Dodaj do ulubionych

Jeszcze o biciu dzieci

30.11.19, 10:13
Wiem, że nie wszyscy mają wykupiony dostęp, ale zacytuję wam kawałek z artykułu dotyczącego złego traktowania/bicia dzieci:
"Kiedyś, gdy była już staruszką, zapytałam ją, dlaczego to robiła. Czy to jej sprawiało satysfakcję. Powiedziała wtedy, że ja sobie to wszystko wymyśliłam."
Czy mogą się wypowiedzieć osoby, które NIE BYŁY źle traktowane, miały normalnych, może niedoskonałych, ale całkiem dobrych rodziców - czy jest dla was wyobrażalne, żebyście mając OK rodziców sobie coś takiego wymyśliły?
Obserwuj wątek
      • asfiksja Re: Jeszcze o biciu dzieci 30.11.19, 10:32
        Dla wielu (bardzo wielu) to nie jest wypieranie tylko "słowo przeciw słowu". Czyli tak naprawdę racjonalnie rzecz biorąc nie wiadomo, co się zdarzyło, a skoro nie wiadomo, trzeba przyjąć, że oskarżony jest niewinny.
      • asfiksja Re: Jeszcze o biciu dzieci 30.11.19, 10:53
        Myślę, że to nie jest typowe kłamstwo. Takie osoby naprawdę mogą tego nie pamiętać/pamiętać zupełnie inaczej. Z drugiej strony bite dzieci nie są zwykle aż takimi aniołami w dorosłości, że inni bez mrugnięcia okiem wierzą akurat im. Bo złe traktowanie w dzieciństwie powoduje też inne problemy w życiu, czasem takie, że człowiek robi się mniej wiarygodny.
    • lajtova Re: Jeszcze o biciu dzieci 30.11.19, 10:47
      Byłam bita przez ojca. Nie jakoś maltrewanie czy znęcanie się, ale pamiętam te uderzenia przez tyłek czy przez głowe. Gorszy był terror psychiczny.
      Teraz kiedy przyjeżdam raz na pół roku do rodziców nic do niego czuje. Nic. Obojętność.
      Teraz robi za wspaniałego dziadka.
    • ga-ti Re: Jeszcze o biciu dzieci 30.11.19, 11:00
      Miałam normalnych rodziców, nie idealnych, wiadomo, ale na tamte standardy to nawet nadopiekuńczych, zainteresowanych nami, naszymi sprawami, spędzających z nami czas, troszczących się. Owszem, zdarzało się, że krzyczeli, czy matka "ścierką przez łeb dała", mieliśmy swoje obowiązki, których wykonania pilnowali. Ale ogólnie byli ok.
      I nie, nie zmyślam, że nas bili, czy jakoś inaczej źle traktowali. Wręcz na odwrót, z biegiem lat część sytuacji zapominam, część bagatelizuję, część tłumaczę inną rzeczywistością.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka