Dodaj do ulubionych

Terminy u specjalistow (DE)

26.11.19, 18:19
Od tygodnia nie moglem dodzwonic sie do dermatologa, ciagle zajete,
dzisiaj poszedlem osobiscie, najblizszy termin - luty 2020. (moze dlatego, ze praktyka Prof. dr?)
Dodzwonilem sie do najblizszego okulisty - nowych pacjentow nie przyjmuje - jutro zadzwonie do dalszych.

Nie, w germanii specjalisci tez nie przyjmuja za tydzien.

--
W szkole mej siostrzenicy 6/5 uczniów miało czerwony pasek.

flegma_tyczka
Obserwuj wątek
    • panpaniscus Re: Terminy u specjalistow (DE) 26.11.19, 18:43
      Akurat okulistów jest niedobór od dawna - czego boleśnie doświadczyłam przy ostrym zapaleniu rogówki. Warto podzwonić i poszukać. Przy czym okulary przepisuje optometra, nie okulista - z tak "błahym" powodem można kolejek uniknąć.
      • baltycki Re: Terminy u specjalistow (DE) 26.11.19, 19:23
        panpaniscus napisała:

        > Przy czym okulary przepisuje
        Po okulary poszedlbym do Fielmanna,
        na szara plame zaslaniajaca co kilka tyg. 1/4 pola widzenia chyba okulista lepszy... albo wywalenie kompasmile.

        --
        W szkole mej siostrzenicy 6/5 uczniów miało czerwony pasek.

        flegma_tyczka
        • asia-loi Re: Terminy u specjalistow (DE) 26.11.19, 19:29
          baltycki napisał:

          > na szara plame zaslaniajaca co kilka tyg. 1/4 pola widzenia chyba okulista lepszy... albo wywalenie kompasmile.
          >


          Czyży porobiły Ci się męty w ciele szklistym?
          Ja tak mam, i też czarno-szare plamy zasłaniają mi pole widzenia i podobno nic nie da się z tym zrobić. sad
          Byłam u kilku okulistów (prywatnie).

          --
          Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
          Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
          • baltycki Re: Terminy u specjalistow (DE) 26.11.19, 19:46
            asia-loi napisała:

            > Czyży porobiły Ci się męty w ciele szklistym?

            Nie wiem, nie znam sie,
            wystepuje raz na 4-6 tyg. po dluzszym siedzeniu przed monitorem i po 5 -10 min. mija.
            Nie przejmowalbym sie, ale
            jak zasloni mi 1/1 pola?
            A jak w obu jednoczesnie?
            A jak nie minie?
            Wole wiedziec.

            --
            W szkole mej siostrzenicy 6/5 uczniów miało czerwony pasek.

            flegma_tyczka
            • asia-loi Re: Terminy u specjalistow (DE) 26.11.19, 20:15
              baltycki napisał:

              > wystepuje raz na 4-6 tyg. po dluzszym siedzeniu przed monitorem i po 5 -10 min. mija.
              > Nie przejmowalbym sie, ale jak zasloni mi 1/1 pola?
              > A jak w obu jednoczesnie?
              > A jak nie minie?
              > Wole wiedziec.


              To jest coś innego niż ja mam. Bo ja te menty mam cały czas, jak mrugnę to "odchodzą gdzieś dalej, i zaraz znowu się pojawiają i tak w kółko. Najgorzej przy czytaniu, bo mi zasłaniają litery. Muszę ruszać kartką, książką, telefonem. Dlatego ostatnio mało piszę na forum, bo mam problem z oczami, ponieważ ciężko mi ciągle ruszać laptopem, a z tabletu źle się pisze.
              Ty ze swoimi oczami koniecznie musisz iść do okulisty. A prywatna wizyta u okulisty w DE drogo kosztuje?


              --
              Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
              Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
              • snakelilith Re: Terminy u specjalistow (DE) 26.11.19, 20:42
                Specjaliści w Niemczech przymują zawsze prywatnie, rozróżniają tylko pomiędzy pacjentami ubezpieczonymi w powszechnych kasach i kasach prywatnych. Ci drudzy dostaną termin szybciej, bo ich kasy mają większe spektrum koszyka usług i można więcej na takich pacjentach zarobić.
                • szalona-matematyczka Re: Terminy u specjalistow (DE) 27.11.19, 17:56
                  Klamiesz. U prawdziwych specjalistow takze prywatnie ubezpieczeni czekaja tak samo dlugo jak panstwowo. Prawdziwy specjalista ma forsy jak lodu i naprawde juz mu wszystko jedno czy w danym miesiacu zarobi te 10.000 czy 50.000 euro. Znam takoego, pobudowal wille, kupil apartamenty na wynajem, nawet maly zameczek, wydaje forse na golf a pieniadze jeszcze sa ja koncie.😀 Prawdziwego specjaliste nie interesuja pieniadze (ziew...) tylko dany przypadek. Taki chetnie popracuje nad wyjatkowym przypadkiem za mniejsze pieniadze, byleby cos nowego odkryc i opublikowac, przedstawic na sympozjum. Prawdziwy specjalista chyba ci nie.przemknal sie w twoim zyciu.
          • szmytka1 Re: Terminy u specjalistow (DE) 26.11.19, 19:49
            Czy to bardzo grozne i bedzie postepowac? Jest jakas profilaktyka? Wydaje.mi sie, ze moze mi sie cos takiego robic, te plamy pole widzenia przyslaniajace i nie umiem na razie zdecydowac czy tak mam czy to iluzja
    • kotekfelek Re: Terminy u specjalistow (DE) 26.11.19, 19:41
      Gdzie mieszkasz? U nas duza przychodnia okulistyczna proponuje tzw. offene Sprechstunde, 3 godziny dziennie, tylko poczekac trzeba. Do dermatologa z problemem czekam okolo 4 tygodnie, na kontrole skory pod katem zmian nowotworowych umawiam sie pol roku wczesniej. Za to do endokrynologa i reumatologa ludzie ponad rok czekaja, jeden na 250 000 miasto...
      • snakelilith Re: Terminy u specjalistow (DE) 26.11.19, 19:53
        kotekfelek napisała:

        > Za to do endokrynologa i reumatologa ludzie ponad ro
        > k czekaja, jeden na 250 000 miasto...

        W wielu przypadkach opłaca się wtedy znaleźć dobrego internistę, bo ci również potrafią leczyć wiele chorób. Przy zwykłej niedoczynności tarczycy w życiu nie poszłabym np. na przykład do endokrynologa, bo mój lekarz pierwszego kontaktu i internista zrobi mi wszystkie badania krwi, usg tarczycy na miejscu i dopasuje dawkę hormonów. W razie czego mogę przyjść do niego nawet z dnia na dzień i na dodatek zna wszystkie inne moje choroby, więc łatwiej oceni postęp terapii.
          • snakelilith Re: Terminy u specjalistow (DE) 26.11.19, 23:57
            Jezu. A kto powiedział, że nie można się do endo dostać? Można, tylko trzeba poczekać. A w razie mniejszych problemów można leczyć się u internisty. Z lektury forum bowiem wiem, że wiele osób z niedoczynnością chodzi do endokrynologa. W Niemczech nie zawsze musisz. Mój internista regularnie kontroluje moje wartości, bo kilka razy trochę odbiegały od normy. Robi mi też usg, sprawdza stan tarczycy i w razie czego może przepisać mi tyroksynę, bo to nie jest skomplikowana sprawa. Specjaliści są od przypadków wykraczających POZA kompetencje internisty, czyli lekarza zajmującymi się powszechnymi chorobami wewnętrznymi. Internista to nie jest lekarz rodzinny, ale u mnie wielu lekarzy rodzinnych ma taką specjalność.
      • turzyca Re: Terminy u specjalistow (DE) 26.11.19, 23:51
        >Za to do endokrynologa i reumatologa ludzie ponad rok czekaja, jeden na 250 000 miasto...

        Ej no, nie oszukuj, jest ich więcej, chyba z ośmiu. Ale fakt, że jest ten jeden strasznie oblegany, do którego ludzie zjeżdżają z daleka, mam znajomą, która mimo wyprowadzki pod francuską granicę nadal do niego jeździ, faktycznie można mieć wrażenie, że jest tylko jeden specjalista w mieście, bo wszyscy latają do tego jednego.
        Ale np. tuż koło dworca jest taka lekarka rodzinna ze specjalizacją z endokrynologii, przyjmuje jak to lekarka rodzinna, praktycznie z dnia na dzień. Moja druga znajoma leczy się u niej, u sławy tylko ciążę prowadziła, bo on ma specjalne godziny dla ciężarnych i wtedy się nie czeka.
        Napisz do związku kas, niech Ci przyślą wykaz endokrynologów, ale naprawdę spokojnie, w mieście akademickim nie musisz czekać roku na wizytę u endo.

        --
        Wróżenie z fusów.
    • snakelilith Re: Terminy u specjalistow (DE) 26.11.19, 19:45
      Akurat dermatolodzy i okuliści, to obok ortopedów najbardziej oblegani specjaliści, więc nie dziwię się, że masz termin na luty. Z drugiej strony luty 2020 to nie jest aż taka tragedia, to tylko kilka tygodni. U mnie w mieście specjaliści mają zwykle jeden dzień w tygodniu, w którym przyjmują przypadki nagłe, bez terminu, trzeba tylko przyjść wcześnie i uzbroić się w cierpliwość. Moja dermatolog przyjmuje w ten sposób np. zawsze w środę przed południem, ale termin na coroczne profilkatyczne obadanie ciała pod względem czerniaka zrobiłam sobie 1 października też dopiero na luty, wcześniej nie było. Ale nie szukam innego dermatologa, bo mam dobrą panią doktor. Zresztą, ze wszystkim możesz pójść do lekarza pierwszego kontaktu, jakąś maść ci też przepisze, a przynajmniej określi jak ważna jest sprawa i jak jest coś bardzo pilnego, to wtedy lekarz rodzinny może zadziałać jako pośrednik i termin dostaniesz szybciej.
      • baltycki Re: Terminy u specjalistow (DE) 26.11.19, 20:13
        snakelilith napisała:

        > U mnie w mieście
        Kiedys opisalas Twoj Bahnhof, moj wyglada identyczniesmile.

        > trzeba tylko przyjść wcześnie i uzbroić się w cierpliwość.
        Wlaczylem moj "urok osobisty", ktory podzialal na recepcjonistke w wieku srednim,
        pan prof. obejrzy mnie za tydzien o 7:45 w praktyce czynnej od 8:00 wink..
        co nie zmienia faktu, ze bez pani podatnej na "urok" czekalbym do lutego.

        --
        W szkole mej siostrzenicy 6/5 uczniów miało czerwony pasek.

        flegma_tyczka
        • snakelilith Re: Terminy u specjalistow (DE) 26.11.19, 20:21
          baltycki napisał:

          > snakelilith napisała:
          >
          > > U mnie w mieście
          > Kiedys opisalas Twoj Bahnhof, moj wyglada identyczniesmile.

          Przypuszczam, że większość dworców w NRW wygląda podobnie. wink

          > pan prof. obejrzy mnie za tydzien o 7:45 w praktyce czynnej od 8:00 wink..
          > co nie zmienia faktu, ze bez pani podatnej na "urok" czekalbym do lutego.
          >

          Ano widzisz. Osobiste zapytania na miejscu zawsze sporo dają. Ja w ten sposób dowiedziałam się, że ortopeda prowadzi listę na aktualne odwołane terminy i mogą do mnie zadzownić, jak tylko coś się w tym tygodniu zwolni. Telefonicznie o niczym takim nie było mowy.
          • baltycki Re: Terminy u specjalistow (DE) 26.11.19, 20:38
            snakelilith napisała:

            > Przypuszczam, że większość dworców w NRW wygląda podobnie. wink
            Ale na niewielu... bardzo, bardzo niewielu mozna zrobic niedzielne zakupy w Lidlu.
            >

            > Ano widzisz. Osobiste zapytania na miejscu zawsze sporo dają.
            Pani od dermatologa otrzyma biala roze, co by mnie zapamietala,
            jutro sprawdze dzialanie uroku na pomoc okulistysmile.

            --
            W szkole mej siostrzenicy 6/5 uczniów miało czerwony pasek.

            flegma_tyczka
            • snakelilith Re: Terminy u specjalistow (DE) 26.11.19, 20:51
              baltycki napisał:

              > Ale na niewielu... bardzo, bardzo niewielu mozna zrobic niedzielne zakupy w Lid
              Ok. Miasto gdzie mieszka Herbert Knebel? big_grin
              >

              > Pani od dermatologa otrzyma biala roze, co by mnie zapamietala
              Nie radzę. Kup jej lepiej czekoladki i powiedz, że to przedświąteczny upominek dla całego zespołu. Zapamięta cię, a nie będzie dwuznacznie.

              > jutro sprawdze dzialanie uroku na pomoc okulistysmile.
              Dramatyzuj, powiedz, że wpływa to negatywnie na twoją pracę zawodową, ślepniesz i te sprawy.
            • dyzurny_troll_forum Re: Terminy u specjalistow (DE) 26.11.19, 20:58
              baltycki napisał:

              > > Ano widzisz. Osobiste zapytania na miejscu zawsze sporo dają.
              > Pani od dermatologa otrzyma biala roze, co by mnie zapamietala,
              > jutro sprawdze dzialanie uroku na pomoc okulistysmile.

              Ahhh czyli koneksje, znajomości oraz wziątki.
              Mamy komplet!
              Już nic nie pisz i nie pogrążaj....

              --
              Nic nie zostało wybaczone!
              • snakelilith Re: Terminy u specjalistow (DE) 26.11.19, 21:05
                Jakie znajomości? Przecież tam nikt baltyckiego nie znał. Jak potrafił jednak wytłumaczyć, dlaczego potrzebuje szybkiego terminu, to mógł go dostać. To właśnie NIE socjalizm, że każdemu według równej listy, a personal medyczny może w prywatnej praktyce decydować, którzy pacjenci mają priorytet.
        • dyzurny_troll_forum Re: Terminy u specjalistow (DE) 26.11.19, 20:56
          baltycki napisał:

          > Wlaczylem moj "urok osobisty", ktory podzialal na recepcjonistke w wieku sredni
          > m,
          > pan prof. obejrzy mnie za tydzien o 7:45 w praktyce czynnej od 8:00 wink..

          Ahhh czyli koneksje i znajomości jak w klasycznym socjalizmie...

          --
          Nic nie zostało wybaczone!
      • flegma_tyczka Re: Terminy u specjalistow (DE) 26.11.19, 20:30
        Kogoś z rodziny mocno sędziwego do innego specjalisty chciano zapisać na marzec 2022, nie jest to żart. Dowcipkowałyśmy potem, że w sumie zapomniałam dopytać którego marca i czy godziny poranne czy popołudniowe?

        --
        Jestem kobietą jeżeli ma to jakieś znaczenie.
      • milka_milka Re: Terminy u specjalistow (DE) 26.11.19, 20:36
        Mój dziadek nie dożył wizyty u kardiologa. Fakt, miał ponad 90 lat i miał czekać tylko pół roku...

        --
        Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
    • dyzurny_troll_forum Re: Terminy u specjalistow (DE) 26.11.19, 20:54
      baltycki napisał:

      > Nie, w germanii specjalisci tez nie przyjmuja za tydzien.

      Nie za specjalnie, kolejny dowód na to, że jednak się nie da wszystkiego wszystkim...

      U mnie okulista bylejaki jest za 2-3 dni, bardzo dobry za 2-3 miesiące.

      Oraz oczywiście są praktyki, które nie przyjmują nowych pacjentów. To chyba oczywiste.

      --
      Nic nie zostało wybaczone!
    • riki_i Re: Terminy u specjalistow (DE) 27.11.19, 11:57
      baltycki napisał:

      > Od tygodnia nie moglem dodzwonic sie do dermatologa, ciagle zajete,
      > dzisiaj poszedlem osobiscie, najblizszy termin - luty 2020./.../
      > Nie, w germanii specjalisci tez nie przyjmuja za tydzien.

      Czyli na etapie wstępnym (nie szpitalnym) Polska wygląda całkiem ok, jeśli tylko ma się parę stówek na abonament do sieci prywatnych przychodni. Jestem w enel medzie i sobie chwalę - mają system odwoływania wizyt przez wysłanie jednej cyferki zwrotnym smsem, przez co zawsze są jakieś wolne terminy na "dziś - jutro".
      • jematkajakichmalo Re: Terminy u specjalistow (DE) 27.11.19, 16:18
        Jak jesteś tu prywatnie ubezpieczony, albo zapłacisz za wizytę to termin też masz od razu. Mowa jednak chyba o normalnym państwowym ubezpieczeniu.

        --
        "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
        • snakelilith Re: Terminy u specjalistow (DE) 27.11.19, 16:57
          Tylko tak gwoli informacji, w Niemczech nie ma ubezpieczenia państwowego w sensie NFZ. Ubezpieczyć można się w wielu kasach tzw. ogólnych, dostępnych dla wszystkich, gdzie składki naliczane są według ustawy, w zależności od zarobków, ale istnieją różnice pomiędzy kasami dotyczące np. opłacanego koszyka usług. Lepiej zarabiający mogą ubezpieczyć się w tzw. kasach prywatnych, gdzie składki liczone są nieco inaczej, np. w młodszym wieku przy niskim ryzyku są niższe, w starszym wieku bywają wysokie. Kasy prywatne nie są zmuszone przyjmować każdego, a robią to zwykle po dokładnej anamnezie medycznej i wyliczeniu ryzyka. Lekarze zawsze prowadzą prywatną działalność i przyjmują pajcentów ze wszystkich kas, choć ci z prywatnych mogą spodziewać się priorytowego traktowania, bo im kasa więcej pokrywa. Płacenie prywatnie za wizytę nie jest praktykowane, nikt nie chodzi prywatnie, gdy jest ubezpieczony, to bez sensu. Co najwyżej można płacić z prywatej kieszeni za świadczenia, których nie obejmuje koszyk usług danej kasy. Na przykład do wizyty u lekarza ze specjalizacją osteopatia musiałam dopłacić lekarzowi, bo moja kasa płaciła mu tylko 50% i tylko za trzy wizyty.
          • jematkajakichmalo Re: Terminy u specjalistow (DE) 27.11.19, 17:48
            snakelilith napisała:

            > Tylko tak gwoli informacji, w Niemczech nie ma ubezpieczenia państwowego w sens
            > ie NFZ. Ubezpieczyć można się w wielu kasach tzw. ogólnych, dostępnych dla wszy
            > stkich, gdzie składki naliczane są według ustawy, w zależności od zarobków, ale
            > istnieją różnice pomiędzy kasami dotyczące np. opłacanego koszyka usług.

            Tak to ogólnie nazwałam dla uproszczenia. Działanie podobne do NFZ - nie prywatne.


            Lepie
            > j zarabiający mogą ubezpieczyć się w tzw. kasach prywatnych, gdzie składki lic
            > zone są nieco inaczej, np. w młodszym wieku przy niskim ryzyku są niższe, w sta
            > rszym wieku bywają wysokie. Kasy prywatne nie są zmuszone przyjmować każdego, a
            > robią to zwykle po dokładnej anamnezie medycznej i wyliczeniu ryzyka.

            Tak, zazwyczaj to lepiej zarabiający się tam ubezpieczają, ale możliwość taka ma każdy. Kupę lat byłam ubezpieczona prywatnie i płaciłam z własnej kieszeni, nie pracowałam. Nie interesowało ich skad miałam pieniądze.


            Lekarze
            > zawsze prowadzą prywatną działalność i przyjmują pajcentów ze wszystkich kas, c
            > hoć ci z prywatnych mogą spodziewać się priorytowego traktowania, bo im kasa wi
            > ęcej pokrywa.

            Niestety nie powiedziane, że im więcej pokrywa (w sensie usług) tylko za te same usługi mają całkiem inne (dużo wyższe) ceny.

            Płacenie prywatnie za wizytę nie jest praktykowane, nikt nie chod
            > zi prywatnie, gdy jest ubezpieczony, to bez sensu. Co najwyżej można płacić z
            > prywatej kieszeni za świadczenia, których nie obejmuje koszyk usług danej kasy

            Jest sporo pacjentów (głównie z krajów arabskich, ale też innych), którzy zostawiają tu ogromne ilości gotówki.

            --
            "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
            • snakelilith Re: Terminy u specjalistow (DE) 27.11.19, 19:32
              jematkajakichmalo napisała:


              > Tak to ogólnie nazwałam dla uproszczenia. Działanie podobne do NFZ - nie prywat
              > ne.

              Nie. Dlatego., że NFZ jest jedno, a kasy w Niemczech są różne. Możesz być w AOK, albo w Techniker i masz inne koszyki usług.
              >

              > Tak, zazwyczaj to lepiej zarabiający się tam ubezpieczają, ale możliwość taka m
              > a każdy. Kupę lat byłam ubezpieczona prywatnie i płaciłam z własnej kieszeni, n
              > ie pracowałam. Nie interesowało ich skad miałam pieniądze.

              Ubezpieczyłaś się prawdopodobnie tzw. dobrowolnie w ogólnej kasie, a nie prywatnie. Dobrowolnie w przeciwieństwie do ubezpieczenia obowiązkowego, które mają wszyscy zatrudnieni. W prywatnych kasach wymaga się u pracujących odpowiedniego dochodu, obcenie wynosi on co najmniej 60750 euro rocznie. Istnieje możliwość ubezpieczenia prywatnego dla ludzi bez dochodu, ale nie wiem, czy to ma sens, bo powrót do kasy ogólnej jest wtedy bardzo trudny, zdaje się możliwy tylko u ludzie powyżej 55 roku życia, czy przy jakiś tam specjalnych warunkach. Tylko około 11% niemieckiego społeczeństwa jest ubezpieczona prywatnie, często nawet dobrze zarabiający preferują kasę ogólną i prywatnie ubezpieczają tylko pewne usługi dodatkowo.
              >
              >

              > Niestety nie powiedziane, że im więcej pokrywa (w sensie usług) tylko za te sa
              > me usługi mają całkiem inne (dużo wyższe) ceny.

              Nie. Prywatne kasy mają większe spektrum usług.
              >


              > Jest sporo pacjentów (głównie z krajów arabskich, ale też innych), którzy zosta
              > wiają tu ogromne ilości gotówki.
              >
              Tak, bo oni nie są w Niemczech ubezpieczeni.
              • jematkajakichmalo Re: Terminy u specjalistow (DE) 27.11.19, 19:58
                snakelilith napisała:
                >
                > Nie. Dlatego., że NFZ jest jedno, a kasy w Niemczech są różne. Możesz być w AOK
                > , albo w Techniker i masz inne koszyki usług.
                > >
                One aż tak bardzo się nie różnią.

                >
                > Ubezpieczyłaś się prawdopodobnie tzw. dobrowolnie w ogólnej kasie, a nie prywat
                > nie.
                Wiem jak byłam ubezpieczona. PRYWATNIE. Nie było innej możliwości, bo dopiero co przyjechałam do De, nie byłam mężatką itp. Wtedy mogłam się ubezpieczyć tylko prywatnie.

                Potem podjęłam pracę i byłam ubezpieczona w TK, od 3 lat nadal jestem w tk ale jak piszesz dobrowolnie, bo nie pracuję na własne życzenie.

                Dobrowolnie w przeciwieństwie do ubezpieczenia obowiązkowego, które mają w
                > szyscy zatrudnieni. W prywatnych kasach wymaga się u pracujących odpowiedniego
                > dochodu, obcenie wynosi on co najmniej 60750 euro rocznie.

                Nie musisz mieć żadnego dochodu, zrób pierwsza lepsza kalkulacje w internecie w jakiejkolwiek prywatnej ubezpieczalni.
                Sama się ponownie nad tym zastanawiałam, bo Kasa jaka place "dobrowolnie" w TK jest niewiele niższa aniżeli ta, która bym płaciła prywatnie.

                >
                > Nie. Prywatne kasy mają większe spektrum usług.
                > >
                Też niewiele, ale jak pisałam, te same usługi mają całkiem inne ceny. Szczególnie jak weźmiesz pod uwagę tzw Steigerungssatz.
                Porównaj sobie EBM i GOÄ.
                >
                > > Jest sporo pacjentów (głównie z krajów arabskich, ale też innych), którzy
                > zosta
                > > wiają tu ogromne ilości gotówki.
                > >
                > Tak, bo oni nie są w Niemczech ubezpieczeni.

                No właśnie, więc nie pisz, że nie praktykuje się płacenia gotówka.


                Żeby była jasność mój mąż ma własną praktykę już ponad 20 lat w tym kraju, zasady rozliczeń i ubezpieczeń mam w małym palcu, bo też sporo z nim pracowałam i byłam odpowiedzialna za rozliczenia z KV i wszelkie papiery dotyczące ubezpieczeń.
                Do tego miałam przyjemność pracować pół roku (niestety tylko) na zastępstwo) w rozliczeniach w szpitalu. Tam byłam przydzielona do prywatnych pacjentów.


                --
                "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
                • jematkajakichmalo Re: Terminy u specjalistow (DE) 27.11.19, 20:11
                  Jeszcze tylko dopiszę dwie rzeczy: przez te lata pracy co mam za sobą nie spotkałam się z sytuacją, żeby jakaś usługa była zapłacona np. przez tk a przez aok już nie...
                  Te różnice w koszyku uslug to może dotycza dodatkowych szczepień itp., u nas praktyka chirurgiczna wiec spektrum usług naprawdę spory, jak pisze - nie znam takiej sytuacji.
                  Za to znam sytuację, gdzie TK zapłaciło za szczepienia przed egzotyczna podróżą, warte prawie 500 euro, a prywatną kasa zapłaciła tylko za szczepionki, ale nie za usługę lekarska czyli badanie, dokumentację, zrobienie zastrzyków itp.

                  --
                  "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
                  • snakelilith Re: Terminy u specjalistow (DE) 27.11.19, 22:34
                    jematkajakichmalo napisała:

                    > Jeszcze tylko dopiszę dwie rzeczy: przez te lata pracy co mam za sobą nie spotk
                    > ałam się z sytuacją, żeby jakaś usługa była zapłacona np. przez tk a przez aok
                    > już nie...

                    Mogą podać ci przykład z moich doświadczeń. Techniker płaci mi na przykład za osteopatę, wprawdzie tylko jakąś część i tylko trzy wizyty, ale w wielu innych kasach tego nie ma. Zdaje się, że mam też jakieś ekstra u ginekologa, których inne kasy nie płacą. I przy check upie 35 plus moja kasa płaci za coś dodatkowo, ale nie pamiętam co, w każdym razie lekarka coś mówiła.
                • snakelilith Re: Terminy u specjalistow (DE) 27.11.19, 22:22
                  jematkajakichmalo napisała:

                  >
                  > Wiem jak byłam ubezpieczona. PRYWATNIE. Nie było innej możliwości, bo dopiero c
                  > o przyjechałam do De, nie byłam mężatką itp. Wtedy mogłam się ubezpieczyć tylko
                  > prywatnie.
                  >

                  Dlatego napisałam, że jest to możliwe dla ludzi bez dochodów, ale bez sensu. Ze względu na to, że składki w kasach prywatnych rosną zwykle z wiekiem i rosnącym ryzykiem zachorowania. Ty nie mogłaś się inaczej ubezpieczyć, ok, tego nie mogłam wiedzieć, ale przeciętny Niemiec nie jest jednak w takiej sytuacji. Ja też nigdy nie byłam. I twoje stawki w prywatnej kasie były w sumie takie same jak w ogólnej, bo byłaś/ jesteś młoda i zdrowa, co obniża stawkę w prywatnej. Różnice są widoczne dopiero później. Dlatego niemożliwe jest przejście z prywatnej do ogólnej po 55 tym roku życia, bo to byłoby jak wyjadanie rodzynków, czyli korzystanie z korzystnych stawek dla młodych i zdrowych ludzi w prywatnej kasie i wymiganie się z płacenia wyższych, gdy zaczyna podupadać zdrowie. Stawki w prywatnej zależą bowiem od wieku, stanu zdrowia, zawodu i wybranej kategorii usługi. W ogólnej płaci się według zarobków.

                  >
                  > No właśnie, więc nie pisz, że nie praktykuje się płacenia gotówka.
                  >
                  Miałam na myśli ludzi w Niemczech ubezpieczonych, takich jak baltycki, albo ja, a nie turystów. Myślałam, że w dyskusji jest to jasne.
              • mimbla125 Re: Terminy u specjalistow (DE) 27.11.19, 20:17

                > powrót do kasy ogólnej jest wtedy bardzo trudny, zdaje się możliwy tylko u lu
                > dzie powyżej 55 roku życia, czy przy jakiś tam specjalnych warunkach.
                >
                Od 55 roku życia właśnie NIE można już wrócić do "normalnej" ubezpieczalni i trzeba zostać w prywatnej, niezaleznie od warunków finansowych (czesto dużo gorszych, np na emeryturze), co bywa zgubne...
                    • szalona-matematyczka Re: Terminy u specjalistow (DE) 28.11.19, 21:10
                      Jest mozliwe, ale bardzo bardzo trudne. Ludzie po 55 r.z. wchodza w kase panstwowa, bo jest pare trickow. Kiedys czytalam o tym artykul. Z tego co pamietam, to m.in. 1. Ozenek z osoba ubezpieczona panstwowa (i tu pewnie czasowe bezrobocie, ze niby jestes na utrzymaniu, wtedy wchodzisz w Familienversicherung) 2. Wyjazd do innego kraju UE (typu Polska, chyba Holandia), gdzie jest obowiazek panstwowej kasy, ale to musi byc wyjazd na 1 rok lub dluzej i naprawde (wymeldowanie itp.), bo lubia sprawdzac czy naprawde wyjechalas a potem wracasz do Niemiec i panstwowa kasa jest kontynuowana 3. Jakies kombinacje z wymeldowaniem dzialalnosci gospodarczej,ze meldujesz sie bezrobotnym, ale tu podobno ciezko. Ale sa osoby , ktorym sie udalo. W tym artykule wypowiadal sie adwokat, ktory pomaga takim osobom, nie pamietam nazwiska, ale on wielu osobom pomogl i.mowil jakie sa luki. Choc duzo kombinacji z tym. Pamietam, ze on opowiadal, ze szczegolnie poszkodowani sa ludzie z dzialalnoscia gospodarcza. Za mlodu duzo zarabiali, male skladki placili, ale na starosc nie zarabiaja, emeryrura przecietna a skladki duze, np. emerytura 1200 euro, a za skladke 800 euro miesiecznie.😮
                      • snakelilith Re: Terminy u specjalistow (DE) 28.11.19, 21:44
                        szalona-matematyczka napisała:

                        Pamietam, ze on opowiadal, ze szczegolnie p
                        > oszkodowani sa ludzie z dzialalnoscia gospodarcza. Za mlodu duzo zarabiali, mal
                        > e skladki placili, ale na starosc nie zarabiaja, emeryrura przecietna a skladki
                        > duze, np. emerytura 1200 euro, a za skladke 800 euro miesiecznie.😮

                        Nie są poszkodowani, a chcieli się wycwanić. Niskie składki dla zdrowych i młodych kuszą, ale każdy wie, że choroby przychodzą w drugiej połowie życia i w tej też składki będą w prywatnej kasie wyższe. Na to trzeba sobie odłożyć, albo dorobić się majątku. Moim zdaniem to dobrze, że robi im się trudności, to bowiem oszuści korzystający z pomocy społeczności choć przez lata nie wpłacali w system kasy powszechnej ani grosza.
                        • szalona-matematyczka Re: Terminy u specjalistow (DE) 30.11.19, 11:20
                          Czesciowo masz racje, tylko problem jest taki, ze nigdy nie wiesz co przyniesie zycie. Prowadzisz firme, ktora od 3 pokolen przynosila zyski, przynosi super zyski gdy masz 30,40 czy 50 lat...az nastepuje cos niespodziewanego (nowe podatki, konkurencja, ty masz wypadek itp.) i nagle firma ma straty. Ty nawet mozesz zamknac ta firme, ale jesli masz 55+ lat to siedzisz w prywatnym ubezpieczeniu jak w sieci mafii. Podobny los maja rozwiedzione zony urzednikow. Przezyly 30 lat z nim, musialy (tu jest przymus) byc ubezpieczone jak maz w prywatnym ubezpieczeniu jesli malo zarabialy (jakies 1/2 etatu), prowadzily dom, maz korzystal...az gdy mialy 57 lat maz nagle sie rozwodzi, bo woli 27-letnia sekretarke. 57-letnia ex po rozwodzie zostaje z malym dochodem, wypada z Beihilfe meza (bo jest ex) i ma "przyjemnosc" placenia skladek 700€/miesiac. Ja uwazam, ze powinno byc jedno obowiazkowe panstwowe ubezpieczenie a jakies prywatne to ludzie powinni miec jak chca dodatkowo. Bez kombinowania, bo na tym najczesciej zarabiaja koncerny prywatne, zas panstwo a czesto ludzie traca.
        • baltycki Re: Terminy u specjalistow (DE) 27.11.19, 17:45
          jematkajakichmalo napisała:

          > Mowa jednak chyba o normalnym państwowym ubezpieczeniu.
          Mowa jest o normalnym obowiazkowym ubezpieczeniu.

          --
          W szkole mej siostrzenicy 6/5 uczniów miało czerwony pasek.

          flegma_tyczka
      • baltycki Re: Terminy u specjalistow (DE) 27.11.19, 17:42
        riki_i napisał:

        > Czyli na etapie wstępnym (nie szpitalnym) Polska wygląda całkiem ok, jeśli tylk
        > o ma się parę stówek na abonament do sieci prywatnych przychodni.
        No wlasnie, jesli.
        Okuliste mam za 5 dni, prywatnie, innych nie ma. (Rü 90 big_grin)

        > Jestem w enelmedzie i sobie chwalę -
        Jestem w Techniker Krankenkasse i tez sobie chwale smile

        --
        W szkole mej siostrzenicy 6/5 uczniów miało czerwony pasek.

        flegma_tyczka
    • zarin Re: Terminy u specjalistow (DE) 28.11.19, 17:18
      W Berlinie tak samo, terminy u specjalistów za 2-3 miesiące albo (coraz częściej) nigdy, bo nie przyjmują nowych pacjentów. Czasem jest lista rezerwowa, czasem nie. Co gorsza, u rodzinnych robi się podobnie.
      No nie ma takich terminów jak w Polsce na 2026, ale to też z tego powodu, że jak jest kolejka na parę miesięcy, to już dalej nie zapisują.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka