Dodaj do ulubionych

Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST?

25.11.19, 09:32
Czy ta ustawa może być faktycznym zagrożeniem dla Polski?
Obserwuj wątek
    • olena.s Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 13:42
      Polska jest albo jedynym krajem w Europie, który nie przeprowadził restytucji przejętych bądź znacjonalizowanych majątków (nb. zarówno obywateli etnicznie polskich jak nie, zarówno posiadających nieprzerwaną ciągłość obywatelstwa jak i emigrantów. Holokaust to jedno, a powojenne nacjonalizacje/konfiskaty/upaństwowienia - drugie). Wiara, że to się jakoś przyklepie, schowa pod dywan, a wszyscy będą to wesoło akceptować wydaje mi się bardzo naiwna (pomijam kwestie moralne, wcześniej tu dyskutowane).
      Ostatnie (chyba) stanowisko senatu USA było wyrażone w tym liście. www.rubio.senate.gov/public/_cache/files/c1f0217f-243c-4ced-81e5-c2009a7aa74e/F901B56B96190AEAD3B58EE7A5718905.letter-to-secretary-pompeo-poland-restitution-final-signed.pdf
        • flegma_tyczka Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 14:23
          Masa much nie może się mylić.

          --
          Jak mnie nie lubisz to wpłać na tę naprawdę chorą kobietę, matkę dwójki dzieci. Na 20-letnią Nunię która wybiła zęby po pijaku w ciągu 2 dni wpłacono 10000 zł, a ta realnie chora kobieta nie może zebrać 3000 zł na leczenie oczu! E-matki nie dajcie się prosić.
          zrzutka.pl/na-dalsze-leczenie-po-obuocznym-odwarstwieniu-siatkowki
      • dramatika Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 14:24
        olena.s napisała:

        > Polska jest albo jedynym krajem w Europie, który nie przeprowadził restytucji p
        > rzejętych bądź znacjonalizowanych majątków

        Nie udawaj, że nie rozumiesz, że tu nie chodzi o ustawę reprywatyzacyjną odnoszącą się do roszczeń spadkowych. Mowa jest o roszczeniach bezspadkowych.
        • verdana Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 14:29
          Szczerze - uważam, że ta ustawa 70, 60 lat temu byłaby bardzo dobra i sprawiedliwa. Natomiast jakiekolwiek oddawanie mienia po tym czasie i to nie bezpośrednim spadkobiercom uważam za absurdalne. I nie, z przyczyn oczywistych nie jestem antysemitką.
          • verdana Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 14:45
            I tuż po wojnie mozna by odnależć rodziny, nie mówiąc już o tym, że w Polsce do lat 50 działało sporo żydowskich gmin. Teraz też są, ale należą do nch ludzie, którzy niewiele mają wspólnego z majątkiem przedwojennych Żydów. Problem w tym, że wiele majątków uznano za bezspadkowe z różnych wzgledów - choćby takich, ze spadkobierców w Polsce nie było, nie próbowano ich odszukać, bali się zgłosić po swoje mienie, bo bywało to bardzo niebezpieczne, albo nadal ukrywali swoje pochodzenie, ze strachu przed reakcją ludzi. I to powinno być załatwione. Ale mienie autentycznie bezspadkowe - trudno, zgodnie z prawem wraca do skarbu państwa. Tylko jak po 70 latach szukać spadkobierców?
            • flegma_tyczka Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 14:48
              Tu się zgadzam z naszymi emigrantkami, które gdy wspominałam, że wiele opóźnień Polska ma z powodu wojny mawiały, że wojna "była już dawno i nie ma co się cofać, tyle czasu upłynęło, trzeba patrzeć naprzód, a nie jojczeć"

              --
              Jak mnie nie lubisz to wpłać na tę naprawdę chorą kobietę, matkę dwójki dzieci. Na 20-letnią Nunię która wybiła zęby po pijaku w ciągu 2 dni wpłacono 10000 zł, a ta realnie chora kobieta nie może zebrać 3000 zł na leczenie oczu! E-matki nie dajcie się prosić.
              zrzutka.pl/na-dalsze-leczenie-po-obuocznym-odwarstwieniu-siatkowki
            • dramatika Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 14:50
              verdana napisała:

              > wiele majątków uznano za bezspadkowe z różnych wzgledów - choćby takich, z
              > e spadkobierców w Polsce nie było, nie próbowano ich odszukać, bali się zgłosić
              > po swoje mienie, bo bywało to bardzo niebezpieczne, albo nadal ukrywali swoje
              > pochodzenie, ze strachu przed reakcją ludzi. I to powinno być załatwione.

              Jak najbardziej - niech się ci spadkobiercy znajdą i niech udowodnią, że są spadkobiercami.
              • zofijkamyjka Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 26.11.19, 19:50
                dramatika napisał(a):


                > Jak najbardziej - niech się ci spadkobiercy znajdą i niech udowodnią, że są spa
                > dkobiercami.

                w wielu przypadkach nie są w stanie tego udowodnić ale czy to jest dla nas powód do dumy? Oni wiedza gdzie mieszkali ich dziadkowie, jakie mieli majatki, może nawet prowadza własne dokumentacje bo Żydzi są dośc skrupulatni. A Polska sie wypieła bo zagarnęła wiele dóbr pożydowskich.




                --
                Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
                • kokosowy15 Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 26.11.19, 19:59
                  To tak, jak z majatkami we wschodniej Polsce w miedzywojniu. Wszyscy, którzy zostali repatriowani pozostawili tam ogromne majątki,, a w każdym razie tak o sobie mówią. Kiedyś ktoś zadał sobie trud policzę ia tych hektatow i wyszło, że Polska musiała by być dwa razy większa. Podobnie jak pochodzenie - większość werbalnie jest potomkami szlachty, mało przyznaje się do korzeni panszczyznianych.
                  • zofijkamyjka Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 26.11.19, 20:09
                    kokosowy15 napisał(a):

                    > To tak, jak z majatkami we wschodniej Polsce w miedzywojniu. Wszyscy, którzy zo
                    > stali repatriowani pozostawili tam ogromne majątki,, a w każdym razie tak o sob
                    > ie mówią. Kiedyś ktoś zadał sobie trud policzę ia tych hektatow i wyszło, że Po
                    > lska musiała by być dwa razy większa.

                    ale to było uregulowane jednak prawnie.



                    --
                    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
                    • flegma_tyczka Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 26.11.19, 20:13
                      Za czasów III Rzeszy też było uregulowane prawnie, że Żydów ma nie być, prawda? I osoby, które ukrywały Żydów (jeżeli koniecznie chcesz narzucić prawniczy styl dyskusji) łamały ówczesne prawo, z kolei tzw. szmalcownicy nie łamali prawa tylko byli po prostu obowiązkowymi obywatelami.

                      --
                      Jestem kobietą jeżeli ma to jakieś znaczenie.
          • dramatika Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 14:46
            olena.s napisała:

            > Mowa jest o wszystkim. I o spadkowych, i o niespadkowych. Tych niespadkowych a
            > lbo nieudowadnialnie spadkowych z każdą dekadą naturalnie jest coraz więcej.

            Nie. Roszczenia spadkowe są bezdyskusyjne i nikt nie neguje potrzeby uchwalenia ustawy reprywatyzacyjnej.

            Zdecydowany opór natomiast budzi sprawa roszczeń bezspadkowych.
            BTW, jeśli nie ma dowodu na to, że dany majątek ma spadkobiercę, to jest to majątek bezspadkowy. Prawo nie przewiduje stanów pośrednich.
            • olena.s Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 14:49
              Za verdaną: Problem w tym, że wiele majątków uznano za bezspadkowe z różnych wzgledów - choćby takich, ze spadkobierców w Polsce nie było, nie próbowano ich odszukać, bali się zgłosić po swoje mienie, bo bywało to bardzo niebezpieczne, albo nadal ukrywali swoje pochodzenie, ze strachu przed reakcją ludzi. I to powinno być załatwione.[/b]
              • dramatika Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 14:52
                olena.s napisała:

                > Za verdaną: Problem w tym, że wiele majątków uznano za bezspadkowe z różnych wz
                > gledów - choćby takich, ze spadkobierców w Polsce nie było, nie próbowano ich o
                > dszukać, bali się zgłosić po swoje mienie, bo bywało to bardzo niebezpieczne, a
                > lbo nadal ukrywali swoje pochodzenie, ze strachu przed reakcją ludzi. I to powi
                > nno być załatwione.[/b]

                Prawo to nie teoria gender. Tutaj na wszystko muszą być twarde dowody. Spadkobierca wtedy jest spadkobierca, gdy potrafi to udowodnić odpowiednim dokumentem, a nie wtedy, gdy się "określi" jako spadkobierca.
                • araceli Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 14:59
                  dramatika napisał(a):
                  > Prawo to nie teoria gender. Tutaj na wszystko muszą być twarde dowody. Spadkobi
                  > erca wtedy jest spadkobierca, gdy potrafi to udowodnić odpowiednim dokumentem,
                  > a nie wtedy, gdy się "określi" jako spadkobierca.

                  Wystarczy zatem ludzi wypędzić bez dokumentów i już. Ależ mokry sen prawaka...


                  --
                  Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
                  • dramatika Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 18:17
                    verdana napisała:

                    > Nie słyszałaś aby o tym, że archiwa zostały w czasie wojny spalone - a archiwa
                    > żydowskie przede wszystkim?

                    No ale co w związku z tym?
                    Jeśli spali mi się dom i stracę wszystkie dokumenty np. poświadczające, ze pracowałam tu i tu, a firma już od 20 lat nie istnieje, a ZUS nie ma tego w archiwum, bo firma się rozliczała grupowo, to ZUS ma mi uwierzyć na słowo?
                    No sorry, ale tak działa prawo. Nie ma nic bez dowodów.

                    O genderze nieprzypadkowo (to do sumire) - to co robicie w tym wątku to właśnie genderyzacja prawa, czyli jego relatywizacja. "Prawo jest jakie jest, ale je pomińmy, bo to i to".
                    • araceli Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 18:49
                      dramatika napisał(a):
                      > O genderze nieprzypadkowo (to do sumire) - to co robicie w tym wątku to właśnie
                      > genderyzacja prawa, czyli jego relatywizacja


                      Oł łał to żeś błysnęła. Od początków stanowienia prawa było no relatywne, brało pod uwagę okoliczności ale teraz można sobie gębę wytrzeć modnym słówkiem to się Piepe popisze big_grin

                      --
                      Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
                      • dramatika Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 19:24
                        araceli napisała:


                        > Od początków stanowienia prawa było no relatywne

                        Prawo nie jest relatywne. Relatywna może być tylko jego interpretacja, niemniej prawo do interpretacji mają nie jakieś grupy interesów, ale sąd, a zakres ten interpretacji jest ściśle zdefiniowany (wykładniami prawa) i ograniczony. Natomiast w przypadku zasady, obecnej już w prawie rzymskim, że mienie bezdziedziczne przechodzi na skarb państwa, nie ma żadnego pola do interpretacji nawet dla sądu.
                        • araceli Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 19:43
                          dramatika napisał(a):
                          > araceli napisała:
                          > > Od początków stanowienia prawa było no relatywne
                          >
                          > Prawo nie jest relatywne.

                          Oczywiście, że JEST. Większość kar ma widełki od-do, można karę nadzwyczajnie złagodzić, można odstąpić od wymierzenia, w końcu - można odwołać się do sprawiedliwości społecznej (dzięki czemu twoje dziecko może uniknać płacenia w przyszłości alimentów na tatusia) . Prawo jest MEGA relatywne.


                          Wbrew forsowanemu przez twoją ukochaną partiunię Smokowi Wawalskiemu pt. Just 447 żadnych wypłat roszczeń nie będzie. Wypadałoby jednak przyznać, że ze sprawiedliwością nie ma to nic wspólnego. Tak z czystej ludzkiej przyzwoitości.


                          --
                          Emigrancka troska o ojczyznę:
                          araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
                          black_halo: Na zlosc tobie spale.
                          • flegma_tyczka Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 20:07
                            A jakbyśmy to zrobili to by zatkali dzioby na zawsze? Wątpię...

                            --
                            Jak mnie nie lubisz to wpłać na tę naprawdę chorą kobietę, matkę dwójki dzieci. Na 20-letnią Nunię która wybiła zęby po pijaku w ciągu 2 dni wpłacono 10000 zł, a ta realnie chora kobieta nie może zebrać 3000 zł na leczenie oczu! E-matki nie dajcie się prosić.
                            zrzutka.pl/na-dalsze-leczenie-po-obuocznym-odwarstwieniu-siatkowki
                          • dramatika Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 20:26
                            araceli napisała:


                            > Oczywiście, że JEST. Większość kar ma widełki od-do, można karę nadzwyczajnie z
                            > łagodzić, można odstąpić od wymierzenia, w końcu - można odwołać się do sprawie
                            > dliwości społecznej (dzięki czemu twoje dziecko może uniknać płacenia w przyszł
                            > ości alimentów na tatusia) . Prawo jest MEGA relatywne.

                            Nie jest relatywizacją fakt, że prawo nie sprowadza się do jednego przepisu w stylu "postępuj uczciwie". Relatywizacją jest ignorowanie prawa czy powoływanie się na nie istniejące prawo. Nie ma w prawie międzynarodowym czy prawie poszczególnych państw przepisu, będącego odpowiednikiem "zasad współżycia społecznego", że bezspadkowe długi przechodzą na członków tego samego wyznania czy tej samej grupy etnicznej. Nawet uchwalenie takiego prawa byłoby niemożliwe - byłoby to sprzeczne z samymi postawami prawa i etyki. Nie jesteśmy chyba rasistami i szowinistami, żeby kwestie spadków i własności uzalezniać od przynależnosci etnicznej, rasowej, narodowej czy wyznaniowej.

                            > Wbrew forsowanemu przez twoją ukochaną partiunię Smokowi Wawalskiemu pt. Just 4
                            > 47 żadnych wypłat roszczeń nie będzie.

                            Oczywiście, ze żadnych wypłat nie będzie - bo zwyczajnie Polska nie ma takiej kasy. Będziemy oddawać w nieruchomościach.

                            >Wypadałoby jednak przyznać, że ze sprawi
                            > edliwością nie ma to nic wspólnego. Tak z czystej ludzkiej przyzwoitości.

                            Ciekawe co ze sprawiedliwoscią ma wspólnego fakt, że to od Polaków żąda się odszkodowań za skutki zagłady spowodowanej kiedyś przez Niemców, której ofiarami byli takze Polacy.
                            • araceli Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 20:33
                              dramatika napisał(a):
                              > Relatywizacją jest ignorowanie prawa czy powoływanie
                              > się na nie istniejące prawo.

                              Piepe wymyśla na poczekaniu nową definicję słowa 'relatywny' big_grin


                              > Oczywiście, ze żadnych wypłat nie będzie - bo zwyczajnie Polska nie ma takiej k
                              > asy. Będziemy oddawać w nieruchomościach.

                              Nic oddawać nie będziemy,



                              > Ciekawe co ze sprawiedliwoscią ma wspólnego fakt, że to od Polaków żąda się ods
                              > zkodowań za skutki zagłady spowodowanej kiedyś przez Niemców, której ofiarami b
                              > yli takze Polacy.

                              Wg. relatywnej moralności Piepe paserstwo jest ok! big_grin Hehehe - beleczka w oczku zasłania cały świat?




                              --
                              Emigrancka troska o ojczyznę:
                              araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
                              black_halo: Na zlosc tobie spale.
                              • dramatika Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 21:06
                                araceli napisała:

                                > paserstwo

                                Nawet jeśliby uznać ogólnie akceptowaną od ponad 2 tys lat zasadę przejmowania majątku bezdziedzicznego przez skarb państwa za paserstwo, to jest to nic w porównaniu do zasady, że majątek bezdziedziczny przechodzi na grupę osób tylko dlatego, że są tej samej rasy czy wyznania. To jest nawiązanie wprost do nazizmu i szowinizmu, czyli dawanie jakiegoś prawa osobie tylko dlatego, ze należy do jakiejś grupy etnicznej/wyznaniowej.
                                • flegma_tyczka Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 21:11
                                  Jak umrze bezdzietny i bez rodziny Polak - ateista to mogę drzeć dzioba, że majątek powinien być mój, bo też Polka i ateistka?

                                  --
                                  Jak mnie nie lubisz to wpłać na tę naprawdę chorą kobietę, matkę dwójki dzieci. Na 20-letnią Nunię która wybiła zęby po pijaku w ciągu 2 dni wpłacono 10000 zł, a ta realnie chora kobieta nie może zebrać 3000 zł na leczenie oczu! E-matki nie dajcie się prosić.
                                  zrzutka.pl/na-dalsze-leczenie-po-obuocznym-odwarstwieniu-siatkowki
                                  • dramatika Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 21:16
                                    flegma_tyczka napisała:

                                    > Jak umrze bezdzietny i bez rodziny Polak - ateista to mogę drzeć dzioba, że maj
                                    > ątek powinien być mój, bo też Polka i ateistka?

                                    Ty nie mogłabyś. Nowe, sprawiedliwe prawo działałoby tylko wobec niektórych wyznań i grup etnicznych. Taki nazizm usprawiedliwiony holokaustem.
                                • araceli Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 21:20
                                  dramatika napisał(a):
                                  > araceli napisała:
                                  > > paserstwo
                                  > Nawet jeśliby uznać ogólnie akceptowaną od ponad 2 tys lat zasadę przejmowania
                                  > majątku bezdziedzicznego przez skarb państwa za paserstwo, to jest to nic w por
                                  > ównaniu do zasady, że majątek bezdziedziczny przechodzi na grupę osób tylko dla
                                  > tego, że są tej samej rasy czy wyznania. To jest nawiązanie wprost do nazizmu
                                  > i szowinizmu, czyli dawanie jakiegoś prawa osobie tylko dlatego, ze należy do j
                                  > akiejś grupy etnicznej/wyznaniowej.

                                  Nazizm, szownizm(!!!)... o komunizmie się Piepeczce zapomniało? Jeszcze marksizmem zarzuć big_grin NEOmarsizmem koniecznie! big_grin


                                  To nie kwestia przynależności do grupy ale uszanowanie woli zmarłego, której nie ze swojej winy, w tragicznych okolicznościach nie mógł wyrazić. I kluczowe nie jest komu zwrócić.



                                  --
                                  Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
                                  • dramatika Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 21:32
                                    araceli napisała:


                                    > To nie kwestia przynależności do grupy ale uszanowanie woli zmarłego, której ni
                                    > e ze swojej winy, w tragicznych okolicznościach nie mógł wyrazić.

                                    Taa. Uszanowanie woli, której nie ma. To ani komunizm, ani marksizm, tylko atrofia substancji szarej. No i oczywiście nieistotne, do kogo trafią nieruchomości czy np. zyski z wydobycia surowców, zgodnie z nieistniejącą wolą zmarłego, o ile będą to określone organizacje. Wystarczy, ze ich zarządy złożą zeznania smile
                                      • dramatika Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 22:02
                                        araceli napisała:


                                        > "Nie ma" bo Piepusia tak powiedziała? Czy wg. Piepusi Żydzi woli mieć nie mogli
                                        > ?

                                        Nie ja to napisałam, tylko ty.
                                        Sama przecież wskazałaś, ze to kwestia "uszanowania woli zmarłego", której "nie mógł wyrazić". Puk, puk. Skoro nie mógł wyrazić, to nie wyraził. Skoro nie wyraził, to jej nie ma. Nie mówiąc o tym, ze w sensie prawnym - który cię oczywiscie nie obchodzi - wolą zmarłego jest testament, a nie uznaniowe przekonanie jakiejś grupy interesów.
                                        Fakt, że ktoś nie wyraził woli, bo został zamordowany, a nie ma spadkobierców, nie powoduje nagle, że ta wola się w cudowny sposób materializuje.
                                        • araceli Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 22:08
                                          dramatika napisał(a):
                                          > Nie ja to napisałam, tylko ty.
                                          > Sama przecież wskazałaś, ze to kwestia "uszanowania woli zmarłego", której "nie
                                          > mógł wyrazić". Puk, puk.

                                          Puk, puk - nie odróżniasz "nie miał woli" od "nie mógł wyrazić woli"? Naprawdę cię przerosło?


                                          W sumie to przerosło - w innym wątku dowodziłaś, że jak kobieta jest w takim stanie, że nie może powiedzieć "nie" to przecież nie gwałt... typowa prawacka "logika" uncertain


                                          --
                                          Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
                                          • dramatika Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 22:34
                                            araceli napisała:


                                            > Puk, puk - nie odróżniasz "nie miał woli" od "nie mógł wyrazić woli"? Naprawdę
                                            > cię przerosło?

                                            A ty masz w ogóle jeszcze jakiś kontakt z rzeczywistością czy po prostu jak zwykle palisz głupa? Co za różnica czy zmarły miał jakiś konkretną wolę co do losów swojego majątku po swojej śmierci, czy jej nie miał, skoro nie miał możliwości wyrazić tej woli? Postulujesz wyposażenie kancelarii notarialnych w szklane kule?
                                            • araceli Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 26.11.19, 05:59
                                              dramatika napisał(a):
                                              > Co za różnica czy zmarły miał jakiś konkretną wolę co do losó
                                              > w swojego majątku po swojej śmierci, czy jej nie miał, skoro nie miał możliwoś
                                              > ci wyrazić tej woli?


                                              Roznica jest gigantyczna ale rozumiem, że osoba tsja jak ty, bez krztyny moralności nie jest w stanie tego ogarnąć. Choć słowem 'moralność' czy 'etyka' bardzo lubisz sobie gębę wycierać...




                                              --
                                              Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
                                  • sofia_87 Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 26.11.19, 09:34
                                    >>To nie kwestia przynależności do grupy ale uszanowanie woli zmarłego, której nie >>ze swojej winy, w tragicznych okolicznościach nie mógł wyrazić. I kluczowe nie jest >>komu zwrócić.

                                    A skad wiesz jaka by była wola zmarłego? Dlaczego zakładasz, ze swoje miliony chciałby oddac gminie żydowskiej, akurat co najbogatsi Zydzi rzadko kiedy byli przesadnie religijni?
                                    Może jakby mogl wyrazić swoja wole to chciałby aby jego majatek przypadl jego polskiej kochance albo pozamalzenskiemu dziecku, o którym nikt nie wiedział? Ewentualnie na ogrod zoologiczny czy botaniczny, ponieważ przed wojna lubil tam chodzic?
                                      • sofia_87 Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 26.11.19, 09:43
                                        Wlasnie mysle; dziadek mojej babci się do swojego pochodzenia nie przyznawal mniej więcej od 15 roku zycia, z Zydami nie miał innych kontaktow niż biznesowe, wiec można spokojnie przyjąć, ze gmina nic dla niego nie znaczyla.
                                        Podobnie akurat postępowali najbogatsi Zydzi, którzy nie ukrywali swojego pochodzenia

                                        • araceli Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 26.11.19, 10:02
                                          sofia_87 napisał(a):
                                          > Wlasnie mysle; dziadek mojej babci się do swojego pochodzenia nie przyznawal mn
                                          > iej więcej od 15 roku zycia, z Zydami nie miał innych kontaktow niż biznesowe,
                                          > wiec można spokojnie przyjąć, ze gmina nic dla niego nie znaczyla.
                                          > Podobnie akurat postępowali najbogatsi Zydzi, którzy nie ukrywali swojego pocho
                                          > dzenia


                                          Aha, aha... big_grin




                                          --
                                          Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
                        • flegma_tyczka Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 20:12
                          To czemu drą dzioby? Dla samej satysfakcji żebyśmy przyznali im tylko rację "moralną" i nic więcej - mocno wątpię.
                          Zatem jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Wstydu nie mają.

                          --
                          Jak mnie nie lubisz to wpłać na tę naprawdę chorą kobietę, matkę dwójki dzieci. Na 20-letnią Nunię która wybiła zęby po pijaku w ciągu 2 dni wpłacono 10000 zł, a ta realnie chora kobieta nie może zebrać 3000 zł na leczenie oczu! E-matki nie dajcie się prosić.
                          zrzutka.pl/na-dalsze-leczenie-po-obuocznym-odwarstwieniu-siatkowki
                            • flegma_tyczka Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 21:06
                              Ja nie drę się o kasiorę co mi się nie należy bo ktoś też będący Polakiem z którym nic mnie nie łączy oprócz tego gdzieś tam umarł i zostawił majątek np. w Ameryce.

                              --
                              Jak mnie nie lubisz to wpłać na tę naprawdę chorą kobietę, matkę dwójki dzieci. Na 20-letnią Nunię która wybiła zęby po pijaku w ciągu 2 dni wpłacono 10000 zł, a ta realnie chora kobieta nie może zebrać 3000 zł na leczenie oczu! E-matki nie dajcie się prosić.
                              zrzutka.pl/na-dalsze-leczenie-po-obuocznym-odwarstwieniu-siatkowki
                    • olena.s Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 20:53
                      Opowiadasz banialuki.
                      Właśnie z uwagi na nadzwyczajność okoliczności wojny pojawiały sie możliwości wykorzystywania nietypowych "dowodów" tożsamości - zeznań świadków, na przykład.
                      Kiedy wypłacano odszkodowania dla robotników przymusowych też przyjmowano zeznania. Możesz się zapoznać z dwiema instrukcjami (np. gw zwraca uwagę, że niemiecka jest mniej restrykcyjna niż polska) tutaj. wyborcza.pl/1,76842,306266.html

                      Zresztą... Mówiłaś o ZUS? Otóż, jak informowała GP "Do stażu pracy można doliczyć pracę w gospodarstwie rolnym. W razie braku stosownej dokumentacji może to być udowodnione np. zeznaniami co najmniej dwóch świadków."
                      • flegma_tyczka Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 21:08
                        Tak, Niemiaszki sprytnie zgodzili się na uruchomienie procedury odszkodowań gdy co najmniej 3/4 ich ofiar z powodu naturalnego upływu czasu było już w piachu, a pozostali wkraczali w sędziwy wiek. Wielcy Jaśnie Państwo.
                        To oni się nie rozliczyli, a nie my jeśli już mowa o rozliczeniach.

                        --
                        Jak mnie nie lubisz to wpłać na tę naprawdę chorą kobietę, matkę dwójki dzieci. Na 20-letnią Nunię która wybiła zęby po pijaku w ciągu 2 dni wpłacono 10000 zł, a ta realnie chora kobieta nie może zebrać 3000 zł na leczenie oczu! E-matki nie dajcie się prosić.
                        zrzutka.pl/na-dalsze-leczenie-po-obuocznym-odwarstwieniu-siatkowki
                      • dramatika Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 21:11
                        olena.s napisała:

                        > W razie braku stosownej dokumentacji może to b
                        > yć udowodnione np. zeznaniami co najmniej dwóch świadków."

                        Nie pisałam nic o tym, że dowodami nie mogą być zeznania świadków. Niemniej w kwestii ZUSu są to sytuacje wyjątkowe. Co do zasady, jeśli nie ma papieru, to adios.
                        Cały czas jednak podkreslam, ze nie mówimy o sytuacjach, w których fakt bycia spadkobiercą można jakoś udowodnić. Zadziwia mnie z jakim zapałem starasz się tę kwestię pomijać smile
                      • sofia_87 Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 21:20
                        Olena, banialuki to Twoja specjalność , podobnie jak brak umiejętności czytania ze zrozumieniem.
                        Nie mówimy o spadkobiercach , ci mogą dochodzić swoich praw w sądzie i zwykle to robią, od ponad 20 lat.
                        Mówimy o "zwrocie" mienia, którego właściciele oraz ich spadkobiercy nie żyją, zwykle od ponad 70 lat. Zwrot miałby nastąpić wyłącznie dlatego, że komuś się ubzduralo, że mienie żydowskie powinni odziedziczyc Żydzi, nie z racji pokrewieństwa, a wyłącznie z racji wyznawania tej samej religii
                        • olena.s Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 21:57
                          Nie, nie Żydzi. Przypominam uprzejmie, że bezspadkowe mienie miałoby zasilić pewien cel, a nie konkretne osoby czy konkretne organizacje. Gdyby rząd chciał, elementem rozwiązania mogłoby zdecydować np. o powołanie funduszu zasilanego dochodami ze sprzedaży majątku bezspadkowego, z którego byłyby wypłacane świadczenia socjalne dla bardzo już wiekowych uratowanych z Zagłady. I nie tylko one: taki fundusz mógłby być może np. być przeznaczony na ocalnia zabytków kultury żydowskiej w Polsce, na utrzymanie muzeów w dawnych obozach. I - last but not least - pomocy sprawiedliwym (sama się kiedyś składałam na pomoc bardzo wiekowej i schorowanej posiadaczki medalu Yad Vashem). Zresztą deklaracja terezinska (bo to jest główna kwestia) mówi m.in. tak "3. Wiemy, że w niektórych państwach majątek, dla którego nie ma spadkobierców
                          mógłby służyć jako podstawa do spełnienia potrzeb materialnych znajdujących się w
                          potrzebie ofiar Holocaustu (Shoah) i zapewnienia ciągłej edukacji o Holokauście
                          (Shoah), jego przyczynach i konsekwencjach.
                          4. Zalecamy, by tam, gdzie nie zostało to zrobione, państwa uczestniczące w
                          Konferencji Praskiej rozważyły wdrożenie narodowych programów, które
                          zajmowałyby się nieruchomościami skonfiskowanymi przez nazistów, faszystów i ich
                          kolaborantów. Jeżeli i gdy zostanie ustanowiony przez Rząd Czeski Europejski
                          Instytut Dziedzictwa Shoah w Terezinie, ułatwi on podejmowanie międzyrządowych
                          starań na rzecz wypracowania niewiążących wytycznych i najlepszych praktyk w
                          dziedzinie restytucji i rekompensowania bezprawnie przejętych nieruchomości, które
                          powinny być wydane przed pierwszą rocznicą Konferencji Praskiej, a najpóźniej 30
                          czerwca 2010 r., z należytym uwzględnieniem odnośnych ustaw i regulacji
                          krajowych, jak również umów międzynarodowych, a także innej pozytywnej legislacji
                          w tym obszarze.
                          " Całość tu: www.prchiz.pl/storage/app/media/pliki/Deklaracja_Terezinska_2009.pdf

                          >Mówimy o "zwrocie" mienia, którego właściciele oraz ich spadkobiercy nie żyją<
                          Ale wielu żyje. Nie, nie synowie i wnukowie, ale spadkobiercy z dalszej rodziny.
                          Nikt nie stuknął palcem o palec, aby jakkolwiek rozwiązać tę kwestię.
                          • dramatika Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 22:22
                            olena.s napisała:

                            > Gdyby rząd chciał, e
                            > lementem rozwiązania mogłoby zdecydować np. o powołanie funduszu zasilanego doc
                            > hodami ze sprzedaży majątku bezspadkowego

                            Ale kto ci dziecko powiedział, ze rząd nie chce? Rząd bardzo chce i to zrobi, tylko droga oficjalna byłaby zbyt wyboista w sensie prawnym (nie mówiac o nastrojach społecznych). Zrobią to np. pozwalając pewnym firmom na wydobycie surowców na naszym terenie czy sprzedając im okreslone nieruchmosci, niekoniecznie kamienice, ale np. lasy. No także spokojna twoja rozczochrana, na luziku puszczą nas w skarpetkach.
                            • olena.s Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 22:34
                              Histeryczny bełkot.
                              Nie wiesz (ja też) co zrobi ten rząd, co nastepny, a co jeszcze następny.
                              I nie o tym pisałam, ale o tym, że nie ma ani w deklaracji, ani w JUST ani słowa o tym, że ewentualnym beneficjentem miałaby być organizacja X, państwo Y, fundusz Z, że nie wspomnę już o panu A czy pani B. Rządy zobowiązały się w deklaracji do ruchów w pewnym kierunku, ale nie o jego formie.
                              • kokosowy15 Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 25.11.19, 23:02
                                Przepraszam że bezczelnie pytam, ale chodzi tylko o bezspadkowe mienie pozydowskie, czy także mienie poniemieckie, np lodzkich fabrykantow, niemieckich właścicieli ziemskich, mieszkańców Wrocławia czy Szczecina? Niemców też zginęło parę milionów, nie tylko na froncie ale także w bombardowaniach, powojennej akcji wysiedlania i nie sądzę, żeby wszyscy zostawili spadkobierców.
                                      • kokosowy15 Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 26.11.19, 17:04
                                        Dlaczego więc amerykański parlament wypowiada się o mieniu Żydów? Zrozumiał bym, gdyby to żydowskie władze występowały z tego rodzaju zadaniami, mimo że bezprawnymi, rozumiał bym także gdyby palestyński parlament dążył do wypłacenia odszkodowań za majątek i pomordowanych swoich obywateli, ale Amerykanie?
                                                  • olena.s Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 26.11.19, 19:19
                                                    Lastly, with regard to heirless property, the Holocaust was an unprecedented
                                                    act of genocide, whereby the Nazis murdered 90% of Poland's 3.5 million Polish
                                                    Jews. The notion of abandoned property without heirs escheating to the State
                                                    under these circumstances cannot be considered a routine procedure under
                                                    customary law to address heirless property
                                                  • olena.s Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 26.11.19, 19:45
                                                    >potraktować Indian<
                                                    No, Indianie dostali bardzo, bardzo cenne zadośćuczynienie. Dlatego pechowcy teraz muszą udowadniać klanom za pomocą DNA że do nich należą - taka to kasa. Bliżej sprawy nie znam, podejrzewam, że wygrały te plemiona które miały dobre prawne argumenty w rodzaju niedotrzymanych zobowiązań. Natomaist założę się, że nikt, nawet Donald Trump nie ma nic przeciwko temu, żebyś zaczęła lobbować za tymi plemionami, które zadośćuczynień nie dostały. Mi to też nie przeszkadza, mogę cię nawet poprzeć.
                                                    >to są zalecenia, a nie prawo<
                                                    Tak, to są zalecenia, a nie prawo. I z powodu tych zaleceń wijesz się tu jak piskorz.
                                                  • sofia_87 Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 26.11.19, 19:54
                                                    Och, więc Indianie muszą udowadniać pokrewieństwo, ale Żydom powinniśmy wierzyc na słowo, bo tak.

                                                    Ja się nie wije, po prostu w głowie mi się nie mieści, że istnieja ludzie, którzy tak radośnie czekają na to, aby ktoś okradł ich kraj...
                                                    Nie wiem czy u Ciebie to wrodzone czy nabyte, ale naprawdę mi Ciebie żal
                                                  • olena.s Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 26.11.19, 20:01
                                                    >muszą udowadniać<
                                                    Cóż, tak zdecydowali szefowie klanów. Miej pretensje do nich, nie do władz USA, do mnie, Knessetu czy pana Boga.
                                                    >na to, aby ktoś okradł ich kraj..<
                                                    A, widzisz, to bardzo proste. Nie dzielę twojego poglądu na to, co jest kradzieżą, a tym bardziej - kto jest paserem. Po drugie - bardzo lubię tarzać się w luksusie polegającym na czystym sumieniu.
                                                  • flegma_tyczka Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 26.11.19, 20:17
                                                    Naprawdę?To nie mogłaś powstrzymać męża by nie podejmował pracy w miejscu wyzysku, a wręcz współczesnego niewolnictwa? Lub ostatecznie sama tam z nim nie jechać i nie pławić się w luksusie w miejscu gdzie tajwańska służąca ma tyle praw co u nas mop.

                                                    --
                                                    Jestem kobietą jeżeli ma to jakieś znaczenie.
                                                  • sofia_87 Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 26.11.19, 20:18
                                                    Ja nie mam do nich pretensji, to zresztą logiczne, że w kwestii finansowej nie wierzą na słowo każdemu kto ma ochotę na cześć ich majątku.
                                                    Ale skoro szanujemy wolę szefów klanów, to prawo polskie dotyczące spadków też powinniśmy, nie sądzisz?

                                                    To nie jest mój pogląd na to co jest kradzieżą, to są kwestie regulowane przez prawo.
                                                    Nie, Ty lubisz się tarzac w luksusie bycia pożyteczna idiotka, tylko tego nie dostrzegasz☺
                                                  • olena.s Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 26.11.19, 20:20
                                                    Nie chcę być tak nieuprzejma jak ty, ale twoja opinia na mój temat mi.... nie jest przedmiotem moich szczególnych emocji.
                                                    Szefowie klanów są przywódcami grupy która uzyskała odszkodowanie, a ni członkami grupy, która nie chce zwrócić innym ich własności. Więc paralela troszkę ci krzywo wychodzi.
                                                  • sofia_87 Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 26.11.19, 20:33
                                                    To nie tylko moja opinia, pogodz się z tym 😀
                                                    A to że nie jest przedmiotem Twoich emocji, to tylko podkreśla trafność moich spostrzeżen☺

                                                    Po raz kolejny; przestań pisać o własności do zwrotu w przypadku gdy chodzi o majątek, który nie ma spadkobierców. Fakt, że ktoś jest Żydem nie czyni go z automatu sosdkobierca innego, obcego dla niego Żyda.
                                                    A porownanie wyszło mi idealnie, ale Ty nie zalapalas; Indianie nie chcą się dzielić z obcymi swoją własnością, podobnie jak Polska, będąca legalnym spadkobierca żydowskich majątków.
                                                    Jeśli ktoś udowodni, że ma prawo do spadku, to powinien go otrzymać
                                                  • olena.s Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 26.11.19, 20:34
                                                    I na koniec, bo mnie już znużyło: prawo nie jest niezmienne. W sytuacjach nadzwyczajnych prawo ulega dostosowaniu. Na tej zasadzie NA PRZYKŁAD prawo olało przedwojenne przepisy o uznaniu za zmarłego osób zaginionych stworzyło (prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19450400223/O/D19450223.pdf) w 45 roku dekretem inne rozwiązania, które zdaniem prawodawców były niezbędne do uregulowania sytuacji społeczeństwa. Zamiast czekać 10 lat - czekało się... rok od zakończenia wojny.
                                                    Więc twoje powoływanie się na niezmienne prawo rzymskie jest kulawe na jedną nóżkę - państwo polskie olało dawne rozwiązania, bo wiedziało, że sytuacja nadzwyczajna wymaga nadzwyczajnych rozwiązań. I tyle.
                                                  • sofia_87 Re: Do ematka sądzie o ustawie 447/JUST? 26.11.19, 20:45
                                                    A jakie prawo lub dekret uzasadnia dziedziczenie po kompletnie obcych osobach?
                                                    Ty wciąż unikasz jasnej odpowiedzi na to proste pytanie ☺
                                                    Tu nie chodzi o pozbawienie spadkobierców ich własności, chodzi o to aby zapobiec chorej próbie kradzieży majątku, przyjętego przez państwo, zgodnie z prawem, po śmierci właścicieli oraz osób uprawnionych do dziedziczenia przez kompletnie obce dla spadkodawcow osoby.