Dodaj do ulubionych

Dla cierpliwych, bo problem nieco z ..

23.11.19, 23:54
Witam forum późno wieczorową porą..

Jak w większości przypadków nowicjuszy, czytam ale się nie udzielam, aż do tej chwili.

Sprawa może i głupia, ale oczekuję spojrzenia "trzeciej strony". Sytuacja: jesteśmy z dzieckiem u znajomych. Godzina późna, więc wiemy, że w drodze powrotnej w samochodzie dziecko uśnie. W tej sytuacji nie ma po co ubierać butów, więc proszę męża żeby te buty w ręce wziął, a ja dziecko w foteliku zapnę (fotelik tyłem do kierunku jazdy). Po czym dojeżdżamy do domu, a tam jednego buta brakuje. Myślę sobie, no nie chyba nikt nie położyłby butów pomiędzy fotelikiem i drzwiami na tych ledwie widocznych obrzeżach kanapy. Okazuje się, że jakże naiwna jestem i jednak tacy są.

Zatem, buta nie ma a ja zła, bo kto to widział, żeby w takim miejscu buta położyć. No więc z lekką irytacją w stosunku męża sugeruję, że chyba tam nie ich nie położył, a on jednak że i owszem. Nie tylko powiedział, ale bardzo się zezłościł, że przecież to ja dziecko wkładałam i to moja wina skoro się jeden zgubił. W odpowiedzi zaczęłam nieco się śmiać i mówić, że chyba zrobię małe badanie i zapytam się kto wybiera takie miejsce w samochodzie w tym konkretnym celu. A mój mąż na to, niezbyt miłym językiem odpowiada i wychodzi z domu. Po powrocie stwierdza, że nie chce ze mną rozmawiać.

Zatem do sedna, ja jestem tym obliczem zła czy może jednak on?

Miłego i spokojniejszego wieczoru życzę.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka