Dodaj do ulubionych

nici na owal twarzy

27.11.19, 08:39
niestety cudów po HIFU nie ma więc wrócił temat moich "chomików". Czy nici na owal sie sprawdza? i jakie, bo wybrór ogromny (stozki, haczyki, zwykle). Koszt jednej nici to ok 400-500, czy macie rozeznanie ile takich trzeba, żeby chomiki poszly w góre? I jak faktycznie z trwałościa, czy po tych 2 latach będzie mi smętnie zwisała skóra? Wszedzie pisza ostrzezenia, ze kiedy efekt znika, to skora wyglada gorzej niz przed zabiegem, bo dochodzi jej dwuletnie naturalne starzenie. Moze któras mama sie podzieli swoimi doswiadczeniami a jeszcze gdyby ktos mógł polecić specjalistę na Śląsku.....z góry dziękuje.
Obserwuj wątek
    • flegma_tyczka Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 10:17
      Czyli kasa w błoto.
      A potem się dziwić, że kobiety na emeryturze popadają w biedę skoro w wieku dojrzałym zamiast odkładać, ewentualnie inwestować w zdrowie inwestują w wygląd co w Tym wieku nie ma większego sensu jako, że zwykle zakończyły okres prokreacji.
      Co do nici, żeby nie było, że nie napiszę nic do tematu - znam kogoś kto je robił. Gdy w końcu zobaczyłam zdjęcia byłam w szoku. Myślałam, że to "zadbana" 45-latka, a kobieta ma skończone 40 lat.
      Może komuś innemu się sprawdziły, ale moja ocena jest cenna bo obiektywna.

      --
      Jestem kobietą jeżeli ma to jakieś znaczenie.
      • frytulek Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 11:46
        Jak dlugo jestes po HIFu? U mnie poprawe zobaczylam stopniowo dopiero po kilku miesiacach. W grudniu ide zrobic jeszcze poprawke - 7 miesiecy po pierwszym HIFu. Chomiki zredukowaly sie do okolo 50%.

        --
        "dopiero jak wzielam kota to sie okazalo co to za towarzyska bestia jest; wytrzymac z nim nie moglam, tak mendzil" (thelma.333)
          • frytulek Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 13:00
            troompka napisała:

            > juz 8 m-cy i jak dla mnie to efekt zaden, a niestety zabieg dosc bolesny.

            No bolesny jak cholera sad
            Nie wiem co Ci doradzic. Duze masz te chomiki?


            --
            "dopiero jak wzielam kota to sie okazalo co to za towarzyska bestia jest; wytrzymac z nim nie moglam, tak mendzil" (thelma.333)
            • troompka Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 13:38
              czy duże to nie wiem, nie mam porównania, bo moje rówieśnicze koleżanki akurat chomików nie mają smile. Moje chomiki powoduja, że twarz wydaje sie taka nalana, mimo że generalnie jestem szczupła.
              Na hifu sie juz nie zdecyduje, bo raz że bolało, a dwa to jakieś dziwne zgrubienia i placki na twarzy miałam chyba ze 2 tyg, plus tkliwość (bół zwłaszcza w obrębie szczęki). Osobiscie zabiegu nie polecam, choc czytalam o spektakularnych efektach-może maszyna nie była dobra, może kosmetyczka nie zrobiła tego jak należy, a może moja twarz sie nie nadaje do takich zabiegów smile
              • irisq Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 13:47
                wydaje mi się, że skutecznośc hifu zależy w dużej mierze od budowy i kształtu twarzy. Borykam się z podobnym problemem jak Ty, chomiki dostrzegłam rok czy dwa lata temu i wydaje mi się, że bardzo mnie oszpecają(w przeciwieństwie do zmarszczek, które wogóle mi nie przeszkadzają). Tymczasowość nici bardzo mnie zniechęca i przeraża mnie moment(nawet jesli rozciągnięty w czasie to nie za długim) ich "puszczenia" i podwójna klapa na twarzy... Chyba zaczynam zbierać na lifting...
                    • pani-nick Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 14:06
                      No nie do końca. Większość nici jest zbudowana z policzegos (nie pamietam tego) i to z czego są zrobione oprócz „mechanicznego” działania (czyli napięcia odrazu po zabiegu), pobudza tkanki wokół nici do regeneracji, pobudza wytwarzanie kolagenu i działa na te głębokie partie twarzy. Ale: nici mogą pęknąć na skutek urazu (w czasie snu - jeśli się nie uważa i zacznie tężec twarzą o poduszkę), mogą powstać mikrogrudki pod skóra - otorbienie haczyków.
                      Mi się to nie zdarzyło.
                      No i ostatnia rzecz. Można zrobić 10 nici cieńszych, albo 4 grubsze. Cena za jedna nic jest taka sama, albo niewiele się różni, wiec lekarze często namawiają na cieńsze.
                      Nićmi można tez podnieść pośladki i biust, zniwelować pelikany. Aczkolwiek bolesna jest rekonwalescencja i szczerze nie wyobrażam sobie nici na tyłku.
                    • aandzia43 Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 14:24
                      irisq napisała:

                      > puści w sensie przestanie podtrzymywać to co podciągnęło do góry. Czyli nici si
                      > ę wchłoną a chomiki wrócą na swoje miejsce/jeszcze nizej

                      Tak jak pisała Pani-nick nic nie opadnie gwałtownie po jakimś czasie. Powoli wraca do stanu wyjściowego czyli masz te mniej więcej dwa lata do przodu w porównaniu do sytuacji bez nici. Ja miałam niciz kwasem hialuronowym więc dodatkowo ona się uwalniał i podbudowywał od środka skórę. Natomiast bezpośrednio po zabiegu twarz z boku policzków miałam lekko obrzmiałą i z drobnymi nierównościami, więc jeśli ktoś czesze się za uszy to... powinien się przez parę dni czesać na uszy wink


                      --
                      "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
                      • troompka Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 14:33
                        a sam zabieg byl bolesny?
                        sumując-poleciałabys zabieg? ile mialas tych nici zapodanych?
                        Moj owal wydaje mi sie, że nadmiernie opada tez z powodu błędów przeszłości (i terazniejszosci niestety tez) mianowicie, ja bardzo mało piję. Nie odczuwam pragnienia i potrafie cały dzień o szklance herbaty funkcjonować-staram sie pilnować, ale lata takich nawyków robią swoje. Skóra jest więc mało nawilżona (taka byla sugestia kosmetyczki).
      • lauren6 Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 17:34
        > Co do nici, żeby nie było, że nie napiszę nic do tematu - znam kogoś kto je robił. Gdy w końcu zobaczyłam zdjęcia byłam w szoku. Myślałam, że to "zadbana" 45-latka, a kobieta ma skończone 40 lat.

        Zdjęcia, a nie ten słynny filmik na YT?
    • makurokurosek Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 11:13
      Czy naprawdę uważasz, że nie masz nic do zaoferowania dlatego tak kurczowo trzymasz się poprawianiu wyglądu? Ile minut dziennie widzisz swoją twarz? Może lepiej zainwestować w wiedzę lub duchowość, przynajmniej te inwestycje nie tylko się zwrócą ale pozostaną na zawsze.
      • flegma_tyczka Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 11:52
        Ja rozumiem poprawiania wyglądu u np. 20-30 latki, która nie ma założonej rodziny (wiadomo - lepszy wygląd lepszy wybór partnera do rozrodu), ale u starszej kobiety?
        Po co? Sama widziałam kobietę, która bardzo zachwalała te nici (nasza), jak zobaczyłam ją na zdjęciu to mnie kopara opadła. Moja siostra w tym samym wieku (bez żadnej medycyny estetycznej) wygląda młodziej tj. na swoje lata (no, może rok mniej), Pańcia od nici - wzięłam ją za "rasową".... 45 latkę (obie mają 40 lat).
        Tyle ode mnie.

        --
        Jestem kobietą jeżeli ma to jakieś znaczenie.
        • makurokurosek Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 12:03
          Ja nie rozumiem poprawiania urody w żadnym wieku. Wybierając partnera kierowałam się nie jego wyglądem, ale tym czy nadajemy na tych samych falach, czy mamy ten sam temperament. W efekcie jestem w związku z tym samym facetem od 20 lat, nadal mamy ze sobą o czym rozmawiać, nadal w swoim towarzystwie czujemy się dobrze i nadal czujemy do siebie pociąg, mimo że nie wyglądamy już tak jak dwadzieścia lat temu.
          Musiałoby mnie ostro walnąć, żeby dla faceta poprawiać swój wygląd.
          Skupianie się na urodzie jest wyjątkowo płytki, bo ta przemija i zostajemy z niczym, związek lepiej budować na czymś bardziej trwałym niż uroda.
          • flegma_tyczka Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 12:24
            Tobie się udało, ale gdybyś miała niefartowną urodę to mogło by być tak (faceci patrzą na urodę, zwłaszcza młodzi), że i jeden i drugi i dziesiąty (nawet jeżeli masz fajny charakter) który by Ci się podobał po prostu nie odwzajemniłby Twojego zainteresowania bo wolałby inne, ładniejsze. Taka jest brutalna prawda, więc poprawę urody w młodym wieku rozumiem. To zwiększenie szansy na rynku rozrodczym (matrymonialnym).

            --
            Jestem kobietą jeżeli ma to jakieś znaczenie.
            • makurokurosek Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 13:03
              Przecież, zainteresowanie daną osobą nie przychodzi tak ni z gruchy ni z pietruchy . Ot, po prostu najpierw spędza się wspólny czas w gronie znajomych, a później okazuje się że najlepiej nam się rozmawia z tym konkretnym człowiekiem, że mamy podobne poglądy, podobne poczucie humoru, a gdy się z czymś nie zgadzamy to potrafimy dyskutować. Dość szybko uroda schodzi na dalszy plan. Pamiętam jak w wieku nastu lat podobał mi sie chłopak, przystojny, fajny ale dość szybko okazało się, że nie nadajemy na tych samych falach, tak więc kit z jego urodą skoro mnie zwyczajnie wkurzał. To samo dotyczy dziewczyn, raz miałam okazję poznać dwudziestoparolatkę, która miała to coś, taki ogień, że ja bym nawet zmieniła swoją orientację, co z tego skoro wystarczyło aby dziewczyna się odezwała i cały urok pryskał, i to nie jest tylko moje zdanie. Budowanie związku na wyglądzie zewnętrznym z góry skazane jest na niepowodzenie, bo uroda szybko mija.
              Wolałabym być sama niż z kimś, dla kogo non stop muszę poprawiać swój wygląd, dla kogo nie mogę być po prostu sobą
              • flegma_tyczka Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 13:16
                Bzdura, skazane jest na niepowodzenie gdy ktoś ma kijowy charakter, ale zwykle urodziwy ma pozytywne cechy charakteru, brzydki też, ale on nie zostanie zauważony (pomijam osoby obdarzone wyjątkową charyzmą, których jest mało).
                Życie jest brutalne. Atrakcyjna młoda kobieta ma większe szanse na udany związek z sensownym, przystojnym mężczyzną niż brzydsza, nawet jeśli teoretycznie charaktery mają te same.

                --
                Jestem kobietą jeżeli ma to jakieś znaczenie.
              • bazia8 Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 18:59
                Nawet jak minie, to zawsze jest Tinder, Troompka sobie założy profil i wyrwie 50 męskich ciastek intelektualnych w dwa tygodnie. A wiesz dlaczego?
                Bo nie jest złośliwą małpą.

                --
                www.fundacjaavalon.pl/
            • troompka Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 13:06
              tzn po 30-40 roku zycia wystarczy sie myc? wszelakie zabiegi to fanaberia jakas i w ogole, jak ktos wczesniej napisal, wyrzucanie pieniedzy wbloto, zamiast skladac na emeryture?
              Naprawde tak traktujecie wlasne cialo?
              Mimo bycia dobrze po 40 chce wyglądać atrakcyjnie i niekoniecznie tylko dla faceta, raczej dla mojego lepszego samopoczucia. Funduje samej sobie wizyty u fryzjera (ba-czasem nawet farbowanie wlosow, bo siwe sie pojawiaja-pewnie powinnam je zostawic i zaakceptowac), czasem kosmetyczka, ciuchy sobie nawet kupuję i staram sie ubierać "na czasie"......szok prawda. Stara baba sie stroi zamiast na emeryture zbierac.
              I tak-nie akecptuje moich chomikow i jesli ich znikniecie mialoby mi poprawic samopoczucie to bardzo chetnie to uczynie, bo dla mnie jest to wazne (niektorzy pod sklepel ida z powodu wygladu, cycki se nawet robią), ja tylko mysle o w sumie drobnym zabiegu.
              • makurokurosek Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 13:21
                Jestem po czterdziestce, jestem atrakcyjna dla swojego faceta, a ponieważ moja samoocena nie sięga dna więc nie muszę jej podbudowywać zabiegami medycyny estetycznej ( choć uważam, że słowo estetyczna jest tu ironią, bo większość kobiet po takich zabiegach wygląda gorzej niz przed nimi)

                "I tak-nie akecptuje moich chomikow i jesli ich znikniecie mialoby mi poprawic samopoczucie to bardzo chetnie to uczynie, bo dla mnie jest to wazne "

                Więc zamiast wydawać na zabiegi medycyny estetycznej lepiej wydaj na psychoterapię, bo ledwo poprawisz swoje chomiki, to okaże się, że coś innego odbiega od twojego ideału. Samoakceptacja to jest sukces szczęśliwego życia i nad tym powinnaś pracować


                  • makurokurosek Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 13:48
                    "A co ci każe wyśmiewać i dokopywać innym osobom?"

                    Nie wyśmiewam, a doradzam. Autorka ma problem z niską samooceną i brakiem akceptacji siebie, poprawianie swojej urody nic tu nie zmieni

                    "Masz super samoocenę to wiemy, w takim jakie masz braki, które powodują, że jesteś niemiła i chamska?"

                    Możesz zacytować konkretną moją wypowiedz, którą uważasz za chamską
                    • troompka Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 14:01
                      makuro, a co ci daje prawo do diagnozowania mojej osoby. Bierzesz pod uwage w ogóle, że mozesz sie myslic? Stwierdzasz na podstawie wpisu o chomikach, że mam niską samoocenę!-bzdura jakas. Ja moge stwierdzic, po twoich wpisac, że jestes w szczytowej formie magalomaniaczką-prawda?
                    • aandzia43 Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 15:01
                      makurokurosek napisała:

                      > "A co ci każe wyśmiewać i dokopywać innym osobom?"
                      >
                      > Nie wyśmiewam, a doradzam. Autorka ma problem z niską samooceną i brakiem akcep
                      > tacji siebie, poprawianie swojej urody nic tu nie zmieni

                      Autorka nie ma niskiej samooceny, ma problem z jedną częścią twarzy która starzeje się znacznie szybciej niż powinna. Jeden ma nos jak kopniak od Junaka bardzo nei pasujący do reszty twarzy, inny brak podbródka, trzeci podbródek jak koparkę, czwarty naczyniaka na twarzy, a piąty wyjątkowo brzydką skórę na jakiejś części ciała. Potrzeba zmiany brzydkiego elementu na ładniejszy to nie jest niska samoocena.


                      --
                      "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
                • aandzia43 Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 13:31
                  makurokurosek napisała:

                  > Jestem po czterdziestce, jestem atrakcyjna dla swojego faceta, a ponieważ moja
                  > samoocena nie sięga dna więc nie muszę jej podbudowywać zabiegami medycyny este
                  > tycznej ( choć uważam, że słowo estetyczna jest tu ironią, bo większość kobiet
                  > po takich zabiegach wygląda gorzej niz przed nimi)

                  Moja też nie sięga, niezła jest w gruncie rzeczy, a chomiki akurat sobie zrobiłam. I nie doprowadziło to do eskalacji i poprawiania sobie wszystkiego, i obnoszenia się z twarzą kobiety-kota big_grin A czytając cię ostatnimi czasy na forum mogę wnioskować że samoocena większości forumek ma się znacznie lepiej od twojej. Zrób coś ze sobą kobieto.
                  I jeszcze raz: nie, większość kobiet wygląda po TAKICH zabiegach lepiej niż przed nimi, tylko ty nie masz pojęcia które i co sobie zrobiły.


                  --
                  "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
                  • flegma_tyczka Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 13:35
                    Ona ma pojęcie tylko myślę, że realu jest dobrze wychowana i po prostu nie parska śmiechem w twarz maski lub "kobiety-kota", zwłaszcza jeżeli to np. jej klientka.
                    Ty też w realu nie mówisz przypadkowym lub mniej zaprzyjaźnionym osobom, że wyglądają "ciulowo" (przynajmniej mam taką nadzieję).

                    --
                    Jestem kobietą jeżeli ma to jakieś znaczenie.
        • kermicia Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 12:36
          Jak możesz porównywać dwie 40-tki, skoro one mają inne uwarunkowania genetyczne, inną skórę, inne nawyki żywieniowe, nałogi, śpią dużo/mało etc. Każda twarz jest inna, jedna wygląda ok do 70-tki (ematk i ich siostry), inne sypią się przed 40-tką.
          A co do sensu zabiegów w późnym wieku - od kiedy to jedynym celem dbania o urodę jest prokreacja? I od kiedy jedynym celem poznawania fajnych facetów jest również prokreacja? Czy kobiety, które nie mają dzieci i nie zamierzają ich nigdy mieć, powinny zapuszczać się już od szkoły średniej, bo ich wygląd nie ma znaczenia dla przedłużania gatunku?
          Autorka widać ma kompleksy z powodu chomików (co to jest właściwie? poliki wielkie jak u Marty z Rolnika?) i może je sobie likwidować nawet na łożu śmierci, skoro ją stać.
        • pani-nick Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 12:59
          Ach kochanie.. ostrzegasz co chwile, ze facet zdradzi, zostawi, albo umrze... to jak tu nie korzystać z medycyny estetycznej... wiesz jak ona by wyglądała bez tych nici?! Chyba sama rozumiesz ze dla dobra rodziny / związku / przyszłego związku trzeba! Trzeba! Inwestować w siebie nawet w wieku poprekroacyjnym. Buziaczki.
      • troompka Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 12:57
        nie rozumiem kompletnie twojego wywodu. Czy w zwiazku z tym, że kilka razy dziennie raptem widzę swoją twarz, mam olac jak wygladam? Czy mam nie chodzic do fryzjera, kosmetyczki, siedziec zapuszczona bo powinnam sie skupic na sferze duchowo intelektualnej.
        Czy chcesz powiedziec, ze taki pustak jestem, ze przywiązuje wagę do wygladu, podczas gdy powinnam zadbac o inne wartosci mojego zycia.
        Tyle wątków urodowych na ematce, a mnie sie obrywa za proste pytanie i w dodatku skierowane raczej do tych osób, które maja cos w temacie do dodania, a nie wykład o wyzszosci swiat bozego narodzenia nad swietami wielkiej nocy.
        • makurokurosek Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 13:08
          Chciałam powiedzieć, że brakuje ci samoakceptacji, dbałość o siebie, higienę nie ma nic wspólnego z poprawianiem urody i zafiksowaniem się na punkcie odmładzania się.
          I o ile wartości duchowe i intelektualne pozostaną z tobą na długo, to jak sama zauważyłaś poprawianie urody daje efekt krótkotrwały, a i tak nie zatrzymasz procesu starzenia sie, tylko jeszcze go przyśpieszysz
          • aandzia43 Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 13:24
            makurokurosek napisała:

            > Chciałam powiedzieć, że brakuje ci samoakceptacji, dbałość o siebie, higienę ni
            > e ma nic wspólnego z poprawianiem urody i zafiksowaniem się na punkcie odmładza
            > nia się.

            A czemuż to uważasz ze troompka jest zafiksowana na urodzie? Bo sobie poprawia jeden element urody? Skąd te daleko idące wnioski? Dbanie o siebie ma jak najbardziej dużo wspólnego z odmładzaniem się - wszystkie smarowania twarzy, włosów i ciała, makijaże, robienie twarzowych fryzur, smarownie tyłka kremem na cellulitis to nic innego jak odmładzanie się. O farbowaniu włosów już nie wspomnę wink Bez fiksowania się na tych zabiegach można przecież żyć, wystarczy się myć żeby nie śmierdzieć.


            > I o ile wartości duchowe i intelektualne pozostaną z tobą na długo, to jak sama
            > zauważyłaś poprawianie urody daje efekt krótkotrwały, a i tak nie zatrzymasz p
            > rocesu starzenia sie, tylko jeszcze go przyśpieszysz

            Tak tak, a makijaż jest jeszcze bardziej któtkotrwały, zmywasz go co wieczór wink
            A czemuż to miałaby przyspieszyć starzenie się? Znowu jakieś mity na temat szkodliwości wszystkich zabiegów medycyny estetycznej?


            --
            "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
            • makurokurosek Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 13:52
              " Dbanie o siebie ma jak najbardziej dużo wspólnego z odmładzaniem się - wszystkie smarowania twarzy, włosów i ciała, makijaże, robienie twarzowych fryzur, smarownie tyłka kremem na cellulitis to nic innego jak odmładzanie się"

              Co innego miałam na myśli pisząc o dbałości o siebie i higienę. Natomiast zarówno makijaż jak i wszelkie kremy wpływają postarzając, i nie mówię tylko o efekcie chwilowym, ale przyśpieszają starzenie się skóry. Tak więc znów efekt który teoretycznie miał służyć odmłodzeniu, wpływa na skórę zupełnie odwrotnie
                  • barbibarbi Re: nici na owal twarzy 28.11.19, 09:38
                    To jest nieprawda, fluidy mają wiele składników nawilżających, filtry UV, są barierą pomiędzy naszą skórą a zanieczyszczonym powietrzem. Tak jak ty mówi moja znajoma, która z kosmetyków używa tylko pasty do zębów, że ona się nie maluje bo kosmetyki postarzają, a sama wygląda jak zniszczona słońcem rolniczka po żniwach, wygląda dużo gorzej i starzej niż jej koleżanki, które się malują, kremują, balsamują, nawilżają, wcierają olejki.
                  • aandzia43 Re: nici na owal twarzy 28.11.19, 12:44
                    makurokurosek napisała:

                    > Czy ja gdzieś napisałam, że nie wolno. Ja zwróciłam jedynie uwagę, że wbrew tem
                    > u co napisała andzia malowanie wpływa na postarzanie skóry, a nie na odmładzani
                    > e.

                    Nie, dwa oczka wyżej napisałaś wyraźnie również o kremach:

                    "Co innego miałam na myśli pisząc o dbałości o siebie i higienę. Natomiast zarówno makijaż jak i wszelkie kremy wpływają postarzając, i nie mówię tylko o efekcie chwilowym, ale przyśpieszają starzenie się skóry"

                    Powtórzę: brednie.


                    --
                    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
              • aandzia43 Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 14:16
                Natomiast zarów
                > no makijaż jak i wszelkie kremy wpływają postarzając, i nie mówię tylko o efekc
                > ie chwilowym, ale przyśpieszają starzenie się skóry. Tak więc znów efekt który
                > teoretycznie miał służyć odmłodzeniu, wpływa na skórę zupełnie odwrotnie

                Ale zdajesz sobie sprawę ze bredzisz?


                --
                "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
              • koko8 Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 14:26
                makurokurosek napisała:
                Natomiast zarów> no makijaż jak i wszelkie kremy wpływają postarzając, i nie mówię tylko o efekc
                > ie chwilowym, ale przyśpieszają starzenie się skóry.

                Komuś chyba peron odjechał...
          • sumire Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 13:29
            Kobieta zadaje proste pytanie o zabieg urodowy. W odpowiedzi dostaje pseudopsychologiczny wywód o duchowości, zakończony złowrogim "i tak się szybciej zestarzejesz". Jematka w pigułce.
            • flegma_tyczka Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 13:38
              O, widzisz... Jak ja zadałam proste pytanie o obecne warunki PKP bo dawno nie jechałam pociągiem usłyszałam od Ciebie jakże w związku z tą sprawą: "A jak tam Twoja nerwica i depresja", tak że przyganiał kocioł czy tam kominek..

              --
              Jestem kobietą jeżeli ma to jakieś znaczenie.
    • aandzia43 Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 13:11
      Nici hialuronowe zrobiłam jakieś półtora roku temu. Ładnie wyszło, nastąpiła subtelna acz zauważalna poprawa w dolnej części twarzy, co dla ogólnego wrażenia stanowiło poprawę wyraźną. Ale ja nie miałam jakichś dużych zwisów, więc jeśli ktoś je ma to niech się nie nastawia na super efekt. To metoda raczej dla niemocno pomarszczonych. Teraz jest prawie jak poprzednio, czas płynie, ale i tak jest lepiej niż u większości rówieśnic (mam 56).

      --
      "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
      • frytulek Re: nici na owal twarzy 28.11.19, 12:39
        aandzia43 napisała:

        > Teraz jest prawie jak poprzednio, czas płynie, ale i tak je
        > st lepiej niż u większości rówieśnic (mam 56).
        >

        No i brawo!! smile


        --
        "dopiero jak wzielam kota to sie okazalo co to za towarzyska bestia jest; wytrzymac z nim nie moglam, tak mendzil" (thelma.333)
      • rosapulchra-0 Re: nici na owal twarzy 07.12.19, 06:39
        Tez w zeszlym roku ostrzyknęłam się kwadem. Po trzech miesiącach efekt był spektakularny
        I zmarszczki wokół oczu oraz na czole ostrzyknęłam botoksem
        Ale (taką mam skórę) z siniakami na twarzy chodziłam kilka tygodni.

        --
        Ty milden samotna zdaje jesteś to może się wymienicie usługami? Bo pewnie też masz z tym problem. by bergamotka77
    • slona78 Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 16:36
      Siedzę w branży, a nici to zabieg, który zdecydowanie odradzam pacjentkom. Sam zabieg boli, później nie można przez kilka dni normalnie jeść (gryźć), otworzyć szeroko ust. Pojawiają się nierówności, a sam rezultat utrzymuje się maksymalnie 2 lata. Nie warto!
        • slona78 Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 17:18
          Porządny laser, ale musisz się liczyć z efektem poparzonej skóry przez 2 tygodnie, pół roku chodzenia w podkładzie z filtrem 50 (skóra po laserze będzie bardziej różowa niż normalna). W ten sposób dotrwać do face-liftingu (ten jest potrzebny dopiero, gdy nadmiar skóry jest widoczny przy uchu - robi się taka fałdka, gdy położysz głowę na poduszce), wcześniej nie ma sensu.
          • pani-nick Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 18:00
            Bzdura. Przeczytaj sama co piszesz. Pół roku chowania się przed słońcem, bo mogą wyjść przebarwienia, dwa tygodnie wyjęte z życiorysu. Dla porównania: nici robiłam w czwartek, w sobotę byłam na imprezie, w poniedziałek szlam do pracy. Poza siniaczkami, które przykryłam podkładem, nie było widać „zniszczeń”
            Dla porównania laser - pierwsze 3-4 dni to żywa rana, sączące się osocze, które lekarz kazał wcierać delikatnie, bo osocze miało dodatkowo działać, kolejne kilka dni STRUPY. Dwa tygodnie nie pokazywania się ludziom. Kto sobie na to może pozwolić? Koszt 1000-2000 tys w zależności od obszaru.
            Efekt - jak już się wygoilo to faktycznie, rozjaśniona, lepiej ukrwiona skóra. Wygładzona. Ale laser nie zniweluje chomików, ani głębokich bruzd.
            Dodajmy ze efekt utrzymywał się może z 8 miesięcy.
            • barbibarbi Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 18:39
              A jak możesz ocenić efekt, czy poprawa jest po laserze, czy po niciach? Skoro laser był np wcześniej a efekty dopiero pojawiają się stopniowo np po pół roku a ty w międzyczasie już zrobiłaś nici i myślisz, że fajnie wyglądasz bo nici takie fajne, a to może zasługa lasera. Albo odwrotnie. Trudno po dłuższym czasie ocenić co tak naprawdę jest skuteczne.
              Ja widziałam w jakimś programie babkę po złuszczeniu skóry jakąś mazią zieloną, ona przez kilka dni chodziła w opatrunkach, potem wyglądała jak poparzona, ale jak w końcu doszła do siebie to efekty były kolosalne, skóra napięta, rozjaśniona, owal poszedł do góry, plamy i zmarszczki zniknęły, normalnie 10 lat mniej. Byłam w szoku.
              • pani-nick Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 18:47
                Bo po pierwsze nie ja jedyna mam takie wrażenie
                Bo po drugie - nie bez powodu lekarz zaleca laser co rok - dwa dla podtrzymania efektu
                Bo trzy - między laserem a nićmi minęło 2,5 roku. Sorry, ale ile mam czekać niby na te efekty? Proszę Cię.
                Po osoczu bogatopłytkowym faktycznie efekt widziałam dopiero jakieś 3-5 miesięcy po zabiegu. Skóra stopniowo się zmieniała na plus. Ale po laserze? Ekstremalnie długi czas rekonwalescencji, krotki efekt gładkiej skóry, a potem - czego nikt nie mowi - wrażliwa i cienka skora staje sie jeszcze wrazliwsza i ciensza.

                Nikt mnie na to juz nigdy nie namowi.
          • aandzia43 Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 20:20
            Jeśli nici bolą to laser o którym piszesz boli bardzo. Do tego, jak już pisała Pani-nick gojenie się trwa długo. Miałam dawno temu na partie wokół ust - spoko, ale bez szału. Teraz bałabym się przebarwień, a na większy obszar nie zrobiłabym bo za bardzo boli. Z zabiegów regenerujących skórę, bo one są najskuteczniejsze w dłuższym wymiarze, wolę już osocze bogatopłytkowe lub/i laser rozgrzewający tkanki głębiej i stymulujący produkcję kolagenu.

            --
            "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
          • aniani7 Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 20:29
            Wez nie szerz tu paniki. Skora po fraxelu goi sie wprawdzie przez miesiac, ale jest to bardziej widoczne max 4 do 7 dni. Zwlaszcza komus, kto mia fraxel pierwszy raz w zyciu, nikt nie przypali skory na dwa tygodnie. Oczywiscie jak trafi sie wariat, to poparzy cie nawet na miesiac, ale mowie tu o normalnym specjaliscie, a nie wariacie. Tylko raz slyszalam o wariacie, do fraxela dal tez antybiotyki doustnie, wiec faktycznie poszedl chlopak na calosc.
              • aniani7 Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 21:27
                On jest chirurgiem, a nie lekarzem medycyny estetycznej, poniewaz nie ma takiej.specjalizacji, jak medycyna estetyczna, tj. kazdy lekarz, np. okulista, internista moze sobie zrobic kilkugodzinny kurs i tak sie nazwac, ale to niezgodne z polskim szkolnictwem i prawem. Troche bardziej zainteresowalam sie tym tematem w zwiazku z ta afera ze wstrzykiwaniem w piersi tej substancji, ktora teraz kobietom sie przemieszcza i moze je nawret zabic. Chirurgiem byl tez lekarz od zeszpeconej twarzy Bakuly. Nie cackal sie z Toba, skoro mialas takie trudne gojenie, ale nawet gdyby Ci krzywde zrobil i tak nie wygralabysz nim w sadzie pewnie.
                • pani-nick Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 21:46
                  Tak, sam mi to tłumaczył. W temacie - polecam „Zrobieni” - taka książka o tym rynku. On tez w niej występuje. Książka mocno zmieniła moje podejście do medycyny estetycznej.
                  Ps. Pisząc tak zapedzasz się (jeśli jesteś lekarzem) w kozi róg. Tym samym argumentem bowiem posługują się kosmetyczki i kosmetolozki, którym odmawia się prawa do wykonywania zabiegów... a przecież mogą się nauczyć implantowania nici tak samo dobrze, jak okulista czy dermatolog..
                  Ps2. Tak, z tego zabiegu słynęła nasza poznańska gwiazda z MediArt Instytut. Dr Agnieszka (nazwisko ostatnio podobno zmieniła). Z tego co wiem proces wytoczono jej i jej koledze z Warszawy.
                  Dla niej sprawa w sądzie to nie pierwszyzna.
                • pani-nick Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 21:49
                  Ps 3. Ale ja nie byłam wyjątkiem smile mam koleżanki, które tez się dały tak poszatkować. Dlatego napisałam wcześniej, ze to nie jest tylko moja subiektywna opinia i odczucia czy doświadczenia.
                  • aniani7 Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 22:02
                    Ok, ale nie ma specjalizacji lekarz medycyny estetycznej, Twoj lekarz jest "zwyklym" chirurgiem, ma prawdziwe uprawnienia na wycinanie tego i owego w ciele i tylko jego skromnosc oraz poczucie estetyki moze zblizyc go do chirurgii plastycznej (ktora juz istnieje jako specjalizacja). A strzez mnie panie Boze zebym cokolwiek robila przy ludzkim ciele, jedyne co mi podchodzi, to grzebanie w kotach (nie nie jestem vetem smile,ale kotu insulinke podam, uszko wyczyszcze i profesjonalnie podam tabletke, tj. tak, zeby nie wyplul). Jezeli to byl Twoj kolejny laser, to ok, a jezeli pierwszy, dobrze wiedzial co robi, w ostatecznosci przepisalby Ci antybiotyk i i tak bylabys zadowolona, bo fraxel to najwiekszy przyjaciel kobiety po cztedziestce.
                    • pani-nick Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 22:22
                      Dzizys... nie, fraxel nie jest najlepszym przyjacielem kobiety po 40tce. I nie wiem po co antybiotyk?
                      Nadal nie rozumiem twoich uwag o braku specjalizacji u tego lekarza. Jest znany. Nie tak medialny jak Ambroziak, ale tez w sniadaniowkach występuje. A przede wszystkim bierze czynny udział w próbach uregulowania rynku. Nie stawiam go na piedestale, bo bywa arogancki i przemądrzały, ale owszem zna się na tym co robi. O dziwo chirurg plastyk (Kubasik konkretnie) wzbraniał się bardzo przed jakimkolwiek tykaniem twarzy. A bardzo chciałam, żeby pogrzebał, bo przecież chirurg plastyk. Nie. On się lepiej czuje w operacjach biustu. Ostatecznie na coś tam przystał, ale bez szału. Więc tak długo, jak nie ma możliwości robienia specjalizacji z medycyny estetycznej, tak długo kieruje się opiniami (a raczej „poleceniem”), niż patrzeniem na specjalizacje wykonującego.
                      • aniani7 Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 22:32
                        Ok, rozumiem, chodz sobie do tego, ktory Ci tam dobrze robi, ale to nieuczciwe. Jestem magistrem np. farmacji, sama sobie wymyslam, ze nazwe sie magistem farmacji przywracajacej mlodosc i zamieszczam swoj tytul na stronie oraz go propaguje, jakbym zdobyla nowy tytul studiujac. Pewnie nie zobaczysz roznicy, trudno.
                                    • pani-nick Re: nici na owal twarzy 28.11.19, 06:21
                                      smile oj kobieto kobieto... otóż... na rynku tzw. (Żebyś znowu się nie uczepiła) medycyny estetycznej i chirurgii plastycznej każdy ma coś w czym jest dobry i coś, czego nie czuje. Jeden robi świetne nosy i uszy, ale partoli biusty, inny jest świetny w modelowaniu ust, ale nie założy ci nici, jeszcze inny to mistrz volumetrii, ale usta broń Boże, chyba ze chcesz mieć kaczy dziub.
                                      Jakby ci tu najlepiej opisać... w Poznaniu masz powiedzmy 5 takich naprawdę dobrych chirurgów plastyków. Byłam na konsultacji u wszystkich. Trzech upierało się przy wkładkach anatomicznych, bo takie teraz się tylko robi, bo okrągłe są sztuczne. Jeden powiedział, ze zrobi mi co tam będę chciała, a ostatni (najdroższy niestety, ale to właśnie on najbardziej lubi robić biusty) kategorycznie oznajmił to, co samej mi się wydawało, ze u mnie, z moja budowa, anatomiczne wkładki będą wyglądały jak zwisy. Do tego, czego nie powiedzieli, implanty maja tendencje do obracania się. Zwłaszcza jeśli uprawiasz sport. O ile nie ma problemu, jeśli obróci ci się implant okrągły, o tyle problem widoczny jest przy implancie typu łezka.
                                      Żebyś znowu sobie czegoś nie dopowiedziała - implant okrągły to nie połówka kuli. To poprostu wkładka o okrągłej podstawie.
                                      Moja znajoma, intensywnie uprawiająca sport wyczynowy tez była namawiana na anatomiczne, bo nie chciała mieć balonów. Zmieniła zdanie po fotce moich piersi. I dopiero wtedy zaczęła czytać o ryzyku z anatomicznymi.
                                      W tym środowisku najtrudniej o kogoś uczciwego. Kto kosztem zarobku odradzi coś, na czym jest większy zarobek (vide implanty anatomiczne), albo przyzna, ze w czyms nie czuje się dobrze.
                                      Miłego dnia i nadal czekam na jakieś namiary.
                                      • flegma_tyczka Re: nici na owal twarzy 28.11.19, 11:53
                                        Nie idź tą drogą! To równia pochyła. Zaakceptuj swój wiek i przestań się przeglądać w oczach innych, przypadkowych mężczyzn, oni nie są żadną wartością. Sama jesteś wartością.
                                        Do tego dokładasz (jak zresztą i inne Panie z Tego wątku) cegiełkę do traktowania kobiet i oceniania ich wartości zależnie od tego jak wyglądają i/lub jak są młode.



                                        --
                                        Jestem kobietą jeżeli ma to jakieś znaczenie.
                                        • troompka Re: nici na owal twarzy 28.11.19, 12:15
                                          nie wiem dlaczego mieszacie w to facetów. Moj szanowny nigdy nie zwrócił mi uwagi, że wyglądam tak czy siak, nawet jak w pewnym momencie nieco mi sie przytyło, nigdy żadnej uwagi/wytykania nie było. Nie potrzebuje akceptacji ze strony płci przeciwnej. To ja sie mam dobrze czuć ze sobą, a jeśli jest coś, co mi w tym przeszkadza, to dlaczego nie mam tego zniwelować. Jesli miałabyś na twarzy wielką brodawkę, która by ci mega przeszkadzała i miała możliwośc jej usunięcia, to zrobiłabys to, czy zaakceptowała w myśl tego co piszesz? (dodam, że takie brodawki potrafią rosnąć i właśnie z wiekiem robia się bardziej widoczne). Jesli tak miałabym myslec, to może osoby oszpecone w wypadku tez powinny zaakceptowac i nie kombinowac, bo sa wartoscia sama w sobie. Dlaczego nie mamy korzystac z dóbr, które niesie nam świat/nauka, przecież to wszystko jest dla ludzi. Nikomu krzywdy nie robię, swoja kasę wydaję, którą mam-zarabiam sama na siebie, nie odejmuje od ust dzieciom ani nie narażam swojej emerytury na szwank, bo zarabiam nieżle. Nie wiem, czemu nieznane mi osoby z forum maja analizowac moją psychike i poczucie własnej wartości-one są na odpowiednim poziomie i porady w tym zakresie nie sa mi potrzebne, a juz na pewno od osób bez kwalifikacji i na podstawie szczątkowych inf.jakie tu zamieszczam. Co kieruje wami, diagnozującymi mnie, to nie mam kompletnie pojęcia. Sama nie wpadłabym na to, zresztą nie mam takiej potrzeby ciągłego pouczania innych i udowadniania jaka jestem zajefajna na przykładzie innych. Nie mam nic do powiedzenia w temacie to omijam go....to proste. Tak, że zejdźcie juz z mojej psychiki i jeśli nie macie technicznych porad, o które prosiłam w wątku to poprodukujcie się w temacie pouczania w innym wątku.
                                          • aandzia43 Re: nici na owal twarzy 28.11.19, 12:33
                                            Troopka, nie doszukuj się logiki, Flegmatyczka to rasowy troll a Makuro to niegdyś normalna dziewczyna której niedawno kompletnie odbiło.
                                            Swoją drogą na temat związku facetów z dbaniem o wygląd miałam ostatnio babską rozmowę z dziewczynami od 50 do 80. Wyszło nam na to, że dzielimy się na dwie frakcje: te co dbają zawsze, bez względu na okoliczności i plany damsko-męskie i te, co tylko czasem dla faceta albo kiedy czują się wyjątkowo kobiece z powodu fajnej relacji. Ja w tej pierwszej grupie. To odruch, nie związany z mężczyznami za bardzo, a na pewno zupełnie nie związany z potrzebą złapania kogoś. Nawet jak podjęłam decyzję o nie wiązaniu się z nikim i mężczyźni stali się dla mnie przezroczyści (no, prawie wink) nie zniknął odruch dbania o wygląd.

                                            --
                                            "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
                                            • madami Re: nici na owal twarzy 02.12.19, 10:35
                                              Ja mam wrażenie, że tak się po prostu ma wink tj dbanie o siebie.
                                              Ja jestem dzieckiem matki, która nie "musiała" nic wokół siebie robić, taki typ co uznaje najwyżej krem Nivea wink
                                              a ja od zawsze byłam inna, od maleńkości próbowałam się malowac i koleżanki też, kremów nawilżających zaczęłam używać jeszcze jako nastolatka i to w czasach gdzie nie było natrętnych reklam, YT ani forum w necie. Uzywałam nawet wbrew twierdzeniom mojej mamy, że zniszczę sobie skóre wink makijaż też wykonuję od zawsze. Nigdy nie miało to związku z "koniecznością podobania się" ani "złapaniem faceta"
                    • pani-nick Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 22:24
                      Ja i znajome za dużo naczytalysmy się takich opinii „tylko fraxel”.
                      Napisze jeszcze raz: na blizny i przebarwienia - tak!
                      Na wiotką, cienka i sucha (brak estrogenów) skore - zdecydowanie NIE
                • barbibarbi Re: nici na owal twarzy 28.11.19, 08:54
                  Nie wiem czy nie lepiej nawet, że jest chirurgiem, przynajmniej zna dobrze budowę ciała człowieka i musi mieć zdolności manualne. Studia podyplomowe z medycyny estetycznej może zrobić nawet stomatolog:
                  natemat.pl/blogi/marekwasiluk/223731,kim-jest-lekarz-medycyny-estetycznej-w-polsce
    • mokka39 Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 17:24
      Troompka, a nie bierzesz przypadkiem leków antydepresynych? Mi po kilku latach brania wenlafaksyny strasznie opadł dół twarzy i bruzdy nosowo-wargowe się porobiły. Dosłownie jak 50latce, a miałam 38. Już myślałam, że to jakieś przedwczesne starzenie mnie dopadło. Zmieniłam lek z innych powodów i okazało się, że wszystko się cofnęło i to wenlafaksyna powodowała jakieś opadanie i bezwład mięśni czy coś w tym stylu.

      --
      www.perfumanka.pl
    • pani-nick Re: nici na owal twarzy 27.11.19, 21:56
      Dobra, napisze to. Chociaż nie chciałam się dzielić. Z zabiegow, które wywarły na mnie najlepszy efekt, a są powiedzmy najmniej inwazyjne, to ostrzykiwanie/wypełnianie fibryną. Dodatkowy plus - zniknęła mi po tym mała, ale irytująca blizna, która miałam od kilku ładnych lat.
      Tu jest działanie natychmiastowe w postaci wypełnienia, a do tego długofalowe - w postaci regeneracji tkanek.
      No i preparat w pełni pochodzi z nas samych.