Dodaj do ulubionych

Intercyza - co byscie zrobily na miejscu pana?

02.12.19, 10:59
Sytuacja jest taka:
Znajomy (nazwijmy go Nowak) znajduje sobie przesympatyczna jak mu sie zdaje kandydatke na zone, ktora w dodatku deklaruje, ze zalezy jej na jak najszybszym rozmnozeniu sie, raz z uwagi na wiek (32), a dwa wychowala sie w tradycyjnej rodzinie i co jak co ale dzieci to podstawa. Nowak prze-szczesliwy, bo jakos w poprzednich swoich zwiazkach do takich pan szczescia nie mial - raczej trafialal na takie, co to najpierw chcialy robic kariere, a dopiero potem zakladac rodzine. A ze sam tez chcialby zostac tata, to kandydatka pod tym wzgledem w sam raz.
Pani pochodzi z tradycyjnej rodziny typu slub koscielny musi byc (nie mowie ze rodzina katolicka, raczej taki typowo polski udawany katolicyzm czyli chrzest, bierzmowanie slub, bo co sasiedzi powiedza) w dodatku bardzo zamoznej. Pani dostaje mieszkanie od rodzicow i oczywisci obietnice pomocy materialnej wszelakiej.
Nowak wie, ze swiatopogladowo z rodzina Pani nie jest mu po drodze, ale "jakos to bedzie". Nowak jest po studiach, prace ma, wyglada ze z pania jest szczesliwy.
Dzien przed slubem pod dom Mlodych zajezdza ojciec panny mlodej, pakuje obydwoje do auta i ... surprise surprise ... wiezie do notariusza podpisac intercyze. Pani o planowanym spotkaniu u notariusza wiedziala wczesniej od wlasnego ojca, ale utrzymala te plany w tajemnicy przed przyszlym malzonkiem ...

Co robi ematka na miejscu Nowaka?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka