Dodaj do ulubionych

W was nadzieja tyje

27.11.19, 22:09
Ratujcie ematki, bo ja już się pogubiłam. Okresami tyje, ale tyje normalnie sama z siebie i mam wrażenie, że codziennie jest mnie więcej. Tragedii wielkiej jeszcze nie ma, ale super to też nie jest. Nie wiem co się ze mną dzieje, bo ja naprawdę nie żre jak głupia, ruszam się, a czuje się jak napompowana. Był dietetyk i przytyłam. Tarczyca badana, ok. I teraz do konkretów.
Tyje mi najbardziej brzuch. Nie jem słodyczy, nie słodze. Robię 1000 kroków dziennie, czas i mniej, ale 500 na bank. Przykładowy jadłospis z dzis: kanapka z szynka, sałata, pomidorem i ogórkiem. Obiad pierś z kurczaka plus sałatka z pomidorów i papryki, kolacja zupa pomidorowa. Tyle. No i co ja mam zrobić? Nic nie jeść?
Obserwuj wątek
    • qs.ibidem Re: W was nadzieja tyje 27.11.19, 22:35
      W pomidora grasz? Wszędzie pomidor wink

      Diagnoza: skończyłaś 40 (opcjonalnie 45, 50) i już nigdy nie będzie tak samo.
      Na tych ćwiczeniach, które opisujesz, porządnie się męczysz?
      Musisz sobie jakąś inną dietę przysposobić (jeśli o brzuch chodzi), metodą prób i błędów.
    • aguar Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 07:19
      Moim zdaniem, na tej diecie, którą opisałaś nie ma szans, abyś utuczyła się do otyłości. Tylko kontynuuj w tym stylu, a nie: ciacho, bo czyjeś imieniny, czasem piwko, czasem winko itd.
    • rb_111222333 Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 09:38
      Ważne, żeby się nie przegładzać, przegryzka to może być 30 gr orzechów - nic wielkiego, a jednak organizm się uczy, że nie ma potrzeby magazynować. Inna sprawa, że może idź się przegadać do ginekologa, bo jeśli powiększa się tylko brzuch to może być guz
    • 1matka-polka Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 09:38
      Bywa, ja w ciągu pół roku przytyłam 10 kg. Nic nie zmieniając w diecie ani stylu życia. Waga od tego czasu jest znowu stabilna, jem ile chce i co chce.
      Ale trzeba przyznać, że raczej zdrowo, bo tak juz mam, że wolę domowy rosół i ziemniaczki z mieskiem (to ma być zdrowe?!), niż czipsy i ciastka trans, po prostu nie jestem uzależniona ani od cukru ani od innych rzeczy.

      --
      "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
    • kanga_roo Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 10:09
      zastanów się też, co pijesz i ile to ma kalorii. mnie waga poleciała spektakularnie (spektakularnie u mnie oznacza 2-3 kg) wa razy: kiedy przestałam jeść mięso, i kiedy przestałam pić mleko.
      pierś z kurczaka czy zupa pomidorowa to też pojęcia względne, bo u mnie jedna pierś to trzy kotlety na obiad, czyli porcja mięsa dla trzech osób. reszta to warzywa. a zupa pomidorowa, na mięsie i zabielana śmietaną, podana np z ryżem, to też spory posiłek. ta sama zupa na bulionie warzywnym, bez ryżu i śmietany, ma duuużo mniej kalorii.
      i jeszcze w kwestii brzucha: zastanów się, w jakiej kolejności tyjesz/chudniesz. bo u mnie np brzuch jest ostatnim bastionem rezerw tłuszczowych smile czyli ostatni chudnie i pierwszy tyje. przy figurze typu jabłko to dość typowe.
      • 35wcieniu Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 10:15
        Jakie warzywa? W sensie zupełnie poważnie pytam, zresztą za każdym razem, jak ktoś pisze że mały kawałek mięsa i reszta to warzywa, "fura warzyw", "warzywa w słupki do szkoły" itd. bo chętnie podpatrzę pomysły. Przy "warzywach w słupki" ostatnio się okazało że chodzi o marchewkę, ale liczę że tu będzie szansa na coś więcej - robisz surówki, czy gotujesz te warzywa (jakie?), czy jak?

        --
        - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
        - Ale jak przez głowę?
        - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
        • purchawka2017 Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 10:30
          U mnie fura warzyw to - zimą:
          - gotowana marchewka mini lub marchewka z groszkiem,
          - gotowany kalafior, brokuł
          - buraczki zasmażane ( bez mąki).
          - ugotowana mieszkanak mrożonych warzyw,
          - pieczone w piekarniku warzywa korzeniowe plus cukinia, bakłażan, cebula + oliwa
          - brokuł z sosem jogurtowym ( jogurt, czosnek, koperek)
          - zielone "piure" - ziemniak i brokół ugotowane i utłuczone razem,

          do tego dodtakowo często surówka : kapusta pekińska + cebulka + jabłko+ marchew+ jogurt/ olej lninay, jakieś kiszone ogórki, kiszona kapusta, sałata + vinegret, utarta biała rzodkiew z jogurtem/ śmietaną, czasem por z siekanymi orzechami i śmietaną ( jak można pośmierdzieć).
          Kto powiedział ze warzywa na talerzu muszą być w jednymm rodzaju? często mam dwie formy warzywne.

          Latem wiadomo: wiadra pomidorów, ogórków, sałaty, rzodkiewek, szpinaki i co tam akuart w ogrodzie wyrosło.

          Mamy własny ogród warzywny.

          • 35wcieniu Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 10:38
            "Kto powiedział ze warzywa na talerzu muszą być w jednymm rodzaju? często mam dwie formy warzywne."

            Nikt, przecież właśnie dlatego pytam, bo słyszę "fura warzyw" a jak dopytuję to się okazuję że "no marchew". Zawsze sobie furę warzyw wyobrażałam dość różnorodnie, ale zawsze jak pytałam to się okazywało że jednak nie. Dlatego pytam.

            --
            - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
            - Ale jak przez głowę?
            - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
        • 1matka-polka Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 10:33
          "Jakie warzywa?... Przy "warzywach w słupki" ostatnio się okazało że chodzi o marchewkę, ale liczę że tu będzie szansa na coś więcej"
          Kapusta kiszona, strączki, kiełki.

          --
          "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
        • kanga_roo Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 11:24
          warzywa do szkoły w przypadku mojej młodszej to pomidorki lub papryka, marchewka tylko w cieście marchewkowym smile w domu to w wersji gotowanej brokuł, kalafior, buraczki, kapusta, szpinak, marchewka, oraz oczywiście ziemniaki, w wersji duszonej czy smażonej cebula, papryka, pomidor, cukinia, marchew, por, strączki, na surowo por, seler, kapusta pekińska, sałata lodowa, pomidor, cebula i szczypior, ogórek zielony, papryka, rzodkiewka...do tego kiszonki - kapusta biała i czerwona, kapusta z marchewką, ogórki. zupa ziemniaczana czy kalafiorowa, zupa meksykańska (strączki) pomidorówka, krem z cukinii.
          • 35wcieniu Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 11:25
            big_grin Nie no ja wiem jakie warzywa występują, myślałam raczej o pomysłach na ich wykorzystanie.

            --
            - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
            - Ale jak przez głowę?
            - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
            • 1matka-polka Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 11:32
              " myślałam raczej o pomysłach na ich wykorzystanie. "
              Normalnie, trzeba zjeść, na surowo z oliwą albo ugotowane z masełkiem, ja wole te drugie.

              --
              "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
              Dorota Masłowska
            • kanga_roo Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 11:43
              ale wariantów i zestawów są setki, więc nie wiem, co miałabym Ci napisać. purchawka podała parę przykładów, a ja na przykład łączę w surówce pekińską i kiszonego ogórka, albo robię sałatkę z buraka i korniszona, albo jem pekińską z kiszoną czerwoną kapustą, a dla kogoś to może być niekoniecznie smaczne. wegańskie blogi pękają w szwach od doskonałych pomysłów na warzywa, zobacz sobie jadłonomię albo weganona.
      • hrabina_niczyja Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 10:20
        Kawa, herbata, woda. Pół piersi z kurczaka plus warzywa. Pomidorowa normalna, wywar z warzyw, zmiksowane pomidory. Śmietany w moim domu nie ma. No nic nie ma takiego tłustego typu majonezy i inne takie. Cukru nawet nie mam! Masakra, jestem załamana normalnie i chyba zacznę właśnie żreć na potęgę.
        • 1matka-polka Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 10:22
          "Masakra, jestem załamana normalnie i chyba zacznę właśnie żreć na potęgę. "
          Czyli teraz się głodzisz?

          --
          Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
          Mark Twain
            • 1matka-polka Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 11:35
              "Wszystko kuźwa fit, a spodnie mam coraz ciaśniejsze "
              Wchodzisz w wiek średni.

              --
              "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
              Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
            • igge Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 19:17
              Nie jestem ekspertem bo duuużo ważę ale mój chudy mąż ma tak samo jak Ty. Marudzi, że ciągle tyje ( 2-3 kg) mimo, że naprawdę mało je i pilnuje się, plus mnóstwo ruchu cały dzień.
              Mnie wydaje się, że on ( i może Ty też) ZA MAŁO je i organizm oszczędza kalorie, metabolizm spada lub spadł. Z powodu wieku też ( 49 lat niedługo). No i może jego idealna waga teraz to już właśnie te 3 kilo więcej i on musi z tym się pogodzić zamiast przejmować się. I wtedy znowu przestanie tyć te ok 2 kg jak przestanie ciągle z tym walczyć.
    • madami Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 11:35
      Tycie na brzuchu to objaw insulinooporności
      zrób sobie krzywą cukrowo insulinową ( nie samą cukrową, potrzebne jest również badanie insuliny)

      i tarczycę jeszcze raz, jakie masz poziomy wolnych hormonów?
    • mooi Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 11:41
      tysiąc krokow....rany boskie, a co to za "ruszanie sie" jest?
      Co robisz kiedy nie jesz? i nie robisz 1000 krokow?
      No i...jedzenie to nie wszystko. Pijesz? piwo? małpki (bo ostatnio słyszę, że modne), drinki?
      Jedno piwo to 250 kcal, jeśli wypijesz dwa a nie daj boze, z sokiem no to juz jeść nie powinnaś niczego poza śniadaniem.
      W normalnych warunkach nie ma tak, że tyje sie z powietrza.
      • 1matka-polka Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 11:53
        "tysiąc krokow....rany boskie, a co to za "ruszanie sie" jest?"
        Brawo. Niestety nagród nie przewidziano.

        --
        "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
        • jak_matrioszka Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 13:09
          Dieta 1200 może być, obliczona na szybkie chudniecie. Z czasów jak sie interesowałam co ma ile kalorii to pamietam, że jogurt z wkładka to spokojnie 600, plus szklanka soku rano, albo łyżka miodu do jogurtu to i 700 bedzie. A jak ktoś je w ciagu dnia owoce i też je wlicza do budżetu, to i diete 1500-2000kcal tymi dwoma piwami obsłuży.
            • jak_matrioszka Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 23:57
              150g jogurtu, wkładka odpowiada za wiekszość kalorii. Poniżej zdjecie wyliczenia mojego śniadania: jogurt, trzy płaskie łyżki płatków, po płaskiej łyżce pestek dyni, siemienia lnianego, słonecznika i malutka garstka suszonej żurawiny to prawie 550kcal. Domyślam sie, że ematka je łyżeczke jogurtu, po ziarnku siemienia, dyni i słonecznika, owoc żurawiny dzieli na pół a płatki to góra trzy, bo jak namokna to pół kubka zajmuja, ale ja tak nie lubie.
              • mikams75 Re: W was nadzieja tyje 29.11.19, 01:26
                z opisu to mi wyglada jakby to byly same ziarna oblepione jogurtem. Tak to ja nie lubie.
                Wole np. 200g jogurtu (140 kcal), lyzeczka miodu (50kcal), pare pokruszonych orzechow (100kcal) w zimowej wersji. Latem zamiast miodu wrzucam owoce (maliny, truskawki, figi, morele - nie wszystko na raz oczywiscie), czasem kawalek banana, kiwi.
                • jak_matrioszka Re: W was nadzieja tyje 29.11.19, 02:18
                  Ja nie jestem w stanie przełknać czystego jogurtu, dla mnie ma on smak i konsystencje rzygowin. Dopiero jak go ukryje pomiedzy zageszczaczami, to daje rade. Inne rodzaje śniadań też znacznie przewyższaja 300kcal, przynajmniej moje. Dlatego "śniadanie plus dwa piwa" wsparte kilkoma owocami (ja zawsze sezon na coś mam) daja spokojnie ilość kalorii odpowiadajacych diecie dorosłej kobiety, szczególnie jeśli jest to osoba prowadzaca stacjonarny tryb życia. I tylko do tego sie odniosłam, że to wcale nie jest nierealnie mało, jak dieta anorektyczki typu 800kcal/dzień.
                  • mikams75 Re: W was nadzieja tyje 29.11.19, 10:47
                    300 przekraczaja, ale nie 600.
                    Jajka na sniadanie sa dobre - syca na dlugo. Jogurty dla mnie sa dobre w smaku, nie musze ich jakos specjalnie doprawiac, ale zima jadam bardzo rzadko, takie zimne jedzenie wole latem.

    • turzyca Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 11:48
      A jak sobie radzisz ze stresem? Bo tycie brzuszne to może być ze stresu, korzyzol podobno tak działa.

      --
      "Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach, dlatego myją te naczynia w krowim moczu."
          • mama.pracujaca Re: W was nadzieja tyje 03.12.19, 07:49
            Co to jest 1000 kroków? 😄 Żarty sobie robisz nazywając to ,,ruchem". Irytuje mnie też to, że zaniedbania czyli otyłość, nadwagę zwala się na:.,,wiek dojrzały" czy inne choroby. Przykładowo, przy takiej ,,aktywności" fizycznej nawet dziecko byłoby grube. Co do reszty, tłumaczenie się chorobami typu :insulinoopornośc, tarczyca itp. Jest niedorzeczne. I ja jestem jednym z takich przypadków, które całkowicie obala te mżonki...prawda jest taka, że nadwaga jest efektem wieloletnich zaniedbań! Zarówno aktywności fizycznej jak i śmieciowego jedzenia. Po latach nagle, najczęściej około 40 roku życia ktoś sobie uświadamia, że ma problem. Na to jest trochę późno. Bardzo ciężko jest ustawić organizm i jego wieloletnie roztrojenie metabolizmu. Z rozpaczą patrzę na co raz większy odsetek grubych dzieci w naszym kraju. To jest straszne!... A więc od czego zacząć? Ruszyć w końcu tyłek i aktywnie żyć. Ograniczenie kalorii do 1000 czy 1200 nic nie da. Chyba, że masz zamiar żyć tak do końca życia. Bo kiedy wrócisz do normalnego odżywiania około 2000 kalorii to jeszcze bardziej utyjesz. Ja nigdy nie głodziłam się dietami typu 1000 kalorii i nigdy nie miałam problemów z nadwagą! Jem co chce, mam 40 lat i figurę lepsza od niejednej z nadwagą nastolatki. Ale jest to efekt tego, że od dzieciństwa uprawiałem sport i robię to w dalszym ciągu.
            • mama.pracujaca Re: W was nadzieja tyje 03.12.19, 08:04
              Zresztą podawanie insulinooporności ( czyli zalążku do cukrzycy typu B tzw. nabytej) jak przyczyny otyłości, jest absurdalne. Bowiem jak dowodzą badania naukowe, to nie ona doprowadza do zwiększonej masy i jest pierwotnym zjawiskiem problemu, ale wtórnym! Czyli właśnie brak ruch, niezdrowe jedzenie doprowadzić mogą do takiego stanu rzeczy, a nie odwrotnie. Tylko mały odsetek związany jest problemami natury wrodzonej o podłożu hormonalnym. A i z tym można sobie poradzić i wszystko wyrównać. W mojej ocenie jedzenie kurczaków nie należy do najzdrowszego. Kurczaki są nafaszerowane hormonami. Nawet mój pies nie posiada w swojej diecie tego mięsa. Rozumiem jeść je sporadycznie ale nie jak niektóży kilka razy na 10 dni.
            • chatgris01 Re: W was nadzieja tyje 03.12.19, 08:35
              Jakbyś doczytała wątek, to byś wiedziała, że chodziło o 10 tysięcy kroków, było już poprawiane fyfnaście razy.
              A tak to się wydało, że jesteś kolejną "nie wiem, ale się wypowiem".

              --
              http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka