Dodaj do ulubionych

Do dziewczyn z Warszawy

22.11.19, 21:26
Dokąd z 2-latka? Możecie polecić jakieś atrakcje? Wizyta 3-dniowa, w okresie przedświątecznym, trochę chłodno, więc te na powietrzu raczej odpadają. Hotel na Starówce, bez samochodu, pewnie będziemy się przemieszczac uberem. Będę wdzięczna za wszelkie podpowiedzi, ufam ematce jak nikomu na świecie wink
Obserwuj wątek
    • heca7 Re: Do dziewczyn z Warszawy 22.11.19, 22:04
      Od 7 grudnia pojawia się świąteczna iluminacja- tzw Trakt Królewski aż do Belwederu i nie tylko. Na Placu Zamkowym zaświeci się choinka (pewnie wieczorem).

      --
      Nie podchodź do byka od przodu; do konia od tyłu, a do idioty...w ogóle.
        • heca7 Re: Do dziewczyn z Warszawy 22.11.19, 22:14
          Dwulatek i tak niczego nie będzie z tej wycieczki pamiętał wink Obojętnie czy obejrzą Zoo czy Pałac Kultury. A skoro mają hotel w okolicy Starego Miasta to aż głupio się nie ruszyć w stronę Traktu. Chyba takich mrozów nie przewidują żeby dwulatek nie mógł na godzinę wyjść z hotelu?!

          --
          Nie podchodź do byka od przodu; do konia od tyłu, a do idioty...w ogóle.
                • heca7 Re: Do dziewczyn z Warszawy 23.11.19, 09:16
                  Przecież właśnie ja napisałam, że niech idą zobaczyć świąteczne iluminacje bo będą mieszkali blisko tongue_out

                  --
                  Nie podchodź do byka od przodu; do konia od tyłu, a do idioty...w ogóle.
                  • jeziorowa Re: Do dziewczyn z Warszawy 23.11.19, 11:29
                    flegma_tyczka napisała:

                    > Ale po co? Poza sytuacjami niezbędnymi.
                    >
                    Co za głupota..... Z małymi (nawet dużo młodszymi dziećmi niż 2 lata) korzysta się z różnych atrakcji dlatego, że powodują one radość dziecka, „poszerzają horyzonty”, nie mówiąc już o tym, że rodzice lubią z dziećmi robić fajne rzeczy a nie tylko przebywać na płacach zabaw.
                    • flegma_tyczka Re: Do dziewczyn z Warszawy 23.11.19, 11:30
                      Rodziców rozumiem, że robią to dla siebie by miło spędzić czas z dzieckiem, ale dziecku wszystko jedno bo i tak nie zapamięta. Najważniejsze dla niego są same warunki (np. żeby było ciepło, matka obok, najedzone, ewentualnie coś kolorowego pokazać lub dać ciekawą zabawkę do ręki).


                      --
                      Jak mnie nie lubisz to wpłać na tę naprawdę chorą kobietę, matkę dwójki dzieci. Na 20-letnią Nunię która wybiła zęby po pijaku w ciągu 2 dni wpłacono 10000 zł, a ta realnie chora kobieta nie może zebrać 3000 zł na leczenie oczu! E-matki nie dajcie się prosić.
                      zrzutka.pl/na-dalsze-leczenie-po-obuocznym-odwarstwieniu-siatkowki
                        • flegma_tyczka Re: Do dziewczyn z Warszawy 23.11.19, 21:56
                          Jaka różnica dla dziecka czy pójdzie z rodzicem na najbliższy plac zabaw czy pójdzie oglądać jakieś światełka czy zoo?
                          I tak nie zapamięta a chodzi to by było bezpieczne i się bawiło. Plac zabaw to spełnia.

                          --
                          Jak mnie nie lubisz to wpłać na tę naprawdę chorą kobietę, matkę dwójki dzieci. Na 20-letnią Nunię która wybiła zęby po pijaku w ciągu 2 dni wpłacono 10000 zł, a ta realnie chora kobieta nie może zebrać 3000 zł na leczenie oczu! E-matki nie dajcie się prosić.
                          zrzutka.pl/na-dalsze-leczenie-po-obuocznym-odwarstwieniu-siatkowki
                          • mikams75 Re: Do dziewczyn z Warszawy 23.11.19, 22:28
                            a jaka roznica jest dla doroslego jak pojdzie zobaczyc cos fajnego nowego a nie w kolko w to samo miejsce? A co do bezpieczenstwa, to wieksza krzywde moze sobie dziecko zrobic na placu zabaw niz na spacerze z ogladaniem swiatelek czy zwierzatek w zoo.
    • aankaa Re: Do dziewczyn z Warszawy 22.11.19, 22:21
      radzę zdusić węża w kieszeni i zamawiać taksówki z fotelikiem
      zoo, hula kula, torwar torwar.pl/chodziki/



      --
      jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
    • alicia033 Re: Do dziewczyn z Warszawy 22.11.19, 22:48
      imo największa warszawska atrakcja, zwłaszcza dla dwulatka, to Łazienki. O każdej porze roku można tam spotkać mnóstwo ptaków i, niekiedy, innej zwierzyny. Karmienie oczywiście zabronione ale samo patrzenie na kaczki/łabędzie/inne ptactwo masowo tam żerujące to dla takich małych ogromna frajda. + nieskończone alejki, po których można bezpiecznie pędzić. Pogoda, o ile nie będzie lać, to żadna przeszkoda, chyba umiesz dziecko (i siebie) stosownie ubrać?
      No i dodatkowy plus - po takich 3-4 godzinach spaceru mała słodko padnie, zapewniając ci spokojny czas na forum. Znaczy tego, książkę, chciałam oczywiście napisać.
      W ramach przerywnika (albo jeśli jednak będzie lało i park odpadnie) na dzień drugi może być zoo ale imo Łazienki i tak wygrywają.



      --
      z wątku "Kto z was emigruje gdy pis wygra?"
      volta2: "mam nadzieję , że mój mąż. Dlatego z całą premedytacją będę głosowała na pis, i nawet wszystkich dookoła namawiam, bo strasznie potrzebuję wybyć na paroletni kontrakt jako osoba towarzysząca".
      • te_de_ka Re: Do dziewczyn z Warszawy 23.11.19, 14:47
        Łazienki wygrywają, bo być w Warszawie turystycznie i nie zaliczyć Łazienek, to po prostu grzech. Po drugie mają te Łazienki na wyciągnięcie ręki. A po trzecie pogoda się zmienia, ostatnio było tak ciepło, że wiewiórki nie poszły spać albo się wybudziły bidule ze snu niby-zimowego i ciągle jeszcze ganiają.

        Ale mam pomysł na drugie miejsce: szklarnie w Powsinie. Tam sie trzeba ubrać, jakby sie wyjeżdżało na urlop do ciepłych krajów w zimie. Przy wejściu zdejmuje sie okrycia zimowe. W szklarni z rybkami jest duszno i parno jak w lesie tropikalnym, jedna bawełniana koszulka wystarczy. W kaktusiarni i tam, gdzie rosną cytrusy temperatury jak ciepłą jesienią. Dodatkowo w kaktusiarni biegają teraz stada świnek morskich, które są dosłownie na wyciągnięcie ręki, można tam siedzieć i je obserwować. A zimą drzewka cytrusowe są oblepione mnóstwem zółto-pomarańczowych owoców. Pod bramę ogrodu podjeżdża 139, pewnie ze trzy kwadranse sie jedzie ze Śródmieścia. Gdyby na dworze wiało lub zacinało deszczem czy śniegiem, wyjazd do szklarni może być warty rozważenia.
      • tt-tka Re: Do dziewczyn z Warszawy 23.11.19, 14:56
        alicia033 napisała:

        > imo największa warszawska atrakcja, zwłaszcza dla dwulatka, to Łazienki. O każd
        > ej porze roku można tam spotkać mnóstwo ptaków i, niekiedy, innej zwierzyny. Ka
        > rmienie oczywiście zabronione

        Ptaszyn owszem, ale wiewiorek ? tez zabronione ? Bo wszyscy lub niemal wszyscy udajac sie z dziecmi do Lazienek od razu biora paczke orzeszkow czy innych chrupalek, a te rude bestie biora z reki bez cienia obawy, niektore nawet dopominja sie o wiecej smile

        A jak juz bedziecie w Lazienkach, to zajrzyjcie do muzeum lowiectwa, chocby po to, zeby poglaskac tura. Mamuta mozna poglaskac w muzeum geologicznym na Rakowieckiej. Znajome mlode, takze bardzo mlode, lubia tam chodzic.






        --
        Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
    • te_de_ka Re: Do dziewczyn z Warszawy 23.11.19, 10:53
      Jak będziesz mieszkać na Starówce, to podwórkiem dla Twojego dziecka będą największe atrakcje turystyczne, możecie podreptać, albo na rękach ją zaniesiesz - matka wszak wszystko może, ja sobie córcię na całkiem sporą górę wniosłam, gdy mi po drodze przysnęła smile

      Nie martwiłabym się, co taki maluszek zapamięta, tylko bym nacykała fotek i nakręciła filmów, będzie co opowiadać za każdym przeglądaniem po latach i wtedy jej się ułoży w głowie być może w fajne wspomnienia.

      Co ja bym zrobiła z takim maleństwem dwuletnim?
      Na Kanonii (to taki trójkątny placyk-ulica na tyłach katedry św Jana) stoi dzwon. Jest taki zwyczaj, że trzeba trzy razy obejść ten dzwon i pomyśleć życzenie. Podobno się spełnia. Mam taki film z moim dzieckiem, gdy chodzi ze swoim ukochanym pluszakiem wokół tego dzwonu. Ja mu nagadałam, ze ma pomyśleć życzenie, ale nie może nikomu powiedzieć, bo się nie spełni. I on na tym filmie taki poważny chodzi. Po latach mi powiedział, że mu sie to życzenie spełniło. I po długim czasie powiedział mi nawet, co to było za życzeniesmile Czyli maluchy dużo jednak pamiętają!

      Na kolumnie stoi Zygmunt. I stoi, ale jest tak wysoko, że oko nie sięga z dołu. Można zabrać dziecko na taras widokowy na wieży przy Kościele św Anny. Poza tym, przy Zamku Królewskim nad skarpą leżą dwie kolumny, na których kiedyś stał Zygmunt. Tam można fotę dziecku zrobić, może kiedyś będzie wstępem do opowieści o królu Zygmuncie.

      Dorożką bym się z dzieckiem przejechała. Stoją na Placu Zamkowym, cenę i trasę można negocjować. Celem zbicia kosztów umawiałam sie ze znajomymi matkami, wtedy koszt dzielił się na dwie albo trzy rodziny.

      Iluminacje będą świetne, polecam zejście na rynek Mariensztatu, tam w ubiegłych latach były świetlne misie, koniki na biegunach i takie bardzo dziecięce motywy, na niektóre światełkowe cuda można się było wdrapywać na przykład na świetlny tron i tam ludzie dzieciom foty nałogowo cykali.

      Na Gnojną Górę bym z małą podreptała, bo stamtąd piękna panorama na Wisłę się rozciąga (z Kanonii najlepiej się udać w jednym spacerku) A później przeszłabym się ulicą Kamienne Schodki do Parku Fontann (zimą nie ma multimedialnych pokazów, ale są iluminacje) Fotkę można cyknąć przy pomniku Lindley'a albo z dinozaurami. Następnie małe dreptanko w górę tym razem drewnianymi schodkami do pomnika Marii Skłodowskiej-Curie - stamtąd znowu piękna panorama.

      A dokąd chcesz jechać tym uberem? Jak daleko, to jest pewnie sens, ale jak blisko i turystycznie, to może lepiej kupić bilet jednodniowy lub trzydniowy i skorzystać z komunikacji miejskiej robiąc sobie na przykład wycieczki hop on hop off po Nowym Swiecie i Krakowskim Przedmieściu chociażby? Wyskakujesz na przykład koło uniwersytetu i idziesz z małą odszukać S-ławka. Albo jedziesz do Placu Trzech Krzyży i robisz małe kółeczko wokół Kościoła św Aleksandra - fota bardzo wskazana. Jedziesz dalej i wyskakujesz przy pomniku Chopina w Łazienkach. Łazienki też polecam, a jakby dziecko marudziło, wracasz autobusem na drzemkę, wyprawę można powtórzyć jak dziecko będzie znowu w formie. Autobus nr 180 jest pomyślany jako trasa turystyczna, jedzie przez Krakowskie Przedm., Nowy Świat, Plac na Rozdrożu (na Agrykoli gdy się ściemnia pan zapala latarnie gazowe, trzeba sie przyczaić. Z Placu na Rozdrożu można zejść Agrykolą do pomnika Jana III Sobieskiego - tam fota + stamtąd piękny widok na Pałac na Wodzie w Łazienkach). I tą 180 można aż do Wilanowa dojechać, tam ogrody światła przy Pałacu Wilanowskim albo vis-a-vis pałacu piaszczyste pole (w lecie zwane plażą Wilanów) pod ratuszem wilanowskim z placem zabaw dla dzieci, siłką dla dorosłych, psim parkiem i iluminacjami.

      Z biletem jedno- lub trzydniowym, który uprawnia do jeżdżenia autobusami, tramwajami i metrem mozesz drugą linią metra pojechać ze stacji Nowy Świat Uniwersytet na stację Stadion Narodowy i tam jest lodowisko z chodzikami dla dzieci (choć nie wiem, czy dwulatka już by dała radę pomykać po lodzie) ale dorosła osoba może zjeżdzać z maluszkiem na kolanach na pontonach z górki lodowej. A nawet jeśli nie zdecydujecie się korzystać z Lodowego Narodowego, można tylko obejść spacerkiem koronę narodowego, z dołu dopiero widać, jaki to moloch.

      Mam jeszcze kilka pomysłów, ale na razie brak czasu. Dopiszę później smile
        • te_de_ka Re: Do dziewczyn z Warszawy 23.11.19, 14:33
          Ale zrzęda, foty dziecku z królem Sobieskim albo z Lindley'em żałuje, już nie mówiąc o tym, że S-ławek został po prostu stworzony do tego, żeby się przysiąść a nawet obmacać i aż się prosi o zdjęcie smile Dopiero co się ciotki wyżej pospierały, czy dziecko cokolwiek z tych atrakcji zapamięta, to zaproponowałam, żeby wspomóc pamięć obrazkami. Ja jako studentka przemierzyłam kawał świata a dziś gdyby nie foty, to bym się zastanawiała, czy rzeczywiście byłam tam, gdzie byłam smile

          Jak mała nie będzie zadowolona z wyjść, schronią się pod dachem i też będzie ok. Ja bym spróbowała jednak pooddychać trochę miastem (oby nie smogiem!) i zaliczyć któryś z hitów turystycznych, skoro już przyjechała i widzi to wszystko niemalże z okien hotelu.

          No to z czego będzie zadowolona dwulatka?
          Moje dzieci w tym wieku szalały w kulkowniach. Kiedyś największą kulkownią była bodaj Hula Kula w BUW-ie, teraz wynieśli się na Jagiellońską, jak dwulatka lubi takie atrakcje, warto się tam przemieścić choćby i uberem. Albo do Digiloo na Mokotowie, tramwajem jakieś pół godziny.

          Nie wiem, od jakiego wieku dzieci można zabierać do parków trampolin, czy do takiego Hangaru646 na przykład by ją wpuścili? Może jakby mama i tata poskakali i hordy dzikich nastolatków dookoła by nie było, dwulatka byłaby zadowolona?

          Na Annopolu jest fajna ścianka wspinaczkowa dla dzieci tylko znowu pytanie, od jakiego wieku dzieci tam wpuszczają i czy ta akurat dwulatka byłaby zadowolona?

          Jakieś wskazówki, z czego dwulatka by była zadowolona? Z wyjścia do Smyka i zakupu jakiejś zabawki? Może lubi się wspinać, to w Warszawie pełno teraz pająków przeróżnych, ze zjeżdżalniami, bocianimi gniazdami, huśtawkami? Może miasteczko ruchu drogowego? Aqua parku wypasionego w stolicy niestety nie ma, sea-life'u niestety też nie, jest tylko mini-rekin w zoo. Samoloty latają, ale nie ma fajnego tarasu widokowego, statki po Wiśle zimą nie pływają - zmarnowany potencjał turystyczny imo, ale jest jak jest. Jeszcze kopiec mogłabym zaproponować, ale skoro nie będzie zadowolona ze spacerowania, to odpada.
          Mam nadzieję, że jednak skorzysta z wycieczki do stolicy smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka