Dodaj do ulubionych

Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki

23.11.19, 09:19
Niech mi ktos powie jaki mechanizm psychiczny sprawia, ze kobiety ktore nie sa w stanie pokryc potrzeb nawet dwojki dzieci decyduja sie na kolejna 5? Albo decyduja sie na kolejne dzieci z nowymi partnerami? Tyle sie tu pisze o psychoterapii zlych wzorcach itd stad szczerze mnie zastanawia co poszlo nie tak, ze strzelaja sobie w kolana?
Obserwuj wątek
    • kanna Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 09:26
      - Kobieta ma potrzeby, emocjonalne, np. bliskości. Może je zaspokajać za pomocą seksu.
      - Kobieta jest katoliczką.
      - Antykoncepcja jest dla niej za droga; wymaga za dużo wysiłku
      - Partner nie lubi prezerwatyw
      - Partner zmusza kobietę do seksu, lub uzależnia bycie z nią od seksu.
      - Kobieta sądzi, ze seks jest konieczny w związku

      Mogę tak wymieniać jeszcze długo...


      --
      Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
      Pół wieku poezji
    • flegma_tyczka Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 09:33
      Niestety coraz częściej mam wrażenie, że psychoterapia działa tylko w niektórych i raczej "lajtowych" przypadkach.
      Na przykład tzw. normalna kobieta z normalnego domu, bez psychicznych problemów której przytrafia się rozwód lub mobbing w pracy z którym sobie nie radzi.


      --
      Wolność wypowiedzi - dla każdego.
        • flegma_tyczka Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 09:56
          Niestety tak to nie działa, już pomijając przypadki, że wykonał wszystkie 3 punkty, ale np. trafił do kiepskiego terapeuty.

          --
          Jak mnie nie lubisz to wpłać na tę naprawdę chorą kobietę, matkę dwójki dzieci. Na 20-letnią Nunię która wybiła zęby po pijaku w ciągu 2 dni wpłacono 10000 zł, a ta realnie chora kobieta nie może zebrać 3000 zł na leczenie oczu! E-matki nie dajcie się prosić.
          zrzutka.pl/na-dalsze-leczenie-po-obuocznym-odwarstwieniu-siatkowki
              • flegma_tyczka Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 11:34
                Ludzie mają motywację do wyzdrowienia i lepszego samopoczucia, natomiast mam coraz większe wątpliwości co do tego czy pomaga (chodzi o przypadki ciężkie, złożone, nieneurotypowe oraz/lub dotyczących osób niemłodych) tu akurat psychoterapia.


                --
                Jak mnie nie lubisz to wpłać na tę naprawdę chorą kobietę, matkę dwójki dzieci. Na 20-letnią Nunię która wybiła zęby po pijaku w ciągu 2 dni wpłacono 10000 zł, a ta realnie chora kobieta nie może zebrać 3000 zł na leczenie oczu! E-matki nie dajcie się prosić.
                zrzutka.pl/na-dalsze-leczenie-po-obuocznym-odwarstwieniu-siatkowki
              • tiszantul Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 22:24
                Czyli ludzie specjalnie wybierają złego terapeutę, bo dobry by im pomógł, a oni nie chcą nic zmieniać. Przy okazji, jak możecie tak dzielić terapeutów na dobrych i złych? A jeśli przyjąć, ze terapeuci to ludzie, mielibyśmy tu do czynienia ze słynnym "dzieleniem ludzi"
                • flegma_tyczka Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 24.11.19, 09:17
                  No i nie wiem czemu Cię tak nie lubią jak potrafisz niekiedy bardzo sensownie pisać (nie licząc polityki).

                  --
                  Jak mnie nie lubisz to wpłać na tę naprawdę chorą kobietę, matkę dwójki dzieci. Na 20-letnią Nunię która wybiła zęby po pijaku w ciągu 2 dni wpłacono 10000 zł, a ta realnie chora kobieta nie może zebrać 3000 zł na leczenie oczu! E-matki nie dajcie się prosić.
                  zrzutka.pl/na-dalsze-leczenie-po-obuocznym-odwarstwieniu-siatkowki
        • sirella Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 12:33
          ...
          I w wielu przypadkach ważniejsze jeszcze punkty :
          -mieć z kim zostawić dzieci na czas swojej terapii
          -mieć pieniądze na życie i zapewnienie dzieciom jedzenia i dachu nad głową by myśleć o chodzeniu na
          terapię
          -nie mieszkać na zapadłej dziurze gdzie do jakiegokolwiek najpodlejszego terapeuty kilkanaście/dziesiąt kilometrów i bez samochodu to wyprawa na pół dnia
          -trafić na terapeutę któremu się jeszcze chce pracować (na nfz wcale nie tak prosto)
          • flegma_tyczka Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 17:57
            Nie pocieszę, ale prywatnie również nie jest lepiej. Paniusie terapeutki nie radzą sobie z osobami mającymi wiele realnych traum plus do tego np. nieneurotypowymi.

            --
            Jak mnie nie lubisz to wpłać na tę naprawdę chorą kobietę, matkę dwójki dzieci. Na 20-letnią Nunię która wybiła zęby po pijaku w ciągu 2 dni wpłacono 10000 zł, a ta realnie chora kobieta nie może zebrać 3000 zł na leczenie oczu! E-matki nie dajcie się prosić.
            zrzutka.pl/na-dalsze-leczenie-po-obuocznym-odwarstwieniu-siatkowki
          • tiszantul Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 22:29
            "nie mieszkać na zapadłej dziurze gdzie do jakiegokolwiek najpodlejszego terapeuty kilkanaście/dziesiąt kilometrów i bez samochodu to wyprawa na pół dnia"

            Warto dodać, ze najbliższy terapeuta wcale nie musi być dobrym terapeutą, ponieważ równie dobrze może być złym terapeutą. Jeśli jednak okaże się, ze ten zły komuś innemu pomógł, to mielibyśmy do czynienia z sytuacją, ze to nie terapeutą był zły, tylko pacjent był zły
      • mokka39 Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 13:20
        ja też mam wrażenie, że w niektórych przypadkach nie działa. Byłam na wielu terapiach, biorę regularnie leki i w kwestii depresji, ADD, kompulsywnego obżerania się i fobii społecznej dało mi to niewiele. Tzn. trochę tak, bo jednak od kilkunastu lat jestem w stanie pracować, chociaż każdy dzień to walka o przetrwanie i tortura, ale świeżo po studiach było jeszcze gorzej. Ciągle zmieniałam pracę, bo miałam nadzieję, że w następnej nie będę się tak czuła i prowadziło to do nikąd. Teraz w jednej pracy udało mi się przepracować 7 lat, w drugiej 5. Tyle, że jakoś życia nadal jest beznadziejna, bo jeśli codziennie czujesz lęk przed jutrem i wieczorem masz mdłości z nerwów, to jest dosyć kiepsko. Podobno ekspozycja na czynnik wywołujący lęk powoduje desensytyzację, ale u mnie to póki co, przez te kilkanaście lat nie nastąpiło. I jeszcze to chroniczne zmęczenie, chyba najgorszy objaw, bo zmienia życie w wegetację.

        --
        www.perfumanka.pl
          • mokka39 Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 14:10
            Biorę od kilkunastu lat antydepresyjne, które mają mieć również działanie antylękowe. Od kilku miesięcy również Medikinet na ADD. Nie ćwiczę, nie uczę się niczego, bo nie mam siły na nic. Ledwo zwlekam się z do pracy i przypełzam z pracy, potem już nie jestem niemal nic w stanie zrobić i głównie leżę w łóżku. Sprzątam tylko w weekendy, bo w tygodniu nie jestem w stanie. Nie wiem czy to przez depresję, czy coś innego, ale tak miałam odkąd pamiętam. Ze szkoły też zawsze przychodziłam już kompletnie wycieńczona. Badania wszystkie mam ok, tarczyca i te inne.

            --
            www.perfumanka.pl
              • mokka39 Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 15:58
                ciągła senność, właściwie nie znam pojęcia wyspania. Raczej nie od leków, bo brałam różne i zawsze to samo. Poza tym, zanim zaczęłam brać było identycznie. Do tego ciągły ból mięśni taki jak po wielogodzinnym wysiłku fizycznym. Próbowałam chodzić na spacery, bo to światło dzienne i ruch, ale jak z tego spaceru, nawet 20 minutowego wracałam, to byłam tak wykończona, jakbym 12 godzin pracowała na kopalni, czy coś. To było zwykle w weekendy i marnowało cały dzień, bo gdy przychodziłam z tego spaceru to już nie miałam siły na nic kompletnie. Zwykle nawet szłam spać. Medikinet mi daje trochę więcej energii na czas kiedy działa, czyli ok. 6-8 godzin. To jest czas pracy i powrotu do domu, potem już jest po dawnemu. Za to z kolei ostatnio (przedtem nie miałam takiego objawu) strasznie nasilił mi lęki, dosłownie cały dzień się trzęsę, to takie uczucie, jak wtedy kiedy za chwilę masz wejść na bardzo ważny egzamin. Najpierw myślałam, że to może nie od tego, ale jednak w dni kiedy go nie biorę, nie mam aż takiego nasilenia niepokoju.

                --
                www.perfumanka.pl
      • mgla_jedwabna Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 13:37
        To się dobiera inne tabletki albo jedzie do ginekologa trochę dalej. Spirali nie zakłada się co tydzień.

        Mnie fascynują baby, które decydują się na kolejne dzieci, nie mając pracy. Potem wielki płacz, że pensja faceta nie starcza, a ona nie może iść do roboty, bo trzylatek na stanie.

        Nieodmiennie fascynują mnie też "samotne panie Kasie", które nie mają porządnej emerytury, bo "poswięciły się wychowaniu pięciorga dzieci". To słabo wychowaly, skoro teraz są samotne... A może było tak, że "poświęcenie" polegało na zbijaniu bąków w domu, kiedy dzieci były w szkole, i posyłaniu dzieciaka po fajki, jak z niej wrócił?
    • cauliflowerpl Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 09:36
      O antykoncepcji przede wszystkim należy MYŚLEĆ.
      Gumę trzeba nałożyć tuż przed, pigułkę trzeba regularnie połknąć a w dodatku regularnie chodzić do ginekologa żeby w ogóle ją móc kupić, o plastrach, spiralach, zastrzykach hormonalnych nawet nie wspominam.
      Dużo łatwiej "pomyśleć", że się wyjmie przed wytryskiem, że dziś się nie zajdzie, że...

      Całkiem przeciętnym ludziom zdarzają się wpadki, a co tu mówić o związkach, w których "obecnie partner przebywa w zakładzie karnym" czy "obecnie partner leczy chorobę alkoholową w zakładzie zamkniętym". Patologia od zawsze mnożyła się najobficiej.
      • cruella_demon Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 13:01
        Nie wiem czy pamiętacie tą babę, co kisiła noworodki w beczkach. Pamiętam, ze MOPS opłacił jej antykoncepcję, akurat w tym przypadku tabletki, nawet chyba jej wykupili i dali na gotowe.
        I co? I pani tych tabletek nie brała, zapytana dlaczego, przyznała się, ze jej się nie chciało, bo pamiętać trzeba i właściwie , to po co.
        Więc to nie jest problem partnera zmuszającego do seksu, tylko wdupiemania.
        Myślę, ze większości tych kobiet zwisa to, że dzieci są zaniedbane, byle rodzicom na fajki starczyło. A poza tym, każdy nowy bejbiś to szansa na jakiś dodatkowy zasiłek, a teraz to i 500+.
        • mokka39 Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 13:25
          niestety, jestem w stanie uwierzyć, że czasem to tak wygląda. Znam trochę osób działających w organizacjach prozwierzęcych i opowiadały, że często są sytuacje, że załatwiają komuś bezpłatną kastrację/sterylizację zwierzęcia, po czym okazuje się, że tej osobie nie chciało się nawet zawieść zwierzaka do weterynarza. Albo wolą co roku topić kocięta niż wysterylizować kotkę. Tudzież emerytki płaczące, że nie mają za co wyżywić wciąż powiększającego się stada bezdomnych kotów, a gdy dziewczyny chcą pomóc w sterylizacji, to okazuje się, że "tej kotki nie łapcie, bo rodzi takie ładne kocięta, tamtej też itd.". I w sumie nie wiadomo dlaczego. Niektórzy chyba mają taki osobliwy sposób myślenia.

          --
          www.perfumanka.pl
          • ga-ti Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 24.11.19, 00:42
            Z tymi zwierzakami to masz rację. Znajomi się skarżą, że pies im ucieka, że już nie wiedzą, jak mają płoty zabezpieczyć, że się martwią, że pies ucieknie i pod samochód wpadnie itp. Ktoś na fejsie daje pomysł pomocy rodzinie w umocnieniu płotów. Rozkręca się jakaś większa akcja. Mówię znajomym, że może by tak wysterylizowali psa, naszemu bardzo pomogło, właściwie nie ucieka, gdy czasem wyjdzie poza ogrodzenie to nie ucieka, kręci się przy bramie, może więc spróbują. I co odpowiadają? Ależ po co, pies się będzie męczył, oni nie mogą tak psa okaleczyć, piesek tak lubi wolność, więc niech czasem na tę wolność wyjdzie... ręce mi opadły.
            A na sterylkę kotów to często gminy mają kasę i robią za darmo, ale po co.
              • sirella Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 24.11.19, 14:23
                no i właściwie kwestia kotów też się klaruje podobnie - jak nie jesteś totalną patologią to za wszystko musisz płacić sama, dopiero jak olejesz wszystko z góry na dół to ci ktoś pomoże i dołoży. taka polityka państwa, że nie opłaca się być "ciut lepszym niż patologia" i chcieć sobie samemu radzić szarpiąc się w ciężkiej pracy.
                Albo kwestia uzależnień - prędzej rencinę dostanie alkoholik po latach picia niż ktoś kto po latach pracy ma chory kręgosłup.
              • flegma_tyczka Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 18:04
                Miała coś nie tak z deklem. Choroby "głowowe" są często trudne do diagnozy. Ta Pani to patologia, bez wsparcie więc wątpię żeby ktoś solidnie ją pod tym kątem przebadał np. dla porównania choćby u jeszcze innego specjalisty.

                --
                Jak mnie nie lubisz to wpłać na tę naprawdę chorą kobietę, matkę dwójki dzieci. Na 20-letnią Nunię która wybiła zęby po pijaku w ciągu 2 dni wpłacono 10000 zł, a ta realnie chora kobieta nie może zebrać 3000 zł na leczenie oczu! E-matki nie dajcie się prosić.
                zrzutka.pl/na-dalsze-leczenie-po-obuocznym-odwarstwieniu-siatkowki
                  • flegma_tyczka Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 19:08
                    A tak, bo chorzy na łeb zawsze używają tylko "ładnego" nazewnictwa i nie mają za grosz dystansu do własnego "dekla", zwłaszcza przewlekli, którzy niejako zdążyli oswoić swój stan.Specjalistka się odezwała.

                    --
                    Jak mnie nie lubisz to wpłać na tę naprawdę chorą kobietę, matkę dwójki dzieci. Na 20-letnią Nunię która wybiła zęby po pijaku w ciągu 2 dni wpłacono 10000 zł, a ta realnie chora kobieta nie może zebrać 3000 zł na leczenie oczu! E-matki nie dajcie się prosić.
                    zrzutka.pl/na-dalsze-leczenie-po-obuocznym-odwarstwieniu-siatkowki
              • madami Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 24.11.19, 14:42
                Osoby o obniżonej inteligencji żyją trochę w innym świecie, i to świecie niekonsekwencji, które nigdy same nie zauważą. One zwyczajnie nie widzą związku, tak nie widzą powiązań i analogii.
                Np. kupują 4 małpki bo tańsze ale nie zauważają, że taka sama pojemnośc ale większej butelki jest jest znacznie tańsza niż suma pojedynczych małpek. Nieporadność, niegospodarność, wiara w najróżniejsze mity np.w stosunek przerywany. Kobiety z tych klas społecznych mają naprawdę problem z łykaniem pigułek bo tu chodzi o regularność, tak nie są w stanie o tym pamiętać podobnie jak nie są w stanie pamiętać o innych sprawach życiowych, o braniu innych leków, nie tylko pigułek.
                • sirella Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 24.11.19, 15:37
                  no wiesz.. co do tej niekonsekwencji to ja znam takiego całkiem zamożnego biznesmena który jęczy w kółko, że trzeba oszczędzać bo kasy nie ma, a swoje różne opłaty, doskonale wiedząc kiedy jest termin zapłaty np podatku od nieruchomości, to praktycznie zawsze ale to zawsze płaci po terminie, a za każde wezwanie z urzędu płaci ok 10zł od pisma, a za spóźniony o 1 dzień przelew na leasing płaci po 50zł-100zł od pisma. Pomijając wydawanie idiotyczne kasy na jakieś gadżety, które po tygodniu lądują w kącie nieprzydatne.
                  Ile się ten chłop najęczy że tyyyyle ma kosztów i wszyscy muszą oszczędzać bo firma ma za dużo wydatków.... a to, że głownie jego niekonsekwencja i bezmyślność generuje tę masę zbędnych kosztów to jakoś tego nie zauważa.
    • lily_evans11 Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 09:40
      Na psychoterapię pójdą osoby świadome jej potrzeby i wykonujące jakiś wysiłek, żeby się zapisać, chodzić, a najpierw poszukać, gdzie można się zarejestrować. Osoby, które mimo złej sytuacji życiowej mają kilkoro dzieci z różnymi partnerami, którzy po kolei robią je w jajco, myślą po prostu innymi kategoriami i czują się bezradne.
      Tutaj panie nieraz strasznie narzekają na rodziców, ale wyszły przynajmniej z domów, gdzie się pracowało, a nie kombinowało, za co sobie pochlać. I co najważniejsze, zapewniło się jednak dzieciom jakieś wykształcenie.

      --
      Nigdy nie byłam złą babą
      • flegma_tyczka Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 09:59
        Mam doświadczenie z psychoterapiami (liczba mnoga, żeby nie było, że za pierwszym razem mogłam źle trafić).
        Niestety nie zawsze działają, nawet zaryzykowałabym stwierdzenie, że częściej nie przynoszą (lub niewielkie albo krótkotrwałe) rezultaty.
        Przy czym mam na myśli trudne przypadki, osoby z realnymi zaburzeniami, nieneurotypowe, które dodatkowo miały złe dzieciństwo i realne traumy.
        W lżejszych przypadkach może działają.

        --
        Jak mnie nie lubisz to wpłać na tę naprawdę chorą kobietę, matkę dwójki dzieci. Na 20-letnią Nunię która wybiła zęby po pijaku w ciągu 2 dni wpłacono 10000 zł, a ta realnie chora kobieta nie może zebrać 3000 zł na leczenie oczu! E-matki nie dajcie się prosić.
        zrzutka.pl/na-dalsze-leczenie-po-obuocznym-odwarstwieniu-siatkowki
          • flegma_tyczka Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 11:17
            Mylisz się. Wyprowadziłam się z domu rodzinnego lata temu, z ojcem nie mam żadnego kontaktu od wielu lat.
            Jeżeli nawiązujesz do innego wątku to opisywałam osobę z rodziny.


            --
            Jak mnie nie lubisz to wpłać na tę naprawdę chorą kobietę, matkę dwójki dzieci. Na 20-letnią Nunię która wybiła zęby po pijaku w ciągu 2 dni wpłacono 10000 zł, a ta realnie chora kobieta nie może zebrać 3000 zł na leczenie oczu! E-matki nie dajcie się prosić.
            zrzutka.pl/na-dalsze-leczenie-po-obuocznym-odwarstwieniu-siatkowki
            • cauliflowerpl Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 12:29
              Kasia, byłaś kiedyś na wsi, ale takiej lekko zabitej dechami? Nie pod Warszawą, tylko na przykład, ja wiem, pod Chełmem...
              Na terenach popegeerowskich?
              Kobiety w Polsce to nie tylko ematki, z ich cywilizowanym, wykształconym sposobem myślenia, wiedzą o cyklu rozrodczym, o antykoncepcji, z myśleniem przyczynowo - skutkowym.
              • sirella Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 12:45
                ematki oderwane od rzeczywistości. Na wsiach większosc kobiet nie ma dokąd się wyprowadzić. Jest chałupa rodziców, albo teściów, albo męża a same często nie mają swojej kasy wcale albo śmiesznie niską z podłej roboty bez ubezpieczenia u jakiegoś Janusza biznesu - jedynego w okolicy który pracę na miejscu oferuje.
                Nie wszyscy mieszkają w miastach, gdzie można przebierać w terapeutach do których można dojśc spacerkiem na piechotę w 15 minut i mają "miejską" robotę do wyboru do koloru w okolicy.
              • kasiaabing Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 12:55
                Byłam. Sama pochodzę z niewielkiego miasta. Może nie jest to dziura zabite dechami. Niedawno postawili tam blok socjalny dla takich ananasów. Latem jest tam niekończąca się impreza i grille. Dzieciaki biegają samopas ze smartfonami w ręku. Każda rodzina ma tv typu cyfrowy Polsat. Dzieci z roku na rok tam przybywa. I matki mają tam dostęp do Internetu bo o zasiłkach to każda unie wyczytać A o antykoncepcji zazwyczaj nie.
                Także sorry...
                • sirella Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 13:17
                  Ale to polityka państwa, że takie postawy promuje..
                  Też takie miejsce znam - dzieci się tam mnożą, dom od miasta gratis, kobiety bezrobotne żyją z zasiłków i z .... kasy z przestępstw bo faceci-ojcowie dzieci regularnie lądują w więzieniu, a jak wyjda to wielka impreza rodzinna, rozbój i znowu paka..i nowe dziecko.

                  Dzieci są źródłem utrzymania kobiet w takich rodzinach. Kobieta sama będąc- nie znaczyłaby w społeczeństwie nic. Grosza by nie dostała gratis, marna praca nie pozwalająca się utrzymać samodzielnie. A mając kilkoro dzieci dostaje masę wsparcia z każdej strony. I teraz jeszcze 500+ , to są żywe konkretne pieniądze których bez dzieci by nie miała.
                  Gdyby polityka państwa była-że jak nie pracujesz, w domu przemoc, ojciec w więzieniu, dzieci różnych ojców którzy się nimi nie interesują - to ty obowiązkowo na terapię a dzieci do rodzin zastępczych i zero kasy do ręki rodzica = to by motywacja do zmiany była i część mniej patologicznych osób by ten powód do zmiany znalazła. Bo by się nie opłacało.
                  Dzieci tutaj są narzędziem do zarabiania, zyskania uznania i podziwu niektórych, zyskania kasy i wsparcia otoczenia i instytucji.
                  Kiedyś czytam wypowiedż dziewczyny - z 2 latkiem, obrażonej, ze jej urzędzie pracy dali ofertę pracy jesli ona ma przecież dziecko i co niby z nim ma zrobić. Nastawienie, że ona mając dziecko jest na uprzywilejowanej pozycji i nie do niej należy zorganizowanie swojego życia rodzinnego tak, żeby móc pracować, ale to urzędnik powinien jej pod nos wszystko podstawić, opiekunkę załatwić, i przedłużać płacenie zasiłków bo ona ma dziecko i niby co ma z nim zrobić jak jej każa iśc do pracy.
                  A to co się dzieje w firmach z dziewczynami chorymi na ciążę, zatrudniającymi się tylko po to żeby zasiłek ciążowy brać, a na wychowawczym kolejna ciąża i do pracy nie wraca latami... Skala ogromna.
      • vasaria Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 12:19
        No i jak w wątku wyżej - noszenie ciężarnych na rękach tongue_out . Może to jest dla nich jedyna sytuacja życiowa - gdy są ważne - moment bycia inkubatorem. Bo powoli do tego się w polsce sprowadza ciąża. Kobieta nieważna, jej zdrowie nieważne, grunt że nosi w sobie "życie poczęte".
          • flegma_tyczka Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 18:42
            Tak, ale oprócz samych nastolatek, które zdecydowały się z tych powodów co mówisz (zasiłki) na dziecko jest też całe mnóstwo (chyba nr 1 w krajach UE) aborcji oraz najwyższa liczba zarażonych wenerycznie nastolatek.
            Więc jak widać sama edukacja i dostęp do antykoncepcji, w tym starej, poczciwej gumki to za mało.
            Nie jestem przeciwniczką aborcji tylko piszę jak jest.

            --
            Jak mnie nie lubisz to wpłać na tę naprawdę chorą kobietę, matkę dwójki dzieci. Na 20-letnią Nunię która wybiła zęby po pijaku w ciągu 2 dni wpłacono 10000 zł, a ta realnie chora kobieta nie może zebrać 3000 zł na leczenie oczu! E-matki nie dajcie się prosić.
            zrzutka.pl/na-dalsze-leczenie-po-obuocznym-odwarstwieniu-siatkowki
          • yuka12 Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 19:39
            Do tego dołóżmy płatne studia w UK, po których, przy dobrej pracy, trzeba spłacać kredyt zaciągniety na ich ukończenie. Nie wszędzie tą dobrą pracę można znaleźć - tak jak w Polsce są spore rejony kraju, gdzie praca jest głównie niskopłatna w usługach różnego typu i opiece, ew. przy taśmie. Więc do niedawna urodzenie dziecka przez młodocianych dawało jakąś przepustkę do samodzielnego życia- mieszkania, zasiłków i wsparcia. Teraz się bardzo zmieniło. Zasiłki trudniej zdobyć, dłużej się czeka na ich dostanie, nie zawsze wystarczają przy rosnących obecnie cenach i opłatach i łatwo zasiłek stracić. Na mieszkanie socjalne czy inne tp. (housing associations) czeka się przeciętnie 10 lat w moim hrabstwie, nawet bezdomne rodziny z dziećmi są w kolejce rok i dłużej.
            Widzę, że zmienia się mentalność młodych. Idą do pracy, doszkalają się i dopiero później chcieliby mieć dzieci.
            Coż byt kształtuje świadomość 😁.

            --
            "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
    • sirella Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 12:24
      Uwarunkowanie środowiskowe, brak świadomości prawa do decydowania o własnej sprawczości w zakresie płodności, wtłuczone w głowę przez wiele pokoleń że taka jest rola kobiety i musi się godzić na nadużycia seksualne i skutki tego, brak świadomości że mogłaby żyć inaczej, destrukcyjne otoczenie które ją potępia za wszystko co robi więc i strach przed jakąś zmianą, niewyobrażanie sobie stanu w którym może życiem sterować sama- nigdy nie doświadczone, życie jako ofiara przypadków i losu -

      -czyli powielane złe wzorce rodzinne z kilku pokoleń i środowisko które nie daje szansy na przerwanie tego,
      plus fatalnie zorganizowana pomoc społeczna państwa które również utrwala stan bezradności i "utkwienia" takich osób zamiast kłaść nacisk na zmianę i wyrwanie się z błędnego koła.
    • larix_decidua77 Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 13:41
      Najczęściej są to osoby z obniżoną sprawnością intelektualną. Niekoniecznie upośledzone. Dla nich antykoncepcja jest trudna i droga. Poza tym mają obniżoną zdolność przewidywania konsekwencji własnych działań. I od czasu do czasu pozwalają sobie na bardziej ryzykowny stosunek. A potem są zdziwieni. Darmowe pigułki im nie pomogą. Nie ogarną systemu. I tak wpadną. Jedyne co to spirala albo zastrzyk co 3 miesiące.
    • nangaparbat3 Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 18:18
      Te bezmyślne, leniwe, niezaradne, uległe, niepozbierane wielodzietne matki, po co im seks, wiadomo że żadnej przyjemności z tego nie mają, o dzieci nie umieją zadbać, pewnie i o dom, a teraz jeszcze proszą się szlachetneych paczek!
      Ja rozumiem, ze to jest nie do zniesienia.
      Ale nie rozumiem, po co czytać o nich? Po co narażać się na takie nerwy? Od tego wątroba się psuje, i żołądek, a co najgorsze jakaś zmarszczenieczka na czółku może się pojawić.


      --
      "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
      • aerra Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 19:50
        Może to taka grzeszna przyjemność (nie wiem, ja nie czytam). Z dwojga złego mniej szkodliwa niż płodzenie dzieci przez patologię tongue_out


        --
        super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
        <*>
      • ultimate.strike Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 24.11.19, 16:40
        O tak, Polskę już zaludnia rosyjska agentura zwana PIS. Całkowicie obca nam kulturowo. Taki PISiarz nie jest w stanie się w Europie zasymilować, wszędzie wymaga stosowania swoich buraczanych standardów, nawet w sądownictwie, opycha sie kebabami na sali sejmowej i się drze: dawać nam więcej, należy nam się!

        --
        Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
    • fawiarina Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 20:46
      Z własnej ciepłej niszy typu "dom na przedmieściach, praca superspecjalistki w międzynarodowej firmie oraz wyższe wykształcenie plus szkolenia, dzieci w prywatnej szkole i ginekolog z medicoveru na wyciągnięcie ręki" to w ogóle niewiele świata widać.
      Z perspektywy tej ciepłej niszy wydaje się, że tylko leniwe i złe osoby brodzą po kolana w kłopotach i biedzie, że ubóstwo jest zasłużoną karą za ich głupie decyzje i złe charaktery.
      A prawda jest taka, że życie jest tak podłe i złe czasami, że praktycznie nie ma narzędzi, żeby niektórych z tego kołowrotka błędnych decyzji wykaraskać, albo są to narzędzia zbyt drogie i się ich nie stosuje, bo łatwiej dać zasiłek czy pińcet plus.

      Ja mam w życiu cholernie łatwo, bo moja rodzina pochodzenia przekazała mi świetne wartości typu "wykształcenie, praca, oszczędność, zapobiegliwość, przezorność". To z rodziny pochodzenia dostałam wykształcenie (rodzice utrzymywali mnie na studiach), to dzięki niej dostałam później dwie najważniejsze prace mojego życia, to dzięki niej mam mieszkanie oraz wsparcie finansowe i organizacyjne, gdy sypie mi się życie. Bez rodziny, którą mam byłabym nikim. Sobie zawdzięczam detale, po prostu w miarę dobrze wykorzystałam kapitał, który mi dali. Ale tylko w miarę dobrze, bo na przykład ludzie z takim kapitałem wyjściowym jak ja, osiągnęli zazwyczaj dużo więcej.

      Gdy więc czytam o kolejnej nieporadnej matce czy ojcu gromadki dzieci, to wiem, że gdzieś za tym wszystkim stoi fatalna układanka, z której ta osoba zapewne nie ma szans się wyplątać bez wielowymiarowej pomocy z zewnątrz. Wiem, są bohaterskie osoby, które się wyplątują. Ale jak ktoś zinternalizował fatalne wartości, to pozamiatane. Nie chodzi o to, by się nad nimi roztkliwiać i brać od razu pod swoje skrzydła. Ale o to, żeby czasem pomyśleć. I nie zakładać optymistycznie, że "ja na jej miejscu to bym tak nie zrobiła", bo być na jej miejscu oznacza mieć takie wartości i przekonania, które pchają właśnie ku tym fatalnym decyzjom.
      • flegma_tyczka Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 21:36
        Dziękuję za ten post. Mądry i wyważony, bez perspektywy "Pańci, która ho ho..."

        --
        Jak mnie nie lubisz to wpłać na tę naprawdę chorą kobietę, matkę dwójki dzieci. Na 20-letnią Nunię która wybiła zęby po pijaku w ciągu 2 dni wpłacono 10000 zł, a ta realnie chora kobieta nie może zebrać 3000 zł na leczenie oczu! E-matki nie dajcie się prosić.
        zrzutka.pl/na-dalsze-leczenie-po-obuocznym-odwarstwieniu-siatkowki
      • sirella Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 24.11.19, 12:19
        Jest jeszcze to, że jak taka osoba chce się wyrwać, to realnej pomocy od instytucji i od otoczenia często nie dostaje. Znam przypadek matki z dziećmi która się chciała uwolnić od męża oprawcy-alkoholika. Kilka lat walczyła po sądach i instytucjach najpierw by się od agresora uwolnić, potem by służby zechciały egzekwować skutki łamania zakazu zbliżania. Kilka lat to trwało. Państwo prawa- psia mać. Policja faceta zabierała i wypuszczała po paru godzinach, prokuratura bagatelizowała jej skargi i problem, a sąd kolejne rozprawy przekładał na za ileś tam miesięcy.. Choć teoretycznie jest zapis by takiego łamiącego zakaz można było aresztować. No ale nikt nie chciał się nad tym pochylić, spychotechnika instytucji i zostawienie ofiary samej sobie. Dzieci już wariowały w szkole z wiecznego domowego stresu, miały nerwicę, były agresywne i autoagresywne -to znowu- nauczyciele wzywali matkę na dywanik i straszyli, że ona ma im spokój w domu zapewnić. Same wymagania i potępienie a zero realnej pomocy. Pomogli jej z tego się wydostać ludzie obcy, przypadkowi i jej ogromna determinacja. Choć wojny będzie miała do końca życia exmęża, bo za kilka miesięcy go wypuszczą i zacznie ją i dzieci znowu nękać, instytucje olewać zgłoszenia, i znowu instytucje będą ją kontrolować i pouczać czemu sobie nie radzi sama z psycholem... To są realia wielu kobiet którym zachciało się walczyć 0 zmianę swojego życia wierząc, że prawo jest w tym kraju egzekwowane i wspiera ofiary. Nie wspiera bardzo często.
    • anomalia_pogodowa81 Re: Opisy niektorych kobiet ze szlachetnej paczki 23.11.19, 21:40
      Są środowiska, w których dzieci się po prostu zdarzają, same, i tak to leci od pokoleń. Matka miała piątkę, babka siódemkę, sąsiadka szóstkę... Się bzyka z kinkubentem, się zaciąża i się rodzi. Jakoś się wykarmi, jakoś wychowa, z mopsu zasiłek dostanie. To nie jest kwestia świadomych wyborów ani świadomych zaniechań. W biedzie i patologii zawsze jest pełno dzieciaków i nikt nie ma refleksji, że warto inaczej. Jak w twojej rodzinie, na twojek ulicy, w twojej dzielnicy każda baba ma piątkę z trzema różnymi chłopami, to to jest twój świat, z którego i tak migdy się nie wyrwiesz.
      Rozważania "ale jak to...?" to takie dziwowanie się paniuś z klasy średniej. To jest mentalność, która od stuleci działa tak samo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka