Dodaj do ulubionych

usuwanie ósemek(ktore jeszcze nie wyszly) 14 latka

22.11.19, 19:51
Przed załozeniem aparatu stalego. Bo i tak wyjda krzywe, zniweczą leczenie ortodontyczne i kazdy ortodonta to potwierdzi. Jest stloczenie i wada zgryzu. Usuwanie po dwa naraz. Czy tak sie teraz leczy?
Obserwuj wątek
    • mamtrzykotyidwa Re: usuwanie ósemek(ktore jeszcze nie wyszly) 14 23.11.19, 08:11
      Może się i tak leczy, ale...
      Nie zafundowałabym takiego bólu i stresu dziecku tylko dlatego, że może zniweczą leczenie ortodontyczne.
      Usuwanie ósemek, które jeszcze nie wyrosły, to regularna operacja, wydłubywanie zębów z kości. Możliwe powikłania po operacji - porażenie nerwów, które może zostać na stałe. Po co? Może nigdy nie wyrosną?
      • piataziuta Re: usuwanie ósemek(ktore jeszcze nie wyszly) 14 23.11.19, 08:46
        Yyy.
        Nie zafundowałabyś "bólu i stresu" związanego z ekstrakcją niewyrośniętych ósemek - gdzie ból jest mniejszy niż przy zwykłym borowaniu, ale już sto razy większy ból związany z wyrośniętą krzywo ósemką przy której się zrobił stan zapalny i ból związany z rwaniem wielkiego zęba to już chcesz dziecku fundować???
        • mum2004 Re: usuwanie ósemek(ktore jeszcze nie wyszly) 14 23.11.19, 08:51
          No to zależy, mój mąż po takiej "przyjemności" był tydzień na silnej dawce ketonalu, pierwsze 2 doby to był ból koszmarny, nie spał, nie jadł. Dwa miesiące po zabiegu nadal ma jakieś porażenie nerwu i chodzi na laser.
          Absolutnie nie chcę straszyć, akurat u niego ósemka była blisko nerwu, nie zawsze tak jest, ale porównywanie do borowania jest śmieszne.
          • piataziuta Re: usuwanie ósemek(ktore jeszcze nie wyszly) 14 23.11.19, 08:58
            A u twojego męża były niewyrżnięte, czy przypadkiem może już wyszły? suspicious

            Ja borowanie gorzej znoszę niż zniosłam ekstrakcję.
            Może sednem jest wybór chirurga?
            Mnie moja wieloletnia rodzinna dentystka poleciła świetnego specjalistę, a przejmowała się tym tak, że kazała do siebie dzwonić po zabiegu. Zupełnie niepotrzebnie.

            Za to miałam gromady znajomych, którym ósemki się wyrżnęły i spowodowały takie stany zapalne, że po dwa miesiące chodzili z opuchniętymi twarzami, biorąc serie antybiotykowów i ketonal, i mówili że takiego bólu nie życzą nikomu.
        • memphis90 Re: usuwanie ósemek(ktore jeszcze nie wyszly) 14 23.11.19, 09:50
          Ja mam 2 krzywo wyrzniete ósemki i dwie w kości. Póki co siedzą tak 20 lat i nie dają bolu, zapalenia ani niczego. Za to ekstrakcja osemek do aparatu u mojej siostry skończyła się gigantycznym krwiakiem, stanem zapalnym i długim leczeniem.

          --
          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
          • barbibarbi Re: usuwanie ósemek(ktore jeszcze nie wyszly) 14 23.11.19, 11:04
            Mnie lekarz przewidywał, że niewyrżnięte ósemki i tak trzeba wyrwać, bo będą się psuły. Na bank będą się psuły, bo zawsze tak jest. To było 20 lat temu i nic się nie dzieje do tej pory. A usuwanie ósemek może spowodować nawet zmianę rysów twarzy, gdzieś się natknęłam na opracowanie, gdzie był przypadek bliźniaków, jeden z usuniętymi ósemkami a drugi nie, po latach ten bez ósemek miał wąską zapadniętą buzię.
            • piataziuta Re: usuwanie ósemek(ktore jeszcze nie wyszly) 14 23.11.19, 16:04
              "gdzieś się natknęłam na opracowanie, gdzie był przypadek bliźniaków, jeden z usuniętymi ósemkami a drugi nie, po latach ten bez ósemek miał wąską zapadniętą buzię."

              Aaaaa! TO DLATEGO mam taką pyzatą twarz! WSZYSTKO się wyjaśniło!
              A moglam usunąć dwie pozostałe ósemki i miałabym chudszą...
            • aandzia43 Re: usuwanie ósemek(ktore jeszcze nie wyszly) 14 23.11.19, 21:13
              Trollujesz? Ząb zatrzymany w kości nie psuje się, bo... jest cały w kości wiec nie ma kontaktu ze środowiskiem jamy ustnej. Bakterie wywołujące próchnicę nie mają do niego dostępu. Ale i tak nic nie przebije pomysłu z zapadaniem policzków big_grin

              --
              "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
              • mooi Re: usuwanie ósemek(ktore jeszcze nie wyszly) 14 23.11.19, 23:29
                >Ząb zatrzymany w kości nie psuje się, bo... jest cały w kości wiec nie ma kontaktu ze środowiskiem jamy ustnej.


                tiaaa...ciekawe skąd bierze sie paradontoza....skoro dotyczy zębów "w kości"....
                Znasz cos takiego jak dziąsła? i kieszonki dziąsłowe (zębowe)?
                a słyszałaś o czyms takim, jak zanik kości szczęki? w wyniku działania bakterii, ktore dostają sie, w rózny sposob, do korzeni zęba i kości szczęki? głównie właśnie przez te kieszonki?
                Oczywiscie, w przypadku nastolatka jest to proces mało prawdopodobny, przy normalnej higienie, ale jednak nie wystarcza "ząb w kosci" żeby był bezpieczny
                • aandzia43 Re: usuwanie ósemek(ktore jeszcze nie wyszly) 14 24.11.19, 00:04
                  Skup się: ząb zatrzymany czyli ząb w całości (korzeń i korona) tkwiący w kości szczęki lub żuchwy, otoczony tą kością ze wszystkich stron nie ma kontaktu ze środowiskiem jamy ustnej. Obrazowo: siedzi w środku cały, nie wystaje na zewnątrz poza kość. Do dziąsła też nie sięga, to a propos kieszonek i paradontozy wink Pozostawianie takiego zęba w kości niesie natomiast ryzyko powstania torbieli zawiązkowej - kość wokół korony takiego zęba jest resorbowana, robi się wewnątrz kości dziura widoczna tylko na zdjęciu rentgenowskim, całe szczęście rzadka przypadłość.
                  Zostawiać czy wyciągać, oto jest pytanie. Są zatrzymane ósemki tak fatalnie ustawione w kości ze nawet najlepsi niechętnie się za nie zabierają. Są sytuacje ze nie ma sensu ich ruszać. Jestem po pięćdziesiątce, mam w żuchwie dwie zatrzymane ósemki, co miały mi stłoczyć to stłoczyły, korzeniom siódemek nie szkodzą, czasem robię prześwietlenie żeby sprawdzić czy nic podejrzanego się nie dzieje. I tak sobie zemrę z nimi w środku. Moj brat ma w żuchwie jedną zatrzymaną ósemkę, paskudnie ustawioną, w kanale żuchwy - dla idei żaden normalny lekarz nie będzie tego tykał.

                  --
                  "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
                • aandzia43 Re: usuwanie ósemek(ktore jeszcze nie wyszly) 14 24.11.19, 00:10
                  Częściowo wyrżnięte lepiej usunąć bo robia sie kieszenie dziąsłowe, bo zalegają resztki jedzenia, bo jest utrudniony dostęp, trudno umyć, szybko robi się próchnica. Żadnego pożytku z nich nie ma, nie stoją w łuku, nie mają kontaktu z zębem antagonistą, nie biorą udziału w prawidłowym żuciu.

                  --
                  "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
      • mooi Re: usuwanie ósemek(ktore jeszcze nie wyszly) 14 23.11.19, 16:14
        ósemki i tak usuwa chirurg (innych opcji nie znam).
        I tak, moze to prawidłowa opcja, obecnie.
        Moi synowie przeszli leczenie ortodontyczne naście lat temu i, niestety, ale obecnie ósemki nieco zniweczyły tamten proces, dosyc kosztowny (wzięłam kredyt).
        Jeden syn teraz usunął ósemki - przez doskonałego chirurga (ze szpitala na Szaserów, gdzie naczelnik Polski sie operował), doskonale tez oplacanego, 600 zł/szt.
        Drugi syn miał już usunięte 4 na potrzeby leczenia więc jemu akurat ósemki nie zaszkodzil jakos.
        Tak, uważam, ze nie warto inwestowac w leczenie ortodontyczne (kosztowne!) jesli wczesniej nie oczysci sie przedpola. Chyba, że ktos ma duzo zbędnej kasy, do wywalenia

        • aandzia43 Re: usuwanie ósemek(ktore jeszcze nie wyszly) 14 24.11.19, 00:26
          Identycznie było z moją córką naście lat temu, ósemki omal nie zniweczyły częsci efektów leczenia ortodontycznego. Teraz wiem, ze należało je usunąć kiedy jeszcze nie wytworzyły korzeni czyli miały tylko koronę i były niewielkie. I tak się nie wyrżnęły, nawet nie pokazały, za to urosły w kości żuchwy prawie w całości i zaczęły tłoczyć resztę zębów. Usunęliśmy je tuż przed całkowitym zakończeniem ich wzrostu, korzenie miały jeszcze nie do końca uformowane. Ale to były czasy kiedy nie kierowano nastolatków na ekstrakcje zawiązków ósemek profilaktycznie tylko czekano co będzie, chociaż i tak wszelkie pomiary wskazywały, ze niedobory miejsca są tak duże, ze albo będą stłoczenia po wyrżnięciu się ich, albo będą stłoczenia nawet jak się nie wyrżną.

          --
          "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
          • lauren6 Re: usuwanie ósemek(ktore jeszcze nie wyszly) 14 24.11.19, 11:07
            Mnie spotkała identyczna historia. Podczas leczenia ortodontycznego nikt nie zaproponował by profilaktycznie usunąć mi zalążki 8-emek. Możliwe, że przez durny pogląd "po co pozbywać się zdrowych zębów". Efekt taki, że ósemki wyrżnęły się częściowo, więc i tak musiałam je usunąć, bo regularnie miałam stany zapalne w tzw kieszonkach. Gorzej, że popsuły mi zgryz. I nie mówię tu o efekcie wizualnym, ale po prostu ósemki wypchnęły mi siódemki poza linię zębów. Wg ortodonty jeżeli teraz nie wyprostuję tych siódemek to po 40 rż mi po prostu wypadną. Całkowity kosz leczenia żeby ocalić te zęby to w sumie będzie 5-cyfrowa kwota, więc jak możecie się domyślić szalenie się cieszę na perspektywę takiego leczenia.
            • aandzia43 Re: usuwanie ósemek(ktore jeszcze nie wyszly) 14 24.11.19, 11:41
              No to naprawdę współczuję sad U nas obyło się bez większych szkód, odrobinę ścieśniły się siekacze, jest ok. Czy leczenie ortodontyczne, czyli przed armagedonem ósemkowym, miałaś z powodu niedoboru miejsca i stłoczeń?

              --
              "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
    • la_mujer75 Re: usuwanie ósemek(ktore jeszcze nie wyszly) 14 23.11.19, 10:03
      20 grudnia syn (lat 15) idzie na usunięcie wstrzymanej prawej dolnej ósemki.
      Trzeba będzie to samo zrobić z lewą dolną.
      Syn musi, bo one niszczą mu siódemki. Niewyrżnięte, a niszczą siódemki.
      Masakrycznie to wygląda.
      Bardzo się martwię, bo sama miałam dłutowaną ósemkę (częściowo wstrzymaną)- ciężko to przeszłam, a mąż po takim zabiegu wylądował na tydzień w szpitalu...
      Moja bratanica (lat 17,5) w wakacje miała usuwane na raz wszystkie ośemki (pod narkozą). Również wstrzymane. Usuwano, bo próbowały się wydostać i groziło, że zniszczą wcześniejszą pracę ortodontyczną, czyli piekny i idealny zgryz (taki prawdziwy amerykański smile )
      Bratanica przeszła bezboleśnie cały ten zabieg, a bratowa i brat się bali, bo ich córa to (według nich) histeryczka.
      Nawet pierwszego dnia, po tym jak zeszło znieczulenie, nie cierpiała.
      A ja pamiętam, że cyrk ( u mnie) zaczął się właśnie po zejściu znieczulenia. Potem miałam wysoką temperaturę i ogólnie przez tydzień ledwo funkcjonowałam. A musiałam wrócić do pracy, bo koleżanka przedwcześnie urodziła. Ja miałam założone 3 szwy, a ona jeden, więc się śmiałyśmy, że gorsze było usuwanie mojej ósemki, niż urodzenie przez nią dziecka.
      Nie zazdroszczę podjęcia decyzji. U mojego syna nie ma wątpliwości, że musimy to zrobić. Jak zobaczyłam zdjęcie, to sama (laik) od razu wiedziałam, że nie ma wyboru.
      Mam tylko cichą nadzieję, że będzie dobrze. Chociaż u mojego syna, jak ma coś źle pójść, to pójdzie....
    • aandzia43 Re: usuwanie ósemek(ktore jeszcze nie wyszly) 14 23.11.19, 12:29
      Owszem, jeśli ósemki wyjdą tłocząc resztę zębów czyli najprawdopodobniej wyjdą częściowo, krzywo, nie ustawią się łuku, czyli psu na budę się zdadzą to warto je usunąć wcześniej. Jeszcze gorszy wariant to stłoczenie zębów i nie wyrżnięcie się w ogóle albo jednym guzkiem - wtedy i tak trzeba osemkę wyjąć, tylko juz na pewno chirurgicznie. Ja bym usuwała. Po wcześniejszej konsultacji z jeszcze jednym ortodontą. Ole lat ma pacjent?


      --
      "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka