Dodaj do ulubionych

6 tysi na rękę, tiaaa..

26.11.19, 16:50
Tyle razy tutaj czytałam, że 6 tys na rękę to przeciętne zarobki. I że kurtka dla dzieciaka za 400 zeta to norma, a buty to tylko ecco.
No to macie
finanse.wp.pl/ile-to-znaczy-zarabiac-duzo-te-dane-gus-pokazuja-prawde-6450172274800257a
Wychodzi na to, że ematka jednak nieprzeciętna jest wink
Obserwuj wątek
      • nenia1 Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 26.11.19, 18:42
        Jeśli te dane dotyczą wyłącznie pracujących na etacie to nie obejmują jednoosobowych działalności, których mamy w naszym kraju sporo, bo ponad 3 mln. Oczywiście, że i w tej grupie są ludzie, którzy "cienko przędą" ale ogólnie raczej nie jest źle, a zarobki w okolicach 6 tys. zł. na rękę nie są wcale takie rzadkie. Osobiście widzę również ile potrafią wycisnąć ludzie na umowach o dzieło, szczególnie tych autorskich, więc mnie jakoś nadmiernie nie ekscytują zarobki ematek, które zresztą, jak i w realnym życiu, są różne, tylko trend na forum jest taki, żeby zauważać tych co mają "lepiej", i kwestionować to co mówią, a pomijać te wypowiedzi, gdzie ematka zarabia poniżej przeciętnej i o tym pisze.
    • araceli Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 26.11.19, 16:58
      Ematka w kwestii finansów i "przeciętnego życia" jest maksymalnie oderwana od rzeczywistości. Tak bardzo, że nawet tego oderwania nie ogarnia wink

      --
      - What if people try to corroborate all this information?
      - Don't worry. They won't.
      • agniesia331 Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 26.11.19, 17:49
        Dokładnie i jak dzieciak ma te 16 lat i 180 cm i buty 42 to już za dużo nie wyrosnie. Są matki które wolą zapłacić za hybrydy 70 zł i za swoje fajki 150 zł, a są takie co za tą kasę za 2 miesiące kupią dziecku kurtkę za 400 zł. Miałam w swoim życiu (zarabiam te powyżej 10 brutto) kurtki tylko za 600 zł ale przecenione z 1200 i wiem, że takie 2 kurtki z 2014 i 2015 noszę do dziś i jeszcze pewnie z 3 lata, cienkie, gesi puch i wygląda się szczupła. Miałam i takie za 300 zł i po 3 latach na śmietnik a po praniu w pralce że specjalnym programem(gdzie piore moje MKorsy) te tanie kurtki gubily piórka i koleżanki w pracy co rano obieraly mnie z tych piórek. Czyli kurtka droga =3 x dłużej noszę niż tania. Syn też miał Hilfiger i nosił 4 zimy. Rok temu przeszedł na Vistula za 500 zł przecena z 700 i ponosi z 4 lata. Co do butów to różnie bo ja mam 5 par botkow po 270 max z Rylko a syn ma 1 zimowe geox. Po prostu w zimowych chodzi przy minus 5,10.I chodzi z reguły po 3,4 zimy. Jemu więc kupię takie za 300 do 500 zł, a sobie nie bo wolę mieć różne kolory, szare, beżowe, czarne, krótsze i dluzsze
            • jola-kotka Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 26.11.19, 21:11
              To jest wlasnie tylko przyklad. Np. Operator maszyn ciezkich ze wszystkimi papierami zarabia 35-40 zl na godzine. Pracuje 10h na dobe. A w umowie ma najnizsza krajowa. Wezcie przestancie udawac ze tego nie wiecie, ze w pl tak nie ma bo jest. Wiadomo ze nie we wszystkich branzach. No normalnie takie obeznane a pierdzielicie ze szok.
              • hrabina_niczyja Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 26.11.19, 21:50
                Weź się już Jolka nie kompromituj. W pewnej fabryce ludziom od takiej roboty, którzy wychodzili czarni i zapoceni płacili tyle, że im się do najniższej doplacało. I to nie jest wyjątek, a właśnie bardziej standard. Operator niektórych maszyn akurat sam dyktuje warunki, bo jest cenny, a i firma nie będzie ryzykować, że jak się dźwigowy spierdzieli to będzie miała ciasno. A ludzie, którzy zarabiają po 10 tysięcy w życiu się nie zgodzą, żeby im wszystko leciało od najniższej. Weź ty się może za jakąś robotę to świat ogarniesz, bo może i coś słyszałaś, że pan Józek komuś tam pod stołem doplacil, ale to jeszcze za mało, żeby globalnie ogarniać.
                • jola-kotka Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 26.11.19, 22:02
                  Gdyby to bylo niepubliczne forum to ja bym ci udowodnila na co ludzie sie zgadzaja byle teraz miec duzo bo nie mysla o przyszlosci lub uwazaja ze z tych zusow itd. I tak gow... bedzie no ale ty wiesz lepiej spoko. Nie bede cie przekonywac.
                  • misterni Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 08:59
                    Ale Jolka ma rację. Znam nawet księgową, która ma na papierze około 4500 brutto, a do ręki dostaje ponad 9 tys.
                    Średnia firma, około 100 osób zatrudnionych, poza produkcją wszyscy mają tak płacone - część z umowy, część do kamizelki.


                    --
                    Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
                    Misterni
                    • ichi51e Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 09:05
                      U mojej szwagierki tez tak bylo. Moze i do teraz jest nie wiem. Nawet konta nie miala - kase do reki jej dawali.

                      --
                      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
                    • araceli Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 10:07
                      misterni napisała:
                      > Ale Jolka ma rację. Znam nawet księgową, która ma na papierze około 4500 brutto
                      > , a do ręki dostaje ponad 9 tys.
                      > Średnia firma, około 100 osób zatrudnionych, poza produkcją wszyscy mają tak pł
                      > acone - część z umowy, część do kamizelki.

                      Jasne - setki tysięcy złoty gotówki miesięcznie spada właścicielowi FIRMY z nieba.

                      A świstak siedzi i zawija w te sreberka...



                      --
                      Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
                      • sasanka4321 Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 10:22
                        Coz, ja nie znam ani jednej firmy, w ktorej wyplatach sie orientuje chocby pobieznie, ktora wyplacalaby pensje zgodnie z umowa i nic pod stolem. Wierze ze w bardzo duzych firmach tak jest (tam przynajmiej wiekszosc dostaje pensje oficjalnie). W malych i srednich cos takiego nie funkcjonuje. Naprawde, tu nie ma o czym dyskutowac. Wszystkie statystycznie wyliczone "srednie" czy "mediany" sa o kant dupy rozbic. Dyskusje na temat biedy w Polsce takowoz. Smieszne sa watki, ktore sie na tym opieraja. Powaznie to mozna brac wysokosc zasilkow, rent i emerytur. I to by bylo na tyle.
                        • araceli Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 10:32
                          sasanka4321 napisała:
                          > Wierze ze w b
                          > ardzo duzych firmach tak jest (tam przynajmiej wiekszosc dostaje pensje oficjal
                          > nie). W malych i srednich cos takiego nie funkcjonuje. Naprawde, tu nie ma o cz
                          > ym dyskutowac.


                          Wierzysz że... a potrafisz wskazać skąd te "duże firmy" mają setki tysięcy lewej gotówki? Czy którakolwiek z was jest w stanie określić jak to technicznie możliwe czy tylko "wierzycie" że tak jest?


                          --
                          - What if people try to corroborate all this information?
                          - Don't worry. They won't.
                          • conena Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 11:48
                            araceli napisała:


                            >
                            > Wierzysz że... a potrafisz wskazać skąd te "duże firmy" mają setki tysięcy lewe
                            > j gotówki? Czy którakolwiek z was jest w stanie określić jak to technicznie moż
                            > liwe czy tylko "wierzycie" że tak jest?
                            >
                            >

                            przecież to bardzo proste. lewa kasa na wypłaty pod stołem leci chociażby ze sprzedaży niefakturowanej.* sposobów na wyciągnięcie gotówki jest opór, ale ten najprostszy.
                            natomiast w skarbówce siedzą sami debile, którzy nie potrafią pokojarzyć faktów, że coś koszty sporawe, przychody niewielkie, firma od lat na stracie ale ciągle działa**.

                            * łatwiejsze jak się prowadzi DG na podatkowej księdze lub na ryczałcie, przy pełnej księgowości trudniejsze ale możliwe, wymaga tylko i wyłącznie mentalności małego Kazia spod budki z piwem. nawiasem mówiąc sądzę, że właśnie dlatego niedługo wszystkie ryczałty srałty zlikwidują, a PKPiR będzie raportowana w JPK.
                            ** to jest sarkazm, fiskus bardzo dobrze wie od czego muchy zdychają.
                            --
                            A taki znacie? Idą Nilfgaardczyk, elf i krasnolud. Patrzą: leci mysza...
                            • araceli Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 11:58
                              conena napisała:
                              > przecież to bardzo proste. lewa kasa na wypłaty pod stołem leci chociażby ze sp
                              > rzedaży niefakturowanej.*

                              Aha, aha - i firma, która zatrudnia 100 pracowników ma co miesiąc np. jakieś 100 TYSIĘCY niefakturowanej sprzedaży?

                              Znam mechanizmy - pytaj ka sobie jematki wyobrażają zastosowanie jej w "masowej" skali.




                              --
                              Emigrancka troska o ojczyznę:
                              araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
                              black_halo: Na zlosc tobie spale.
                              • araceli Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 11:58
                                araceli napisała:
                                > Aha, aha - i firma, która zatrudnia 100 pracowników ma co miesiąc np. jakieś 10
                                > 0 TYSIĘCY niefakturowanej sprzedaży?

                                Nawet lepiej - 100 TYSIĘCY ZYSKU z niefakturowanej sprzedaży big_grin


                                --
                                Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
                          • sasanka4321 Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 12:12
                            >Wierzysz że... a potrafisz wskazać skąd te "duże firmy" mają setki tysięcy lewej gotówki? Czy którakolwiek z was jest w stanie określić jak to technicznie możliwe czy tylko "wierzycie" że tak jest?<

                            No przeciez pisze, ze wierze, ze w duzych firmach, pensje wyplacane so oficjalnie. I w urzedach oczywiscie.
                            W firmach malych i srednich nie. Oczywiscie, ze potrafie wskazac skad firmy (male i srednie) biora na to gotowke.
                              • madzioreck Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 14:32
                                mia_mia napisał(a):

                                > W dużych firmach pensje są wypłacane oficjalnie, ale na umowie jest 5000, a kol
                                > ejne 5.000 to prowizje, premie, inne dodatki, zlecenia, a nie wiemy jak to było
                                > uwzględniane w danych gusu.

                                Kiedy pracowałam w "dużej firmie", to wszelkie dodatki typu: prowizje, premie, zlecenia były normalnie opodatkowane i ozusowane, ewentualnie podpisywano odrębną umowę np. zlecenie na wykonanie czegoś, co normalnie nie leżało w moich obowiązkach. Kto niby miał jeździć, dystrybuować tę lewą gotówkę i kilkuset czy tysiącu pracownikom dawać tę kasę pod stołem, prezes? big_grin Firma kręciła natomiast bardzo głupio na niepłaceniu za nadgodziny i na tym, że chorobowe wypłacali tylko od podstawy, tj. od tego, co na umowie o pracę (i znów, kto na tym zyskiwał? szeregowy pracownik?) ale też do czasu, bo ktoś się wk...ł i doniósł gdzie trzeba. Szybciutko dostaliśmy na konta wyrównanie za nadgodziny, a w sprawie chorobowego pisaliśmy grzecznie pisma do kadr i płac o ponowne rozliczenie i równie szybciutko wypłacili zaległości.
                                Wtedy, w tamtych czasach, gdybym dostawała na lewo drugie tyle, byłabym najprawdziwszą ematką big_grin
                                • mia_mia Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 14:48
                                  Nie chodzi o to jak to jest opodatkowane, tylko jak to jest ujęte w statystykach Zusu dotyczących wynagrodzeń.
                                  Pamiętne premie Szydłowej „te nagrody nam się należały” to najlepszy przykład jak to działa i dowód, że funkcjonuje wszędzie.
                                  • madzioreck Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 15:12
                                    mia_mia napisał(a):

                                    > Nie chodzi o to jak to jest opodatkowane, tylko jak to jest ujęte w statystykac
                                    > h Zusu dotyczących wynagrodzeń.

                                    A jak ma być ujęte, skoro składki poszły? Myślisz, że ZUS interesowało, że ta część składek jest od umowy, a inna od premii i to się nie liczy?

                                    > Pamiętne premie Szydłowej „te nagrody nam się należały” to najlepszy przykład
                                    > jak to działa i dowód, że funkcjonuje wszędzie.

                                    Funkcjonuję, nigdzie nie piszę, że nie, ale nie do końca tak, jak część ematek uważa. I nie mam pojęcia, czy premia Szydłowej była pod stołem...
                                    • mia_mia Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 15:29
                                      W statystykach gusu, a nie Zusu miało być.
                                      GUS interesuje coś innego.
                                      Weź przykład lekarza, który pracuje w szpitalu za 6.000, dane ze szpitala trafiają do Gusu, bo szpital zatrudnia powyżej 9 osób, po godzinach pracuje prywatnie zarabiając-legalnie- 24.000, ale ta informacja już do gusu nie trafia, bo małych jednostek i DG nie biorą pod uwagę. W dodatku dodatkową pracę prowadzi jako przedsiębiorca, więc zus płaci najmniejszy (chyba przepisy na to pozwalają). Nikt, ani zus ani gus nie wie ile lekarz zarabia.
                                      • madzioreck Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 16:24
                                        Że DG nie biorą pod uwagę, to mi się akurat dość logiczne wydaje, skoro mówimy o wysokości pensji na umowach. Do tego przydałaby się osobna statystyka.
                                        Ciekawa jestem, jak by się te statystyki układały, gdyby brano pod uwagę małe i malutkie firmy (czyli na przykład cała masa małych, osiedlowych sklepików z 2-3 pracownikami, które teraz są całkowicie pomijane) - bo tak sobie gdybam, że to właśnie w nich się kokosów nie zarabia - może wtedy mediana wyszłaby jeszcze niższa.
                                      • araceli Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 16:46
                                        mia_mia napisał(a):
                                        > Nikt, ani zus ani gus nie wie ile lekarz zarabia.

                                        Ale wie skarbówka bo rozliczy PIT. I statystyki są bezlitosne - zalewie ok. 3% podatników załapuje się na II próg czyli zarabia powyżej 8,4k brutto tj. te tytułowe 6 tysi na rękę.



                                        --
                                        Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
                                        • kasiamat00 Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 29.11.19, 01:48
                                          Z rozliczających się normalnie. 10 lat temu w polskim IT w malych i srednich firmach (powiedzmy do 300 osób) umowy b2b i płacenie podatku liniowego było na porządku dziennym, umowy nie-b2b (nawet nie o pracę, choćby zlecenia) dawały z założenia tylko międzynarodowe korpo, coś się zmieniło od tego czasu?
                          • volta2 Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 15:05
                            ja nie muszę wierzyć, bo wiem i widziałam, to jest po prostu druga gotówka, poza fakturami. normalnie zamawiasz towar za 1000 zł, i z tego tylko 500 jest oficjalnie na fakturze, drugie 5 stówek idzie bez tzw. rachunku. no więc zysk z tych 5 stówek też jest nienabity na kasę, nigdzie nie wykazany, no więc idzie na pensje pod stołem. dotyczy to warzywniaka, ale ostatnio kierowniczka apteki mi się przyznała*5 lat temu to było(, że na umowie ma 3,5 tysiaca a do do ręki dostaje 5 tysięcy. różnica pod stołem. mówisz, że zmyśla?
                            • madzioreck Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 15:18
                              volta2 napisała:

                              > ja nie muszę wierzyć, bo wiem i widziałam, to jest po prostu druga gotówka, poz
                              > a fakturami. normalnie zamawiasz towar za 1000 zł, i z tego tylko 500 jest ofic
                              > jalnie na fakturze, drugie 5 stówek idzie bez tzw. rachunku. no więc zysk z tyc
                              > h 5 stówek też jest nienabity na kasę, nigdzie nie wykazany, no więc idzie na p
                              > ensje pod stołem. dotyczy to warzywniaka, ale ostatnio kierowniczka apteki mi s
                              > ię przyznała*5 lat temu to było(, że na umowie ma 3,5 tysiaca a do do ręki dost
                              > aje 5 tysięcy. różnica pod stołem. mówisz, że zmyśla?

                              Nie jestem pewna, czy odpowiadasz akurat mnie, ale jeśli tak: nie twierdzę, że zmyśla, ja też niejedno widziałam i jestem ostatnią osobą, która by twierdziła, że mamy wyłącznie kryształowych przedsiębiorców. Wystarczy poczytać o aferze Ptak. Tylko niektóre ematki właściwie próbują tu dowieść, że tak mało to nikt nie zarabia, bo na pewno coś idzie do ręki na lewo. Idzie, ale zapewniam, że masa ludzi naprawdę zarabia takie xujowe pieniądze, typu minimalna + parę stówek, a nie jak emamy uważają, minimum na umowę, a wielokrotność do rączki. Oraz całkiem sporo tych, którzy bez żadnych przekrętów mają po prostu niskie pensje.
                              • sumire Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 15:50
                                madzioreck napisała:

                                > Tylko niektóre ematki właściwie próbują tu dowieść, że tak mało to nikt ni
                                > e zarabia, bo na pewno coś idzie do ręki na lewo. Idzie, ale zapewniam, że masa
                                > ludzi naprawdę zarabia takie xujowe pieniądze, typu minimalna + parę stówek, a
                                > nie jak emamy uważają, minimum na umowę, a wielokrotność do rączki. Oraz całki
                                > em sporo tych, którzy bez żadnych przekrętów mają po prostu niskie pensje.

                                Dokładnie tak. Gdyby faktycznie były takie masy ludzi, którzy dostają drugie 5 tysięcy na lewo, to byłoby to widać w polskiej codzienności. A widać coś zupełnie innego.
                                • araceli Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 16:50
                                  sumire napisała:
                                  > Dokładnie tak. Gdyby faktycznie były takie masy ludzi, którzy dostają drugie 5
                                  > tysięcy na lewo, to byłoby to widać w polskiej codzienności. A widać coś zupełn
                                  > ie innego.


                                  Tyle, że ematki właśnie nie widzą. Nie jest to niczym dziwnym wszak zwykle obracamy się w towarzystwie osób podobnych do nas. A skoro ematki dookoła siebie widzą podobnie zarabiających to przy zderzeniu z oficjalnymi statystykami włącza się dobrze znany mechanizm racjonalizacji 'to nie możliwe żeby ludzie tak mało zarabiali - na pewno dostają pod stołem'...


                                  --
                                  Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
                                  • madzioreck Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 17:10
                                    araceli napisała:

                                    > Tyle, że ematki właśnie nie widzą. Nie jest to niczym dziwnym wszak zwykle obra
                                    > camy się w towarzystwie osób podobnych do nas.

                                    A mnie to jednak trochę dziwi, takie totalne klapki na oczach. Bo ja wokół siebie mam osoby różnie zarabiające, źle, średnio, dobrze i bardzo dobrze. No OK, nie znam osobiście nikogo trzepiącego jakąś fantastyczną kasę, ale też nie neguję, że takie osoby istnieją. Ale może tylko tacy jak ja, z kijową pensją, nie dostają nagłej wady wzroku, nie wiem.
                                    • sumire Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 17:47
                                      madzioreck napisała:

                                      A mnie to jednak trochę dziwi, takie totalne klapki na oczach. Bo ja wokół sieb
                                      > ie mam osoby różnie zarabiające, źle, średnio, dobrze i bardzo dobrze. No OK, n
                                      > ie znam osobiście nikogo trzepiącego jakąś fantastyczną kasę, ale też nie neguj
                                      > ę, że takie osoby istnieją.

                                      Przede wszystkim to tutejsze dywagacje o finansach trzeba dzielić przez dwa. A po drugie, ludzie widzą tylko to, co chcą widzieć, więc mogę sobie wyobrazić, że ktoś biedy nie zauważa (zwłaszcza że bieda rzadko wygląda jak w pozytywistycznych powieściach, gdzie dzieciątka w łachmanach konały z głodu w piwnicznej izbie). Ale nie bardzo mogę sobie wyobrazić, że ktoś ma w swoim otoczeniu wyłącznie osoby o takim samym statusie finansowym i nikogo zarabiającego 3 koła.
                                      • ichi51e Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 18:09
                                        Odwazne przypuszczenie - przewaznie ludzie zadaja sie z osobami o podobnym statusie spolecznym

                                        --
                                        wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
                                        • araceli Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 18:28
                                          ichi51e napisała:
                                          > Odwazne przypuszczenie - przewaznie ludzie zadaja sie z osobami o podobnym stat
                                          > usie spolecznym

                                          To nie przypuszczenie - to fakt socjologiczny.




                                          --
                                          Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
                                        • sumire Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 18:45
                                          ichi51e napisała:

                                          > Odwazne przypuszczenie - przewaznie ludzie zadaja sie z osobami o podobnym statusie spolecznym

                                          Podobnym owszem, takim samym niekoniecznie. Nawet w rodzinie ma się różnie wykształconych i różnie zarabiających ludzi przecież. Moja dobra przyjaciółka kończyła te same studia co ja i w tym samym czasie, a pod względem finansowym odstajemy od siebie o parę tysięcy miesięcznie do dziś.
                                  • madzioreck Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 17:20
                                    A poza tym - niejedna emama korzysta z usług opiekunki do dzieci. No to która płaci takie świetne pieniądze? Płaci któraś niani 3 tysie (czy ile tam niania zarabia) na umowę, a drugie 3 pod stołem? Albo tysiak na umowę, a 5 na lewo? Czy może według emam nianie nie istnieją...
                                  • bialeem Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 17:44
                                    Ale ludziom zarabiającym mało włącza się identyczny mechanizm jak słyszą, że na 6k, to pracują tylko idioci, ale wtedy zaczyna się pierniczenie nie o dawaniu pod stołem, a o kapuście, gołąbkach i durne teksty o psach z trzema nogami.

                                    Do tego oficjalne statystyki obejmują wycinek ludzi pracujących na uop w większych firmach. Na palcach jednej ręki mogę policzyć znajomych przekraczających 2 próg ciągle będących na uop. Zarabiający dobrze, to duża, ale ukryta przed statystykami grupa. Ci zarabiający mało albo się nie kryją albo siedzą całkowicie w szarej strefie. Generalnie większość ludzi gra w udawanie przed państwem jacy to oni biedni, bo to się opłaca. Nic dziwnego, że statystyki wyglądają jak wyglądają.
                                    • mia_mia Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 18:16
                                      Dokładnie, od pewnego poziomu opłaca się założyć DG, płacić niski zus, część domowych kosztów wrzucać w koszty, więc i płacić niższe podatki. Od pewnego przenieść firmę do kraju z bardziej przyjaznym systemem podatkowym.
                                      Ludzie czy biedni czy bogaci niechętnie dzielą się z państwem swoimi pieniędzmi, więc statystyki dotyczące płac zawsze obciążone są błędem i to w jedną stronę. Co nie znaczy, że nie ma biedy i ludzi zarabiających poniżej płacy minimalnej.
                        • sumire Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 10:58
                          Już bez przesady z tym "pod stołem". Gdyby faktycznie było tak, jak część jematek zdaje się sugerować, to nie byłoby kolosalnego rynku chwilówek na przykład. Są w Polsce ludzie, którzy zarabiają mało i dziwienie się światu, że jak to, jaka bieda w Polsce, jest nie tyle nawet śmieszne, co zwyczajnie aroganckie.
                          • ichi51e Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 11:03
                            Ze jest bieda to chyba nikt nie watpi. Co nie zmienia faktu ze masa osob dostaje kase pod stolem - to sie nie wyklucza

                            --
                            wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
                            • araceli Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 11:26
                              ichi51e napisała:
                              > Ze jest bieda to chyba nikt nie watpi. Co nie zmienia faktu ze masa osob
                              > dostaje kase pod stolem - to sie nie wyklucza


                              Nie wiem ile to dla ciebie "masa" ale taka powszechność procederu była tak "masowa" jak się jematce wydaje to mielibyśmy miliardy nieudokumentowanej gotówki w obiegu a to po prostu technicznie niewykonalne.



                              --
                              Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
                              • ichi51e Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 11:57
                                Malo?
                                “ Największy wpływ na rozmiary szarej strefy miała działal- ność ukryta, czyli ta część szarej gospodarki, która polega na ukrywaniu części dochodów przez legalnie funkcjonujące firmy. W latach 2012–2015 jej udział w PKB wynosił przecięt- nie 10,4 procent, co stanowiło 78 procent całej gospodarki nieobserwowanej.
                                Wynagrodzenia osób fizycznych z tytułu wykonywania pracy nierejestrowanej (działalność nieformalna) stanowiły około 18 procent rozmiarów gospodarki nieobserwowanej w Pol- sce, co odpowiadało 2,2-2,6 procent produktu krajowego brutto.” www.ipag.org.pl/Content/Uploaded/files/IPAG_Szara_Strefa_2018.pdf

                                --
                                wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
                                • araceli Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 12:23
                                  ichi51e napisała:
                                  > Malo?
                                  > “co odpowiadało 2,2-2,6 procent produktu krajowego brutto.

                                  Licząc na grubych liczbach, że PKB dobija do 2bln, zatrudnionych jest ok 16,5mln osób to przy założeniu, że połowa z nich dostaje coś pod stołem mamy zawrotne 500pln miesięcznie.

                                  Więc załóżmy, że mediana to nie 3 a 3,5k. Lepiej się jematka czuje, że jednak biedni nie tacy biedni?


                                  --
                                  Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
                        • kokosowy15 Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 14:45
                          Czyli wszyscy właściciele firm to oszuści i po kontroli można ich pozamykac, jak jakiegoś Alfonsa Capone? Jak w Polsce może być lepiej, jeżeli kradną wszyscy, którzy mogą? Pracownicy zaś to wyłącznie prymitywny, nie z dające sobie sprawy ze zanizaja sobie emerytury? I to przy ciągle oglaszanym "rynku pracownika"? Jakie świadectwo sobie wystawiacie...
                            • kokosowy15 Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 15:37
                              NIEUCZCIWE? Co powinno się robić z nieuczciwymi? Jak już napisałem, Capone zgnil w więzieniu za przestępstwa podatkowe, czego życzę wszystkim przestępcom. Jest powszechne oburzenie na Banasia, a on tylko podobno unikał płacenia podatków.
                              • sasanka4321 Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 18:36
                                >Przeczytaj: kredna wszyscy którzy mogą.<

                                Tutaj przeplyw pieniedzy jest tylko w jedna strone. Jak ktos nie da swoich pieniedzy zlodziejowi, to jest zlodziejem? Ja przyjdzie Ci pod dom firma "ochroniarska" i zaproponuje Ci "ochrone" za miesieczna oplate, albo wybicie okien, co zrobisz?
                                • kokosowy15 Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 19:45
                                  Traktujesz podatki jako złodziejstwo? Ulice, szkoly, parki, policja straż pożarna utrzymywane są z ukradzionych pieniędzy? Całe szczęście, że budżetowa i emeryci płacą podatki, bo inaczej musiała byś do pracy chodzić pieszo.
                                  • sasanka4321 Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 20:40
                                    >Traktujesz podatki jako złodziejstwo? Ulice, szkoly, parki, policja straż pożarna utrzymywane są z ukradzionych pieniędzy? Całe szczęście, że budżetowa i emeryci płacą podatki, bo inaczej musiała byś do pracy chodzić pieszo.<

                                    No to moze przelej mi na konto polowe swojej pensji,emerytury, czy co Ty tam dostajesz, i ja w Twoim imieniu tym "pozarzadzam". 2 zl wplace na szkolnictwo, 1,50 zl na szpitale, 30 groszy na drogi, 10 groszy na straz pozarna, 300 zl dam panu Mieciowi, ktory ma dosc pracowania, za 500 zatrudnie sobie sekretarke na 1/4 etatu, 200 wydam na wsparcie rzutow oszczepem, 250 na wsparcie producentow glinianych skrzatow. Reszte narazie zatrzymam, na wypadek, gdyby przyszli jacys niepelnosprawni i tez cos chcieli, i nie byli w stanie pojac, ze budzet nie jest z gumy... ewentualnie dorzuce na nich 2 grosze. Odciaze Panstwo od zarzadzania Twoimi pieniedzmi, a tym bedziesz wciaz mial czyste sumienie, ze przykladasz sie do dobrobytu wszystkich wokol. Moze byc?
                                    • kokosowy15 Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 20:52
                                      Czyli w ramach buntu obraziłas się na Panstwo, nie płacisz na jego utrzymanie ale z niego korzystasz? Znasz taki kraj, gdzie podatki nie istnieją, a Państwo utrzymuje się że zrzutów? Pomijam oczywiście kraje leżące na ropie. Wszedzie są bzdurne wydatki, m in na zbrojenia, i wszędzie powinny być wydatki na wyrównywanie szans zapewnienie normalnego życia najbiedniejszych.
                      • misterni Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 11:35
                        araceli napisała:

                        " A świstak siedzi i zawija w te sreberka..."

                        Nie tym tonem paniusiu.

                        Jakbyś umiała liczyć, to byś wiedział, że łatwiej właścicieliwi zapłacić część nieoficjalnie, niż wszystko oficjalnie.



                        --
                        Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
                        Misterni
                        • mia_mia Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 12:03
                          Jeśli sam właściciel nie wystawia lub zaniża fv, to nawet dziwne byłoby, gdyby latami płacił pracownikom więcej niż firma ma przychodów.
                          A najlepszym dowodem na to, że szara strefa istnieje i ma się dobrze jest to, że stale się z nią próbuje walczyć.
                          • madzioreck Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 14:50
                            mia_mia napisał(a):

                            > A najlepszym dowodem na to, że szara strefa istnieje i ma się dobrze jest to, ż
                            > e stale się z nią próbuje walczyć.

                            Oczywiście, że istnieje, tylko pytanie, gdzie dokładnie - bo naprawdę nie sądzę, aby największa lewa kasa przechodziła przez ręce szeregowych, słabo opłacanych pracowników.

                        • araceli Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 12:06
                          misterni napisała:
                          > araceli napisała:
                          >
                          > " A świstak siedzi i zawija w te sreberka..."
                          >
                          > Nie tym tonem paniusiu.
                          >
                          > Jakbyś umiała liczyć, to byś wiedział, że łatwiej właścicieliwi zapłacić część
                          > nieoficjalnie, niż wszystko oficjalnie.

                          Droga paniusiu - to, że właścicielowi się "opłaca" nie oznacza, że jest technicznie wykonalne wypłacanie 100 pracownikom kilkuset tysięcy nieudokumentowanej gotówki co miesiąc.

                          Da się ogarnąć?

                          --
                          Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
                    • madami Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 14:16
                      misterni napisała:

                      > Ale Jolka ma rację. Znam nawet księgową, która ma na papierze około 4500 brutto
                      > , a do ręki dostaje ponad 9 tys.
                      > Średnia firma, około 100 osób zatrudnionych, poza produkcją wszyscy mają tak pł
                      > acone - część z umowy, część do kamizelki.
                      >

                      ale takie postępowanie jest w interesie zatrudnionego, mam etat? ma, ma ubezpieczenie? ma
                      z kwoty, którą dostaje pod stołem nie są odciągane żadne złodziejskie składki więc dostaje większa sumę
                      czy system emerytalny przetrwa? nie
                      co się stanie z naszymi składkami? przepadną albo zostaną zagrabione
                      ma sens odkładać w ZUSie? nie
                      1000000 x lepiej brac pod stołem i te sumy sobie inwestować zamiast dać się ograbiać
                      • dr.amy.farrah.fowler Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 14:34
                        >z kwoty, którą dostaje pod stołem nie są odciągane żadne złodziejskie składki >więc dostaje większa sumę

                        A potem się budzi.

                        Już widzę, jak ktoś oszukuje na ZUS-ie i podatkach po to, żeby komuś więcej zapłacić, taaaa...

                        --
                        – Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...)
                        – To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera.
                        • madzioreck Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 15:02
                          dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                          > Już widzę, jak ktoś oszukuje na ZUS-ie i podatkach po to, żeby komuś więcej zap
                          > łacić, taaaa...

                          Oszukują, tylko niezupełnie tak to wygląda, że na umowie najniższa, a do rączki 10 tysi. Takie cuda się pewnie zdarzają, ale nie sądzę, żeby masowo, bo wtedy mielibyśmy stada świetnie sytuowanych ludzi wykonujących proste lub niskopłatne prace, a jakoś tak nie jest.
                          Natomiast spotkałam się z sytuacją, że zamówiłam usługę, umówiłam się na cenę, a przy płaceniu i prośbie o fakturę usłyszałam: ależ oczywiście, tylko jeśli chce pani fakturkę, to vat trzeba dopłacić. Natomiast znowu - komu taki przedsiębiorca robi dobrze takimi praktykami? No przecież głównie sobie, a nie pracownikom... nie na skalę o jakiej się tu pisze.
                  • ride_like_the_wind Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 13:23
                    Słuchaj trollu, ludzie chcą kupować mieszkania, samochody, zaciągać kredyty. Brudne pieniądze mają to do siebie, że bez wyprania są mało wartościowe, bo niewiele można z nimi zrobić. Dochody na czarno to może dobre dla wiecznie pijanego pomocnika na budowie, co miga się od alimentów i mieszka z matką. Jak ktoś jest ogarniętym fachowcem i chce korzystać z życia to na co mu większość dochodów na lewo? Nawet gangster wie, że nielegalne pieniądze trzeba uczynić legalnymi.
              • mooi Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 18:22
                >Np. Operator maszyn ciezkich ze wszystkimi papierami zarabia 35-40 zl na godzine. Pracuje 10h na dobe. A w umowie ma najnizsza krajowa.

                nie znam nikogo, kto tak pracuje. A znam róznych pracujacych, w tym również mlodych (np. własne dzieci) i na różnych warunkach (etaty, umowy).
                Chyba, że u ciebie na wsi tak jest? jak sie bierze kogos na dorywaczą prace, żeby truskawki pozbierał, to pewnie umowy nie podpisują....
            • ride_like_the_wind Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 26.11.19, 21:31
              Z tą administracją to mnie fantazja poniosła, ale mam wrażenie że ona/on opisuje życie przedsiębiorców tak jak sobie wyobraża. Jakieś specjalnie wydzielone pomieszczenia na garderobę na buty, solarium w domu (takie coś to chyba tylko u Kozidrakowej), do tego żona przedsiębiorcy to Karyna z kolczykiem w pępku i różowej bluzce, która pije dwa litry coli dziennie. To zwyczajnie mało realne.
      • conena Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 26.11.19, 20:15
        jola-kotka napisała:

        > A teraz powrot do reala. Wiesz na czym oparte sa te dane? Na oficjalnym zatrudn
        > ieniu, ktore jest takie ze w wiekszosci firm prywatnych co innego na papierku a
        > co innego do reki.


        to, że ty za sprzątanie dostajesz do łapy bez umowy, to nie znaczy, że wszędzie na świecie tak jest.
        teraz do łapy to może dostać jakiś bardzo zaufany człowiek, o którym wiadomo, że nie będzie rozpowiadał na lewo i prawo co się we firmie dzieje.

        --
        A taki znacie? Idą Nilfgaardczyk, elf i krasnolud. Patrzą: leci mysza...
          • triss_merigold6 Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 26.11.19, 20:32
            Była kiedyś, z dekadę temu, na forum laska z kompletnie wymyślonym życiorysem i opowieściami o wielkich biznesach. Jak opowieści zaczęły byc zbyt szczegółowe inna laska, wtedy w służbach mundurowych, ją sprawdziła. Pani gazela biznesu okazała się bezrobotną samotną rencistką.
              • jola-kotka Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 16:06
                Bei napisala ze ty jestes madra fajna dziewczyna a ja komu jak komu ale jej wierze niezaleznie jak tam miedzy nami bywalo i bywa. Wez sie ocknij. Laska cos pisala inna w sluzbach mundurowych ja sprawdzila po czym przyszla na forum napisala ze ktos jest emerytka, mogla napisac tez ze pania prezydent. Mysl. Jakie dowody na tym forum przedstawila na to? Dokumenty jakies? Hahaha blagam. To jest taka sama wiedza jak ta ze ty jestes facetem. Czyis wymysl bez faktow. Kto pracuje w sluzbach i ujawnia takie informacje na forum.
            • gaskama Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 14:33
              Ale nie piszesz o wiecznejgosi? Co to doskonały biznes z czwórką dzieci łączyła? Potem się okazało, że to wszystko to zupełnie nierealny byt?

              --
              "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
          • conena Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 27.11.19, 09:08
            hrabina_niczyja napisała:

            > Ale jaja, Jolka w realu jest tą panią Halinka co to niby u niej pracuje, a na f
            > orum wyczuwa się w tą panią domu, która jej płaci 😀

            ja tak uważam od dłuższego czasu, a wypowiedzi J tylko to potwierdzają.


            --
            A taki znacie? Idą Nilfgaardczyk, elf i krasnolud. Patrzą: leci mysza...
    • lauren6 Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 26.11.19, 17:10
      Jedno drugiego nie wyklucza. Jak zarabiasz 2-3 tysiące i dostajesz 500 zł miesięcznie na dziecko to chyba stać cię na porządną kurtkę zimową dla dziecka za 400 zł? Taką, która posłuży 2 sezony i dzieciakowi nie będzie zimno. Wydawało mi się, że 500+ jest właśnie na takie wydatki związane z dzieckiem, a nie pedicury dla matki czy wódkę dla ojca.
      • dyzurny_troll_forum Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 26.11.19, 17:13
        lauren6 napisała:

        > Jedno drugiego nie wyklucza. Jak zarabiasz 2-3 tysiące i dostajesz 500 zł miesi
        > ęcznie na dziecko to chyba stać cię na porządną kurtkę zimową dla dziecka za 40
        > 0 zł? Taką, która posłuży 2 sezony i dzieciakowi nie będzie zimno. Wydawało mi
        > się, że 500+ jest właśnie na takie wydatki związane z dzieckiem, a nie pedicury
        > dla matki czy wódkę dla ojca.

        Dzieciak nie wyronie z kurtki przez dwa sezony?!
        Czy kupuje się taką większą ze dwa rozmiary, żeby nie wyrusł?


        --
        Nic nie zostało wybaczone!
      • alin9 Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 26.11.19, 17:19
        Tak mogą mówić osoby,które 500+ w całości mogą odłożyć.Jeśli ktoś dzięki tym pieniądzom spina miesięczny budżet inaczej do tego podchodzi.Wystarczy,że ten zarabiający nawet 3000 ponad połowę wydaje na opłaty okołomieszkaniowe.Wystarczy podstawowe życie i nie ma na kurtkę za 400.No i nie każdy ma jedynaka.
            • hanusinamama Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 26.11.19, 22:27
              A czy ja powiedziałam ze nie pozwałam. Poprostu zarabianie 6000 na reke albo i wiecej nie znaczy ze sie nagle wydaje takie kwoty na ubrania. O ile płaszcz mam porządny i troche kosztował to juz kurtke zimową mam z bonprixu...nie pamietam ile kosztowała ale nie wiecej niz 200...

              --
              "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
          • thank_you Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 26.11.19, 23:06
            To nie jest płacenie za metkę - za kurtkę syna płaciłam 700 zł, od pierwszego roku chodzi w tym samym typie kurtek tej samej marki i wychodzi na mróz na kilka h i nie jest mu ani zimno ani gorąco, ma idealny komfort termiczny, nie poci sie. To co wydałabym na antybiotyki, to pakuje w odpowiednie ubrania.
            • kosmos_pierzasty Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 26.11.19, 23:19
              Mmmm... moja ma kurtki najczęściej za mniej niż 100 (fakt, przecena), a leków jakoś nie bierze... Cóż... mam napisać, że zainwestowaliśmy w sosnowy las (ponoć zdrowy), żeby nie płacić za antybiotyki? Mnie się wydaje, że to raczej fart smile
              • thank_you Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 26.11.19, 23:26
                No, w jakiś sposób jest to inwestycja w zdrowie, nie uważasz? Ja pamietam jak mnie matka ubierała zima i pociłam sie a potem chorowałam. Koniecznie chciałam byc na podwórku, wiec jak juz wyszłam z choroby to ubierała mnie jeszcze szczelniej i tak nakrecala choroby.
                Zreszta napisałam wyraźnie - moj młody siedzi na podwórku, w kurtce puchowej, z membranami jest mu ciepło. Naprawdę z chęcią kupie taka za mniej niz 100 zł smile))
                • thank_you Re: 6 tysi na rękę, tiaaa.. 26.11.19, 23:32
                  On np. Jezdzi na rowerze, gdy jest mróz. W kurtce bez membrany byłby mokry. Chodzi na łyżwy regularnie - zawsze po łyżwach jest suchy, pod spod zakładam mu tylko bieliznę termoaktywna a na wierzch kurtka i spodnie ocieplane. Nawet gdy sie przewraca to takiej kurtce nic sie nie dzieje, bo ma mocny materiał. Gdy nie chodził do szkoły to siedział u dziadków zima - wychodził np. Przy -10 na kilka h, nigdy nie zmarzł. Ja dobieram odzież do naszych aktywności, a te każdy ma inne.