Dodaj do ulubionych

praca - moralny dylemat

29.11.19, 15:05
Taki trochę z przymrużeniem oka..wink ale chcę wiedzieć, co robi w takiej sytuacji ematka.
Załóżmy, że pracujecie na UOP. Praca umysłowa, angażująca i obciążająca umysłowo (nie że pół dnia na ematce big_grin ). Macie szkolne dziecko (to może być istotne).
HRy pomyliły się w obliczaniu waszego urlopu na waszą korzyść. Nieważne jak, ważny wynik.
1) zgłaszacie to i korygujecie swój urlop w dół
2) nie zgłaszacie, nie korygujecie. zostaje jak jest. ale planujecie na tej nadwyżce ostrożnie, a nuż się zorientują...
3) inna opcja..?

Obserwuj wątek
    • laaisa Re: praca - moralny dylemat 29.11.19, 15:59
      Chyba pracujemy w jednym resorcie bo u nas takie omylki są nagminne. Potem, niestety tracisz tylko ty bo odejmują kadry same źle naliczone dni wolne. Rada' dokładnie przeanaluzuj już teraz wraz z kadrowymi faktyczny wymiar czasu wolnego. Miej to na piśmie lub choćby w mailu.
    • nenia1 Re: praca - moralny dylemat 29.11.19, 15:59
      Jak duży moloch to trudno, pracodawca ma liczyć wymiar urlopu i oczywiście, jak ma ochotę, może dać więcej dni niż wynika z Kodeksu Pracy. Nie będę wnikać czy taki łaskawy czy ma bałagan w kadrach. Niezależnie od przyczyn zwiększenia wymiaru po wykorzystaniu urlopu nie może zażądać odpracowania go. W każdym razie pracodawcy nic za to nie grozi, bo Kodeks Pracy reguluje wymiar minimalny, jak ktoś ma fantazję może pracownikowi dać nawet dwa razy tyle ile wynika z KP.
    • zwyczajnamatka Re: praca - moralny dylemat 29.11.19, 16:10
      U mojej przyjaciółki w pracy tak było. Naliczyli jej dodatkowo trzy dni urlopu i kazali go wybrać do końca roku. Ona poinformowała kierowniczkę, że to jest błąd w systemie, bo już urlopu nie ma. Kierowniczka jej nie uwierzyła i kazała iść na urlop. Po tym urlopie okazało się, że rzeczywiście był błąd. Kierowniczka powiedziała, że w takim razie zabiorą jej trzy dni z przyszłego roku. Moja przyjaciółka jest wściekła i wcale jej się nie dziwię.
    • lumeria Re: praca - moralny dylemat 29.11.19, 16:12
      Pierwsza rzecz - skąd wiesz, ze oni się pomylili, a nie ty w swoich obliczeniach?

      Mnie się zdarzyła pomyłka w druga stronę - na moja niekorzyść. Nie zauważyłam przez długi czas. Kiedy zauważyłam i zgłosiłam, to obliczenia od daty zgłoszenia były naprawione, lecz zaległych świadczeń nie dostałam.

      Także ten tego ...


      • claudel6 Re: praca - moralny dylemat 29.11.19, 16:53
        bo umiem dodawać. serio. to nie jest rocket science.
        klasyka ematki: ematka podważa dane wejściowe, zamiast ustosunkować się do pytania. Przyjmij na wiarę, że wiem na pewno, że się pomylili. Co robisz w takiej sytuacji?
        • lumeria Re: praca - moralny dylemat 29.11.19, 17:43
          Pytam dlatego, ze moja pomyłka wyniknąła z tego, ze owszem, liczyć potrafię, ale moje założenia były błędne.

          Ponieważ mój pracodawca nie był stricte uczciwy wobec mnie, kiedy pomyłka była na moja niekorzyść, to nie mam żadnych oporów by skorzystać z ich błędu na moja korzyść. Jeśli ja muszę pilnować swoich interesów by oni mnie nie nacięli, to uważam, ze działa to także w obie strony.

          Nastepne pytanie - czy to, ze skorzystasz z kilku dodatkowych dni wolnych w jakikolwiek sposób skrzywdzi pracodawce? Czy bedzie ponad-wymiarowym obciazeniem dla twoich wspolpracownikow? Bo zaloze sie, ze wcale nie.

          Korzystaj na zdrowie i na dobro swojej rodziny. Wypracowałaś to sobie, z nieba ci nie spadło.


            • claudel6 Re: praca - moralny dylemat 29.11.19, 20:18
              nie co Ty, nie ma sprawy. tu wiem na pewno, ze się pomylili. nie w wymiarze tego, który mi przysługuje ustawowo, tylko w wymiarze tego, który już wzięłam. moja nieobecność nie obciąży kolegów, po prostu pewne rzeczy będą zrobione później, bo przez kilka dni będą 2 osoby, nie 3.
              mój pracodawca jest mi winny kilkadziesiąt godzin czasu, który spędziłam w podróżach służbowych, a które wykonywałam poza moimi godzinami pracy. no ale wg kodeksu to się nie liczy do czasu pracy... tylko, że mnie wtedy w domu nie ma, muszę odwiesić swoje prywatne życie na kołek.
    • magia Re: praca - moralny dylemat 29.11.19, 16:23
      Nic nie zglaszam. U nas takie pomyłki są regularnie, bo system się zawiesił i dziś źle pokazuje. Sama sobie liczę. Jeśli na koniec roku jestem na 0 lub na plus to ok. Nainis jeszcze nie byłam. Traktuję to jako dodatkowy bonus od pracodawcy za to że nie chodzę na zwolnienia lekarskie.
        • claudel6 Re: praca - moralny dylemat 29.11.19, 16:57
          ja uważam, ze wymiar urlopu dla ludzi pracujących to jest największe zaniedbanie wszystkich barw politycznych od lewa i prawa i od 1989 aż do teraz. opiekunowie dzieci maja za mało urlopu. ludziom pracującym jest często na ch.. 500+, za to dodatkowe dni urlopu są na wagę złota.
          czy państwo jest wobec mnie uczciwe, jeśli moje dziecko ma 3 miesiące wolnego w roku, a państwo udaje, że mam taką samą sytuację jak ludzie bezdzietni?
    • obrus_w_paski Re: praca - moralny dylemat 29.11.19, 16:59
      Mnie sie kiedyś tak zdarzyło, strasznej dużo pracy, akurat po jakimś awansie, praca umysłowa po 10–11h dziennie. przysługiwało mi 15 natural days za wzięcie ślubu, dostałam 15 dni roboczych. Zgłosiłam od razu, zreszta jak by siecjuz zorientowali to byłby tylko kwas. firma bezproblemowa, głupio by mi było. Zreszta przy kiepskiej firmie chyba tez bym zgłosiła pomylke
      • jasnoklarowna Re: praca - moralny dylemat 30.11.19, 00:06
        Ja podwójny zwrot podatku, dzień po dniu.

        Wiem że załatwiał to mąż z urzędem skarbowym, nie wiem już czy pierwsi zadzwoniliśmy my czy oni, w każdym razie uzgodnil mąż telefonicznie na jakie konto ma odesłać.
        Pewnie, mogliśmy grać głupa i czekać na oficjalne wezwanie, ale po pierwsze i tak by sciagneli sobie a po drugie dziewczyna wysyłając miałaby przesrane
        • jowita771 Re: praca - moralny dylemat 13.12.19, 23:36
          Mój tata kiedyś dostał duży przelew przez pomyłkę. Poszedł do banku zgłosić, to było parę dni przed świętami. Zablokowali dostęp do konta, odblokowali po świętach. Ojciec musiał pożyczać pieniądze, żeby cokolwiek na święta kupić. W banku nie bylo w ogóle dyskusji, zablokowali wszystkie stodki do wyjaśnienia.

          --
          w ukladzie wolna kobieta-niewolny facet co sie maja ku sobie:
          czlowiek z wagina to scierka i szmata
          czlowiek z penisem to odpowiedzialny i przetestowany ojciec i maz /by k1k2/
      • bombalska Re: praca - moralny dylemat 29.11.19, 21:46
        Nawet jesli dojda, ze zle policzyli, to zawsze moga uznac wykorzystane dni za urlop bezplatny. Tak swoja droga jesli autorka przypuszcza blad w systemie, to skala moze byc wieksza. Wtedy nie autorka, ale ktos od systemu powinien sie martwic.

        --
        Kazdy ma swojego trupa w szafie
        • tapatik Re: praca - moralny dylemat 13.12.19, 20:17
          Jeżeli pracodawca da urlop i pracownik go wykorzysta, to pracodawca nie może żądać odrobienia tego urlopu. Po prostu strata pracodawcy.

          --
          Pieniądze nie zmieniają człowieka.
          Pieniądze pozwalają mu być sobą.
    • 35wcieniu Re: praca - moralny dylemat 29.11.19, 17:52
      Uznałabym że wiedzą lepiej. Pomyłki w urlopach chyba są generalnie powszechne, w każdej firmie, w której pracowałam byly pomyłki. Zresztą nigdy bym się nie zorientowała że się pomylili bo nigdy nie wiem ile mam urlopu big_grin

      --
      - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
      - Ale jak przez głowę?
      - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
    • rozalia_olaboga Re: praca - moralny dylemat 29.11.19, 19:47
      Opcja 2. Mówię z perspektywy HR w dużej korporacji smile Firmie krzywda sie nie stanie. Potraktowalabym to jako odszkodowanie moralne za zebrania o niczym, trwające do 22.00 czasami. Pani dyrektor nie lubiła być w domu z mężem i dziećmi... sad
          • rozalia_olaboga Re: praca - moralny dylemat 29.11.19, 22:31
            No. I jeszcze komuś się oberwie sad jakby Ci naliczyli za mało to wiadomo. Ale tak to...
            Pracowałam w korpo, w dużych NGOsach, wiem jak się podchodzi do takich pomyłek, wiem jak się na siłę wydaje pieniądze na koniec roku na szkolenia w najdroższych hotelach, żeby nie zostało. Argumenty o uczciwości w takich przypadkach do mnie nie trafiają - to nie jest sytuacja, że staruszce w sklepie wypadło z portfela 20 zł i można mieć dylemat, czy oddać.
    • spirit_of_africa Re: praca - moralny dylemat 29.11.19, 20:32
      Szczerze? Ja już olewam takie rzeczy. Raz, ze od zawsze pracuje w dużych korpo i zawsze jak zgłaszałam tego typu pomyłki (urlopy, nadgodziny) zarówno dotyczące mnie, jak i moich pracowników to zawsze było to olane. Druga rzecz, pracodawca na ogół „wisi” mi jakieś godziny, bo jako manager nie mam płatnych nadgodzin i zadaniowy czas pracy. A „zadanie” nigdy się nie kończy wink
      • claudel6 Re: praca - moralny dylemat 29.11.19, 23:04
        a Ty zakładasz, że HRy mają wiedzę objawioną daną od boga, do której maluczccy nie mają dostępu? wiem, ile mam wymiaru urlopu, wiem, ile zużyłam, wiem, ile powinno zostać. to są proste działania arytmetyczne.
      • 35wcieniu Re: praca - moralny dylemat 29.11.19, 23:05
        Nie wiem jaki system może tym zarządzać, ale tak czy inaczej ktoś mu musi dane wklepać, więc pomylić się rzecz ludzka.

        --
        - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
        - Ale jak przez głowę?
        - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
      • claudel6 Re: praca - moralny dylemat 29.11.19, 23:01
        przeciwnie - czysty kapitalizm. silniejszy i bardziej ogarnięty wygrywa, żadnych sentymentów.
        bolszewizm głupku jest wtedy, kiedy wszystkim po równo, i tym, co potrafią liczyć i tym, co do pięciu nie potrafią, i tym, co pracują i tym, co leżą brzuchem do góry, czyli tak jak promuje twój ukochany PIS.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka