klasie. Rok 18-tek mnie zaskoczył. Prawie co tydzień impreza, a nieraz nawet w piątek i sobotę.
      Powoli się chyba uspokaja. Na początku też miałam trochę obawy. Pytałam, czy trochę nie przesadza z tym imprezowaniem, zwłaszcza, że oceny trochę się pogorszyły (ale nie jakoś drastycznie).
      Imprezy w różnych miejscach - czasami w domu, czasami w klubach (takich na 18-tki). Alkohol wiem, że jest.
      Ale... córka nigdy nie wraca "na czworakach", zawsze informuje gdzie jest (czasami nawet sama odwożę), zawsze informuje, o której wróci i raczej wraca tak, jak mówi lub wysyła SMSa, że z jakiegoś powodu będzie później.
      Najbardziej się uspokoiłam, gdy robiliśmy córki 18-tkę - na 50 osób! Osobiście nawet alkohol z nią poszłam kupić i klub poszłam wynająć. Córka zaprosiła nas na tzw. "pasowanie" o północy. Byliśmy tam z pół godziny. Młodzież normalnie się bawiła - tańczyli, śpiewali, wygłupiali się. Alkohol był, ale agresji, dziwnego zachowania, czy "złego samopoczucia" nie widzieliśmy, choć nie mam złudzeń i wyobrażam sobie, że jak rodzice są to i młodzież trochę inaczej się zachowuje. Rozmawiałam też z ochroną klubu i sami stwierdzili, że z taką młodzieżą się fajnie pracuje, bo oni już nie jedno widzieli.
      No więc to mnie uspokoiło o tyle, że wiem, że córka i jej znajomi to nie jest jakaś patologia. Bawią się, tak jak my kiedyś i tyle.
      • gaskama Re: imprezy w liceum 22.11.19, 12:11
        Nie jesteś przypadkowo z W-wy? Chodzi o klub na tę 18-tkę.

        --
        "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
    • conena Re: imprezy w liceum 22.11.19, 11:40
      tak to jest w LO, każdy ma czas, ale kasy brak. potem kasa jest na imprezy ale czasu brak i z nostalgią wspomina się stare czasy.

      --
      Szumią jodły na gór szczycie, kocham disco ponad życie.
    • mooi Re: imprezy w liceum 22.11.19, 15:59
      W II klasie są 18-tki.
      Mój syn nie wychodził z imprez, ciągle ktos urzadzał 18-tke. + zwyczajowe imprezy.
      I tak przeleciała cała II klasa LO.
      • bergamotka77 Re: imprezy w liceum 22.11.19, 16:05
        Mój będzie miał 18-tkę w trzeciej klasie dopiero. Ale jest nieimprezowy i nie chodzi na balety, woli się spotkać w mniejszym gronie.

        --
        bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

        morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
    • solejrolia Re: imprezy w liceum 22.11.19, 16:22
      Właściwie córka wcale nie imprezuje. Co jest dla mnie dziwne, bo ja w tym wieku to....wink Aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że moze się to zmienić w każdej chwili. I tak szczerze mówiąc chyba nie będę jej zabraniać. A nawet na pewno nie będę. (Wolę zdecydowanie jak wychodzi, niż non stop gra na kompie.)

      --
      Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
    • vivyan Re: imprezy w liceum 22.11.19, 16:44
      Mój w drugiej klasie chodził na imprezy bardzo często, wiadomo, osiemnastki. Alkohol był, ale z umiarem, bez ekscesów. W trzeciej klasie imprezy były, ale nie tak często, ze dwa razy w miesiącu. Nie zabraniałam, kiedy się ma wybawić, jak nie w liceum, miało być bez przegięć i dziwnych akcji i tak też było. Uczył się bardzo dobrze, maturę zdał świetnie, dostał się na bardzo dobre studia (rany, bardzo ematkowo to brzmi wink ). Jakby imprezowanie przeszkadzało w nauce, albo szło w jakąś zbyt intensywną stronę, to bym pewnie interweniowała. Nie było potrzeby, myślę, że po części dlatego, że to nie był nigdy jakiś tajemniczy i zakazany owoc. smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka