Dodaj do ulubionych

Zakupowo - ciuchy

26.11.19, 23:33
Jakie wolicie kupowac ubrania - tanie ( znaczy przecietne np kurtka za 200-250zl - nie pepco) czy drogie np kurtka za 1000 zl. Jesli macie do wyboru jedna porzadna kurtka czy kilka ( na zmiane) tanszych?

Pytam bo jak czytam w watku obok, ze ktos potrafi przechodzic w tym samym ciuchu kilka lat to jako mi nieswojo. Ja wole zmieniac ciuchy co sezon nie dlatego, ze sie niszcza ale dlatego, ze sie nudza. Z drugiej strony przyznaje, ze jakosc kurtki z siecowki nie dorownuje pprzadnej, oddychajacej kurtce... Jednak wiem, ze jak wydam 1000 na kurtke to i tak za rok bede chciala inna.


Ta kurtka jest tu tylko przykladem. Mozna wstawic dowolny inny ciuch.
Obserwuj wątek
    • kosmos_pierzasty Re: Zakupowo - ciuchy 26.11.19, 23:40
      Tak... dla przypomnienia:

      en.wikipedia.org/wiki/Environmental_impact_of_fashion
      Nie, nie wywalam ciuchów po roku, nawet jak kupuję tańsze. Jeśli chodzi o nakrycia wierzchnie to mam aktualnie bikera ze skóry, kurtkę zimową za 250 (z 500), puchową za 370 (1400), płaszcz 50% wełny z hm (chyba za 120, nie pamiętam) i jakieś drobiazgi z drugiej ręki. Nie planuję nic z tego się pozbywać w najbliższym czasie, bo korzystam zależnie od okazji. A i jeszcze taką puchówkę zwykłą z decathlonu za 100, koło domu noszę - 9. rok (!) i nic złego się z nią nie dzieje.
    • leanne_paul_piper Re: Zakupowo - ciuchy 26.11.19, 23:46
      Wolę mieć porządne wełniane płaszcze i dobre, wykonane z naturalnych materiałów kurtki. Oczywiście jest to baza tworzona przez lata, a nie, że kupuję 3 płaszcze i 2 kurtki jednego roku. Ale ja się przywiązuję do swoich ubrań czy butów, i na pewno nie wyrzucam ich co roku. A poza tym jak się ma te kilka płaszczy, kurtek czy kozaków na zmianę, to nie ulegają one tak szybko zniszczeniu, ani się imho nie nudzą.
      Btw. tę samą zasadę stosuję przy żywych seks toys, ale to już temat na inną dyskusjęwink.

      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/sf/he/nft5/nY5SO4eaL5yUYcDSZA.jpg
      • solejrolia Re: Zakupowo - ciuchy 27.11.19, 00:02
        leanne_paul_piper napisała:

        > Wolę mieć porządne wełniane płaszcze i dobre, wykonane z naturalnych materiałów
        > kurtki. Oczywiście jest to baza tworzona przez lata, a nie, że kupuję 3 płaszc
        > ze i 2 kurtki jednego roku. Ale ja się przywiązuję do swoich ubrań czy butów, i
        > na pewno nie wyrzucam ich co roku. A poza tym jak się ma te kilka płaszczy, ku
        > rtek czy kozaków na zmianę, to nie ulegają one tak szybko zniszczeniu, ani się
        > imho nie nudzą.
        >

        Właśnie tak. Mam podobnie. Może nie celuje w super drogie marki, ale wybieram tak, żeby ubrania były jak najbardziej porządne.
        I wtedy są na lata. I mam właśnie paradoksalnie sporo ciuchów ( bo się nie niszczą), a że jest ich sporo to rotują, i wtedy nie nudzą się ( i nie niszczą).


        --
        Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
      • pitupitt Re: Zakupowo - ciuchy 27.11.19, 12:45
        Też preferuję styl klasyczny i minimalistyczne kroje. Od dłuższego czasu dążę do tego, żeby w mojej szafie były tylko tzw. little darlings, czyli rzeczy, których za Chiny Ludowe nie oddam, np. wełniany szary sweter, dobrze skrojone niebieskie jeansy czy biała koszula. Wiem, nuda, ale moja ukochana.

        --
        Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
        • kropkaa Re: Zakupowo - ciuchy 27.11.19, 13:47
          Mam podobnie.
          Czarny sweter z wełny czy kaszmiru jest podobny, skąd by nie był - więc jakby nawet kupiła nowy, to i tak nie będzie widać.
          Podobnie płaszcz - lubię tylko jeden rodzaj klap - jak wymienię to na taki sam.
          Parka - owszem, była droga, ale nie chodzę całą zimę, tylko w mrozy - nie wiem, ile lat mam już, ale nawet nie byłoby na co wymienić (w nowym modelu The North Face zrobił taki coś saving, że to już chyba pod parkę nie podchodzi).
          Może i moja szafa jest nudna, ale mu się podoba 😃
    • miss_fahrenheit Re: Zakupowo - ciuchy 26.11.19, 23:54
      Nie wyrzucam ubrań po roku czy dwóch, chyba, że się zniszczą, bo byłoby mi głupio. Nie nudzą mi się, z tym, że mam łatwiej o tyle, że lubię i dobrze wyglądam w rzeczach prostych i klasycznych. Kieruję się jakością a nie ceną (choć oczywiście mam swoje limity), co w moim przypadku oznacza, że odzież wierzchnią i buty kupuję raczej drogie, spodnie, sukienki, spódnice - w średnich cenach, a bluzki zwykle mają najszerszy rozstrzał cenowy - od bardzo tanich po stosunkowo drogie.
    • hrabina_niczyja Re: Zakupowo - ciuchy 27.11.19, 00:00
      Zależy. Nie dam za sweterek, spodnie czy byle
      sukienusie 500 zł. Rzeczy zimowe typu kozaki, kurtka mam drogie, bo faktycznie chodzę w nich kilka sezonów i jednak puchowa kurtka to puchowa kurtka. W innych mi zimno i są ciężkie, więc dziękuję. Buty tylko skórzane, za wygodne szpilki też dam te 500, ale za sandały na plażę nigdy. Czasami płacę też za markę i doskonale o tym wiem, to się tyczy tzw. adidasów, w których pomykam po mieście i do pracy. Te na fitness mam zdecydowanie tańsze 😀 Torebkę też mam drogą, bo torba jednak powinna być konkretna. Za kostium kąpielowy, który leży idealnie też zapłacę, ale za majtki 50 zeta nie dam. Także wszystko zależy. Generalnie wyznaje zasadę, że baza ma być porządna, a to się wiąże z kosztami. Przy takiej bazie kiecka za 150 zł się obroni.
        • hrabina_niczyja Re: Zakupowo - ciuchy 27.11.19, 00:11
          Zależy ile ich masz. Ja akurat jestem minimalistka w tym względzie. Na stanie mam 1 pracową shopperke na sezon wiosna-lato. Dwie torby pracowe na sezon jesień-zima, a dwie tylko dlatego, że złapałam w ciuchlandzie piękna Mullbery 😀 Małe listonoszki całe dwie, złota i granatowa. I chyba jedna kopertówka. Także szału to u mnie ni ma 😀
      • anika772 Re: Zakupowo - ciuchy 27.11.19, 07:01
        "to się tyczy tzw. adidasów, w których pomykam po mieście i do pracy. Te na fitness mam zdecydowanie tańsze"

        To ja zupełnie odwrotnie. Wydam każde pieniądze na porządne buty biegowe.
        Ps. Odzyskałaś swoje kiecki?
    • hungaria Re: Zakupowo - ciuchy 27.11.19, 00:02
      Jak pomyslę, że co sezon miałabym szukać nowej kurtki, płaszcza, swetrów itp., to robi mi się słabo. Idealnego płaszcza wełnianego (wełnianego, nie akrylu z 10% wełny) szukam już 3 rok uncertain Jak wreszcie znajdę, na pewno szybko się z nim nie rozstanę.
    • elle_du_jour Re: Zakupowo - ciuchy 27.11.19, 00:07
      Kupuję raczej drożej i rzadziej, niż tanio i często. Przy czym 1000 zł za kurtkę/płaszcz to dla mnie za dużo i nigdy takowych nie kupiłam, natomiast butów za tę cenę mam kilka par. Ciuchy mi się szybko nie nudzą, przywiązuję się do nich, lubię je, mało niszczę, dbam i noszę latami. Co nie znaczy, że tani ciuch nie wpadnie od czasu do czasu, ale to raczej wyjątki. Dodatkowo nienawidzę zakupów ciuchowych więc tym bardziej rzadko je robię.

      Wadą tego systemu jest to, że oczywiście wypadki się zdarzają i przypadkowe, przedwczesne zniszczenie kosztownego ciucha jest wyjątkowo nieprzyjemne. Bywało, że w drogim ciuchu zrobiłam dziurę bo zahaczyłam nim o wystający pręt, albo pies szarpnął mnie za nogawkę i ją rozerwał. No, to boli, szkody niby naprawione, zaszyte, ale niesmak pozostaje.
    • jak_matrioszka Re: Zakupowo - ciuchy 27.11.19, 00:21
      Wole kupić tanio, co nie znaczy, że z przeznaczeniem na jeden sezon. Nie pamietam ile która moja kurtka kosztowała, ale najmłodsza ma 2 albo 3 lata, a najstarsza ponad 15. Takiej za 1000PLN nie mam, chyba że sztucznie zawyżona przed wyprzedaża cena, z pewnościa tyle nie płaciłam. Takich za 100PLN też nie mam, a już napewno nie w takiej cenie wyjściowej. Innych cześci garderoby też nie kupuje z myśla "tanie i modne, to wezme", raczej "dobrze w tym wygladam i moge tyle zapłacić". Najcześciej najpierw ogladam rzeczy na wieszaku, potem mierze, na podstawie tego co widze w lustrze ustalam sama ze soba ile jestem skłonna zapłacić i dopiero sprawdzam cene. Jak jest wiecej, to raczej sie nie targuje, tylko odkładam wink
      Dyskomfortu z powodu noszenia tych samych ubrań wiele lat nie mam, konieczność wymiany co sezon to dopiero byłaby niedogodność.
    • mikams75 Re: Zakupowo - ciuchy 27.11.19, 00:33
      poluje na wyprzedazach, nie lubie przeplacac.
      Co do wyboru rzeczy - nie kupuje na jeden rok. Nie potrzebuje kilku kurtek na zmiane, choc pare mam uzbieranych na przestrzeni lat. Wybieram raczej porzadne rzeczy, ale bez przesady, szukam wlasciwego stosunku jakosci do ceny. Nie kupuje bardzo drogich markowych rzeczy, bo nie widze sensu, mentalnie mnie nie stac na takie wydatki.
    • tojamarusia Re: Zakupowo - ciuchy 27.11.19, 07:13
      Kupuję głównie w lumpeksach bo lubię i mogę tam sobie kupić rzeczy, na które mnie normalnie nie stać. Wolę kupić używany ciuch dobrej jakości niż sieciówkową szmatkę. Aczkolwiek mam fajne ubrania z carry czy reserved.
      Nie mam fobii w stylu jak płaszcz to tylko wełna, torebka i buty wyłącznie ze skóry naturalnej itp.
      Kurtka zimowa za 1000 zł to dla mnie jakiś kosmos, buty też.
      Ciuchy szybko mi się nudzą i dlatego szkoda mi wydawać na nie większe pieniądze, których zresztą nie mam😜


      --
      http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
      • fantomowy_bol_mozgu Re: Zakupowo - ciuchy 27.11.19, 11:27
        Mam tak samo smile w dodatku są ciuchy, które się w second handach wybitnie opłacają - w zeszłym roku kupiłam np. Piękny, czerwony płaszcz 100% wełny za 65 zł. Dzięki temu mam dwa płaszcze i mi się nie nudzą wink inna sprawa, że ja akurat nie marznę i nie mam żadnej puchówki, bo po prostu jej nie potrzebuję. Jakby mi było zawsze zimno, to bym pewnie inaczej podchodziła do tematu.
        Poza tym, jak na grubaskę przystało, nie inwestuję w ciuchy "na lata", bo za 2-3 lata będę mieć pewnie inny rozmiar niż aktualnie (i zawsze się łudzę, że mniejszy wink).
        Gorzej z torebkami i butami - nie udało mi się nigdy kupić fajnej torebki w SH, a używane buty to w ogóle ryzyko (choć czasem kupię, zwykle takie "do latania"). Tu ostatnio coraz bardziej stawiam na jakość, bo po prostu ona gwarantuje w miarę akceptowalny komfort. I mimo, że buty zdzieram dość szybko, to muszą być ze skóry, bo inaczej mi nogi walą big_grin
    • ichi51e Re: Zakupowo - ciuchy 27.11.19, 07:16
      Malo mam ubran nie nudza mi sie unikam kupowania bo szmaty to smiec nr 1. Jak jzu musze cos kupic staram sie naturalne tkaniny plastiku unikam. Marza mi sie majtki z bawelny 100%.
      Do tego stopnia mi sie nie nudza ze mam jeszcze swetry z liceum - jak nowe wink

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • bialeem Re: Zakupowo - ciuchy 27.11.19, 08:05
      Nienawidzę zakupów, a co za tym idzie wolę jeden, porządny wielosezonowy ciuch za 1k. Zwłaszcza jeżeli są to np kozaki czy bardzo dobry wełniany płaszcz. Za kurtkę bym tyle nie dała. Pewnie max 700, ale ja nie lubię puchówek, a moim zdaniem tylko puchowe są warte więcej.
    • przystanek_tramwajowy Re: Zakupowo - ciuchy 27.11.19, 08:15
      Niezły lans, jak na ekspedientkę ze spożywczego osiedlowego blaszaka. smile

      --
      A o co? Tak na logikę to żona prezydenta miasta ma więcej kasy i łatwiej jej kupić bilet na samolot niż np. żonie pobitego policjanta, który trafia w ciężkim stanie do szpitala. (by grru, daniej jemgluten, w uzasadnieniu wypowiedzi, że wysyłanie samolotu po żonę zamordowanego prezydenta Gdańska było przesadną troską).
    • kotejka Re: Zakupowo - ciuchy 27.11.19, 08:29
      uwielbiam zakupy
      kocham wprost
      nie wiem, jak mozna nie lubic wybierac butow, torebek, kosmetykow smile
      dla mnie to frajda absolutna
      a jeszcze uwielbiam kupic dobrze a tanio
      i sadze ze potrafie
      wiec podwojnie cieszy
      kocham lumpeksy, wyprzedaze, bony, kupony, kluby zakupowe i tkmaxx smile
      do pepco wchodze po sciereczki i kolorowanki - ciuchy? nigdy
      wiec trudno mi odpowiedziec na pytanie drogo czy dobrze
      bo ja lubie dobrze a tanio
      i zazwyczaj mi wychodzi smile
      jesli chodzi o dzieci - mam chlopcow, ktorzy nie potrzebuja masy ciuchow, ale lubia miec swietne i tak, zalezy im na marce, jak to nastolatki, potem im przejdzie
      i nosza wowczas troche dluzej
      kurtka za 400 zl z poprzedniego watku to nie fanaberia
      tylko rzecz, ktora sie zamortyzuje, a przez cały okres uzytkowania bedzie cieszyc, a poniewaz ubieraja sie sportow i dosc klasycznie nic sie po sezonie nie przedawnia
      jesli kupiona rozsadnie
      na rzeczy dla siebie tzw trendowe duzo nie wydaje, jesli maja byc na sezon
      tu zadowala mnie poziom sieciowek - zara, mango, hm
      mnie sie szybko nudzi
      za to buty to moja slabosc
      wlasnie reka mi wisi nad kwiecista kiecka, z 200 na 59 z okazji piatku smile
      i nie wiem czy juz czy jeszcze poczekac big_grin
      • jak_matrioszka Re: Zakupowo - ciuchy 27.11.19, 13:22
        Ja mam od roku alergie na sklepy. Moge kilometrami chodzić w smogu wzdłóż autostrady i nic mi nie jest, a jak wchodze do sklepu to mnie mdli, ciśnienie mi spada, rece mi sie poca i trzesa, coś jak delirium. Wychodze na ulice, albo chociaż do śmierdzacego parkingu podziemnego i po kilku minutach mi lepiej. Wracam do sklepu i ledwo na nogach ustoje. W takich warunkach naprawde trudno lubić zakupy tongue_out
    • rozalia_olaboga Re: Zakupowo - ciuchy 27.11.19, 08:42
      Kupuję ubrania, które mi się podobają. A jak mi się podobają, to nie wyrzucam ich po sezonie, niezależnie od ceny. Oczywiście nie dotyczy to drobiazgów typu legginsy czy skarpetki - do nich się nie przywiązuję i nie żal mi, jak się zniszczą.
      Nie znoszę kupować ubrań, więc jak już coś polubię, to noszę, ile się da!
    • madami Re: Zakupowo - ciuchy 27.11.19, 09:23
      Ja nie chcę chodzić w jednej kurtce przez 10 lat big_grin Nudaaaa Nie muszę mieć super drogich ciuchów ale zwracam uwagę na skład i wybieram średnią półkę cenową z możliwie dobrym składem i chodzę 2,3,4 lata ale zwykle po tym okresie mam przesyt i wolę wymienić albo dobrać coś innego. Nie gonię za modą ale zwykle w sezonie coś tam sobie znajdę dla siebie by ozywiać swoje stylizacje. Tak stylizacje, bo swoje ubrania komponuję zanim założę wink nie sięgam po pierwsze z brzegu.
    • sineado Re: Zakupowo - ciuchy 27.11.19, 09:26
      Nie miałam nigdy kurtki za 1000zl. Mam płaszcz z dodatkiem wełny za 500zl, czwarty rok, bardzo go lubię i nie mam zamiaru się go pozbywać, kurtkę z przeceny na wiosnę kupiłam z 350zl za 200zl, i jeśli nic się nie wydarzy będzie służyć więcej niż rok, mam nadzieję że 2/3. Ciężko mi znaleźć coś co naprawdę mi się podoba, dlatego jeśli to znajdę, chętnie chodzę w tym długo, poza tym nie przepadam za zakupami. Kupuje niedrogo i korzystam z tego długo. Taka dziadówka ze mnie.
    • mgla_jedwabna Re: Zakupowo - ciuchy 27.11.19, 09:36
      Ja wybieram swoje ciuchy starannie i lubię je. Gdybym miała się ich pozbywać po jednym sezonie, to mogłabym nie kupować ich w ogóle (bo po co?). W związku z czym kupuję najlepsze, na jakie mnie w danym momencie stać, z założeniem, że mają służyć jak najdłużej. Modę mam w odwłoku.
    • urtikus Re: Zakupowo - ciuchy 27.11.19, 09:41
      miałam kiedyś 60 zł przy sobie,
      u Wietnamczyka była zimowa kurtka dokładnie za 60 zł
      uprosiłam zniżkę 3 zł by mieć na bilet do domu

      4 zimy przechodziłam, tą też zamierzam

      Wietnamczyk stoi teraz na giełdzie; skarpetki, czapki z daszkiem, spodnie moro tam nabywam

    • magata.d Re: Zakupowo - ciuchy 27.11.19, 09:47
      Wolę kupować droższe a lepsze jakościowo, klasyczne. Klasyka się nie nudzi. A poza tym kurtka czy buty to zupełnie co innego niż bluzka (tu zdarzają mi się tańsze jednosezonówki).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka