Dodaj do ulubionych

Próba porwania dziecka?

29.11.19, 16:09
Co jakiś czas krążą w sieci jakieś informacje na temat białego vana porywającego dzieci-to ponoć fake news który nie wiem co ma na celu...
U nas w ciągu 3-4 lat były zgłoszone 4 przypadki że dziecku stojącemu na przystanku proponowano podwiezienie ( dziecko stoi/idzie chodnikiem podjeżdża samochód i facet mówi "wskakuj młody"-bo najczęściej rzecz dotyczyła chłopców).
No ale ostatnio była trochę inna sytuacja. Matka prowadziła rower ,na którym siedziała jej 4-letnia córeczka. Szła drogą gospodarczą wzdłuż drogi (tzw dwupasmówki). W pewnej chwili obok niej zatrzymał się samochód,jakiś facet wyskoczył z samochodu i psiknął jej czymś w oczy ale chyba musiało to nie zadziałać bo widziała jak facet wyciąga ręce po dziewczynkę. W tej samej chwili z bocznej drogi wyjechał samochód i facet który siedział w samochodzie zaczął wołać tego drugiego że ma wsiadać. No i odjechali (dziecka nie zabrali). Sprawa została zgłoszona na policji. Informacje są z pierwszej więc nie jest to żaden fake news. Nie wiem co o tym myśleć. Czy rzeczywiście ktoś chciał porwać dziewczynkę? Bez żadnego planu tylko jechał sobie drogą, patrzy idzie kobieta z dzieckiem to je porwiemy? W biały dzień na dosyć ruchliwej drodze (fakt że akurat za samochodem nic nie jechało bo światła które były 500 wcześniej przytrzymały inne samochody)? W jakim celu to dziecko by porwano-sprzedaż,narządy? Już się dziwię że dzieci nie chodzą do szkoły pieszo tylko rodzice ich wożą...
Obserwuj wątek
      • fibi00 Re: Próba porwania dziecka? 29.11.19, 16:59
        sowka.szara napisała:

        > Porwania dzieci to niemal zawsze porwania rodzicielskie.

        W tym przypadku rodzina pełna.

        Reszta to takie właśni
        > e opowieści z pierwszej ręki że w centrum handlowym znaleźli ogolone dziecko.

        Rozmawiałam z tą kobietą dlatego napisałam że informacje z pierwszej ręki.
    • ira_08 Re: Próba porwania dziecka? 29.11.19, 17:07
      Ja pierdzielę - tak sprzedać, zabrać narządy, a z krwi zrobić macę. Trochę logiki. Narząd to nie jest coś co wycinasz, sprzedajesz, a potem ktoś z nim idzie do szpitala - panie doktorze, to wątroba, proszę wszyć, powinna pasować. Czarny rynek handlu organami to proceder, który istnieje, ale nie porywa się ludzi w centrach handlowych i na ulicach europejskich miast - raczej wykorzystuje ludzką desperację w trzecim świecie, wykorzystuje dzieci, których nikt nie będzie szukał.

      Wygląda raczej na próbę porwania dla okupu - skoro zrezygnowali, widocznie matkę z kimś pomylili. Nie wiesz, czy działali bez planu, może to był właśnie ich plan. Auta na ruchliwej dwupasmówce raczej pędzą, a kierowcy się nie rozglądają się na boki. Albo porwanie rodzicielskie, ale to raczej matka by się domyśliła.
    • ichi51e Re: Próba porwania dziecka? 29.11.19, 17:10
      A skad my to mamy wiedziec? Na narzady raczej nie bo to bez sensu nie wiedzac nawet jaka grupe krwi ma dziecko.

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
            • 35wcieniu Re: Próba porwania dziecka? 29.11.19, 18:15
              Mogłaś się spotkać z czymkolwiek, ale jednak porywanie przypadkowego dziecka na widoku wszystkich kierowców dwupasmowej drogi, psikanie matce w oczy czymś co nie działa, przy obserwacji drugiego "porywacza" który pierwszemu radzi żeby wsiadł to jednak bardziej taki gang Olsena niż "zlecenie dla jakiegoś pedofilia czy domu publicznego dla dewiantow". I z całą pewnością nie "makabryczna myśl" big_grin

              --
              - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
              - Ale jak przez głowę?
              - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
              • apallosa Re: Próba porwania dziecka? 29.11.19, 18:32
                Ale to nie ja te historie opisałam,tylko inna forumka-na litość.
                Cholerna jasna wie,o co tym ,,porywaczom in spe" chodzic moglo...tak czy owak to kryminal podpadajacy pod dwa paragrafy co najmniej.Ze ta kobitka teraz dygocze i ze strachu nie sypia,to jest pewne.
                • 35wcieniu Re: Próba porwania dziecka? 29.11.19, 18:37
                  Ale ty uznałaś że ten gang Olsena mógł działać na zlecenie pedofila.
                  Daliby bogowie żeby wszyscy pedofile byli tak skuteczni w swych metodach i doborze ich wykonawców.

                  --
                  - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
                  - Ale jak przez głowę?
                  - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
                  • apallosa Re: Próba porwania dziecka? 29.11.19, 18:45
                    Mógł,ale nie musiał. ..czy ja jestem duchem świętym,żeby wiedzieć,co się dwóm durniom we łbach uroilo ?Jeżeli to jest prawdziwa historia ( a zakładam,ze jest ) to tak czy inaczej para durniow ma pozamiatane.O ile zostaną ujęci...
    • kaka-llina Re: Próba porwania dziecka? 29.11.19, 18:06
      Ten biały van to po całej Europie musi jeździć... U mnie na angielskiej prowincji też krążyły plotki, nawet podawano konkretne szkoły pod którymi dany van stał. (żeby było zabawniej w tym samym czasie mój chłop jeździł również białym vanem i czasami w nim dzieci do szkoły odwoził)
      • 35wcieniu Re: Próba porwania dziecka? 29.11.19, 18:19
        Białe vany, czarne wołgi i dzieci golone w toaletach supermarketów to coś jak znajomi Małgorzaty Rozenek - każdy z nas zna kogoś, kto zna kogoś kto chodził z nią do klasy. Każdy z nas zna też kogos, kto zna kogoś, komu ww. "porwania" się osobiście przydarzyły, a vana to nawet ma na zdjęciu big_grin

        --
        - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
        - Ale jak przez głowę?
        - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
        • kaka-llina Re: Próba porwania dziecka? 29.11.19, 18:25
          Mam gdzieś zdjęcie jak mój chłop idiota zatrzymał sie białym vanem pod szkołą w miejscu gdzie był zakaz. Zdjęcie przyszło razem z mandatem. Wiec jakby co to gdzieś posiadam zdjęcie białego vana co stoi pod szkoła i czyha na dzieci wink.
          • 35wcieniu Re: Próba porwania dziecka? 29.11.19, 18:27
            No i proszę! A nie mówiłam?

            --
            - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
            - Ale jak przez głowę?
            - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
        • aerra Re: Próba porwania dziecka? 29.11.19, 19:46
          Może żyję w innym świecie, ale chciałam poinformować, że ja nie znam nikogo, kto znałby kogoś komu ww. "porwania" się osobiście przydarzyły wink

          --
          super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
          <*>
      • volta2 Re: Próba porwania dziecka? 29.11.19, 18:21
        nie wiem czemu taka jesteś rozbawiona, ale właśnie do białego vana została porwana ta dziewczynka w austrii, co to ją po wielu latach odnaleziono żyjącą w piwnicy. no tak to jest że vany świetnie się nadają do takich akcji...
        • 35wcieniu Re: Próba porwania dziecka? 29.11.19, 18:24
          Jest rozbawiona bo bzdury o vanach są powtarzane z taką częstotliwością że gdyby były prawdziwe to by już chyba musiało dzieci zabraknąć na tym świecie.
          To że gdzieś kiedyś ktoś użył vana do jakiegoś porwania ma się jakby... nijak? Jestem pewna że użyto również czerwonego golfa i czarnego mercedesa.

          --
          - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
          - Ale jak przez głowę?
          - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
      • apallosa Re: Próba porwania dziecka? 29.11.19, 18:13
        Wy sobie dziewczyny nie robcie jaj,tylko poczytajcie sobie o chociazby Tomku z Dobrego Miasta czy innych dzieciakach,które 20-30 lat temu zaginęły.....ktorajest wierzący,to niech się modli,aby ja i jej dzieciaka to nie spotkało.
          • apallosa Re: Próba porwania dziecka? 29.11.19, 18:48
            A wiesz co,ze raczej nie...
            To był posłuszny,bardzo kochający mamę chłopczyk...I cos wczesniej ten dzieciaczek przeczuwal, bo dzień wcześniej bardzo prosił mamę,aby została i nie szla do pracy.
            Łyna została zresztą przeszukana przez nurkow-nic,zero.
            • kropkaa Re: Próba porwania dziecka? 29.11.19, 22:29
              Często jest tak, że po jakimś znaczącym wydarzeniu wydaje się nam, że coś było "dziwnego" w powietrzu - po prostu, gdy nic się nie dzieje, nie analizujemy przeszłości i nie nadajemy znaczeń temu, co nam się wydawało.
              Dzieciaczek był mały, rzekę przeszukali ileś tam po zaginięciu, jest powiedziane, że ojciec był zajęty, a on się nudził i wyszukiwał sobie zabawy. To bardzo, bardzo trudne, gdy nie ma ciała, tysiące myśli i morze nadziei.
    • princy-mincy Re: Próba porwania dziecka? 29.11.19, 19:44
      U nas w gminie były próby uprowadzenia dzieci rok temu. W kilku miejscowościach jeździło auto z trzema osobami mowiacymi z obcym akcentem (prawdopodobnie ukraińskim) - dwóch mężczyzn i kobieta - zaczepiali dzieci, raz próbowali wciągnąć do auta, dziewczyny zaczęły krzyczeć i ktoś im pomógł. Jaki mieli cel, nie wiem., ale do wszystkich szkół w gminie przychodzili wtedy policjanci rozmawiać z dziećmi a do rodziców dyrektorzy wysyłali wiadomości poprzez edziennik z ostrzeżeniem.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Próba porwania dziecka? 29.11.19, 20:35
      Jakiś zbok zaczepiał dzieci przy szkole w sąsiedniej gminie.
      Wszystkie placówki zostały poinformowane, nauczyciele, policja w ciągu 3 dni urządziła pogadanki we wszystkich szkołach.
      Byłam w szoku jak szybko zadziałali, bo objęto ochroną 6 najbliższych gmin, każda ma po około 8-12 szkół podstawowych.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka