Dodaj do ulubionych

Sen dwulatka

27.11.19, 05:29
Powiedzcie mi, co ja mam zrobić, żeby moje dziecko nie wstawało o 5 rano??? Od zmiany czasu tak wstaje i mam już tego serdecznie dość.... W dzień ma jedną drzemkę godzinną, która przez to wstawanie wypada ok 10-11 i wieczorem pada o 19-20. Próby kładzenia później albo są jednym wielkim rykiem i marudzeniem, albo, jak dziś ( udało mi się ją wczoraj przetrzymać do 21) nie dają rezultatu w postaci późniejszego porannego wstawania. . Co robić drogie bravo??😪😪😪
Obserwuj wątek
    • milka_milka Re: Sen dwulatka 27.11.19, 06:05
      Znam ten ból, moje dziecko latami wstawało między 4 a 5....

      Próbowałabym przesunąć drzemkę, żeby była np. o 12.00, odrazu się nie uda, ale po kawałku. I wtedy później kłaść spać. Ale tak naprawdę sukcesu nie wróżę. uncertain Albo się samo przestawi, albo pomoże dopiero zmiana czasu.

      --
      Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
      • mona-taran Re: Sen dwulatka 27.11.19, 06:08
        Próbowałam przesunąć drzemkę, ale to nie działa o tyle, że ona potrafi zasnąć w sekundę gdziekolwiek :p w namiocie na pluszakach, w krzesełku, oparta twarzą o kanapę... wink
        • ajaksiowa Re: Sen dwulatka 27.11.19, 06:47
          Czas drzemki może wykorzystać na aktywny spacer?i nie siedzenie w wózku ale coś co dziecko zainteresuje np karmienie kaczek,zbieranie liści i układanie z nich obrazów np,może.się uda przeczekać tą magiczną 11tą ?

          --
          ,,Bóg dał nam Wolną Wole i Rozum,od Nas zależy co z Tym zrobimy,,
          • mona-taran Re: Sen dwulatka 27.11.19, 06:57
            Problem w tym, że gdy nadchodzi "godzina 0" ona się odwraca na pięcie od tych kaczek, pcha się na ręce i... śpi :p tym sposobem ostatnio wracałam ze spaceru ze śpiącym 15 kg na jednym ręku i wózkiem dla lalek w drugim 😂
            • 3-mamuska Re: Sen dwulatka 27.11.19, 10:40
              mona-taran napisała:

              > Problem w tym, że gdy nadchodzi "godzina 0" ona się odwraca na pięcie od tych k
              > aczek, pcha się na ręce i... śpi :p tym sposobem ostatnio wracałam ze spaceru z
              > e śpiącym 15 kg na jednym ręku i wózkiem dla lalek w drugim 😂


              To brać wózek dla dziecka a nie dla lalek.
              Albo nie brać na ręce i iść do domu z rykiem.

              --
              -----------------
              Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
      • asia_i_p Re: Sen dwulatka 29.11.19, 19:12
        To tak nie działa. Mój skowroneczek ma takie dni, kiedy śpi do siódmej i musi być wyciągany z łożka, ale one właśnie zdarzają się tylko w tygodniu, nigdy w weekend. W ostatnim tygodniu w sobotę świętował od 6:12.

        --
        The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
    • kora.bez.loginu Re: Sen dwulatka 27.11.19, 07:33
      A może kładź ją jednak wcześniej? Jeśli wstaje o 5tej, to oznacza tylko 9h snu od 20tej. Chyba mało dla dwulatki. Są takie osobniki, które im później zasypiają, tym wcześniej się budzą..
      • mona-taran Re: Sen dwulatka 27.11.19, 07:39
        Nic to nie daje, niestety... bywało, że zasypiała o 18, to wtedy pobudka była o 4:30.. już chyba wszystkiego próbowałam, jestem zdesperowana i czekam na magiczne rady ematki:p
      • ichi51e Re: Sen dwulatka 27.11.19, 07:46
        Nie ma co przesuwac snu mozna sprobowac nauczyc ze mamusie budzimy dopiero jak wskazowkan tu i tu a do tego czasu grzecznie sie cichutko bawimy. Moja mama twierdzi ze udalo jej sie to z 5 dzieci

        --
        wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
          • 3-mamuska Re: Sen dwulatka 27.11.19, 10:45
            mona-taran napisała:

            > Jasne, a do tego czasu niech sobie dwulatka robi co chce... bardzo dobry pomysł
            > , odpowiedzialny smile


            Moja kuzynka tak robiła.
            Zostawiała synowi w pokoju przekąski na rano.
            On wstawał, bawił się ,trochę zjadł i jak słyszał budzik mamy to dopiero do niej szedł.
            Jakoś tak miał przestrzeń zorganizowana ze dość bezpieczna była ,sam z siebie tez nie był jakiś wariat zależy od dziecka.
            Około 1.5 godziny. Tez w okolicy 2 lat zaczęła.

            Ja swoje tez dość szybko zostawiałam same w domu. Na kilka minut.
            Ostatecznie przytulam w łóżku ,dawałam książkę puszczałam bajkę cicho w tv. i tak se dziecko siedziało obok mnie ,a ja drzemałam jeszcze trochę.
            --
            -----------------
            Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
            • mona-taran Re: Sen dwulatka 27.11.19, 11:06
              Moje dziecko nie jest takie spokojne a bajki jej właściwie wcale nie interesują. Ze 3 minuty max posiedzi przy bajce. I nie uważam żeby dwuletnie dziecko zostawione samo sobie było najlepszym pomysłem, nie zamierzam sprawdzać czy nie wymysli czegoś głupiego.
              • fawiarina Re: Sen dwulatka 27.11.19, 18:49
                I słusznie. Ja próbowałam metody typu "idź się pobaw, mamusia jeszcze poleży" ale kończyło się wrzaskiem "WSTAAJEEEMYYY" i płaczem.
                Więc no.
                Wstawałam.
    • shmu Re: Sen dwulatka 27.11.19, 07:57
      Mam ten sam problem z moim kilkumiesiecznym. Na szczescie nie jest to codziennie, ale kilka razy w tygodniu (no i nigdy nie wiadomo kiedy). Zaczelam wczesniej chodzic spac...

      Sluchaj, a jak ona wstaje to co robi? Bo moze daloby sie to tak zorganizowac, ze poprostu lezy i slucha bajki?

      Moj maz spal w takiej specjalnej powloczce, ktora rodzice przywiazywali do lozka. Wzdryga mnie troche na te mysl, ale szczerze mowiac, to moge zrozumiec desperacje rodzicow, ktorzy nie spia...
      • mona-taran Re: Sen dwulatka 27.11.19, 08:03
        Wstaje, czasem się chwilę pobawi, po czym słyszę tup tup tup, przychodzi do nas do łóżka I albo "delikatnie" próbuje otworzyć mi oczy, albo się rzuca na mnie rozrechotana :p
        • 3-mamuska Re: Sen dwulatka 27.11.19, 10:49
          mona-taran napisała:

          > Wstaje, czasem się chwilę pobawi, po czym słyszę tup tup tup, przychodzi do nas
          > do łóżka I albo "delikatnie" próbuje otworzyć mi oczy, albo się rzuca na mnie
          > rozrechotana :p

          To ja doucz jednego i drugiego.
          I nie rozpoczynaj dnia. Mówisz mama jest zmęczona i jeszcze po śpi , a ty masz tu książkę czy jakieś inne ciche zajęcie. I najpierw 10-15 minut ,potem więcej aż się nauczy choć godzinę dać ci spać. Jest coraz starsza wiec powinna załapać.



          --
          -----------------
          Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
          • fawiarina Re: Sen dwulatka 27.11.19, 18:51

            > To ja doucz jednego i drugiego.
            > I nie rozpoczynaj dnia. Mówisz mama jest zmęczona i jeszcze po śpi , a ty masz
            > tu książkę czy jakieś inne ciche zajęcie. I najpierw 10-15 minut ,potem więcej
            > aż się nauczy choć godzinę dać ci spać. Jest coraz starsza wiec powinna załapa
            > ć.
            >

            Nie ma takiej opcji zapewne. Są takie dzieci, których po prostu NIE SĄ SIĘ nauczyć takich rzeczy.
            Będą ofiary, będzie wrzask, a nic to nie da.
            • ichi51e Re: Sen dwulatka 27.11.19, 19:39
              To ze tobie sie nie udalo nie znaczy ze dziecko watkodajki nie ogarnie

              --
              wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
        • turzyca Re: Sen dwulatka 28.11.19, 09:42
          >albo "delikatnie" próbuje otworzyć mi oczy, albo się rzuca na mnie rozrechotana :p

          No i to jest zaletą długiego karmienia piersią. big_grin Nie ma takiego cycozwisa, który by się nie skusił na poranną porcyjkę.

          --
          "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Sen dwulatka 27.11.19, 08:52
      Nie da się z tym nic zrobić. Ja po prostu kładłam dziecko spać wcześnie, czyli nawet koło 18 (to jak już zrezygnowaliśmy z drzemek w trakcie dnia) - dziecko wstawało o 5, ale było wyspane, a ja miałam cały wieczór dla siebie. Próby zmiany czasu kładzenia na późniejszą, żeby wcześniej wstawało, skutkowało tylko tym, że dziecko wstawało o 5, ale niewyspane, z płaczem. Pocieszę cię, że to się zmieni w końcu smile
    • rb_111222333 Re: Sen dwulatka 27.11.19, 09:30
      Szczerze mówiąc, to bardzo Ci zazdroszczę dziecka, które usypia w sekundę jeśli jest zmęczone. U mnie nie ma opcji, że córka zaśnie, nawet jeśli widać po niej, że ledwo żyje. Prędzej zacznie płakać i robić dramat z każdej pierdoły. Sama chodź wcześniej spać, wtedy nie będziesz miała problemu ze wczesnym wstawaniem smile
    • beverlyja90210 Re: Sen dwulatka 27.11.19, 09:36
      Jako doświadczona matka trójki dzieci rada jest taka żebyś przestała się tym zamartwiać bo nie zrobisz nic,dziecka nie da się zaprogramować im szybciej to zrozumiesz tym lepiej dla Ciebie. Dla pocieszenia nie ty jedyna jesteś na świecie inne matki maja bardziej przesrane ze spaniem dzieci bo są takie które w tym samym wieku co Twoje i ani jednej nocki nie przespały ciurkiem także wrzuć na luz
    • hanusinamama Re: Sen dwulatka 27.11.19, 09:46
      Patrząc po moich dzieciach...niestety przeczekać. Tzn ja nie tyle wieczorem kładałm póżniej co popołudniową drzemkę przesuwałam o 10 minut co 2-3 dni. I tak po 2 tygodniach młoda kładła sie znowu o 13 w południe, wieczorem szła spać już o 20 i spała do 6.30, teraz nawet 7.
      Tyle ze mnie te poranne pobudki tak bardzo nie mecyzły bo to mąz rano do niej stawał..

      --
      "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
        • hanusinamama Re: Sen dwulatka 27.11.19, 10:10
          U mnie jak młoda wstaje to mąz ja bierze na dół i nie ma zmiłuj. Ja wieczorami i czesto po nocy koncze zlecenia. Ponieważ młodsza juz nie "cycowa" wiec rano mogę pospać smile

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
        • 3-mamuska Re: Sen dwulatka 27.11.19, 10:52
          mona-taran napisała:

          > Mojej niestety tatuś rano kompletnie nie interesuje.



          Co to znaczy ze nie interesuje? Serio 2 latka ustawia dorosłych po kątach?
          Bierze mała za rękę idziemy mama śpi.
          --
          -----------------
          Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
            • ichi51e Re: Sen dwulatka 27.11.19, 11:12
              Trzeba bylo napisac od razu ze chcesz ojojania a nie d..e zawracasz

              --
              wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
                • mona-taran Re: Sen dwulatka 27.11.19, 13:04
                  Wyjaśnię może, żeby uniknąć miliona porad wychowawczych wink
                  Chłop ma problemy ze snem, pisałam tu o tym kiedyś. A pracę ma taką, że chwila nieuwagi i jeden głupi błąd może zablokować proces, wszcząć alarm I narazić fabrykę na duże straty. Więc ta godzina snu dłużej jest dla niego ważna, ważniejsza niż dla mnie. I młoda już się przyzwyczaiła, że rano mama, nie tata I śpiącym ojcem się nie interesuje. W weekendy często wstajemy wszyscy razem o tej 5 po czym ich zostawiam i idę sobie dospać wink
                  • 3-mamuska Re: Sen dwulatka 27.11.19, 13:24
                    Wiesz to mogę zrozumieć praca itp.
                    Ale w weekend po co wstajesz?
                    Ucz młoda ze mama ma prawa ,a nie tylko obowiązki procentuje na przyszłość.
                    W weekendy tata wstaje mama śpi w tygodniu odwrotnie.

                    To pierwszy krok to samodzielności dziecka ,proces nauki.

                    --
                    -----------------
                    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                    • mona-taran Re: Sen dwulatka 27.11.19, 13:31
                      Ona nie rozróżnia dni tygodnia i wv weekend i tak budzi mnie. Jak już mnie obudzi, to wstaję do łazienki, chwilę się zakręcę i albo wracam spać, albo nie, jeśli się za bardzo rozbudzę. Różnie to bywa, choć staram się raczej odespać.
                  • hanusinamama Re: Sen dwulatka 28.11.19, 13:46
                    Ja rozumiem. Za pewne na forum e-tata moj dostałby gromy ze czemu to on wstaje rano do dziecka. Tu znowu ja koncze prace wieczorami czy nawet nocą i kłade sie często po nim. On moze isc spać o 23 ja czesto do 2 siedzę...wiec mam zagwarantowane charapanie do 7 smile

                    --
                    "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
              • hanusinamama Re: Sen dwulatka 27.11.19, 14:03
                Ale mąż moze nie moze wstawać??? Jejku moj mógł bo sie wczensiej kłądł. Ja zlecenia koncze wieczoatmi czy po nocy wiec ja rano dosypiałam...U niej moze byc inaczej.
                Poza tym ja mam sypialnie na innym poziomie niz pokoj dzienny wiec nawet nie łysze kwękania młodszej ze woli mamusie rano smile

                --
                "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
            • hanusinamama Re: Sen dwulatka 27.11.19, 14:02
              A ja nie pisałam ze to sposób, tylko ze mnie to tak nie meczyło jak męża...

              --
              "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • 3-mamuska Re: Sen dwulatka 27.11.19, 10:38
      Po prostu nie wstawać z dzieckiem i nie zaczynać dnia.
      Zrobić tak nudny poranek ze dziecko samo jeszcze przyśnie.

      Nie dać zasnąć o 10-11 wyjść z domu i położyć później ,budzić.
      No i na zmiany potrzeba czasu ze 3 tygodnie przestawianie.


      --
      -----------------
      Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
    • szalona-matematyczka Re: Sen dwulatka 27.11.19, 10:55
      Sprobuj zrobic tak, by dziecko nie spalo w dzien. On spi w przedszkolu czy domu? Jak w domu, to zorganizuj mu jakas super atrakcje ok. 10, powiedz, ze nie bedzie spal w dzien, bo jest duzy itp. Przetrzymaj ile sie da, ale z mojego doswiadczenia da sie dlugo (nie wiem, moze moje dzieci takie zywotne?) i poloz spac o tej 19 (lub jak najblizej 19). Moje dzieci w wieku 2 lat to nie chcialy spac w dzien, ale plusem bylo, ze kladly sie spac ok. 19 i.ladnie spaly do normalnej godziny (najwczesniej wstawaly.ok. 6 rano). Mojej kolezanki synek spal w dzien, wiec potem nie chcial ist spac wczesnym wieczorem, tylko ok. 21-22 (dziecko tez ok. 2 lata!) i ona przez to nawet filmu wieczorem nie.mogla obejrzec. Wg sprobuj wiec wykreslic mu drzemke dzienna.
    • noemi29 Re: Sen dwulatka 27.11.19, 11:10
      Z perspektywy matki starszego dziecko powiem Ci tak: nie walcz. Włącz bajki i niech do 6.00 ogląda. Moje dziecko zawsze wstawało o ten samej porze i późniejsze kładzenie nie nie dało,poza moją frustracją.
    • spirit_of_africa Re: Sen dwulatka 27.11.19, 13:40
      Przyslij ja na praktyki do mojej dwulatki. Bedziesz miala dziecko wstajace najwczesniej o 8:30.
      Wprawdzie bedziesz z nia lezec od 22-23:00 w ciemnosci i bezruchu czekajac az zasnie i sluchajac beztroskich piesni tongue_out ale cel niewstawania o 5 osiagniesz wink
    • berdebul Re: Sen dwulatka 27.11.19, 13:57
      Możesz próbować przesunąć drzemkę, małymi krokami o 5-10 minut co 2-3 dni i podobnie wieczorną rutynę. Jeżeli to naturalny skowronek, to wiele nie ugrasz.
          • mona-taran Re: Sen dwulatka 28.11.19, 08:08
            Chyba nie mam wyboru :p Wczoraj poszła spać koło 21, bo brat i tata wrócili wieczorem z zagranicznych wojaży i była cała rozemocjonowana... i co? I nico, 5:02 tup tup tup "mamma? Giorno!" Ehh :p to już chyba faktycznie lepiej niech śpi od tej 19 :p
            • qwirkle Re: Sen dwulatka 28.11.19, 08:31
              Och, jakbym o moich czytała smile
              Dla pocieszenia: nie będzie to trwało do osiemnastki. Już za dwanaście lat trudno będzie zagonić do spania, a rano trudno będzie podnieść przed 9:00 big_grin
    • qs.ibidem Re: Sen dwulatka 27.11.19, 16:10
      Koleżanka z pracy miała taki problem i jej doradziłam, żeby wzięła ją do siebie do łóżka. Od pierwszej nocy pomogło i teraz wstają razem dopiero koło 8. Ale to świeży, jednostkowy przypadek. Ja zrobiłabym wszystko, żeby mnie nikt przed 7.30-8 nie budził, bo lubię sobie posiedzieć w nocy.
      Ze znajomych dzieci skowronków nikomu do przynajmniej 7 roku życia nie przeszło.
    • kafana Re: Sen dwulatka 27.11.19, 18:32
      E tam chyba nic i cieszyć się z wolnego wieczoru. Mój wstaje koło 8 ale zasypia po 22 Zrezygnowałabym z drzemki co czynimy w wkndy- ale w tyg i tak śpi w żłobku.
      Może przesunąć trochę dzienna drzemkę w okolice 12:00
    • jehanette Re: Sen dwulatka 28.11.19, 09:35
      Z mojego doświadczenia - nic nie zmienisz. Tak ma i już. Najlepiej poczekać kilka lat i nauczyć je czytać żeby zanim wparuje do rodziców chwilę jeszcze się czymś cicho zajęło, a tymczasowo znaleźć doraźne sposoby jak to przetrwać. Kilka odcinków Psiego Patrolu z rana nie zrobi dziecku z mózgu sieczki, a dzięki temu Ty potem go nie zamordujesz.


      --
      Error 404
      • fawiarina Re: Sen dwulatka 28.11.19, 09:59
        Zgodzę się. Mam takie dziecko. Wiesz kiedy się zmieniła? Jak poszła do przedszkola. Siedzi tam ponad osiem godzin czasem i ma tyle zajęć, że musi to w końcu odespać. I teraz ciężko ją z łóżka wyciągnąć rano wink
        Nic nie pozostaje, tylko przyjąć fakt na klatę, niestety.
        • jehanette Re: Sen dwulatka 28.11.19, 10:18
          Ha, moja w przedszkolu nadal tak samo wstawała, tylko padała jak mucha o 19, bywało że o 18 zasypiała. Teraz w szkole faktycznie w tygodniu ciężko jej wstać, a w weekendy i dłuższe wolne na szczęście często rano zajmuje się książką albo komiksem... ale i tak niedzielne śniadanie często rozstawiamy jeszcze przed 8mą.

          --
          Error 404
      • hanusinamama Re: Sen dwulatka 28.11.19, 13:53
        Za mała jest zeby sie czymś zając. Moja starsza to skowronek. Cały rok wstaje równo 6.30. Tyle ze tak od 5 roku sobie koloruje czy klocki układa.Wczesniej niestety potrzebowała animacji

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka