Dodaj do ulubionych

Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje

24.11.19, 20:11
Czytam wątek obok o zakupie iPhone’a dla nastolatki i nie wierzę własnym oczom. Z czego wynika wasza furia werbalna, żeby zwykle urządzenia elektroniczne określać pogardliwym i kretyńskim słowotworem w stylu „srajfon” ?! Co wam te telefony zrobiły, że gównoburza werbalna musi być? Jakos nie pamiętam z młodości określeń „srommodore 64” albo „sratari”. Skoro same emocjonalnie podchodzicie nawet do nazewnictwa, to co się dziwić młodzieży...
Obserwuj wątek
    • kamin Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 24.11.19, 20:20
      Coś w tym jest. Na forum niemowlę swego czasu podobnie negatywne emocje budziły zabawki fiszer price. Za to drewniane zabawki, lub dziecko bawiące się pokrywką od garnka to było ach i ech. Chyba taki szpan na bycie w kontrkulturze i nieuleganie modom i markom.
    • chicarica Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 24.11.19, 20:26
      To jest taka moda na bycie anty. Ja tam akurat za markami specjalnie nie szaleję, ale do ajfonów, poza tym że te urządzenia to po prostu kawał dobrej pracy inżynierskiej, przekonała mnie jedna rzecz.
      Pracowałam swego czasu w firmie, która zajmowała się między innymi robieniem aplikacji mobilnych na obie platformy: android i ios. Po wrzuceniu aplikacji do sklepu google play aplikacja po prostu pojawiała się w nim za tydzień czy dwa. Z kolei z appstore cały proces trwał dobrych 5-6 tygodni i dostawaliśmy w tym czasie milion pytań o to co konkretnie ma robić dana linijka kodu i jak. W związku z tym oceniam, że szansa na to, że prześliźnie się tam jakaś zawirusowana czy szpiegująca cichcem aplikacja jest znacznie mniejsza, a ja sobie bardzo cenię bezpieczeństwo w sieci i tym między innymi kieruję się przy wyborze platform/ urządzeń. Każdy oczywiście wybiera sam.

      --
      ---
      Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
    • bistian Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 24.11.19, 20:53
      cypkadrypka napisał(a):

      > Czytam wątek obok o zakupie iPhone’a dla nastolatki i nie wierzę własnym oczom.
      > Z czego wynika wasza furia werbalna, żeby zwykle urządzenia elektroniczne okre
      > ślać pogardliwym i kretyńskim słowotworem w stylu „srajfon” ?!

      Steve Jobs nie był żadnym wizjonerem, był tylko dobrym inwestorem i sprytnym przedsiębiorcą. Wizjonerami byli choćby tacy ludzie, jak Brian Kernighan i Dennis Ritchie. Różnica jest taka, że Jobs zarobił duże pieniądze, a tamci dwaj już nie.
      Wartość urządzeń od Apple'a była z czasem coraz bardziej przeszacowana i to denerwowało klientów. Na początku, wartość była adekwatna do jakości, klient kupował sprzęt i w zestawie otrzymywał zestaw całkiem sprawnie działający i kompletny, z wartościowym oprogramowaniem, przy tym bezpieczny. Potem zaczęły się różne sztuczki firmy, na wyciągnięcie dodatkowych pieniędzy, a konkurencja ruszyła ostro do przodu, pojawiło się mnóstwo oprogramowania dostępnego nieodpłatnie i ta przewaga technologiczna nie była już taka oczywista, a cena dużo wyższa. Firma promowała swoje produkty z podtekstem wyższości ich klientów nad innymi, ustalając cenę na poziomie poza zasięgiem wielu. Inne firmy z innych branż też tak robią, ale chyba jednak są bardziej dyskretne. To zniechęciło wielu potencjalnych klientów i wzbudziło wrogość.
    • barattolina Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 24.11.19, 21:09
      Ajfony są drogie.
      To jest ich główny problem.

      Niektórzy ludzie nie mogą zrozumieć, że inni mogą wydać swoje 6 tysi albo co gorsza 8 tysi na telefon i tworzą zdania typu:
      - przecież ajfony to takie same telefony jak reszta, wiec tylko incele go nabywają,
      - trzeba upaść na głowę żeby wydać tyle na telefon,
      - taki telefon kupuje się dla szpanu, bo po co innego,
      - ajfon to taki atrybut bogactwa,
      itp itd

      W tamtym wątku chodziło o próbę sił pomiędzy rodzicami, a ich dzieckiem.
      Równie dobrze, zamaist ajfona, mógła by być to jakaś super droga kiecka albo inny przedmiot porządany przez masy. Chodziło to, żeby wymusić zakup przedmiotu o którym się marzy. No a o ajfonach marzą nie tylko nastolatki.

      Taka prawda smile


    • pitupitt Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 24.11.19, 22:49
      Może z tego, że właściciele ów srajfonów uważają się za lepszych, a posiadaczy wszystkiego innego niż ww to wywyższanie się drażni? Serio, mam taką osobę w swoim otoczeniu, która z pogardzą patrzy na wszystko inne niż ajfon.

      --
      Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
      • taki-sobie-nick Język polski!!! 25.11.19, 00:57
        Tytuł posta mówi sam za siebie, więc zostaliście ostrzeżeni. tongue_out




        pitupitt napisał(a):

        > Może z tego, że właściciele ów sr...fonów

        Ponieważ autorka, jak sama twierdzi, nie wchodzi dwa razy do tego samego wątku, nie wytrzymam i napiszę dla pozostałych:

        Słowo "ów" jest zaimkiem wskazującym.

        Oznacza przeważnie "ten", rzadziej "tamten".

        Jak wszystkie zaimki wskazujące, "ów" się odmienia, TAK SAMO jak odmieniają się zaimki "ten", "tamten".

        Nie mówimy "właściciele ten/tamten smartfonów?" No właśnie. Nie mówimy. Odmieniamy "ten/tamten" przez przypadki i liczby (czasem też przez rodzaje) i mówimy "właściciele tych/tamtych" smartfonów.

        No właśnie.

        Właściciele OWYCH smartfonów!

        • cauliflowerpl Re: Język polski!!! 25.11.19, 06:55
          A Ty jserio eszcze nie zorientowalas sie, ze ów błędy to CELOWY zabieg stylistyczny majacy zazwyczaj wyrazic cos pomiedzy ironia a udawanym podziwem?
          Niedlugo zaczniesz wyrazenia idiomatyczne rozkladac na czynniki pierwsze i udowadniac, ze nie maja sensu 🤔
      • ultimate.strike Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 01:32
        Najciekawsze, że marketingowcom udało się ludzi podzielić na grupy i bunt skierować do wojny. Dlatego owstają takie wątki, gdzie ludzie przekrzykują się, czyj telefon, proszek, pralka, samochód jest bardziej szit, a czyj lepszy. Koncerny mają reklame za darmo, sami ją robicie tworząc wielki wszechobecny szum lokatorski zachęcając kolejnych do udziału w buncie, czyli.. do reklamowania produktów.

        --
        Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
    • mia_mia Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 01:23
      My używamy srajfoników (i tak często mówimy, jeśli trzeba użyć nazwy firmy) od niepamiętnych czasów, może i to to przereklamowane, ale jestem lekkim analfabetą technicznym, więc mi odpowiada, że wszystkie sprzęty jakoś współpracują. Ja nie lubię zmian, dlatego jeśli przychodzi czas na wymianę i można, to kupuję wyższe wersje znanych mi sprzętów.
    • profes79 Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 07:28
      Widzę, że sekciarze "jabłuszka" nawet tutaj starają się za wszelką cenę uzasadnić nabycie telefonu który jest kilkukrotnie droższy od normalnych telefonów a na dokładkę jest starannie kastrowany ze wszystkiego, co można dołożyć w formie wyjątkowego dodatku kosztującego tyle, co nowy telefon normalnej marki. A, i jeszcze jest zakaz jego naprawiania - srajfony sie nie psują; co najwyżej są wymieniane na nowe (vide case Norwegii i pozwu sądowego Apple). Legenda o bezpieczeństwie antywirusowym od kilku lat też jest tylko legendą, ale jak widać wciąż mającą się dobrze.

      Na marginesie autorko - nie wiem gdzie się chowałaś, skoro najwyraźniej nie jesteś świadoma "świętej wojny" między "komodorowcami" a "atarowcami" gdzie określenie "sratari" uchodziłoby za szczyt kurtuazji i dyplomacji big_grin

      A najbardziej podoba mi się tekst o tym, że kupując telefon z Androidem płacę własnymi danymi. Bo zapewne np. uruchamianie kamerki na srajfonie podczas przeglądania FB to czysty przypadek jest smile Tak naprawdę żeby opisać ilość błędów, robienia z konsumentów idiotów i innych świadomych i nieświadomych wpadek Apple (łącznie z nieodwracalnym blokowaniem telefonów) to miejsca na tym forum by zabrakło...

      --
      Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
      • barattolina Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 08:57
        a kto zabroni bogatemu mieć telefon z jabłkiem ?
        nawet jeśli nic za tym nie idzie, ale po prostu robi to dla lansu albo tylko dlatego, ze mu się podoba

        teraz jest telefon
        kiedyś były firmowe adidasy wśród młodzieży i prześciganie się kto ma oryginalne reeboki a kto podrabiane nike
        • profes79 Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 09:05
          Nikt. Tylko tym właśnie jest telefon z jabłuszkiem - narzędziem lansu smile A potem płacz, że tego nie można, tamtego nie można, tu potrzebna przejściówka - nawet słuchawki trzeba mieć dedykowane (albo z przejściówką) bo inaczej muzyki nie posłuchasz a ładowarka pasuje tylko do Iphona bo żadna inna już nie (na szczęście UE miała narzędzia, żeby pozostałe koncerny zmusić do ujednolicenia standardu ładowarek)...itd, itp. I potem dziecko płacze, że chce telefon za dwa koła w prezencie.

          --
          Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
          • makurokurosek Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 09:26
            "I potem dziecko płacze, że chce telefon za dwa koła w prezencie."

            Ale to rola rodzica wychować dziecko, tak by nie czuło potrzeby lansowania się markami. Mieliśmy jednocześnie i iphony i noty , i tak ja właśnie dlatego że iphon nic nie ma wolałam iphona bo był mały, poręczny i przez to że nie miał żadnych aplikacji długo trzymał baterię, ale nigdy nie ukrywałam że jego cena jest nieadekwatna do jakości, nigdy nie czułam się lepsza z tego powodu, że miałam iphona.
            Jedni lansują się samochodami, inni telefonami a jeszcze inni tacy jak ja mają na marki wywalone, bo dokładnie wiemy , że to tylko pozory, za którymi kompletnie nic się nie kryje
          • saszanasza Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 15:13
            profes79 napisał:

            > Nikt. Tylko tym właśnie jest telefon z jabłuszkiem - narzędziem lansu smile

            Mam iphona se, w sumie na standardy appla to staroć, zresztą można taki kupić już za 1000 zł, myślisz, że lansuję się nim?😂😂😂


            A pote
            > m płacz, że tego nie można, tamtego nie można, tu potrzebna przejściówka - nawe
            > t słuchawki trzeba mieć dedykowane (albo z przejściówką) bo inaczej muzyki nie
            > posłuchasz

            Słucham w słuchawkach bezprzewodowych firmy „noname”....uwaga! Działają!

            a ładowarka pasuje tylko do Iphona bo żadna inna już nie

            Akurat z tym nie mam najmniejszego problemu, używam jednej ładowarki konkretnej, nie mam potrzeby posiadania 20 ani pożyczania od innych.






            --
            „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
    • makurokurosek Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 09:19
      o żadnym telefonie nigdy nie mówiłam w pogardliwy sposób, tak samo jak o spodniach czy innych rzeczach. Nie zwracam uwagi na marki więc nie czuję dno nich emocjonalnego ładunku . W tamtym wątku bardziej mnie zaskoczył sposób komunikacji jedenastolatki, roszczeniowość przy jednoczesnym braku szacunku do już posiadanych rzeczy ( brak dbałości o posiadany telefon) oraz pogardliwy ton w stosunku do innych koleżanek które mają mniej ( wyśmiewanie się z koleżanki która chodzi w kurtce z zeszłego roku, mimo że sama takiego wyśmiewania również doświadczyła)
      Dziewczynka idzie w kierunku który mi kompletnie nie odpowiada i który u własnych dzieci szybko naprostowuje gdy widzę, że w jego stronę zmierzają.
    • escott Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 09:43
      Myślę, że tu są dwie zupełnie różne sprawy. Jest zdrowy opór przed praniem mózgu przez te marki (ja bardzo lubię używać sprzętów apple, ale od wizerunku tej firmy, jej praktyk, zawyżania cen, pompowania mitu "wizjonera" Jobsa, który wymyślił, że można wciskać ludziom sprzęty, obiecując zmianę stylu życia mam drgawki). I to jest jak najbardziej słuszne i sprawiedliwe, jesteśmy bezsilni wobec władzy korpo tej wielkości, uzależnieni od ich sprzętów i cen, frustracja to naturalna reakcja.
      Ale jest też jakaś idiotyczna technofobia - że to coś po prostu obiektywnie złego, jak dziecko używa telefonu zamiast grzebać kijkiem w ziemi. Bo "bycie na dworze" jest jakąś obiektywną wartością, a jak coś się robi na smartfonie, to z pewnością "debilna aplikacja" właśnie. Rozmowa przez komunikator to zuo, gra to zuo - tylko planszówki itp. I to jest takie trochę starcze mędzenie po prostu, na które ematki powinny być za młode.

      --
      Sherlockiana - blog o SH

      Forum Sherlock Holmes
    • 1matka-polka Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 11:29
      I żadna feministka zafascynowana historia komputernictwa sie nie odezwała, żeby sprostowac i nakreslic konflikt między komodorowcami a atarowcami, tylko dwóch panów, jak zwykle przy tego typu tematach, o tym wspomniało.🙄

      --
      "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
      Dorota Masłowska
      • boogiecat Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 25.11.19, 23:01
        ojtam ojtam, nie trzeba od razu byc waskom feministkom, wystarczylo miec brata do zapylania w gry na komodore i wspolnego hejtowania sratarowcow (my hejtowalismy glownie dlatego, ze nielubiany sasiad mial atari, ale globalny konflikt nam nie umknal)
        mnie we wpisowym od razu urzeklo, bo przypomnialo dziecinstwo, to sromodore i sratari, jak i to dramatyczne pytanie "co wam te telefony zrobily?"big_grin

        --
        Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
    • majaa Re: Szajsungi i srajfołny i debilne aplikacje 26.11.19, 15:50
      Przyznaję, że mnie się czasem zdarza tak powiedzieć. Ale nie chodzi bynajmniej o same telefony jako takie, tylko wkurzają mnie ludzie, którzy traktują te urządzenia niemal jak bożki jakieś, bez których nie da się żyć nawet w kiblu. Wszędzie i zawsze tylko "srajfon", z ręki go nie wypuszczają... tongue_out

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka