Dodaj do ulubionych

Wątek w zasadzie o niczym

29.11.19, 10:51
Ja wiem, że bogactwo jest rzeczą względną. I dyskusje, czy 10 tyś. czy 20 tyś. czy 50 tyś to dużo. Od kiedy jest się bogatym? Ale zastanawiam się nieraz, ile trzeba zarabiać, by kupować samochody za 1 czy 2 miliony, domy za 5 czy 10 milionów. To już jakaś abstrakcja dla mnie, ale takich ludzi nawet w Polsce jest wbrew pozorom bardzo dużo. Ale w gruncie rzeczy natchnęło mnie to:
www.vitkac.com/pl/p/saszetka-w-ksztalcie-krolika-rick-owens-akcesoria-min-1000369
Ile trzeba mieć kasy, by wydać taką kasę na … saszetkę. O urodzie tego czegoś nawet nie wspomnę.


--
"Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
Obserwuj wątek
    • szara_w Re: Wątek w zasadzie o niczym 29.11.19, 11:03
      Chyba nie ma granic bogactwa. Co innego bogactwo, co innego "finansowy spokój"... Bogactwo to dla mnie kompletne niel;iczenie sie z pieniędzmi, wydawanie jak leci na wszystko,. bo i tak przychody pokryją każde szaleństwo. A "finansowy spokj" - to stan, kiedy mogę po prostu byc, wydawać na to czego potrzebuję, nie zastanawiając sie, czy w tym miesiącu kurtka, czy buty. To wejście do sklepu i luźne wybieranie tego co chcę. To to, że co miesiąc zostaje drugie tyle ile wydałam - nie wydane, jako oszczędności. I chyba tak juz by mi było dobrze.
      A saszetka - koszmar. Koszmar! Nie wiem jaką sieczkę trzeba mieć od bogactwa w głowie, zeby kupić takie truchło.

      --
      "Ucz się czekać, bo albo zmienią się rzeczy, albo twoje serce"
    • sumire Re: Wątek w zasadzie o niczym 29.11.19, 11:28
      Jednooki zębaty królik, no kurde dzięki.
      Myślę, że bogactwo zaczyna się wtedy, gdy nie musisz już myśleć o tym, ile wydajesz. Z drugiej strony bywa przecież, że nawet średnio zamożna osoba wydaje dużą sumę na coś, o czym marzyła. Ale wątpię, żeby ktokolwiek marzył o tym króliku z koszmarów, no ja pierniczę. Ja bym się bała, że mnie to w nocy udusi.
      • gaskama Re: Wątek w zasadzie o niczym 29.11.19, 11:32
        Nooo, też bym się bała. Była kiedyś taka moda na ugly dolls, ale one były jakieś takie sympatyczne. A ten królik (prawdziwe futro) z jednym okiem … jest to jedna z bardziej ohydnych rzeczy, jakie widziałam ostatnio (mam na myśli rzeczy do kupienia). Ja wiem, że jeden lubi kolor różowy, inny panterkę, jedna kobieta tylko szpilki i mini nosi inna uważa, że tylko dresy. Są różne gusta. Ale ten królik … to jakiś kosmos dla mnie. Pewnie o to chodzi, nigdy wcześniej o marce nie słyszałam a teraz nawet o niej poczytałam.

        --
        "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
      • ichi51e Re: Wątek w zasadzie o niczym 29.11.19, 11:36
        Mi tam sie ten krolik podoba. Nie dalabym 5k bo nie mam i po co komu cos takiego ale podobac mi sie podoba

        --
        wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • alpepe Re: Wątek w zasadzie o niczym 29.11.19, 11:30
      Zajebista, szkoda, że oczko odpadło temu misiu, eee króliku. Po jakimś czasie w jakimś ciucholandzie jakaś Polka np. wygrzebie i będzie miała oryginalny dodatek big_grin

      --
      "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
      • gaskama Re: Wątek w zasadzie o niczym 29.11.19, 11:54
        Wiem, wiem, nigdy nie mogę sobie zapamiętać, która forma jest poprawna, generalnie chaotycznie pisałam, w jednym zdaniu brak połowy zdania.

        --
        "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
    • qs.ibidem Re: Wątek w zasadzie o niczym 29.11.19, 11:42
      Bogactwo to jedno a rozrzutność (głupota, brak gustu, kaprysy) to drugie.
      Wczoraj umówiłam się z dawno nie widzianym znajomym i zapytałam go, czy wciąż prowadzi swoją firmę x. Na to on, że nie, dość szybko zamknął, bo udało mu się zamknąć w jedynym póľ milionie strat. W €. I był z tego powodu autentycznie zadowolony (myślę, że się odbił na czymś innym smile i myślę też, że to się nazywa "bogaty".
      • gaskama Re: Wątek w zasadzie o niczym 29.11.19, 11:57
        Zdarzyło mi się kilka razy zostawić 1zł w wózku. Nie chciało mi się odwozić go przez cały parking. Ale 5 zł bym nie zostawiła wink


        --
        "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
    • jola-kotka Re: Wątek w zasadzie o niczym 29.11.19, 12:21
      Przeciez to nie chodzi o to co to jest i jak wyglada a kto sie pod tym podpisal. A odpowiednie nazwisko generuje cene. Nie ma znaczenia ile ktos ma kasy. Istotne czy chce to miec. Jak tak to jeden kupi teraz drugi za rok bo bedzie oszczedzal na to ale i tak kupi.
    • heca7 Re: Wątek w zasadzie o niczym 29.11.19, 12:22
      A co powiesz na to? Co prawda niebrzydkie ale nie wiem co ta czapka robi? Głowę masuje?
      sportofino.com/czapka-william-sharp-a129-black

      To mi przypomniało jak ze dwa lata temu kupiłam zimową właśnie czapkę. Conte of Florence. Dałam za nią kilkaset złotych. I tak z tydzień później siedzę przed tv, oglądam jakiś program o Austrii (właśnie się wybieraliśmy do Austrii więc mnie zaciekawił). Dotyczył zrównoważonego rolnictwa, agroturystyki itd. No i oto pokazują jakiegoś bauera. Pan stoi w oborze zadbanej ale jak to obora ściany wysmarowane krowią koopą. W rękach trzyma widły i się produkuje do kamery. A na sobie ma bezrękawnik firmy... Conte of Florence big_grin big_grin big_grin


      --
      Nie podchodź do byka od przodu; do konia od tyłu, a do idioty...w ogóle.
    • memphis90 Re: Wątek w zasadzie o niczym 29.11.19, 12:29
      Nieeeeeeee, dlaczego, teraz znów przez miesiąc będę mieć reklamy męskich stringów!!!

      --
      "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • kosheen4 Re: Wątek w zasadzie o niczym 29.11.19, 12:49
      Mnie się podoba. Tak brzydkie, że aż piękne, ale cena jest surrealistyczna.
      Wyobrażam sobie, że aby kupić coś takiego trzeba przekroczyć finansowy limes. Na pewno są ludzie tak bogaci, że myślą o pięciu klockach jak ja o pięciu złotych, i że ktoś taki w ogóle nie ma rozkminy o cenie - no i to bym mogła jakoś zrozumieć. Jednak sytuacja w której ktoś w ogóle myśli stać mnie i z tą myślą kupuje kawałek szmatki za pięć patyków - to ja nie wiem, co trzeba sobie kompensować w taki sposób, ból istnienia, czy pustkę w głowie suspicious


      --
      Wrzucony papier zapycha pisuar, zachodni wiatr spienione goni fale.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka