Dodaj do ulubionych

Nowy związek a dzieci z poprzednich

30.11.19, 23:47
Mam koleżankę która ma 7-letniego syna, a jej nowy partner ma 12-latka. Obydwu chłopców mieszka z nimi co drugi tydzień. Koleżanka skarży mi się, że syn jej partnera ignoruje jej syna. Nie jest dla niego niemiły, ale po prostu nie ma ochoty się z nim bawić, woli siedzieć przy komputerze albo spotykać się ze swoimi kolegami. Ewentualnie czasem pograją razem na komputerze, ale nic więcej. Koleżanka mówi że jej synowi jest z tego powodu przykro, i że często takie zachowanie 12-latka jest powodem konfliktu między nią a partnerem. Bo ona uważa, że ten starszy chłopiec powinien się postarać o dobry kontakt z młodszym, zamiast go ignorować.

Z drugiej strony - wydaje mi się że ciężko wymagać od 12-latka żeby się zajmował dużo młodzym synem partnerki ojca.

Co o tym sądzicie? Macie jakieś doświadczenie w tym temacie? Co mogę doradzić koleżance?
Obserwuj wątek
    • michalinalis Re: Nowy związek a dzieci z poprzednich 01.12.19, 00:02
      Syn koleżanki mieszka z nimi na stałe ?
      Syn partnera może nie mieć ochoty na bliższe kontakty z 7latkiem, bo może być zwyczajnie zazdrosny o to, że ten jego ojca ma na co dzień.
      Młodemu trzeba wytłumaczyć żeby też olał starszego.
      Nie oczekiwać że będą szczęśliwą rodzinką a chłopcy braćmi. Raczej przez kilka najbliższych lat będą mieli kwasy. Taki los rodzin z dziećmi z poprzednich związków.
      Piszę z doświadczenia.
        • tt-tka Re: Nowy związek a dzieci z poprzednich 01.12.19, 23:14
          ania.n-82 napisała:

          > Tylko na wspólnych wyjściach starszy chłopiec woli spędzać czas z tatą, a nie z
          > młodszym.

          Chyba nie dziwne ? tongue_out
          Dorosli powinni stwarzac sytuacje, w ktorych wspolpraca/wspoldzialanie mlodych bedzie a) konieczne i b) satysfakcjonujace dla starszego i mlodszego. Chöcby ten komp, skoro chlopaki sie przy nim dogaduja. I niech sie dorosli - oboje ! - pogodza z tym, ze czasem, a moze czesto, syn bedzie wolal tylko z ojcem, a nie z ojcem, jego druga zona i przyszywanym bratem. Ma do tego prawo.


          --
          Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
        • eliszka25 Re: Nowy związek a dzieci z poprzednich 02.12.19, 01:46
          Bo on przyjeżdża do taty. Wspólne wyjścia czy jakieś aktywności trzeba zorganizować z głową, żeby wszyscy byli zadowoleni. Poza tym, jak starszy dostanie dużo uwagi od ojca, to chętniej zrobi też coś z przybranym bratem. Jeśli będzie ciągle przymuszany do „zabawy” z 7-latkiem, to go w końcu znienawidzi. Skoro teraz sam z siebie czasem coś z nim robi, to jest szansa na fajną relację, ale dorośli muszą tym mądrze pokierować. Pretensje i kłótnie zdecydowanie nie pomagają. Pomóc może za to zorganizowanie czasu tak, żeby starszy mógł też pobyć tylko z tatą. Moi synowie też lgną do swojego przyrodniego brata i najchętniej wisieliby na nim non stop. Dlatego zawsze organizowaliśmy czas tak, żeby najstarszy mógł pobyć tez sam na sam z ojcem, a jeśli zamknął drzwi do pokoju, to pilnowałam, żeby maluchy mu się tam nie pchały.
    • ga-ti Re: Nowy związek a dzieci z poprzednich 01.12.19, 01:15
      Jakoś trudno mi się dziwić, że 12 latek nie pieje z radości na pomysł wspólnej zabawy z 7 latkiem. A jak dodam do tego, że ten 7 latek to syn partnerki mego ojca, przez którą ojciec nie może być z mamą i ze mną, że ma mego ojca na co dzień, że to ja przyjeżdżam do jego domu (no chyba, że ten 7 latek na co dzień mieszka ze swoim ojcem i też jest gościem w domu swojej matki, to dwa ostatnie powody odpadają) to postawa 12 latka staje się całkowicie usprawiedliwiona.

      Nie twierdzę, że pani rozbiła rodzinę pana, ale 12 latek może tak uważać.
    • mrs.solis Re: Nowy związek a dzieci z poprzednich 01.12.19, 01:58
      To powiedz kolezance zeby wyobrazila sobie, ze jest w sytuacji tego 12 latka. Jej tatus na codzien mieszka z 7 letnia coreczka swojej nowej dziewczyny , a ona jest tam raz na dwa tygodnie i jeszcze sie od niej oczekuje, ze bedzie zabawiac tego dzieciaka zamiast spedzac ten czas tylko ze swoim ojcem, bo po to do cholery go odwiedza.

      --
      http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
    • jola-kotka Re: Nowy związek a dzieci z poprzednich 01.12.19, 04:22
      Jak chodzilam do szkoly to mialam kilka osob w klasie gdzie roznica wieku miedzy rodzenstwem byla 5 lat czasem wiecej i kazde z nich prowadzilo "oddzielne" zycie . U dzieci 5 lat to jest duza roznica wieku , przewaznie ten kontakt jest lepszy jak takie rodzenstwo jest dorosle. Rodzenstwo zaznaczam bo tu mamy obce dla siebie dzieci. Kolezanka ma dziwne wymagania.
      • mama.pracujaca Re: Nowy związek a dzieci z poprzednich 01.12.19, 07:38
        basiastel napisała:

        > Ten 12 letni chłopiec robi co trzeba, jest grzeczny, ale niańczyć młodszego nie
        > musi. Matka chłopca ma nierealistyczne oczekiwania.
        Zgadzam się. I zaczynam współczuć dziecku, bo mając na głowie rozkspryszonego 7-latka i macochę z odrealnionymi oczekiwaniami, napewno jest mu ciężko.
      • eliszka25 Re: Nowy związek a dzieci z poprzednich 01.12.19, 08:06
        Zgadzam się, a piszę to z perspektywy matki takich właśnie młodszych braci. Choć u nas chłopcy mają wspólnego tatę, więc nie są dla siebie obcy. Tym bardziej więc oczekiwanie od 12-latka, że nagle pokocha obcego 7-latka jak brata i będzie się nim zajmował, jest kompletnie z kosmosu. Jeśli matka tego 7-latka chce, żeby dzieci miały dobre relacje, to niech się o to postara, a nie stroi fochy i ma pretensje do Bogu ducha winnego dziecka.
    • eliszka25 Re: Nowy związek a dzieci z poprzednich 01.12.19, 08:01
      Mój mąż też ma syna z poprzedniego związku, a my mamy dzieci dużo młodsze. Między moim starszym synem a synem męża jest prawie 9 lat różnicy. Bracia mają super kontakt, ale mają też wspólnego tatę więc to trochę inna sytuacja. Jednak jakieś doświadczenie w temacie mam.

      Przede wszystkim, to koleżanka źle uważa - nie, to nie ten starszy chłopiec ma jakiekolwiek obowiązki wobec młodszego i to nie on ma się starać o dobry kontakt. O dobry kontakt chłopców powinni zadbać ich rodzice, czyli w tym przypadku właśnie koleżanka i jej partner. Jednak awanturami to można osiągnąć co najwyżej efekt odwrotny od zamierzonego, a nie zbudować fajną relację między chłopcami. Oni są dla siebie właściwie zupełnie obcymi dziećmi i nic dziwnego, że 12-latek ma swoich kolegów (dziwne byłoby raczej, gdyby nie miał) i woli spędzać czas z nimi niż z obcym 7-latkiem. Relację między nimi można próbować zbudować poprzez różne wspólne, rodzinne aktywności. Nie na zasadzie „masz się bawić z Jasiem, bo to teraz będzie twój brat”. No tak się nie da. Jeśli starszy gra na komputerze czy konsoli, to z pewnością może wiele nauczyć młodszego. Dla moich dzieci ich starszy brat jest niemal guru w tej dziedzinie i po każdej jego wizycie chłopaki znają coś nowego. Nie trzeba do tego wiele kombinować. Wystarczy, że np. tata zaproponuje, żeby do gry usiedli wszyscy domownicy. Można pokierować wspólnym graniem tak, żeby starszy stał się niejako mistrzem młodszego. Do tego jakieś wspólne wyjścia czy aktywności, które zainteresują obu chłopców, czy np. pokazanie młodszemu czegoś, czym interesuje się starszy i na odwrót - tylko tu uwaga, zapisywanie na siłę na te same zajęcia, to niekoniecznie dobry pomysł. Mam na myśli raczej zabranie młodszego na mecz drużyny starszego czy coś w tym stylu, w zależności od zainteresowań chłopców.

      Ogólnie, to podstawowa rada jest taka: o relację między chłopcami zadbać muszą dorośli i robienie awantur starszemu to jest bardzo zła droga.
    • eliszka25 Re: Nowy związek a dzieci z poprzednich 01.12.19, 08:15
      A i jeszcze jedna podpowiedź. Jak chciałam, żeby syn męża zajął się młodszymi braćmi, to mu za to płaciłam. Uczciwie powiedziałam mu, że od czasu do czasu potrzebuję babysitter i mogę taką zorganizować, ale jeśli chce, to mogę taką stawkę zapłacić jemu i on z chłopakami od czasu do czasu zostanie. Zgodził się chętnie, nie czuł się wykorzystywany, a moim zdaniem to ich samodzielne gospodarzenie w domu też bardzo ich do siebie zbliżyło.
    • anku1982 Re: Nowy związek a dzieci z poprzednich 01.12.19, 08:26
      Ja mogę odpowiedzieć z perspektywy obserwacji dzieci i ich zabawy w różnym wieku...kluczowy jest tu czas przebywania dzieci ze sobą im więcej interakcji, wzajemnego obserwowania się tym więcej sposobności do zabawy ale też kłótni...między naszymi synami jest 7 lat różnicy i czasem się tylko bawią, najczęściej spierają lub odchodzą do swoich spraw, między starszym synem a jego kuzynem jest tylko różnica 3 lat i ponieważ nie widzą się zbyt często nie mają żadnych wspólnych tematów ponieważ wychowują się w trochę innych systemach wychowawczych mają inne podejście do wielu spraw i nie znajdują nici porozumienia a to kuzyni...myślę że koleżanka nie ma racji ...dzieci trzeba pozostawić w spokoju a 12 latek nie ma obowiązku bawić się z 7 latkiem, to matka powinna zapewnić mu towarzystwo kolegów lub swoje.
    • ichi51e Re: Nowy związek a dzieci z poprzednich 01.12.19, 08:59
      12 latek nie ma zadnego obowiazku bawic sie z 12 latkiem. Te dzieci sa sobie obce na razie musza zbudowac wiez placze ze strony 7latka i awantury ze strony matki nie pomoga. Niech graja razem na kompie

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • attiya Re: Nowy związek a dzieci z poprzednich 01.12.19, 09:03
      Niunia chce, żeby syn partnera skakał nad jej bąbelkiem? I może, żeby roztoczył nad nim całometrażową opiekę, coby Pani mogła sobie gruchać z partnerem? Żałosna Pani...

      --
      Mrożona zygota w ciekłym azocie - bez wątpienia człowiek obdarzony "duszą nieśmiertelną". Niechciane dziecko księdza... no, to takie ni to, ni sio...
      redheadfreaq
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Nowy związek a dzieci z poprzednich 01.12.19, 09:11
      U moich znajomych była podobna sytuacja, tylko z dziewczynkami, taka sama różnica wieku. Młodsza dziewczynka lgnęła do starszej, chciała, żeby ta się z nią bawiła, starsza nie była zainteresowana.
      Para się rozpadła też przez rodzica młodszego dziecka, który oczekiwał ze 12 latka będzie świetnie się bawić z jego córką, też były pretensje do mamy starszej dziewczynki, ta zrobiła to co najlepsze, podziękowała za znajomość panu, bo zachowanie partnera było mocno krzywdzące dla jej dziecka.
    • kornelia_sowa Re: Nowy związek a dzieci z poprzednich 01.12.19, 16:54
      Powiedz koleżance, zeby wzięła dobry rozbieg, to ściana sama ją znajdzie. Przydałby się jej wstrząs.

      Chce z 12 latka zrobić nianię dla 7 latka?
      7 latkowi jest przykro?
      Może 12 latkowi też, że zamiast tylko z tatą spędza czas z natrętnym dzieckiem.

      Niech sama zajmie się wtedy synem, a facet że swoim coś porobi.
      Zmuszanie do życia w patchworkowej rodzinie, rzadko wypala.

        • tt-tka Re: Nowy związek a dzieci z poprzednich 01.12.19, 22:08
          ania.n-82 napisała:

          > Nie weekendowe, bo on mieszka na zmianę 7 dni z matką i 7 dni z ojcem. Młodszy
          > chłopiec tak samo.


          No mniodzio. Wczesniej zapewne mial u ojca wlasny pokoj, albo przynajmniej wlasny kat, teraz musi go - musi ! wyboru nie dostal - dzielic z obcym mu smarkaczem. Wczesniej mial ojca dla siebie, teraz patrzy na ojca zajetego obca pania, a od niego samego oczekuja, ze bedzie nanczyc siedmiolatka.

          Powtorze, co juz napisano - to dorosli maja zadbac o integracje chlopcow i w ogole nowej rodziny. Oni, nie dzieci.

          --
          Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
          • tt-tka Re: Nowy związek a dzieci z poprzednich 02.12.19, 18:33
            E, pani po prostu musi przyjac do wiadomosci, ze dla syna partnera jej syn nie jest bratem, przyjacielem ani kolega z automatu. Moze sie nim stac, jesli rodzice doloza staran, i to madrze.

            Pani nigdy nie slyszala o nieprzyjemnych reakcjach starszych dzieci na rodzone rodzenstwo ? A co mowic o znienacka zjawiajacym sie...

            --
            Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
    • mamtrzykotyidwa Re: Nowy związek a dzieci z poprzednich 01.12.19, 23:12
      Twoja koleżanka jest głupia. To ona powinna się postarać, aby chłopcy mieli dobry kontakt, a nie dwunastolatek. To nie jemu zależy na dobrych układach w rodzinie, bo jemu ta rodzina do niczego nie jest potrzebna. To twoja koleżanka chce mieć rodzinę. Jak się będzie kłócić z partnerem o to, że jego syn nie bawi się z jej synem, to szybko te rodzinę straci. Dwunastolatki się już nie bawią, zwłaszcza z maluchami. To oczywiste, że woli siedzieć przy kompie, albo spotykać z kolegami. Siedmiolatek to dla niego maluch. Jeśli czasem gra z małym na kompie to już i tak dużo robi, bo dla niego to żadna atrakcja zajmować się takim maluchem, a interesu własnego w tym żadnego nie ma. Awanturując się i wymuszając na synu partnera zajmowanie się jej dzieckiem, doprowadzi do tego, że syn partnera znienawidzi i ją, i jej syna. Swojemu synowi, niech zapewni kontakt z kolegami w jego wieku, i niech nie wymaga od dwunastolatka, żeby opiekował się jej synem.
    • alpepe Re: Nowy związek a dzieci z poprzednich 02.12.19, 18:25
      Myślę, że kobieta powinna się puknąć, przecież to są światy między nimi. Co ma chłopak powoli wkraczający w dojrzewanie wspólnego z dzieciakiem?

      --
      "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka