Dodaj do ulubionych

prawo pracy/wyjazd służbowy

25.11.19, 19:36
1) Czy jeżeli praca w delegacji rozpoczyna się w poniedziałek, a pracownik musi dojechać do pracy w niedzielę (np. do Chin), to czas dojazdu do miejsca jest płatny czy nie?

2)Czy kwestie wyjazdów służbowych (w przypadku umowy o pracę) reguluje prawo pracy, czy umowa zawarta pomiędzy pracodawcą a pracownikiem? Czy można odmówić takiego wyjazdu?
Obserwuj wątek
    • laaisa Re: prawo pracy/wyjazd służbowy 25.11.19, 19:44
      1 tak masz delegację na pokrycie kosztów dojazdu, noclegu, wyżywienia.
      2. Możesz, acz nie zawsze. Jeśli pracujesz w pełnym wymiarze godzin i nie jesteś matką karmiącą a szkolenia jest w zakresie twoich obowiązków to będzie trudno.
      Chiny to oczywiście nadrdrama sytuacji, prawda?
    • 35wcieniu Re: prawo pracy/wyjazd służbowy 25.11.19, 19:50
      1. tak
      2. może szczegółowo regulować umowa, ale ta nie może być sprzeczna z Kodeksem Pracy. Może natomiast precyzować zagadnienia, których KP nie obejmuje szczegółowo.

      --
      - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
      - Ale jak przez głowę?
      - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
    • eowen Re: prawo pracy/wyjazd służbowy 25.11.19, 19:51
      Ad 1. Dojazd nie jest traktowany jako praca, chyba że pracownik udowodni, że w trakcie pracował, np. wysyłał maile na wyraźny wniosek pracodawcy.
      Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 czerwca 2005 r., sygnatura akt II PK 265/2004: „czas dojazdu i powrotu z miejscowości stanowiącej cel pracowniczej podróży służbowej oraz czas pobytu w tej miejscowości nie są pozostawaniem do dyspozycji pracodawcy w miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy (art. 128 § 1 kodeksu pracy.).

      2. Odmówić mogą ciężarne i rodzice małoletnich dzieci. Inni nie. Odmowa traktowana jest jako odmowa wykonania obowiązkow służbowych.
    • bywalec.hoteli Re: prawo pracy/wyjazd służbowy 25.11.19, 20:51
      1) podróż poza godzinami pracy nie jest niestety płatna, chyba, że w jej trakcie wykonujesz pracę i zarejestrujesz nadgodziny. Teoretycznie w pociągu czy samolocie możesz pracować.
      Z tego powodu staram się nie jeździć w weekend, bo to mój czas prywatny, dla rodziny.

      2) chyba prawo pracy i ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych, ale pewny nie jestem.
      Pracodawca może ci zaoferować korzystniejsze warunki niż np. dieta w przepisach, ale od nadwyżki płacisz podatek.
      Możesz nie zgodzić się w danym roku kalendarzowym na delegacje jeśli masz dzieci. Ale Ty chyba nie masz?
      Najlepiej się dogadać z pracodawcą. Ja jeździłem nawet mając małe dzieci, ale musiałem np. załatwiać pomoc rodziny.

      3) te całe przepisy o dietach krajowych i kilometrówce to jest żenada i wg mnie nie opłaca na dzień dzisiejszy się.
            • sumire Re: prawo pracy/wyjazd służbowy 25.11.19, 21:14
              Nie ma. Jak mówię, wszystko zależy od pracodawcy. Ja dużo podróżuję służbowo, ale już w ogłoszeniu o pracę stało jak byk, że rola tego wymaga. Natomiast nie mogą wywalić cię z roboty za to, że nie chcesz polecieć do Chin w niedzielę, a wolisz w poniedziałek. BTW, ja bym wolała polecieć w niedzielę smile
              • cauliflowerpl Re: prawo pracy/wyjazd służbowy 25.11.19, 22:20
                "BTW, ja bym wolała polecieć w niedzielę"

                O, coś mi przypomniałaś, jeszcze inny przypadek na dowód niesprawiedliwości.
                Kolega przez prawie dwa lata pracował w mieście odległym o 200 km. W umowie miejsce pracy mamy bardzo dokładnie określone więc traktowano to jak delegację.
                Nie zaproponowano mu wynajęcia tam mieszkania, bo nigdy nie wiadomo było, jak długo tak naprawdę będzie miał tam pracować. Od niedzieli do piątku mieszkał w hotelu.
                Czyli raz w tygodniu, nie z własnej woli, dojeżdżał do pracy ponad dwie godziny. Plus do tego jeździł tam w niedziele po południu, żeby nie gonić w poniedziałek o świcie.
                Totalnie porąbane.
                (Finansowo ładnie na dietach wyszedł, ale było to dość upierdliwe)
                  • sumire Re: prawo pracy/wyjazd służbowy 26.11.19, 10:32
                    No ale przecież to zależy. Ja w trakcie samej podróży nie pracuję nigdy, bo nawet nie mam dostępu do firmowej sieci z zewnątrz. Nie sprawdzam maili, nie czytam dokumentów, książkę raczej. Tak to jest, że kodeks nie uważa czasu spędzonego w samolocie czy pociągu za czas pracy jako takiej i tyle (aczkolwiek żeby było jeszcze bardziej skomplikowanie, odpoczynek dobowy już wchodzi w grę), można sobie co najwyżej negocjować z szefem. Nie, też mi się to nie podoba, ale tak po prostu jest.
                      • sumire Re: prawo pracy/wyjazd służbowy 26.11.19, 18:24
                        Ale gdy jesteś w domu, twój dojazd do pracy też nie jest pracą. Obejmuje cię ubezpieczenie i to wszystko.
                        Generalnie wydaje mi się, że sztywne przepisy byłyby trochę trudne do wprowadzenia, bo są firmy, które umożliwiają łączenie wyjazdów służbowych z prywatnymi. I wtedy pracownik, który ma być - dajmy na to - w Rzymie w poniedziałek, może sobie zarezerwować bilet na sobotę rano, spędzić fajny weekend przy Fontannie di Trevi i w poniedziałek pójść do lokalnego biura. I czy to jest praca? No, nie bardzo. A wielu ludzi tak robi.
                        • boogiecat Re: prawo pracy/wyjazd służbowy 26.11.19, 18:44
                          Ale w twoim przykladzie i tak chodzi o czas dojazdu, a nie o dlugosc pobytu w likend- jesli pracownik mialby jechac w niedziele po poludniu a woli w sobote rano, to tak czy tak- tylko czas dojazdu bylby brany pod uwage przy kompensacji, a jest on taki sam w obu przypadkach.

                          Przepisy nie musza byc sztywne, tylko jasne i dobrze napisane: czas dojazdu do pracy nie jest uwazany za efektywny czas pracy, z wyjatkiem dojazdow przekraczajacych normalny czas miedzy miejscem zamieszkania a siedziba firmy, ktore to beda poddane kompensacji finansowej lub urlopowej (wiem to nie jest ani dobrze napisane ani po polskiemu, ale o cos takiego chodzi- we Fr dziala to bardzo dobrze i ludzie jezdza w roznych konfiguracjach)

                          --
                          Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
          • bywalec.hoteli Re: prawo pracy/wyjazd służbowy 25.11.19, 22:27
            Piątaziuta, myślałem, żeś babeczka z jajami, pewna siebie i taka do tańca i do różańca.
            A zachowujesz się pewna obaw jak księżniczka przed pierwszą randką.

            Do rzeczy więc: popatrz na to jeszcze na potencjalne korzyści:
            1. zobaczysz za darmo Chiny, a tak to byś musiała wydać na podróż i zużyć urlop
            2. dieta Chiny to 55 EUR doba (odjąć posiłki)
            3. to co po pracy pozwiedzasz i co w nocy zrobisz to twoje, podobnie jeśli wylot jest wieczorem, a Ty masz dzień wolny
            4. może będzie jakaś kolacja służbowa, to sobie fajnie zjesz i popijesz
            5. możesz przedłużyć pobyt np. o 1-2 doby i sobie zwiedzić dane miejsce. Wtedy co prawda ten dodatkowy pobyt jest wyłączony z delegacji i musisz sobie opłacić nocleg jak i zapewnić wyżywienie oraz wziąć urlop, ale potem wracasz sobie normalnie wykupionym przez firmę samolotem. To działa tak, że delegacja obejmuje cały okres a ty zaznaczasz czas dodatkowy jako prywatny.

            Jak by mnie wysłali w delegację do Chin, to jechałbym nawet w niedzielę smile
            • bywalec.hoteli Re: prawo pracy/wyjazd służbowy 27.11.19, 09:49
              Piataziuta, przemyślałaś moje porady niżej?

              > Piątaziuta, myślałem, żeś babeczka z jajami, pewna siebie i taka do tańca i do
              > różańca.
              > A zachowujesz się pewna obaw jak księżniczka przed pierwszą randką.
              >
              > Do rzeczy więc: popatrz na to jeszcze na potencjalne korzyści:
              > 1. zobaczysz za darmo Chiny, a tak to byś musiała wydać na podróż i zużyć urlop
              > 2. dieta Chiny to 55 EUR doba (odjąć posiłki)
              > 3. to co po pracy pozwiedzasz i co w nocy zrobisz to twoje, podobnie jeśli wylo
              > t jest wieczorem, a Ty masz dzień wolny
              > 4. może będzie jakaś kolacja służbowa, to sobie fajnie zjesz i popijesz
              > 5. możesz przedłużyć pobyt np. o 1-2 doby i sobie zwiedzić dane miejsce. Wtedy
              > co prawda ten dodatkowy pobyt jest wyłączony z delegacji i musisz sobie opłacić
              > nocleg jak i zapewnić wyżywienie oraz wziąć urlop, ale potem wracasz sobie nor
              > malnie wykupionym przez firmę samolotem. To działa tak, że delegacja obejmuje c
              > ały okres a ty zaznaczasz czas dodatkowy jako prywatny.
              >
              > Jak by mnie wysłali w delegację do Chin, to jechałbym nawet w niedzielę smile
          • baltycki Re: prawo pracy/wyjazd służbowy 26.11.19, 11:06
            bywalec.hoteli napisał:

            > Nie, to są pewne braki prawne, których nie przewidzieli autorzy kodeksu pracy w
            > roku 1974. Kodeks pracy to stara komuna!

            Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy.

            Akty zmieniające (124)
            Dyrektywy europejskie (30)

            Stara komuna?

            --
            W szkole mej siostrzenicy 6/5 uczniów miało czerwony pasek.

            flegma_tyczka
              • baltycki Re: prawo pracy/wyjazd służbowy 26.11.19, 11:58
                sumire napisała:

                > Już nawet nie wspomnę o diecie w szokującej wysokości 30 PLN, jeśli jedziesz w Polskę.

                Zalezy jaki cel na spelniac dieta.
                Wyrownac wyzsze koszty utrzymania sie poza domem,
                czy ma zapewnic utrzymanie sie.

                Podobny problem w szpitalach.
                Czy szpital powinien zapewnic nieodplatne wyzywienie, czy raczej wyrownanie.... ?

                --
                W szkole mej siostrzenicy 6/5 uczniów miało czerwony pasek.

                flegma_tyczka
              • baltycki Re: prawo pracy/wyjazd służbowy 26.11.19, 17:47
                bywalec.hoteli napisał:

                > Jeśli ustawa pochodzi z roku 1974, to nawet jeśli była 124 razy zmieniana to i
                > tak stara komuna.
                > Przydałoby się napisać kodeks pracy od nowa.
                Napisz Konstytucje USA od nowa, bo ta aktualna stara.

                --
                W szkole mej siostrzenicy 6/5 uczniów miało czerwony pasek.

                flegma_tyczka
                • sumire Re: prawo pracy/wyjazd służbowy 26.11.19, 18:01
                  Wiesz bałtycki, wszystko fajnie, tylko że w 1974 roku to na delegacje pracownika się wysyłało do Radomia raz na ruski rok i nikt sobie nie wyobrażał, że 45 lat później ludzie będą tak bardzo mobilni. Teraz zdarza się, że ludzie w ciągu 5 dni roboczych przerabiają po 3 kraje. I nierzadko, żeby polecieć z jednego do drugiego, muszą wstać o 4 rano albo właśnie poświęcić na to kawałek swojego weekendu, jeśli kraj jest pechowo położony nieco dalej. A gdy dotrą na miejsce, nierzadko oczekuje się od nich, że mimo, iż wstali o 4, będą pracowali do 18.
    • szafireczek Re: prawo pracy/wyjazd służbowy 25.11.19, 21:33
      1) Niczego Ci nie zabiorą, tylko dodatkowo dostaniesz dietę, jej wysokość zależy od tego, czy to delegacja krajowa, czy zagraniczna. Ponadto, ważne jest kiedy zaczyna się delegacja i zależy to od środka lokomocji, np. samolotem od momentu startu. Ma to znaczenie, bo wysokość diet zależy od liczby godzin w delegacji. Oprócz diet należą Ci się ryczałty za dojazdy, albo pracodawca płaci koszty rzeczywiste za taksówki. No i za hotel.
      2) Najczęściej z Kodeksu pracy, chyba że masz wprost w zakresie obowiązków - odbywanie podróży służbowych, jak nie masz, to i tak bez znaczenia, bo jest tam z reguły formuła - inne zadania zlecone przez pracodawcę do wykonania. Odmowa wykonania zadania to naruszenie obowiązków pracowniczych, chyba że masz dobre wyjaśnienie, co stanowi przeszkodę w podjęciu się zadania. Jeśli nie, to może się skończyć karą dyscyplinarną. Jaką, to zależy od pracodawcy...Jeżeli naprawdę nie chcesz jechać, to skutecznie chroni zwolnienie lekarskie...oczywiście, czy jesteś chora, to sama wiesz najlepiej...i dobrze jest uprzedzić w robocie, że od dawna czujesz się nie za dobrze, a nie jak bilety zostaną już kupione...smile
          • boogiecat Re: prawo pracy/wyjazd służbowy 25.11.19, 22:36
            szafireczek napisała:

            > Pensji..., w wolny dzień musisz wyruszyć, chyba że znajdziesz poranne połączeni
            > e i zdążysz na czas, bo zakładam że latającego dywanu to w firmie nie maciesmile t
            > ak jest, że czasem trzeba wyruszyć w weekend...

            ale przeciez to jest zupelnie nienormalne, zeby to pracownik mial wybierac miedzy zdazeniem na czas a zezarciem wolnego dnia na dojazd na delegacje, jak i to zeby nie bylo zadnej kompensacji tego czasu dojazdu (finansowej lub urlopowej, dieta nie jest kompensacja jak pisala chica), czysty wyzysk

            przy takich zapisach w kodeksie pracy rozsadny i uczciwy pracodawca albo oddaje dzien/nadgodziny albo nie proponuje takich ukladow z wyjazdem w dzien wolny

            --
            Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
            • szafireczek Re: prawo pracy/wyjazd służbowy 25.11.19, 22:47
              Uroczo napisałaś smile Uczciwość to nie jest cecha pożądana w biznesie - liczy się spryt i kreatywność. Najlepiej po obu stronachsmile akcja rodzi reakcję - raz górą jest szef a raz pracowniksmile dobrze wykorzystane polecenie, tzn. okoliczność, można przekuć na przysługę i w perspektywie jakiś benefit...smile
              • boogiecat Re: prawo pracy/wyjazd służbowy 25.11.19, 23:33
                uczciwosc jest cecha jak najbardziej pozadana wszedzie, a juz na pewno w relacji miedzy pracodawca a pracownikiem
                takie "biznesowe" gierki o ktorych piszesz sa, wg mnie i z doswiadczenia, niezdrowe i prowadza do niezdrowych relacji a w nastepnej kolejnosci do dysfunkcji
                spryt i kreatywnosc w pracy/biznesie sa ok, ale nie w opozycji do uczciwosci, ktora zreszta tez mozna przekuc na benefity

                no i wogole te spryty i kreatywnosc lepiej wykorzystac na efektywna prace, a nie organizacje czasu podrozy sluzbowej

                --
                Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
                • szafireczek Re: prawo pracy/wyjazd służbowy 26.11.19, 22:22
                  W teorii się zgadzam, nawet emfaza "wszędzie" jest do przyjęciasmile, praktyka jest niestety dalece inna. Czasy idealistów minęły, a może nawet nigdy ich nie było...tylko mit ładnie brzmi...zwłaszcza ten, że praca uszlachetnia lub ten, że czyni wolnym...o tak, zwłaszcza u kogoś...
                  • boogiecat Re: prawo pracy/wyjazd służbowy 26.11.19, 23:55
                    O rany- od biznesowych win winow przeszlas do smutnego niewolnictwa. Ale i tak to co piszesz przywoluje kilka refleksji.

                    Ja mysle, ze rynek pracy dopiero teraz powoli dochodzi do jako takiej moralnosci, bo/wiec prawo sie polepsza i humanizuje po dlugim okresie zachlysniecia wszystkim innym niz podstawowe wartosci i potrzeby ludzi, do ktorych dzisiaj sie w rozwinietych krajach wraca na wyzszym poziomie niz przyznanie 15 dni platnego rocznego urlopu w 36-tym roku (ale od czegos trzeba bylo zaczac) - zdrowie, rownowaga miedzy zyciem zawodowym a prywatnym, normalne relacje z pracodawca.
                    W praktyce moze to tak nie wyglada absolutnie wszedzie, ale w wielu krajach tak wlasnie globalnie jest albo taka tendencja jest narzucana z wiekszym lub mniejszym powodzeniem.

                    Wiec jak najbardziej zgadzam sie z toba, ze nikt juz nie pitoli, ze praca uszlachetnia i costam, tylko ze to wcale nie ma zwiazku z brakiem uczciwosci, o ktorym piszesz, wrecz przeciwnie- praca jest tylko praca i w interesie wszystkich jest, zeby odbyla sie w dobrych warunkach, a do tego trzeba uczciwosci.

                    Piszesz, ze czasy idealistow minely- ale ja wcale nie pisze z pozycji socjalistycznych osiagniec w temacie z poczatku XX wieku, ktore to jedynie narzucily pewne rzeczy, ale tylko troche zmienily mentalnosc ludzi- ta mentalnosc zmienia sie dopiero teraz i to pod wplywem wielu innych czynnikow.

                    --
                    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
                    • boogiecat Re: prawo pracy/wyjazd służbowy 27.11.19, 00:07
                      boogiecat napisała:

                      > O rany- od biznesowych win winow przeszlas do smutnego niewolnictwa.

                      Bo w sumie to w kontekscie tego o czym piszemy, tym one wlasnie sa, te biznesowe spryty i benefity przy wyjezdzie w delegacje; im tego mniej, tym lepiej (ale mozna podyskutowac)




                      --
                      Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
                    • szafireczek Re: prawo pracy/wyjazd służbowy 27.11.19, 17:28
                      Bo Ty mieszkasz we Francjismile wróć tutaj, sama się przekonasz, chociaż jednak nie życzę, bo to może być gorzkie doświadczenie...
                      Taka postawa cwaniactwa wynika nie z kultury korporacyjnej przywiezionej przez spółkę córkę, tylko z kombinatorstwa i po cześci mentalności - np. słynne "załatwić" - w Polsce się NIE działa/pracuje/wykonuje tylko nadal załatwia...i kombinuje...nawet nie trzeba się przekonywać, wystarczy posłuchać, jakiego słownictwa się używa, te o którym wspominam nadal ma ogromne powodzenie...ludzie o takich postawach nadal wzbudzają podziw, a u niektórych i zazdrość...smile
                      Poza tym, pierwszy przykład z brzegu - umowy śmieciowe i płaca pod stołem... brak zaplaty za nadgodziny, ale też i godziny fikcyjne, wyłudzanie zasiłków - różnych - od chorobowych po socjalne...itd. nawet tu na forum opisów było sporo, oczywiście autorzy nie pojmowali tak tego, dla nich to była zaradność/umiejetnośc radzenia sobie z życiem. Ups..., ale może sie zmieni, kropelka po kropelce...smile
        • boogiecat Re: prawo pracy/wyjazd służbowy 27.11.19, 15:01
          piataziuta napisała:

          > niczego mi nie zabiorą, czyli nie zabiorą mi dnia wolnego???

          hmmm uzycie az trzech zapytajnikow jasno wskazuje na rys borderowy u autorki wpisu


          --
          Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
    • magazynka Re: prawo pracy/wyjazd służbowy 25.11.19, 22:10
      Nigdy nie dostałam dnia wolnego lub kilku godzin za wyjazd w sobotę czy niedzielę, jedynie przy powrocie nad ranem - mogłam przyjść później do pracy (nie pamiętam już zasad, ale powrót nocą tuż przed godzinami pracy).
    • chococaffe Re: prawo pracy/wyjazd służbowy 26.11.19, 08:14
      ziuta - i tak pewnie musisz porozmawiac z szefem/kadrami. Moim zdaniem jeżeli jest alternatywa wyjazdu niedzielnego, pracodawca raczej się zgodzi na wyjazd poniedzialkowy. Nie sądzę, że z czystej wredoty będzie Ci robił na złość. Co do pozostałych rzeczy to pewnie nikt na forum Ci nie odpowie, bo u każdego może byc inaczej (chociażby uznawalności czy w czasie dojazdu pracujesz- nie chodzi o to czym sam dojazd jest pracą, ale czy faktycznie cos robisz, czy po prostu jesteś dostępna, jak na dyżurze).
        • sen.bon Re: prawo pracy/wyjazd służbowy 26.11.19, 09:41
          Podziękuj Sądowi Najwyższemu, który uznał, że znajdując się na polecenie pracodawcy w samolocie w niedzielę wcale nie jesteś do jego dyspozycji (a logiczne jest, ze jesteś do jego dyspozycji bo zamiast siedzieć w domu, to na jego polecenie wsiadłaś do samolotu).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka