Dodaj do ulubionych

klasowe mikołajki jakieś takie beznadziejne

24.11.19, 00:13
U mojego dziecka, 5 klasa, 10-latki. Dzieci losowały się nawzajem w klasie, a potem wymieniały losami tak długo, aż każdy dostał tego, kogo chciał. Mój syn chciał kolegę, a on - jego. Ale to jeszcze nic - umówili się także co do prezentów. A mają być identyczne: po 50 zł na karcie podarunkowej. Właściwie na jedno by wyszło, gdyby mama Karolka dała własnemu synowi 50 zł, a ja własnemu 50 zł, po co te mikołajki do tego i zanoszenie owych kart do szkoły. Czy tylko mnie się takie mikołajki wydają żałosne, czy Wam może też?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka