Dodaj do ulubionych

nie mogę tego zrozumieć

22.11.19, 23:05
rodzic zabija się na oczach swojego małoletniego dziecka
nie mogę przestać myśleć o tym dziecku (jest w wieku mojej córki)
jak to zrozumieć, no jak?
Obserwuj wątek
      • manala Re: nie mogę tego zrozumieć 22.11.19, 23:24
        Nie, osobiście nie znałam. Dzieci moch znajomych chodziły z dziewczynką do klasy. Ma na imię tak jak moje dziecko. Jest w tym samym wieku.
        Piękna kobieta. Nie wyobrażam sobie jak ta dziewczynka ma się podnieść po tym co widziała. Nie mogę przestać o tym myśleć.
          • flegma_tyczka Re: nie mogę tego zrozumieć 23.11.19, 09:24
            Niestety tak.
            Liczne badania naukowe (nie mówiąc już o obserwacjach z życia codziennego) mówią o tym, że "pięknych bardziej szkoda". Nawet za to samo przestępstwo otrzymają niższe wyroki.

            --
            Wolność wypowiedzi - dla każdego.
              • flegma_tyczka Re: nie mogę tego zrozumieć 23.11.19, 11:29
                No, ale prawda jest taka, że "pięknych bardziej szkoda", choć to niesprawiedliwe, bo mogą mieć różne charaktery, także "wredne".
                Właśnie wczoraj w pociągu czytałam książkę "Wojna nie ma nic z kobiety" i tam jedna była żołnierka wspominała o tym, że prawda była taka, że wszyscy bardziej przeżywali gdy umierała ładna dziewczyna.

                --
                Jak mnie nie lubisz to wpłać na tę naprawdę chorą kobietę, matkę dwójki dzieci. Na 20-letnią Nunię która wybiła zęby po pijaku w ciągu 2 dni wpłacono 10000 zł, a ta realnie chora kobieta nie może zebrać 3000 zł na leczenie oczu! E-matki nie dajcie się prosić.
                zrzutka.pl/na-dalsze-leczenie-po-obuocznym-odwarstwieniu-siatkowki
              • aqua48 Re: nie mogę tego zrozumieć 23.11.19, 13:07
                manala napisała:

                > Pisałam z własnej perspektywy, ze swoimi zbędnymi kilogramami i inn
                > ymi niedoskonałościami.

                No to sama widzisz - uroda szczęścia nie daje...pokochaj swoje niedoskonałości.
    • cruella_demon Re: nie mogę tego zrozumieć 22.11.19, 23:31
      Nie da się. Samobójstwo rodzica to straszne świństwo, ale samobójstwo przy dziecku to czyste qwo.
      Pamiętam z dzieciństwa, ze znajoma rodziców się powiesiła. Najmłodsza córka ją znalazła. Po czymś takim nie da się pozbierać, całe życie spier**one.
      • lily_evans11 Re: nie mogę tego zrozumieć 22.11.19, 23:40
        O tak, wizja, że 2, 3latka zapamiętuje swoją matkę na zawsze w trumnie, swego czasu, w najczarniejszych momentach życia, powstrzymała mnie skutecznie przed tak drastycznym krokiem. W sumie dobrze. Żyję od pary lat zadowolona , na złość paru osobom tongue_out.

        --
        Nigdy nie byłam złą babą
        • manala Re: nie mogę tego zrozumieć 22.11.19, 23:52
          No właśnie. Dla mnie też urodzenie dzieci zamknęło swoistą furtkę (wentyl bezpieczenstwa), którą było pożegnanie się z tym światem. Nie powiem, że jest łatwo ale pomimo wszytsko nie potrafię jej zrozumieć.
        • cruella_demon Re: nie mogę tego zrozumieć 22.11.19, 23:53
          Sam widok w trumnie to pikuś.
          Matka umiera w wypadku, na raka, tragedia straszna, najgorsze co moze się dziecku przytrafić. Ale to dziecko ma świadomość, że matka go kochała, gdyby tylko mogła nigdy by go nie zostawiła, nadzieja, że gdzieś tam z góry czuwa.
          I teraz dziecko znajduje wisielca. Nie dość, ze widok taki, ze nawet w horrorach nie pokazują jak naprawdę wygląda wisielec, to świadomość, ze mama mnie zostawiła, nie dość kochała, porzuciła. Straszne.
          Dla dziecka, zwłaszcza małego, rodzic jest całym światem, opoką, ostoją bezpieczeństwa.
          • fibi00 Re: nie mogę tego zrozumieć 23.11.19, 08:57
            cruella_demon napisała:


            > I teraz dziecko znajduje wisielca. Nie dość, ze widok taki, ze nawet w horrorac
            > h nie pokazują jak naprawdę wygląda wisielec, to świadomość, ze mama mnie zosta
            > wiła, nie dość kochała, porzuciła.

            U nas tzn w mojej okolicy była taka sytuacja że facet chciał się powiesić ,w sumie już to zrobił ale teścia coś tchnęło i poszedł do piwnicy a tam zięć wisi. Szybko chwycił go za nogi i podniósł do góry. W sumie była jedynie 12letnia wnuczka (a córka niedoszłego samobójcy) więc dziadek ją zawołał żeby nożem odcięła sznur w tym czasie kiedy on podtrzymywał zięcia. Długo nie mogłam się z tego otrząsnąć, jaka to musiała być trauma dla tej dziewczynki. Facet przeżył i chyba jest teraz ok.
      • flegma_tyczka Re: nie mogę tego zrozumieć 23.11.19, 09:30
        Niestety, rzutuje to na całe życie i dużo rzeczy utrudnia, a w dorosłości takiego już dorosłego dziecka nikomu nie szkoda i nie ma żadnej taryfy ulgowej.
        A ludzie gdy się dowiadują na co umarł tatuś czy mamusia też patrzą podejrzliwej, jako że choroby psychiczne korelują z genami.


        --
        Wolność wypowiedzi - dla każdego.
      • iberka Re: nie mogę tego zrozumieć 23.11.19, 10:19
        Przecież osoby popełniającego samobójstwo są chore, mają zaburzony obraz i postrzeganie. Nie robią tego na złość dziecku czy żeby je skrzywdzić - robią, to bo chcą sobie pomóc, bo nie widzą szansy na nic innego.
        • flegma_tyczka Re: nie mogę tego zrozumieć 23.11.19, 10:41
          Niby racja, ale na tej samej zasadzie pedofile o silnym popędzie, którzy gwałcą dzieci też mają zaburzony obraz i postrzeganie, nie są w stanie "zmienić" popędu na dorosłe kobiety.
          Nie chcą krzywdzić dziecka tylko zaspokoić swój popęd,

          --
          Jak mnie nie lubisz to wpłać na tę naprawdę chorą kobietę, matkę dwójki dzieci. Na 20-letnią Nunię która wybiła zęby po pijaku w ciągu 2 dni wpłacono 10000 zł, a ta realnie chora kobieta nie może zebrać 3000 zł na leczenie oczu! E-matki nie dajcie się prosić.
          zrzutka.pl/na-dalsze-leczenie-po-obuocznym-odwarstwieniu-siatkowki
          • iberka Re: nie mogę tego zrozumieć 23.11.19, 11:04
            Pedofilia, to też zaburzenie psychiczne. Niestety za urzenia wszelkie pozostają w uśpieniu czasami przez długi czas. Wystarczy iskra aby doszło do tragedii. Otoczenie nie wie co przeżywacie człowiek z depresją, bo takie osoby targają się na własne życie.
        • manala Re: nie mogę tego zrozumieć 23.11.19, 10:52
          Inną rzeczą jest popełnienie samobójstwa, a inną zrobienie tego na oczach dzieciaka. Pomimo wszystko. I macie racje, że chyba nie da się tego inaczej wytłumaczyć jak chorobą psychiczną.
          • aguar Re: nie mogę tego zrozumieć 23.11.19, 11:29
            "chyba nie da się tego inaczej wytłumaczyć jak chorobą psychiczną"
            Ja tak tego łatwo nie tłumaczę, ludzie bywali źli, miewają w d...własne dzieci.
            Albo kobiety z rozpoznaną już wcześniej depresją decydują się świadomie na dziecko.
            • flegma_tyczka Re: nie mogę tego zrozumieć 23.11.19, 11:37
              Podobno w niektórych przypadkach pomaga to na depresję.
              Z trójki kobiet genetycznie obciążonych dwie nie mają dzieci, jedna ma. Tylko jedna z nich nie ma depresji - zgadnij która.

              --
              Jak mnie nie lubisz to wpłać na tę naprawdę chorą kobietę, matkę dwójki dzieci. Na 20-letnią Nunię która wybiła zęby po pijaku w ciągu 2 dni wpłacono 10000 zł, a ta realnie chora kobieta nie może zebrać 3000 zł na leczenie oczu! E-matki nie dajcie się prosić.
              zrzutka.pl/na-dalsze-leczenie-po-obuocznym-odwarstwieniu-siatkowki
    • jola-kotka Re: nie mogę tego zrozumieć 22.11.19, 23:59
      Nie sadze ze jest to dzialanie w pelni swiadomej osoby. Jedyne racjonalne wytlumaczenie, choroba psychiczna lub jakies chwilowe zacmienie . O ile rozumiem ze mozna to zrobic swiadomie bez publicznosci to nie umiem pojac ze robi sie to z premedytacja na oczach dziecka.
    • anika772 Re: nie mogę tego zrozumieć 23.11.19, 08:40
      Musiała być w potwornym stanie psychicznym. Nie poszła po pomoc w odpowiednim czasie, kiedy jeszcze można było coś zrobić. Z pewnością nie było to ani świństwo, ani qrestwo, tylko ostry stan psychiczny, w którym nie była w stanie się powstrzymać.
      Co za tragedia, biedna małasad Czy ma wsparcie kochających ludzi?
      • hungaria Re: nie mogę tego zrozumieć 23.11.19, 11:23
        Pokazuje, jak bardzo depresja odbiera zdolnosc oceny sytuacji. I jak bardzo bez sensu sa rady 'po prostu wez sie w garsc', 'nie jestes niepelnosprawny/a ani nie masz raka, nie wymyslaj sobie problemow' i inne podobne madrosci.
        • turzyca Re: nie mogę tego zrozumieć 23.11.19, 16:41
          >nie jestes niepelnosprawny/a ani nie masz raka, nie wymyslaj sobie problemow'

          Wszystkim moim znajomym z depresją, którym uleje się coś w tym stylu, bo np. zawalają obowiązki i nie dają rady, a przecież nie są ciężko chorzy, przypominam, że są chorzy, na zaburzenia wydzielania neuroprzekaźników, i to jest choroba cechująca się dość wysoką śmiertelnością, więc żeby oceniali swoje funkcjonowanie tak, jakby oceniali funkcjonowanie koleżanki chorej na raka.
          I że często lepiej pójść do kogoś i powiedzieć "hej, jestem chory, nie chcę mówić o szczegółach, staram się sobie radzić, ale nie daję rady z dodatkowymi obowiązkami" niż próbować być bohaterem.

          To jest podejście, które naprawdę rewolucjonizuje życie. Popatrzeć na depresję jako na chorobę, na którą się cierpi, którą chce się zwalczyć, a nie jako na objaw naszej beznadziejności.

          --
          Czajniczek Pana R.
          • sumire Re: nie mogę tego zrozumieć 23.11.19, 16:47
            Jeszcze dużo wody w Wiśle upłynie, obawiam się. Niejeden raz się zdziwiłam - i tu na forum, i w życiu - gdy osoba niby wykształcona, oczytana, bywała tu i tam, obcująca z rozmaitymi ludźmi mówiła coś w stylu "wziąłby się do roboty, to by mu przeszło". No, nie przeszłoby.
            • turzyca Re: nie mogę tego zrozumieć 23.11.19, 17:25
              >Jeszcze dużo wody w Wiśle upłynie, obawiam się.

              Świetnie wiem. Dlatego właśnie to powtarzam do ludzi chorych na depresję. To nie kwestia wzięcia się w garść, to choroba, z dość dużą śmiertelnością, i tak na to trzeba patrzeć i zachowywać się odpowiednio. Może trochę przyspieszy to bieg Wisły.

              --
              Entropia i chaos dnia codziennego
    • jkl13 Re: nie mogę tego zrozumieć 23.11.19, 11:43
      Nie da się rozumieć. Po prostu nie da.
      W zeszłym roku żona kumpla powiesiła się w domu. Znalazł ją 8-letni syn po powrocie że szkoły. "Szczęśliwie" dziecko jest na pograniczu autyzmu, tym razem pomogło mu to pozbierać się po traumie i w miarę dobrze funkcjonować,nawet psycholodzy są zdumieni,jak dobrze funkcjonuje ten chłopiec.
    • turzyca Re: nie mogę tego zrozumieć 23.11.19, 12:49
      Można uważać się za tak złego rodzica, żeby uznać, że nasza śmierć będzie dla dziecka tylko polepszeniem sytuacji.

      W Polsce jest cholernie mało pozytywnej informacji zwrotnej do rodziców o ich kompetencjach rodzicielskich. Ile razy ktoś skrytykuje brak czapeczki, płacz dziecka, niewłaściwe zachowanie, a ile razy powie z uznaniem "jak pani cierpliwie tego dzieciaka nosi", "jak pani ładnie dziecko wychowała, że tak dobrze się zachowuje". To samo w przedszkolach i szkołach, ochrzan, że dziecko kogoś popchnęło, to owszem, ale informacji "Jaś zawsze zwraca uwagę, czy ktoś nie jest smutny" czy "Małgosia świetnie pamięta o zasadach i sama zarządza sprzątanie klocków, jak usłyszy, że pani Krysia wjeżdża z wózkiem obiadowym do maluchów" to już nie bywa.

      --
      Entropia i chaos dnia codziennego
      • asia_i_p Re: nie mogę tego zrozumieć 23.11.19, 13:16
        To prawda.
        Pamiętam, jak mi terapeutka powiedziała, że syn przestał współpracować. Moim pierwszym odruchem była radość, że wcześniej współpracował, bo tego mi już nie mówiła. smile

        --
        The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
      • aguar Re: nie mogę tego zrozumieć 23.11.19, 13:55
        "W Polsce jest cholernie mało pozytywnej formacji zwrotnej do rodziców o ich kompetencjach rodzicielskich."
        No bo ciągle mało ludzi jest zainteresowanych zdobywaniem tych kompetencji zanim zostaną rodzicami lub na początku rodzicielstwa. Większość idzie na żywioł powtarzając wzorce z własnego domu rodzinnego lub ew. robiąc coś na odwrót albo zgodnie z modą. Ale też jest druga strona medalu, że nie ma komu chwalić tych kompetentnych rodziców, bo takie osoby musiałyby przyznać, choćby same przed sobą, jak kiepskie są ich własne kompetencje.
        • turzyca Re: nie mogę tego zrozumieć 23.11.19, 14:28
          >No bo ciągle mało ludzi jest zainteresowanych zdobywaniem tych kompetencji zanim zostaną rodzicami lub na początku rodzicielstwa. Większość idzie na żywioł powtarzając wzorce z własnego domu rodzinnego lub ew. robiąc coś na odwrót albo zgodnie z modą.

          Wszyscy rodzice ustawicznie robią wszystko źle? Bez ustanku?
          Bo pochwalić można tę jedną jedyną rzecz, którą widzimy dobrze zrobioną.

          > Ale też jest druga strona medalu, że nie ma komu chwalić tych kompetentnych rodziców, bo takie osoby musiałyby przyznać, choćby same przed sobą, jak kiepskie są ich własne kompetencje.

          Mogłabyś rozwinąć, jaką korelację ma chwalenie innych i własne niskie kompetencje? Od chwalenia innych kompetencje spadają?

          --
          "Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach, dlatego myją te naczynia w krowim moczu."
          • double-facepalm Re: nie mogę tego zrozumieć 23.11.19, 17:01
            Aguar jest zafiksowana na antywzorcu własnej matki. Inna sprawa ze w PL w przedszkolach i szkołach podstawowych można trafić na kadrę, ktora no nijak nie wzmacnia podopiecznych pozytywnie oraz nie chwali ich przed ich rodzicami.
          • aguar Re: nie mogę tego zrozumieć 23.11.19, 19:00
            "Mogłabyś rozwinąć, jaką korelację ma chwalenie innych i własne niskie kompetencje? Od chwalenia innych kompetencje spadają?"
            Chodziło mi o coś takiego, że ja na przykład mogę pochwalić matkę karmiącą piersią dwulatka, że tak świetnie dba nie tylko o jego zdrowie, ale i o rozwój emocjonalny, wytworzenie więzi itd. Ale matka, która swojego karmiła ledwo dwa miesiące będzie taką kobietę krytykowała wymyślając jakieś bzdurne argumenty, bo chwaląc musiałaby się zmierzyć z tym, jak sama nawaliła. Pewnie zdarzają się osoby, które są ponadto, ale jednak często spotykam się z tym, co opisuję.
            • turzyca Re: nie mogę tego zrozumieć 24.11.19, 05:56
              Ale jak spotykasz matkę z dwulatkiem, to przecież oni zazwyczaj nie tylko karmią się piersią, ale też robią inne rzeczy. Może ten dwulatek np mówi proszę, co się dwulatkom rzadko zdarza, może rozumie i podporządkowuje się "nie wolno", może ta mama odnosi się do niego w sposób, który nam się podoba, może jest ładnie ubrany. Zazwyczaj gdy spotykamy człowieka jesteśmy w stanie pochwalić coś i coś skrytykować. Jak się skupimy na pozytywnych rzeczach, to będzie nam wszystkim przyjemniej.

              --
              Świruska od Krzyżaków.
            • lily_evans11 Re: nie mogę tego zrozumieć 24.11.19, 09:52
              Karmiłam piersią dość długo, bo tak wyszło.
              Ale Tu masz jakąś niezdrowä fiksację w tym temacie. Jest pierdylion rzeczy równie ważnych, a może i ważniejszych w zajmowaniu się dwulatkiem i dbaniu o jego zdrowie i rozwój.

              --
              Nigdy nie byłam złą babą
    • jematkajakichmalo Re: nie mogę tego zrozumieć 23.11.19, 16:05
      Ja tego nie mogę zrozumieć, ale to ja. Moim zdaniem takie osoby muszą być zanurzone psychicznie.

      U nas była taka historia...
      Jak córka zaczęła podstawówkę do o klasę i dwie wyżej były dwie siostry. Rodzice dziewczynek właśnie zamieszkali osobno, bo się rozwiedli (czyli już trauma). Dziewczynki mieszkają z matką, ale normalnie regularnie chodziły do taty (tym bardziej, że mieszkał blisko szkoły). Facet młody, lekarz, przystojny, no jak popatrzeć z zewnątrz nic mu nie brakowało.
      Pewnego dnia przyniósł do domu odpowiednią ilość środków znieczulających, nalykal się jakiegoś g..., ostrzyknal cały brzuch i okolice i się rozpruł skalpelem...
      Dziewczynki znalazły go tak jak przyszły po szkole...




      --
      "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
    • hanne_lore Re: nie mogę tego zrozumieć 23.11.19, 17:27
      Straszne dla wszystkich, na pewno w grę wchodziła depresja lub inna choroba, albo zaburzenie psychiczne.
      Przypomniała mi się historia mojej koleżanki z klasy z dzieciństwa. Kiedy była już prawie dorosła, 16-17 lat, powiesił się jej ojciec i podobno to ona go znalazła. Jakoś nigdy, ani wtedy, ani później nie pomyślałam jaka to musiała być dla niej straszna trauma. Jakoś na szczęście sobie ułożyła życie, ma męża i dzieci, nic po niej nie widać. Tego ojca też bardzo mi szkoda, ludzie mówili, że od 2 lat "nie sypiał", a mieszkał w małej miejscowości i to były czasy, gdy pójście do psychiatry było tam traktowane jako wielki wstyd, więc pewnie nie miał żadnej pomocy. Zresztą co tu dużo mówić, jak nawet teraz na forum gdzie bywają w większości wykształcone panie z dużych miast, jedna z drugą potrafią kpić z aspergera, depresji i nerwicy...
      • flegma_tyczka Re: nie mogę tego zrozumieć 24.11.19, 09:26
        Dziękuję.

        --
        Jak mnie nie lubisz to wpłać na tę naprawdę chorą kobietę, matkę dwójki dzieci. Na 20-letnią Nunię która wybiła zęby po pijaku w ciągu 2 dni wpłacono 10000 zł, a ta realnie chora kobieta nie może zebrać 3000 zł na leczenie oczu! E-matki nie dajcie się prosić.
        zrzutka.pl/na-dalsze-leczenie-po-obuocznym-odwarstwieniu-siatkowki
    • ninanos Re: nie mogę tego zrozumieć 24.11.19, 08:17
      Ja stawiam ją na równi z ojcem który zabił swojego syna, a potem rzucił się pod pociąg. Ten sam rodzaj premedytacji, bo tak zabić się na oczach dziecka to też premedytacja i skrajne w dupiemanie potrzeb dziecka.
      Chciała sie zabić, to przynajmniej mogła iść skoczyć z mostu jak mała była w szkole.
      Nie tłumaczy jej nic.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka