Dodaj do ulubionych

Żeńskie końcówki

27.11.19, 10:10
Nie do końca rozumiem przeciwników stosowania żeńskich końcówek.
Najczęściej są to ludzie sytuujący się po prawej stronie jeśli chodzi o światopogląd.
Z jednej strony są przeciwni jakimkolwiek objawom odstępstw od heteronormatywności.
Ale kiedy kobiety chcą się posługiwać formami rzeczowników które jasno wskazują ich płeć to też mają z tym problem.
Obserwuj wątek
      • iwoniaw Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 10:19
        mama-ola napisała:

        > Bo to konserwatyści, więc nie chcą niczego nowego. Drażni ich każde nowo utworz
        > one słowo. Bez względu na tego znaczenie.

        Ależ oni protestują także przeciw słowom starym, sprzed wojny jeszcze big_grin (typu "senatorka" czy "prezydentka") Albowiem to nie żadni konserwatyści, tylko mizoginistyczni ignoranci, którzy z tzw. "tradycji" wybierają sobie tylko to, co im akurat pasuje.


        --
        "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
        • mama-ola Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 10:27
          > Ależ oni protestują także przeciw słowom starym, sprzed wojny jeszcze big_grin (typu "senatorka" czy
          > "prezydentka")
          To też mogą być dla nich nazwy nowe, jeśli o nich wcześniej nie słyszeli.

          Co do mizoginii, to trudno się nie zgodzić. Jakoś tak prawicowość idzie w parze z katolicyzmem, a ten z mizoginią.
          Chociaż jak bym jednak stawiała na to, że przede wszystkim drażnią ich formy, które im się jeszcze nie osłuchały.
          • mama-ola Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 10:29
            Mnie też w pierwszym odruchu zgrzytało słowo "ministra", ale tak szybko przywykłam, że potem zaczęło mnie dziwić, gdy ktoś o kobiecie mówił minister. "Minister przyszła i powiedziała" to jakieś dziwactwo w moim odczuciu.
        • livia.kalina Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 19:02
          >Albowiem to nie żadni konserwatyści, tylko mizoginistyczni ignoranci, którzy z tzw. "tradycji" wybierają sobie >tylko to, co im akurat pasuje.

          Dokładnie tak: mizoginistyczni ignoranci

          --
          super_hetero_dyna:
          "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
    • sumire Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 10:27
      Mnie przy tej okazji bardzo rozczarowało kilku publicystów o rzekomo liberalnych poglądach, którzy poświęcali całe dnie na nawalankę w feminatywy w internecie. Smutny to był obrazek. Taka mała sprawa, a wojowali z nią co najmniej tak, jakby ktoś im chciał kasę z konta zabrać.
    • kochamruskieileniwe Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 10:59
      A wiesz? nie koniecznie wynika to z mizoginii lub konserwatywności lub poglądów politycznych.
      Jestem kobietą, jestem -logiem. I, o ile nie mam kłopotów z żeńskimi lońcówkami - to z logiem i owszem.
      Lożka, , często wymawiana jako loszka suspicious
      I ta końcówka sprawia, że zawód w formie męskiej brzmi - no cóż. Mniej poważnie, wręcz protekcjonalnie. Ta końcówka "odbiera rangę" wszelkim -logom. uncertain Dlatego nie lubię tej końcówki.
      Oczywiście, to moja subiektywna opinia.
      • kk345 Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 11:26
        Czekaj, bo nie rozumiem.
        >I ta końcówka sprawia, że zawód w formie męskiej brzmi - no cóż. Mniej poważnie, wręcz protekcjonalnie

        to w końcu w męskiej formie brzmi niepowaznie, czy w żeńskiej?
      • mama-ola Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 11:52
        kochamruskieileniwe napisała:

        > o ile nie mam kłopotów z żeńskimi lońcówkami - to z logiem i owszem.

        Psycholożka, biolożka, ekolożka, enolożka, etolożka, geolożka, etnolożka, etymolożka, semiolożka, socjolożka, seksuolożka, antropolożka, dermatolożka, scjentolożka, anestezjolożka... - co Cię tu kłopocze, nie rozumiem.
        Może przepisz po jednej linijce każdej nazwy, to przestanie smile

        > Lożka, , często wymawiana jako loszka suspicious

        Zwykłe ubezdźwięcznienie, nic śmiesznego w nim nie widzę.
        "Bapcia" też Cię śmieszy czy nie śmieszy, bo wymawiasz baBcia?
        • paskudek1 Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 11:59
          Bo wiesz, niektóre prymitywy mówią na kobiety Loszka. Zamiast więc walczyć z prymitywizmem jednostek lepiej powalczyć z żeńskimi końcówkami.

          --
          nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
        • kochamruskieileniwe Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 12:08
          Napisałam o swoich subiektywnych odczuciach.
          Ubezdźwięcznienie - lożki, daje według mnie efekt protekcjonalności.
          I to mi się nie podoba. (No chyba mam prawo do subiektywnych odczuć?)
          A walczyc z wymową? Odsyłam do wątku o szczałach...
          • mdro Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 12:33
            Chyba jednak dałaś sobie wmówić, że "jest głupie" prymitywom powtarzającym "loszka, loszka, hahaha". Ale za kilka lat i Ty się osłuchasz wink, tym szybciej, im częściej Twoje koleżanki będą używać żeńskich form (a będą).

            --
            "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
            • paskudek1 Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 12:38
              W języku czeskim jest słowo ptimażka czyli ordunatorka ale jest też architektka 😁. I oni jakoś mogą te słowa wmawiać. Nie łamią języka

              --
              nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
            • kochamruskieileniwe Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 12:48
              Nie, nie dałam sobie wmówić. Od samego początku, gdy zaczęła się nięśmiało pojawiać ta żenska forma - nie podobała mi się. Właściwie, nigdy nie dyskutowałam na ten temat z nikim. Po prostu, od samego początku nie czułam tej formy.
              To tak jak z człowiekiem - spotykasz kogoś pierwszy raz i albo od razu przypada ci do gustu, albo wręcz odwrotnie. Czasem dajesz druga (trzecią, czwartą) szansę i nadal nie przypada do gustu...
              I w tym przypadku chyba nie powiesz, że ktoś ci coś wmówił?
        • 3-mamuska Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 13:19
          mama-ola napisała:

          > kochamruskieileniwe napisała:
          >
          > > o ile nie mam kłopotów z żeńskimi lońcówkami - to z logiem i owszem.
          >
          > Psycholożka, biolożka, ekolożka, enolożka, etolożka, geolożka, etnolożka, etymo
          > lożka, semiolożka, socjolożka, seksuolożka, antropolożka, dermatolożka, scjento
          > lożka, anestezjolożka... - co Cię tu kłopocze, nie rozumiem.
          > Może przepisz po jednej linijce każdej nazwy, to przestanie smile
          >
          > > Lożka, , często wymawiana jako loszka suspicious
          >
          > Zwykłe ubezdźwięcznienie, nic śmiesznego w nim nie widzę.
          > "Bapcia" też Cię śmieszy czy nie śmieszy, bo wymawiasz baBcia?

          Boże jak mnie te końcówki wkurzają jakiś dziwny wytwór jakby to miało jakikolwiek wpływ na wiedzę i umiejętności.
          Nie używam i nie będę ,bo są śmieszne i wymyślone na siłę.

          Mało tego jakby mi pani z powyższych zawodów usilnie próbowała przekonać do takiej odmiany to bym nie skorzystają z jej usług.
          Bo najwidoczniej ma jakieś psychiczne problemy z sobą. Brak poczucia własnej wartości siebie i wątpliwe umiejętości.
          Dla mnie brzmi tak samo jak pieniążki itp w ustach dorosłego człowieka. Albo jak seplenienie do dziecka.

          --
          -----------------
          Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
      • zla.m Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 21:46
        kochamruskieileniwe napisała:

        > A wiesz? nie koniecznie wynika to z mizoginii lub konserwatywności lub poglądów
        > politycznych.
        > Jestem kobietą, jestem -logiem. I, o ile nie mam kłopotów z żeńskimi lońcówkami
        > - to z logiem i owszem.
        Ale rozumiem, drogi -logu, że jesteś konsekwentny i przynajmniej na gruncie zawodowym nie łączysz rzeczowników w rodzaju męskim z czasownikami w rodzaju żeńskim. Bo wiesz, dla mnie osoba, która nie umie się w tak podstawowym stopniu posługiwać językiem, jak mniemam, ojczystym, nie byłaby wiarygodna jako profesjonalista.




        --
        Niewiele osób wie, że oprócz Międzynarodowej Olimpiady w Programowaniu istnieje również Paraolimpiada w tej dziedzinie. Z ramienia Polski startuje w niej zawsze wydział Filologii Polskiej.
      • sumire Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 11:37
        O, to.
        Dokładnie to samo wylazło z niektórych przy okazji niedawnej dyskusji o darmowych podpaskach. Było to dość żenujące, jak mężczyźni z radia i telewizji na Tłyterze wyliczali kobietom, ile płacą za podpaski (w końcu przeciętny facet to wiadomy ekspert w temacie menstruacji) i w ogóle może jeszcze papier toaletowy powinien być za darmo.
        To i afera końcówkowa utwierdziły mnie w przekonaniu, że Polska to jednak man's world i nieprędko coś się zmieni, skoro jeden z drugim schizują z powodu słowa "posłanka".
        • iwoniaw Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 11:51

          > To i afera końcówkowa utwierdziły mnie w przekonaniu, że Polska to jednak man's
          > world i nieprędko coś się zmieni, skoro jeden z drugim schizują z powodu słowa
          > "posłanka".

          Zgadzam się w pełni (BTW, czy ktoś tym tuzom intelektu uświadomił, że tak, papier toaletowy w ogólnodostępnych wc cywilizowanego świata jest, owszem, na wyposażeniu, tak samo jak woda bieżąca i ręczniki/suszarka do rąk? Może leją pod murem i nie zauważyli?)


          --
          'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
          'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
        • ichi51e Re: Żeńskie końcówki 29.11.19, 06:50
          Przeciez tam jest napisane ze kiedys posel mial znaczenie poslanca ergo poslanka tez sie broni jak najbardziej.

          --
          wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
      • joanna05 Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 11:31
        elle_du_jour napisała:

        > Bardzo wspieram powrót i stosowanie żeńskich końcówek. Jedyny problem jaki mam,
        > to ze słowem "chirurżka". Weź teraz naucz obcokrajowca tej wymowy : ))
        Spoko, to naucz go "chirurgini", też może być smile

          • mdro Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 12:35
            A jaki jest problem w słowach architektka czy weterynarka? (tego pierwszego mi nawet nie podkreśliło wężykiem wink).

            --
            "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
            • cosmetic.wipes Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 17:43
              Architektka jest wymagająca gietkiego języka przez zbitke ktk. Natomiast weterynarka dla mnie odpada, bo brzmi jak wiertarka. To już wolę sobie zęby polamac na weterynarżce.

              --
              Przychodzi Ziobro do apteki:
              - Poproszę czopek.
              - Jaki?
              - Może być.
              • elle_du_jour Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 17:51
                Tak sobie myślę, że jak ktoś nie będzie w stanie wymówić chirurżka czy weterynarżka (choć wątpię, że to drugie się przyjmie, prędzej jednak weterynarka), to poprzestanie na: chirużka, weterynażka : )). Widzę to dokładanie oczami wyobraźni w przypadku obcokrajowców.
                • morekac Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 19:16
                  No i to będzie dobry test przy testach na polskość. Przypomnę, że ludzie Łokietka Władysława po buncie wójta Alberta wyłapywali mieszczan, którzy nie umieli mówić po polsku i robili im kuku. Testem było: soczewica, koło, miele, młyn. Teraz będzie chirurżka czy weterynarżka.😀

                  --
                  -------------------------------------------------------------
                  "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
                • mondovi Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 21:40
                  Nie, przy chirurgu:chirurżce jest oboczność, nie do obrony przy wterynarżce. Kłopot w tym, że w języku polskim końcówki żeńskie brzmią jak zdrobnienia, czyli z defaultu deprecjonują. Dlatego ministra, nie ministerka. Ja jestem za femitywami.

                  --
                  nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
            • double-facepalm Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 18:24
              mdro napisała:

              > A jaki jest problem w słowach architektka czy weterynarka? (tego pierwszego mi
              > nawet nie podkreśliło wężykiem wink).
              >
              Dla Polaka native'a zaden, architektka to tak trochę łamaniec językowy dla obcokrajowca, u którego nie ma dużych zbitek językowych.
        • umi Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 15:02
          O nie nie nie. Chirurzka wlasnie ma byc. Jesli reszta zawodow ma miec idiotyczne, dziecinne koncowki w werskji dla kobiet, niech chociaz bedzie z tego jeden pozytek. Jak ktos sie nie uczyl polskiego za mlodu, juz nigdy nie wymowi suspicious Jak z tego zrobia chirurginie, to reszta tez powinna miec jakies normalne, ladne formy, nie ten niepowazny belkot.
          • sowka.szara Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 20:50
            umi napisała:

            > O nie nie nie. Chirurzka wlasnie ma byc. Jesli reszta zawodow ma miec idiotyczn
            > e, dziecinne koncowki w werskji dla kobiet, niech chociaz bedzie z tego jeden p
            > ozytek.

            Główny pożytek z feminatywów będzie taki, że jak to się upowszechni, to wreszcie kobiece przestanie się kojarzyć z "idiotycznym i dziecinnym".

            "Pielęgniarka" brzmi według ciebie dziecinnie i idiotycznie, czy tylko "doktorka"?
            • umi Re: Żeńskie końcówki 28.11.19, 21:22
              A nie mogloby sie upowszechnic z normalnymi koncowkami, nie dodawanymi do zdrobnien? Przeciez sie da. Tak czy tak jest dziwacznie, wiec pod tym wzgledem nie ma roznicy. A niepowaznei i tak sie bedzie podswiadomie kojarzylo, bo zdrobnienia nadal beda tworzone w ten sam sposob.
              • umi Re: Żeńskie końcówki 28.11.19, 21:33
                Pielegniarka nie brzmi dziecinnie tylko dlatego, ze pielegniarz byl i nadal jest stosunkowo zadszym zjawiskiem. I raczej rzadko funkcjonuje w potocznej mowie.
                Doktorka brzmi tak glupio jak tylko mozna, w dodatku kojarzy sie z mowa potoczna i nieformalna, w ktorej to slowko funkcjonuje od dawna. Ale to i tak nic przy psycholozce suspicious
                Najbardziej bede sie smiala z magisterek i inzynierek, jako ze te slowka okreslaja tez potocznie prace magisterska i inzynierska. Z dziekanek tez sie bede smiala, bo chyba kazdy wie, co to jest dziekanka big_grin
                • elle_du_jour Re: Żeńskie końcówki 28.11.19, 21:40
                  Ło matko, ależ z ciebie śmieszka Umi, doprawdy. „Inżynierka” taka zabawna?
                  Błagam, przeczytaj decyzję Rady Języka Polskiego, gdzieś powyżej, wszystko tam kawa na ławę, logicznie wyjaśnione. Jakoś pilot-zawód nie śmieszy z automatu tylko dlatego, że jest też pilot-urządzenie.
                  Po prostu PRZYZWYCZAISZ SIĘ Z CZASEM : ) To wszystko.
                • umi Re: Żeńskie końcówki 28.11.19, 21:41
                  Plus wez pod uwage, ze jest kilka zenskich form, ktore sie ostaly mimo zmian wprowadzonych w komunie i ktore nie sa goofniane jak dzisiejsza femimowa. Jest mistrz i mistrzyni, bog i bogini itd. W Ostatnim jednorozcu tytulowy jednorozec to kobyla jest. I ona nie jest przetlumaczona na polski jako jednorozka czy inny potworek, tylko jednorogini, wlasnie ze wzgledu na to, ze jednorozce w tej ksiazce sa stworzeniami godnymi szacunku, a nie durnym fiu-bzdziu. Goofniane koncowki mialy tylko zenskie formy goofnianych i malo powazanych zawodow (aktorki byly kiedys osobami bardzo malo powazanymi, to samo sprzataczki, sekretarka tez dudy nie urywa... takze tego... moze by jakies lepsze te koncowki).
                    • umi Re: Żeńskie końcówki 28.11.19, 22:11
                      Nie chodzi o to, ze TERAZ sa malo powazane czy ze ktos ma je mniej powazac, tylko o to jakie byly kiedys i z czym to sie podswiadomie kojarzy. Nie mam na mysli deprecjonowania. Natomiast takie a nie inne jest pochodzenie "zdrobnialych" zawodow - byly mniej cenione. Obecnie to moze byc dla kogos problem. Bo jednak przedstawienie sie - jestem psychologiem vs jestem psycholozka... brzmi inaczej. W jednym i drugim przypadku wysilek wlozony w nauke i kompetencje danej osoby moga byc bardzo duze, ale juz na starcie drugi wariant podswiadomie umniejsza . Nawet jesli swiadomie ktos stara sie byc neutralny.

                      BTW, wedlug mnie spiewaczka sie do tej grupy nie wlicza.
                      • elle_du_jour Re: Żeńskie końcówki 28.11.19, 22:22
                        Moim zdaniem ostatecznym argumentem „za” jest to, że język jest organizmem żywym, plastycznym, i zmienia się pod wpływem wielu czynników: mód, polityki, społecznej atmosfery, postępu, rozwoju myśli, nauki, itd. Jak chyba każdy wytwór ludzkiej kultury i cywilizacji ulega postępowi. Chciałabyś nadal mówić średniowieczną polszczyzną? ; )
                        • umi Re: Żeńskie końcówki 28.11.19, 22:33
                          No... mnie by wybitnie bardzo nie przeszkadzala sredniowieczna polszczyzna. Zapozyczenia z angielskiego zamiast tworzenia polskich odpowiednikow tez bym wywalila. Ale to ja.
                          Kazde pokolenie cos tam sobie zmienia, obecna mlodziez lubi widac te -loszki i spolke. Mozliwe, ze za 20 lat beda czyms normalnym. Pocieszam sie, ze im tez nastepne pokolenia cos pozmieniaja suspicious


                          • morekac Re: Żeńskie końcówki 29.11.19, 06:14
                            Średniowieczna polszczyzna miała za to mnóstwo zapożyczeń z niemieckiego i z łaciny. A jak będziemy wymyślać nowe idee czy wynalazki , to wtedy będziemy je nazywać po swojemu i pod tą nazwą będą znane.

                            --
                            -------------------------------------------------------------
                            "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
                  • elle_du_jour Re: Żeńskie końcówki 29.11.19, 12:44
                    Doszukiwanie się tu jakiejś reguły, że poważane zawody/zajęcia to mają i powinny mieć "szlachetne" końcówki, a mniej poważane – goowniane, jest chybione.
                    No bo weź taką sprzedawczynię. Sprzedawczyni jak bogini. No jak to tak? : )
      • amast Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 13:08
        > Weź teraz naucz obcokrajowca tej wymowy

        Niech najpierw potrenuje coś prostszego, w stylu "grzegorzbrzęczyszczykiewicz", to potem chirurżkę z pieśnią na ustach będzie wykrzykiwał przy każdej nadarzającej się okazji wink
      • iwoniaw Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 12:58
        kropka_kom napisała:

        > jestem konserwa...większość żeńskich form brzmi po prostu idiotycznie

        To dlaczego nie piszesz, że jesteś konserwem? big_grin
        Żeńskie formy to po prostu jedna z cech języka polskiego. Brzmią normalnie, są całkowicie typowe. To, że niektórzy mają ubogie słownictwo i "brzmi po prostu idiotycznie" dla nich większość zwyczajnych wypowiedzi ludzi choć trochę okrzesanych, to też nie znaczy, że mamy się poddawać dyktatowi prymitywów. I identycznie jest z żeńskimi nazwami funkcji/zawodów.

        --
        "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
        • kochamruskieileniwe Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 13:19
          No Iwonia. Przysr...aś Kropce az miło...
          Ale wiesz - prymitywy i nieokrzesańcy też mają prawo do subiektywnych odczuć.

          No chyba, że edytowałaś wypowiedź i czegoś nie wycięłaś/dopisałas

          Ps - zobacz ile było wątków o nielubianych słowach. Tam górowały subiektywne odczucia...
          • iwoniaw Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 13:39
            kochamruskieileniwe napisała:

            > No Iwonia. Przysr...aś Kropce az miło...
            > Ale wiesz - prymitywy i nieokrzesańcy też mają prawo do subiektywnych odczuć.
            >
            > No chyba, że edytowałaś wypowiedź i czegoś nie wycięłaś/dopisałas
            >
            > Ps - zobacz ile było wątków o nielubianych słowach. Tam górowały subiektywne od
            > czucia...

            Czy Ty aby na pewno przeczytałaś cały mój post? Prymitywy z ubogim słownictwem były tu wyłącznie jako egzemplifikacja zjawiska, z którego nie czynimy (mam nadzieję...) standardu, bo tymże prymitywom tak wygodniej. I to miał być przykład na to właśnie, że czyjeś widzimisię niekoniecznie musi być zgodne z logiką i tym, do czego należy dążyć.

            Co do nielubianych słów - cóż - subiektywne odczucia są nadal subiektywnymi odczuciami, a słowa mające konkretne znaczenia nadal są w użytku. Czyli dokładnie o to samo chodzi.

            Dlaczego więc mielibyśmy na specjalnych prawach mieć feminatywofobów, skoro nie pochylamy się nad prymitywami ani ludźmi, którzy z jakiegoś powodu "nie trawią" całkiem neutralnego słowa X czy Y?


            --
            Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
            Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
          • livia.kalina Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 19:07
            >Ps - zobacz ile było wątków o nielubianych słowach.

            Głównie autorstwa bywalca hoteli. Myślisz, że tak przez przypadek?

            --
            super_hetero_dyna:
            "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
    • al_sahra Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 12:55
      Znowu? Niedawno był taki wątek.

      Moim zdaniem można się zastanawiać nad sensownością takich czy innych końcówek nie będąc prawicowym pro-heteronormatywnym mizoginem. Dla mnie np. zwrot ”pani premiera Kowalska” brzmi dziwnie.

      A na marginesie, w angielskim właśnie odróżnianie płci w zawodach jest uważane za niepoprawne politycznie. Np. wiele aktorek domaga się, żeby je nazywano aktorami. Czytając ostatnio o ”The Crown” natknęłam się na akapit o ”British actor Emerald Fennell”, a ponieważ Emerald to może też być imię męskie, to przez chwilę byłam skołowana.
      • mdro Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 13:01
        Tyle że w języku angielskim przymiotnik czy (niekiedy) czasownik nie wskazują na rodzaj rzeczownika. A w słowiańskich owszem. Stąd odwoływanie się do trendów w angielszczyźnie nie ma najmniejszego sensu.

        --
        "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
        • amast Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 13:12
          Za to piękna polszczyzna zostanie ubogacona o teksty typu "Posłowie i posłanki podjęli i podjęły uchwałę, że prezydent lub prezydentka będzie wybierany lub wybierana przez obywateli i obywatelki, którzy i które ukończyli i ukończyły...". Już się cieszę na czytanie oficjalnych tekstów feministycznie poprawnych smile
          • sumire Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 13:18
            Polszczyzna ureguluje się sama, jak to zwykle z językiem. Jeśli ktoś chce być nazywany posłanką, to niech będzie, nikomu nic nie ubędzie. Zwłaszcza że z pewnością będą i takie, które nie będą chciały. I chodzi tylko o to, a nie o feministyczną poprawność, cokolwiek to jest.
            • paskudek1 Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 13:56
              Zawsze możesz przerzucić się na język turecki w którym w ogóle nie ma rodzajów. Przy tłumaczeniu trzeba z kontekstu dogadywać czy zrobił czy zrobiła, przyszedł czy przyszła itd.

              --
              nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
              • elle_du_jour Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 14:07
                Naprawdę uważasz, że to zdanie:

                "Posłowie i posłanki podjęli i podjęły uchwałę, że prezydent lub prezydentka będzie wybierany lub wybierana przez obywateli i obywatelki, którzy i które ukończyli i ukończyły..."

                jest napisane ładną, co więcej, poprawną polszczyzną? Przecież to stylistyczny, groteskowy koszmarek. W języku polskim rodzaj męski liczby mnogiej, jak np. "pisarze", może oznaczać zarówno grupę złożoną z samych mężczyzn pisarzy jak i grupę mieszaną złożoną z kobiet oraz mężczyzn. I tak, o jakiej grupie mowa dowiadujemy się kontekstu.
            • sumire Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 14:21
              Tymczasem świeżutka opinia Rady Języka Polskiego:
              www.rjp.pan.pl/index.php?option=com_content&view=featured&Itemid=81

              Wygląda na to, że problem nadmiernej poprawności rozwiązany.
              • mama-ola Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 15:17
                > Tymczasem świeżutka opinia Rady Języka Polskiego:
                > www.rjp.pan.pl/index.php?option=com_content&view=featured&Itemid=81


                A w opinii:
                Większość argumentów przeciw tworzeniu nazw żeńskich jest pozbawiona podstaw.

                Normalnie: lubię to!

                • elle_du_jour Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 17:36
                  > Normalnie: lubię to!

                  Totalnie! : )

                  "Nie ma jednak potrzeby używania konstrukcji typu "Polki i Polacy", "studenci i studentki" w każdym tekście i zdaniu, ponieważ formy męskie mogą odnosić się do obu płci."
                  Ach, jak chciałabym to rozesłać jakimiś wielkimi, pogrubionymi czcionkami do kilku lewicowych instytucji, które z maniakalnym uporem stosują takie konfiguracje.
                  • elle_du_jour Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 18:30
                    Co ciekawe (przepraszam, że tak męczę ten temat... zaraz kończę, obiecuję), owe niektóre instytucje tak gorliwie obstające przy "Polki i Polacy", natychmiast zapominały o równości i poprawności w przypadku wzmiankowania o innych narodowościach. I nagle było już tylko "Niemcy", "Holendrzy", itd.
                    Bardzo to było zastanawiające.

                    Ok, skończyłam!
        • al_sahra Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 20:36
          mdro napisała:

          > Tyle że w języku angielskim przymiotnik czy (niekiedy) czasownik nie wskazują n
          > a rodzaj rzeczownika. A w słowiańskich owszem. Stąd odwoływanie się do trendów
          > w angielszczyźnie nie ma najmniejszego sensu.

          Po pierwsze, nie "odwoływałam się do trendów", tylko zrobiłam uwagę na marginesie. Po drugie, nie rozumiem, jak to, co napisałaś ma się do tej mojej uwagi. Co mają angielskie przymiotniki i czasowniki do faktu, że niektóre aktorki chcą być nazywane aktorami?
          • mdro Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 21:29
            Chodzi o to, że w językach słowiańskich nie da się wprowadzić "bezrodzajowych", niewskazującej na płeć gramatyczną wink nazw zawodów/stanowisk, jak to może mieć miejsce w angielskim (i gdzie tego rodzaju trend istnieje), stąd odwoływanie się do takich przykładów w dyskusji o języku polskim jest - używając Twojego określenia - bardzo mocno na marginesie.

            --
            "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
            • al_sahra Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 21:58
              Już raz to samo napisałaś - dalej nie rozumiem, o co chodzi. Po angielsku (do niedawna) było zupełnie jasne, co oznaczają słowa "aktor" i "aktorka" (actor/actress). "Actor" to mężczyzna wykonujący ten zawód, a "actress" to kobieta. Przytoczony przez Ciebie fragment Wikipedii właśnie zwraca uwagę na to, że żadne z tych określeń nie jest bezrodzajowe (gender-neutral), w odróżnieniu od mało używanego "player".

              Teraz kobiety-aktorki chcą być nazywane "aktorami", prawdopodobnie uważając, że użycie żeńskiej formy pomniejsza ich rangę, sugerując, że nie są równe mężczyznom. Czyli odwrotnie niż w Polsce, gdzie kobiety uważają, że użycie męskich form pomniejsza ich rangę.

              I jeszcze raz - w ogóle nie odwołuję się do tej sytuacji w kontekście dyskusji o języku polskim. Jeżeli już ma to jakieś odniesienie, to tylko jako przykład, że w sytuacji, kiedy jakaś grupa czuje się dyskryminowana, nieważne są racjonalne uzasadnienia starego/nowego obyczaju czy słownictwa. Ważne, żeby zmienić to, co było poprzednio. W USA jakiś czas temu lepiej było powiedzieć "blacks" zamiast "Negros". W Polsce odwrotnie - w tym samym czasie należało raczej mówić "Murzyni" niż "czarni". Żadne z tych określeń nie jest samo w sobie uwłaczające, ale w kontekście nieznikającego rasizmu polityczna poprawność domaga się kolejnej zmiany. W USA pojawił się African-American (bez sensu w odniesieniu do np. rodowitego Kenijczyka), w Polsce - sama nie wiem co, bo nie nadążam, ale na forum przeczytałam, że "Murzyn" to nieładnie.
              • mdro Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 22:46
                Tyle, że wynika to z innego języka. W angielskim nie wystąpi niegodność rodzaju rzeczownika z czasownikiem czy przymiotnikiem (lekarz zbadała, to dobra nauczyciel - przykłady, rzecz jasna, dobrane tendencyjnie wink). W dodatku większość nazw zajęć jest neutralna płciowo; to samo określenie writer odnosi się i do pisarza, i do pisarki. Nic dziwnego więc, że dąży się raczej do ujednolicenia (czyli "actor" w odniesieniu do obu płci, podobnie jak writer, teacher, scientist), a nie wprowadzania form odnoszących się oddzielnie do kobiet. Nie jest to zatem kwestia "żeby było inaczej niż było", ale tendencja wynikająca naturalnie z danego języka.

                Są języki, które nie mają z feminatywami najmniejszego problemu, jak np. niemiecki (dodać na końcu "in" i już), a przykład czeskiego wskazuje, że i my takowego nie powinniśmy mieć. Tymczasem naturalna tendencja "przedwojenna" została zahamowana i narzucono formy męskie, jako bardziej "nobilitujące" (i - podejrzewam - poniekąd ukrywające płeć, ustrój socjalistyczny wcale feminizmowi nadmiernie nie sprzyjał).

                --
                "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
                • al_sahra Re: Żeńskie końcówki 28.11.19, 13:51
                  mdro napisała:

                  > W dodatku większość n
                  > azw zajęć jest neutralna płciowo; to samo określenie writer odnosi się i do pis
                  > arza, i do pisarki. Nic dziwnego więc, że dąży się raczej do ujednolicenia (czy
                  > li "actor" w odniesieniu do obu płci, podobnie jak writer, teacher, scientist),
                  > a nie wprowadzania form odnoszących się oddzielnie do kobiet. Nie jest to zate
                  > m kwestia "żeby było inaczej niż było", ale tendencja wynikająca naturalnie z d
                  > anego języka.

                  Nie. Domaganie się przez Whoopi Goldberg, żeby mówić o niej ”aktor”, bo ”aktorka może grać tylko kobiety, a aktor może zagrać wszystko”, to nie jest ”tendencja wynikająca naturalnie z języka”, tylko postawa ideologiczna. W tym wypadku zupełnie chybiona, bo umiejętności aktorskie nie zmieniają się wraz że zmianą określenia osoby, która je posiada.
                • al_sahra Re: Żeńskie końcówki 28.11.19, 13:54
                  sowka.szara napisała:

                  > Widziałam ostatnio ogłoszenie że szukają statystów, "Afro-Amerykanów". Rzecz si
                  > ę dzieje w Polsce i potrzeba było po prostu ludzi czarnoskórych. Nie wiedzieli
                  > jak to napisać big_grin

                  Charlize Theron powiedziała kiedyś, że ponieważ urodziła i wychowywała się w Afryce, a potem dostała amerykańskie obywatelstwo, więc powinno się ją nazywać African-American smile.
          • iwoniaw Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 15:23
            kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

            > A jak nazwać panią prezes....?
            > Prezesowa to żona

            Nie znasz słowa "prezeska"?


            --
            'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
            'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
          • amast Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 15:24
            Prezeska, ja przecież nie mam nic przeciwko temu, jak ona chce. Ja bym nie chciała, ale do mnie okoliczne meneliki mówią co najwyżej "szefowo" albo "pani kierowniczko". A właściwie już nie mówią, bo już wiedzą, że za taką odzywkę złotówki na piwo nie dostaną wink




            No albo konsekwentnie prezessessa wink
            • livia.kalina Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 19:09
              > Ja bym nie chciała, ale do mnie okoliczne meneliki mówią co najwyżej "szefowo" albo "pani kierowniczko".

              a powinni "pani szefie" lub "pani kierowniku", żeby nie było menelsko a intelektualnie?

              --
              super_hetero_dyna:
              "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
                  • tiszantul Re: Żeńskie końcówki 29.11.19, 00:08
                    Żeby się zwracać per "pan", "pani", trzeba wiedzieć, z jaką płcią się dana osoba lub dany osób identyfikuje, inaczej można człowieka albo człowieczkę strasznie zranić i skazać na wieloletnią terapię u psycholoszki, psychologa bądź wykonujących zawód psychologa osób, których identyfikacja płciowa wybiega daleko poza XIX-wieczny dualizm pan-pani. To bardzo ciekawe, ze w tym pełnym wrażliwych lewackich wypowiedzi wątku osoby o nieco bardziej skomplikowanej tożsamości płciowej zostały całkowicie zignorowane. Wyobraźcie sobie ich ból
                    • morekac Re: Żeńskie końcówki 29.11.19, 15:50
                      U psycholożki lub psychologa. Na polskim forum pisz po polsku. Wg RJP poprawne formy to psycholog (płci dowolnej) lub psycholożka, nie psycholoszka. I nie, ta -lożka w "psycholożka" nie wymawia się tak samo jako słowo "loszka". Ale co ruskie trolliszcze może wiedzieć o niuansach polskiego.

                      --
                      -------------------------------------------------------------
                      "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
        • katriel Re: Żeńskie końcówki 30.11.19, 11:41
          > Jak prezes - prezeska, to poseł - posełka.

          Akurat w sprawie kobiety-posła to był rozpisany (prawie 100 lat temu) powszechny konkurs gazetowy, ludzie przysyłali różne propozycje, w tym i posełkę. Była też proponowana poślini, a nawet posełkini. Potem nastąpiło głosowanie, w którym wygrała posłanka, i tak już zostało.
          Podobny konkurs rozpisano zresztą na polską nazwę szlafroka (wygrała podomka).

          --
          Kaczki jedzą muchy; muchy jedzą robaki; Indianie jedzą kaczki, muchy i robaki; dzikie koty jedzą Indian; biali ludzie jedzą dzikie koty; i w ten sposób wszystko ślicznie się układa. (Mark Twain)
      • cosmetic.wipes Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 18:10
        Zawsze mnie zadziwialy kobiety, które uważają feminizm za głupi. Muszą lubić mieć pana i władcę nad sobą 😄

        --
        niepokalaność przebiśniegów jest faktem
        natura brzydzi się dogmatem jak nikt
        • 3-mamuska Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 20:17
          cosmetic.wipes napisała:

          > Zawsze mnie zadziwialy kobiety, które uważają feminizm za głupi. Muszą lubić m
          > ieć pana i władcę nad sobą 😄
          >

          Nie pana i władcę tylko co za dużo to i świnia nie zje.
          To samo jak nie mam nic do preferencji seksualnej ,bo nie obchodzi mnie kto gdzie i z kim się całuje ,uprawia sex ,mieszka.
          Ale już nie jestem za tym ,żeby latać po ulicach i wszyscy musza nas kochać wystawiać dupę i ostentacyjne wszyskich zmuszać do oglądania.
          Jakoś małżeństwa nie biegają i nie uprawiaj seksu na ulicy. W normalnych warunkach.


          --
          -----------------
          Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
          • sowka.szara Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 20:29
            3-mamuska napisała:

            > cosmetic.wipes napisała:
            >
            > > Zawsze mnie zadziwialy kobiety, które uważają feminizm za głupi. Muszą l
            > ubić m
            > > ieć pana i władcę nad sobą 😄
            > >
            >
            > Nie pana i władcę tylko co za dużo to i świnia nie zje.
            > To samo jak nie mam nic do preferencji seksualnej ,bo nie obchodzi mnie kto gdz
            > ie i z kim się całuje ,uprawia sex ,mieszka.
            > Ale już nie jestem za tym ,żeby latać po ulicach i wszyscy musza nas kochać wys
            > tawiać dupę i ostentacyjne wszyskich zmuszać do oglądania.
            > Jakoś małżeństwa nie biegają i nie uprawiaj seksu na ulicy. W normalnych warunk
            > ach.
            >
            >

            Dyskusja o feminatywach i od słowa do słowa jesteśmy przy tym, że homoseksualne pary powinny wreszcie przestać uprawiać seks na ulicach. Fcuk logic big_grin
            • iwoniaw Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 20:36
              sowka.szara napisała:

              > Dyskusja o feminatywach i od słowa do słowa jesteśmy przy tym, że homoseksualne
              > pary powinny wreszcie przestać uprawiać seks na ulicach.

              Prawda? big_grin big_grin big_grin
              Pozwolisz takim mówić "profesorka" i "astronautka", a za chwilę zamiast dobranocki zażądają pornosów w TVP big_grin

              --
              "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
        • araceli Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 21:36
          cosmetic.wipes napisała:
          > Zawsze mnie zadziwialy kobiety, które uważają feminizm za głupi. Muszą lubić m
          > ieć pana i władcę nad sobą 😄

          Nutella to prawaczka. Dla prawaków kobiety to gorszy gatunek więc co jej się dziwić, że protestuje, że ją się nazwie programistką czy kim tam jest skoro w jej świecie to ujma?



          --
          Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
          • morekac Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 22:49
            Nie prawaczka, tylko kobieta-prawak.

            --
            -------------------------------------------------------------
            "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
      • sowka.szara Re: Żeńskie końcówki 27.11.19, 20:36
        skumbrie napisała:

        > Nie protestuję, jestem jednak pełna podziwu dla wszystkich, którzy dobrowolnie
        > wymawiają "chirurżka".
        > A już dla cudzoziemców to bułka z masłem.

        Cudzoziemcy leżą na słowie "cudzoziemiec", cóż to za argument w ogóle? Może zniesiemy też fleksję, albo od razu przejdziemy na esperanto?

        Z wklejonego wcześniej źródła:
        "Trudne zbitki spółgłoskowe, np. w słowie chirurżka, nie muszą przeszkadzać tym, którzy wypowiadają bez oporu słowa zmarszczka czy bezwzględny (5 spółgłosek)"