Dodaj do ulubionych

słaba podstawówka

26.11.19, 19:52
i najgorsze wyniki egzaminów w rejonie🤬 Za to piękne oceny na świadectwach i paski...
Co byście zrobiły przenosicie dziecia w 7 kl do lepszej szkoły i dzieć super zdaje egz. Ale tu 4 to tak jak 6 w tamtej Czy zostawiacie dla pięknego świadectwa, a dzieć bierze korki np. z ang?
Obserwuj wątek
    • bergamotka77 Re: słaba podstawówka 26.11.19, 20:09
      Kiepska szkoła to kiepska i owszem oceny można naciagac. Dopiero egzaminy zewnetrzne weryfikuja wiedzę wiec sa miarodajne. Przenioslabym jeśli poziom byłby naprawdę niski.

      --
      bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

      morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
      • scarlett74 Re: słaba podstawówka 26.11.19, 20:17
        Tu wymagają totalnego minima minimów, mój "uczy się " rano przy śniadaniu do sprawdzianu😐.Po tegorocznych wynikach z 4 klas zostały 3, bo rodzice poprzenosili dzieci.
        A że dziecia ( i mnie) czeka znów świetny egzamin skomasowanych roczników...😶
          • alicia033 Re: słaba podstawówka 26.11.19, 20:31
            ritual2019 napisał(a):

            > Jak to mozliwe?

            normalnie możliwe. Nie ma odgórnie narzuconych kryteriów jak oceniać uczniów w danej, konkretnej szkole.
            Dlatego właśnie istotne, dla jakości poziomu szkolnictwa odgórne, jednolite egzaminy zewnętrzne (na każdym poziomie edukacji)
            I dlatego gówin&reszta piss-rządzących każdej nocy śni o zgrillowaniu systemu bolońskiego i powrocie do partykularnych egzaminów na studia, zamiast dającego wstęp na nie, ocenianego zewnętrznie, jednolitego egzaminu maturalnego.




            --
            45rtg o muzykach:
            "Do czynności grania na instrumencie nie trzeba nic, poza sprawnością manualną i ewentualnie oddechową. Nawet słuch nie jest potrzebny, chyba że do skrzypiec, albo puzonu. Wciska się określone klawisze, albo progi i gra muzyka."
      • molik28 Re: słaba podstawówka 26.11.19, 20:23
        A ja bym zostawiła, bo oceny też się liczą w rekrutacji. Zapisałabym na dobry kurs przygotowujący do egzaminu. Istnieje ryzyko, że w szkole o wysokim poziomie będą takie wymagania ze wszystkiego, u mojego tak jest, że będzie brakowało czasu na dobre przygotowanie się z przedmiotów egzaminacyjnych. Aktualnie mój syn tyra jak osioł i nie wiadomo którą srokę łapać za ogon.
        • zwyczajnamatka Re: słaba podstawówka 26.11.19, 20:33
          Mam takie samo zdanie. Kiedyś się cieszyłam, że poziom w podstawówce u córki wysoki, a teraz już się nie cieszę. Zajechani są ze wszystkiego, nie wiadomo czego się uczyć, bo wszystkiego się nie da.
          A świadectwo też się liczy, bo za pasek są punkty.
          • scarlett74 Re: słaba podstawówka 26.11.19, 20:48
            Tak zgadzam sie.Ale dzieciom oceny +pasek+fatalnie napisany egzamin nie wystarczyły do dostania sie do dobrej szkoly średniej.Dlatego duzo osob poprzenosilo na ten rok czy dwa dzieci do innych szkół
            • makurokurosek Re: słaba podstawówka 26.11.19, 23:36
              Nie jesteś w stanie egzaminem nadrobić strat wynikających ze spadku ocen na 3 i 4 oraz braku paska. Już tylko przy spadku z piątek czy szóstek na czwórki i pasku tracisz od 23 do 19 punktów rekrutacyjnych. Do egzaminu możesz przygotowywać się na korkach

            • molik28 Re: słaba podstawówka 26.11.19, 22:15
              W dwa lata trudniej robi się trzy. Szczególnie jak najpierw idzie się programem x gdzie prawie niczego się nie wymaga, a potem wpada od 7 klasy w program y, gdzie wymaga się nagle od razu zbyt dużo. To nie do wina tych dzieci, że stary program nie daje podstawy do nauki nowego. Najpietw infantylne podręczniki i nagle bach, w nowych słownictwo naukowe. Jak musisz się uczyć, że glikol w procesie trawienia wchłania się gdzieś tam, nie wiedząc co to jest glikol i całej reszty innych podobnych abstrakcji (7 klasa) to nie jest łatwo.
              • molik28 Re: słaba podstawówka 26.11.19, 22:19
                Dla zainteresowanych wyjaśniam, że glikol wchłania sie w kosmkach jelitowych. Shn nie mógł zapamiętać więc poradziłam mu żeby sobie skojarzył, że w jelitach każdy ma coś na g. I jakoś poszedł ten sprawdzian w 7 klasie.
        • la_mujer75 Re: słaba podstawówka 27.11.19, 07:06
          Dokładnie.
          Dziecko bez problemu miałoby dobre oceny i czas, aby się dobrze przygotować do egzaminów.
          Dodatkowy plus- nie nabawiłoby się niechęci do nauki.
          Po klasie 7 i 8 można znienawidzieć naukę.
    • mum2004 Re: słaba podstawówka 26.11.19, 20:37
      A jak pozostałe czynniki: atmosfera, koledzy, odległość, dodatkowe zajęcia itp? Czyli przede wszystkim czy dziecko lubi swoją szkołę i chętnie do niej chodzi. Jeśli tak to bym zostawiła, szczególnie jeśli masz możliwość dodatkowych zajęć przed egzaminami.
    • mia_mia Re: słaba podstawówka 26.11.19, 20:44
      Może przenieść do dobrej szkoły, a pod koniec ostatniej klasy do szkoły, która daje dobre oceny. Jeśli dzięki ocenom dostanie się do dobrej szkoły, ale bez wiedzy to zginie.
    • lauren6 Re: słaba podstawówka 26.11.19, 20:45
      > Czy zostawiacie dla pięknego świadectwa, a dzieć bierze korki np. z ang?

      Dokładnie tak. Lepszy taki układ niż odwrotny. Braki w przedmiotach szkolnych można nadrobić korkami lub kursami. Świadectwa nie da się zmienić, a też ma znaczenie.
      • iwoniaw Re: słaba podstawówka 26.11.19, 21:11
        pani-nick napisała:

        > Talent się obroni w kiepskiej, beztalenciu nie pomogą przenosiny. Wszystko wych
        > odzi w testach zewnętrznych.


        Moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie - w kiepskiej szkole talent się zmarnuje, dziecko nabierze nieuzasadnionego poczucia, że osiągnęło wszystko i nawet jeśli jakimś cudem szóstki z kiepskiej szkoły podciągną punktację przy średnio napisanym egzaminie do poziomu pozwalającego się dostać do dobrej szkoły średniej, to w tejże szkole czeka takie dziecko zderzenie ze ścianą. Beztalenciu przenosiny nie pomogą, to fakt - i to jest jedyna sytuacja, w której bym dziecka nie przenosiła, niech choć świadectwo ma super, skoro i tak niczego więcej się nie nauczy. Natomiast "średnie talencie" w dobrej szkole jak najbardziej może się rozwinąć, czegoś nauczyć, a przede wszystkim - przygotować się dobrze do egzaminu i w szkole średniej nie być kompletnym cielęciem nie mającym pojęcia o niczym.
        IMO lepsza dobra i wymagająca szkoła niż kiepska szkoła i brak życia z powodu obstawienia korepetycjami.


        --
        "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
        • lily_evans11 Re: słaba podstawówka 26.11.19, 22:23
          Obecnie w dobrej i wymagającej szkole w klasie 7 jest dokładnie brak życia. Nie trzeba korepetycji.
          Moje dziecko ma po 3 sprawdziany w tygodniu i pierdylion kartkówek. Koleżanka z przeciętnej szkoły publicznej zbiera oceny za jakieś prezentacje sracje, wspólne projekty i zadania domowe. Lekcji więcej, ale nadal ma czas na różne rzeczy. Moja nie za bardzo.

          --
          Nigdy nie byłam złą babą
        • makurokurosek Re: słaba podstawówka 26.11.19, 23:50
          To teraz się zastanów dziecko jest całkowicie przeciętne, w słabej szkole leci na piątkach i szóstkach, w dobrej na trójkach i czwórkach . Na samym tylko spadku ocen na czwórki traci i utracie paska, traci 19-23 punkty . I teraz uwzględnij, że 20 punktów jest równoważne z egzaminem napisanym na 60% . Naprawdę sądzisz, że dzieciak jest w stanie nadrobić tą stratę? Powiem ci z doświadczenia, że nie jest.
          • pani-nick Re: słaba podstawówka 27.11.19, 07:23
            No jasne ze nie jest i frustracja się ulewa rodzicom dzieci z tych „lepszych”. Tak, moje chodzą do przeciętnej. Kawałek dalej mamy ta „lepsza”, gdzie dzieci od pierwszej klasy ryją. Ostatnio moje dziecko usłyszało od koleżanki z tej lepszej, ze jest głupie i ze nie ma prawa mieć szostek z matematyki, bo u nich w szkole szostek nie ma. A moje dziecko codziennie odrabia zadania domowe, uczy się do sprawdzianów, które ma często, ale oceniana jest sprawiedliwie, a zadania są na podstawie przerabianej materiału, a nie zawyżające poziom.
            I szczerze? Nie sadze, żeby matka wymyśliła to sama. Po prostu zaczyna się myślenie o rekrutacji do lo i nagle ten brak szostek i piątek staje się jednak problemem.
            • iwoniaw Re: słaba podstawówka 27.11.19, 10:15
              pani-nick napisała:

              > No jasne ze nie jest i frustracja się ulewa rodzicom dzieci z tych „lepszych”.
              > Tak, moje chodzą do przeciętnej. Kawałek dalej mamy ta „lepsza”, gdzie dzieci o
              > d pierwszej klasy ryją. Ostatnio moje dziecko usłyszało od koleżanki z tej leps
              > zej, ze jest głupie i ze nie ma prawa mieć szostek z matematyki, bo u nich w sz
              > kole szostek nie ma. A moje dziecko codziennie odrabia zadania domowe, uczy się
              > do sprawdzianów, które ma często, ale oceniana jest sprawiedliwie, a zadania s
              > ą na podstawie przerabianej materiału, a nie zawyżające poziom.

              No to jeszcze pytanie, co rozumiemy przez "lepszą podstawówkę" - IMO to szkoła Twoich dzieci jest lepsza, bo uczy i skłania do systematycznej pracy oraz sprawiedliwie ocenia. Autorka wątku w pierwszym poście pisała o dennym poziomie i nicnierobieniu i w takich warunkach na pewno bym dziecka nie trzymała. Natomiast to, co wyżej opisuje Lily i to, co piszesz o szkole koleżanki dziecka, to jakiś horror i pomyłka i coś takiego to chyba generator pacjentów dla branży psychiatryczno-terapeutycznej, a nie "dobra szkoła". Chyba zatem w wątku każdy pisze trochę o czymś innym, a to jednak kluczowe, żeby na wstępie ustalić, o jaką "słabość" chodzi wink





              --
              "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
              • makurokurosek Re: słaba podstawówka 27.11.19, 10:34
                Lepsze podstawówki, to z założenia szkoły w których od pierwszych klas kładzie się nacisk na wiedzę i poziom, co owocuje wzrostem wymagań, wyższymi progami zaliczeniowymi ( ocena dopuszczająca od 45 -50 procent). Tak więc te podstawówki mają wysokie wyniki w egzaminach końcowych, ich uczniowie mają większą wiedzę ale niestety słabsze oceny aniżeli ich koledzy ze słabszych podstawówek. Często na ematce czy na różnych portalach pada stwierdzenie pała c w lo to tak jak trója w podstawówce. I w przypadku słabych podstawówek gdzie próg na dopuszczającą jest 30%, a na trójkę 50%, to właśnie tak jest, bo w liceach ten próg na dopuszczającą jest w granicach 50%
            • amast Re: słaba podstawówka 27.11.19, 10:18
              > Po prostu zaczyna się myślenie o rekrutacji do lo i nagle ten brak szostek i piątek staje się jednak problemem.

              Nie, problem będzie jak szóstkowy dzieciak z kiepskiej szkoły i z kiepskim wynikiem egzaminu dostanie się do dobrego liceum.
              • scarlett74 Re: słaba podstawówka 27.11.19, 10:29
                Wiesz mi, nie ma takiej opcji. Po prostu będzie miało za mało punktów . Do egzaminów ( oprócz dwóch próbnych ), nie robili nic😐, żadnych powtórek materiału, nauki jak rozwiązać te testy...
                Więc opcja, niech sobie lajcikowo chodzi do tej podstawówki, a w 8 klasie popołudniowa szkoła pod egzamin😉
              • makurokurosek Re: słaba podstawówka 27.11.19, 10:52
                "Nie, problem będzie jak szóstkowy dzieciak z kiepskiej szkoły i z kiepskim wynikiem egzaminu dostanie się do dobrego liceum."

                Ten szóstkowy uczeń napisze kiepsko egzamin to dostanie się do średniego liceum z maksymalnymi progami 130 punktów. Z takiego liceum zawsze może przenieść się do liceum o niższym poziomie, w drugą stronę to jednak nie działa.
                • iwoniaw Re: słaba podstawówka 27.11.19, 14:30
                  lily_evans11 napisała:

                  > Nadrobi.
                  > Wiem po sobie.
                  > Spokojnie. O ile będzie chciał.
                  >

                  "O ile będzie chciał" jest tu kluczowe. Akurat w podstawówce otoczenie ma zdecydowany wpływ na to, jak dziecko myśli, jakie ma ambicje, no i przede wszystkim - punkt odniesienia. Dlatego lepiej jednak, żeby nie chodziło do najgorszej szkoły w okolicy, nawet jeśli miałoby tam robić za gwiazdę ze średnią 6,0. Sama zresztą miałaś całkiem konkretne powody, aby nie posyłać córki do rejonu, prawda? I nie uważałaś że "spokojnie nadrobi" to, czego na 100% tam nie będzie dostawała w dawkach codziennych?



                  --
                  "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
                  • lily_evans11 Re: słaba podstawówka 27.11.19, 15:54
                    Akurat mi zupełnie o co innego chodziło. Mieszkałam w takiej niezbyt super dzielnicy, środowisko było bardzo zróżnicowane z dużym udziałem bardzo specyficznych rodzin. Moje wspomnienia z podstawówki też są kiepskie nie tyle że względu na niski poziom klasy, co na patologiczne zachowania sporej części tych dzieciaków, wyzwiska, niszczenie rzeczy, kradzieże itp.
                    Jeśli chłopiec ma naprawdę w porządku kolegów, takie normalne dzieciaki bez patologicznych odchyleń i jest z nimi związany, to nie zmienialabym szkoły.
                    BTW z perspektywy czasu nie zapisałabym już nigdy dziecka do szkoły z wymaganiami, kiedy koleżanki córki z innych środowisk spokojnie mogły się wyluzować po lekcjach, ona i reszta klasy zawsze mieli więcej lekcji, więcej godzin, dużo treści programowych bardziej do przodu i w sumie dużo roboty. I tak jak ktoś napisał, dziecko musiało naprawdę napracować się na 5, a inni mieli to 5 na luzie za zadania domowe. Pewnie, że przegięcie w żadną stronę nie jest dobre, szkoła nie powinna rozleniwiać. Ale przeniesienie na sam koniec edukacji ucznia, który dostawał fajne oceny za minimum wysiłku może skutkować zjazdem z ocenami, bo uczeń będzie miał braki. Dopóki pod uwagę będą brane oceny na świadectwie i pasek, zamiast standardowego egzaminu tylko i wyłącznie, będziemy mieć takie głupie sytuacje.

                    --
                    Nigdy nie byłam złą babą
                    • iwoniaw Re: słaba podstawówka 27.11.19, 16:14
                      lily_evans11 napisała:

                      Pewnie, że przegięcie w żadną stronę nie jest dobre, szkoła ni
                      > e powinna rozleniwiać. Ale przeniesienie na sam koniec edukacji ucznia, który d
                      > ostawał fajne oceny za minimum wysiłku może skutkować zjazdem z ocenami, bo ucz
                      > eń będzie miał braki. Dopóki pod uwagę będą brane oceny na świadectwie i pasek,
                      > zamiast standardowego egzaminu tylko i wyłącznie, będziemy mieć takie głupie s
                      > ytuacje.
                      >

                      No i tu się zgodzę. Dlatego nie przeniosłabym na sam koniec edukacji. Ale po 6 klasie do 7 - już tak.


                      --
                      "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
        • pani-nick Re: słaba podstawówka 27.11.19, 07:09
          Ale przecież poziom dziecka widać chociażby na olimpiadach.
          I jeśli dziecko jest uzdolnione i ambitne, to kiepska szkoła nie przeszkodzi w samodzielnym przygotowaniu do olimpiady.
          Do tego szczerze nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem tego zaniżania ocen w tych lepszych podstawówkach. To jest demotywujace.
        • turzyca Re: słaba podstawówka 26.11.19, 23:31
          To zostaw i ciśnij korepetycjami. W obecnej sytuacji miejsce, gdzie można zachować równowagę psychiczną jest na wagę złota.

          --
          "Zaproszenie wykonane jest z białego gładkiego papieru i ma zaokrąglone rogi. Na rzeczenie Klienta rogi mogą pozostać ostre."
    • slonko1335 Re: słaba podstawówka 26.11.19, 21:15
      Uważam, że 7 klasa to słaby moment na przenosiny do szkoły z dużo wyższym poziomem. Rozleniwiony dzieć może zwyczajnie nie ogarnąć przy takiej ilości godzin i materiału i nowych przedmiotów. Posypią się słabe oceny a dzieć straci motywację przed samym egzaminem.

      --
      Sygnaturka się zgubiła....
    • makurokurosek Re: słaba podstawówka 26.11.19, 23:28
      zostaw, i niech bierze korki przynajmniej z matematyki i angielskiego . Nie jesteś w stanie nadrobić straconych punktów ze świadectwa egzaminem, tak więc przy rekrutacji więcej punktów zyskują dzieciaki z kiepskich szkół
        • makurokurosek Re: słaba podstawówka 27.11.19, 10:39
          Wiem, bo wiem ile punktów rekrutacyjnych straciła moja córka na klasie dwujęzycznej, a wiele jej koleżanek i kolegów z klasy tą " lepszą" klasę opłaciło nie dostaniem się do liceum, bo progi były tak wyśrubowane że same czwórki z przedmiotów punktowanych i 70 punktów z egzaminu nie wystarczyło by do liceum się dostać.
          • iwoniaw Re: słaba podstawówka 28.11.19, 20:18
            makurokurosek napisała:

            > Wiem, bo wiem ile punktów rekrutacyjnych straciła moja córka na klasie dwujęzyc
            > znej, a wiele jej koleżanek i kolegów z klasy tą " lepszą" klasę opłaciło nie d
            > ostaniem się do liceum, bo progi były tak wyśrubowane że same czwórki z przedmi
            > otów punktowanych i 70 punktów z egzaminu nie wystarczyło by do liceum się dost
            > ać.

            Wybacz, ale jeśli ktoś miał zaledwie 70 punktów z egzaminu, to trudno mówić, że szkoła mu poziom wyśrubowała.


            --
            "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
    • urtikus Re: słaba podstawówka 27.11.19, 10:08
      z klasy syna mnóstwo osób przeniosło się lepszych szkół,
      tym samym zmalała ilość uczniów, poziom przyswajania wiedzy wzrósł
      szkoła zrobiła się super
      matematyka, fizyka historia (nawet) jak burza
    • makurokurosek Re: słaba podstawówka 27.11.19, 11:09
      Należy również pamiętać, że przez najbliższe kilka lat rekrutacja nie powróci do poziomu z przed deformy, bo po pierwsze w szkołach jest tłok, po drugie za dwa czy trzy lata do szkół rusza kolejny zdublowany rocznik. Tak więc wątpię, aby przez najbliższe dwa lata szkoły powróciły do ilości oferowanych klas z przed dereformy
      • an.16 Re: słaba podstawówka 27.11.19, 11:40
        Jaki znowu zdublowany rocznik? Jeżeli mówisz o roku w którym obowiązkowo poszły do szkoły 6 latki i "przeleżane" 7 latki to nie jest to podwójny rocznik. ten rocznik uczy się już zrazem na wszytkach poziomach. Nie zapominaj też że zapobiegliwi rodzice organizowali wtedy masowo "odroczenia". Większe wątpliwości budzi kolejny rocznik złożony z samych odroczonych, bo po deformie mało kto posłał 6 latki do szkoły. Ci są bezpodstawnie uprzywilejowani.
    • cosinuss Re: słaba podstawówka 27.11.19, 12:39
      jeśli jest zdolny, to przeniosłabym. Mam spore doświadczenie w temacie dzieci zdolnych i nic ich tak nie niszczy psychicznie, jak denna intelektualnie szkoła i towarzystwo. Talent się tam nie obroni, zeżre go marazm.
      Jak przeciętne, to zostaw, lepsze świadectwo jest tu bardziej opłacalne.
    • aagnes Re: słaba podstawówka 27.11.19, 14:45
      pogadaj tez z nauczycielami. ja niestety mam podobny problem, corka w 6 klasie i kilku nauczycieli do ktorych sie pofatygowalam osobiscie powiedzieli mi niezaleznie, zeby zabrać do lepszej szkoły albo przynajmniej lepszej klasy. obecnie tez jest w 6 klasie.
      motywacja zewnetrzna, atmosfera w klasie i wiele innych czynnikow ma wplyw na dziecko.
      moja nie jest geniuszem, ale na pewno ponadprzecietna z kilku przedmiotów po prostu sie marnuje, jest ciagniete w dół przez reszte miernot. nie oszukujmy sie lajf is brutal. a w warszawie walka o dobre liceum jest mordercza. to straszne i dołujące, ale co zrobic.
      moim zdaniem to nienajgorszy pomysł, mozna spróbowac dac dziecko na egzamin np do klasy językowej w klasie siodmej. ciezka sprawa, ale cos trzeba zrobic.

      --
      Jeśli przechodzisz przez piekło nie zatrzymuj się.
      Winston Churchill
      • cosinuss Re: słaba podstawówka 27.11.19, 17:21
        Jak moje dziecko poszło do gimnazjum, to zaczęło się spa dla mnie. Zero problemów z czymkolwiek, ochoczo szło do szkoły. Wszyscy w klasie byli na tym samym poziomie, fakt, wysokim. Mieli fajne pasje od jazdy ekstremalnej rowerem, po ceramikę, sporo w szkołach muzycznych równolegle. Super atmosfera, super nauczyciele. Po raz pierwszy w życiu praca zespołowa oznaczała pracę zespołową, a nie jechanie po najmniej asertywnym dzieciaku, któremu zależało na wykonaniu zadania. Minimalna praca domowa, czasożerne były olimpiady, ale dla chętnych i można było liczyć zawsze na wsparcie wszystkich nauczycieli, sprawdzian zaliczyć w innym terminie itp. 30 osób w klasie a praca efektywna.
        Dlatego też po raz pierwszy w życiu poszłam na manifestację - wtedy kiedy nauczyciele protestowali przeciwko likwidacji gimnazjów. Mimo, że mnie już to nie dotyczyło.
        • iwoniaw Amen! 27.11.19, 18:05
          cosinuss napisał(a):

          > Jak moje dziecko poszło do gimnazjum, to zaczęło się spa dla mnie. Zero problem
          > ów z czymkolwiek, ochoczo szło do szkoły. Wszyscy w klasie byli na tym samym po
          > ziomie, fakt, wysokim. Mieli fajne pasje od jazdy ekstremalnej rowerem, po cera
          > mikę, sporo w szkołach muzycznych równolegle. Super atmosfera, super nauczyciel
          > e. Po raz pierwszy w życiu praca zespołowa oznaczała pracę zespołową, a nie jec
          > hanie po najmniej asertywnym dzieciaku, któremu zależało na wykonaniu zadania.
          > Minimalna praca domowa, czasożerne były olimpiady, ale dla chętnych i można był
          > o liczyć zawsze na wsparcie wszystkich nauczycieli, sprawdzian zaliczyć w innym
          > terminie itp. 30 osób w klasie a praca efektywna.
          > Dlatego też po raz pierwszy w życiu poszłam na manifestację - wtedy kiedy naucz
          > yciele protestowali przeciwko likwidacji gimnazjów. Mimo, że mnie już to nie do
          > tyczyło.

          Mogę się podpisać pod tym wszystkimi łapami, a sytuacja stała się jeszcze bardziej komfortowa, gdy dziecię po gimnazjum poszło do liceum! Natomiast młodsze dziecko mam w 7 klasie i normalnie wszystko mi opada, jak widzę niektóre aspekty deformy w praktyce. To byłby naprawdę dobry moment, żeby poszli do gimnazjów, najlepiej każdy tam, gdzie ma aspiracje i z sobie podobnymi. A tak to mamy dość niestrawny mix kompletnie wyrwanej z kontekstu i na 2 lata upakowanej byle jak 3-letniej gimnazjalnej podstawy programowej przy traktowaniu ich jak maluchy w niektórych momentach. Upupienie i obciążenie (także dosłowne, moje drobne i chude dziecko nosi codziennie książki, pod którymi dorosły by się ugiął) w jednym uncertain



          --
          Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
          Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
          • lily_evans11 Re: Amen! 27.11.19, 19:50
            Iwonia, nie mają u was szkoły drugiego kompletu podręczników? Tak z ciekawości. Ja byłam gotowa kupić za swoje drugi komplet i trzymać w szkole, na szczęście prezydent miasta zasponsorował ten 2 komplet szkołom w tym roku.

            --
            Nigdy nie byłam złą babą
            • iwoniaw Re: Amen! 27.11.19, 20:09
              lily_evans11 napisała:

              > Iwonia, nie mają u was szkoły drugiego kompletu podręczników? Tak z ciekawości.
              > Ja byłam gotowa kupić za swoje drugi komplet i trzymać w szkole, na szczęście
              > prezydent miasta zasponsorował ten 2 komplet szkołom w tym roku.
              >

              Niestety nie mają. Może z czasem się dorobią (o ile znów ktoś nie zacznie zmieniać programu nauczania...), bo co kilka lat mają subwencję na nowe, a przecież nie wszystkie sztuki są złachane w tym czasie do cna, ale póki co dzieciaki tachają wszystko do domu, bo przecież trzeba lekcje odrabiać... Pojedynczy nauczyciele mają dość litości i rozumu, by lekcje organizować bez podręczników i z książek kazać korzystać tylko w domu, ale generalnie w większości przypadków "nie da się" albo naprawdę się nie da sad
              Moje miasto to ma jakiś potężny deficyt budżetowy z powodu kosztów deformy, dobrze że jeszcze nie jesteśmy jak ta gmina, w której nauczycielom na pensje brakło, gdzie tam do kasy na drugie komplety...


              --
              "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
              • lily_evans11 Re: Amen! 27.11.19, 21:00
                U nas aż byłam zdziwiona i pierwszy chyba raz pomyślałam o naszym prezydencie coś naprawdę pozytywnego big_grin

                --
                Nigdy nie byłam złą babą
                • slonko1335 Re: Amen! 28.11.19, 07:53
                  u moich jak nie było tych książek tak mnie ma ...podobno zabrakło w wydawnictwie i ciągle nie przysłali(Nowa Era), po zrobieniu zadymy na ostatnim zebraniu okazało się, że na polskim i i matmie można korzystać z multipodręcznika...

                  --
                  Sygnaturka się zgubiła....
    • mooi Re: słaba podstawówka 27.11.19, 20:05
      w 7 klasie przenosić?
      a co robilaś przez te 7 lat? myslisz, że nowa szkola wyrówna braki z 7 lat?
      Porozmawiać z dzieckiem, 14 -latek to nie bezwolne ciele, ma swoich kolegów, przyjaciół być może.
      Jesli dzieciak bedzie chciał zostać w szkole to załatwic korki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka