Dodaj do ulubionych

Co robią w domu i przy dzieciach Wasi mężowie?

02.12.19, 11:53
Drogie ematki: co robią w domu i przy dzieciach Wasi mężowie/partnerzy? Macie podział bardziej tradycyjny:
- mąż ma dużo zarabiać, robić remonty w mieszkaniu, noszenie ciężkich rzeczy, zakupów, zajmowanie samochodem, zmywanie, zabawa z dziećmi i ich kąpanie
- kobieta ma gotowanie, sprzątanie, pranie i prasowanie, opieka nad dziećmi i ich karmienie, urządzanie mieszkania, praca zawodowa, ale w mniejszej ilości czasu i mniej dochodowa a spokojniejsza (lub brak stałej pracy)
Chciałbym porównać czy jestem dobrym mężem i ojcem.
Ja w porównaniu do np. mojego ojca to dużo więcej robię rzeczy przy dzieciach i umiem też co nieco ugotować, ale mniej robię np. w remontach czy znacznie mniej potrafię z rzemiosła - np. nie robię sam mebli.
Obserwuj wątek
    • odnawialna Re: Co robią w domu i przy dzieciach Wasi mężowie 02.12.19, 12:15
      Wszystko robił prócz karmienia piersią. No dobra nie gotuje też, bo nie umie, tylko w weekendy jajecznicę na śniadanie robi.
      A tak nie ma żadnego podziału.
      Niestety pcha się do pralki, a że wcześniej wstaje w sobotę, to mam takie kwiatki jak biała wizytowa bluzka wyprana ze skarpetami. Sobota zawsze zaczyna się u mnie stresem, co on tam do pralki zdążył wrzucić.
      • turzyca Re: Co robią w domu i przy dzieciach Wasi mężowie 02.12.19, 20:50
        Wprowadziłam 10 pojemników na pranie i rozwiązałam problem. smile Pojemniki są małe, mają 10 litrów, mieści się w nich 4 kilo prania, więc skończyło się teżupychanie prania kolanem w pralce i rzeczy nie-do-uprasowania. Koszule i bluzki mają oddzielny pojemnik.
        A i nastawienie prania oznacza wrzucenie zawartości pojemnika do pralki i zaprogramowanie jej, skończyło się segregowanie prania, cały proces załatwia się migiem, zajmuje rano dodatkowe trzy minuty. Warto było poświęcić jeden caly kallax tylko na pranie, komfort niesamowity.

        --
        Entropia i chaos dnia codziennego
          • turzyca Re: Co robią w domu i przy dzieciach Wasi mężowie 03.12.19, 10:17
            >szacun !!!
            >w niewielkiej łazience byłam w stanie wygospodarować tylko 2: na białe i resztę

            To wynika z tego że w łazience nie ma miejsca na jakikolwiek pojemnik. big_grin W ogóle na jakikolwiek mebel. Jest niby duża ale kompletnie nieustawna (niemiecka myśl architektoniczna w szczytowej formie). Ustawiłam więc w przedsionku kallaxa i jego część miała być na pojemniki na pranie, a góra na ręczniki i inne szpeje okołołazienkowe. Po czym zanim zapełniłam regał, szlag mnie trafił podczas segregowania prania i zmieniłam przeznaczenie regału. Ręczniki wylądowały gdzie indziej, mniej poręcznie. Ale wolę musieć wejść na stołeczek przy okazji wymiany ręczników i ścierek niż się babrać w brudnym praniu. No i dzięki temu nie mam "dnia prania", rano wychodząc, zachodzę do pralni, wrzucam, wieczorem któreś z nas zdejmuje suche i wiesza mokre.

            --
            Dzenderowy potfur A.D. 1904
    • sofia_87 Re: Co robią w domu i przy dzieciach Wasi mężowie 02.12.19, 12:24
      Maz pracuje zawodowo, ja nie, wiec ja gotuje, maz czasem w weekendy, po prostu dlatego, ze ja gotuje lepiej smile
      Sprzataniem i prasowaniem zajmuje się nasza pani sprzatajaca.

      Dziecmi zajmuje się więcej ja, maz najczęściej odwozi syna do przedszkola, ja przywoze, kapiel, usypianie dzieci, karmienie, jak akurat wypadnie albo w zaleznosci od nastroju. Zakupy tez przeważnie ja, samochody odprowadza do warsztatu to z nas, które akurat ma czas.
      Ciezkimi pracami w ogrodzie, drobnymi naprawami itp. się osiedlowa "zlota raczka"
    • ichi51e Re: Co robią w domu i przy dzieciach Wasi mężowie 02.12.19, 12:24
      Normalnie sie zajmuje nawet wiecej niz ja w ramach swojego niepracowego czasu. Meble skrecam ja. Zakupy on. Sprzatanie on rekami Pani... gotujemy na zmiane. Uzupelniamy sie - ja lubie skrecac on kupowac ja chodzic na spacery on czytac

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • thaures Re: Co robią w domu i przy dzieciach Wasi mężowie 02.12.19, 12:33
      Mój mąż zarabia podobnie jak ja. Nigdy nie mieliśmy tarc z tego powodu. Przy dzieciach robił wszystko, chyba więcej niż ja i bił przy tym na głowę własnego ojca i teścia. Ale to już chyba normalne w dzisiejszych czasach.
      Raz w życiu mi powiedział, że prasowanie koszul jest kobiecym zadaniem i bardzo tego pozalowal, bo ciągle mu mówiłam co jest męskim zadaniem.
      Pranie robię sama, bo segregowanie ciuchów go chyba przerasta, a mnie pytanie o każdą rzecz wsadzaną do pralki. Gotuje ten, kto ma czas, tak samo ogarnianie domu, zakupy robimy wspólnie. Ja zajmuję się rachunkami (patrz pralka)
      Po ojcu-księciu, który musiał mieć wszystko podane pod nos i nigdy go nie widziałam np sprzatajacego to dla mnie nowość, w pierwszych latach małżeństwa byłam wręcz zszokowana i pewna, że trafił mi się wyjątek. Ale wiele koleżanek ma podobnych mężów.
      Aaa, urządzanie domu też spadło na męża, ja nie mam wyobraźni
    • kropkacom Re: Co robią w domu i przy dzieciach Wasi mężowie 02.12.19, 12:51
      Mąż nigdy ne był tylko od remontów (remonty zdarzają się raz na kilka lat) czy zabaw z dziećmi. Tak, przez lata jako jedyny utrzymywał naszą rodzinę. Dobrze gotuje, piecze, sprząta, obsługuje pralkę, odkurzacz i tak dalej. Robi zakupy. Z dziećmi chodził do lekarzy, na zebrania do szkoły. Wiedział jakie tabletki trzeba podać i na co dziecko choruje. Teraz też obsługuje kontrole gdzie młodzież nie może iść sama.

      --
      Nie płaczę, bo muszę, ale dlatego, że mogę...
    • klaramara33 Re: Co robią w domu i przy dzieciach Wasi mężowie 02.12.19, 13:02
      Ja z mężem dzielimy obowiązki według preferencji i posiadanego czasu. Np. bardzo rzadko jest problem z ugotowaniem , gdyż obydwoje to lubimy, gorzej ze sprzątaniem więc mamy ustalone , że ten który ma więcej teraz czasu więcej sprząta. Z dziećmi w sumie to nie ustalamy,np.wspólnie gramy w planszówki, wyjeżdżamy na różne atrakcje , w praniy jednak wyszło, że ja więcej czasu spędzam z córeczką a on z synem.
    • princy-mincy Re: Co robią w domu i przy dzieciach Wasi mężowie 02.12.19, 13:35
      Nie mamy scisle wyznaczonych rol, choc utarly sie pewne schematy.
      Maz rozwozi dzieci po placowkach i je odbiera, robi drobne zakupy (piekarz, miesny, warzywniak) w ciagu tygodnia, on woli odkurzac mieszkanie (ja nie znosze), robi pranie, wstawia i rozpakowuje zmywarke, on zalatwia sprawy samochodowe, zakupy elektroniki itp
      Ja rano robie dzieciom sniadanie (w tym sniadanie do szkoly), czesciej piore niz on, lubie sprzatac kuchnie (on nie znosi). Raz na jakis czas jade na wieksze zakupy.
      Obiady i kolacje robimy praktycznie na zmiane.
      Mebli nie robimy, maz lubi skladac jesli trzeba, pracujemy w podobnym wymiarze godzin.
    • swinki_trzy Re: Co robią w domu i przy dzieciach Wasi mężowie 02.12.19, 13:40
      Piersią nie karmił sad Reszta mniej więcej po równo, zależy kto ma czas. Gotuje, prasuje, sprząta itd., choć jak mam coś wyjątkowo delikatnego do prania to pilnuję sama. Nadgodzin w pracy nie robi (ja też nie). Remonty typu malowanie robimy sami, meble kupujemy i we dwójkę skręcamy, ale takie coś to raz na parę lat, jak coś większego do zrobienia to wzywamy fachowca. W sumie i w moim domu rodzinnym, i męża, było podobnie, ojcowie się nie wymigiwali, matki zawodowo pracowały, rąk sobie nie wyrywały, syfem nie obrastaliśmy, było ok.
    • beataj1 Re: Co robią w domu i przy dzieciach Wasi mężowie 02.12.19, 13:51
      Co robi mój facet: ogarnia całe "zewnętrze" domu - czyli koszenie, grabienie, przekopywanie, odśnieżanie i inne prace na zewnątrz. Plus dba o ogród.
      On ogarnia dzieci rano - czyli śniadanie ubranie i zawiezienie do szkół - ja rano tylko czeszę córkę i zajmuje się sobą - szykuje się do pracy. On odbiera dzieci ze szkół.
      W weekendy on szykuje dzieciom śniadania, bo ja lubię długo pospać.
      Ja gotuję resztę posiłków i zmywam. Sprzątanie ogarniam ja ale to on odpowiada za dopilnowanie dzieci by sprzątnęły u siebie w pokojach.
      On kąpie dzieci, ja usypiam.
      On wozi na zajęcia dodatkowe, bo ja mam wtedy zwoje zajęcia.
      Ja prasuje, pierze ten kto akurat wpadnie na taki pomysł.


      --
      Nie mam bałaganu. Moje rzeczy prowadzą koczowniczy tryb życia.
    • bialeem Re: Co robią w domu i przy dzieciach Wasi mężowie 02.12.19, 13:55
      Mąż ma dużo zarabiać. Niech borzu broń się nie tyka remontów, bo popsuje. Ma załatwiać rachunkowość i kwestie urzędowe (ja mam uczulenie). Od ciężkich rzeczy dostaje przepukliny albo napadu jojczenia. Przynajmniej mój egzemplarz. Już wolę nosić sama.
      Nie mam samochodu, ale jak bym miała, to się na tym zna, bo pracuje w branży więc od biedy może się zająć, ale gdyby przy tym nie pracował, to wolałabym załatwiać to ja. Jestem zdecydowanie bardziej sprawna manualnie. To ja skręcam meble i przykręcam śruby. Pewnie bym własne meble po chwili wprawy mogła zrobić - ojciec mnie nauczył.
      Ma czasem odkurzać, śmieci wynieść, organizować wyjazdy przynajmniej częściowo i ma być w razie potrzeby.
      Na pewno ma być jak chcę przegadać pracę i vice versa, ale pracujemy w podobnych zawodach i często odbijamy od siebie nasze codzienne problemiszcza. Do tego się chyba najbardziej przydaje.
      Ma czasem mnie zostawić w spokoju. Jak kiedyś organizowałam babski wieczór, to stwierdził, że on się wyniesie do hotelu obok sobie popracować.

      Ja gotuję, bo lubię. Czasem jak mam ochotę albo napad gotowania. Na codzień nie ma takiej potrzeby, bo nie ma potomków. Sprzątam tylko jak jest jakaś wyższa potrzeba typu gość, a pani sprzątająca na wyjeździe. Głównie pilnuję żeby w domu niczego nie brakowało.
      Zarabiam zdecydowanie mniej od niego głównie dlatego, że mam awersję do networkingu, nie lubię konferencji, nie chce mi się zmieniać wygodnej pracy i generalnie nie chce mi się bawić w politykę, a na wyższym etapie już trzeba.
    • hanusinamama Re: Co robią w domu i przy dzieciach Wasi mężowie 02.12.19, 14:18
      DOmem zajmujemy sie razem, bo tez oboje zarabiamy. Zapytaj sie starszej z kim sie lepiej lalkami barbie bawiło...Fakt gotuje ja ( bo to lubie i sprawia mi przyjemnosc|) ale wiekszosc domu sprzata mąż. A meble sobie w sklepie kupiłam.

      --
      "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • fantomowy_bol_mozgu Re: Co robią w domu i przy dzieciach Wasi mężowie 02.12.19, 17:25
      Pracujemy oboje na pełny etat, on traci więcej czasu na dojazdy. Zarabiamy dość podobnie (no, ja mniej o jakieś 10%). W domu angażujemy się również porównywalnie, aczkolwiek faktycznie mamy dość wyraźny podział. On ogarnia zewnętrze (ogród, koszenie trawy, odśnieżanie), pali w piecu (to już prawie nieaktualne - zrobiliśmy sobie sprawne ogrzewanie elektryczne i piec węglowy używany jest w sytuacjach wyjątkowych). Ogarnia też własnoręcznie remonty i naprawę samochodów (a że i dom, i auta mamy stare, to jest co robić).
      Ja robię zakupy, gotuję, częściej zabieram się za porządki (acz on sprząta dużo dokładniej, więc raz na jakiś czas go zaganiam do roboty). Pralkę i zmywarkę ogarniamy na bieżąco, kto akurat jest w domu.
      Przy dziecku robił wszystko poza KP, acz na początku faktycznie się bał i zabierał się do młodego jak pies do jeża (młody z tych niemowlaków, co to się darł z byle powodu i tylko pierś go uspokajała).
    • asia_i_p Re: Co robią w domu i przy dzieciach Wasi mężowie 02.12.19, 17:27
      Zakupy mąż (ale nie tylko noszenie, całość), gotowanie przeważnie ja, sprzątanie różnie - ja częściej zmywam i układam, mąż częściej odkurza, ściera kurze, itp. Okna mąż. Przy dzieciach zajęcia dodatkowe syna ja (są na miejscu), córki, jeśli trzeba, mąż (są we Wrocławiu, a ja niesamochodowa). Lekcje córki jak się zdarzy, częściej ja, ale jak nie mam czasu, odsyłam do męża (chociaż bierze tylko ścisłe), praca z synem głównie ja, bo to ja chodzę do specjalistów i wiem jak. Usypianie syna mąż. Remonty razem, ale hasło "A może byśmy . . ." rzuca mąż, bo ja szczerze nie cierpię. Finanse - po połowie, mamy zbiorczą tabelkę, z której widać, kto i z której pensji ma co zapłacić i wyciągnąć, działa.
      Podział nie jest w stu procentach równy, ale ja pracuję 5 min od domu, a on ponad godzinę od domu. On jak wychodzi o 5:40, to wraca o 16, 17 albo 18, więc siłą rzeczy odprowadzania do specjalistów nie weźmie, bo nikt nie chce się umawiać na takie pory, a dziecko też nie najlepiej wtedy pracuje.

      --
      The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka